Poprzedni temat «» Następny temat
Pomysł na półorcze "dziwadło" do BGT
Autor Wiadomość
Ruffle_truffle 


Wiek: 29
Posty: 838
Podziękowania: 27/76
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2016-08-01, 16:37   Pomysł na półorcze "dziwadło" do BGT

Na wstępie napomknę nieco o innym moim projekcie - Belaree NPC. Niby ukończony do pierwszej części Baldur's Gate, aczkolwiek nie jest taki, jaki bym do końca chciał, a na dodatek postać rozwija skrzydła dopiero w dwójce (stworzyłem plik .chr).

Nie wiem, czy dam radę pociągnąć projekt dalej, bo interakcje w dwójce są bardziej rozbudowane, a ja nadal nie nauczyłem się skryptu na tyle dobrze, a to, czego się nauczyłem, nieco już zapominam. Nie wiem też, czy uda mi się dokonać konwersji pod EE.

W każdym razie mam nowy pomysł, choć może się wydać on dziwny. Grałem w Baldura ostatnio nietypową postacią:



W sumie jeśli nie liczyć Siege of Dragonspear, to nie było zbyt wielkich problemów. Rasa i klasa tego stworzenia mogą dziwić, ale ich połączenie jest dopuszczalne w BG2. O ile fabularnie ciężko wymyślić tło, o tyle mechanicznie taki członek drużyny jest ciekawy i nawet skuteczny. No bo Montaron dla złych drużyn jest w parze, a tutaj mamy solo i kombinacja klas daje czasem niesamowite korzyści. Support, ale i dobry niekiedy (z maczugą, albo mieczem, który jest na obrazku i może być używany przez półorka) do zadawania obrażeń. Wysoka kondycja, zręczność, siła nieco ponad przeciętnej.

Myślałem, żeby mu dać 3-4 level i umiejscowić go przy "Skrzyżowaniu Robala", ale tak, żeby można go było zwerbować przed wejściem do Wrót.

Czary:

- Wykrycie zła
- Sanktuarium
- Zagłada
- Leczenie lekkich ran
- Szukanie pułapek
- Unieruchomienie osoby
- Cisza, 5 metrów

Robocze imię to Grusham. Kojarzy mi się z jakimś bóstwem (pół)orków, ale poszperam może w jakimś słowniku orczo-polskim :D

Półork miałby być byłym członkiem gildii złodziei we Wrotach, który albo wybrał samodzielną karierę, albo został wysłany z misją i nie wrócił, bo most podniesiony, albo został wylany. Innej opcji nie przewiduję. Bóstwo, jakie dla niego wyszukałem, to Shargaas, chaotyczny zły pomniejszy bóg nocy, złodziei, skradania, ciemności oraz Podmroku. Będę musiał się co nieco dowiedzieć o tym bóstwie, ale to niewielki kłopot.

Opcja, w której półork wybiera samodzielną karierę jest kusząca. Mógł np. zmęczyć się tym, że ciągle musi się skrywać w cieniach, a gdy tylko pokaże gębę, to jest kłopot (coś jest napisane gdzieś, że półorki na terenach Wybrzeża Mieczy są bardziej "tępione", niż w Amn). Na dodatek statystyki ma takie, że wydaje się być wystarczająco zdolny do kariery przy boku np. dziecka Bhaala.

Reputacja -2 po przyjęciu, aczkolwiek proszę nie mieć skojarzeń z Dornem Il-Khanem. Jak już wspominałem, nawet pod EE to nie ma być (nie umiem modować EE).

Zamiast brutalnej siły - przebiegłość, zręczność, spryt, taktyka. No ale jeśli to półork, to również i jakaś tam siła (wspominałem o sztyletowaniu i maczudze). Jest sporo czarów kapłańskich podnoszących siłę właśnie.

Tak jeszcze fakultetowo - ten mieczyk z portretu mnie intryguje. Ma czaszkę Bhaala. Zastanawiałem się, czy nie dać mu jakichś powiązań z Bhaalem. Może np. jakieś powinowactwo z misją wychowanka Goriona? Jeśli nie, to zawsze można uznać, o - doczepił sobie do miecza emblemat "w klimacie"...

Mieczyk też miałby być unikatowy, ale tylko trochę. Powiedzmy +2 i jakieś krycie się/ciche chodzenie +15%

Czekam na jakieś opinie. Aha - nie udało mi się napisać skryptu, który sam odpali rozmowy. Jeśli się tego nie nauczę - trzeba będzie używać przycisku rozmowy :/
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Scol 


Wiek: 27
Posty: 721
Podziękowania: 98/112
Skąd: Kraków
Wysłany: 2016-08-01, 17:30   

Ja tylko wspomnę że wieloklasowość kapłan/złodziej przekreśla dla mnie postać, nie dla tego że jest słaba (bo nie jest, sanktuarium + sztyletowanie działa świetnie), ale dla tego że ikonka kradzieży/otwierania zamków/rozbrajania pułapek wpada do zdolności specjalnych, co jest cholernie niewygodne.

Cytat:
Robocze imię to Grusham. Kojarzy mi się z jakimś bóstwem (pół)orków

Zapewne z Gruumsh'em :)
Cytat:
Rasa i klasa tego stworzenia mogą dziwić, ale ich połączenie jest dopuszczalne w BG2. O ile fabularnie ciężko wymyślić tło

To jak najbardziej normalne, tylko na przeciw stereotypom o orkach. Nawet w panteonie orczym jest bogini złodziei (Shargaas).
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Kliwer 


Wiek: 29
Posty: 1386
Podziękowania: 140/205
Wysłany: 2016-08-01, 18:44   

Cytat:
Półork miałby być byłym członkiem gildii złodziei we Wrotach, który albo wybrał samodzielną karierę, albo został wysłany z misją i nie wrócił, bo most podniesiony, albo został wylany. Innej opcji nie przewiduję.


Problem jest inny. Zgodnie z lore na obszarze Wybrzeża Mieczy półorki są prześladowane, dopiero w Amn są tolerowane. No ale skoro sami twórcy gry są niekonsekwentni względem własnego pomysłu i protagonista może być pół-orkiem...

W BG1 jest już jeden przedstawiciel tej wieloklasowości- Tiax- i, jak dla mnie, jest całkiem przydatny. Fakt, że trochę niewygodnie korzysta się ze zdolności złodziejskich ale mi to dodatkowe kliknięcie jakoś mega nie przeszkadza. Ogólnie takie połączenie, aczkolwiek niezbyt potężne, elegancko wypełnia luki w niektórych drużynach. Dla mnie tak kapłan jak i złodziej to klasy typowo pomocnicze i wygodnie jest je upchać na jednej postaci. Tiax dobrze wspiera Jaheirę w kapłaństwie i zastępuje Imoen na czas jej dualu.

Kapłan-złodziej to nic niezwykłego. Może to być rzeczywiście kapłan Bhaala, byłby to wtedy taki kapłan-morderca. Opcji fabularnych jest wiele, otwiera się ciekawa możliwość zdobywania na niego wpływu. Jeżeli byśmy mu zaimponowali to by, po odkryciu naszego dziedzictwa, zaczął nas czcić i dążyć do przygotowania dla nas Tronu Bhaala 8-) Jeżeli bylibyśmy zbyt słabi (w jego mniemaniu) mógłby nas zdradzić i przyłączyć się do Sarevoka. Szalenie fajne kombinacje, ale dużo pracy by wymagały.

Wariant najprostszy (i najnudniejszy) to zrobić z niego kapłana Maska z jakąś osobistą historią i tyle.

Z bronią jest problem bo kapłan nie może korzystać z broni siecznej, więc nie mógłby mieć biegłości w żadnych mieczach. Nie ma co przesadnie sugerować się portretem. Niech walczy kijami, i tak będzie spoko.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 29
Posty: 838
Podziękowania: 27/76
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2016-08-01, 20:08   Re: Pomysł na półorcze "dziwadło" do BGT

Ruffle_truffle napisał/a:
Bóstwo, jakie dla niego wyszukałem, to Shargaas, chaotyczny zły pomniejszy bóg nocy, złodziei, skradania, ciemności oraz Podmroku.


A może być ten bóg? Na razie niewiele mam o nim informacji, ale już się zabieram za czytanie. Wiem, że półorki mogą go czcić.

Przycisk jest irytujący, ale przeszedłem z tym jedynkę z dodatkiem + SoD + kawałek SoA i nabrałem... Nieco cierpliwości... ;)

Właściwie to jego historia może być taka: niegdyś kapłan Bhaala, po jego śmierci zaczął czcić Shargaasa. Tak, jak z Waukeen - na czas nieobecności kapłan czerpie moc od innego boga. Jak jego patron, skrzętnie ukrywa swoją obecność, lecz także przeszłość. Na pozór niewzruszony, małomówny i nie dbający o nic oprócz możliwości skrycia się w mrokach i przetrwania w ciężkim środowisku. Reputacja po przyjęciu niższa nawet, niż po przyjęciu Viconii. -3? A może nawet -4 - w końcu to Wybrzeże Mieczy i (pół)orki są niemile widziane. W rzeczywistości jednak bardzo interesuje go wychowanek Goriona i jego spór z Sarevokiem (tylko dlatego jest na tych ziemiach). Opcja, że stoi po stronie tego drugiego, tyle, że jest jak szpieg - pod latarnią najciemniej... Podczas przygody dopiero zaczyna mieć wątpliwości, czy stoi po stronie właściwej. Tu rzeczywiście przydałaby się jakaś próba siły. Bo ja wiem? Może np. towarzyszyć nam aż do Świątyni Bhaala, a dopiero Tamoko namawia go, by zmienił sojusznika.

Co jednak można uznać za wymierność siły? Ubicie Drizzta? Nie no, trochę do bani. Może np. zaimponować mu rzeczywiście i dosłownie - siła. Ale na pewno nie tylko ona. Np. jeśli mamy reputację pogardzany, charyzmę i siłę 16, a także skutecznie zastraszymy półorka, to nie zdradzi nas. Oczywiście nie ma w BG1 Zastraszania, jak w IWD, ale jest charyzma i można dać warunki. Takim warunkiem może być np. zastraszenie słowem i rękoczynem. Ostre manto i ostra perswazja... :hell:

W przeciwnym wypadku Grusham zdradza drużynę i zasila armię w świątyni. Jest to dość ciężkie do wykonania, ale może się uda.

Z mieczem może rzeczywiście przesadziłem. Myślę, że najlepsza będzie maczuga + mała tarcza. Ta pierwsza, o ile się nie mylę, zezwala na sztyletowanie.
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 30
Posty: 1740
Podziękowania: 129/135
Wysłany: 2016-08-01, 20:52   

Ok ok już swoje wypociny dorzucam :smile:

Półorki tak na dobrą sprawę nigdzie nie są zbytnio kochane dzięki ich fizjonomii jaka mniej lub bardziej wskazuje na orcze pochodzenie. Na tenie Wybrzeża Mieczy dochodzi do tego fakt iż dosyć często mięli tam problemy z orkami więc i ich pomioty nie są czymś co by człowiek chciał oglądać... nie zmienia to faktu iż z uwagi na bliskość orków i półorki są spotykane, ot dotyka ich społeczny ostracyzm. Odpuść karę do reputacji - sama pólorcza krew to za mało, to nie drow na tematt których krążą legendy.

Podklasa jak najbardziej ok a i pasuje do historii o której piszesz. Lepiej by postanowił gildie porzucić - nie będziesz musiał wtedy na siłę dodawać do siedziby złodziei cienia dodawać kwestii związanych z misjąz jaka go wysłano.

Co do bóstwa - z Bhaalem bym nie przesadzał ;)
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Kliwer 


Wiek: 29
Posty: 1386
Podziękowania: 140/205
Wysłany: 2016-08-02, 08:08   

Cytat:
Reputacja po przyjęciu niższa nawet, niż po przyjęciu Viconii. -3? A może nawet -4 - w końcu to Wybrzeże Mieczy i (pół)orki są niemile widziane.


Cytat:
Odpuść karę do reputacji - sama pólorcza krew to za mało, to nie drow na tematt których krążą legendy.


-2 bym dał, ale więcej to przesada. Zapomniałem o Viconi- skoro za nią jest -2 to i za niego może tyle być w kraju, gdzie się orków nie lubi (w całym BG1 jedyny pół-ork to Mulahey).

A próba siły? No bardzo proste- raz poprzez rozmowy z nim. Trochę jak z przemianą Sarevoka w ToB-ie- trzeba by wprowadzić nową zmienną, która by się zmniejszała/zwiększała w zależności od wybranych opcji dialogowych z nim. Na zmienną mógłby też wpływać sposób rozwiązania niektórych zadań (np. +1 za potopienie górników, -1 za ich uwolnienie) oraz sama reputacja.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 30
Posty: 1740
Podziękowania: 129/135
Wysłany: 2016-08-02, 10:19   

Kliwerze po pierwsze w BG nie było postaci półorkow bo BG1 nawet i z OzWM nie miało tej rasy, dodał ja dopiero BG2 (i co za tym idzie BGT) dlatego nie ma się co dziwić iż jest ich tyle co nic.

Gdy kwestia dotyczy reputacji trzeba pamiętać że drowy to kwintesencja tego czym na powierzchni Faerunu się straszy ludzi od kołyski, rasa jaka dokonuje wypadów na powierzchnie, porywa niewinnych i składa w krwawych ofiarach, wypuszcza na 'polowaniach' w ramach żywej zwierzyny czy rzuca pająkom na zer dla samej atrakcji., rasa jaka do mistrzostwa opanowała sztukę tortur, jest podstępna jak mało która i włada jakimiś dziwnymi niezrozumiałymi (dla parobków) zdolnościami bogowie wiedza skąd. Drowa się typowy wieśniak w faerunie bardziej boi niz narodowcy od Kukiza emigranta-muzułmanina. Z uwagi na powyższe Viki ma te -2 do reputacji.

Gdyby rzeczony NPC miałby być przedstawicielem innej rasy jaką na Wybrzeżu Mieczy opisuje sie podobnie to owo -2 do reputacji byłoby jak najbardziej właściwe ale taką rasą jest ORK a Grusham nie jest ORKIEM jest PÓLORKIEM. Może powodować odrazę i niechęć ale nikt na widok pólorka nie robi w gacie (w przypadku drowa i owszem, albo jeśli jest luda wiecej w okolicy łapie się za pochodnie i widły). Innymi słowy jak dla mnie owa kara do reputacji nie jest nijak potrzebna - tym bardziej, że sam protagonista moze być półorkiem i z tego powodu nijak nie cierpi.

Owszem, Il Kham z EE ma karę do reputacji -2 ale wynika ona raczej nie z tego że jest półorkiem z tego że jest 'dresem/karkiem' i jak akowy sie zachowuje - zero finezji, zero polotu, tylko "dawaj komórkę albo w ryj z bejsbola!".

Ok, kwestię reputacji jak ją widzę naświetliłem, pora na wiarę.
Pamietajmy, że Bhaal jest martwy ("martwy jestem więc nie żyję") i większosć wyznawców się odeń odwróciła po tym zdarzeniu. Ci jacy pozostali to też niedobitki bo jak wiadomo Bhaalici miłych zwyczajów nie maja i jak tylko sie dało (szczególnie po tym gdy bóstwo nie dawało już 'soczku' kapłanom) tępiono ich gdzie tylko można (Cyricanie też się do tego walnie przyczynili). Nie ma w takim razie co na siłę wtykać Bhaala w każdą szczelinę bo wyjdzie przesyt i efekt jakby co drugi Pana Mordu wyznawał albo jakby wszyscy oni dziwnym trafem na nas wpadali w kilkudziesieciotysiecznym mieście :razz:
Jeśli faktycznie Ruffle chce przy Bhaalu i opisanym fragmencie fabuły pozostawać to uzależniłbym to raczej od reputacji i siły jak już było opisywane czyli dwie opcje:
- silny i nie-dobry (w warunkach siła 15 lub wyższa + reputacja 10 albo niższa)
- nie-silny albo dobry (w warunkach OR czyli albo reputacja 11 i wyżej albo siła 14 i niżej)
Nie ma co na siłę inaczej kombinować ;)
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
greegarak 

Wiek: 34
Posty: 384
Podziękowania: 33/46
Wysłany: 2016-08-02, 10:24   

Tuldor88 napisał/a:
kara do reputacji nie jest nijak potrzebna - tym bardziej, że sam protagonista moze być półorkiem i z tego powodu nijak nie cierpi.

Laur dnia za logiczną myśl.


Ruffle_truffle napisał/a:
Myślałem, żeby mu dać 3-4 level i umiejscowić go przy "Skrzyżowaniu Robala", ale tak, żeby można go było zwerbować przed wejściem do Wrót.

A może by go udostępnić wcześniej, taka niby obstawa Mulaheya. Gdzieś w okolicach Kopalń Nashkel?
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Geralt Riv 
Wieśmin


Wiek: 19
Posty: 146
Podziękowania: 5/10
Wysłany: 2016-08-02, 11:42   

Tuldor88 napisał/a:
Kliwerze po pierwsze w BG nie było postaci półorkow bo BG1 nawet i z OzWM nie miało tej rasy, dodał ja dopiero BG2 (i co za tym idzie BGT) dlatego nie ma się co dziwić iż jest ich tyle co nic.


Z tego co pamiętam, to Mulahey rzeczywiście był półorkiem.
_________________
"Miecz przeznaczenia ma dwa ostrza... jednym jesteś ty"
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 29
Posty: 838
Podziękowania: 27/76
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2016-08-02, 12:44   

Chyba w dzienniku była wzmianka, że Mulahey to pół-ork.

Pomysł na umiejscowienie go przy Mulahey'u jest niezły. Ciężko jedynie, by był na tyle przekonywujący, aby go brać ze sobą (łatwo skojarzyć, że to może być jego sługus). No ale od czego jest opcja, by zamiast go przyjąć, to go załatwić?

Może puścić drużynę w maliny, że chce ukraść skarby Mulahey'a i zabić go, bo ma z nim na pieńku/zazdrości mu itp. W rzeczywistości to po części może być prawda (przeczytał listy od zwierzchników i zaintrygowała go cała sprawa).

No nie wiem, trochę się na razie gubię w tym. Pomysł musi się wyklarować.
Może być też tak, że śledził drużynę aż do zwycięskiej bitwy z Mulahey'em i otrzymał rozkaz szpiegowania w najczystszej postaci - czyli podczas przebywania w szeregach wroga. Taki szpieg, który udaje sojusznika jest wiele wart. Więcej chyba nawet, niż płatny zabójca.

Mnie się podoba Shargass, chociaż to pomniejsze bóstwo. Dobrze pasuje do ukrywania się z prawdziwymi zamiarami i intencjami. Jeśli by ktoś pytał, czemu czci takiego boga, puści famę, że tylko z racji upodobań, więzów krwi i chęci ukrycia się przed zlinczowaniem. :D



Karta wygląda tak. Level 3/3. Nieco ponad 6000 dośw.
Aha - ciekawostka - nigdy nie widziałem paperdollsa kapłana półorka (oprócz EE). To kolejny dowód na to, że Baldur potrafi zaskoczyć nawet po dekadzie grania.
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 30
Posty: 1740
Podziękowania: 129/135
Wysłany: 2016-08-02, 13:00   

Ruffle_truffle napisał/a:
Mnie się podoba Shargass, chociaż to pomniejsze bóstwo.
Na potrzeby postaci nie gra to najmniejszej roli, ranga bóstwa dotyczy już ichniej wewnętrznej hierarchii i sporów, mniejsze i większe bóstwo obdarzają kapłanów zaklęciami w sposób jednakowy, nie ma tu żadnych róznic.
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Kliwer 


Wiek: 29
Posty: 1386
Podziękowania: 140/205
Wysłany: 2016-08-02, 13:21   

Cytat:
Chyba w dzienniku była wzmianka, że Mulahey to pół-ork.


Nie tylko. Np. w czasie lektury międzyrozdziałowej jest to dosłownie wyartykułowane ("Pół-ork mógł być przyczyną zła, jednak brak żelaza nie jest wyłącznie jego dziełem").

Cytat:
Mnie się podoba Shargass, chociaż to pomniejsze bóstwo


Osobiście wydaje mi się mało ciekawe wprowadzanie kolejnych marginalnych wątków z potwornie zaśmieconego D&D. Lepiej połączyć go z czymś, co już jest w grze. Np. w Pillars of Eternity możemy wcielić się wyłącznie w kapłana bóstwa, które odgrywa jakąś rolę na terenie akcji gry- i to jest mądre, moim zdaniem. Nie wydaje mi się, żeby zrobienie z niego zagubionego kapłana Bhaala było przekombinowanym pomysłem.

Tak czy owak, uważam, że lepiej by go podpiąć pod coś, co już w grze jest, niż wprowadzać kolejne wątki całkowicie zewnętrzne.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 29
Posty: 838
Podziękowania: 27/76
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2016-08-02, 14:24   

Ale Shargaas bardziej pasuje do półorka. Jeśli Bhaal jest martwy, to musiałby być byłym kapłanem tego boga, albo ur-priestem, albo nie dostawać "many", albo jakimś dziwnym sposobem móc z niej korzystać.

Waukeen jest nieobecna i jej kapłani czerpią moc od innej bogini. W tym wypadku zgodziłbym się na Bhaala, o ile na razie moc półork czerpie od Shargaasa.

Jego symbol jest bardzo podobny do Bhaalowego:



Pokusiłbym się nawet o edycję portretu - mam za sobą krótkie, ale jednak, szkolenie graficzne. Zamazać łezki, wstawić sierpowy księżyc i z głowy.

A wątek z Bhaalem rozwinąć także, aczkolwiek dopiero na końcu przygody - pół-ork służy Bhaalowi, chce, aby powrócił w czasie rzezi między Wrotami a Athkatlą. Bóstwo (pół)orków nie gwarantuje mu stuprocentowej satysfakcji, gdyż nienawidzi ono życia na tyle, że nawet swoich wyznawców niekiedy nie znosi.

Właściwie to należę do osób, które zwracają uwagę na portret, bo to taka wizytówka bohatera. Może jakaś maczuga +1 z czarnego metalu, dar od bóstwa, by łatwiej było jego wyznawcy eliminować słabych? Z metalu, ale dość lekka, magiczna, co jest w EE, ale nie ma w BGT. Czarna, żelazna/stalowa/metalowa maczuga z emblematem. Może jakiś pierwiastek rodem z Zapomnianych Krain? Tylko musiałby być w miarę lekki, ale twardy. Ewentualnie wyrób boskiego daru, czyli nieokreślony minerał, ale spełniający te kryteria twardości i zarazem lekkości.

Edit: Na Wybrzeżu Mieczy nie ma żadnej świątyni Tempusa, przynajmniej jeśli chodzi o to, co mamy do zwiedzenia, a Branwen jest jego kapłanką. W sumie to postać z północy, z innej bajki trochę. Inne osoby niewiele mówią o Tempusie. Dlaczego zatem nie może być kapłan Shargaasa?
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Kliwer 


Wiek: 29
Posty: 1386
Podziękowania: 140/205
Wysłany: 2016-08-02, 15:05   

Może być, co zechcesz by było. Mówię tylko moje zdanie.

Branwen powstała we wczesnej epoce baldurowej, to goły plik postaci + 5 linijek biografii. A ty chcesz zrobić postać, która rozmawia, ma jakieś zadanie etc. Dlatego lepiej, żeby miało to jakiś związek z czymkolwiek. Nawet w samej Branwen nie tyle ważne jest to, że jest kapłanką Tempusa, ale to, że Tranzing zamienił ją w kamień.

Zresztą- to, o czym mówię ilustruje do pewnego stopnia NPC Project. Generalnie postacie, które maja coś wspólnego z głównym wątkiem (Kivan, Jaheira-Khalid, Xan-Montaron) są bardziej złożone i ciekawsze od tych całkowicie od czapy (Ajantis, Tiax). Są oczywiście wyjątki (Xan, do pewnego stopnia Dynaheir) ale jednak.

Wydaje mi się też, że jeżeli postać ma być w miarę rozbudowana, to łatwiej i bardziej wiarygodnie jest w jakiś sposób powiązać ją z fabułą czy pewnymi wątkami fabuły. Ale nie jest to oczywiście konieczne. W BG2 bardzo niewiele postaci ma związek z wątkiem głównym, ale prawie każdy ma związek z jakimś dużym zadaniem pobocznym.

Tymi banialukami kto skąd czerpie moc bym się jakoś specjalnie nie przejmował. Acz jak wam na tym zależy możecie go podpiąć pod jakieś bóstwo, Cyrica chociażby- mogłoby to otworzyć nowe rozwiązania zadań np. z Bassilusem (chociaż Tiax już jest kapłanem-złodziejem Cyrica, to chyba byłoby zbyt bliskie powtórzenie). Można pomyśleć o Talosie- wtedy łatwo by zmodyfikować zadanie z rybakami i kapłanką Umberlee. Mógłby być, jak mówiłem, Mask i powiązać go z gildią złodziei. Mogłaby być ostatecznie ta Umberlee, ale to wymagałoby pchnięcia postaci w stronę żeglarstwa, piractwa etc. (a nie jest to może takie złe, bo w końcu uczestniczymy w morskiej wyprawie- tle że taka postać robi się trochę zbyt frankenshtainowata: kapłan-złodziej-żeglarz-półork, za dużo tego jak na jednego NPCa). Innych złych bóstw już chyba w BG1 nie ma.

A, jeszcze co do Bhaala- chyba jedna trochę się go czci, skoro mamy kaplicę Bhaala w podziemiach kopalni w Kniei Otulisko.


A, tak całkowicie przy okazji- ten portret jest strasznie modernistyczny. Wpisuje się w cała tą głupią tendencję, gdzie każda rasa ma być atrakcyjna (w Dragon Age krasnoludy wyglądają po prostu jak trochę niżsi ludzie, nawet nie wszyscy brody noszą, w filmie Warcraft była seksowna pół-orczyca etc. itd.) Ten ork wygląda jak zwykły człowiek-twardziej, tyle tylko że jest zielony i ma kły, żadnego świńskiego nosa ani nic. Głupie to, moim zdaniem.
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 30
Posty: 1740
Podziękowania: 129/135
Wysłany: 2016-08-02, 18:29   

Kliwer napisał/a:
Osobiście wydaje mi się mało ciekawe wprowadzanie kolejnych marginalnych wątków z potwornie zaśmieconego D&D. Lepiej połączyć go z czymś, co już jest w grze.
Ruffle_truffle napisał/a:
Edit: Na Wybrzeżu Mieczy nie ma żadnej świątyni Tempusa, przynajmniej jeśli chodzi o to, co mamy do zwiedzenia, a Branwen jest jego kapłanką.
Przychyliłbym sie bardziej do stanowiska Ruffle, o ile ktoś dodaje kontent z głową to właśnie takie dodatkowe pomniejsze kwestie świat gry ubogacają.. w innym wypadku może nastąpic do przesytu gdzie mamy 50 kapłanów bhaala i 160 lathandera/gonda.
Kliwer napisał/a:
Zresztą- to, o czym mówię ilustruje do pewnego stopnia NPC Project. Generalnie postacie, które maja coś wspólnego z głównym wątkiem (Kivan, Jaheira-Khalid, Xan-Montaron) są bardziej złożone i ciekawsze od tych całkowicie od czapy
*wzruszenie ramion* są bogatsze bo na nich modotwórcy mieli pomysł.
Kliwer napisał/a:
A, jeszcze co do Bhaala- chyba jedna trochę się go czci, skoro mamy kaplicę Bhaala w podziemiach kopalni w Kniei Otulisko.
To nie jest kaplica Bhaala - jeśli mowa o tej na przedostatnim poziomie - zagadaj z NPC, spyta czyja to świątynia gdy odpowiesz że Bhaala zaatakuje mówiac cos w rodzaju "on nie żyje idioto" czy jakoś tak
Kliwer napisał/a:
Ten ork wygląda jak zwykły człowiek-twardziej, tyle tylko że jest zielony i ma kły, żadnego świńskiego nosa ani nic. Głupie to, moim zdaniem.
Za dużo hentai'ów :razz: Orkowie świńskich ryjów nie mają więc i nic dziwnego że półork ryjka i zakręconwego ogonka nie ma. Spójrzmy na jedyny dostępny w BG2 portret półorka

Ot ma nochal większy i nieco spłaszczony

Ogólnie dopaść dobry portret jest bardzo cieżko to półorków... a nie każdemu chce się i potrafi retuszować to co już istnieje :P
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group