Poprzedni temat «» Następny temat
[BG I EE] Miranda NPC
Autor Wiadomość
anoim2666

Posty: 342
Podziękowania: 40/17
Wysłany: 2016-05-06, 14:24   

Ten soundset to polski czy angielski?
Edit,
Już wiem. Jakość tych nagrań nie powala szczerze mówiąc. Napisz może na jakiś forach fandubbingowych że szukasz aktorki. Ja tak zrobiłem w sprawie WoBG.
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
nowus777 

Posty: 199
Podziękowania: 6/35
Wysłany: 2016-05-08, 14:36   

Wiem, że jakość nie powala, ale nie uważam, aby było aż tak źle.
Z całą pewnością dam ogłoszenie, ale dopiero jak skończę moda całościowo, tzn. gdy uda mi się stworzyć kolejnych 5 NPC :)
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 29
Posty: 1742
Podziękowania: 129/135
Wysłany: 2016-05-18, 21:23   

Ok, ja tylko w jednej sprawie stricte technicznej - biegłość w kijach nie jest taką złą rzeczą: Idziesz do Brody, kupujesz kijaszek +3 i już masz najlepszą broń w grze dla danej postaci (w innym wypadku kij dostałby jakiś czaromiot a ci mają TraK0 jakie ssie i praktycznie go nie użyją). Jak dla mnie 2* w kijach to żaden minus - inne ciut potężniejsze bronie będzie mógł wybrać inny woj w drużynie (i pamiętajmy ze nie każdy typ broni ma w BG1 wersję +3). Co prawda te 2* w procach nieco się marnować będą (proce zagarnie Jaheira albo inna Viconia zależnie od charakteru drużyny) niemniej i tak nie jest to jakiś wielki problem :)
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Kliwer 


Wiek: 28
Posty: 1375
Podziękowania: 139/197
Wysłany: 2016-05-19, 07:02   

Same biegłości w proce i kije nie są złe. Ale są one, z tego co piszecie, rozłożone dokładnie tak, jak u Jaheiry (w BGT) co jest trochę bez sensu (i praktycznie wyklucza przyłączenie ich razem bo w BG1 jednak arsenał jest mocno ograniczony, poza tym to nudne mieć dwie postacie walczące takim samym sprzętem; dodajmy jeszcze, że kije/proce często daje się magom/kapłanom z drugiej linii co jeszcze bardziej ogranicza ekwipunek). Co więcej- przy takich biegłościach marnują się 2 standardowe punty w stylu walki dwoma broniami (to już kolejny taki przypadek- po Kivanie i Minscu) co jeszcze bardziej osłabia i tak bardzo słabą postać. Jestem zdania, że te biegłości należałoby zmienić.

Do tego, skoro przywołanie chowańca nie działa, należy podmienić tę zdolność. Zamiast przywołania chowańca dać jakąś unikatową zdolność przywołującą raz dziennie.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
memory 
Gwiazda Mystry


Wiek: 43
Posty: 357
Podziękowania: 59/91
Skąd: Garwolin
Wysłany: 2016-05-19, 09:34   

Myślę, że najlepszym rozwiązaniem dla Mirandy (a może i dla graczy) byłaby możliwość dualowania jej na druida. Żeby to tylko było technicznie możliwe...
To by była brawurowa opowieść!
_________________
Slainte mhath!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
nowus777 

Posty: 199
Podziękowania: 6/35
Wysłany: 2016-05-19, 18:46   

Poprawiłem wszystkie błędy, które znalazłeś. Pozostaje jeszcze uwarunkować kilka dialogów związanych z przyrodą, ale to nie robota na teraz. Uaktualniona wersja moda jest już wrzucona w temacie.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 29
Posty: 712
Podziękowania: 24/66
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2016-05-21, 13:39   

Ściągnąłem najnowszą wersję i zacząłem nową grę. Sprawiłem sobie również polski dubbing, bo kiedy Miranda zaczęła się wypowiadać, a inne postaci gadały po angielsku, to było creepy.

Mam też, rzecz jasna, NPC Project.

Zastanawiam się nad składem drużyny. Być może wybiorę 1. Ajantisa 2. Khalida 3. Jaheirę 4. Imoen 5. Mnie (mistrz poznania) 6. Mirandę. Tylko czy Jaheira jest wystarczająco dobra, by sama mogła leczyć całą drużynę? Może wezmę Viconię + Yeslicka, ale to będzie zbyt wybuchowa mieszanka. Branwen? W każdym razie Khalid i Jaheira chyba zostaną później odłączeni. Ciężko o dobry skład. Yeslick może zastąpić Khalida, a Branwen Viconię/Jaheirę, ale ona się kłóci z Mirandą. Trudno, nie będzie przynajmniej nudno.

Ogólnie soundtest nie jest taki zły, ale oczywiście mógłby być dużo lepszy. W obecnym stanie jest, powiedzmy, znośny.
_________________
Nie pożądaj nimfy druida swego.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
nowus777 

Posty: 199
Podziękowania: 6/35
Wysłany: 2016-05-21, 14:19   

Każdy skład jest dobry i w każdym składzie gra jest do przejścia. Wiele razy grałem w takim składzie, w którym Jaheira była jedyną leczącą i dawała radę.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 29
Posty: 712
Podziękowania: 24/66
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2016-05-21, 18:24   

Ok, pozostawiłem na razie Jaheirę i Khalida.

W Kniei Larsa obniżyłem sobie poziom, bo dwa niedźwiedzie to było za dużo jak na mnie. Co prawda przydaje się oswojenie zwierzęcia, ale irytowało mnie, że co chwilę musiałem dawać load.

Mimo to tego zadania bym nie ruszał.

Poszedłem później do Naskhel i tutaj zaczęły się schody. Mam dwie uwagi:

- Alaric nie posiada imienia podczas rozmowy, powinno być: Alaric (kwestia)
- tych nimf jest trochę za dużo. Dokonuje się masakra. Dałbym ich tak 2-3. Walka znacznie trudniejsza, niż z Arcydruidem Cienia w Kniei Otulisko...
_________________
Nie pożądaj nimfy druida swego.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
nowus777 

Posty: 199
Podziękowania: 6/35
Wysłany: 2016-05-21, 20:11   

Niedźwiedzie znajdują się w zwykłej wersji gry, mod Mirandy ich nie dodawał ;)

Co do walki z Alaricem, udało Ci się go pokonać? Nimfy pojawiają się w efekcie zastosowania przez niego zaklęcia "Przywołanie leśnych stworzeń".
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 29
Posty: 712
Podziękowania: 24/66
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2016-05-21, 21:11   

Nie udało mi się. Reinstall robiłem, ale one pojawiają się jakby same. Jedna za drugą. No chyba, że jednym zaklęciem przywołuje 5 nimf...

Ogólnie to mogę zrobić screen shot, wait a minute.

Edit: Wczoraj już nie dałem rady dokończyć. Spróbowałem podejść do Alarica po raz drugi. Prawie się udało.

Hot skrinszot nie będzie umieszczony.

Tych nimf jest za dużo. To nie jest World of Baldur's Gate, tylko EE.
Rzuciłem pajęczynę i prawie wszystko wytłukłem. Prawie, bo Alaric jeszcze żył i sprowadził kolejne 7(?) nimf nie korzystając nawet z żadnego czaru. Żeby sprowadzić jedną, trzeba sporo doświadczenia, a tu ni z gruszki, ni z pietruszki wróg ma całą armię zabójczych "seksbomb".

W dodatku spotykamy go na początku, na utartym szlaku. Nie wiem, jak dopakowany jest teraz Arcydruid cienia, ale boję się nawet o tym pomyśleć. Zresztą porównywałem walkę z Alaric'iem, a Arcydruidem z czystego EE. No bez przesady, albo Miranda ma być postawiona na klimat (ona jest dość słaba), albo to jakieś naparzanie się w stylu WoBG. Nie każdy lubi takie męczące walki. Myślałem, że jeśli sprawa się kręci wokół fabuły, to w końcu znajdę coś dla siebie. A tu?

Na plus idą dialogi. Bardzo ładnie Miranda opowiada nam o swojej ojczyźnie. Tylko też miałem pewien sprzeciw, gdy dialog włączył się tuż po ubiciu Carstona (nie był z tym questem związany).

W ogóle dopiero jak się jej da dwie gwiazdki w łukach (miałem ochotę sprawdzić ją na wyższych levelach), to ma 3 ataki i szyje świetnie. Alternatywa: gwiazdki z maczugach i dwie bronie, ale niska KP raczej przemawia za tym, by trzymała się na uboczu...
_________________
Nie pożądaj nimfy druida swego.
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
nowus777 

Posty: 199
Podziękowania: 6/35
Wysłany: 2016-05-22, 10:55   

Quest Mirandy dodaje jednego przeciwnika (Alarica) oraz utrudnia dwóch obecnych w grze, tzn. Corsone i Takiyaha. Miranda skomentowała śmierć Corsone, bo przecież dotyczy on jej questa - to właśnie z jego powodu chciała udać się do Kniei Larsa. A to, że dialog o ojczyźnie włączył Ci się po zabiciu Corsone, to nic innego, jak przypadek, po prostu upłynął timer i dialog się włączył.

Na etapie testowania Mirandy nie miałem większych problemów w walce z Alaricem, @Memory też na tą walkę nie narzekał, więc byłem przekonany, że nie przysporzy ona aż takich kłopotów. Zaraz sprawdzę tę walkę ze słabszą drużyną. Za zabicie Alarica jest całkiem sporo PD, zawsze można go ominąć na tym etapie gry i wrócić, jak będziesz silniejszy. Czy wykonywałeś quest Garricka w BG1 NPC PROJECT? To jest dopiero hardkor.

Wracając do tematu rozmowy z shoutboxa - jakie postaci chcielibyście zobaczyć jeszcze w modzie poza Mirandą? Oczywiście mam swój plan na kolejne postaci, ale zawsze mogę go nieco zmodyfikować.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 29
Posty: 712
Podziękowania: 24/66
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2016-05-22, 11:33   

W ogóle nie tykałem zbytnio NPC Projectu. Miałem słabą drużynę, bo idę od razu do Naskhel, żeby Jaheira nie marudziła. Może jakbym miał zapamiętane dwie pajęczyny, to bym dał radę.

Sprawa wygląda tak: wpadnij na tego gościa, a potem przekonaj się, że jest za silny, co zmusza do powrotu tu później, ale celowo jest postawiony na szlaku utartym i połączonym z fabułą.

[Wczoraj 20:21] memory: nie jestem też pewien czy spotkałem Alarica.

Może dlatego, że jest "technicznie bezimienny".
_________________
Nie pożądaj nimfy druida swego.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
nowus777 

Posty: 199
Podziękowania: 6/35
Wysłany: 2016-05-22, 20:01   

Troszkę uprościłem Alarica i właśnie pracuję nad tym, aby jego imię się pokazywało.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
memory 
Gwiazda Mystry


Wiek: 43
Posty: 357
Podziękowania: 59/91
Skąd: Garwolin
Wysłany: 2016-05-22, 21:05   

Aż do Wrót Baldura Alaric mi się nie pojawił. Wywołałem go kodem, bo się zmartwiłem, że Ruffle spotkał go jeszcze przed Knieją Otulisko. Moim zdaniem jest (albo był, skoro nowus go uprościł) trudny w sam raz na niezmodowane BG1.
I tak, pajęczyny sprawdzają się świetnie w tym spotkaniu.
_________________
Slainte mhath!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group