Poprzedni temat «» Następny temat
Khalid NPC [Opinie o projekcie i postęp prac - Beta]
Autor Wiadomość
Zireael 


Wiek: 29
Posty: 720
Podziękowania: 13/42
Skąd: Ched Nasad
Wysłany: 2011-02-16, 20:35   

Dziękuję za wszystkie uwagi.

Wnioski:

1. Romans CHARNAME z Jaheirą zostałby przerwany, jeśli Jaheira zacznie romansować z Khalidem (czyli po którejś tam gadce). Przerywanie automatyczne przy przyłączeniu Khalida jest teoretycznie najłatwiejsze, ale też może zdenerwować tych, którzy chcą z Jaheirą romansować.
2. Dwuklasowanie Khalida na maga uważam za kiepski pomysł, no chyba że mnie przekonacie...
3. @ piccolo: Dzięki za informację. To gdzie Khalid by się pojawiał? Nawiązanie do konfliktu z jedynki - rewelacyjny pomysł.

Jutro mam wolne, to może wymyślę jakieś pierwsze próbki dialogów. Tak czy siak, pytam na przyszłość: gdzie miałabym je wysłać? W tym temacie? Piccolowi? Może jakoś jeszcze inaczej?
_________________
SiNafay Vrinn z 13tego domu Ched Nasad, prawdziwa córka Lloth!
Podziękuj autorce tego posta
 
 
Almateria
[Usunięty]

Wysłany: 2011-02-16, 20:40   

Zireael napisał/a:
2. Dwuklasowanie Khalida na maga uważam za kiepski pomysł, no chyba że mnie przekonacie...

To dołożysz do mojego planu, że złoty kryptonit lub coś podobnego zabrał mu jego magiczne moce na zawsze. ^^
Zireael napisał/a:
1. Romans CHARNAME z Jaheirą zostałby przerwany, jeśli Jaheira zacznie romansować z Khalidem (czyli po którejś tam gadce).

Tylko ja nie rozumiem, jak to romansować, bo przecież oni są małżeństwem od dawna, więc nie wiem, może mi się wydaje ale to trochę inaczej jest niż jakby nagle jej mąż umarł i potrzebuje kogoś nowego z kim walczyła ze złem jakiś tydzień. ^^"
 
 
Vinci
Zasłużony


Posty: 2525
Podziękowania: 249/59

Wysłany: 2011-02-16, 20:54   

picollo napisał/a:
Niech faktycznie będzie ocalony przez Harfiarzy, nawiążmy może do konfliktu z jedynki (z parą Xzan-Montaron). Niech tym razem Khalid okaże się zabójcą, polującym na Xzara.


Ale dlaczego w takim razie nie powrócił z Harfiarzami, żeby uratować CHARNAME i Jaheire? Niby Harfiarze z doków nie przepadają za Dziećmi Bhaala, ale żeby Khalid zostawił Jahę? No chyba, że uznał sprawę za przegraną/wolał spełnić swoje obowiązki jako Harfiarz (Jaheira też ma takie dylematy w romansie z CHARNAME), a to mogłoby być zaczątkiem ewentualnego konfliktu/rozpadu małżeństwa Jaheiry i Khalida, a do tego jakąś otwartą furtkę do serca Harfiarki dla CHARNAME. Tylko to by już były dwie postaci do napisania, trzeba by było sporo przebudować w romansie Jaheiry.

Almateria napisał/a:
Tylko ja nie rozumiem, jak to romansować, bo przecież oni są małżeństwem od dawna, więc nie wiem, może mi się wydaje ale to trochę inaczej jest niż jakby nagle jej mąż umarł i potrzebuje kogoś nowego z kim walczyła ze złem jakiś tydzień. ^^"


Alma ma racje, jeśli nie znajdziesz jakiegoś porządnego powodu żeby zakończyć związek tej parki, to zapomnij o jakichkolwiek romansach CHARNAME z Jahą, to by było zupełnie sprzeczne z tym co doświadczamy w BG1, a ewentualni zrozpaczeni gracze chętni romansować z Harfiarką powinni się wypchać ;)
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Almateria
[Usunięty]

Wysłany: 2011-02-16, 21:10   

Mi nie o to chodziło tylko o to że Jaheira nie powinna zacząć romansować z Khalidem. ^^"
 
 
Vinci
Zasłużony


Posty: 2525
Podziękowania: 249/59

Wysłany: 2011-02-16, 21:13   

Almateria napisał/a:
Mi nie o to chodziło tylko o to że Jaheira nie powinna zacząć romansować z Khalidem. ^^"


Tak naprawdę to nie czytałem tego co napisałaś, tylko przyznałem Ci na ślepo rację, żeby nie było Ci tak smutno :P

Oj, wiem, wiem. Zgodziłem się z tym, a potem napisałem swoje, to takie skróty myślowe ;)
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Lava Del'Vortel 
Avatar Sune
Łasiczy Szperacz


Wiek: 31
Posty: 3183
Podziękowania: 215/73
Wysłany: 2011-02-16, 21:20   

A ja nadzywalistcznie i tęczowato zgadzam się z Almaterią. Dwuklasowanie go na maga i danie mu specjalizacji iluzjonisty dałoby jakąś logikę do tego wszystkiego a ponadto rozbudowało postać. Pasuje to do elfa. Załatwiłoby sprawę ucieczki i tego, że to iluzja no bo... jak mieliby go uratować harfiarze...? "Są zamieszki na Promenadzie! Lecimy wtrącić się miedzy złodziei cienia, zakapturzonych, szalonego maga, popędzimy do jego labolatorium... Transformacja! Mastodont! Pterodaktyl! Lavozaur! Tygrys Almo-zębny!... Power Harpers!"
złoty kryptonit? To może dać mu ten czerwony czy jakiś taki to zrobi się zły i rzuci Jaheirę by zostać rockmanem :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
picollo 

Posty: 580
Podziękowania: 66/98
Wysłany: 2011-02-16, 21:51   

Zireael napisał/a:
1. Romans CHARNAME z Jaheirą zostałby przerwany, jeśli Jaheira zacznie romansować z Khalidem (czyli po którejś tam gadce). Przerywanie automatyczne przy przyłączeniu Khalida jest teoretycznie najłatwiejsze, ale też może zdenerwować tych, którzy chcą z Jaheirą romansować.


Jak dla mnie, to to jest "oczywista oczywistość", że kiedy Khalid się pojawi w drużynie, romans Jaheira-Charname jest natychmiast skończony. I tu nie chodzi o żadne "może zdenerwować tych, którzy chcą romansować". Jaheira nawiązuje romans z CHARNAME, który w sporej części opiera się na śmierci Khalida. Jest Khalid=nie ma podstaw do romansu.

Zireael napisał/a:
3. @ piccolo: Dzięki za informację. To gdzie Khalid by się pojawiał? Nawiązanie do konfliktu z jedynki - rewelacyjny pomysł.

Kiedy robisz quest dla Xzara, masz odnaleźć Montego. Znajdujesz ptaka, którego trzeba odnieść do Xzara. Później ów ptak okazuje się zabójcą. Niech to będzie Khalid.
Zireael napisał/a:
Jutro mam wolne, to może wymyślę jakieś pierwsze próbki dialogów. Tak czy siak, pytam na przyszłość: gdzie miałabym je wysłać? W tym temacie? Piccolowi? Może jakoś jeszcze inaczej?


Najprościej będzie na PW (pliki tekstowe w załączniku).
Vinci napisał/a:
Ale dlaczego w takim razie nie powrócił z Harfiarzami, żeby uratować CHARNAME i Jaheire? i cała reszta tej wypowiedzi ;)

A może tak: Harfiarze cały czas obserwowali drużynę (jeszcze we Wrotach Baldura). Kiedy Złodzeje Cienie przybyli, by porwać drużynę dla Irka, Harfiarze zdecydowali się spróbować odbić (przynajmniej swoich ludzi) porwanych. Udało się odbić Khalida, a z resztą złodzieje zwiali. Harfiarzom(Khalidowi) udało się dowiedzieć, że drużyna trafiła do Atkhatli. Ale nie dużo więcej. I teraz jeśli chcemy trzymać się opcji, że ten szef Harfiarzy jest zły, załóżmy, że Khalidowi wmawia się, że Harfiarze cały czas szukają porywaczy (i przemilczeli fakt, że zamieszki na Promenadzie miały coś z tym wspólnego ;) . A dla Khalida znalazło się inne zadanie (właśnie Xzar).
_________________
był szalony jak stado zajęcy na wiosnę, kiedyś kazał nam ściąć cały zagajnik dębów, bo uroiło mu się, że go szpiegują... a potem doszedł do wniosku, że były jednak w porządku i rozkazał nam je pochować.
- czy wy wiecie ile czasu zajmuje zakopanie dębowego lasu?
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Lava Del'Vortel 
Avatar Sune
Łasiczy Szperacz


Wiek: 31
Posty: 3183
Podziękowania: 215/73
Wysłany: 2011-02-16, 22:08   

picollo napisał/a:
Kiedy robisz quest dla Xzara, masz odnaleźć Montego. Znajdujesz ptaka, którego trzeba odnieść do Xzara. Później ów ptak okazuje się zabójcą. Niech to będzie Khalid.

A to niby dlaczego? :shock: Nic z gruchy ni z Almuchy pojawia się Khalid, będący zabójcą mający zabić swojego byłego towarzysza, bo od dawna się na nich czaił i zamiast ruszyć na poszukiwanie swojej żony, zaraz po cudownym i turbo-expresowym zajmuje się pułapką, bo wiadomo jak zdolny jest do zasadzek. Walić żonę, walić przyjaciela, któremu pomaga od śmierci przybranego ojca, lepiej w tym czasie przebrać się za ptaka i rozwalić byłego towarzysz... :patyk: :sciana:
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
picollo 

Posty: 580
Podziękowania: 66/98
Wysłany: 2011-02-16, 22:18   

Bo to opcja, która ma *jakiekolwiek* próby uzasadnienia co właściwie Khalid robił?
Można uznać, że stwierdzamy, że po prostu Khalid zwiał od Irka, i czeka na Promenadzie.
Po prostu widzę to tak: Khalid jest Harfiarzem, i to sądząc po soundsecie z BG1 dość mało asertywnym. Widzę to tak, że powiedziano mu, że odpowiednia komórka Harfiarzy zajmuje się zlokalizowaniem Czarnejma, i szacownej małżonki, ale Khalid nie może też zaniedbywać swoich obowiązków w organizacji. Khalid jako pi* znaczy jako osoba mało asertywna nie miał na tyle odwagi, żeby odmówić.
Rozumiem Lava, że Tobie się ten kryptonit zamarzył, ale chyba ciężko będzie. ;P

I tak, zdaję sobie sprawę, że ta historia jest kiepska. Ale na razie nic lepszego nie ma (bo ze strony autorki nie ma zgody na podmianę Jaheiry)
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Dead 
Bibliotekarz
Follower of Satan


Wiek: 31
Posty: 688
Podziękowania: 28/68
Wysłany: 2011-02-16, 22:37   

A może, gdy Jaheira zobaczy ciało Khalida na stole w lochu będziemy mieli możliwość przekonania jej, by go wskrzesiła i Khalid wróci jako zombie bez uczuć?
_________________
Tawerna Bibliotekarzy
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Lava Del'Vortel 
Avatar Sune
Łasiczy Szperacz


Wiek: 31
Posty: 3183
Podziękowania: 215/73
Wysłany: 2011-02-16, 22:39   

Jest lepsza historia, chociażby ta Almaterii. Khalid nie jest pierdołą. Oni się nie przekomarzają specjalnie, wspomina jej, że jest nieznośna. Chociaż sama wypowiada te słowa, to on mówi, że dokładnie o to mu chodziło. Że ktoś się jąka, nie znaczy, że robi to ze zdenerwowania. To jego trade-mark. Nie udowodnił nigdy tego, że jest mało asertywny, sam mówi Jaheirze, że odchodzą bez większego pytania się jej o zdanie. Może nie ma w grze zbyt wielu linijek, ale warto zrobić analizę tych kilku kb tekstu. Khalid nie zostawi żony dlatego, że każą mu tak Harfiarze, a skoro mają Khalida, to wiedzą, że Jaheira wpadła w kłopoty, więc natychmiast wysłaliby zwiadowców by to sprawdzić, bo to cukierkowa grupa założona przez Elminstera (popraw mnie jeżeli się mylę Almaterio, bo z tego co wiem, to dużo wiesz), a wiadomo jaki on jest. Jak dla mnie to dodać do Almy historii końcówkę, że Khalid uciekła, doczłapał się ranny do siedziby. Leży, leczą go. Do drużyny przybywają agenci harfiarzy, mówią, że szukają Jaheiry by ponoć wpadła w kłopoty i wspominają, że maja Khalida. Ta wraca z nimi, a jak charname chce, to niech dołączy do nich. Tam Jaheira i Khalid zostają razem do czasu wyzdrowienia Khalida i wtedy oboje mogą dołączyć. Nie widzę problemów, jest spójnie fabularnie, nie ma nielogicznych zachowań Khalida, które zupełnie do niego nie pasują.

Oczywiście, Grzebul. Później natomiast mała orgia u Bodhi, noc później zabawy oralne u Kangaxxa.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Antalos 
Czarnoksiężnik Bhaala


Wiek: 27
Posty: 201
Podziękowania: 9/39
Skąd: Świątynia Mordu
Wysłany: 2011-02-16, 22:45   

A jakby zrobić tak, że: Khalid jako jedyny uniknął porwania przez nasłanych przez Jonaletha złodziei. Został ranny, ale go nie pojmali. Ostatkami sił, dostał się jakoś w pobliże bram miasta(teraz głupia myśl, ale zawsze: Ribald odbierał zamówienie w tej okolicy i natknął się na rannego znajomego ;p) Dał mu możliwośc wyleczenia się u siebie i jakiś ekwipunek. Khalid zaraz po jako takim pozbieraniu się do kupy, udał się do siedziby Harfiarzy z prośbą o pomoc w uratowaniu przyjaciół no igłownie żony.Harfiarze mogli się, zgodzić na przykład pod warunkiem przyprowadzenia do ich siedziby Dziecięcia B. i wspólnego wykonczenia Montyegi i Xazara(to byłby quest Khalidowy) Jednak było już za poźno, gdy dotarli na Promenadę. Pojawia sie wraz grupą kilku z nich, zaraz po wydarzeniach z Renicusem w roli głownej. W sprawie ciała w lochach, można to spróbowac wytłumaczyć tak, że Irenicus chciał w ten sposób złamać morale Jaheiry i zadać cios drużynie, gdy dowiedział się, że uciekła z klatek stworzył dośc wiarygodną iluzję. Ponieważ Jaheira była osłabiona i przeraził ją ten widok, nie mogła racjonalnie podejść do sprawy i nie rozpoznała, ze to tylko magiczny sobowtór. W sprawie romansu a raczej po prostu dialogów między małżonkami, bo jak juz Alma wspomniała, dziwwnym by było nazwanie tego romansem, to można wprowadzić w zależności np. może od charyzmy to, że Jaheira wybiera Charname(gdy ma on wyższą tę cechę od Khalida) a wtedy to Khalid np. nie chce być w drużynie ;>(pewnie technicznie niemożliwe i dosyć dziwne, ale tyle mi do głowy przychodzi) No to tyle z mojej strony...
_________________
Kapłani Bhaala wierzyli, iż każde popełnione morderstwo umacnia ich boga. Czciciele mieli obowiązek dokonać zabójstwa raz na dekadzień - najlepiej w mrokach nocy. Jeżeli z jakiegokolwiek niezależnego od nich powodu nie byli w stanie tego zrobić, po ustąpieniu przeszkody mieli za zadanie popełnić dwa zabójstwa za każde niedokonane w przeznaczonym czasie. Kolejnym obowiązkiem było obwieszczenie ofierze, z czyich rąk ginie, oraz wymówienie następującej formuły: "Bhaal cię oczekuje, Bhaal cię przyjmuje, nikt mu nie umknie".
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Lava Del'Vortel 
Avatar Sune
Łasiczy Szperacz


Wiek: 31
Posty: 3183
Podziękowania: 215/73
Wysłany: 2011-02-16, 23:00   

Od początku masz źle... jak go mieli nie porwać, jak mówi o tym Jaheira w rozmowie w klatce, czyje ciało leży na stole, czemu charname się śni martwy Khalid...? Kolejny błąd mamy dalej - harfiarze mają obowiązek ratować swoich, a nie żadne "nie pomożemy ratować Jaheiry, która z nami pracuje, bo musisz zrobić coś dla nasz" - przecie cały czas to robią, bo *są* harfiarzami i *pracują dla organizacji*. Co najwyżej Jaheira może chcieć odejść dopiero w romansie, ale i tak papa Elminster wie o wszystkim i zostawi ratowanie świata, by dać jej spinkę.
Dodatkowo, po co Irenicus ma zajmować się łamaniem morali więźnia, który jest przetrzymywany na innym poziomie lochów? To tak jakbym ja chcąc zabić szczury krety w ogrodzie zastawił na nie pułapki na plaży, bo tam jest dużo piasku...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Almateria
[Usunięty]

Wysłany: 2011-02-16, 23:09   

Antalos napisał/a:
może od charyzmy to, że Jaheira wybiera Charname(gdy ma on wyższą tę cechę od Khalida

No to troszkę jest okropny stereotypowy pomysł który by ją strasznie spłycił ^^"
 
 
Antalos 
Czarnoksiężnik Bhaala


Wiek: 27
Posty: 201
Podziękowania: 9/39
Skąd: Świątynia Mordu
Wysłany: 2011-02-16, 23:10   

Cytat:
jak go mieli nie porwać, jak mówi o tym Jaheira w rozmowie w klatce

Hmm można trochę przerobić ten dialog?? Albo w trakcie walki mogła stracić przytomnośc i mogło jej się wydawać, że go również wzięli.

Cytat:
czyje ciało leży na stole

Cytat:
Dodatkowo, po co Irenicus ma zajmować się łamaniem morali więźnia, który jest przetrzymywany na innym poziomie lochów?

A to Irenicus nie robił eksperymentów na innych osobach. Poza tym, mógł chcieć zyskac na czasie, żeby dorwać drużynę jeszcze w lochach, gdzie łatwiej kogoś pokonać (w końcu to było jego terytorium).
Cytat:
czemu charname się śni martwy Khalid

z tym może być problem, ale można to uzasadnić. np zazdrością, chociaż to by nie miało sensu, bo wymowa tej cut-scenki jest inna??
Cytat:
Kolejny błąd mamy dalej - harfiarze mają obowiązek ratować swoich, a nie żadne "nie pomożemy ratować Jaheiry, która z nami pracuje, bo musisz zrobić coś dla nasz" - przecie cały czas to robią, bo *są* harfiarzami i *pracują dla organizacji*.

To może w takim razie oprócz, a nie jeśli. Wspomnieli by tylko, że po tym ratunku chcieliby widzieć bohatera u siebie i ze mają misje do wykonania.
_________________
Kapłani Bhaala wierzyli, iż każde popełnione morderstwo umacnia ich boga. Czciciele mieli obowiązek dokonać zabójstwa raz na dekadzień - najlepiej w mrokach nocy. Jeżeli z jakiegokolwiek niezależnego od nich powodu nie byli w stanie tego zrobić, po ustąpieniu przeszkody mieli za zadanie popełnić dwa zabójstwa za każde niedokonane w przeznaczonym czasie. Kolejnym obowiązkiem było obwieszczenie ofierze, z czyich rąk ginie, oraz wymówienie następującej formuły: "Bhaal cię oczekuje, Bhaal cię przyjmuje, nikt mu nie umknie".
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group