Poprzedni temat «» Następny temat
[serial] The Witcher
Autor Wiadomość
torian 


Wiek: 30
Posty: 905
Podziękowania: 28/12
Wysłany: 2020-01-23, 20:35   

Wiesław zbiera raczej średnie recenzje ale o kontynuacji serialu decyduje oglądalność a nie jakość więc kolejne sezony prawie pewne.
_________________
Filmweb
Lastfm
Lubimy czytać
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Kinski 
Dziecię Bhaala
Zajebójca

Wiek: 40
Posty: 1393
Podziękowania: 91/1
Skąd: Białoruś
Wysłany: 2020-01-24, 13:42   

Problemem większości z nas jest to, że oglądamy z "balastem" książki, gry i serialu polskiego. Np. serialowy Geralt brzmi jak gamingowy angielskojęzyczny. W serialu Netflixa nie jest to dla mnie przeszkodą, ale angielska wersja gry jest dla mnie niegrywalna. Ugłosowienie gry stoi o kilka półek niżej niż polska wersja. Anyway,
Serial oglądałem z napisami, bo dubbing angielskojęzycznych filmów - jak dla mnie - powinien być karany. "Balast" ma to do siebie, że mieliśmy/mamy/będziemy mieć - często niesprecyzowane, ale jednak jakieś - oczekiwania w stosunku do produkcji postksiążkowych. Jednak zarówno w przypadku gry jak i serialu pewne elementy zrobiono lepiej, a inne wypadają słabiej. W serialu naprawdę dobrze wypadają postacie - przede wszystkim Geralta, Yen i Jaskra. W przypadku tego ostatniego i nawet Yennefer, mam wrażenie, że czasem nawet lepiej i ciekawiej wypadają niż Geralt. Największym rozczarowaniem jest Ciri. Dziecko Czarnego Słońca zachowuje się jak rozkapryszona gówniara, która w ogóle nie zna świata, bo babcia trzymała ją pod kloszem przez całe życie. Możliwe, że to było zamierzone, a potem się dziewczę wyrobi - dla kontrastu.
Ogólnie jednak, nawet jeśli role odgrywają ciemnoskórzy aktorzy (ale czarna przywódczyni elfów to już lekka przesada) - postacie są dobre. Wyjątkiem jest Ciri i Czarna Kawka jako smok. Smok lepiej został "zrobiony" w polskim serialu, a to o czymś świadczy.
Świat też mi się podoba - dużo kontrastów. Mamy i błoto (powiedziałbym, że nawet sporo), i koronki. Niekiedy widać, że producenci nie mogli sobie pozwolić na rozmach, jak w przypadku "Gry o tron" czy "Carnival Row" (nawet lepsze porównanie, bo też jest mrocznie i syfiasto), ale i tak jest nieźle.
Muzyka - naprawdę bardzo dobra i dopasowana. Można rzygać "Toss a coin to your Witcher", ale serial musi dodać coś nowego, stąd "Yennefer origin" i wątek z dopplerem.
Magia często jest nieprzekonująca, szczególnie w bitwie ostatniego odcinka wygląda na przekombinowaną. "Potężna" Yennefer, która "chce wszystkiego" ucieka przez 3 portale przed jakimś zapyziałym zabójcą. Trochę się to nie klei. Cóż, wydaje się, że najlepiej jest podejść do serialu bez oczekiwań i po prostu cieszyć się z różnego rodzaju głupotek.

Natomiast trochę z innej beczki - zastanawia mnie polityka Netflixa dotycząca wypuszczania całych sezonów od razu. Hype będzie trwał, ale będzie się wygaszał. Wróci pewnie 2-3 miesiące przed publikacją kolejnego sezonu. Cały sezon powoduje natychmiastowy przesyt jednak. Z drugiej strony małe dozowanie w stylu HBO też się sprawdza. Pewnie kwestia kalkulacji finansów.
_________________
Baldurs Gate - youtube | Children Of Bhaal - youtube | Twitch
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
Valsharess
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 32
Posty: 1800
Podziękowania: 136/151
Wysłany: 2020-02-11, 13:15   

Ok, skoro Wieśmin dotarł i na CoB to się o tym wypowiem.

Słowem wstepu - swoją przygodę z Geraltem zacząłem od serialu TVP z 2002r. Miał kilka momentów niezłych ale ogólnie strasznie skrzywdził świat stworzony przez Andrzeja Sapkowskiego (dalej Sapek/AS) o czym jednak dowiedziałem się.. tak może 5 lat temu kiedy po pewnym casie (i zapomnieniu jak straszny był nasz rodzimy serial) kupiłem pierwszą ksiazkę by zerknąc jak to jest w oryginale... wciągnąłewm się i wkrótce przemieliłem wszystkie 8 ksiąg (2 zbiory opowiadań, 5 cyklu wiedźmińskiego i Sezon Burz). Za ciosem poszły Gry od W1 przez W2 aż na W3 kończąc...
Jak niektórzy wiedzą przed grą Wiedźmin CDPRedsów ktoś już proponował ASowi zrobienie czegoś na podstawie ww uniwersum ale nic z projektu nie wyszło - dlatego gdy CDPR zwrócił się z propozycją wydania gry AS zażądał od nich 30 tysięcy z góry zamiast % od zysków uważajac iz tym razem skończy się jak poprzednio. Każdy kto średnio ogarnia rynek gier wie jaką popularnością cieszy sie seria - AS sądził się z nimi (poszedł do sądu by mu więcej kasy dali mimo iż sam % od zysku nie chciał :P) do końcówki 2019 więc jak nietrudno zgadnąć na jakiekolwiek pytania o gry był niezbyt rady odpowiadać i mocno mu ciśnienie podnosiły. Osobiście uważam iż (pomijajac kilka kwestii jakie się studiu nie udały) seria gier bardzo ładnie wpisała się w świat wykreowany przez ksiazki i została udaną kontynuacją... no dobra, teraz przechodzimy do meritum (albo przynajmniej mniejszego lania wody).

Serial: Serial w przeciwieństwie do gier nie przedstawia losów postaci znanych z cyklu wiedźmińskiego po jego ostatnim tomie. Nie jest kontynuacją a czymś co przedstawia ten sam przedział czasowy co ksiazki... nie jest jednak ekranizacją a adaptacją, wiec zamiast sztywno trymać się 'kręgosłupa' jaki nam literatura stworzyła pozwala scenarzystom i reżyserom swobodnie ponieść się wodzom fantazji. Jak Netflix zaznaczał kilka razy AS został "oficjalnym konsultantem" z jakim dyskutowano kwestie w serialu poruszane... Hmm, efektów specjalnych czepiał się nie będę bo nie jestem od tego ekspertem, to że kadry są dosyć male i klaustrofobiczne a sam plan zbyt czysty i cukierkowy już osoby zajmujące się montażem na portalach filmowych opisały. To na czym się skupię to całkowite spłycenie KAŻDEGO możliwego wątku jaki znamy z ksiązek.

Zamiast skupić sie na ekranizacji oraz 'dorzucać' nowe reczy tam gdzie ksiązki poostawiały białe plmy serial skupił się na wytworzeniu czegoś całkowicie nowego, często sprzecznego lore świata (khe khe, wycinanie macicy i jajników czarodziejkom jako powód bezpłodności... serio? Albo Woda Brokilonu działajaca jako łagodny antydepresant czy inna herbatka z melisy...) powód był prosty - chciano więcej czasu antenowego poświęcić innym postaciom niż Geralt... niestety efekt wyszedł wprost żaosny - nie dość i wątki jakie otrymujemy są nudne niczmy flaki z olejem to jak wspomniałem wcześniej kupy sie nie trzymają. Zmieniono nie tylko coś co w ksiązkach było 'poza sceną' ale tak oczywiste kwestie jak charakter postaci (Fringila to o tobie!) rolę jaką postać zajmuje w uniwersum (Znowu ms F... i Stregobor) oraz zdolnosci które posiada (Vilgefortz dostający sromotny łomot od Caira... ekhm... on w ksiązkach był kimś kto tak Geralta kijaszkiem obił ze tego driady z trudem potrafiły wykurować) - jednym słowem zgodność ze światem na jakim toto (The witcher) bazuje jest żadna. Dlaczego As nie reagował? Cóż... osobiście uważam że cieszył się iż serial niszczy po kolei wszytskie postaci jakie w grach widzieliśmy i jakie tam zostały ładnie rozwinięte (a dlaczego gier i wydawcy może nie znosić opisałem powyżej) + raduje go fakt iż Netflix nakręci mu sprzedaż ksiażek (jedna z dwóch dobrych rzeczy w tym shi... tworze serialopodobnym).

Ok, tyle w kwestii zgodności z pierwowzorem i samej fabuły, jak ma się kwestia aktorów i gry aktorskiej? Hmm.. jak dla mnie średnio. Często wspomina się iż zbyt wiele się tam znalazło osób o innym kolorze skóry czy jakkolwiek inaczej reprezentujących mniejszości. Nie gadzam się z tym - nie mam nic przeciwko mniejszościom w serialu o ile ich wygląd nie będzie w sposób znaczący odstawał od tego co nam ksiazki opisały (w większosci przypadków AS się na kolorze skóry itp nie skupiał, więc można dodać masę takich osób tylko trzeba to zrobic z głową) niestety i tu Netflix dał du... dolnej części pleców. Starczy spojrzeć na Triss Merigold - opisaną jako podlotek pełen uroku i gracji, dziewczę ładne jakie było sławne z powodu swoich pięknych gęstych włosów... co dostaliśmy? Pokażę wam poniżej na screenie. Co dostalismy zamiast driad ? Amazonki. Geralt w ksiązkach był milczkiem ale miał przemyslenia i zdarzało mu się od czasu do czasu nimi podzielić, w Netflixie 90% kwestii Geralta (poza scenami Yenefer) to "Hmm..." i odejście na bok.

Profesjonalni krytycy filmowi nie zostawiają na serialu suchej nitki, odbiór fanów jest raczej pozytywny - szcególnie wśród tych jacy nigdy ksiązek o Wiedźminie w ręku nie mięli. Niestety muszę zgodzić się tą pierwszą grupą - serial zawiódł nadzieje i szkoda czasu na jego oglądanie... no chyba, żeby potem po ksiazkę sięgnąć i się za głowę łapać jak studio filmowe mogło tak skaszanic dobry materiał.





Dla tych jacy wolą więcej konkretów - coś co skrobnąłem na youtubie jakiś czas temu:
ODCINEK1:
Wątek Blaviken - spłycony i uproszczony, w ksiązkach Geralt dowiedział się, że grupa Renfri ma na rynku urządzić kaźn by zmusić Stregobora do wyjścia z wieży. W filmie nie mamy żadnego wahania u wiedźmina, ot "banda drabów kazała mu się wynosić z miasta to ich pokroił na kawałki" bez zbędnej motywacji, sam Stregobor też pokazany jako wredny magus który na złość geraltowi podburza wieśniaków... tylko po to by również Stregobora w roli czarnego charakteru obsadzić w odcinku nr 2.
Wątek Ciri - mogli ładnie pokazać szturm na Cintrę, było pole do popisu w kwestii ucieczki z Lwiątkiem z oblężonego miasta i pogoni ze strony Cahira tak jak to ksiązki ładnie opisały... a wyszła kupa. I dlaczego Ciri jest "nasteczką" skoro powinna mieć lat nie wiem 9? 10? Dodatkowo nic o niej nie wiemy, nie mamy żadnego wprowadzenia dotyczącego Parvetty i Jeża, te pojawiają się dopiero kilka odcinków później.

ODCINEK2:
Wątek Yennefer - aż zal ściska dolną część ciała w jakiej plecy tracą swą szlachetną nazwę. O ile można odpuścić samą historię Yenn - Sapkowski w książkach dał nam jakieś skrawki informacji o niej więc Netflix może szaleć z wyobraźnią do woli - o tyle Istred jest jakąś pomyłką... a już charakter Tissai to, no brak słów normalnie. Gdzie jej pedantyzm? Gdzie perfekcjonizm, gdzie dbanie o studentów za jakich zdolna była skoczyć w ogień? I skad pomysł iż Aretuza jest "zasilana" adeptami zamienionymi w węgorze? Netflix całkowicie zmienił sposób działania magii znany nam z ksiązek sapkowskiego.
Wątek Doliny Kwiatów - znowu uproszczenie i polecenie po łebkach bo na pierwszą część musi iść większość czasu antenowego. Brak slowiańskiego klimatu, brak interwencji kogoś dzięki któremu elfy nie straciły wiedźmina i Jaskra (kogo nie napiszę co by tym razem nie spoilerować czytelnikowi, zachęcam do lektury a się dowie). Jakby tego było mało Torque wygląda jakby jego charakteryzację robiły dzieci z przedszkola dla autystyków... rozumiem budżet i te sprawy ale serio nie mógł on wyglądać nieco bardziej jak sylwan a mniej jak zadek kozy?

ODCINEK8 (bo nie chce mi się już lecieć dalej przez 3-7, szkoda czasu):
Soden - w ksiązkach bya to bitwa NA WZGÓRZU i dlatego na rzeczonym wzgórzu stanął kamień upamietniający magów jacy stracili tam życie. Bitwa była regularną potyczką armii obu stron wspieranych przez magów. To co serial nam pokazał to jakieś obleganie zamku bronionego wizards-only podczas gdy armia królestw północy idzie sobie spacerkiem. Jakby tego było mało bitwa tak nieudolnie i nudno pokazana że aż skóra cierpnie. W bitwie pod wzgórzem Soden Triss (zgodnie z ksiązką) była uznana za matwą bo zaklęcie spaliło jej kawał ciała i wszystkie włosy jakie były jej znakiem rozpoznawczym (co ciekawe Triss serialowa wygląda jakby je w gnojówce czysciła czy innym chlewie) i nie było nikogo kto był by w stanie ją zidentyfikować. Co dostaliśmy w serialu? 'Dźgniecie" Triss pochodnią w cycki. Reszta bitwy wypada podobnie. Sam CHARAKER postaci takich jak np Fringilla jest o 180 stopni inny niż źródłowy. Vilgefortz zostaje powalony na ziemię w pojedynku szermierczym przez jakiegoś Nilfgardzkiego no name (w sadze był jedynym który tak Geralta w walce wręcz sponiewieral że musiano Białego Wilka miesiącami w Brokilonie u driad leczyć by mógł chodzić). Oczywiście Yenna została pokazana jako magiczka która ocaliła północ mimo iż w porównaniu do Tessai mogła uchodzić jedynie za zdolną adeptkę, Filippa ją przewyższała a Vilgefortzowi mogła co najwyzej buty czyścić.
Geralt - W ksiazce Geralt spotyka wcześniej kilkuletnią Ciri w Brokilonie gdzie ocalił jej zycie (to co tam się odbyło w serialu zasługuje na rozprawkę jak zje*** coś z potencjałem) w serialu po raz pierwszy spotyka nasteczkę i mimo to ta nie wiedząc z kim ma do czynienia rzuca mu się na szyję. Sztuczność aż bije po oczach Reasumując i powtarzając za pewnym politykiem "Ch**, du*a i kamieni kupa" (z tego serialu)
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
nowyU
torian 


Wiek: 30
Posty: 905
Podziękowania: 28/12
Wysłany: 2020-02-11, 14:59   

Tuldor88 napisał/a:
Jak Netflix zaznaczał kilka razy AS został "oficjalnym konsultantem" z jakim dyskutowano kwestie w serialu poruszane


Tuldor88 napisał/a:
Dlaczego As nie reagował?


Bo konsultantem okazał się raczej biernym. Sam powiedział że tak jak nie cierpi gdy ktoś poucza go jak ma pisać tak nie czuje się kompetentny by mówić innym jak mają robić filmy.

Tuldor88 napisał/a:
Soden - w ksiązkach bya to bitwa NA WZGÓRZU i dlatego na rzeczonym wzgórzu stanął kamień upamietniający magów jacy stracili tam życie. Bitwa była regularną potyczką armii obu stron wspieranych przez magów. To co serial nam pokazał to jakieś obleganie zamku bronionego wizards-only podczas gdy armia królestw północy idzie sobie spacerkiem.


Gotowizny zabrakło panie Tuldor, ot co. Mam wrażenie że połowa budżetu poszła na kikimorę i strzygę. Nie żebym próbował kogoś usprawiedliwiać. Jak już pisałem przed podobnym problem stanęli twórcy pierwszego sezonu Gry o Tron oraz Rzymu, rozsądnie doszli jednak do wniosku że albo coś się robi dobrze albo wcale więc ograniczyli się do pokazania pobojowiska po bitwie.
_________________
Filmweb
Lastfm
Lubimy czytać
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 32
Posty: 1800
Podziękowania: 136/151
Wysłany: 2020-02-12, 08:11   

Na kikimore? Hmm ona niewiele sie rozni od tej z serialu z 2002 a ten mial fundusz jak budka z hotdogami. Co zas do strzygi ... srednio pasuje do opisu, juz ta z 1 czesci gry byla bardziej odpowiednia a mniej residentevilowa :p

EDIT: Ah tak, przypomniałem sobie - pisałem że serial zrobił dwie dobre rzeczy:
1) Zwiększenie popularności ksiązek wiec więcej osób po nie sięgnie
2) Podoba mi się kreacja aktora grajacego Jaskra i jego "Toss a coin to your witcher": https://www.youtube.com/watch?v=U9OQAySv184
(nie ma to nic wspólnego z tym jak przygoda wyglądała w ksiązkach ale i tak sie miło słucha)
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
torian 


Wiek: 30
Posty: 905
Podziękowania: 28/12
Wysłany: 2020-02-14, 22:25   

Obadaj sobie lepiej wersję podrzuconą jakiś czas temu przez Cahira, przez dobre dwa tygodnie słuchałem jak pojeoczarowany:

Toss a Coin to Your Witcher (metal cover by Leo Moracchioli)

Przy okazji, ze sporym prawdopodobieństwem przedstawiam wam przyszłego Lamberta i Coëna.

https://redanianintelligence.com/2020/02/14/the-witcher-adds-new-witchers-to-its-cast-lambert-and-coen/

Lambert jest ok, gęba zakazana jak trzeba. A Coën, cóż to był dziwny wiedźmin, na tyle że zaciągnął się do wojska i to jeszcze do jazdy.
_________________
Filmweb
Lastfm
Lubimy czytać
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 32
Posty: 1800
Podziękowania: 136/151
Wysłany: 2020-02-16, 00:50   

Ekhm, mówiąc o zakazanej gębie myślałeś o Eskelu ;D
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
torian 


Wiek: 30
Posty: 905
Podziękowania: 28/12
Wysłany: 2020-02-20, 16:49   

Dobra wiadomość, rolę Vesemira zaproponowano Madsowi Mikkelsenowi. Zła wiadomość, odrzucił ją. Dobra wiadomość przyjął ją Mark (Łukasz Niebochód) Hamill. W niewielkiej roli ma się pojawić też ten rudy, kudłaty z "Gry o tron".
_________________
Filmweb
Lastfm
Lubimy czytać
Ostatnio zmieniony przez torian 2020-02-20, 22:35, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 32
Posty: 1800
Podziękowania: 136/151
Wysłany: 2020-02-20, 17:08   

Lucek .. znaczy zrobia z tego drugie "przebudzenie mocy" yuck!
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
torian 


Wiek: 30
Posty: 905
Podziękowania: 28/12
Wysłany: 2020-03-01, 17:18   

Informacja na temat Hamilla okazała się nieprawdziwa, Vesemira zagra Kim Bodnia.



Oszczędzają na charakteryzacji?
_________________
Filmweb
Lastfm
Lubimy czytać
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 32
Posty: 1800
Podziękowania: 136/151
Wysłany: 2020-03-01, 17:23   

AS'a trafia chyba szlag bo gier nie cierpi a tu podobieństwo aż bije w oczy :P
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group