Grałem... I szczerze powiem, że IMHO bez rewelacji. Niby wszystko jest, ładnie zaimplantowane zasady... Ale coś nie tak :). Nawet NWN wydaje mi się lepszy...
Wiek: 38 Posty: 256 Podziękowano 1 razy Skąd: Wrocław
Wysłany: 2005-06-02, 16:32
Grałem, przeszedłem... Zawiodłem się makabrycznie. Oczekiwałem naprawdę dobrego crpg, dostałem zaś zupełnie przeciętną, przynudzającą gierę, o skandalicznym jak na crpga czasie rozgrywki. Naciągane 6/10.
Zaprawdę zraziłeś mnie do tej gry :-P
Teoretycznie gra wydaje się fajna-świat Greyhawk, bazuje na edycji 3,5 (chociaż dla niektórych to może być akurat wada ;) )
Pewne jest że muszę zagrać samemu, ale powiedzcie czy ta gra naprawdę jest tak "straszna"?
I właściwie jak wygląda tam sposób prowadzenia drużyny? Po prostu słyszałem coś o jakimś podziale łupu i jakoś nie pasuje mi to do drużyny którą sami sterujemy.
Teoretycznie gra wydaje się fajna-świat Greyhawk, bazuje na edycji 3,5
3,5 niepełne, można by powiedzieć, ale system po dłuższym graniu jest całkiem ok.
Po opanowaniu kilku zaklęć i odpowiednich jej wykorzystaniu poziom trudności nie istnieje, ale magia zawsze była potężna w dedekopochodnych. Chociaż znikające złoto za czary mnie zawsze rozbrajało, mogli to lepiej rozwiązać :p
Cytat:
Pewne jest że muszę zagrać samemu, ale powiedzcie czy ta gra naprawdę jest tak "straszna"?
Jedyna słuszna metoda, bo jak mawiają de gustibus non est disputandum. Grę po upływie czasu wspominam całkiem miło, miejscami wciąga ale bez większych rewelacji po prostu, podtrzymuję to co pisałem wcześniej i tylko smutno pokiwać mogę głową wraz z Cruelem, bo czego innego się spodziewałem. Niemniej zagraj, sprawdź - a może akurat Ci podejdzie.
Cytat:
I właściwie jak wygląda tam sposób prowadzenia drużyny?
Tworzysz od jednego do pięciu osobników, startujących na poziomie pierwszym i doczłapać się mogą bodajże do 10 o ile dobrze pamiętam. Masz nad nimi pełną kontrolę, nie mają swojej osobowości itp.
Cytat:
Po prostu słyszałem coś o jakimś podziale łupu i jakoś nie pasuje mi to do drużyny którą sami sterujemy.
Łup zabierają najemnicy, dołączający npc, którym za usługi płacisz w ten czy inny sposób.
w przypadku nwn mówimy oczywiście o singlu, multi to inna bajka :)
Btw: korzystasz ze stworzonych postaci? - odpowiedź może już we właściwym dziale ;)
Nie, wszystko sam tworzę. Wolę sobie zrobić sam towarzyszy, z zaplanowanymi specjalizacjami w broniach, z wybranymi przeze mnie atutami (max lvl to 10, więc atutów jest niewiele do wyboru, dlatego te pierwsze są dość ważne) i statystykami.
kol napisał/a:
Co do ŚPZ (na ch*j piszecie Toee, skoro ma polski tytuł?), doszedłem tylko do pierwszej walki ;) Pierwsze miasto czy wieś było takie... rozwleczone, że mnie odrzuciło mocno :/
No chyba większość na tym etapie dało sobie spokój. Szczerze mówiąc, wpadając do pierwszego miasta człowiek nie bardzo wie za co się zabrać i wszystko faktycznie wydaje się takie rozwlekłe. Ale jak wejdzie parę questów, to już jest z górki, nie ma co się zrażać ;)
Nie, wszystko sam tworzę. Wolę sobie zrobić sam towarzyszy, z zaplanowanymi specjalizacjami w broniach, z wybranymi przeze mnie atutami (max lvl to 10, więc atutów jest niewiele do wyboru, dlatego te pierwsze są dość ważne) i statystykami.
Hmm, mi jedynie chęci na tworzenie starczyło na mnicha i barda -rozmówcę, druidkę i elfią kobietę maga przyłączyłem. Chcę jeszcze przyłączyć Elmo, bo czytałem pochlebne opinie. Pewnie stworzyłbym w całości drużyny, gdyby nie to, że zachciało mi się spać :P
Co do pierwszych wrażeń - do gustu przypadło mi, że postawiono na taktykę w walce i wiernie odwzorowano zasady papierowe. Do tego dla laików (dla mnie) tej edycji przydatny może okazać się podręczny samouczek ;)
A w BGI limit to 89000 lub 161000 z OzWM?
Co8 Modpack i po problemie(tzn. nie do końca, bo nadal jest limit, tylko wyżej... Bodaj 20?)
Vinci napisał/a:
Szczerze mówiąc, wpadając do pierwszego miasta człowiek nie bardzo wie za co się zabrać i wszystko faktycznie wydaje się takie rozwlekłe.
Eee, chodzi o Hommlet? Jakoś nie wydawało mi się nigdy rozwlekłe, od typowa wioska z typowymi(w ramach (c)RPG ) problemami - właśnie klimacik Hommlet i poziom rozbudowania, przyciągał mnie do gry w ToEE(oprócz samego systemu walki, który jest główną zaletą gry, oczywiście), więc raczej mamy odwrotne doświadczenia w tym temacie...
Jeśli coś mnie odrzucało od gry, to bardziej było to "drewniane" tłumaczenie, któremu zdecydowanie przydała by się redakcja i korekta, bo momentami aż zęby dzwoniły, nie mówiąc już o wybijaniu z klimatu rozgrywki...
Choć to też nie do końca wina samego tłumaczenia, bo i w oryginale część dialogów jest drętwa - co dziwi w sumie, bo technicznie sam system dialogowy z ToEE jest bardziej zaawansowany niż ten z BG, dałoby się pokusić o bardzo złożone dialogi, ale widać twórcom się nie chciało...
Przynajmniej twórcy Modpacka częściowo z tego systemu skorzystali, co się chwali - ogólnie, granie bez tego modu, to mordęga na którą bym się już chyba nie poważył - starczy, że "czyste" ToEE skończyłem raz, ze cztery lata temu, więcej mi nie trzeba.
Tak, ale w BG nie ma atutów, które dostaje się co poziomy ;) Dlatego ważnym dla mnie jest, żeby wybrać sobie na początku samemu te, które mnie najbardziej interesują, bo podczas gry nie dostanę ich już wiele, a wybór jest spory ;)
(BTW. to po ch*j piszesz BG, skoro mamy tłumaczenie! )
Torn napisał/a:
Co8 Modpack i po problemie(tzn. nie do końca, bo nadal jest limit, tylko wyżej... Bodaj 20?)
Hmm, chyba się wybierało ile z przedziału 10-20. No, ale bez limitu, to walka z Balorem to już nie jest to ;)
Chyba sobie zainstaluję tego moda. Można go na polską wersję instalować?
Tak, ale w BG nie ma atutów, które dostaje się co poziomy ;)
Na szczęście.
Vinci napisał/a:
Dlatego ważnym dla mnie jest, żeby wybrać sobie na początku samemu te, które mnie najbardziej interesują, bo podczas gry nie dostanę ich już wiele, a wybór jest spory ;)
Tego nie neguję, sam zwykle też tworzę sobie wszystkie postacie, właśnie z tego powodu, choć nie tylko atuty są ważne, wybór umiejętności też jest istotny, szczególnie jak nie uda się za dużo INTa wyrzucić...
Vinci napisał/a:
Hmm, chyba się wybierało ile z przedziału 10-20.
Ta, dokładnie, ale maksymalny możliwy to 20, o to mi chodziło.
Vinci napisał/a:
Chyba sobie zainstaluję tego moda. Można go na polską wersję instalować?
U mnie działa, ale ja mam pierwszą(? chyba, już nie pamiętam dokładne, w każdym razie, trzy CD, na trzecim jest trochę rzeczy typu tapety i jakaś archaiczna wersja modpacka) pudełkową, więc bez patchy... Jak w tej biedronkowej są zaimplementowane już, to nie wiem, czy nie pojawią się jakieś niekompatybilności, także musisz sam sprawdzić czy bangla...
U mnie działa, ale ja mam pierwszą(? chyba, już nie pamiętam dokładne, w każdym razie, trzy CD, na trzecim jest trochę rzeczy typu tapety i jakaś archaiczna wersja modpacka) pudełkową, więc bez patchy... Jak w tej biedronkowej są zaimplementowane już, to nie wiem, czy nie pojawią się jakieś niekompatybilności, także musisz sam sprawdzić czy bangla...
Jakiej wersji Co8 używasz? Bierzesz jakieś spolszczenie do tego? Aurelinus coś tam naskrobał o ToEE na TH, ale mam mieszane uczucia :P
Jak ostatni raz grałem, to IIRC używałem 5.5.0, aktualna to zdaje się 5.6.0(+patch do 5.6.1), teoretycznie 5.7.0 powinno być "na dniach", to jest jeszcze w tym miesiącu, ale...
Spolszczenia nie używam, bo jest do jakiejś archaicznej wersji.
Jak coś, to polecam Circle of Eight Forum, najwięcej konkretnych informacji o ToEE i jego modowaniu...
Gra leży na półce od niepamiętnych czasów. Pograłem jeden dzionek, zraziłem się niemiłosiernie banalnością świata gry (bo walki jakoś bym się w końcu nauczył) i brakiem wciągającej fabuły. Wywaliłem. Nie wróciłem.
P.S. Może ktoś chce kupić za, powiedzmy, dyszkę? :P
_________________ Life is too important to be taken seriously. - Oscar Wilde
Jakoś ToEE mnie do siebie nie przekonało. Wiązałam z grą spore plany, dużo czasu zajęło mi tworzenie drużyny, losowałam długo, by trafić na dobre cechy, ale pograłam trochę i szybko mnie odrzuciło. Niezbyt pasuje mi turowa walka, pewnie bym w końcu do niej przywykła, ale jakoś nie potrafiłam się wciągnąć w ten świat. Nie przekreśliłam jej jeszcze ostatecznie, póki co leży sobie i czeka na swoją kolej, podobnie jak wiele innych gier. Może kiedyś do niej wrócę i jeszcze mi się spodoba, ale w najbliższym czasie się na to nie zapowiada.
_________________ When the cold of winter comes
Starless night will cover day
In the veiling of the sun
We will walk in bitter rain
But in dreams
I can hear your name
And in dreams
We will meet again
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum