Poprzedni temat «» Następny temat
Bezdźwięczna ballada - minidodatek do EE w wersji PL
Autor Wiadomość
Ruffle_truffle 


Wiek: 30
Posty: 863
Podziękowania: 27/78
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2017-10-28, 00:19   Bezdźwięczna ballada - minidodatek do EE w wersji PL

Uwaga, uwaga:
Projekt jest na nieco dalszą przyszłość, ale wykonalny, więc może i wcześniej wyjdzie, niż Belaree do dwójki.

To właściwie już wcześniej nieco omawiany pomysł. Miał być NPC Elvanell, ale będzie tylko BN Elvanell. Siedzi w Głębokich Piwnicach i raczy sonetami lub balladami. Ma być z nim łamigłówka, dzięki której dostanie się unikalny przedmiot.

Tu jest nieco o Elvanellu.

Ale on z poezją i muzyką, a dodatkowo w komponencie do moda ma być podklasa dla mnicha. Trochę jak Song & silence, ale nie tak samo.

Podklasa:

Muni - Terminem "muni" określa się milczących ascetów, pustelników, którzy złożyli śluby ciszy. Taka forma wyrzeczenia sprawia, że muni nie są zbyt rozmowni i odzywają się jedynie wtedy, gdy sytuacja tego wymaga. Nie jest to milczenie absolutne, lecz próżno namawiać mnicha tego typu do czczych pogawędek i bycia gadatliwym. Dzięki życiu w milczeniu, ascezie i medytacji, muni otrzymują specjalne moce. Niestety ich główną wadą jest to, że nie są odbierani jako zbyt towarzyscy.

ZALETY:

- na 1, 3 i 6 poziomie muni otrzymuje zdolność rzucenia Ciszy, 5 metrów
- na 3, 6 i 9 poziomie muni otrzymuje zdolność rzucenia Ugłosowienia
- na 9, 12 i 15 poziomie muni otrzymuje zdolność rzucenia Słowa mocy: ciszy

WADY:

- może być wyłącznie Praworządny neutralny
- jego charyzma może wynosić co najwyżej 9
- nie ma dostępu do zdolności Drżąca dłoń
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Kliwer 


Wiek: 29
Posty: 1386
Podziękowania: 140/205
Wysłany: 2017-10-28, 09:13   

Cytat:
Miał być NPC Elvanell, ale będzie tylko BN Elvanell.


Zdanie, drogi Ruffle, ździebko bez sensu :smile: NPC i BN to dokładnie to samo, tylko że to pierwsze jest po angielsku, a drugie po polsku (odpowiednio: Non Player Character i Bohater Niezależny). W stolikowych RPG-ach występują postacie graczy i właśnie NPCe (BNy), czyli wszystkie osoby odgrywane przez Mistrza Gry. W przypadku Baldura można mówić o NPCach (BNach) po prostu, czyli postaciach, które spotykamy i NPCach (BNach) przyłączalnych, czyli takich, którzy mogą nam towarzyszyć.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 30
Posty: 863
Podziękowania: 27/78
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2017-10-28, 09:23   

Dzięki, coś mi się pokiełbasiło z tym BNem. W każdym razie nie będzie to postać przyłączalna.

No i przespałem się (choć krótko) z pomysłem, no i nazwę bym dał teraz raczej 'Srebrna mowa, złota cisza'.
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5576
Podziękowania: 433/317
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2017-10-29, 09:34   

Kliwer napisał/a:
NPC i BN to dokładnie to samo

Niby tak, ale 1. w środowisku BG (bo tak było również na BGiF, TH i TB) określa się tak bohaterów przyłączalnych - to też "wina" modderów anglojęzycznych, którzy tekie postaci zapisują po prostu jako NPC zamiast JNPC (joinable NPC) bądź w miejsce postulowanego dawniej rozróżniania NPC i NJC (Non-Joinable Character). Od zarania istniała naturalna potrzeba, by rozróżnić tych, których przyłączyć się nie da, od tych, których można, więc trzeba było coś wykoncypować. Dawno temu były próby (sam za nimi orędowałem) wytworzenia definicji, by rozróżniać BN od BP (bohater przyłączalny), o ile ten pierwszy akronim, jak widać, się przyjął (ne bez pomocy klanowych opracowań do BG I i BG II), o tyle ten drugi, niestety, nie.
Ruffle_truffle napisał/a:
'Srebrna mowa, złota cisza'.

nie jest to naturalna konstrukcja dla języka polskiego. Lepszym byłoby np. Mowa srebrem - cisza złotem (abstrahując od wyświechtania tego stwierdzenia, w każdym układzie - Bezdźwięczna ballada brzmi bardziej intrygująco, ImHO).

EDIT: Nieco uściśliłem swoją myśl o podziale NPCów, chyba w pośpiechu zastosowałem spory skrót myślowy
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Ostatnio zmieniony przez morgan 2017-11-04, 09:36, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 30
Posty: 863
Podziękowania: 27/78
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2017-11-04, 08:08   

Bo jeszcze najdzie mnie ochota na robienie NPC/BN-a, zamiast non-joinable.

Gram w sumie teraz tym bardem ze złą drużyną i nie jest źle. Portret całkiem całkiem się wkomponował, funkcja w drużynie od świecenia oczami, krasomówstwa, identyfikowania, trochę czarowania i wzmacniania pieśnią. Normalka.

Tyle że jest już Eldoth, choć on razem ze Skie. No ale zła drużyna potrzebuje kogoś bardzo charyzmatycznego, aby wyrównać kary od reputacji, które są wymagane, jeśli się nią gra.
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Kliwer 


Wiek: 29
Posty: 1386
Podziękowania: 140/205
Wysłany: 2017-11-04, 08:18   

Cytat:
Tyle że jest już Eldoth, choć on razem ze Skie. No ale zła drużyna potrzebuje kogoś bardzo charyzmatycznego, aby wyrównać kary od reputacji, które są wymagane, jeśli się nią gra.


Do grania ze złą drużyną (w sumie z każdą) polecam komponent BGII Tweak Packa:

Change Effect of Reputation on Store Prices
Previously Known As Low Reputation Store Discount (Sabre, Richardson, Weimer)
This component has been broadened into a general alteration of how reputation affects store prices. The original variant, Low Reputation Store Discount, is unchanged: reputation values of 8-13 result in no discounts; items are sold at their original prices. Every point lower or higher then 8 or 13, respectively, gives the party a 5% discount. This reaches a maximum of 35% -- meaning that the party will only pay 65% of the item's original price -- at reputation values of 1 and 20.


Komponent ma dwie zalety: raz, że cena poprawia się dla dobrych i złych drużyn. Dwa, że ceny nie spadają aż tyle, co w oryginale (dobrze jest o tak jeszcze doinstalować jakieś mody podnoszące ceny)
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5576
Podziękowania: 433/317
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2017-11-04, 09:31   

Kliwer napisał/a:
Change Effect of Reputation on Store Prices

Tyle że, jak sądzę, to nie ceny martwią Truffla (nie przypominam sobie, bym w BG I cierpiał na brak funduszy), a fakt, że ma ona (de facto reakcja, ale wiadomą jest zależność) tam znacznie większe znaczenie na otrzymywanie zadania - grając złą drużyną nieodzownym jest posiadanie kogoś z b. wysoką charyzmą
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 30
Posty: 863
Podziękowania: 27/78
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2017-11-06, 10:13   

Fundusze mnie rzeczywiście nie martwią. I tak niewiele kupuję. Zbieram każdy bubel, a i tak nie wiem po co. Chodzi o reakcję. Świecenie oczami.
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 30
Posty: 863
Podziękowania: 27/78
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2017-11-10, 17:25   Podklasa mnicha

Po demonstracyjnym filmiku przyszła kolej na sfinalizowanie pracy nad komponentem moda.

Muni to teraz robocza nazwa podklasy. W grze jest 'milkliwy asceta'. Zmianie uległ głównie opis klasy:

MILKLIWY ASCETA: Tym terminem określa się milczących pustelników, którzy złożyli śluby ciszy. Taka forma wyrzeczenia sprawia, że nie są oni zbyt rozmowni i odzywają się jedynie wtedy, gdy sytuacja tego wymaga. Nie jest to milczenie absolutne, lecz próżno namawiać mnicha tego typu do czczych pogawędek i bycia gadatliwym. Dzięki życiu w milczeniu, ascezie i medytacji, otrzymują specjalne moce. Niestety ich główną wadą jest to, że nie są odbierani jako zbyt towarzyscy. Nie używają także broni w walce, oprócz dystansowej, ani nie korzystają z ogłuszających ataków i drżącej dłoni, gdyż wedle ich zakonu te metody walki bezczeszczą ciało.

ZALETY:

- na 1, 3 i 6 poziomie otrzymują zdolność rzucenia Ciszy, 5 metrów
- na 3, 6 i 9 poziomie otrzymują zdolność rzucenia Ugłosowienia
- na 9, 12 i 15 poziomie otrzymują zdolność rzucenia Słowa mocy: ciszy

WADY:

- Wymagany charakter: praworządny neutralny
- Ich charyzma może wynosić co najwyżej 9
- Nie mogą używać Ogłuszającego ciosu
- Nie mogą używać Drżącej dłoni
- Mogą wydać punkty biegłości jedynie w broniach dystansowych

Bon apetit.
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Kliwer 


Wiek: 29
Posty: 1386
Podziękowania: 140/205
Wysłany: 2017-11-10, 20:44   

Nie jestem pewien, czy robienie opisu klasy, który jest całkowicie niemożliwy do odegrania w warunkach BG to dobry pomysł.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 30
Posty: 863
Podziękowania: 27/78
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2017-11-10, 21:00   

Można zrobić z niego członka własnej drużyny lub dodać do Icewind Dale EE. Protagonista musi się czasem odzywać, ale nie napisałem, że to jest absolutne milczenie. Jeżeli ktoś rozpoczyna rozmowę, to głupio nie odpowiedzieć, ale jest cała masa sytuacji, w których możemy zanegować chęć dyskutowania.

Ponadto: jako protagonista z charyzmą najwyżej 9 nie polecałbym wysyłania go do rozmowy w imieniu drużyny. W dwójce pierścień wpływu na ludzi załatwia sprawę, ale są lepsze pierścienie. Cała jedynka na niskiej charyzmie + strata miejsca w pierścieniach dla charyzmy - cóż.

Milczek po prostu jest za cienki, żeby go wysyłać do rozmawiania.
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 30
Posty: 863
Podziękowania: 27/78
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2017-12-30, 21:17   

Padł jeden głos tutaj. Mod będzie tworzony. Napisałem większość dość krótkich dialogów. Elvanella z protagonistą i innymi NPC. Nie jest ich dużo, nie są też z wszystkimi. Postawiłem w sumie bardziej na jakość. Ale przynajmniej, jak sądzę - pasują (do charakterów tych różnych postaci). Na niektóre dialogi pomysłu nie było, więc postanowiłem, że relacje będą między nimi całkiem neutralne. Wstawiam tutaj, bo kiedyś mi zeżarło dane.

Kivan
K: Niezbyt miły z ciebie towarzysz.
E: Czyżbym ci kiedyś zalazł za skórę, Kivanie?
K: Nie chodzi o to. Twój sposób bycia jest irytujący. Jesteś próżny, zakochany w sobie i do cna bezczelny.
E: Jak śmiesz mnie tak negatywnie oceniać, ty... Ty brudny łowco?!
K: Twoja odpowiedź tylko to potwierdza. Lepiej się już wycisz, nim nie postanowię, by dać ci nauczkę.

Baeloth
E: Żaden z ciebie artysta, Baelocie. Błagam, nie zmuszaj mnie, abym cię tak nazywał.
B: Wątpisz w mą kreatywność? Może w takim razie wykorzystam cię kiedyś w Kręgach Podmroku. Będziesz niezłą ofiarą moich niewolników!
E: Nie sądzę, aby tak wszechstronny człowiek jak ja, dał się łatwo zabić.
B: Och, przyszykuję ci długie katusze! Będziesz błagał o litość i żebrał o łaskę. Dopilnuję tego.

Kagain
K: Ejże, ty zniewieściały półelfie! Do ciebie mówię. Lepiej zamknij gębę, kretynie jeden, zanim ci wyparzą ten giętki języczek!
E: Spodziewałem się w sumie, że taki prostaczek będzie się mnie starał zniżyć do poziomu. Lepiej się zapij na śmierć swoim piwem, krasnoludzki gburze!
K: Wolę się już upić, niż słuchać tych... "Ballad", jakie komponujesz!
E: W takim razie z chęcią je wszystkie wyśpiewam, gdy tylko będziesz w mojej obecności.
K: Może dopiero wtedy, jak się już odurzę, docenię kunszt sztuki, z jakim ją wytwarzasz. Na trzeźwo jest to jednak ledwie do zniesienia!

Skie
S: Elvanellu, powiedz, podoba ci się moja szlachecka maniera?
E: Oczywiście, droga. Masz w sobie wiele wdzięku oraz gracji.
S: Chi, chi, chi! Mów ciszej, bo Eldoth usłyszy. Będzie bardziej zazdrosny, niż o twą muzykę!

Ajantis
A: Twoje zachowanie przekracza wszelkie granice przyzwoitości, łajdaku!
E: I kimże ty jesteś, aby mnie osądzać? Bogiem, do którego ciągle wznosisz modły?
A: Nie bogiem, lecz sługą, a także narzędziem. Radzę, abyś ostygł w tej swojej próżności.
E: Dobrze już, dobrze. Od teraz będę bardzo, baaardzo, bardzo grzeczny. Ty nasz rycerzyku...
A: Sam się prosisz o to, aby ściąć ci głowę! (Atakuje Elvanella)

Yeslick
Y: Twoja osobowość jest zupełnie elfia, mimo, iż posiadasz mieszaną spuściznę. Spuść nieco z tonu, natchniony narcyzie, bo w przeciwnym razie dostaniesz nauczkę!
E: Och, i kto to mówi? Krasnolud-półgłówek, który to ma więcej szczęścia, niż rozumu.
Y: A tobie po prostu brakuje rozsądku. Mniej buty i pychy, zaściankowy hrabio.

Elvanell to miała być postać próżna, egzaltowana, pyszałkowata, niemądra (także cecha niska - co wpływa na niższą wiedzę...), arogancka, ale... Utalentowana i ze świetnymi cechami. Przekonana o swojej wielkości i wysokim urodzeniu. W sumie będzie mieć niską wiedzę jak na barda, bo minus do mądrości, która na nią wpływa (o ile nie wydaje mi się tak tylko).

Głos - ten z icewinda bard 2. Taki rymujący i zbyt pewny siebie.
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 30
Posty: 863
Podziękowania: 27/78
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2018-04-08, 12:49   

Postanowiłem napisać dialog pierwszy. Wcisnąć go przed pozostałymi.

Zawrę to w spoilerze, a teraz powiem tylko, że "nikt poza nadętym paniczykiem nie powinien narzekać na jakość".

DIALOG 1

Elvanell: Mam nadzieję, że nie będziesz oszczędzać na naszym odpoczywaniu. Już i tak odrażające jest to, że muszę czasem spać pod gołym niebem! Tylko dworska komnata sprostuje mym oczekiwaniom. Szlachcie nie przystoi sypiać byle gdzie.

1. Spokojnie, również nie lubię podrzędnych spelunek.
2. Och, żeby korona z głowy diukowi nie spadła!

If 1. -> Właściwa postawa. Wczoraj znalazłem na swym udzie kleszcza! Czy wiesz, ile czasu zajmuje jego wyciągnięcie?! Ruszajmy.

If. 2. -> Drwisz sobie? Nie przywykłem do tego, by w mym dworskim łożu muskała me ciało rzecz gorsza, niż jedwab! No, czasem kobieta miała szorstką skórę... A teraz zostawiam cię z tą wiadomością.

Napisałem kolejny. Zwieńcza pointą nazwę "bezdźwięczna ballada".

Czy zastanawiało cię kiedyś jak zdobywa się uznanie publiczności?

1. Nie, nigdy. I chyba nie chcę tego wiedzieć.
2. Jak?

If 1. -> Cóż, skoro nie chcesz posłuchać rady doświadczonego śpiewaka...
If 2. -> Przyjęło się w mniemaniu teoretyków, że zasada jest taka - ważnym jest przede wszystkim kto mówi, do kogo, o czym, jak i po co. Ja jednak byłbym skłonny przestawić szyk w tej wyliczance. O tóż kto mówi - jak najbardziej. Nikt nie będzie słuchać podrzędnego chłopa. Do kogo - cóż, liryką wieśniaków się nie nakarmi. Jak mówi - nawet najpiękniejsze słowa bledną przy kiepskim wykonaniu. A najmniej ważne jest to, o czym jest ballada.

1. A co z kwestią "po co"? Zupełnie ją ominąłeś...

If 1. -> Jasnym jest, że chodzi o sławę, prestiż, uznanie, wpływy i pieniądze. To naprawdę trzeba komuś wyklarować? Phi, ruszajmy dalej.
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 30
Posty: 863
Podziękowania: 27/78
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2018-08-12, 15:59   

Kliwer napisał/a:
Nie jestem pewien, czy robienie opisu klasy, który jest całkowicie niemożliwy do odegrania w warunkach BG to dobry pomysł.


Mnich może porozumiewać się telepatycznie, ale szkopuł w tym, że w wersji na papierowe d&d dostaję to na wyższym levelu.
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 30
Posty: 863
Podziękowania: 27/78
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2018-08-14, 15:25   

Postanowiłem pokombinować. Będzie nowa wersja, a także stara nazwa. Opis i nazwę można edytować. Poza tym orientalny Kensai też jest. Niech będzie coś nowego.

MUNI

Mini to mnich, który złożył śluby ciszy. Taka forma wyrzeczenia daje mu specjalne moce oparte na braku dźwięków. Nie jest to milczenie absolutne, lecz muni odzywa się niemal tylko wtedy, gdy to konieczne.

ZALETY:

- na 1, 3 i 5 poziomie otrzymują zdolność rzucenia Ciszy, 5 metrów
- na 2, 4 i 8 poziomie otrzymuje zdolność specjalną - Milcząca mowa

MILCZĄCA MOWA

Ta zdolność przypomina czar Ugłosowienie, lecz działa także na inne dźwięki czy mowę. Muni może się porozumiewać nie martwiąc o złamanie ślubu ciszy. Jest to komunikacja telepatyczna.

- na 10, 14 i 16 poziomie otrzymują zdolność rzucenia Słowa mocy: Ciszy
- raz dziennie na 4 poziomy, począwszy od 1 poziomu otrzymuje zdolność specjalną - Głuchy cios

GŁUCHY CIOS

Każde trafienie wroga w przeciągu 2 rund ogłusza go i zadaje dodatkowe 4k6 obrażeń obuchowych

- stały efekt Ugłosowienia począwszy od 2. poziomu

WADY:

- charyzma może wynosić co najwyżej 9
- nie może używać Ogłuszającego ciosu
- nie może używać Drżącej dłoni
- może wydać punkty biegłości jedynie w broniach dystansowych
- stały efekt Ciszy począwszy od 2. poziomu
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group