Poprzedni temat «» Następny temat
BGT Mod - Belaree NPC
Autor Wiadomość
Ruffle_truffle 


Wiek: 30
Posty: 876
Podziękowania: 27/79
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2018-03-28, 15:35   

Postanowiłem napisać dialog po przyłączeniu do drugiej części. Niby narzuciłem sobie inny priorytet, ale wena nie sługa.

Belaree: Wciąż nie mogę się nacieszyć powrotem do zdrowia. Mój sfatygowany umysł wreszcie zaznał spokoju.

1. Jak to jest, być szalonym?
2. Nie mamy teraz czasu na roztrząsanie przeszłości.

IF 1. -> Spróbuję to wyjaśnić najlepiej, jak umiem, ale to nie będzie proste. Wszystko zaczęło się już w Ust Natha. Byłam zmuszona do prowadzenia podwójnego życia u boku kapłanek Lolth. Jeden fałszywy ruch i czekała mnie śmierć w męczarniach.

Grałam zatem rolę kogoś, kim nie jestem.

Moja osobowość po pewnym czasie sama zaczęła się gubić w ilości masek, jakie nakładałam. Robiłam rzeczy wbrew swojej naturze, aby przeżyć i nie dać się zdemaskować.

Po pewnym czasie mój mózg nie dawał już rady. Rozkładałam każdy element rzeczywistości na części pierwsze, w dodatku nie mogąc po pewnym czasie przestać już tego robić.

Gdy umysł był już przegrzany, zaczął pracować dość chaotycznie, na szczęście nie zatraciłam zdolności do logicznego myślenia, choć była ona zaburzona.

Robiłam i wygadywałam rzeczy tak absurdalne, że wstyd mi do dziś, gdy o nich wspominam.

Gdyby nie ucieczka z Podmroku, pewnie zostałabym niewolniczką łupieżców umysłu.

Przepraszam, nie zdołam więcej z siebie wydusić. Ruszajmy.

IF. 2 -> Być może masz rację.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Aristo 
Legenda


Posty: 366
Podziękowania: 163/130
Wysłany: 2018-04-05, 15:53   

Ruffle_truffle napisał/a:
IF 1. -> Spróbuję to wyjaśnić najlepiej, jak umiem, ale to nie będzie proste. Wszystko zaczęło się już w Ust Natha. Byłam zmuszona do prowadzenia podwójnego życia u boku kapłanek Lolth. Jeden fałszywy ruch i czekała mnie śmierć w męczarniach.

Grałam zatem rolę kogoś, kim nie jestem.

Moja osobowość po pewnym czasie sama zaczęła się gubić w ilości masek, jakie nakładałam. Robiłam rzeczy wbrew swojej naturze, aby przeżyć i nie dać się zdemaskować.

Po pewnym czasie mój mózg nie dawał już rady. Rozkładałam każdy element rzeczywistości na części pierwsze, w dodatku nie mogąc po pewnym czasie przestać już tego robić.

Gdy umysł był już przegrzany, zaczął pracować dość chaotycznie, na szczęście nie zatraciłam zdolności do logicznego myślenia, choć była ona zaburzona.

Robiłam i wygadywałam rzeczy tak absurdalne, że wstyd mi do dziś, gdy o nich wspominam.

Gdyby nie ucieczka z Podmroku, pewnie zostałabym niewolniczką łupieżców umysłu.

Przepraszam, nie zdołam więcej z siebie wydusić. Ruszajmy.

Ta wypowiedź jest dość długa. Może warto umieścić w jej trakcie 1-2 miejsca na wtrącenie dla gracza, np.:
1. Kontynuuj. /2. Dość już usłyszałem. Ruszajmy.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 30
Posty: 876
Podziękowania: 27/79
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2018-04-05, 17:37   

Myślę, że to słuszna uwaga.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 30
Posty: 876
Podziękowania: 27/79
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2018-04-11, 17:08   

Po raz kolejny zabrakło kodu

Kod:
IF
See([PC])
Global("BelareeTalks","GLOBAL",0)
THEN
RESPONSE #100
RealSetGlobalTimer("BelareeTimer","GLOBAL",1200)
SetGlobal("BelareeTalks","GLOBAL",1)
END


Który wywoływał pierwszą rozmowę.

Teraz wpisałem go znowu. Ta wersja posiada także globale, dialogi z innymi npc nie powinny się odpalać kilka razy. Zabrakło ostatniego dialogu, gdyż może, może dojdzie do kontynuacji.

Nikt nie testuje tego moda, nie dostaję informacji zwrotnych, cóż, dlatego cieknie to jak krew z nosa.

Portret do jedynki jest taki, jaki był. Mam w planach także przetestowanie relacji Belaree z innymi npc.

Belaree NPC.rar
Pobierz Plik ściągnięto 40 raz(y) 2,22 MB

Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 30
Posty: 876
Podziękowania: 27/79
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2018-04-15, 10:08   

Testuję postać. Dialogi z protagonistą i innymi npc się odpalają. Poniżej przykład z Branwen. Mam drużynę zróżnicowaną pod względem charakterów. Głównie kobiety neutralne, ale też dobra Belaree i zła Viconia.

Lanca działa jak należy - chroni przed pajęczyną i zadaje obrażenia obuchowe lub kłute. Czasem uśmierci pająka.

Ostatnio wstawiona wersja jest tą najbardziej dopracowaną.

Belaree Branwen.jpg
Plik ściągnięto 18 raz(y) 263,45 KB

Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 30
Posty: 876
Podziękowania: 27/79
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2018-04-20, 23:16   

Achtung, achtung, usunąłem powtórzenia "po pewnym czasie".

DIALOG 1

Belaree: Wciąż nie mogę się nacieszyć powrotem do zdrowia. Mój sfatygowany umysł wreszcie zaznał spokoju.

1. Jak to jest, być szalonym?
2. Nie mamy teraz czasu na roztrząsanie przeszłości.

IF 1. -> Spróbuję to wyjaśnić najlepiej, jak umiem, ale to nie będzie proste. Wszystko zaczęło się już w Ust Natha. Byłam zmuszona do prowadzenia podwójnego życia u boku kapłanek Lolth. Jeden fałszywy ruch i czekała mnie śmierć w męczarniach.

Grałam zatem rolę kogoś, kim nie jestem.

Moja osobowość zaczęła się gubić w ilości masek, jakie nakładałam. Robiłam rzeczy wbrew swojej naturze, aby przeżyć i nie dać się zdemaskować.

Po pewnym czasie mój mózg nie dawał już rady. Rozkładałam każdy element rzeczywistości na części pierwsze, w dodatku nie mogąc później przestać już tego robić.

1. Kontynuuj.
2. Dość już usłyszałem. Ruszajmy.

IF 1. -> Gdy umysł był już przegrzany, zaczął pracować dość chaotycznie, na szczęście nie zatraciłam zdolności do logicznego myślenia, choć była ona zaburzona.

Robiłam i wygadywałam rzeczy tak absurdalne, że wstyd mi do dziś, gdy o nich wspominam.

Gdyby nie ucieczka z Podmroku, pewnie zostałabym niewolniczką łupieżców umysłu.

Przepraszam, nie zdołam więcej z siebie wydusić. Ruszajmy.

IF. 2 -> Skoro tyle ci wystarczy.

1-szy Dialog z Viconią

V: Nie wiem, czemu jeszcze żyjesz, ale widocznie w tym chaosie, jaki panował w twojej głowie, była swego rodzaju logika.

B: Owszem, była, Viconio.

V: Zastanawia mnie coś - jakim sposobem udało ci się przetrwać parając się tak typowo męską profesją, jaką jest czarnoksięstwo.

B: Nie za długo przebywałam wśród drowów. Po osiągnięciu dojrzałości wychowywała mnie Adalon - srebrna pani.

V: Kim jest Adalon?

B: Nie mogę tego zdradzić, a zwłaszcza tobie, Viconio.

2-gi dialog z Viconią

B: Kiedy jesteśmy na otwartej przestrzeni, wyznasz czasem, Viconio, że jakaś część ciebie wciąż wypatruje pajęczej sieci pomiędzy tym wszystkim. Ja również obawiam się, że zwidy wrócą.

V: Zwidy? O czym ty mówisz, dziewko?

B: Wypatruję zjaw i postaci, jakie wytwarzał mój umysł, gdy byłam obłożona "klątwą" szaleństwa.

V: Skąd wiesz, że to nie duchy ciebie nawiedzały? Być może Lolth nasyłała te... Wizje.

B: Potrafię wywołać omam w mózgu wroga. Na tyle przerażający, by uciekł w panice. Ja znosiłam lepiej takie przywidzenia.

V: Nie jesteś tak słaba, jak myślałam wcześniej.

3-ci Dialog z Viconią

V: Nie myśl, że wiara w Mroczną Pannę usprawiedliwi cię przed rivvinami. Będą uprzedzeni przez wzgląd na twe pochodzenie, tak jak do mnie są uprzedzeni.

B: Nie wydaje mi się, Viconio. Ludzie reagują na mnie dość przyjaźnie. A tych mniej przekonanych uwodzę swoimi czarami.

V: To nie wystarczy, trafią się tacy, którzy będą chcieli cię unicestwić.

B: Przekonamy się, Viconio.

Czary w BG II

I poziom:

Zamrażający dotyk, Przyjaciele, Magiczny pocisk, Przerażenie, Uśpienie.

II poziom:

Błyszczący pył, Horror, Wykrycie zła, Lustrzane odbicie, Pajęczyna.

III poziom:

Okropne zauroczenie, Ochrona przed zimnem, Przyspieszenie, Usunięcie magii.

IV poziom:

Ognista tarcza (błękitna), Kamienna skóra, Lodowa nawałnica.

V poziom:

Stożek zimna, Obniżenie odporności.

VI poziom:

Ochrona przed magicznymi broniami.

Doświadczenie zawsze na 750 000

To wstępne przymiarki, jest jeszcze część dialogu podczas pierwszego spotkania.
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 30
Posty: 876
Podziękowania: 27/79
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2018-04-22, 21:32   

Dialogi się odpalają. Użyłem komendy CHAIN. Belaree rozmawiała już z Branwen i Faldorn. Najwięcej dialogów ma z Viconią, ale one jeszcze się nie odpaliły. W sumie, Viconia jest najnowsza w drużynie, hm... Poczekam jeszcze. Jestem co prawda dość daleko - zostały tylko misje z Opowieści z Wybrzeża Mieczy, ale może się coś uaktywni za chwilę. W ten weekend już nic nie zdziałam.

Baldr016.jpg
Plik ściągnięto 10 raz(y) 177,43 KB

_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 30
Posty: 876
Podziękowania: 27/79
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2018-08-09, 15:17   

Belaree jest napisana. Niedługo upublicznię dialogi. Wstępnie zdradzę, że stanie się normalną czarodziejką. Przemiana z dziwoląga w typową osobę to koncept, na który stawiam. Oczywiście zostanie ślad i będą odniesienia do przeszłości z jedynki, ale takie jak np. dialog przy spotkaniu Yakmana. Po Elvanellu najlepiej rozbudowana jest ona.

Edit: Oto większość dialogów Belaree. Te z npc tylko co ciekawsze.

Dialogi z protagonistą

Dialog 2

B W rodzinnych stronach czuję, że zło jest najbliżej, dlatego mój duch się hartuje, jak żelazo w kuźni.

1 A już nie łapiesz drgawek przy byle potyczce? Belaree, nie rozśmieszaj mnie!
2 Do tej pory inaczej to wszystko znosiłaś.
3 Tak trzymać! Będziemy silni i zahartowani!

If 1 Nie kpij. Dużo się zmieniło, jestem uzdrowiona. I mam w sobie siłę na to, aby walczyć.
If 2 Byłam wtedy chora. Zostałam jednak cudem wyleczona.
If 3 Musimy tacy być. Okoliczności tego wymagają.

Dialog 3

B Niedaleko jest Ched Nasad. Muszę radzić sobie z dosyć silnym stresem, bo nie wiem, czy czasem ktoś mnie nie odszuka. Ale stawię czoła wszystkim zagrożeniom!

1 Jesteś… Jesteś nie do poznania, Belaree! Mam z ciebie teraz wspaniałą kompankę.
2 Może i już nie drżysz przed byle potyczką, ale ciągle wątpię w twoje możliwości.
If 1 Dziękuję ci bardzo za słowa uznania.
If 2 Cóż, możesz mnie zatem odłączyć od siebie!

Dialog 4

Nie chcę być namolna, lecz chciałam zapytać - czy czujesz potęgę związaną z dziedzictwem?

1 Chodzi ci o krew Bhaala? Jasne, czuję się jak młody bóg.
2 Nie, raczej podchodzę do tego jak do pewnej skazy.

If 1 Nie wiem, czy twoje podejście jest odpowiednie. Ja od niedawna czuję się podobnie, ale jestem krewnym lodowego smoka, a nie boga… Mordu.

1.1 I sądzisz, że jesteś lepsza? Coś podobnego.
1.2 Może i masz rację, to trochę jak skaza.

If 1.1 Dla mnie to zło wpisane w naturę. Przykro mi, że chyba tego nie pojmujesz.
If 2/1.2 Potrzebujesz niesamowicie silnej woli, by nie dać się jej pochłonąć.

Tron Bhaala

Dialog 1

Z twoim dziedzictwem rzeczywiście wiąże się potęga. Wypadam blado będąc ćwierć smoczycą.

1 Mówiłem ci już, że czuję się jak młody bóg, Belaree.
2 Można na to inaczej spojrzeć - jak na fatum, skazę, ciężar albo brzemię.

If 1 Pomagam powrócić złemu bogu mordu? Ech, trzeba było zostać skrybą zwojów!
If 2 Los rządzi tobą. Nie masz wpływu na swe życie. Może odzyskasz i poznasz… Normalność.

Dialogi z innymi NPC

Aerie

B Nie zawsze zatem byłaś bezskrzydłe, Aerie?
A: Niedawno zostały mi one zabrane.
B: Ja musiałabym być półsmokiem, żeby je mieć.
A: Ale mnie ich tak bardzo, wciąż bardziej, brakuje!
B: Zrozumiesz kiedyś, że nie są konieczne.
A: Na razie nie mogę tego wcale pojąć.

Anomen

A: Szlachetna Pani, jesteś mroczną elfką, a robisz wrażenie jak promienna dewa!
B: Bez przesady, Anomenie. Anioły są świętsze.

Haer’Dalis

H: Och, moja muzo, jak dźwięczny puzon, siejesz moc wszędzie, ktoś ją wydobędzie!
B: Chcesz mi zagrać na nerwach?
H: Bynajmniej, jaskółeczko, chcę, abyś mi grała.

Jan(sen)

J: Czy w Podmroku rosną warzywa?
B: Prędzej grzyby, Janie. I różne porosty.
J: Och! To bardzo przykre! Nie wyobrażam sobie powierzchni bez rzepy. A pod spodem to jakby z przegranej pozycji. Rzepa to krzepa!
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 30
Posty: 876
Podziękowania: 27/79
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2018-08-16, 15:47   

Nie wiem, jak z dialogami z jedynki. Ja byłem 7 razy w szpitalu i nieco widziałem. Ale u każdego z tym inaczej. Mógłbym wstawić sałatę słowną. Rzadki, ale istniejący, objaw. Przykład:

„przysłał po mnie Kowalski żebym pieniądze oddała, chcieli liczyć sto dwieście, trzydzieści, ale mnie boli głowa o tu w tym miejscu,, jak długo leże, to zbliżają się i mówią, wszyscy tak robią, a ja chodzę do szwalni, chodziłam już kiedyś, na dziesiątkę, miałam nakazy, pan taż ma nakazy, zakazy, jak trzeba to są najmniejsze, równo poukładane, moje nazwisko…."

No i jak tu sensownie coś napisać? Nie wiem, czy bełkot jest trudny do napisania.

Najważniejszego, czyli Podmroku, tu nie ma. Zmienił mi się też koncept z tronem bhaala i resztą. Są jeszcze inni npc, ale nie ma np. Mazzy. Nie znam tej postaci. Będę grał z nią po raz 1
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group