tu sie tez ciagle klika ^^. Hack and slash polega na masowej wyżynce potworów i nie jest to termin, który pochodzi od acion-rpega diablo lecz od motywu mało fabuły dużo walki. Termin również stosowany w papierowym rpg więc mylisz się IWD to hack and slash ubrany w turowe ubranko.
Soul Reaver [Usunięty]
Wysłany: 2009-03-13, 10:22
Do plusów Icewind Dale zalicza się sugestywny klimat Doliny Lodowego Wichru, ciekawe postacie, dobra główna oś fabularna. Bezwzględnymi minusami są:
- Brak interakcji pomiędzy członkami drużyny
- Brak rozbudowanych zadań pobocznych
- Obie części IwD korzystają z przestarzałego (w momencie wydania gier) engine'u graficznego
- Prawie non stop walka. Trąci przez to klasycznymi CRPG (Wizardry i.t.p.)
Jest to wedłud mnie bardzo dobry hack & slash głównie dzięki swojemu wspaniałemu klimatowi mroźnej północy:]i zadaniom głównym, które są klimatyczne i rozbudowane. Ale niepodoba mi się liniowość, którą coraz bardziej daje się zauważyć (bynajmniej w 1) i wspomniany przez pana powyżej:] brak interakcji...
_________________ Mogę być głupi ale ty zawsze będziesz głupszy!
W Icewind Dale nie grałam zbyt długo. Zniechęcił mnie brak tego, co w grach cRPG cenię najbardziej - rozbudowanych NPC z własną osobowością, interakcji między członkami drużyny i dobrej fabuły. Niby można było stworzyć własnych towarzyszy, ale to jednak nie to samo, jak dla mnie były to po prostu marionetki bez wyrazu. Gra nastawiona jest głównie na walkę, co w większej ilości mnie nie kręci. Plusem jest na pewno miejsce akcji, Zapomniane Krainy, mało tego, bardzo klimatyczna Dolina Lodowego Wichru. Póki co od oceny się wstrzymuję, bo w sumie grałam w IwD raczej dawno i dość szybko się zniechęciłam. Może przyjdzie czas, kiedy do tej gry powrócę i zmienię zdanie, ale prędko to nie nastąpi :P.
_________________ When the cold of winter comes
Starless night will cover day
In the veiling of the sun
We will walk in bitter rain
But in dreams
I can hear your name
And in dreams
We will meet again
Wiek: 36 Posty: 1174 Podziękowania: 38/15 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-12-15, 18:16
Luinel - coś dla ciebie. Towarzyszy jest jednak tylko piątka, więc mod jest na jeden raz.
O, jeszcze się nie wypowiedziałem w tym temacie. Minusy IWD to: brak fabuły, niekończące się walki z hordami miernoty, słaby system tworzenia i rozwoju postaci, liniowość oraz wszechogarniająca nuda. Gra ma na szczęście kilka zalet, takich jak niezła muzyka, ładne i klimatyczne lokacje oraz niektóre wątki poboczne (historia Dłoni, Głębi Dorna, Hordy i pewnego drowa). No i powyższy mod, dzięki któremu można przejść IWD z przyjemnością. Niestety, bez niego jest to najgorsza gra na Infinity, najsłabszy twór Black Isle i ogólna cienizna. Dwója w szkolnej skali ocen.
Icewind Dale ma swoje plusy. Przede wszystkim klimat części lokacji, tutaj na czoło wychodzą Easthaven i Kuldahar. Zawdzięczają to zwłaszcza ścieżce dźwiękowej, która nie odbiega jakościowo od tej z Baldura. No i chyba na tym plusy się kończą, a zaczynają się braki. Brak zadań poza tymi narzuconymi przez główną oś fabuły. Nie ma przyłączalnych NPC i wszystkiego, co z nimi jest związane. Praktycznie nic, tylko walka i ciągłe kluczenie po podziemiach. Gra w zasadzie na jeden raz.
Wiek: 36 Posty: 1174 Podziękowania: 38/15 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-12-15, 20:43
Saiya-jin napisał/a:
W przypadku 2 nawet przyjemną.
Przyjemną i do tego bardziej konkretną niż "W dolinie jest Zło - znajdź je". No, ale to nie temat o IWD2, które to, swoją drogą, uważam za grę zdecydowanie lepszą (jedynka wygrywa tylko wyglądem lokacji).
A ja skłaniam się bardziej ku pierwszej niż ku drugiej części. Przede wszystkim dlatego, że w jedynce niewiele jest niepotrzebnego wyposażenia, w zasadzie wszystko co się tam znajdzie jest bardzo przydatne (w dwójce przesadzili z ilością stuffu imho).
Brak NPCów nie jest wadą, gdyż ta gra taka właśnie miała być - sami tworzymy drużynę od A do Z (zresztą dla wybrednych jest IwD NPC project).
Fabularnie też wolę jedynkę, mimo iż to stary oklepany schemat.
Ichi [Usunięty]
Wysłany: 2009-12-21, 20:38
Osobiście bardzo ID lubię i nie zgodzę się z tym, że ma brzydką grafikę. Jest to jedna z tych wspaniałych gier o ręcznie malowanych planszach co dla mnie już podwyższa ocenę gry ;D do tego zimowy klimat. Nie jest to może gra jakoś bardzo wyszukana, ale daję wielką frajdę a i fabuła ciekawa jest. Zdecydowanie bardziej też lubię ID1 niż ID2, ID2 męczy mnie zawsze początkiem w Luskan, przez co gdy myślę o tej grze to totalnie odechciewa mi się jej w ogóle ruszać.
A no i muzyka, chyba nawet bardziej podeszło mi do gustu to co Soule zrobił w ID niż BG :) - z ID pamiętam mnóstwo utworów, a z kolei z BG main_theme i może kilka innych :(
Rob
Wiek: 39 Posty: 189 Podziękowania: 6/11 Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-03-10, 16:11
Ichi napisał/a:
Osobiście bardzo ID lubię i nie zgodzę się z tym, że ma brzydką grafikę. Jest to jedna z tych wspaniałych gier o ręcznie malowanych planszach co dla mnie już podwyższa ocenę gry ;D do tego zimowy klimat.
O to to - przyznam, że ostre opinie na temat grafiki w IWD wprawiają mnie w osłupienie. Moim zdaniem bije ona na głowę oba Baldury pod względem dbałości o szczegóły i ogólną schludność, i przyjemność dla oka.
Grę oceniam na 9, czyli 4+, czyli tu zaznaczyłem 4. IWD ma swój niepowtarzalny, osobliwy klimat - albo się go czuje, albo nie. Ja akurat czuję. Ma pewne wady, jak liniowość (która gra tego nie ma?) i brak przyłączalnych NPC, ale gra się jak najbardziej przyjemnie, choć może rzeczywiście odrobinę za łatwo odnosimy zwycięstwa (nie próbowałem jeszcze gry w trybie Serce Furii, więc nie wiem, na ile trudniejsze są wówczas walki).
Wiek: 38 Posty: 422 Podziękowania: 35/11 Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-03-10, 16:41
Rob napisał/a:
nie próbowałem jeszcze gry w trybie Serce Furii, więc nie wiem, na ile trudniejsze są wówczas walki
W cholerę. Personalnie uważam, że Serce Furii w IwD 1 jest lepsze niż w drugiej części. W dwójce w dużej mierze HoF opiera się na dowaleniu *watahy* wrogów, w jedynce lepiej to zostało zrobione, chociaż na przykład przejście tej wysepki z umarlakami w HoW napsuło mi krwi straszliwie... No i jedynka na hof nie ma tego wkurzającego buga który awansuje drużynę do 30 levelu i nadaje jej status "boskość". ^^
W końcu ruszyłem i zbliżam się do końca. Póki co fabuła nawet mi się podoba, choć ona i questy poboczne sprowadzają się do "ktoś oszalał/stał się duchem/stał się nieumarłym/złych lich, wybij wszystko w lokacji i wróć". Poza tym, jak mniemam, trzeba wracać do pewnych miejsc i strasznie się w tym pogubiłem (np. powiedziałem Orrickowi o Odciętej Dłoni, a on mi coś o jakiejś księdze... huh? ALBO ten elf w tym dziwnym ogrodzie, nie wiem skąd wziąć dla niego wodę).
Walka, czyli kwintesencja sagi IWD, jest bardzo miodna. Wyzwanie zrównoważone, nie za łatwo, ale też nie trudno (choć początek do najprostszych nie należy, chyba najtrudniejsza do zaczęcia gra na IE). Jedna wada co do ekwipunku - wybrałem wojownikom różne specjalizacje, a co w kółko dostaję? Miecze... wielkie czy duże, ale ciągle te przeklęte miecze. Dobry topór czy halabardę musiałem sobie kupić w Kuldahar, heh.
choć początek do najprostszych nie należy, chyba najtrudniejsza do zaczęcia gra na IE
Naprawdę ? Aż z ciekawości zapytam co jest trudnego i jak to jest trudniejsze od walki pod pomocna dłonią z BG 1 ?
Cecylio napisał/a:
Miecze... wielkie czy duże, ale ciągle te przeklęte miecze.
Wady losowego rozmieszczania artefaktów, czasem dostajesz wspaniałe rzeczy, czasem słabe
Cecylio napisał/a:
trzeba wracać do pewnych miejsc
Chyba sporo rzeczy trzeba przynieść z kolejnych lokacji, że skończyć wszystkie z pomocnej dłoni
_________________ [Dzisiaj 22:47] Jolan: Hmm, w sumie w komentarz twórców było wiele o rozbudowie twierdzy. Co jeśli można dobudować zamtuz?
[Dzisiaj 22:49] Tuldor88: Wtedy będzie to już "ku***sko dobra twierdza" :P
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum