Poprzedni temat «» Następny temat
Belaree NPC
Autor Wiadomość
Ruffle_truffle 


Wiek: 30
Posty: 894
Podziękowania: 29/81
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2014-11-04, 22:39   Belaree NPC

Było tak - swego czasu tworzyłem dużo na forum POLTERGEIST. Przez krótki czas nawet dali mi status redaktora. Teraz już nie mam go, ale czasem proszą o jakieś prace. Odkopałem ostatnio takie archiwalne coś i zamieściłem:

Naszyjnik negacji
Drowie wyrzeczenie

Przedmiot ten był darem od Eilistraee dla jednej ze swoich wyznawczyń – Belare, drowiej zaklinaczki.

Belare była przywódczynią niewielkiego ugrupowaniu drowów i drowich niewolników, którym udało się wydostać z Ched Nasad i utorować sobie drogę na powierzchnię. Elfka nie była zbytnio doceniana w swoim domu, a tym bardziej w mieście. Niektórzy sądzili, że w jej żyłach płynie krew srebrnego smoka, gdyż przejawiała wrodzony talent do magii wtajemniczeń. To, że przeżyła 200 lat pod zwierzchnictwem służek Lolth, graniczyło z cudem. Nie otrzymała statusu kapłanki ani nie została wojowniczką głównie przez swoje magiczne zdolności, które większość drowów uznawało za niegodne kobiety. W dodatku podejrzenie, że rodzinny dom drowki utrzymuje konszachty z dobrymi istotami, okryło i ją i jej pobratymców niesławą. Kiedy okazało się, że coś takiego jak bycie zaklinaczką stanowi przeszkodę do osiągnięcia sukcesu w drowim społeczeństwie, Belare zaczęła wątpić w słuszność idei wyznawanych przez mroczne elfy. Zwątpienie z czasem przerodziło się w bunt, który jednak nie mógł znaleźć ujścia. Pomimo bycia kobietą nawet „samce” zdawały się ją lekceważyć. W końcu, stojąc najniżej w hierarchii swojego domu, który był na skraju pogrążenia się w ruinie, zaczęła myśleć o wydostaniu się z Podmroku.

Przez cały ten okres drowka poznała garstkę osób, których mogła nazwać przyjaciółmi. Byli to głównie niewolnicy i dwójka drowów-nieudaczników, która również nie czuła się za dobrze w swojej ojczyźnie. Pomimo obaw postanowili oni opuścić podziemny dom w poszukiwaniu uznania oraz reputacji godnej Drizzta Do'Urdena. Mimo wielu incydentów uciekinierzy znaleźli się w końcu blisko wyjścia na powierzchnię. Cały czas byli jednak tropieni i nękani przez rodzinę dwójki drowów i handlarza niewolnikami, z którym elfka od dawna miała na pieńku.

Podczas jednego z postojów, pewien ludzki niewolnik opowiedział Belare o Mrocznej Pannie, Eilistraee. Drowka nie znała tej bogini, gdyż mroczne elfy niezwykle rzadko wypowiadały jej imię. Przed pójściem spać pomodliła się do niej. We śnie doznała krótkiej wizji, w której zobaczyła osoby ścigające ją i jej towarzyszy. Obudzona przez koszmar zauważyła na swojej szyi dziwny amulet. Instynktownie wyczuwała jego ukryte moce. Wiedziała również, co należy zrobić w zaistniałej sytuacji.

Nakazała swoim towarzyszom kierować się do wyjścia i tam na nią czekać. Po około godzinie doszło do spotkania z „myśliwymi”, podczas którego Belare wpadła w bojową furię. Jej przeciwnicy nie mogli się nadziwić temu, że nie potrafią odeprzeć ani jednego z jej ofensywnych zaklęć.

Mroczne elfy z grupy Belare odnalazły na powierzchni względny spokój, ale nie można powiedzieć, że zyskały sławę Drizzta. Zresztą nie zależało im już na takich osiągnięciach, a sam tropiciel był dla nich tym, który wzgardził wybawicielką drowów – Mroczną Panną. Po śmierci ich bogini, Belare nie stała się dzikim elfem, lecz księżycowym, co było wyjątkowym zjawiskiem. Magiczne przedmioty zaklinaczki, w tym naszyjnik, zostały ukryte w różnych elfickich świątyniach, są jednak niekiedy wykorzystywane podczas starć elfów z drowami czy innymi złymi stworzeniami.

Niektóre źródła twierdzą, że amulet noszony przez Belare został pobłogosławiony nie tylko przez Eilistraee, ale również jej bliską sojuszniczkę Mystrę. Mówi się też, że Mroczna Panna obdarowała zaklinaczkę innymi przedmiotami, które tłumiły jej drowie zdolności i zapewniały w zamian różne błogosławieństwa. W większości informacje te pochodzą jednak od mało wiarygodnych mędrców i bajarzy.
Wygląd

Na srebrnym naszyjniku zawieszony jest okrągły, czarny amulet z wygrawerowanym na nim srebrnym księżycem w kształcie bardzo cienkiego sierpa. Amulet wykonany jest z dziwnego, ciemnego metalu. Emanuje z niego delikatny chłód.
Moce

Osoba, która założy naszyjnik negacji, w akcji darmowej może zmniejszyć swoją odporności na czary o pewną, nie przekraczającą jej liczbę, którą natychmiast doda do swojego poziom czarującego na potrzeby testów wykonywanych w celu pokonania odporności na czary wroga. Efekt utrzymuje się do jej następnej tury.

Osoba, która jest zła, a założy amulet, otrzymuje jeden poziom negatywny. Nie powoduje on efektywnej utraty poziomu, ale nie można usunąć go w żaden inny sposób, niż poprzez zdjęcie naszyjnika.

Amulet jest samoidentyfikującym się* słabym artefaktem.

Silne przemiany; PC 20.

*Patrz strona 136. Magii Faerunu. Jeżeli nie masz tego podręcznika przyjmij, że trzymająca naszyjnik i koncentrująca się na nim przez minutę osoba pozna jego działanie i sposób użycia.

Ponieważ użyłem dobrze mi znanego rejonu, to pomyślałem - może coś z tym zrobić? Z drugiej strony jest i nieco pesymizmu - że będzie wtórnie.

Belare byłaby mroczną elfką czczącą Eilistraee, jej klasa to czarownik. Na razie są tylko luźne pomysły umiejscowienia jej gdzieś w świecie Wrót. Mroczna Panna to jedna z moich ulubionych bogiń (a o jej śmierci nie chcę słyszeć! :<)

Jeśli ktoś przeczytał spoiler to wie, że elfka ma dar od swojej bogini (naszyjnik). Po Baldurowemu - Obniżenie odporności 3x na dzień. I czar tenże w arsenale (drżyjcie, czczący pajęczaki!)

Może romans? Obiecuję, że nie byłby tak przesłodzony jak z Aerie. Właściwie to obie panienki wytrzymywałyby swoje towarzystwo. Gorzej jeśli chodzi o Jaheirę lub (o zgrozo!) Viconię (hehe, z tym amuletem i czarami Viconia nie miałaby tak łatwo w konflikcie...).

Myślę, że byłoby to coś całkiem ciekawego. Ale brakuje mi pomysłu i weny na sensowne, nieprzegadane i wciągające dialogi. Gdzie, jak, po co ona podróżuje z nami - też nie bardzo na razie wiem, choć kilka pomysłów by się znalazło.

W ogóle to nie wiem, czy skończę mod "Technologia".
A jakie jest Wasze zdanie o tym pomyśle?

Zmiana nazwy w związku z korektą imienia postaci. - L`f
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Ostatnio zmieniony przez L`f 2015-08-09, 18:05, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 30
Posty: 1740
Podziękowania: 129/135
Wysłany: 2014-11-04, 23:00   

Ruffle_truffle napisał/a:
Niektórzy sądzili, że w jej żyłach płynie krew srebrnego smoka, gdyż przejawiała wrodzony talent do magii wtajemniczeń.
Talent magiczny wśród drowów nie jest niczym niezwykłym, choć kobiety zwykle szkolą się na kapłanki niż czarodziejki... tak czy siak zaklęcie 'wykrycie magii' rzucone w drowim mieście może dla maga skończyć sie niezbyt dobrze ale czego oczekiwać od rasy która tyle wieków znajduje się pod wpływem faerzress, oddziaływania węzłów ziemi i innych ciekawostek :wink:
Ruffle_truffle napisał/a:
Podczas jednego z postojów, pewien ludzki niewolnik opowiedział Belare o Mrocznej Pannie, Eilistraee
Nie wiem czy dobrze rozumiem... człowiek-niewolnik opowiada drowce o boginii z jej własnego panteonu bo ta do tej pory nigdy nie spotkała się z danym imieniem? :dontgetit:
Ruffle_truffle napisał/a:
Po śmierci ich bogini, Belare nie stała się dzikim elfem, lecz księżycowym, co było wyjątkowym zjawiskiem
"Ich Bogini"? Masz na myśli Eilistraee tak? *Snif snif* czuję shit... czuję wielki shit... wersja 4 DeDeków co? Nie idź tą drogą - większego gniota i niekonsekwencji fabularnych nie widziałem w tej serii ^^

Uff, po 'zaliczeniu spoilera' widzę, że jednak nie chcesz do 4th wybiegać więc nieco mi ulżyło ^^ Co do projektu hmm... ciekawy, acz najpierw dopracuj i dokończ technologa/technokapłana gonda/tego NPC jaki z technologią się miał bawic itp... bo inaczej nie skończysz :P
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 30
Posty: 894
Podziękowania: 29/81
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2014-11-05, 10:47   

Nie wie o Eilistraee, bo ma wiedzę (religię) na niskim poziomie. :D Technolog prawie skończony. Tzn. nie aktualizuje mi się opis podklasy, wyrzutnia ma "don't vanish", ale co tam. Liczy się to, że ktoś testuje :]
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
picollo 

Posty: 578
Podziękowania: 63/98
Wysłany: 2014-11-05, 14:20   

Ruffle_truffle napisał/a:
Nie wie o Eilistraee, bo ma wiedzę (religię) na niskim poziomie.


Koniecznie zadbaj o to, żeby gdzieś po drodze w tym modzie był wykonywany test na zręczność orzy jedzeniu. Jak się nie uda to nożem zamiast udka kurczaka odkroisz sobie palec.

A zupełnie poważnie. Sprowadzanie kwestii fabularnych do bezrefleksyjnej mechaniki jest złe. Może uznajmy jeszcze, że postać z zerową wiedzą na tyle źle kojarzy Faerun, że nie będzie posiadać wiedzy o Candlekeep? W końcu to tylko średnio znacząca biblioteka w prowincjonalnym zakątku Faerunu.

Pamiętaj. Jeśli mechanika przeszkadza fabule, tym gorzej dla mechaniki. Bez tego nie zrobisz dobrego moda z fabułą. Możesz tworzyć nowe klasy postaci, ale już NPC bez tej zasady będzie porażką.
_________________
był szalony jak stado zajęcy na wiosnę, kiedyś kazał nam ściąć cały zagajnik dębów, bo uroiło mu się, że go szpiegują... a potem doszedł do wniosku, że były jednak w porządku i rozkazał nam je pochować.
- czy wy wiecie ile czasu zajmuje zakopanie dębowego lasu?
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
Tuldor88
Ruffle_truffle 


Wiek: 30
Posty: 894
Podziękowania: 29/81
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2014-11-09, 21:16   

Posiłkuję się Sferopedią (podręczników nie kupuję, bo znajomi z okolic i tak by nie chcieli grać) i wychodzi na to, że owa bogini jest, a raczej była w panteonie drowów, ale udało się jej zwiać.

Sojusznicy: Mystra, Selune, Panteon Elfów
Wrogowie: Panteon drowów

(chech, dostało się "dROWOM")

Jakoś tak nie wydaje mi się, by każdy drow musiał wiedzieć o Eilistraee. Indoktrynacja, a co. Ludzie ją również czczą, a nawet gnomy (jeśli wierzyć Sferopedii), ale wśród drowów to jest marginalna sprawa.

Porównajmy to do świata rzeczywistego - ile osób w Polsce wie o Rodzimym Kościele Polskim? W telewizji pokazali ich raz, w Internecie informacje są dostępne dla tych, którzy chcieliby wiedzieć. Paradoks taki sam, jak tutaj - o Słowianach Polacy wiedzą tyle, co nic (a wbrew pozorom trochę wiedzy jest, pomimo tego, że to najbardziej tajemniczy lud Europy). A jeśli już, to co do innych związków wyznaniowych nazbyt często pada określnik "sekta" (wujek google).

Także... Zdarza się.

Co do fabuły, to wpadło mi kilka pomysłów. Także hipotetycznie:

Żadna tam dama w opałach. Spotykamy ją nocą, na łonie natury, przy tańcu i śpiewie, niemal całkiem nagą. Trochę zawstydzona swoją nagością, aczkolwiek świadoma nie-bezbronności zapyta o powód najścia. Ponieważ

sprawa się toczy na Wzgórzach Umar, mogą paść pytania o źródło kłopotów wioski, podejrzenie o bycie wiedźmą Umar, szpiegiem drowów itp.

Nic nie będzie wiedziała o tych kłopotach, ale powie, że z chęcią pomoże, o ile ma to zmienić nastawienie ludzi co do niej. Nie spotyka się z zaufaniem, pomimo nawrócenia (reputacja -1). Wtajemniczeni, to znaczy Harfiarze, tacy jak np. Jaheira, w pierwszej chwili szepną o niej dobre słowo, a nawet opuszczą grupę, gdy zechcemy ją skrzywdzić (podobna reakcja jak z Drizztem). Aerie będzie nieufna co do niej, dopiero z czasem może się przekona, a Viconia, pomimo braku poczucia przynależności do drowów, będzie niezbyt ukontentowana... Coś typu: znoszę cię, ale wypchaj się ze swoim dobrem i wiarą.

Drowka nie będzie mogła romansować. Zmieniłem zdanie. W zupełności wystarczają romanse z oryginału.

Konflikty tylko na papierze. Jeśli napisałem, że Aerie będzie się z nią lubić, to nie znaczy, że od razu (nawet elfy z powierzchni nazbyt często wątpią w Eilistraee czy dobre drowy).
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 30
Posty: 1740
Podziękowania: 129/135
Wysłany: 2014-11-10, 00:19   

Ruffle_truffle napisał/a:
i wychodzi na to, że owa bogini jest, a raczej była w panteonie drowów, ale udało się jej zwiać.
Heh, była do edycji 4. która wszystko popie.... aż miło. W wielkim skrócie:
Lolth niegdyś była żonką Corellona, najwyższego boga elfów i zwała się Araushnee. Miała z rzeczonym panockiem 2 dzieciaczków:
Vhaerauna - zamaskowanego władcę
i właśnie naszą drogą Eilistraee - pannę od tańczenia na golasa przy świetle księżyca.
Na swoje nieszczęscie Araushnee zbytnio połasiła się na władzę i najechała domenę elfiego panteonu wraz z kilkoma złymi bóstwami które sobie skaptowała. Ostatecznie Seldarine wygrali a Lolth straciła stare imię i została wygnana wraz z synkiem Vhaeraunem jaki ja w tym wspierał, Eili z kolei udała się na banicję wierząc, że mrocznym elfom potrzebne będzie też wsparcie dobrych bóstw a wśród seldarine tego raczej szukać nie będą.
W efekcie panteon drowów podzielił się głównie na:
-Lolth (tu tłumaczyć nie muszę jakie jest jej podejscie i metody bo jej wyznawcy to na oko 80% drowiego społeczeństwa ;p)
-Vhaerauna (Wspieranie mamusi odbiło mu sie czkawką, dlatego zaczął twierdzić iż Drowy powinny przestać tłuc sie nawzajem, zjednoczyć z naziemnymi elfiakami i razem objąć faerun w posiadanie, patron skrytobójców i im podobnych)
-Eilistraee (siostrzyczka Vhaerauna też była za tym by zaprzestac walk ale ona należała do tych, którzy głosili iż starczy już przelewu krwi i panowanie należy sobie odpuscić, typowa 'dobrolka' acz poza tuleniem drzewek też pazur miała)

reszta to drobnica:
- Selvetarm (syn vhaerauna który postanowił trzymać z babcią, czempion lolth [ilekroć cokolwiek o nich czyta na myśl przychodzą mi dosyć kazirodcze relacje], patronujący otwartej walce, typowe bóstwo dla wojowników i wrzeszczących podczas walki berserkerów - czyli coś dla odmóżdżonych)
- Ghaunadaur (Pan Szlamu i wynaturzeń, był z nim quest w BG2. Bóstwo dla.. no cóż, cieżko orzec dla kogo - chyba tylko dla tych jakim mózg zeżarł galaretowty sześcian)
- Kiaransalee (drowia bogini nekromancji i podobnie jak Ghau/Sel płotka na tle reszty)
Ruffle_truffle napisał/a:
Jakoś tak nie wydaje mi się, by każdy drow musiał wiedzieć o Eilistraee.
Nie musi, jeśli go za młodu porwały krasnoludki i trzymały przez całe zycie w piwnicy :razz: W przypadku tak zakorzenionej wiary w Lolth społeczeństwo jest po prostu uczulone na inne bóstwa i od małego mu się wpaja 'posłyszysz o takim to a takim to pierz po ryju i wołaj kaplanki'. Nie uwierzę by nigdy drowka nie słyszała o oficjalnej uroczystej kaźni innowierców i składaniu rzeczonych na pajęczym ołtarzu.
Poza tym nawet i bez tego przebywanie w społeczeństwie sprawia ze poznaje się to i owo... nie każdy w polsce to katolik ale nie sądzę by znalazł sie ktoś kto nie wie kiedy wypada wigilia prawda? Chyba ze - patrz punkt 1 z piwnicą :P

Pomysł ciekawy, tylko musisz ją tak ustawić na wzgórzach by nie kolidowała z innymi 'dodatkami' (sporo modów tam cos dodaje a nie chcemy stworzyć jej widowni podczas tańcowania ^^
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
Ruffle_truffle
Ruffle_truffle 


Wiek: 30
Posty: 894
Podziękowania: 29/81
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2014-11-12, 17:31   

Nie będę się kłócił o to. Dowiedziałem się kilku rzeczy i za to dzięks.



Oto portret drowiej laski. Co prawda dość klasyczny i nie własnej roboty, ale jako tako pasuje chyba do innych portretów z BG II.

Nawet stworzyłem postać, na razie w opcjach "wielu graczy"/"przygotowanie postaci". Skorzystam z poradnika klanu o tworzeniu NPC (przyda mi się też do Technologii).

W sumie - jak skończę Drugie Skrzypce, to tworzenie NPC także będę miał opanowane, więc coś tam zaplanuję i w tym projekcie.

Wybrałem jej czary, raczej się nie zmienią:

Poziom I

- Magiczny pocisk
- Ochrona przed złem
- Przyjaciele
- Zauroczenie
- Identyfikacja

Poziom II

- Błyszczący pył
- Lustrzane odbicia
- Pajęczyna
- Promień osłabienia

Poziom III

- Ognista kula
- Przyspieszenie ruchów
- Okropne zauroczenie

Poziom IV

- Kamienna skóra
- Pajęczy pomiot

Poziom V

- Obniżenie odporności
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 30
Posty: 1740
Podziękowania: 129/135
Wysłany: 2014-11-17, 18:30   

Brzydula :razz: ale to zapewne przez światło - drowy wyglądają dobrze tylko przy blasku promieni z paczałek obserwatora :razz:

Jak pisałem powodzenia, acz prośbę mam jedną Ruffle (tak na zaś i na wszelki wypadek, wiec nie bij) - jakby naszło Cię z tego powodu na robienie 3-4 nowych NPC to odpuść. Lepiej zrobić jednego NPC od A do Z niż 8 "one-dayów" bo tego pierwszego gracz chętnie weźmie do drużynki a pozostałych nie ruszy nawet końcem kija.
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 30
Posty: 894
Podziękowania: 29/81
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2015-03-23, 20:07   

Na razie się rehabilituję, ale projekt chyba w przyszłości wznowię. Brzydula? Przecież to dość ładna murzynka ze spiczastym uchem i białymi włosami.
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 30
Posty: 894
Podziękowania: 29/81
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2015-07-27, 19:26   

Naszyjnik negacji - drowie wyrzeczenie. To będzie tak:

Amulet ten jest darem dla Belare od samej Eilistraee. Drowka została przez nią wybrana, pomimo tego, a może raczej dlatego, że elfka, jako jedna z nielicznych, nie znała tej bogini aż do momentu, w którym opowiedział jej o niej pewien ludzki niewolnik, jaki chciał udać się z nią na powierzchnię. Zmowa milczenia w domu Belare na temat jakichkolwiek innych bogów z drowiego panteonu, a zwłaszcza dobrej Eilistraee, była zamierzonym ciosem wymierzonym w zaklinaczkę - matrona uznała, że kiedyś się to zemści na nieposłusznej, "miękkiej" i naiwnej córce, która poprzez swoje wrodzone magiczne zdolności nie chciała zostać ani kapłanką, ani wojowniczką (jedyne profesje, jakie matka Belare uznawała za odpowiednie dla niej). Kiedy dodatkowo zaczęto płodzić plotki mówiące o tym, jakoby dom, w którym wychowuje się elfka, utrzymuje kontakty ze srebrnym smokiem, sytuacja Belare stała się dramatyczna. Na szczęście udało się jej wydostać z Podmroku i wyjść obronną ręką z pościgu łowców niewolników, do czego naszyjnik się bez wątpienia przyczynił.

PARAMETRY:

Jeśli przeciwnicy w promieniu 30 stóp nie wykonają rzutu obronnego przeciw czarom z modyfikatorem -3, ich odporność na magię zostanie obniżona aż o 50% na 10 rund.
Ustawia odporność na magię noszącego na 0

Może używać:

Belare
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 30
Posty: 894
Podziękowania: 29/81
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2015-07-29, 20:05   

Robota przy modach cieknie jak krew z nosa, tylko podklasy są dla mnie na razie jasne. Elfka nie poszła w odstawkę, trochę się nią zajmuję. Niestety z braku czasu nie ma jak posiedzieć nad dialogami, choć osobowość drowki jest ogólnie zarysowana (inteligentna, pojętna, ale nieroztropna i pakująca się w kłopoty - jeszcze bardziej ufna od Viconii).

Co do tajemnic, jakie można nieco pozdradzać - nie będzie walki między drowkami, aczkolwiek z trudem będą znosić swoje towarzystwo. Nie będzie romansu z Belare, choć może to i niedobrze. Będzie wyżej wspominany, potężny naszyjnik i pewna... Przydatna zabawka. Ale o tym na razie sza. No i będzie osiemnastka w cechach i jeszcze w dodatku siedemnastka i do tego szesnastka! Precz modom dodającym NPC z mizernymi cechami? : l

_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 30
Posty: 894
Podziękowania: 29/81
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2015-08-01, 13:07   Belaree NPC

Zmiana imienia - zamiast Belare: Belaree.

Napisane wstępne dialogi z Viconią i biografia.

Zapytana o przeszłość, Belaree opowie o dorastaniu w Ust Natha. Jej dom, pomimo usilnych starań matrony, upadł, gdyż posądzono go o konszachty z dobrymi istotami. Matka elfki chciała, by ta została kapłanką, ewentualnie wojowniczką, ale drowka podążyła ścieżką magii, gdyż od najmłodszych lat wykazywała do niej smykałkę. Belaree miała szczęście w nieszczęściu - jej wychowanie było surowe, a w domu panowała zmowa milczenia na temat jakichkolwiek (innych niż Loth) bogów z drowiego panteonu, matka domu uważała bowiem, że kiedyś się to zemści na nieposłusznej córce; gdy wszystko zaczęło się walić, elfka pomyślała o wydostaniu się na powierzchnię. Wtedy to pewien ludzki niewolnik otworzył przed nią wrota wiary w Eilistraee - Mroczną Pannę, a bogini obdarowała drowkę artefaktem, który pomógł jej zbiec i przy okazji uśmiercić kilku łowców niewolników.

Życie na powierzchni okazało się jednak tylko trochę słodsze niż w Podmroku, a ufność Belaree co do naziemców nieraz wpakowała ją w kłopoty. Na szczęście dobroć i urok osobisty zwykle pozwalały się jej z tych kłopotów wykaraskać. Wiesz, że pomimo nawrócenia, niektórzy nadal będą patrzeć na nią krzywo.

Dialog 1 - Podczas spotkania przy stosie

Belaree (po rozmowie): Zatem w ten sposób kończą mroczne elfy, które nie chcą przejść na stronę światła... Ale i tak musimy ją ocalić, może zechce się nawrócić. W każdym bądź razie warto spróbować!

Fanatyk-kapłan: Kolejny mroczny elf! Zapewne ona i jej sprzymierzeńcy przybywają z odsieczą! Zabijmy ich, a potem spalimy drowa na stosie!

Fanatyk: Sprzymierzeńcy plugawej istoty, sojusznicy drowa!

Belaree: Czy nie możemy porozmawiać? Nie czczę złych bogów, jak zapewne robi ta...

Fanatyk-kapłan: Zamilcz, zła istoto! Za chwilę ukaże się tutaj potęga Pani Zamętu! (walka)

Dialog 2 - Po walce, przy stosie

Viconia: Zawdzięczam ci życie, abil, po raz kolejny. Nie sprowokowałam ich ataku, przysięgam (...)

Belaree: Myślałam, że ludzie nie ładują wszystkich mrocznych elfów do jednego worka, ale jest inaczej. W dodatku teraz wychodzi z niego szydło...

Viconia: Mogłabym powiedzieć dokładnie to samo. Kim właściwie jesteś?

Belaree: W moich żyłach płynie ta sama krew, co w twoich, choć nasze usposobienia muszą się różnić.

Viconia: Ha! Zapewne służka Mrocznej Panny! Nic do niej nie mam, dopóki nie zechce narzucać mi swoich... Naziemczych poglądów.

Belaree: Kogo czcisz, kobieto? Czy nie widzisz, że przez swoją...

Viconia: Nie wielbię już Lloth. Z tobą zrobiliby dokładnie to samo, nawet nie bacząc na nawrócenie. Głupi są, ci rivile.

Viconia (do charname): Ale chodź (...)

Belare: Muszę przyznać, że cała sytuacja rodzi we mnie ambiwalencję. Z jednej strony czuję do niej odrazę, z drugiej zaś wiem, że to niesłuszne. Jeśli chcesz, możesz ją wziąć z nami. W końcu mnie też dałeś szansę, której ci fanatycy nie dali nam obu.

Dialog 3 - jeśli Viconia jest w drużynie i spotykamy Belare

Viconia: Ha! Zapewne służka Mrocznej Panny! Nic do niej nie mam, dopóki nie zechce narzucać mi swoich... Naziemczych poglądów.

Dialog 4

V: Porzuciłaś mrok, by tańczyć w tym okropnym świetle księżycowej poświaty? Myślałam, że do takiej głupoty zdolni są tylko naziemcy...

B: A ja wątpię w to, że Shar to idealny zamiennik dla Pajęczej Królowej.

V: Zwątpienie to coś, co kapłankom nie przystoi... Przynajmniej wtedy, gdy już raz zmieniły zdanie. Za to wiedźmom udziela się ono chyba aż nazbyt często.

B: Viconio, jesteś wiedźmą o stokroć gorszą ode mnie!

V: Uznam to za komplement, pomimo tak nierównej skali.

B: Uznaj zatem, ale wiedz, że nie tylko w moich oczach czarne jest po prostu czarnym.

Dialog 5

V: Powinnaś zacząć czcić Shar. Najchętniej ponawracałabym wszystkich wyrzutków drowiego społeczeństwa!

B: Viconio, jesteś zaślepiona nie mniej, niż fanatycy, którzy usiłowali cię spalić. Dobrze, że to ja zrezygnowałam z nawracania ciebie, choć ciężko mi znosić próby twojej... Indoktrynacji.

V: Twoja logika mnie zdumiewa! Odwykłam już od drowów.

B: Nie myśl, że wskórasz cokolwiek. Pamiętaj, że pomimo tej samej rasy, nasze interesy są całkowicie sprzeczne.

Dialog 6

V: Ta drużyna jest zbiorowiskiem. Nie ma w niej miejsca na dwie kobiety o tak różnych temperamentach!

B: Pozwól, że <CHARNAME> będzie decydować o składzie grupy. Póki co jeszcze się nie pozabijałyśmy.

Dialog 7

V: Dość! Głupie kompromisy! Albo ona, albo ja!

B: Stawiasz sprawę na ostrzu noża, choć to nie ty decydujesz.

V: Tylko ze względu na ciebie, abil, znoszę towarzystwo tej dziewki!

B: A ja znoszę gdakanie tej suki spod ciemnej gwiazdy!

Dialog 8

V: Skoro już musimy się znosić, to powiedz mi chociaż skąd nosisz takie imię. Belar - strzała? Lanca? Przebity? Ree - zaklinacz? Rzucający czary?

B: Odkąd stąpam po powierzchni, tak się właśnie nazywam. Moja magia potrafi przeszywać ochronne siły drowów.

V: Zdrajczyni, w tym nieco podobna do mnie. Trochę musiało trwać, zanim znalazłam w nas obu wspólny mianownik.

B: Czasami dwóch istot nie łączy zupełnie nic, poza więzami krwi.

V: Z nami jest nieco inaczej, choć długo chciałam, aby tego nie dostrzegać.
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
Nobanion
Nobanion 
Avatar Sehanine
kotołak, zajebójca czata ^^


Posty: 1042
Podziękowania: 99/221
Skąd: Nowy Londyn
Wysłany: 2015-08-01, 13:20   

Jako fan Viconi i jej nacji jestem za. Teraz kwestia tylko tego, musisz pamiętać że masz już Drowkę co się nawróciła niestety na pitolenia Naziemców, Powierzchniowców ^^

edit:
nie mam na myśli Viconię, chociaż nie można jej uznać za ideał, to niestety wytrzymuje z Charname nawet jak jest milusi ^^

Masz mojego like ^^ Czekam by ktoś zrobił złego drowa z krwi i kości, co pomaga Charname, bo ma rachunki do wyrównania ze swoimi rodakami i musi coś zakombinować na Powierzchni, ehhhh pomarzyć sobie można :cwan:
_________________
Zapomniane Krainy, to nie świat, to stan umysłu :cwan:
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 30
Posty: 1740
Podziękowania: 129/135
Wysłany: 2015-08-01, 14:07   

Nie pamiętam czy już to pisałem, ale przydałoby się dać "Beli" w dialogu przyłączeniowym -1 do reputacji (albo i -2 jak u Viki) bo - jak sam piszesz - pomimo charakteru Drow to Drow i raczej na jej widok naziemcy nie będą sięgać po kwiaty a po widły i pochodnie.

Poza tym skoro z Ust Natha pochodzi i jej dom upadł to będzie wesoło w części do BG2.
Zgodnie z drowimi zwyczajami jeden Dom może najechać drugi a potem, mimo iż nieoficjalnie każdy wie kto tego dokonał społeczność umywa ręce (dzięki temu ma się pewność, że przetrwają tylko najsilniejsi, brutalne ale skuteczne) niemniej istnieje kilka zasad jakich nie wolno łamać w takim wypadku:
- Najeźdźca musi bezwzględnie i za wszelką cenę pozbyć się 'szlachty' z Domu który najeżdża, w innym wypadku ocalały szlachcic może zadenuncjować najeźdźcę i poinformować o ataku grono Matek Opiekunek... co skutkuje wspólną eksterminacją najeźdźcy (pamietacie co pisałem o tym iż przetrwają najsilniejsi? Ten punkt upewnia drowy że będą to nie tylko najsilniejsi ale i najskuteczniejsi)
- O ile najazd jest możliwy, to najpierw agresor musi uzyskać jakiś dowód na to, iż cel stracił łaski Lolth, walka z tymi, jacy wciąż cieszą się jej względami spotkałaby się z jawnym potępieniem i wrogimi działaniami ze strony innych rodów.
- Należący do danego Domu ale nie będący szlachtą (wojownicy, strażnicy itp) nie mają prawa zawracać głowy Matkom Opiekunkom i przekazać informacji o ataku nawet jeśli wiedzą dokładnie kto go przeprowadził.. w efekcie czego często po unicestwieniu jednego Domu przechodzą na służbę do tych jacy najazdu dokonali.

Jak widać jeśli Bela należy do szlachty - a na to wszystko w biografii wskazuje - to ród jaki zaatakował jej siedzibę postara się ją ubić za wszelką cenę bo od tego zależy jego istnienie :smile:

Kwestia kolejna - tym razem czysto językowa:
- zwracaj uwagę na wielkie litery:
dom - miejsce, siedziba
Dom - określenie na ród, czyli Matka Opiekunka (Matka Przełożona w BG), jej córki, fechmistrz domu itp itd...
- "Drow" to słowo przejęzyczenie od wyrazu jakim naziemne elfy określiły swoich czatnych kuzynów po tym gdy ci zaatakowali ich mroczną magią, oznaczało ni mniej ni wiecej 'zdrajcy', na powierzchni utarło sie jak najbardziej ale same drowy stosują wobec siebie prawidłową nazwę szczepu: "Ilythiiri"

Co do banterów hmm... Viki jest ciut za mało wredna moim zdaniem ^^
Nobanion napisał/a:
Czekam by ktoś zrobił złego drowa z krwi i kości, co pomaga (...), bo ma rachunki do wyrównania ze swoimi rodakami i musi coś zakombinować na Powierzchni, ehhhh pomarzyć sobie można :cwan:
I tak Nobik opisał moją postać z gry na serwerach NwN1 :D
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
Ruffle_truffle
Ruffle_truffle 


Wiek: 30
Posty: 894
Podziękowania: 29/81
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2015-08-01, 15:53   

Dzięki, @Tuldor88. Dzięki i Tobie, @Nobanion.

Zmieniłem nieco biografię i dialogi, aczkolwiek uważam, że Viconia nie musi ostro pluć na nią jadem. Mimo tego, że jest dobra, to kobieta drow, a nie "samiec". Taka Jaheira czy Shar-Teel w jedynce zyskiwały szacunek Viconii, a pierwsza to... Półelf! Druga natomiast rivil... W dwójce avarielka jest jako tako akceptowana przez Vici.

Tutaj chciałem dodać kilka odgłosów (np. "nie wielbię już Loth" z jedynki). Mimo odmiennych poglądów Vici może uznać Belę za przydatną. Jest dodatkowo zahartowana w Podmroku. Po prostu nie widzę potrzeby, by jeszcze bardziej jedną na drugą zeźlić.

Mogę próbować, ale wyjść może gorzej, niż za pierwszym razem :hmm:

Dialogi nie miały być napompowane i w ilościach hurtowych, lenistwo czasem popłaca, czasem ;]

Co do reputacji, to już wcześniej pisałem, że będzie to -1 (przy przyjmowaniu).


Jest jeszcze kilka wtrętów.

Usytuowanie - Ruiny świątyni. W pierwszej chwili można ją wziąć za wiedźmę Umar. Jaheira mówi o niej dobre słowo, odłącza się, gdy atakujemy Bel-. Viconia rozpoznaje w niej służkę Eilistraee.

Pai'Na - dialog jak w przypadku Viconii. Jeśli obie - liczba mnoga.

W gospodzie na Wzgórzach Umar - elfka uchodzi za Wiedźmę Umar. Chłopiec jest przerażony, oberżysta wie, że to ściema i pozwala jej tam nocować.

Drizzt- zaskoczona spotkaniem z nim. Wygłasza krótką mowę o tym, że powinien czcić Eilii, nie Melikkę.

Adalon- smoczyca obciąży ją obowiązkiem pomocy w wydostaniu jaj oraz trzymaniem pieczy nad drużyną wychowanka Goriona. Jeśli atakujemy Adalon, Belaree jest po jej stronie.

Minsc - jeśli nie mamy w drużynie Aerie, Minsc będzie chciał, aby Belaree wraz z nim przechodziła Dajemnę.

Aerie - na początku nie ufa "drowce". Później relacje lepsze.

Soulafein - elfka odłącza się, jeśli pozbawimy go życia.

Ust Natha - przy wejściu dialog podobny do tego, który wygłasza Viconia. Ostrzeżenie przed okrucieństwem drowów i karą Adalon, a także przed tym, iż niektórzy mogą ją rozpoznać. Anegdoty przy wielu zadaniach, dobra znajomość terenu. Gra pierwsze skrzypce, nawet, jeśli mamy Viconię. Mini quest - łowcy niewolników szukają w mieście zbiegów upadłego Domu. Jeśli wyda się Belaree, nasza tożsamość również zostaje ujawniona.

Wyjście z Podmroku - wieszcze sprawdzają prawdomówność Belaree. Szybko dowiadują się, że ma dobre intencje.

Enklawa Sendai - drowka żałuje, że nie może nawrócić drowów. Jeśli posiadamy w drużynie także Viconię, dialog z Daiathą się zmienia. Próbuje ona skłócić obie elfki, bezskutecznie, Viconia pozostaje lojalna względem wychowanka Goriona.
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group