Poprzedni temat «» Następny temat
Przygody Jinx :)
Autor Wiadomość
SedesVonBakelit 

Posty: 16
Podziękowano 7 razy
Wysłany: 2019-12-07, 19:16   Przygody Jinx :)

Poznajcie Jinx :curious: Jinx jest elfią złodziejką-magiczką o charakterze chaotycznym dobrym. Jest też, oczywiście, dzieckiem Bhaala. Jest obdarzona nieprzeciętną urodą i charyzmą (CHAR 18), błyskotliwie inteligentna (INT 18) ale niestety nie jest zbyt mądra, można ją nawet nazwać naiwną (WIS 3). Innymi słowy- jest uroczą, niepoprawną optymistką wierzącą święcie że nawet z liszem można sie dogadać :roll: , że nikogo nie należy traktować mieczem, i że cały świat uśmiecha się do niej, i pod wpływem jej uroku padnie jej do stóp. I pomimo że co chwila ktoś usiłuje skrócić ją o głowę, ona cały czas brzydzi się przemocą i nigdy nie odpowiada brutalną siłą na brutalną silę... :roll:
Poza tym nasza bohaterka jest dość delikatna (KON 7), przeciętnie silna (STR 11, w sumie 8 by też wystarczyło), i nieprzeciętnie zręczna (DEX 19). Jak widać Jinx ma startową sumę cech 76- niemal minimalne, czyli w sam raz na idealnego Z/M (to uwaga dla fanów rolowania cech aż do otrzymania za miliardowym kliknięciem 'reroll' kompletnie zbędnego zestawu 6ciu 18-tek :razz: ). W trakcie swoich wędrówek znalazła kilka fajnych książek więc jej końcowe cechy podskoczyły do CHAR 19, DEX 20, STR 12, WIS 4.

Tyle charakterystyki. Drobna dygresja- w czasie przejścia BG1EE Jinx używała innego imienia, ale importując postać do BG2EE nadałem jej nowe, pasujące do zdarzających się ciągle naokoło niej niejasnych i pechowych wydarzeń w których tracą życie jej nowo poznani przyjaciele :lol: a wrogom przytrafiają się dziwne rzeczy :curious: ... Ksywka Jinx oczywiście jest nawiązaniem do traita 'Jinxed' ze znakomitej serii Fallout ;)

Ksywka przykleiła się do elfki na dobre od czasu spotkania z kwartetem Sarevoka w świątyni Bhaala. Może dlatego, że w konfrontacji z samotną, delikatną elfką 4ech wielkich zakapiorów powybijało się nawzajem, praktycznie bez jej udziału :curious: ... Zdarzenia te z uwagi na spisek zagrażający bezpieczeństwu całego Wybrzeża Mieczy były przedmiotem śledztwa Płomiennej Pięści oraz Harfiarzy, jednak nie udało się ustalić jednoznacznie żeby elfka odpowiadała za którykolwiek z tych zgonów... :razz:
Według zeznać samej Jinx spisanych przez śledczych, w czasie 'spotkania' doszło do próby przewrotu w ekipie jej zmarłego tragicznie brata. Tazok, z niewyjaśnionych powodów, usiłował zamordować Sarevoka, który w efekcie 'porąbał go tym wielkim mieczem' (cytat z zeznań naszej bohaterki :razz: ).
Ta część zeznań Jinx została potwierdzona oględzinami zwłok półogra... 8-)
Następnie doszło ponoć do niemal jednoczesnego zgonu Angelo oraz Semaja. Według zeznań Jinx: ' To było straszne ! :surp: Jeden stał 3 kroki ode mnie, i strzelał do mnie wybuchającymi strzałami ! Krzyczałam żeby przestał, ale on strzelał i strzelał...Dobrze ze wcześniej rzuciłam na siebie odporność na ogień 2 razy, bo mógłby mi krzywdę zrobić...A ten drugi stał 3 kroki ode mnie naprzeciwko tamtego, i walił we mnie błyskawicami ! Na szczęście rzuciłam na siebie też odporność na elektryczność, ale i tak strasznie się bałam... Oni byli tacy niemili :cry: '
Z oględzin miejsca walki i zwłok wynika, że odpowiedzialny ze te oba zgony był Angelo 8-) Najwyraźniej nie przeczytał instrukcji użytkowania Strzał Wybuchu, których miał pełny kołczan. Gdyby to zrobił, wiedziałby żeby nie używać ich na dystans 3 kroków... :lol:
Niewyjaśniony pozostaje tylko zgon Sarevoka. Jinx utrzymuje że jej brat pechowo upadł plecami (!!!) na własny miecz dwuręczny...i to 3 razy !!! Budziło to pewne wątpliwości śledczych, ale z jakiegoś powodu wyjaśnienie Jinx im wystarczyło. Brzmiało ono : 'Bo ja mam takie szczęście... :sad: '

/tutaj uwaga: w BG1EE zabicie Sarevoka nie jest wliczane do killsów postaci. Czyli zabijając tylko jego przechodzimy grę z czystym kontem ;) Za to AI wrogów w BG jest jakie jest- Angelo popełniający samobójstwo rozszerzone (na Semaja :lol: hahaha ) przez walenie z przyłożenia strzałami wybuchu w cel o odporności na ogień 140 % był wart obejrzenia ;p Poza tym na wszystkich poza Sarevokiem działa Chaos, a wtedy różne rzeczy się dzieją (np. pucz Tazoka) / :razz:

Elfka łączona była też z dziwnymi zdarzeniami w kopalni w Nashkel, gdzie przypisuje się jej 'bohaterskie zakonczenie problemów w kopalni'. Sama Jinx utrzymuje, że po prostu weszła do kopalni, zgubiła się, spotkała niejakiego Mullaheya i 'tylko porozmawialiśmy chwilę, a potem on chciał mnie bronić przed tymi koboldami, i zginął :cry: ...'

/hehehe, job done, kills: 0 :smile: trochę mu tylko pomogłem pozbyć się czarów bez strat w jego ochronie...bo gdybym mu dał walić czarami to by pewnie wymordował te biedne koboldy i szkielety ;p Największy problem- ustawić się tak żeby potem móc wyjść, nic nie mordując/

Następne dziwne wydarzenia nastąpiły kilka dni później w w okropnie tajnej kopalni Żelaznego Tronu :razz: ... kiedy to rządzący kopalnią Davaeorn po krótkiej rozmowie zaprzyjaźnił się z Jinx do tego stopnia, że rzucił się z kijem na bojowego Horrora żeby pokazać jaki z niego macho :lol:
Zginał oczywiście, ale w jakim stylu ! :zab:
Jinx obserwowała ten wspaniały (i ostatni... :cry: ) pojedynek swojego nowego przyjaciela ukryta w cieniu, i uważa że było to o wiele lepsze widowisko niż walka Drizzta z bandą gnolli :razz: A Davaeorn i tak nie był w jej typie :blee:

/uwaga- w wersji EE Davaeorn wyrzekł się swojej rasy i już nie jest ankhegiem :smile: więc przy próbach zauroczenia można się obejść bez Płaszcza Algernona (który, swoją drogą, znacząco osłabiono dając mu tylko jedną aktywację na dobę. BTW - nie sprawdzałem czy działa na ankhegi... :razz:
kills: 0, kolejna robota zrobiona ;p /

Kolejna warta uwagi przygoda Jinx miała miejsce w mieście Baldur's Gate, kiedy elfka zgodziła się poszukać 'mordercy z kanałów' :blee: . W kanałach spotkała ogra-maga który przyznał się jej do tych zbrodni. Elfka postanowiła się z nim zaprzyjaźnić i skłonić go do pójścia z nią do Płomiennej Pięści... Niestety ten plan zepsuła horda pełzaczy, które rzuciły się tłumem na jej nowego przyjaciela i zeżarły go praktycznie żywcem... :surp:
Były to oczywiście te same pełzacze które ogr-mag karmił ofiarami... Karma wraca, jak mówią :lol:
/Właściwie miałem nie robić questów wymagających ubicia kogoś/czegoś, ale ten typ zasłużył :razz: /

Ostatnio widziano Jinx zmierzającą w stronę Athkatli. Mówiła podobno że będzie tam szukać nowych przyjaciół... :curious:
/Na NPCów z BG2EE padł blady strach :lol: /

Końcowy wynik:M6/Z7, EXP po około 51k na klasę (w tym walka finałowa 15k za Sarevoka). I absolutne zero zabitych wrogów na karcie postaci :curious:
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
nowyU, Tuldor88, Zed Nocear
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 32
Posty: 1777
Podziękowania: 132/147
Wysłany: 2020-02-17, 07:00   

Zapisane w dzienniku : trzymac sie z dala od elfek koniecznie chcacych sie "zaprzyjaznic" :p
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group