Poprzedni temat «» Następny temat
Fallout 2 Restoration
Autor Wiadomość
sajok 
Przyjaciel Klanu

Wiek: 44
Posty: 266
Podziękowania: 29/49
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2015-01-20, 16:38   Fallout 2 Restoration

Ostatnie posty na forum, w szczególności top 10 oraz wywód Kliwera o rozwoju rpg, skierowały mnie ku F2. Jednocześnie postanowiłem napisać tego posta.
Po pierwsze: aby zachęcić tych, którzy są/byli fanami F2 i mają ochotę odświeżyć ten tytuł a nie mieli jeszcze styczności z modem Restoration do zapoznania się z nim. Dla niewtajemniczonych w skrócie wyjaśniam, iż Restoration jest takim baldursowym Unfinished Buissnes. Dodaje dużo nowej fabuły, klimat F2 zachowany w 100% i moim zdaniem jest to najlepszy nieoficjalny mod jaki kiedykolwiek wyszedł do rpg.
Po drugie: w związku z powyższym dla zainteresowanych udostępniam moją solucje F2+Restoration zaryzykując twierdzenie, iż jest ona kompletna. Jednocześnie uprzedzam, iż tworzyłem ją na bazie solucji do F2, którą ściągnąłem chyba z 15 lat temu, ale przeszła tyle zmian/poprawek/tłumaczeń/uzupełnień, iż w zasadzie jest autorska.

Fallout 2 Restoration.zip
Pobierz Plik ściągnięto 1895 raz(y) 108,82 KB

Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
Nobanion
Nobanion 
Avatar Sehanine
kotołak, zajebójca czata ^^


Posty: 1032
Podziękowania: 98/215
Skąd: Nowy Londyn

Wysłany: 2015-01-21, 11:48   

Potwierdzam słowa Szlachetnego sajoka, sam mam aktualnie to zainstalowane i nie wyobrażam sobie gry bez tego, nie mówiąc o tym, że są packi z Fallout2_High_Resolution_Patch_4.0.2.exe i spokojnie można grać w rozdzielczości 1920x1080 z zachowaniem wszelkich proporcji...Za przypomnienie, wielkie podziękowanie.
_________________
Zapomniane Krainy, to nie świat, to stan umysłu :cwan:
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
sajok
K4thos 
Uczeń Gonda


Wiek: 31
Posty: 354
Podziękowania: 61/39
Wysłany: 2015-12-10, 08:16   

w ciągu ostatnich kilku dni przeszedłem pierwszy raz Fallouta 2. Od razu zdecydowałem się zrobić to z tym modem. Nie byłem w stanie odróżnić co jest starym, a co nowym contentem, więc mod raczej dobrze spełnia swoje zadanie. Gdyby ktoś był zainteresowany to tak wygląda kolejność instalacji:
1. Oryginalna gra w polskiej wersji językowej
2. Unofficial Fallout 2 patch (version 1.02.31) - wersja angielska
3. Fallout 2 Restoration Project (version 2.3.3)
4. Fallout 2 Restoration Project 2.3.3 v1.1 PL (zawiera w sobie przetłumaczone wszystkie teksty występujące w Unofficial Fallout 2 patch, dlatego można było instalować angielski patch)

Podczas gry nie trafiłem na żaden nieprzetłumaczony tekst, lub błąd techniczny, który mógłbym powiązać ze spolszczeniem. W kilku miejscach pomylona płeć NPC w dialogach, choć równie dobrze mogły to być błędy oryginalnego tłumaczenia gry.

Swoją drogą mam mieszane odczucia co do drugiego Fallouta. Początek (świątynia prób) to kompletna porażka. Klimat świetny, dialogi takie sobie, wątek główny to tylko pretekst do robienia zadań pobocznych. Walki mało taktyczne, poziom trudności raczej niski. Od strony technicznej gra się w moim odczuciu zestarzała znacznie bardziej od Baldurów (w wersji Enhanced Edition :wink: ). Mimo wszystko wsiąkłem bez reszty i w kilka dni zrobiłem praktycznie wszystko co się dało zrobić, więc gra wciąż bawi. Chętnie zagrałbym jeszcze raz jeśli ktoś zdecydowałby się odświeżyć całość i wydać obie gry na silniku Fallout Tactics.
_________________
"Podwładny winien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy i durnowaty tak, aby swoim pojmowaniem istoty rzeczy przełożonego nie peszyć"
Ukaz Cara Rosji Piotra I z 9 grudnia 1708 roku.
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Narsil 
Złamany Miecz ;)


Wiek: 27
Posty: 132
Podziękowania: 4/5
Skąd: z Amanu
Wysłany: 2015-12-10, 11:09   

Cytat:
Od strony technicznej gra się w moim odczuciu zestarzała znacznie bardziej od Baldurów


...za to od strony fabularnej i klimatycznej wciąż wygrywa o kilka długości.
_________________
http://kazualgame.blogspot.com/ - Age of Decadence
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Kliwer 


Wiek: 29
Posty: 1386
Podziękowania: 140/205
Wysłany: 2015-12-10, 11:23   

Cytat:
Walki mało taktyczne, poziom trudności raczej niski.


Moim zdaniem głupim pomysłem było, tak samo jak potem w Arcanum, pozbawienie gracza kontroli nad towarzyszami. To eliminuje wszelką zabawę taktyczną a ewentualna trudność walk polega na kombinowaniu jak ominąć wady kulawej SI tak, by się nasi koledzy sami nie pozabijali. Porażka. Gra w ogóle nie potrafi wykorzystać tego, że jest turówką.

Do reszty w sumie zgoda. Też uważam, że Fallouty zestarzały się brzydziej, niż Baldury. Klimat mają wspaniały, chociaż pod tym względem Fallout 1 jest dla mnie zdecydowanie bardziej wyrazisty- dlatego też dużo częściej wracam do jedynki niż do dwójki.

A i tak, mimo wszelkich niedoróbek, uważam że Arcanum góruje nad obiema częściami...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
sajok 
Przyjaciel Klanu

Wiek: 44
Posty: 266
Podziękowania: 29/49
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2015-12-10, 11:54   

Eliminuje wartość taktyczną, ale podnosi fabularną. Dla mnie zastosowana metoda kontroli towarzyszy jest zdecydowanie na plus, ale - kwestia gustu - ja przywiązuje większą wagę do kwestii fabularnych niż taktycznych. Gracz ma możliwość ogólnych wytycznych zachowań towarzyszy - mi to w zupełności wystarczy. A że towarzysze sami się często potrafią pozabijać też ma swoje zalety - nie dawać Marcusowi miniguna, bo nie można mu ustawić maksymalnie ostrożnościowej opcji i tyle :wink: Jedyną wadą jest właśnie to, że nie każdej postaci (o ile dobrze pamiętam) nie można właśnie włączyć tej opcji "bądź pewien, że nie trafisz kumpla w pysk", ale wynika to nie z mechaniki, ale domyślnie z psychiki danego npc.
Fallouty zestarzały siębardziej niż Baldury tylko i wyłącznie przez brak takich możliwości moddowania jak w baldurach - to moja subiektywna opinia.
Hmm... tu też sięKliwerze nie zgadzam z Tobą - ja wolę bardziej 2 niż 1, bo jest bardziej "podrasowana" i wszystkiego w niej więcej. Ale wiadomo - znowu kwestia gustu...
A jeszcze co do kwestii taktycznych. Uważam wręcz, że nawet lepiej że tak jest, bo w baldurach ta taktyka jak dla mnie za bardzo przysłoniła inne kwestie czysto rpgowe np. survival, psychologię itp. Teraz po latach to widzę.
Z wyższością Arcanum na Falloutami też bym polemizował aczkolwiek dla mnie wszystkie te gry są wybitne.
I wreszcie na koniec: Fallout 2 w mojej skromnej ocenie i według doświadczeń z crpg bije na głowę wszystkie rpg w mechanice walki wręcz. Jest to w zasadzie jedyny rpg w którym można czerpać jako taką przyjemność z grania postacią specjalizującą się w nazwijmy to nieco na wyrost: "martial art" czyli po polsku karateką :)
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Kliwer 


Wiek: 29
Posty: 1386
Podziękowania: 140/205
Wysłany: 2015-12-10, 12:18   

Cytat:
Hmm... tu też sięKliwerze nie zgadzam z Tobą - ja wolę bardziej 2 niż 1, bo jest bardziej "podrasowana" i wszystkiego w niej więcej.


To w ogóle nie ulega kwestii. Fallout 2 jest po prostu lepszą grą niż jedynka podle każdej obiektywnej miary. Ja po prostu nie bardzo lubię światy postapokaliptyczne, ale czasem nachodzi mnie na to nastrój- i wtedy wolę mieć tę skoncentrowaną aurę z jedynki niż trochę rozpuszczoną z dwójki.

W dwójce ten klimat postapokaliptyczny rozpływa się trochę właśnie przez wielkość tej gry- przez ilość wiosek, miast, organizacji etc. Mało która gra ma tak barwną mapę do zwiedzania. Paradoksalnie kłóci się to trochę z atmosferą, której w grze o takiej tematyce szukam.

Ale, powtórzmy jeszcze raz, Fallout 2 jest jednym z największych cRPG-ów w dziejach, do tego znacznie lepszym od jedynki. Po prostu nie ze wszystkim pod mój smak.

Cytat:
A jeszcze co do kwestii taktycznych. Uważam wręcz, że nawet lepiej że tak jest, bo w baldurach ta taktyka jak dla mnie za bardzo przysłoniła inne kwestie czysto rpgowe np. survival, psychologię itp. Teraz po latach to widzę.


To też jest kwestia oczekiwań. Ja po prostu uwielbiam taktyczną rozgrywkę. To też znacznie przedłuża żywotność gry, po po kilkukrotnym przejściu i poznaniu wszelkich aspektów dalej można grać- już dla samej tylko walki. I to też jest piękne.

Swoją drogą nie do końca rozumiem twoje stanowisko. Nie wiem, czym kontrola nad postaciami w walce odbiera postaciom charakter. Zwłaszcza, że w Falloutach NPC-e są słabo rozbudowani w porównaniu do BG2. Wolę ten system z BG2, gdzie kontrolujemy ich w walce, ale mogą wyrażać swoje opinie i sami podejmować życiowe decyzje, niż z F2, gdzie po prostu pałętają się po planszy jak potłuczeni i włażą sami sobie po lufy. Dla mnie to coś koszmarnego. Dlatego prędzej czy później wywalam to tałatajstwo i gram solo, co w BG mi się nigdy nie zdarza.

Cytat:
Z wyższością Arcanum na Falloutami też bym polemizował aczkolwiek dla mnie wszystkie te gry są wybitne.


To już jest wybitnie kwestia gustu. Ale ja zawsze w Arcanum miałem poczucie większej kontroli nad osobowością mojej postaci. Gra ma, w porównaniu do Fallota 2, nieprawdopodobną ilość niedociągnięć, błędów, dłużyzn etc. Ale to, co robi dobrze, moim zdaniem robi znacznie lepiej.

Cytat:
I wreszcie na koniec: Fallout 2 w mojej skromnej ocenie i według doświadczeń z crpg bije na głowę wszystkie rpg w mechanice walki wręcz. Jest to w zasadzie jedyny rpg w którym można czerpać jako taką przyjemność z grania postacią specjalizującą się w nazwijmy to nieco na wyrost: "martial art" czyli po polsku karateką :)


Cały system walki i rozwoju postaci jest w Falloucie bardzo dobry. Wprost znakomity, nie wiem czy gdziekolwiek kiedykolwiek był lepszy. Szkoda, że wprost nie poprzenoszono go do innych projektów.
Najważniejsze w tym jest, że projekt gry uwzględnia system i że (prawie) wszystkie umiejętności się przydają. Owszem, jest święta trójca najbardziej potrzebnych (perswazja, otwieranie zamków, lekka broń) ale inne też gra dość często sprawdza i przynosi to wymierne korzyści. Np. doktor czy nauka są bardziej przydatne, niżby się mogło wydawać. Oczywiście zawsze mogło by być lepiej no ale...
Tylko ten upośledzony system sterowania kompanami... Grrr....
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
sajok 
Przyjaciel Klanu

Wiek: 44
Posty: 266
Podziękowania: 29/49
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2015-12-10, 12:50   

De gustibus non disputandum :smile: Ale gdyby nie było disputandum byłoby nudno :wink:
Akapit pierwszy - nie ma co dyskutować :smile:
Drugi. Zgadzam się jeżeli chodzi o niejako osobowość postacie są lepiej rozwinięte. Dla mnie komentarze npc po wykonanych zadaniach i dialogi między nimi/nami to najlepsza rzecz pod kątem nadawania osobowości npc spośród wszystkich npc. Gdybym sam tworzył rpg skorzystał bym rozwiązań baldura 2. Natomiast jeżeli chodzi już o samo zachowanie podczas walki system w F2 podoba mi się właśnie bardziej naturalne jest to, że kieruję swoim gierojem zaś kmiotki wykonują tylko takie "ogólne zalecenia" co do broni i stylu walki i mogą coś po prostu schrzanić. Może fajnie by było tylko, gdyby wszyscy mieli wszystkie opcje. W zasadzie powtarzam to samo co poprzednio, ale nie wiem jak to bardziej wytłumaczyć. Tak wolę i już :razz: Co do taktyki to nawet najlepsza taktyka nie zastąpi mi tego wszystkiego co jest esencją rpg (znowu gust).
Trzy. Jak wspomniałem jedną i drugą lubię, więc może subiektywnie nie widzę tego co Ty Kliwerze, ale walkę wręcz na pewną lepiej zrobili w F2 :razz:
Co do czwórki - ależ (niestety) przenieśli: Lionheart bleee.... :roll: Nigdy nie mogłem odżałować, iż tak świetny system nie został wykorzystany w jakimś rpg osadzonym w klasycznym świecie magii i miecza :cry: Masz w 100% rację - to już nudne tak cały czas mieć rację....
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
K4thos 
Uczeń Gonda


Wiek: 31
Posty: 354
Podziękowania: 61/39
Wysłany: 2015-12-10, 14:13   

Cytat:
Cały system walki i rozwoju postaci jest w Falloucie bardzo dobry. Wprost znakomity, nie wiem czy gdziekolwiek kiedykolwiek był lepszy. Szkoda, że wprost nie poprzenoszono go do innych projektów.

Uch, nie zgadzam się w całej rozciągłości. O ile sam system rozwoju wydaje się niezły, te wszystkie perki i statystyki nad którymi mamy kontrolę, o tyle balans tychże wydaje mi się leżeć i kwiczeć. Nie mam zbyt dużej wiedzy o mechanice tych gier, ale z samych opisów wnioskuję że ponad połowa umiejętności jest albo bezużyteczna, albo wyraźnie gorsza od innych. Struktura gry wymusza też na nowym graczu skupianie się albo na lekkich spluwach albo broni białej przez większą część gry.

W Falloucie 1 zachwycałem się systemem celowania w poszczególne części ciała. W dwójce przez pomyłkę wziąłem cechę "Szybki cyngiel" i zorientowałem się dopiero po kilku godzinach, więc nie chciało mi się zaczynać od nowa. I co się okazało? Do niczego to celowanie nie jest potrzebne, całą grę przeszedłem praktycznie bez żadnych problemów, a walka zawsze przebiegała na zasadzie: podejdź, strzelaj, podlecz jeśli trzeba, koniec tury. Do niczego taki system.

Jedyny moment w którym gra pozytywnie mnie zaskoczyła, jeśli chodzi o walkę, to opcjonalnie starcie z łowcami niewolników w Norze. Zdecydowałem się rozpętać tam piekło gdzieś w okolicach 7 poziomu, z towarzyszami dzierżącymi bronie białe (brak amunicji). Walkę rozpocząłem od skradania się, rozstawienia ładunków wybuchowych w strategicznych miejscach, a potem korzystania z dobrodziejstw chowania się w ciasnych pomieszczeniach, rzucaniu granatów, osłaniania drzwi etc. No to było świetne (pomijając AI towarzyszy przez których walkę musiałem powtarzać kilka razy - robili dokładnie odwrotność tego co planowałem), ale to nie gra stawiła przede mną takie wyzwanie. Równie dobrze mogłem wrócić tam kilka poziomów później i ta sama walka wyglądałby jak każda inna w grze.

Pod względem trudności Fallout 2 był po prostu zbyt łatwy, a sama walka zbyt schematyczna i mało taktyczna. Mówi to osoba, która ma spore problemy z Baldurem po wgraniu Sword Coast Stratagems (innymi słowy Kinskim to ja nie jestem).

Mam wrażenie, że mamy tu do czynienia bardziej z iluzją głębi systemu, podczas gdy sposób jego implementacji w samej grze jest ułomny.

edyta: jeszcze jedna ciekawa walka - ekipa z Navarro, wspomagana przez wieżyczki. Nic innego nie zapadło mi w pamięć.
_________________
"Podwładny winien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy i durnowaty tak, aby swoim pojmowaniem istoty rzeczy przełożonego nie peszyć"
Ukaz Cara Rosji Piotra I z 9 grudnia 1708 roku.
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Kliwer 


Wiek: 29
Posty: 1386
Podziękowania: 140/205
Wysłany: 2015-12-10, 15:26   

Cytat:
Uch, nie zgadzam się w całej rozciągłości. O ile sam system rozwoju wydaje się niezły, te wszystkie perki i statystyki nad którymi mamy kontrolę, o tyle balans tychże wydaje mi się leżeć i kwiczeć. Nie mam zbyt dużej wiedzy o mechanice tych gier, ale z samych opisów wnioskuję że ponad połowa umiejętności jest albo bezużyteczna, albo wyraźnie gorsza od innych. Struktura gry wymusza też na nowym graczu skupianie się albo na lekkich spluwach albo broni białej przez większą część gry.


To jest wszystko prawda, tylko jaki inny system, przy podobnej różnorodności, jest lepiej zbalansowany? Tutaj nie ma prawie niczego co jest zupełnie bezużyteczne. Z kolei jest też dużo perków konkurencyjnie silnych więc zawsze jest jakiś wybór.

Poza tym z tą przydatnością to nie takie oczywiste. Jest dużo specyficznych buildów czerpiących korzyści z pozornie kiepskich bonusów. A niektóre są po prostu dla klimatu.

Na przesadną użyteczność lekkiej broni palnej też zwróciłem uwagę. Też mnie to drażni i osobiście większość razy korzystam tylko z niej. Oczywistym jest, że ciężka broń i broń energetyczna nie może być dostępna od początku, ale w takim razie inaczej powinno się określić biegłości. Np. zamiast tego podziału wprowadzić skille: pistolety, strzelby etc. Tak, by każda kategoria miała zarówno bronie początkowe jak i końcowe (choć trochę innego rodzaju). Tak byłoby lepiej moim zdaniem.

Cytat:
W Falloucie 1 zachwycałem się systemem celowania w poszczególne części ciała. W dwójce przez pomyłkę wziąłem cechę "Szybki cyngiel" i zorientowałem się dopiero po kilku godzinach, więc nie chciało mi się zaczynać od nowa. I co się okazało? Do niczego to celowanie nie jest potrzebne, całą grę przeszedłem praktycznie bez żadnych problemów, a walka zawsze przebiegała na zasadzie: podejdź, strzelaj, podlecz jeśli trzeba, koniec tury. Do niczego taki system.


Ja prawie zawsze biorę ten szybki cynkiel :grin: Niemniej system celowania jest bardzo przydatny i pozwala eliminować wrogów błyskawicznie.
Stosunkowa miałkość walki nie wynika z systemu tylko z projektu gry, a to pewna różnica. Wyszczególniłbym następujące problemy:

-Ogólnie zbyt niski poziom trudności w stosunku do naszych możliwości- stworzenie silnego builda i zdobycie solidnego sprzętu rozwala grę;

-Niesterowalni towarzysze- czyli to, o czym już pisałem- nie ma miejsca na taktykę, jest tępa strzelanina;

-Największa wada- nieduża ilość ciekawych walk i zalew chłamowych. Za mało jest bossów i minibossów, starć w jakichś ciekawych warunkach topograficznych, niestandardowych sytuacjach taktycznych etc. Za dużo za to mamy z kolei jaskiń wypełnionych szczurami, gekonami czy śmieciowymi ludzikami.
Ale tak po prawdzie to ze wszystkich znanych mi gier jedynie Baldur's Gate 2 nie wpadł w tę minę.

Jak powiedziałem jednak, to nie są wady systemu tylko projektu.

Cytat:
Jedyny moment w którym gra pozytywnie mnie zaskoczyła, jeśli chodzi o walkę, to opcjonalnie starcie z łowcami niewolników w Norze. Zdecydowałem się rozpętać tam piekło gdzieś w okolicach 7 poziomu, z towarzyszami dzierżącymi bronie białe (brak amunicji). Walkę rozpocząłem od skradania się, rozstawienia ładunków wybuchowych w strategicznych miejscach, a potem korzystania z dobrodziejstw chowania się w ciasnych pomieszczeniach, rzucaniu granatów, osłaniania drzwi etc. No to było świetne (pomijając AI towarzyszy przez których walkę musiałem powtarzać kilka razy - robili dokładnie odwrotność tego co planowałem), ale to nie gra stawiła przede mną takie wyzwanie. Równie dobrze mogłem wrócić tam kilka poziomów później i ta sama walka wyglądałby jak każda inna w grze.


Miałem z tym bardzo podobne doświadczenia. Zdecydowanie brakuje więcej takich taktycznych wyzwań.

Cytat:
Mam wrażenie, że mamy tu do czynienia bardziej z iluzją głębi systemu, podczas gdy sposób jego implementacji w samej grze jest ułomny.


Jeszcze raz to wyartykułuje- ten system ma wiele wad ale nikt dotąd nie zrobił tego lepiej. Systemy są albo o wiele uboższe (BG, Drago Age i tak dalej) albo znacznie gorzej zaimplementowane (Arcanum, Drakensang etc.).

No niestety bracie. Dalej czekamy na cRPG-a idealnego... Fallouty, Baldury, Arcanum pokazały kierunek, ktoś wreszcie powinien pójść tą drogą. Tyle że na razie producenci wolą podążać za zwodniczym przewodem dziadowskiego Skyrima i produktów pokrewnych.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
sajok 
Przyjaciel Klanu

Wiek: 44
Posty: 266
Podziękowania: 29/49
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2015-12-10, 16:36   

Ech... przemawia przez Was w dużej mierze dusza strategów i taktyków :razz:
Część graczy nie przywiązuje do tego po prostu aż takiej wagi. Zamiast "szachownicy" i dyrygowaniu figurami woli to, że można wybrać: czy walnąć z piąchy w pysk czy z półobrotu w nogi. To tworzy - przynajmniej mi - subiektywnie klimat i wczuwanie się w postać. Nierówne perki?? I dobrze! A co, chcemy stworzyć idealny schematyzm i symetrię jak w NWN. Ja często wybieram mało przydatne perki, ale jak to słusznie zauważył Kliwer, dla klimatu. Zbroja wspomagana jest najlepsza, i co z tego. Ja wolę założyć pancerz skórzany, wybierać mało przydatne perki typu lekki chód (jakoś tak) czy cichobieg i rozwijać walkę wręcz. Po prostu jedni szukają przede wszystkim w crpg taktycznych walk a inni mają to gdzieś i wolą wczuwać się w role. Uważam, że najgorsze co może być to stwórzmy np. 20 doskonale zbalansowanych perków, do wyboru co 2 levele - beeeznadzieja... Niech są jak najbardziej niezbalansowane, część dostępna co level, część do nauczenia, a część jako nagroda za questy, jedne silniejsze inne nie (oczywiście, w przyzwoitych granicach). Zresztą to samo dotyczy i przedmiotów - bez sensu a raczej mało ciekawe jest robić dokładnie 6 sztuk broni białej, 6 broni ciężkiej, 6 do walki wręcz, wszystkiego po równo. I na koniec: dla jednych gra jest po prostu tylko zabawą dla innych ma być też wyzwaniem, każdy szuka czego innego :razz:
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Kliwer 


Wiek: 29
Posty: 1386
Podziękowania: 140/205
Wysłany: 2015-12-10, 16:54   

Cytat:
Część graczy nie przywiązuje do tego po prostu aż takiej wagi. Zamiast "szachownicy" i dyrygowaniu figurami woli to, że można wybrać: czy walnąć z piąchy w pysk czy z półobrotu w nogi. To tworzy - przynajmniej mi - subiektywnie klimat i wczuwanie się w postać.


Wszystko pięknie. Tylko że taki system może znośnie funkcjonować dopiero przy porządnie rozwiniętej sztucznej inteligencji i przy większych możliwościach definiowania skryptów. Jak dla mnie tylko Dragon Age zrobił to znośnie. Te ludziki z Fallouta zachowują się jak owce porażone pastuchem.

Cytat:
A co, chcemy stworzyć idealny schematyzm i symetrię jak w NWN. Ja często wybieram mało przydatne perki, ale jak to słusznie zauważył Kliwer, dla klimatu. Zbroja wspomagana jest najlepsza, i co z tego. Ja wolę założyć pancerz skórzany, wybierać mało przydatne perki typu lekki chód (jakoś tak) czy cichobieg i rozwijać walkę wręcz. Po prostu jedni szukają przede wszystkim w crpg taktycznych walk a inni mają to gdzieś i wolą wczuwać się w role.


No się nie zgodzę. Gra powinna dać możliwość wczucia się w role przy zachowaniu pewnego balansu między opcjami. Wybór powinien być ale między rzeczami na podobnym poziomie. To, że jest jedna jedyna najlepsza zbroja to błąd. Powinno być kilka- dla postaci o różnych umiejętnościach i różnych stylach rozgrywki. Wtedy jest wybór. Znowu- BG2 jest jedną z naprawdę nielicznych gier, gdzie wybierając oręż mamy kilka przedmiotów o podobnej mocy a jednak zupełnie różnych.
Oczywiście nie mówimy tu o doskonałej symetrii. Po prostu wszystko, co gra daje, musi się w jakichś okolicznościach i przy jakimś zestawieniu opłacać.
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Narsil 
Złamany Miecz ;)


Wiek: 27
Posty: 132
Podziękowania: 4/5
Skąd: z Amanu
Wysłany: 2015-12-10, 17:33   

Cytat:
Znowu- BG2 jest jedną z naprawdę nielicznych gier, gdzie wybierając oręż mamy kilka przedmiotów o podobnej mocy a jednak zupełnie różnych.


...a jednak dominuje kombo Furia + CBW. ;)
_________________
http://kazualgame.blogspot.com/ - Age of Decadence
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
sajok 
Przyjaciel Klanu

Wiek: 44
Posty: 266
Podziękowania: 29/49
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2015-12-10, 17:38   

Kliwer napisał/a:
No się nie zgodzę. Gra powinna dać możliwość wczucia się w role przy zachowaniu pewnego balansu między opcjami. Wybór powinien być ale między rzeczami na podobnym poziomie. To, że jest jedna jedyna najlepsza zbroja to błąd. Powinno być kilka- dla postaci o różnych umiejętnościach i różnych stylach rozgrywki. Wtedy jest wybór. Znowu- BG2 jest jedną z naprawdę nielicznych gier, gdzie wybierając oręż mamy kilka przedmiotów o podobnej mocy a jednak zupełnie różnych.

Oczywiście nie mówimy tu o doskonałej symetrii. Po prostu wszystko, co gra daje, musi się w jakichś okolicznościach i przy jakimś zestawieniu opłacać.

Może tutaj się wydawać, że nieco przesadzam, bo tak naprawdę też jestem za balansem choć ciut inaczej go rozumiem chyba niż Ty. Ale po pierwsze: NWN spowodowała u mnie nieodwracalne zmiany w psychice do wszelakich przejawów nadmiernego schematyzmu i symetrii w rpg :shock: Po drugie: tak naprawdę nawiązuję trochę do kiedyś tam prowadzonej dyskusji na temat bodajże mieczy półtoraręcznych w BG2 (o, widzę że znów w ankiecie zahaczyłeś o to), gdzie dla mnie ich ubóstwo przed Podmrokiem jest tym o czym post wyżej piszę a dla Ciebie było Kliwerze tym o czym Ty piszesz powyżej. Tak jak zauważyłeś w BG 2 ten balans jest zachowany: jest kilka porównywalnie "najlepszych" broni, ale jest też kilka typów broni o słabszym potencjale.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Kliwer 


Wiek: 29
Posty: 1386
Podziękowania: 140/205
Wysłany: 2015-12-10, 18:47   

Cytat:
...a jednak dominuje kombo Furia + CBW. ;)


Prawda. Ale są porównywalnie dobre kombinacje. Różne warianty z Toporem Nieuległości chociażby.

Tak naprawdę to walka dwoma broniami jest za silna. Stanowczo należałoby wzmocnić pozostałe style. Wszystkie powinny mieć po 3 gwiazdki i większe premie (np. jeszcze zwiększenie trafień krytycznych przy jednej broni).

Cytat:
NWN spowodowała u mnie nieodwracalne zmiany w psychice


Jesteś w moich oczach ze wszystkiego usprawiedliwiony. Ta gra to arcydzieło Szatana. Tfu, tfu, niech sczeźnie.

Cytat:
Tak jak zauważyłeś w BG 2 ten balans jest zachowany: jest kilka porównywalnie "najlepszych" broni, ale jest też kilka typów broni o słabszym potencjale.


No tak. Może to i nie tak źle. Tak naprawdę jak się gra paladynem, łowcą, wieloklasem etc. to nie przeszkadza- bo i tak specjalizujemy się w 2-3 rodzajach broni więc na którąś kategorię można sobie poczekać. Gorzej jak prowadzimy czystego woja z wpompowanymi 5* w te miecze... A potem nasz główny rębajło nie może rąbać najsilniejszy wrogów bo brak mu umagicznienia. Po fixpacku to nie jest taki problem bo Kondar dostaje umagicznienie +3 ale w czystym BG2 to był dramat. Wiem, bo sam się w to wkopałem, dawno, dawno temu :wink:
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group