Apropo dodatków to zamiast UB czy WF radze wgrać JA v1.13, mod dzięki któremu na nowo można grać godzinami w w zwykłe JA2. Setki broni, ekwipunku, możliwości edytowania przedmiotów, edycja całej gry za pomocą pliku tekstowego, możliwości ogromne zwiększona trudność rozgrywki. W dodatku można stworzyć 6 osobowy oddział z IMP czyli najemników tylko pod nasze widzi mi się;P. Jedyne co brakuje temu dodtakowi to nowych postaci, jednak 6 IMPów:P oraz NPC z UB dostępne odrazu w MERC łatają tą dziure. POLECAM.
Tu się zgodzę. Ale kto powiedział zeby od razu robić ich 6ciu?
Fajne jest przede wszystkim to, że nie ma tego testu psychologicznego. Aczkolwiek na początku było zabawne i fajnie można było sobie charakter wyrobić...
Najbardziej w tym dodatku podoba mi się multum broni, aż sie idzie pogubić z tmym wszystkim. Dodatki do uzbrojenia, warunki atmosferyczne.
Czego natomiast nie polecam... Mianowicie możliwości podróżowania samoobrony po mapie... Strasznie irytujące, bo gdy chcesz sie władować do sektora i podciągnąć reputację, oni wchodza tam pierwsi i pozamiatane, żadnych dodatkowych punktów nie ma.
W dodatku można stworzyć 6 osobowy oddział z IMP czyli najemników tylko pod nasze widzi mi się;P.
Bez sensu. Wtedy gra traci cały swój klimat.
A ja nie sądze, gram 2 postaciami z IMP i jest ok. Poza tym zawsze możesz stworzyć nowych IMPów;) w środku gry i dać nietypowe umiejętności(elektronika, walka wręcz) co pomoże w niektórych sytuacjach.
Aha a ja lubie ruchomą samoobronę, bo w walce offensywnej jest ona lepsza niż w obronie;P
A ja nie sądze, gram 2 postaciami z IMP i jest ok. Poza tym zawsze możesz stworzyć nowych IMPów;) w środku gry i dać nietypowe umiejętności(elektronika, walka wręcz) co pomoże w niektórych sytuacjach.
Zależy od wymagań gracza. Dla mnie to jest bez sensu, ale skoro niektórym się to podoba to dobrze, że taki mod powstał.
Co do IMP-a, jak zwykle wygląda Wasz Rambo?
Mój standardowo biego z nożem podżynając gardła przeciwnikom. Jednak czasami gdy gram na ekspercie, strasznie wkurzająca jest jak gość przeżyje 3 ciosy w gardło i w następnej turze jeszcze przybiegną inni. Nie uważacie, że nożownicy są trochę dyskryminowani?
_________________ Chuck Norris nie zmienia się w zabójce - to by go tylko osłabiło.
Mój Rambo(Reaver) To specjalista od nocnych walk i broni automatucznej, nie bawie się w noże;) A drugi IMP to Angel, specjalistka od nocnych operacji i szkolenia(już zdobywając Cambrie ma grubo ponad 100 pkt szkolenia.
Ja się lubię pobawić w noże, gdyż poderżnięcie przeciwnikowi gardła daje więcej satysfakcji, niż ściągnięcie go ze snajperki. Trzeba bardziej kombinować, ale łatwo się nauczyć.
Moim zdaniem opłaca się robić IMPów ekspertów w jednej dziedzinie, niż dobrych w dwóch, ale to zależy chyba od preferencji gracza.
_________________ Chuck Norris nie zmienia się w zabójce - to by go tylko osłabiło.
Fajne są motywy nawiązujące do 1 część, Np spotkanie Mike-a najdroższego najemnika 1 części jako wroga. Podobała mi się muzyka "bardzo klimatyczna". Oraz mozliwosc grania w trybie fantastycznym -robaki niczym z Fallouta :P-.
Soul Reaver [Usunięty]
Wysłany: 2009-04-22, 20:53
Jagged Alliance 2... jedna z najciekawszych strategii turowych. Uwielbiałem w niej rozbudowany wątek ekonomiczny, liczną grupę naprawdę ciekawych postaci do wynajęcia, kapitalny system walki i kilka humorystycznych akcentów (fajnie przedstawiało się tworzenie w I.M.P. profilu własnego najemnika za pomocą serii pytań i przezabawnych odpowiedzi).
Poza tym nie ma to jak usadowić się na dachu budynku i spokojnie wyeliminować oddziałek czerwonych koszul paroma strzałami ze snajperki.
Poza tym nie ma to jak usadowić się na dachu budynku i spokojnie wyeliminować oddziałek czerwonych koszul paroma strzałami ze snajperki.
Najlepsze efekty daje współpraca kilk specjalistów, np. snajper, komandos, nożownik i spec od "czegoś cięższego".
Ja najbardziej lubię rozwalać po cichu nożem. (wiem, wiem za dużo Rambo...)
_________________ Chuck Norris nie zmienia się w zabójce - to by go tylko osłabiło.
Popieram. Jagged Alliance 2 jest najlepszą grą w swoim typie czyli: starcie oddziałów armii + strategia + turowa.
Obok Baldur's Gate 1 gra do której wracałem najczęściej.
Jedyne co mnie wkurzało to możliwości tworzenia własnej postaci.
Gracz musiał się sporo napracować żeby dodać własny portret nie mówiąc już o dźwiękach postaci, które są żałosne.
_________________ "Czemu czarodzieje nie rządzą światem?
Bo jakby dać im kawałek sznurka, każdy ciągnąłby w inną stronę" - Terry Pratchett
Trochę odświeżę, a co tam :) Moja przygoda zaczęła się od Wildfire, nigdy nie grałem w zwykłe JA2 i pewnie nie zagram, bo z tego co czytałem, to zmiany są raczej na plus, do tego więcej przedmiotów, miasta większe czasem o kilka sektorów, lepsza sztuczna inteligencja wrogów, których jest w Wildfire więcej i jeszcze parę dość logicznych pierdół w stylu - kolimatora nie można łączyć z celownikiem optycznym. Celownik optyczny zwiększa koszty wycelowania, pierwszy strzał kosztuje więcej PA, znaczy się. Nie ma przedłużaczy i dobrze, bo kto wpadł na taki pomysł, że mając metalową rurkę, trochę kleju i taśmy klejącej można skutecznie przedłużyć lufę pistoletu Do tego wyższa rozdzielczość i oddział może się składać z 10 najemników (ale dla innych to może być minus). Na minus zdecydowanie najemnicy, nie wiem jacy byli w podstawce, ale wiem, jacy doszli za nich. Masakra, gość drugi w rankingu A.I.M ma głosik jak jakiś ciptok i beznadziejne statsy. Branitz, który jest teraz najdroższym najemnikiem, też jest dość średni, lepiej prezentuje się Magic czy Shadow. Tyle, że dla mnie to żaden problem, praktycznie nie gram z najemnikami, wolę swojego IMP-a i rebeliantów. Jeszcze ta mafia, hmm, nie wiem, gdzie ona jest, nie spotkałem :P Może chodzi o ludzi, którzy atakują nas po załatwieniu Kingpina. Trochę to irytujące, załatwiłem Kingpina, sektor czysty, wychodzę, wracam i rzuca się na mnie pół miasta, w tym Tony :/ Potem wracam do Chitzeny, a tam w lokacji z ruinami walka między samoobroną, a cywilami uzbrojonymi po zęby. Może to jest ta mafia, ale nie było jej zbyt dużo :P
BoRo napisał/a:
wildfire zainstalowałem, i gdy zobacyzłem co zrobili Irze... (nigdy za nia nie przepadalem, ale zeby z niej zrobić jakiego dumbassa to juz lekka przeginka)odechciało mi sie... Tak wiec porzegnalem te wersje od razu. i pomyśleć ze taki byłem napalony, żeby ją w końcu dostać.
A co jej zrobili? Nie jest zła, do leczenia i szkolenia samoobrony się nadaje. Poza tym, ona nie jest żołnierzem, więc nie ma się co dziwić, że ma "trochę" gorsze staty. Mi służyła do wspomnianych już czynności, plus noszenie takich rzeczy, jak zestawy maskujące.
Soul Reaver napisał/a:
Uwielbiałem w niej rozbudowany wątek ekonomiczny
Nie bardzo wiem, o co Ci tutaj chodzi, wyjaśnisz? Zdobywanie kopalni i utrzymywanie z nich najemników?
Aeremar napisał/a:
Powiedziałbym, że mnóstwo.
Hmm, a wysyłaliście kiedyś kwiaty do Meduny? :D "Elliot, you idiot!" :P Fajna cut-scenka, szkoda, że Deidrrana nie reaguje na to, co napiszemy w karteczce, jeśli wybieramy coś z tych standardowych, np. "Dziękuję za cudowną noc" :P
Kallen napisał/a:
Mój Rambo(Reaver) To specjalista od nocnych walk i broni automatucznej, nie bawie się w noże;)
Mam takiego samego, zresztą zaraz stworzę temat o IMPach :) Początkowo w nocy rozwalałem jakimś karabinkiem szturmowym, ewentualnie snajperką, ale zaczęło mnie to po 3 mieście (Alma w moim wypadku) nużyć, więc przerzuciłem się na noże do rzucania, fajna zabawa :)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum