5/10
Raz przeszedłem, z trudem(nie z uwagi na poziom trudności) kończąc 2 ostatnie rozdziały. Szczególnie zawiodło mnie rozwiązanie oblężenia, bo w tym widziałem potencjał na grywalność, porównywalną z BG1 czy 2.
Solidna technicznie, plusy za efekt mgły i za potwora ze świątyni Cyriica/bala (neootiaga?)
Fabularnie to dla mnie pomyłka. Skie, w pogoni za mieczem chaosu Koverasa, ginie, ale potem widzę ją żywą u boku ojca. Kiedy ponownie ginie, już się nie pojawia u boku ojca. O co chodzi - nie stać książęce elity na zwój rezurekcji?
Dałem 6 jako wypadkową obiektywnej oceny dodatku (7) i tego, w jakim stopniu trafił w moje gusta (5).
SoD okazał się większy, niż się spodziewałem, co ma swoje zarówno dobre, jak i gorsze strony. Choć to dodatek do pierwszej części gry, to pasuje mi charakterem bardziej do BG2; przemawiają za tym stylistyka map i "epickość" dodatku (podróż do Avernusa, fabuła z niebianinem i potężnym biesem); do tego, co stwierdzam z przykrością, za dużo jest tępej rąbaniny stworów. Sądzę w każdym razie, że SoD bardziej przypadnie do gustu tym graczom, którzy przedkładają BG2 nad BG1.
Lokacje są bardzo ładne, choć niektóre wydają się przeładowane - np. Podziemna Rzeka, gdzie znajdujemy i drowy, i ryboludzi, i spaczone istoty leśne, i duchowego smoka - jakby twórcy na siłę starali się pokazać, jakie to korzyści płyną z unifikacji gier z tego silnika.
Na plus liczę to, że całkiem dużo jest zadań pobocznych, a niektóre, jak to z krasnoludami, są sporego kalibru. Przejście wszystkiego zajęło mi chyba ponad dziesięć godzin i choć pierwsze pełne przejście było z pewnością interesujące, to na dłuższą metę dodatek jakoś szczególnie mnie nie oczarował. Kiedy będę po raz kolejny grał EET, to pewnie trzy razy się zastanowię, czy będzie mi się chciało przechodzić SoD po raz kolejny, i czy nie lepiej przeskoczyć od razu do BG2.
Bez owijania w bawełnę, Icewind Dale udający Baldura, tylko że ja nigdy fanem Icewindów nie byłem. Ukończyłem całkiem niedawno i przez większość rozgrywki zmuszałem się do grania. Fabularnie miałem wrażenie jakbym grał w jakiegoś moda i to niekoniecznie z tych lepszych. Tabuny wrogów na każdym kroku też niespecjalnie wpisują się w moją definicję satysfakcjonującej walki. Nigdy więcej.
Podejście 1: grałem krótko po premierze i odpadłem gdzieś w 9-10 rozdziale (jest chyba 12).
Podejście 2: odpadłem już po opuszczeniu Wrót Baldura, głównie przez problemy techniczne.
Podejście 3: grałem dla achievementów, spolszczenia i modyfikacji Lavy (choć ta dodawała tylko 1 zadanie do SoD) i ponownie dotarłem do 10 rozdziału po czym nie mogłem się zmusić do dalszej gry. Mam sejwy, więc dokończę w 2022.
Zarówno fabularnie jak i technicznie nie ma cudów (nadal są bugi). Jest kilka nowinek (np. zmienione skalowanie się poziomu trudności), a projekt lokacji i potyczek pomimo iż specyficzne, nie są złe (nie są też dobre). To trochę za mało aby wystawić grze pozytywną notę.
W ogóle odnoszę wrażenie, że SoD to rzemieślnicza robota bez duszy, produkt balduropodobny. Z bezpośrednich interakcji z ludźmi wynika też że 80-90% osób które w to grały, albo nie ukończyły kampanii, albo miały z grą żmudną przeprawę. Chyba tylko na forum Beamdog zobaczyć można huraoptymistyczne opinie (negatywne zapewne pobanowali). Jest jeszcze pozytywny review bombing ale to zapewne ci sami ludzie (żeby nie powiedzieć kultyści).
Jest wiele modyfikacji do których chętnie wracam więc kusiło mi aby wystawić 1/10. Ale mam świąteczny nastrój więc daję 4/10. To nadal rzecz warta sprawdzenia. Chociażby dla nowych lokacji (low-res, ale ładne), muzyczki oraz po to aby bardziej docenić oryginał. I przekonać się że komercyjne, wysokobudżetowe modyfikacje niekoniecznie są lepsze od tych darmowych, amatorskich.
Przeszedłem nie tak dawno temu i dla mnie 7/10 na tle BG1-2 (BG1 - 10, BG2 - 9, TOB - 7). Jakbym miał oceniać na tle POE 2 to solidne 4/10. Jakbym nigdy nie grał w BG i ogrywał SOD po POE to nie skończyłbym i rzucił w diabły :)
A mi dodatek sie baaaardzo spodobał. Nie jestem aż tak zapalonym graczem jak niektórzy z Was, nie znam serii BG na wylot, ale przy SoD po raz pierwszy od ukończenia BG2 (będzie już z dziesięć lat) poczułem "magię" Forgotten Realms i nastoletni klimat odkrywania nowych przygód w grze RPG. Ani POE1, ani POE2 nie dały mi tego uczucia. Chociaż uważam je za lepsze gry od SoD ;) Wg mnie dodatek niesłusznie ma słabą reputację wśród fanów.
_________________ Nigdy nie zdobył należnej mu sławy.
7/10 - niesamowita historia umiejętnie wpisana w losy bohatera co nie miał łatwgo życia, ani przed nią, ani po niej
Dudzio, wśród *polskich* fanów? ;) To takie chwalące się paleniem zioła gracze na forum tibii...
Nie odczułem, grając w SoD ani nieumiejętności, ani amatorskiego posmaku modów. Nic mnie zbytnio nie odstraszało, poza może brakiem polskiego dubbingu.
Fabuła niczego sobie. Nowe lokacje, poprawki, sprytne wykorzystanie starego silnika.
Ponieważ piszę z perspektywy osoby zupełnie neutralnie nastawionej do takich rzeczy jak persony trans, (nie da się tu uniknąć odniesień), myślę, że dodatek jest wart zaznajomienia z nim. No nie oszukujemy się, była burza o to, że pojawiają się rzekomo nowoczesne motywy. A to sprawa stara jak kolebka cywilizacji - patrz grecki mit o hermafrodycie. This is Sparta...
Pierwszy raz grałem w języku angielskim. Przez co umknęło mi dość sporo. Teraz zamierzam grać ze spolszczeniem.
Sezon burz Sapkowskiego, który też został umieszczony gdzieś "pośrodku" sagi to przy SoD czysta grafomania. I skok na kasę.
_________________ Jedyny, wiecznie trzeźwy satyr, który nie idzie z orszakiem Dionizosa. Miłośnik przyrody, a zwłaszcza pól, lasów.
Nie grałem w SoD, więc się nie wypowiem, ale ta skala ocen wydaje się trochę "niedorobiona". 3/10 "fabularnie to majstersztyk", a 5/10 "średnia fabuła"? Coś tu nie gra.
IMO całkiem solidnie- w dziesięciostopniowej skali 7,5, może 8.
Spoko fabuła, jak na miejsce w które musiał się ten dodatek wpasować, poprowadzona całkiem zręcznie. Rozwija niektóre postaci, mapy które dodaje wizualnie mi się podobały. Jasne, nie jest to majstersztyk, i arcydzieło, ale imo powrót po latach bardzo udany.
_________________ był szalony jak stado zajęcy na wiosnę, kiedyś kazał nam ściąć cały zagajnik dębów, bo uroiło mu się, że go szpiegują... a potem doszedł do wniosku, że były jednak w porządku i rozkazał nam je pochować.
- czy wy wiecie ile czasu zajmuje zakopanie dębowego lasu?
skala ocen wydaje się trochę "niedorobiona". 3/10 "fabularnie to majstersztyk", a 5/10 "średnia fabuła"? Coś tu nie gra.
No tak, dzięki za wytknięcie braku logiki.
Z ankietą, miałem problem przy argumentacji niskich ocen. Stąd 3/10 miało stanowić kontrast dla 2/10. Kontrast między fabułą a kwestiami technicznymi. Fabuła wydaje się ważniejsza więc lepiej oceniana. Ale fakt wprowadzilem niespójnosć skali ocen przez ten błąd.
Ruffle_truffle napisał/a:
10/10 - CRPG ROKU do tego" wspłaniała polonizacja (dubing i wogóle)"
To jest jawna kpina
Wiadomo dzięki znanym faktom iż jest to jawna kpina, ale też jest to jednocześnie - kryterium oceny maks. I chyba trafne, bo nie ma to jak dobry przekład i podłożony dźwięk.
Edit: Jeszcze w kwestii technicznej plus dla twórców za nowe Npc, a raczej za większość: Caelar,Corvin,Voghlina,Mkhiin. Glint(1minus na 4plusy) jest strasznie zinfantylizowany, jak Alora. Alorę uratował polski podkład dźwiękowy(w wersji ang.nie do zniesienia,gorsza nawet od Neery). Z Glintem mogłoby być podobnie. Widać jaką wartość ma dubbing.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum