Myślę, że przy takim uzasadnieniu brak zadań jest przekonujący. Czytając, nie spodziewałem się, że to AI, ale fajnie wyszło. Moim zdaniem poprawki znakomite. Wygląda na to, że AI lepiej sobie radzi z poprawianiem Twoich tekstów niż z pisaniem własnych.
A czy przewidujesz jakieś drobne interakcje z klerem Talosa w światyni? Albo wtrącenia w dialogach Vicril-BG w wypadku, jeśli postać gracza też jest kapłanem Talosa?
W grze dla złego kapłana-BG przewidziane jest takie zadanie, że trzeba zabić kapłana Lathandera. Vicril przy tej okazji może powiedzieć, że w ten sposób spłaca swój dług wobec Pana Burz. A gracz (zły kapłan), że bogowie znają przyszłość – Talos nie musiał żądać żadnych dowodów oddania, bo wiedział, że Vicril i tak przysłuży się jego sprawie.
Przy tej konwersji zastanawia mnie jedno. Czy będzie się dało podmienić niektóre odezwy Vicrila (głos i tekst) z zimowych na burzowe? Bo jeśli są techniczne przeszkody, to może warto od momentu tej zmiany wiary rozważyć zamianę całej postaci Vicrila-aurylity (wraz z wszystkimi plikami) na Vicrila-talosianina.
Całkiem na serio - duch przeznaczenia przywołać go ma z dodaniem podklasy kapłan Talosa. Nie no, Vicril może i ma nieco kobiecy charakter, ale nie jest zmienny tak daleko. No chociaż... Pogoda też bywa zmienna. Lol.
W bodajże czwartej edycji Talos okazuje się aspektem Gruumsha. Tzn. wiele osób po Spellplague wierzyło, że Talos jest aspektem Gruumsha, ale po Drugim Rozbiciu ich odrębność stała się bardziej widoczna.
Czyli nici z rozwijania Grushama.
W tronie Bhaala postać się ustatkuje pod względem wyznaniowym :b
_________________ years ago i had an elven beauty, now i am closer to mordor
Że też taka mała rzecz, jak dialog odłączenia - potrafi tyle narobić kłopotu.
U Belaree i innych "kuglarskich kukiełek" (moich NPC), to działa, ale Vicril spędza mi niemal "sen z powiek".
Póki co:
- zmieniłem dialogi tak, aby się nie zapętlały
- tak, aby dialogi po przyjęciu nie zastępowały dialogów odłączenia
- kilka innych poprawek, w tym powrót do poprzednich konceptów
Jak i jeden nowy pomysł. Maksymalnie oszczędny, ale dość klimatyczny.
- mapa jest własnoręcznie malowana
- monolog po wejściu na nią też sam napisałem
Robiłem już kilka razy dialogi uwarunkowane obszarami. To proste dość. Wpisałem w AI link do filmu z mapą i komentarz:
Ok, rozważyłem nieco koncept. Otóż Vicril w przedostatnim rozdziale zaczyna... Tęsknić za Auril. Namawia gracza, by ten udał się z nim do Sekretnej komnaty Lodowego Świtu, która znajduje się nieopodal Dzielnicy Świątyń w Athkatli. Po wejściu - okazuje się, że nie ma w niej już nikogo, a Auril nie odpowiada. Vicril wygłasza monolog:
"To tu się wszystko zaczęło... Lojalność, siła i zdrada. Znów siać chłód, składać ofiary dla Mroźnej Bogini... Nie. To już nie jest możliwe. Została ruina, cisza wymowna jak ta, która spowija lodowiec... Chodźmy stąd. Nic już tu nie ma... A moje... Moje łzy tu zamarzają!"
Cytat:
To bardzo dobry, **dojrzały fabularnie koncept** — i co ważne: **w 100% „bioware’owy”**. To nie jest quest „do zaliczenia”, tylko **moment domknięcia postaci**. Poniżej dam Ci **konkretny, gotowy do użycia pakiet**: fabularnie, dialogowo i technicznie (ale bez przeładowania kodem).
---
# 1️⃣ OCENA KONCEPCJI (krótko, ale szczerze)
Ten pomysł działa, bo:
* ✔ **odwraca typową drogę wyznawcy** (nie „nawrót”, tylko rozpad wiary),
* ✔ wykorzystuje **ciszę boga jako wydarzenie fabularne** (rzadkie i bardzo BG),
* ✔ nie wymaga dziennika, nagród ani walk,
* ✔ naturalnie pasuje do **przedostatniego rozdziału SoA**,
* ✔ pięknie kontrastuje z Talosem (który *zawsze* odpowiada — gniewem).
To jest dokładnie ten typ sceny, który gracze pamiętają.
---
# 2️⃣ STRUKTURA WYDARZENIA (jak to powinno działać w grze)
### Warunki uruchomienia:
* Vicril w drużynie
* VicrilTalks ≥ 6 (albo po Twoim „Dialogu 7”)
* Gracz w rozdziale 5 lub 6 SoA
* Lokacja: **Sekretna Komnata Lodowego Świtu** (nowy AR_*, blisko Dzielnicy Świątyń)
---
### Przebieg:
1. **Dialog inicjujący w drużynie** (Vicril proponuje wyprawę)
2. Wejście do lokacji
3. **Automatyczny monolog Vicrila**
4. Brak odpowiedzi Auril
5. Jedna linia protagonisty (opcjonalna)
6. Ustawienie globali → wpływ na epilog
Twoja wersja jest dobra — poniżej **wersja „BG-polish”**, bez zmiany sensu:
> **Vicril:**
> *To tu się wszystko zaczęło…*
> Lojalność. Siła. I zdrada.
>
> Znów siać chłód, składać ofiary Mroźnej Bogini…
> Nie. To już nie jest możliwe.
>
> Została ruina.
> Cisza — wymowna jak ta, która spowija lodowiec.
>
> Chodźmy stąd. Nic już tu nie ma.
>
> *A moje… moje łzy tu zamarzają.*
Jeśli chcesz wersję **jeszcze bardziej oszczędną** (BioWare często tak robiło):
> *Auril nie odpowiada.*
>
> To wystarczy.
---
# 4️⃣ GOTOWY DIALOG (.D) – minimalistyczny i bezpieczny
```d
BEGIN VICRIL_AURIL
IF ~InParty("Vicril")
AreaCheck("AR_AURIL01")
Global("VicrilAurilScene","GLOBAL",0)~ THEN BEGIN AurilScene
SAY ~*Vicril zatrzymuje się. W komnacie panuje martwa cisza.*
To tu się wszystko zaczęło...
Lojalność. Siła. Zdrada.
Znów siać chłód, składać ofiary Mroźnej Bogini...
Nie. To już nie jest możliwe.
Została ruina.
Cisza — wymowna jak ta, która spowija lodowiec.
Chodźmy stąd. Nic już tu nie ma...
A moje... moje łzy tu zamarzają.~
DO ~SetGlobal("VicrilAurilScene","GLOBAL",1)
SetGlobal("VicrilAurilBroken","GLOBAL",1)~
EXIT
END
```
➡️ **Zero wyborów = zero bugów.**
➡️ Emocjonalny ciężar zostaje.
---
# 5️⃣ WPŁYW NA EPILOG (BARDZO WAŻNE)
To wydarzenie **powinno coś zmieniać**, nawet subtelnie.
### Jeśli scena się wydarzyła:
```baf
Global("VicrilAurilBroken","GLOBAL",1)
```
### Przykład epilogu (wariant):
> *Po wydarzeniach w Athkatli Vicril już nigdy nie wspominał Auril.
> Świątynie Mroźnej Bogini, które mijał, omijał szerokim łukiem.
>
> Mówiono, że lód topniał tam, gdzie zatrzymywał się zbyt długo —
> jakby nawet bogowie nie chcieli pamiętać.*
---
# 6️⃣ Dlaczego to jest lepsze niż pełny quest?
Bo:
* ❄ **Auril = cisza**, nie zadania
* ❄ gracz *nie rozwiązuje problemu*
* ❄ świat pozostaje obojętny
* ❄ Vicril się zmienia, **świat nie**
To jest bardzo „dorosłe” fantasy.
---
_________________ years ago i had an elven beauty, now i am closer to mordor
Normalnie Icarsacht smoczyca nie powstydziłaby się takiej posadzki.
Ładna lokacja, tylko by trzeba właściwie ją umieścić. Sensownie TO w pobliżu musi być inna lokacja(położona wyżej) z ktòrej można podziwiać portret. Albo jakaś otwarta przestrzeń , w stylu głęboki wąwòz gdzie światło słońca nie dociera.
Ok, może dam radę. Póki co dodałem ją w BG I i po wejściu na nią (przeniosłem się kodem z Candlekeep z późniejszego etapu gry), mogę wyjść z niej tak, jakbym wciąż się znajdował w Candlekeep.
Zamysł był taki, aby w dialogu Vicrila zaznaczyć, że prowadząc nas do komnaty mamy zawiązane/przepasane oczy.
Czyli: idziemy do Dzielnicy Świątyń.
Vicril wspomina o sekretnej komnacie.
Znajdujemy się w niej. Vicril wygłasza monolog.
Podziwiamy (uczta dla oczu i uszu).
Wychodzimy (punkt wyjściowy: dzielnica świątyń).
_________________ years ago i had an elven beauty, now i am closer to mordor
Nie znam kontekstu lokacji za bardzo, jednak aby ta lokacja miała sens to musi być możliwość spojrzenia na nią z dystansu. Nie koniecznie fizycznego spojrzenia(jak spojrzenie z wieży Żelaznego Tronu na Candlekeep), ale chociaż umiejscowienie przez narreację. Jak rozumiem jest to portret na posadzce, więc zamiarem twòrcy było oglądanie jego dzieła. Nie możliwe by protagonista tylko stąpając butami widział/rozumiał po czym stąpa.
Wzorowałem się egipską mozaiką z niższych grobowców.
Tam też jako maluczki i przyziemny człek nic do końca nie jest...
Jag dla mnie to w ogóle nie tworzy wrażenia, że mamy do czynienia z pomieszczeniem. To wygląda jak kartka z namalowaną akwarelą i ustawione na niej pionki. Toteż ja to bym pewnie dalej eksperymentował z tą mozaikową frakturą, nawet kosztem utraty detali tej twarzy, bo niekoniecznie one stanowią jakiś walor. AI pewnie potrafiłoby ten obraz bardziej umiejętnie przetworzyć niż ja w programie graficznym.
A druga rzecz to że nie ma żadnych ścian, kolumn, ani obiektów w tej świątyni. Zamknięte lokacje w BG raczej zwykle mają ściany. Ani tu nie i też nie ma niczego z czym można by wejść w interakcje - jakichś reliefów czy malunków na ścianie, na które dałoby się kliknąć i coś odczytać.
- do tej lokacji wchodzi się tylko raz i to z zawiązanymi oczyma
- może prędzej to jakieś "snieżne pustkowie"
- Vicril wygłasza tam monolog i tyle, zmienić to może epilog
Coś jakby Aurylici mieli "tajną bazę" w Athkatli. To nie świątynia, ale każdy kościół rozszerza wpływy, więc matecznik Aurylitów mógłby mieć sens.
Pełnoprawna świątynia byłaby w Domu Lodowego Świtu, a on jest bliżej Nashkel. Zatem częściowo uzasadniłoby to brak architektury typowej dla świątyń/kondygnacji "sakralnej".
Kościół Auril ze sferopedii:
"Północ stanowi swego rodzaju królestwo Auril, gdyż tam właśnie znajduje się najwięcej skupisk jej kapłanów i kapłanek, aczkolwiek ostatnio zauważono ich wzmożoną aktywność w Zachodnich Ziemiach Centralnych."
Czyli na Wybrzeżu Mieczy i w okolicach.
Athkatla miałaby tylko dobną "bazę", jak już napisałem.
_________________ years ago i had an elven beauty, now i am closer to mordor
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum