Poprzedni temat «» Następny temat
Wróg rasowy na BGT
Autor Wiadomość
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 30
Posty: 1740
Podziękowania: 129/135
Wysłany: 2015-08-26, 16:36   Wróg rasowy na BGT

Słowem (nieco spóźnionego) wstępu - Tak po prawdzie zastanawiałem się właśnie nad BGT/WoBG itp czyli analizą 'wroga rasowego na całego baldurka' bo jak słusznie zauważyłeś Elefie o ile import/eksport BG1->BG2 pozwala na zmianę wroga rasowego o tyle legalnie zmienić się tego nie da wiec wypada wybrać coś co przyda się na każdym etapie. Oczywiście można użyć (shadow/gate)Keepera ale nie o to chodzi... Szkoda też, że opis nie precyzuje, iż chodzi o premię do TraK0 - mozna po nim uznać iż chodzi np o bonus do obrażeń... ale to już kwestia drugorzędna.

Oczywiście od powyższego jest wyjątek (sic!) wróg rasowy zmienił się np Minscowi: w BG1 miał Gnolle (zapewne dlatego, że dynaheir porwały a to było jedyne zadanie jakie w BG1 miało z wielkoludem związek) w BG2 Wampiry (bo tym razem wampir zjadł dynaheir? :razz: )

Przechodząc do meritum: Dobry wróg rasowy to taki jaki spełnia dwa kryteria:
- jest go na tyle dużo, bysmy spotykali go częściej niż raz na rok
- stanowi JAKIEKOLWIEK wyzwanie dla średnio ogarniętej w walce postaci

Co z tego wynika? Np to iż Smoki - niby potężne ale... jeśli je wybierzemy nasz bonus znajdzie zastosowanie w max 7 (słownie: siedmiu) starciach na CAŁĄ TRYLOGIĘ (Firkag, Cień(as), Adallon, Czerwony z Twierdzy Strażnika, Drakonis, srebrna w leżu abazigala, Abazigal) przy czym walki z Adallon i tą w leżu Abazigala można łatwo uniknąć... co z tego wynika? PIĘĆ walk... ciut mało jak na BG1, BG2 i ToB si? (i ani 1 na etapie BG1)

Wampiry wydają sie juz o wiele lepszym wyjściem, spotykamy je przez 3/4 BG2 oraz mamy z nimi incydent w ToB (Saradush). Wampirzycą jest też Bodhi, więc jeden z 'evil bossów'. Co prawda nie są tak potężne jak smoki ale ich ilość stawia je o trzy gwiazdki wyżej od wielkich łuskowatych. Na minus należy zaliczyć fakt iż znowu ani jednego z nich nie spotkamy na etapie BG1 kiedy każdy punkt do TraK0 jest dla nas na wagę złota.

Na drugim skraju skali znajdziemy np koboldy: W BG1 jest ich sporo, na lokacjach pobocznych spotyka się od czasu do czasu jakąś gromadę, często trafia się na nie w losowych spotkaniach a każdy kto kiedyś był w kopalniach Nashkel zadawał sobie pytanie "o matko, więcej ich matka nie miała?!". Baa, nawet w BG2 zdarzają się od czas do czasu (np incydentalnie przy wejsciu do labiryntu Firkaga) acz i w SoA i w BG1 po przejściu Nashkel stanowią wyzwanie mniejsze od używania niezidentyfikowanych zwojów...

Pająki? W BG1 całkiem groźne bestie - wie o tym każdy kogo zaskoczyły dwa pająki mieczniki, większość tych jakim pająk przenikający użarł maga i zatruł trucizną, oraz kilku takich jacy w Wieży Durlaga spotkali pajączki wirowe. Jednak po zakończeniu WD znikają jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki i trafienie na nie w SoA graniczy z cudem... jedynie w ToB (siuedziba Sendai) pojawiają się epizodycznie....

Temat wydzielony z wątku o wrogach rasowych w grze niezmodowanej. - L`f
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Ostatnio zmieniony przez L`f 2015-09-08, 20:38, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
L`f 
Uczeń Gonda


Wiek: 27
Posty: 1381
Podziękowania: 290/154
Wysłany: 2015-08-26, 17:15   

Tuldor napisał/a:
Tak po prawdzie zastanawiałem się właśnie nad BGT/WoBG itp czyli analizą 'wroga rasowego na całego baldurka'

Heh, to chyba zły dział. :P BGT łączy obie części Baldura w całość, ale to nadal dwie różne gry. Jako że fauna, z którą przychodzi nam się spotkać w Amnie, jest diametralnie różna od tej, którą zostawiliśmy na Wybrzeżu Mieczy, zmiana wroga rasowego przy przejściu do dwójki jest jak najbardziej uzasadniona. To rozwiązanie w BGT nastręcza odrobinę trudności - bo możemy wybrać np. wampiry (i przez całe BG I nie będziemy mieli z tego tytułu żadnych premii - a tam właśnie, jak zauważyłeś, to +4 najbardziej się przydaje) albo ghule, które na poziomach 1-4 mogą być wyzwaniem, ale w dwójce będzie to kompletne marnotrawstwo.

Wspólne w BG I i BG II są: ettercap, ghul, hobgoblin, kobold, ogr i pająk. W takim wypadku pająk jest tak naprawdę jedynym wyborem - w jedynce ośmionogi potrafią nam się naprzykrzać całkiem długo, w dwójce zaś giną od jednego-dwóch ciosów, ale nadal trochę ich jest (Ust Natha, Niższe grobowce, Gaj druidów etc.). Inna sprawa, że w dalszym ciągu nie jest to wybór dobry.

Tuldor napisał/a:
Szkoda też, że opis nie precyzuje, iż chodzi o premię do TraK0 - mozna po nim uznać iż chodzi np o bonus do obrażeń... ale to już kwestia drugorzędna.

Niestety. W ogóle wydaje mi się, że brakuje nam na Wrotach arciku o wrogach rasowych. O ile mi wiadomo, przy spotkaniu z neutralnym wrogiem rasowym (warunki w rozmowie) otrzymujemy też karę -4 do reakcji. Inna sprawa, że w BG II praktycznie nie ma to znaczenia, bo testów na reakcję w dwójce mamy zaledwie kilka. W jedynce również - większość testów to jednak jakieś rasy humanoidalne, a nie potwory, do których należy większość "wrogich" ras. Inna sprawa, że nie wiem, skąd jest w ogóle informacja o tej karze - może to być jakiś mit, będę musiał zrobić testy.

Tuldor napisał/a:
Np to iż Smoki - niby potężne ale... jeśli je wybierzemy nasz bonus znajdzie zastosowanie w max 7 (słownie: siedmiu) starciach na CAŁĄ TRYLOGIĘ (Firkag, Cień(as), Adallon, Czerwony z Twierdzy Strażnika, Drakonis, srebrna w leżu abazigala, Abazigal) przy czym walki z Adallon i tą w leżu Abazigala można łatwo uniknąć... co z tego wynika? PIĘĆ walk... ciut mało jak na BG1, BG2 i ToB si?

Smoków jest dziesięć, przy czym musimy zabić tylko dwa (Abazigala i Draconisa). Prawie każdy zabija też Nizidramanii'yta, bo alternatywa w postaci utraty całego ekwipunku nie jest zbyt atrakcyjna. :P Reszta jest opcjonalna, ale i tak z większością się jednak walczy - punkty doświadczenia piechotą nie chodzą (przynajmniej nie w tym przypadku, skoro mają skrzydła), a i sakiewkę i torbę przechowywania można dopakować paroma artefaktami.

W spisie pominąłeś czarnego smoka z próby w Piekle (zabicie go to zła ścieżka), zielonego smoka z Twierdzy Strażnika (V poziom) i Nizidramanii'yta właśnie. A, i Fll'Yissetat by się obraziła, że masz ją za jakieś metaliczne robactwo - to chaotyczna zła zielona smoczyca. ;P

Dziesięć to mało, fakt. Inna sprawa, że mody czasem nie znają umiaru i liczba ta może znacznie wzrosnąć. Co prawda gadamy tu o czystym BG, ale tak na marginesie i paskudnie offtopując - słyszałeś pewnie o zasadzie, że każdy dobry mod musi dodawać co najmniej jednego smoka? ;> Może się okazać, że w jakiejś większej kompilacji wybór smoka jako wroga rasowego nie jest taki głupi.
_________________
AshfncaeicaliuheangfkacgakfgegcalgfcalhfcamhlhKi~.!
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 30
Posty: 1740
Podziękowania: 129/135
Wysłany: 2015-08-26, 17:47   

L`f napisał/a:
Heh, to chyba zły dział. :P
True, możesz przenieść marudo ^^

Karę do reakcji -4 otrzymuje się w DnD, być może przepisano to 'żywcem', a może ta kara faktycznie występuje choć nigdy tego nie sprawdzałem - nie chce mi się szukać w plikach gdzie to siedzi (jeśli nie jest zakodowane hardkorowo).
Zresztą o ile w BG1 można pogadać z wieloma wrogami rasowymi:
-Shoal
-Diada z Chmurnych Szczytów
-Ogr od Shoal
-Ogr z podziemi firewine
-Ogr na powierzchni firewine (Karoth czy jakoś tak - w słoju siedzi)
(i jeszcze przynajmniej ze 30 innych) o tyle nijak na nic to nie wpływa bo ww pogadanki nie mają modyfikatorów reakcji.

Do listy wspólnych dla BG1 i BG2 dodać można "śluzy"acz te niezbyt są wymagające.

Co do "Modów i Smoków" (nie mylić z Lochami i Smokami :P) to fakt - dziwna maniera... choć sam dodałem np jednego wampira na etapie BG1 w swoim modku, oczywiście odpowiednio słabszego i 'młodszego' niż w SoA ^^

Ehh, brakuje mi zestawu wrogów rasowych z np NwN (ludzie, elfy, krasnoludy, niziołki itp)
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Ostatnio zmieniony przez Tuldor88 2015-08-26, 18:12, w całości zmieniany 2 razy  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
L`f 
Uczeń Gonda


Wiek: 27
Posty: 1381
Podziękowania: 290/154
Wysłany: 2015-08-26, 18:00   

Fakt, jeszcze galarety. Ale tych w BG I nie ma aż tak dużo, a w dwójce... no faktycznie, w dwójce nie ma jakichś groźnych galaretek. I tak jest praktycznie ze wszystkim - skutek jest taki, że optymalnego rozwiązania na całą Sagę po prostu nie ma.

Co do spisu - przecież możesz edytować posty. Śmiało przeklej to na początek tematu. :P
_________________
AshfncaeicaliuheangfkacgakfgegcalgfcalhfcamhlhKi~.!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 30
Posty: 1740
Podziękowania: 129/135
Wysłany: 2015-08-26, 18:06   

W BG1 zawsze się jakaś galaretka trafi, a to musztardowa w firewine a to szary szlam w kopalni Nashkel czy zielony/oliwkowy u maga przy tylnym wejsciu do niej... by nie wspomnieć o radioaktywnym (WTF?!) w Wieży Durlaga albo takich w podziemnym mieście... może nie nazbyt wiele ale zawsze cuś ;) W SoA też od czasu do czasu czy to pod diademem czy to w Twierdzy strażnika rzeczone się spotyka...

Nieco lepiej rzecz się ma z wilkolakami (likantropami) - w BG1 wyspa baldurana + menda(s) w Brodzie Ulgotha, w bG2 co prawda spotyka się je sporadycznie bo chyba tylko na Wzgórzach Wichrowej Włóczni + losowo ale... ale za to jak zespawnują się nam z tego losowego wyzwalacza na raz 4 większe łakowilki z regeneracją 6hp/sekundę to każdy cios sie liczy ^^

Golemy? Whh, w BG2 tak w SoA jak i w ToB trafiają się od czasu do czasu więc jakąś użyteczność to ma, co zaś do BG1 - kojarzę golemy z ciała w jaskini piratów + wysokim żywopłocie, ale jakoś nie mogę sobie przypomnieć innych, a Wy?
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group