Poprzedni temat «» Następny temat
Belaree NPC
Autor Wiadomość
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 31
Posty: 1707
Podziękowania: 130/135
Wysłany: 2015-08-23, 09:27   

Nie sądzę by Zireael miała czas - w innym razie sama by się zajęła Khalidem +
Cytat:
Ostatnia wizyta: 2014-12-03, 10:39
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Ruffle_truffle 

Wiek: 31
Posty: 821
Podziękowania: 31/82
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2015-08-23, 10:04   

Jestem zatem skazany na siebie (normalka).

Zechciejcie wybaczyć, ale zrobię to wszystko po swojemu.
Nie znam za dobrze NPC Project-u :/ Nie wiem jak ją pod to napisać (grałem z tym komponentem może raz?)

Konflikt między drowkami będzie, ale nie na śmierć i życie (nawet Edwin i Dynaheir się znoszą, a Viconia nie jest już służką Loth, ani nie czci Vhaerauna czy innego opozycyjnego do Eilistraee bóstwa). Co prawda Eilistraee jst w sojuszu z Selune, a ta jest wrogiem Shar, ale i tak do przelewu krwi nie dojdzie.


Dogmat:
"Bądź zawsze miły, chyba że walczysz ze złem."
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 31
Posty: 1707
Podziękowania: 130/135
Wysłany: 2015-08-23, 10:28   

Poradzisz sobie :smile: Pamiętaj że im więcej czytasz/piszesz tym łatwiej Ci pisać, no i... zawsze możesz też ściągnąć NPC Project a potem zobaczyć jak to tam wgląda.

W uproszeniu NPC projekt stosuje sposób którego sam używam:
tekst wypowiadany normalnie - Podaj mi mleko kochanie.
opisy, w gwiazdkach - Podaj mi mleko kochanie *przyjrzała ci się uważniej*
akcenty wielkimi literami - Podaj mi mleko kochanie *przyjrzała ci sie uważniej* O bogowie! Wyglądasz jakby twoja twarz miała spotkanie z CEPEM BOJOWYM!

A reszta to już Twoja inwencja ^^
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Ruffle_truffle 

Wiek: 31
Posty: 821
Podziękowania: 31/82
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2015-08-23, 13:37   Teksty

Napisałem trochę dialogów do BG1 między bohaterami.

Uwaga: w celu zachowania osobowości postaci, które możemy poznać tylko po kilku wypowiedziach, ich kwestie czasem są takie, jakie już znamy. Na szczęście sprawa nie opiera się jedynie na kopiowaniu treści z oryginału.

Po prostu od czasu do czasu jest wtrącenie.

BIOGRAFIA

Zapytana o przeszłość, Belaree opowie o dorastaniu w Ust Natha. Jej dom, pomimo usilnych starań matrony, upadł, gdyż posądzono go o konszachty z dobrymi istotami. Prawdą jest, że swego czasu Belaree kolaborowała ze srebrnym smokiem, co nie zostało niezauważone. Matka elfki chciała, by ta została kapłanką, ewentualnie wojowniczką, ale drowka podążyła ścieżką magii, gdyż od najmłodszych lat wykazywała do niej smykałkę. Belaree miała szczęście w nieszczęściu - jej wychowanie było surowe, a w domu panowała zmowa milczenia na temat jakichkolwiek (innych niż Loth) bogów z drowiego panteonu, matka domu uważała bowiem, że kiedyś się to zemści na nieposłusznej córce i trzymała ją pod szczelnym kloszem. Gdy wszystko zaczęło się walić, elfka pomyślała o wydostaniu się na powierzchnię. Wtedy to pewien ludzki niewolnik otworzył przed nią wrota wiary w Eilistraee - Mroczną Pannę, a bogini obdarowała drowkę artefaktem, który pomógł jej zbiec i przy okazji uśmiercić kilku łowców niewolników.

Życie na powierzchni okazało się jednak tylko trochę słodsze niż w Podmroku, a ufność Belaree wobec naziemców nieraz wpakowała ją w kłopoty. Na szczęście dobroć i urok osobisty zwykle pozwalały się jej z tych kłopotów wykaraskać. Wiesz, że pomimo nawrócenia, niektórzy nadal będą patrzeć na nią krzywo.

DIALOGI Z VICONIĄ

Dialog 1 - Podczas spotkania
Belaree: Zatem w ten sposób kończą Ilythiiri, które nie chcą przejść na stronę światła... Ale i tak musimy ją ocalić, może zechce się nawrócić. W każdym bądź razie warto spróbować!
Najemnik Płomiennej Pięści: Kolejny mroczny elf! Zapewne ona i jej sprzymierzeńcy przybywają z odsieczą!
Belaree: Czy nie możemy porozmawiać? Nie czczę złych bogów, jak zapewne robi ta...
Fanatyk-kapłan: To ja jestem tu prawem! Do broni!
Dialog 2 - Po walce
Belaree: Myślałam, że ludzie nie ładują wszystkich mrocznych elfów do jednego worka, ale jest inaczej. W dodatku teraz wychodzi z niego szydło...
Viconia: Mogłabym powiedzieć dokładnie to samo. Kim właściwie jesteś?
Belaree: W moich żyłach płynie ta sama krew, co w twoich, choć nasze usposobienia muszą się różnić.
Viconia: Ha! Zapewne służka Mrocznej Panny! Nic do niej nie mam, dopóki nie zechce narzucać mi swoich... Naziemczych poglądów.
Belaree: Kogo czcisz, kobieto? Czy nie widzisz, że przez swoją...
Viconia: Nie wielbię już Lloth. Z tobą zrobiliby dokładnie to samo, nawet nie bacząc na nawrócenie. Głupi są, ci rivvin.
Belare: Muszę przyznać, że cała sytuacja rodzi we mnie ambiwalencję. Z jednej strony czuję do niej odrazę, z drugiej zaś wiem, że to niesłuszne. Jeśli chcesz, możesz ją wziąć z nami. W końcu mnie też dałeś szansę, której ten fanatyk nie dał nam obu.
Dialog 3 - jeśli Viconia jest w drużynie i spotykamy Belaree
Belaree: Przyszliście tańczyć w świetle księżyca na łonie natury? Jeśli tak, to musicie uważać, dużo tu pajęczego pomiotu, z którym zamierzam walczyć. Może połączymy swe siły, aby oczyścić Wybrzeże Mieczy od plagi tych przeklętych ośmionogów?
Viconia: Ha! Zapewne służka Mrocznej PannyI Nic do niej nie mam, dopóki nie zechce narzucać mi swoich... Naziemczych poglądów.
Dialog 4
V: Porzuciłaś mrok, by tańczyć w tym okropnym świetle księżycowej poświaty? Myślałam, że do takiej głupoty zdolni są tylko naziemcy...
B: A ja wątpię w to, że Shar to idealny zamiennik dla Pajęczej Królowej.
V: Zwątpienie to coś, co kapłankom nie przystoi... Przynajmniej wtedy, gdy już raz zmieniły zdanie. Za to wiedźmom udziela się ono chyba aż nazbyt często.
B: Viconio, jesteś wiedźmą o stokroć gorszą ode mnie!
V: Uznam to za komplement, pomimo tak nierównej skali.
B: Uznaj zatem, ale wiedz, że nie tylko w moich oczach czarne jest po prostu czarnym.
Dialog 5
V: Powinnaś zacząć czcić jakieś sensowne bóstwo, dziewko. Gdyby porównać powołanie do sztuki, uznałabym cię za elfa, którego cechuje umiłowanie bezguścia.
B: Viconio, jesteś zaślepiona nie mniej, niż fanatyk, którzy usiłował cię zabić. Dobrze, że to ja zrezygnowałam z nawracania ciebie, choć ciężko mi znosić próby twojej... Indoktrynacji.
V: Twoja logika mnie zdumiewa! Odwykłam już od Ilythiiri.
B: Nie myśl, że wskórasz cokolwiek. Pamiętaj, że pomimo tej samej rasy, nasze interesy są całkowicie sprzeczne.
Dialog 6
V: Ta drużyna jest zbiorowiskiem. Nie ma w niej miejsca na dwie kobiety o tak różnych temperamentach!
B: Pozwól, że <CHARNAME> będzie decydować o składzie grupy. Póki co jeszcze się nie pozabijałyśmy.
Dialog 7
V: Dość! Głupie kompromisy! Albo ona, albo ja!
B: Stawiasz sprawę na ostrzu noża, choć to nie ty decydujesz.
V: Tylko ze względu na ciebie, abil, znoszę towarzystwo tej dziewki!
B: A ja znoszę gdakanie tej suki spod ciemnej gwiazdy!
Dialog 8
V: Skoro już musimy się znosić, to powiedz mi chociaż skąd nosisz takie imię. Belar - strzała? Lanca? Przebity? Ree - zaklinacz? Rzucający czary?
B: Odkąd stąpam po powierzchni, tak się właśnie nazywam. Moja magia potrafi czasem przeszywać ochronne siły Ilythiiri.
V: Zdrajczyni, w tym nieco podobna do mnie. Trochę musiało trwać, zanim znalazłam w nas obu wspólny mianownik.
B: Czasami dwóch istot nie łączy zupełnie nic, poza więzami krwi.
V: Z nami jest nieco inaczej, choć długo chciałam, aby tego nie dostrzegać.
Dialog 9
V: Brak postępów mocno mnie rozczarował...
B: Przestań marudzić, Viconio! Z tego, co widzę, to nieraz już błagałaś swoją boginię o wybawienie z sideł Pajęczej Królowej, a nie udzieliła ci ona żadnej namacalnej pomocy!
V: Żyjący na powierzchni mogą być tak głupi... Lepiej wróć do kontemplowania swoich naiwnych dogmatów. Nic nie wiesz o potędze Shar, przemądrzała dziewko!

DIALOGI Z EDWINEM

Dialog 1
Edwin: Ta wiedźma zwiodła was swymi kłamstwami! Powiadam wam, ona jest zła!
Belaree: Wnioskujesz po mojej karnacji, czy też kierujesz się swoim wypaczonym postrzeganiem rzeczywistości?
Edwin: Nie drażnij mnie! (Nie dość, że zdolna, to jeszcze pyskata!)
Dialog 2
Edwin: Dodajesz mi wypieków na twarzy tak czerwonych, jak szaty, w które się odziewam, elfko. Cóż za gracja! Szkoda tylko, że mieszkasz na przeciwległym biegunie.
Belaree: Pochlebstwa pochlebstwami, ale sądzę, że powoli zaczynasz zauważać to, jak bardzo się uzupełniamy, a komplementy na temat mojej domniemanej gracji... Czy to nie aby tylko przykrywka?
E: Rzadki przebłysk inteligencji, niewątpliwie chwilowej. Ale nie prządź snu o małżeństwie, kapciach i ogródku przy chacie. Przeciwieństwa nie tworzą zbyt trwałych układów!
B: Ten sen musiałby być koszmarem, przed którym zadrżałaby najgorsza zmora Podmroku!
E: Ech...!
Dialog 3
E: Jej towarzystwo sprawia mi przyjemność i to mnie zdumiewa!
B: Czyżbyś miał coś w sobie z masochisty, Edwinie?
E: Zniosę każdą obelgę, jeśli pozwolisz mi podziwiać twoje elfie wdzięki!
B: Typowy samiec. Może i matriarchat nie jest tak głupim ustrojem...
(Opcjonalnie - Ajantis): Licz się ze słowami w obecności płci nadobnej!

DIALOGI Z JAHEIRĄ

Dialog 1 - Podczas spotkania
J: <CHARNAME>, nie oceniaj tej elfki po kolorze skóry! Nie wszystkie mroczne elfy są złe do szpiku kości.
Dialog 2
J: Rzadko się znajduje w kimś tak niewiele wad. Mam nadzieję, że to się nie zmieni.
B: Dziękuję za komplement, waleczna druidko.
Dialog 3
J: Czy aby nie dokucza ci zanadto słońce, Belaree? A może masz dość mieszkańców powierzchni? Pamiętaj, że nie wszyscy uznają cię za złe stworzenie.
B: Co do słońca, to da się wytrzymać, choć wolę światło księżyca. A mieszkańcom powierzchni wcale się nie dziwię - sama miałam dość przebywania pod ziemią.
J: Wytrwaj w wierze i harcie ducha, służko Mrocznej Panny.
B: Postaram się, Jaheiro. Dziwi mnie tylko, skąd masz taką wiedzę o nas, dobrych drowach.
J: Dowiesz się wszystkiego w odpowiednim czasie.

DIALOGI Z AJANTISEM

Dialog 1 - Podczas spotkania
A: Dziwne, nie wyczuwam od niej aury zła. Pasuje to do opowieści o dobrych mrocznych elfach.
Dialog 2
A: Panno, jesteś najpiękniejszą z dam. Twoje nawrócenie jest wzorem dla innych.
B: Do doskonałości mi ciągle daleko, ale staram się walczyć ze swoją naturą.
A: To w tobie podziwiam. Zaszczytem jest dla mnie móc ci w tym pomagać.

DIALOGI Z CORANEM

Dialog 1
C: Tak miła osóbka, jak ty, nie powinna podejmować się tak ryzykownego zajęcia.
B: Nie mów tak, proszę. Podobnie myślała moja matka i przez to trzymała mnie w celi niewiedzy.
C: Panienka pod kloszem? Cóż, to całkiem... Dobre.
B: Nie wiesz, co mówisz, Coranie.
Dialog 2
C: Masz najpiękniejsze... eee... oczy.
B: Co za banał! Mogłeś się nieco bardziej postarać!
Dialog 3
C: Wątpię w to, czy dam radę nie schlebiać ci, panno. Twój wdzięk i gracja są godne podziwu.
B: Chyba poćwiczyłeś komplementowanie, bo zamiast bajdurzyć o pięknych oczętach, pochlebiasz mym zręcznym dłoniom oraz gestom.
C: W dodatku twój umysł jest bystry jak strumień, który płynie w dziewiczych i górskich pieczarach.
B: Dziękuję, choć nie wiem, czy to nie zbyt słodkie.

DIALOGI Z ELDOTHEM

Dialog 1
E: Dziewko, przestań się mazać.
B: Jeszcze chwila i pokażę ci, co to samiec-beksa!
E: Och, najlepiej od razu skocz na łeb z urwiska.
Dialog 2
E: Belaree, twoje wdzięki psuje nadwrażliwość duszy.
B: Nie jesteś dla mnie w tej kwestii wyrocznią, a i do autorytetu również ci daleko.
E: Nie nadwyrężaj mojej cierpliwości.
B: Ech, idź, zacznij mamić jakąś głupią lalę!
Dialog 3 - Gdy Belaree ginie
E: Powinna się dziewka tego spodziewać.
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Ruffle_truffle 

Wiek: 31
Posty: 821
Podziękowania: 31/82
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2015-08-24, 12:42   



Do dwójki też mam portret. Może nie jest to piękność, ale przynajmniej w miarę pasuje stylem (kolega wyrzekł, że pasuje, do jedynki zwłaszcza; pasuje w dodatku taka, jaka jest).
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 31
Posty: 1707
Podziękowania: 130/135
Wysłany: 2015-08-24, 15:24   

Ok, nie będę oceniał samego stylu banterów bo
1) Nie czuję się do tego odpowiednio przygotowany, samemu nie będąc językoznawcą i mając własną - nie zawsze mile widzianą - manierę językową
2) Ocenią to gracze i uwierz mi, jeśli ściągnie moda 10 osób będziesz mieć 20 opinii, bo każdy ma inne gusta, często zmieniające się wraz z nastrojem :smile:

Niemniej kilka rzeczy rzuciło mi się w oczy-głównie w dialogach viki:
1) Pierwszy banter stanowi pomieszanie bantera przyłączalnego do BG1 i tego do BG2, przez co wyszedł Ci mały potworek - w BG1 nie ma tam, żadnego 'fanatyka' :lol: Ponadto Strażnik PP ściga elfkę 'oficjalnie' z powodu 'morderstwa', więc nie rzucałby się wrzeszczeć w prost że kolejną czarną widzi i też trzeba jej zrobic kuku :smile:

2) W banterze nr2 znowu mamy wtręt o 'fanatyku' :) Poza tym zdanie "rodzi we mnie ambiwalencję" brzmi dosyć dziwnie (acz to już jak pisałem kwestia gustu - patrz ptk1 i 2 na początku posta) - zmieniłbym to na "ambiwalentne uczucia".

3) Dialog 5... znów mamy fanatyka acz tu w nieco innym sensie więc i można na dobrą sprawę przymknąć oko, ale nie byłbym sobą gdybym się nie czepił jak rzep wilkołaczego ogona ^^

4) "Ta drużyna jest zbiorowiskiem" - zabrakło zbieraniną 'czego', bez jakiegoś określenia wyglada to dość dziwnie... idiotów? naiwnych świetoszków? Wszawych głupców? Braknie zamknięcia pierwszego zdania. Można też zamiast tego dodać jakiś przymiotnik do zbiorowiska aby wyglądało inaczej niż na ucięte.
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Ruffle_truffle 

Wiek: 31
Posty: 821
Podziękowania: 31/82
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2015-08-24, 16:04   

Co do tego zbiorowiska, to "zbieranina", o jakiej mówi Shar-Teel mnie nieco zmyliła. Zbiorowisko kojarzy mi się trochę pejoratywnie, w każdym razie dodam coś (zbiorowisko imbecyli itp.)

Jeszcze poprawię te dialogi z Viconią, dzięki.
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 31
Posty: 1707
Podziękowania: 130/135
Wysłany: 2015-08-24, 16:16   

Moze miałeś w pamięci "smród zbiorowiska rivvilów, jakże ja nimi wszystkimi gardzę" :razz:

Dla odmiany od ciągłego marudzenia powiem też, że dialogi z Coranem bardzo mi się spodobały, podobnie te Edwinowe brzmią całkiem przyjemnie - i jedne i drugie ładnie do klimatu BG mi pasują. Choć Eldoth taki jakiś strasznie wojowniczy :)
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Ruffle_truffle 

Wiek: 31
Posty: 821
Podziękowania: 31/82
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2015-08-30, 21:28   

Ok.

Technologia to nie wiem, czy ma powstać kiedykolwiek. Najlepiej by było ankietę wstawić, czy ktoś w ogóle życzyłby sobie rozszerzenia motywu technologii w Amnie. Jeśli sporo osób, jest sens ciągnąć to dalej.

Póki co gram sobie drowką dobrulką.



W dwójce Viconia z Belaree będą się znosić, ale kłócić:

- Viconia rzuci kilka szczypt uwag co do mizernej urody oponentki
- zarzuci szarlataństwo i zacznie się nabijać (że niby mistrzyni poznania winna "babom z ręki wróżyć")
- wytknie słabość Eilistraee (gdyż przy bogini takiej jak Shar jest to, ekhem, "bożek pośledniego płazu")

Ale to wszystko z zazdrości (o bystrość, talent i opiekę, jaką bogini roztoczyła wokół Belki).

Nie będzie tak, że Belaree się nie zrewanżuje, choć ona akurat będzie starała się być milsza dla Viconii.

Na razie tyle. Do jedynki muszę najpierw dialogi napisać wszystkie. Na nieszczęście nie znam za dobrze NPC Projectu (znów na to "ponarzekam").
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 31
Posty: 1707
Podziękowania: 130/135
Wysłany: 2015-08-30, 21:37   

Wiesz co Ruffle? Tobie by się przydała jakaś pracownia bo projektów masz więcej niz niegdyś Zireael :wink:

Niby temat o Beli (Belce? Wszak każdy wie, że elfki -i co za tym idzie drowki- są 'płaskie', wiec niby pasuje :razz: ) ale skoro sam wspominasz to - co do technologii zależy chyba co masz na mysli, bo można toto rozwinąć na wiele sposobów nie tylko przez samą klasę technologa czy sklep z gadżetami. Gdybyś np rozwiną nieco ten 'park maszyn' jaki znajdujemy na promenadzie na pewno ludzie chętnie by się przyjrzeli modkowi.

A wracając do Belki - miałeś zdaje się od BG1 zacząć a widzę że po Amnie czarnula hasa ^^
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Ruffle_truffle 

Wiek: 31
Posty: 821
Podziękowania: 31/82
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2015-08-31, 06:07   

I zacznę od bg1, tylko na razie sobie pogram. Przeglądnąłem na insimilonie odzywki wszystkich npc i mam pomysł tylko na kilka dialogów. Muszę zapoznać się z kwestiami, jakie są wypowiadane w projekcie npc. No i waham się, czy czyste bg czy jednak trilogy/tutu.
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 31
Posty: 1707
Podziękowania: 130/135
Wysłany: 2015-08-31, 18:03   

Na BGT, TuTu jest gorsze od EE, a to niemały wyczyn! :lol:
Nie ma też co się na samym NPC projekcie opierać - zastanów się o czym jeden NPC może z drugim gadać i tyle ;) Jeśli wczujesz sie w postać to i pujdzie Ci bezproblemowo... i tak np Montaron będąc Zhentarimskim szpiegiem i zabójcą podczas jednej rozmowy z NPC stara się wydobyc informacje na temat sytuacji politycznej w Thay od Edwina, innym razem komplementując Korgana zawoalowanie stwierdza że zna ludzi jakich mogła by zainteresować późniejsza wspołpraca z krasnoludem, Nalii daje wykład na temat tego co sądzi o rozdawaniu złota miast obrabiania sakiewek i proponuje jej 'korepetycje' w łożnicy...
Ot pomyśl co każdy z napotkanych w BG1/BG2 NPC sobą reprezentuje, potem pomyśl co może o tym sądzić Bella i podkład pod 100 banterów gotowy ^^
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Ruffle_truffle 

Wiek: 31
Posty: 821
Podziękowania: 31/82
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2015-11-17, 15:46   

Tuldor88 napisał/a:
Ot pomyśl co każdy z napotkanych w BG1/BG2 NPC sobą reprezentuje, potem pomyśl co może o tym sądzić Bella i podkład pod 100 banterów gotowy ^^


Postanowiłem zastanowić się nad tą postacią i mam już na nią konkretny pomysł. Belaree będzie elfką chorą na... Schizofrenię.

Zanim jednak cokolwiek o tym pomyślisz, przeczytaj:

Schizofrenia bez stereotypów (polecam całość!)

Sam jestem na to chory, więc będzie to niezła autoterapia oraz podzielenie się doświadczeniem o chorobie. Zmienia to trochę dialogi i zamysł, np. biografię.

Nie będę spoilerował za wiele, mam już pomysły na interakcje między bohaterami, a ta choroba ma niestety to do siebie, że "wciąga" najbliższych postronnych, którzy są wręcz zmuszeni do ustosunkowania się do niej. Podzielę się pomysłami, ale nie zdradzę żadnego wersu z dialogów.

OGÓLNIE

Lokacja z pająkami, jak przedtem. Amulet jest darem od Eilistraee, oprócz premii i bonusów jego obecność sprawia, że Belaree nie jest beznadziejnym przypadkiem, ale takim, którego można odratować (łagodzi objawy). W pierwszej części gry naszyjnik jest niezdejmowalny. Drowkę można zwerbować przed rozdziałem z Knieją Otulisko (chce ją oczyścić z pajęczaków).

Mimo tego, że amulet utrzymuje Belaree we w miarę normalnym stanie, stresujące życie poszukiwacza przygód może sprawić, że ów stan się pogorszy. Jeżeli nie okażemy jej przyjacielskiego wsparcia lub, co gorsza, zaczniemy jej dokuczać, na elfkę spadną konsekwencje naszych poczynań.

~3-4 raz braku wsparcia/dokuczania jej - minus sześć do mądrości, efekt czaru bezmyślność na 10 rund (zdolność nonmagical)
~4-5 raz braku wsparcia/dokuczania jej - minus osiem do mądrości, efekt czaru zamęt na 20 rund
~5-6 raz braku wsparcia/dokuczania jej - mądrość spada do trzech punktów, jak czar ogłupienie na jedną godzinę
~kolejny raz - elfka opuszcza grupę

Jej choroba wzięła się z tego, że psychika drowki nie wytrzymała okrucieństw i stresów Podmroku. Choroba ta powoduje utratę kontaktu z wcześniejszą osobowością, stąd jej zmiana charakteru i nawrócenie. Mimo to, Eilistraee nie odrzuca elfki, a nawet obdarowuje ją "prezentem".

Czar "Uzdrowienie" leczy choroby psychiczne, więc zależy mi, aby nikt go za wcześnie nie rzucił (Yakman się kłania).

POSTACI

Dobrzy bohaterowie bronią elfki, ale tylko Dynaheir z Minsciem i Ajantis mogą posunąć się do rękoczynów. Drowka ma krótki, niezbyt udany romans z Xanem (on na pewnym etapie także staje po jej stronie). Viconia wyżywa się na niej - jeśli my tego nie robimy, co pogarsza stan Beli; w tym przypadku także Jaheira wstawia się za nią i uciera nosa kapłance. Garrick dziwi się wrażliwcom, ale elfka przerasta nawet ich, Faldorn ma całkowicie neutralny stosunek, Quayle jej pomaga (przedsmak współczucia dla Aerie). Kagain, Shar-Teel itd. nie są dla niej zbyt srodzy, ale nie okazują jej wsparcia czy zrozumienia. Xzar i Montaron chcą, aby kobietka całkiem zwariowała i poszła precz. Edwin i Coran mają już kilka kwestii, zostaną one jednak rozbudowane o nowe dialogi (dotyczące jej choroby). Drowka współczuje Dradeelowi i zachęca nas do odzyskania jego księgi czarów.

DRUGA CZĘŚĆ

Lokacja: Dzielnica Cmentarna. Misja: odzyskać naszyjnik i zabić Pai'Nę oraz jej pająki. Aerie chce jak najszybciej uzdrowić Belę; teraz to ona pierwsza stoi w kolejce do Dajemmy z Minsciem. Viconia jest mniej uszczypliwa i dobra drowka zaczyna do niej "odpyskowywać", co także przynosi efekt.

Służka Mrocznej Panny ma kilka kwestii w Czarowięzach, gdyż sama do niedawna była szaloną magiczką. Ustępuje miejsca Imoen w Labiryncie, ale nie mamy jej za to w Podmroku, a to źle, gdyż przydaje się bardzo w Ust Natha (stamtąd pochodzi). Uzdrowiona, staje się neutralna (a nie chaotycznie) dobra.
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 31
Posty: 1707
Podziękowania: 130/135
Wysłany: 2015-11-17, 22:54   

Ruffle_truffle napisał/a:
Belaree będzie elfką chorą na... Schizofrenię.
Aleś pomysł zarzcvił :smile: Powtórzę za kambionem z Twierdzy Strażnika: "ciekawe, bardzo ciekawe" i chyba nie spotkałem się jeszcze z NPC jaki był w ten sposób zaplanowany. Kciuki trzymam, może być interesująco acz kilka małych uwag:

1) Uzdrowienie

Na szczęście w BG1 nie występuje (chyba ze jakiś przegięty mod da item z czarem na tym etapie ale to mało prawdopodobne) więc nie ma z tym problemów.
Gorzej, że na etapie BG2 uzdrowienie wychodzi zadkiem druida/kapłana raz za razem i tego juz nie unikniemy a jest raczej mało prawdopodobne że Bella nigdy nie oberwie na tyle by ją trzeba było uleczyć ;) Ponadto średnio mi pasuje zmiana charakteru i uzdrowienie jej z przypadłości tym jednym zaklęciem, myślę, że porównanie do Yakmana też raczej przesadzone - on ześwirował w ciągu kilku latek w Twierdzy Strażnika, Bella żyła w Podmroku lat kilkaset (elfia "osiemnastka" to tak ~110 :P), zresztą nie wiem - mogę sie mylić - ale nie podciągałbym wszystkiego pod samo środowisko.
Na tym jednak nie koniec - skoro uzdro ma zmieniać jej charakter i leczyć z choroby to... nie wiesz czy ktoś ją uzdrowi przy pierwszym spotkaniu (bo ją ghul w krypcie ugryzł) czy może przy drzewie zycia (bo się psim swędem udało i przez całą grę nie było potrzeby) więc musiałbyś na praktycznie całe BG2 robić alternatywne bantery dla obu 'wersji': "zwykłej" i "uleczonej"...

2) Efekty ze spoilera

Stanowczo za mocne. Coś takiego możesz mieć jak Korgan weźmie topór i jej nim rozpłata czachę by w mózg strzelić :smile: Niby przy magu mądrość nie ma prawie wcale znaczenia (pomijając kwestię zaklęć 'życzenia') aler i tak te -6/-8/-11 razi.
Co wiecej efekty "wtórne" jakie wymieniłeś jedyne co będą powodować to 'wkurw' u gracza - nie będzie można Bellą sterować przez jakiś czas a to skutkuje brakiem możliwości zmiany lokacji, brakiem opcji zapisania gry itp itd... szczególnie przedostatnia pozycja gdy przez godzinę będziemy 'uziemieni'. Baaa istota pod niektórymi z tych efektów moze sama z siebie zaatakować NPC i mamy efekt "czerwonej fali" + spadek reputacji czyli MFL (Must Fuc*ing Load!)
Osłab pierwsze i wywal drugie a będzie git, ostatnia opcja też mi się podoba - wreszcie NPC reaguje na nasze działania.

3) Quest w BG2
Podoba mi się ta idea z Paina i amuletem.
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Ruffle_truffle 

Wiek: 31
Posty: 821
Podziękowania: 31/82
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2015-11-18, 16:03   

Myślę, że Belaree w dwójce po prostu odwiedziła kapłana Ilmatera, który sprawił, że jest już zdrowa i taką ją spotykamy. Dzięki za sugestie.
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group