Poprzedni temat «» Następny temat
Belaree NPC
Autor Wiadomość
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 31
Posty: 1707
Podziękowania: 130/135
Wysłany: 2015-08-01, 17:40   

Nie chodzi mi o 'plucie jadem' Ruffle a o 'bycie jędzą' :smile: Pozwól, że zacytuję kilka fragmentów Viki:
Cytat:
I co, Nalio, wyciągnęłaś ostatnio z nędzy jakichś bachorów? Twoje zaangażowanie w sprawy najuboższych, o których zresztą nie masz zielonego pojęcia, jest rzeczywiście... ujmujące.
Cytat:
Valygarze, we włosach masz liście, żałobę pod paznokciami i błoto na butach. Brudas z ciebie. Hmm, jak to powiedzieć, przydałaby ci się kąpiel.
Cytat:
V: Twoja wrażliwa dusza musi straszliwie cierpieć - niegdyś szybowałaś u boku orłów na skrzydłach stworzonych przez anioły, a teraz jesteś tylko żałosnym malcem obsypanym pyłem ziemi, którą do tej pory podziwiałaś z wysoka.
A: Viconio, dlaczego jesteś taka bezlitosna? Przecież nie masz najmniejszego powodu, żeby być taka zła.
V: Przestań się mazać, bekso. Och, bardzo przepraszam, w twoim przypadku porównania do ptaków są nie na miejscu, bo nie możesz już latać.
Jak widać w żadnym z nich jadem nie pluje, ale dogryza i dosyć udanie posługuje się ironią.

Ruffle_truffle napisał/a:
Usytuowanie - Ruiny świątyni. W pierwszej chwili można ją wziąć za wiedźmę Umar. Jaheira mówi o niej dobre słowo, odłącza się, gdy atakujemy Bel-. Viconia rozpoznaje w niej służkę Eilistraee.
Hm, dodaj tylko alternatywny dialog przyłączania, tak na wypadek gdyby ktoś ją dołączył już po tym gdy wiemy że Umar nie ma nic wspólnego z obecnymi problemami a winę ponosi pan cieni. Poza tym jak Viki wyczuwa ze to wyznawczyni Eili? Chyba sobie tego na czole Bella nie wytatuowała :smile:
Ruffle_truffle napisał/a:
Minsc - jeśli nie mamy w drużynie Aerie, Minsc będzie chciał, aby Belaree wraz z nim przechodziła Dajemnę.
Byle niech to niue będzie nazbyt nachalne i szybkie, z Aerie miał kilka banterów nim zgodzili się by Aerie była jego "nową wiedźmą" w zastępstwie dynaheir :)
Ruffle_truffle napisał/a:
Mini quest - łowcy niewolników szukają w mieście zbiegów upadłego Domu. Jeśli wyda się Belaree, nasza tożsamość również zostaje ujawniona.
Niedobry Ruffle, kolejny jaki karze biednych graczy lubiących robić 'złe rzeczy' i kuku towarzyszom :razz: Na tym etapie i tak nikt pewnie nie oddałby jej w niewolę, acz zostawiłbym mimo to opcję rozwiązania tego na więcej niz jeden jedyny właściwy sposób :smile:
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Ruffle_truffle 

Wiek: 31
Posty: 821
Podziękowania: 31/82
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2015-08-01, 19:06   

Ona po prostu nie jest taka dosadna, jak w przypadku powyższych cytatów. "Brudas", "żałosny malec", "bachor" - to wszystko takie określenia... Mało wyrafinowane. Zdrajczyni i inne kwestie, jakie napisałem, są nieco mniej pogardliwe, chociaż na końcu, zauważ, Beli się nieźle dostaje.

Nadal upieram się przy tym, że nawet gdy czci ona Eili, to kwestia "jesteś jednym z niewielu wśród nas, których mogę szanować" skierowana do Jaheiry czy Shar-Teel powinna rzucić więcej światła na relacje dwóch drowek.

B: Odkąd stąpam po powierzchni, tak się właśnie nazywam. Moja magia potrafi przeszywać ochronne siły Ilythiiri.

V: Zdrajczyni, w tym nieco podobna do mnie. Trochę musiało trwać, zanim znalazłam w nas obu wspólny mianownik.

B: Czasami dwóch istot nie łączy zupełnie nic, poza więzami krwi.

V: Z nami jest nieco inaczej, choć długo chciałam, aby tego nie dostrzegać.

W kontekście tego, że Belare uważa Viconię za "o stokroć gorszą", to widzi tutaj, że można na to spojrzeć z zupełnie innej perspektywy. Przyznała się do zabijania swoich byłych "ziomków", a to niezbyt fajne, nawet jeśli one się ciągle zabijają w nieustannym konflikcie. Zdrada. No i wcale nie taka z niej święta.

Co do mrocznych elfów - ja tych spod znaku Loth nienawidzę. Jeśli złe, to już jakieś inne bóstwo, a najbardziej lubuję się w tych "nawróconych". Nie będę tworzył czegoś, co jest zupełnie wbrew moim upodobaniom. Eilistraee to jedna z moich ulubionych bogiń, nie mogę przecierpieć, że w którejś edycji się jej umarło.

Mam napisane kilka dialogów Belaree z Minsciem. Nie od razu, miła, nie od razu stopisz serca mego lód :chomik:

Dialog 1

Minsc: Boo cię podziwia! I ja także, panno!
Belaree: Czym sobie na to zasłużyłam, Minscu?
M: Mój chomik widzi w tobie bardzo dobre serce! I wie, że pomimo tego jest ci nieraz ciężko.
B: To musi być bardzo mądry chomik, łowco...
M: Bystry jak górski potok. Oooch, widzę w odcieniu twej skóry coś ze skóry Dynaheir!
B: Gdyby nie ta karnacja, ujrzałbyś rumieniec na mojej twarzy. Chociaż niewiele słyszałam o tej czarodziejce.
M: Opowiem ci kiedyś o niej, Belaree.

Dialog 2

Minsc: Minsc nie zostanie mężczyzną, nawet gdy powróci do Rashemenu z wieloma łupami. Stracił Dynaheir i wstyd go obleka!
Belaree: Miałeś mi nieco o niej opowiedzieć.
M: Była szlachetną wiedźmą. Ten, którego szukamy... Pozbawił ją życia.
B: Nie zawsze można dotrzymać przysięgi.
M: Ale zawsze powinno się o to postarać.
B: Czasem i usilne starania są na nic.
M: Oooch, koisz moje serce, choć ono... W żałobie.

Dialog 3

B: Nie znam krainy, z której to pochodzisz, Minscu. Możesz opowiedzieć więcej o ojczyźnie?
M: Jest skuta lodem i nieco odludna, ale szlachetna, choć bardzo surowa.
B: Taki potężny mężczyzna musiał się zahartować w ciekawych sceneriach.
M: Ale Minsc stracił wiedźmę i na nic hart ciała!
B: Może uda Ci się znaleźć odpowiednią?
M: Minsc bardzo by chciał. Teraz chodźmy dalej!

Dialog 4 (Jeśli nie ma w drużynie Aerie)

M: Minsc się zdecydował... Chce prosić Belaree, aby ta została jego nową wiedźmą!
B: Jestem zaskoczona, ale nim się zwiążę tym... Zobowiązaniem - chciałam się dowiedzieć czegoś o... Regułach.
M: To próba, Dajemna. Minsc chce cię ochraniać i bronić od złego!
B: Muszę się zastanowić, łowco.
M: Nie każ długo czekać biednemu Minscowi. Jego serce tęskni za straconą szansą!

Dialog 5

B: Czy musiałabym wtedy iść do Rashemenu?
M: Tak, Belaree. Związalibyśmy się wtedy więzami. Chociaż czy na zawsze - to już nie tak pewne.
B: Daj mi jeszcze czas na podjęcie decyzji.

Dialog 6

B: Chcę, abyś wiedział, że się zgadzam, Minscu. Będę twoją wiedźmą.
M: Ach! Wreszcie słyszę te zbawienne słowa... Minsc się zaraz wzruszy...
B: To właśnie dlatego zgodziłam się na to. Potężne ciało i wrażliwe serce.
M: Czy wszyscy słyszą? Minsc ma nową wiedźmę!!! Musi być teraz wyjątkowo czujny...
B: Chociaż raz zawiodłeś, nam się musi udać. Czuję, że będziemy udanym duetem.
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
L`f 
Uczeń Gonda


Wiek: 28
Posty: 1373
Podziękowania: 290/154
Wysłany: 2015-08-02, 01:15   

Uhuhu, narosło postów. Czemu by nie skomentować? ;)

Pojadę od początku...

Ruffle_truffle napisał/a:


Oto portret drowiej laski. Co prawda dość klasyczny i nie własnej roboty, ale jako tako pasuje chyba do innych portretów z BG II.

Kurczę... no właśnie nie będzie pasował do czystego BG II. Gdyby Belaree była postacią do BG I, to wtedy byłby nawet ok, dałoby się też przymknąć oko na różnice w stylu grafiki.

Niemniej jednak w BG II wszyscy mają ujednolicone kadrowanie i pozę, tj. mniej lub bardziej en face. U Twojej drowki mamy prawie pełen profil. Będzie pasowała jedynie do innych NPCów z modów, bo akurat mody dodają najróżniejsze portrety - ale nie do przyłączalnych z czystego BG II.

Ruffle_truffle napisał/a:
Wybrałem jej czary, raczej się nie zmienią:
Poziom IV
(...)
- Pajęczy pomiot

Czy tylko ja tu widzę drobny dysonans? ;) Oczywiście pajączki nie muszą być złe, zwłaszcza że to zaklęcie mistyczne a nie kapłańskie, ale jeśli zamierzasz ją robić w opozycji do Lloth, to odrobinę bym to zrewidował i podmienił na coś innego.

Ruffle_truffle napisał/a:
Poziom V

- Obniżenie odporności

Po co jej ten czar, skoro ma już osobisty przedmiot z taką samą właściwością?

Ruffle_truffle napisał/a:
Drowka została przez nią wybrana, pomimo tego, a może raczej dlatego, że elfka, jako jedna z nielicznych, nie znała tej bogini aż do momentu, w którym opowiedział jej o niej pewien ludzki niewolnik, jaki chciał udać się z nią na powierzchnię. Zmowa milczenia w domu Belare na temat jakichkolwiek innych bogów z drowiego panteonu, a zwłaszcza dobrej Eilistraee, była zamierzonym ciosem wymierzonym w zaklinaczkę

To mi całkiem nie leży - cała ta zmowa milczenia, całe to nieogarnięcie naszej NPCki. Drowy właśnie chętnie uczą swoje dzieci o rywalach Lloth, podobnie i o innych "dobrych" istotach - i od małego wpajają do nich nienawiść. Ile lat miała Belaree w chwili spotkania tego ludzkiego niewolnika? Powiedzmy, że kilka dekad - i przez kilka dekad nikt jej choćby mimochodem nie wspomniał o srebrnowłosej zdrajczyni, którą czczą jacyś nędzni, słabi odstępcy? Przecież chyba nikt nie trzymał Belaree pod kloszem w odcięciu od całej drowiej społeczności.

Jeszcze dziwne jest to, że jakiś losowy *ludzki* niewolnik (który nie powinien mieć większego ogarnięcia w panteonie drowów) zna Eilistraee i jej dogmaty, a Belaree w życiu o nich nie słyszała.

Względem naszyjnika - właściwość aktywna fajna, podoba mi się. Obszarowe obniżenie odporności to nie przelewki, dobrze, że jest rzut. 50% to chyba jednak trochę za dużo.

Ruffle_truffle napisał/a:
30 stóp

W polskiej wersji BG mamy metry, a 30 stóp to ok. 10 metrów - i tak też powinieneś zapisać w opisie.

Ruffle_truffle napisał/a:
Ustawia odporność na magię noszącego na 0

Naszyjnik będzie zdejmowalny? Jeśli tak, to to spora kara i nie będzie się opłacało go cały czas używać (zakładając, że Belaree będzie miała wrodzoną odporność rzędu 50%). Jeśli nie będzie zdejmowalny, spoko. Choć to z kolei może wkurzyć graczy - wielu pewnie będzie uważać, że 50% stałej odporności na magię jest duuużo lepsze niż sytuacyjna zdolność. ;)

Ruffle_truffle napisał/a:
No i będzie osiemnastka w cechach i jeszcze w dodatku siedemnastka i do tego szesnastka! Precz modom dodającym NPC z mizernymi cechami? : l

I dobrze. Wystarczy spojrzeć na oryginalnych NPCów - przeważająca większość ma strategicznie umieszczoną osiemnastkę (lub więcej!), a ci, którzy nie sięgają tej wartości, mają co najmniej jedną lub parę siedemnastek. To mody wprowadziły modę na niskie wartości cech - twórcy nie chcieli przesadzić w górę, więc ciągnęli w dół. Z drugiej strony akurat cechy da się podnosić czasowo lub stale (oczywiście niektóre łatwiej niż inne), więc nawet zaniżone nie stanowią aż takiej niedogodności.

Cechy nieźle rozmieszczone, nie mam uwag. Duala nie trzeba brać pod uwagę, bo jest elfką. Siły jej nie potrzeba, Mądrości na stałe też nie, a w razie czego obie te cechy można bardzo łatwo podnieść do 18 i wyżej (Mikstura intuicji). Choć gdybym miał taki wynik przy losowaniu, podebrałbym jej dwa punkciki z Charyzmy i władował w Kondycję. :P

Ruffle_truffle napisał/a:
Jej dom, pomimo usilnych starań matrony, upadł, gdyż posądzono go o konszachty z dobrymi istotami.

Tu by się przydało trochę rozwinąć. Z jednej strony matka opiekunka karze swoją córkę za "dobre" skłonności, z drugiej - sama potajemnie układa się z jakimiś bliżej nieokreślonymi "dobrymi istotami", ukrywając to jednocześnie przed resztą społeczeństwa drowów? Jakie ona miała motywy i o co w ogóle tam chodziło? Bo to trochę niejednoznaczne.

Przy okazji wzmiankę o upadku domu przesunąłbym w dalszą część biografii - na razie kolejność sugeruje, że najpierw dom Belaree upadł, a później jej matka chciała, by córka została kapłanką lub wojowniczką (lub kapłanką/wojowniczką) etc.

Ruffle_truffle napisał/a:
ufność Belaree co do naziemców

"Ufność (...) do naziemców", ewentualnie "ufność (...) wobec naziemców".

Ruffle_truffle napisał/a:
Belaree: Myślałam, że ludzie nie ładują wszystkich mrocznych elfów do jednego worka, ale jest inaczej. W dodatku teraz wychodzi z niego szydło...

Niezła hipokrytka z tej Twojej drowki:

Ruffle_truffle napisał/a:
Dialog 1 - Podczas spotkania przy stosie

Belaree (po rozmowie): Zatem w ten sposób kończą mroczne elfy, które nie chcą przejść na stronę światła... Ale i tak musimy ją ocalić, może zechce się nawrócić. W każdym bądź razie warto spróbować!
(...)
Belaree: Czy nie możemy porozmawiać? Nie czczę złych bogów, jak zapewne robi ta...

Sama śmiało uznaje Viconię za "złego drowa", choć pierwszy raz widzi ją na oczy. No i jeszcze ta wzmianka, że warto ją uratować, bo może się nawróci... słabo to pasuje do istoty o charakterze "dobry".

Ruffle_truffle napisał/a:
Głupi są, ci rivile.

lp. rivvil
lm. rivvin

Swoją drogą, warto poprawić ogólny styl tych dialogów z Viconią. Te wypowiedzi są zbyt oczywiste - wydawać by się mogło, że obie drowki mówią wprost dokładnie to, co myślą, pomijając jakąkolwiek stylizację, jakiekolwiek niedopowiedzenia czy ukryte intencje.

Zwłaszcza Viconii kompletnie to nie pasuje. Jak napisał dalej Tuldor - Viconia zwykle jest kpiąca, zimna i nieprzyjemna. Tych, których nie szanuje (do tego zbioru trafiają wszyscy słabi i dobrotliwi), traktuje jak pył na podeszwach, nie zniżyłaby się na pewno do wyzywania ich w postaci takiego "odbijania piłeczki", bo byłoby to uznanie ich za równych.

Oskarżania o zdradę? Viconia jest taką samą zdrajczynią drowiej społeczności, może nawet gorszą, bo sprowadziła niełaskę na swój dom (odmówiła złożenia bezsensownej ofiary). Viconia w żaden sposób nie ceni poddaństwa Lloth czy w ogóle wartości drowiego społeczeństwa. Nie nienawidzi wyrzutków, podobnie nie ma żadnych uprzedzeń wobec np. Drizzta. Ceni siłę, niezależność i samowystarczalność (jal khaless zhah waela!), nikogo spośród oryginalnych NPCów nie nawraca też na wiarę w Shar, dlaczego wobec Belaree miałaby się stawać jakąś fanatyczką? "Najchętniej ponawracałabym wszystkich wyrzutków drowiego społeczeństwa!" - że jak?

Wydaje mi się raczej, że racjonalną i najbardziej prawdopodobną postawą Viconii wobec Belaree byłoby właśnie drwienie z niej, że wierzy w tę swoją humorzastą, milutką srebrnowłosą i jej żałosne dogmaty. Ewentualnie przekonywałaby, że Belaree sama siebie okłamuje, podczas gdy jej prawdziwy charakter jest zgodny z jej drowią naturą.

Belaree jest strasznie arogancka jak na wyznawczynię Eilistraee (a dogmat księżycowej wyraźnie mówi: "na arogancję odpowiadaj uprzejmością"), powinna raczej bez zbędnych uprzedzeń zachęcać Viconię do porzucenia "złych" nawyków... co w sumie dałoby Viconii kolejny powód do drwin. Nie bardzo wiem, czy można by tutaj osiągnąć jakieś porozumienie, to zależy od siły charakterów obu drowek.

Ruffle_truffle napisał/a:
Jaheira mówi o niej dobre słowo, odłącza się, gdy atakujemy Bel-.

Dość radykalna reakcja, nawet bardzo. Jaheira nie żywi jakiejś miłości do drowów (szczególnej nienawiści zresztą też nie), nie jest też paladynką, żeby umiała wykrywać dobro czy zło, a na Poznanie charakteru mogło akurat braknąć slotu. ;)

Ruffle_truffle napisał/a:
Drizzt- zaskoczona spotkaniem z nim. Wygłasza krótką mowę o tym, że powinien czcić Eilii, nie Melikkę.

Jak, skąd? Wszyscy Drizzta znają? :P BTW, Drizzt *NIE JEST* sławny w Podmroku, nie jest też sławny na południu. W czasach BG jego sława sięga raczej północnej części Faerunu, do której Amn się nie zalicza. Tym bardziej wątpię, że ktokolwiek w tych rejonach wiedziałby, kogo on czci. Na upartego skubana mogłaby mu wypatrzyć jakiś emblemacik z jednorożcem, ale to raczej byłoby trochę naciągane - tym bardziej, że Drizzt nigdzie nie obnosił się ze swoim "wyznaniem", sam zresztą nie był pewny, czy wyznaje Mielikki - po prostu była mu ona najbliższa. O ile się nie mylę, purpurowooki uważał też, że bogowie są raczej wewnętrznymi emanacjami cech danej osoby, a nie samodzielnymi bytami, co tym bardziej skłania mnie do wniosku, że w kwestiach swojego "wyznania" byłby raczej skryty.

Ruffle_truffle napisał/a:
Wyjście z Podmroku - wieszcze sprawdzają prawdomówność Belaree. Szybko dowiadują się, że ma dobre intencje.

Raczej nie. Viconia też nie miała złych intencji wobec elfów, a jednak nie ryzykowali "sprawdzania". Bardziej prawdopodobny byłby geas, podobnie jak w przypadku Viconii.

Ruffle_truffle napisał/a:
Ona po prostu nie jest taka dosadna, jak w przypadku powyższych cytatów. (...) to wszystko takie określenia... Mało wyrafinowane.

Ruffle_truffle napisał/a:
Ha! Zapewne służka Mrocznej Panny!

Ruffle_truffle napisał/a:
Powinnaś zacząć czcić Shar. Najchętniej ponawracałabym wszystkich wyrzutków drowiego społeczeństwa!

Ruffle_truffle napisał/a:
Dość! Głupie kompromisy! Albo ona, albo ja!

Ruffle_truffle napisał/a:
Zdrajczyni, w tym nieco podobna do mnie.

Rufflu, powyższe wypowiedzi są dużo bardziej dosadne niż większość oryginalnych (nie tylko zacytowanych) tekstów Viconii. W moim odczuciu są też dużo mniej wyrafinowane. Viconia bardzo rzadko się przed kimkolwiek odkrywa i okazuje jawną złość, tak jak w powyższych cytatach. Wyjątki w zasadzie dotyczą tylko romansu z głównym bohaterem.

Ruffle_truffle napisał/a:
Co do mrocznych elfów - ja tych spod znaku Loth nienawidzę. Jeśli złe, to już jakieś inne bóstwo, a najbardziej lubuję się w tych "nawróconych". Nie będę tworzył czegoś, co jest zupełnie wbrew moim upodobaniom.

Tylko że tu nie chodzi o Twoje upodobania, ale o atrakcyjność modu. Opcja dla złych, żeby wydali uciekinierkę za jakąś interesującą nagrodę, jest bardzo fajna (podobna opcja jest np. w przypadku Edwina podczas jego questu). Warto czasem modować trochę na przekór swoim upodobaniom.

Co do dialogów z Minsciem... hmm, wbrew pozorom, trudno oddać jego styl. Łatwo sprawić, by jego dialogi były kompletną parodią, dodając mu masę głupich wstawek i kompletne nieogarnięcie, poprzeplatane dodatkowo wrzaskami. Jak widać, można też odrobinę przesadzić w drugą stronę. Twój Minsc jest za mało minscowy, za mało ma elementów dla siebie charakterystycznych. Jest zbyt spokojny, melancholijny wręcz. Ba, gdybym nie wiedział, czyja jest linijka: "Oooch, koisz moje serce, choć ono... W żałobie.", przysiągłbym, że to Haer'dalis.

Minsc w BG II nie jest kompletnie bezmyślny, ale wykazuje znaczną impulsywność. Jest nastawiony na ciągłe działanie zgodnie ze swoją prostolinijną filozofią. No i niezbyt waży słowa, zanim je wypowie. ;)

Ruffle_truffle napisał/a:
Dajemna

dajemma

Ruffle_truffle napisał/a:
Związalibyśmy się wtedy więzami.

No cóż, więzów zazwyczaj używa się do wiązania. ;) A poważnie - jeśli to nie było zamierzone, to brzmi bardzo niezręcznie.

W ogóle zmieniłbym trochę styl pisania dialogów. Na razie piszesz cykle króciutkich rozmówek składających się z krótkich wypowiedzi i w zasadzie z poszczególnych dialożków niewiele wynika. Dopiero w całości stają się jako tako spójne, ale musisz mieć na uwadze, że między rozmowami mogą czasem mijać bardzo długie okresy gry (chyba że uwarunkujesz wszystko od timerów). Wydłużyłbym trochę same rozmowy kosztem ich ilości. Dodatkowo bardzo mało różnicujesz język poszczególnych rozmówców, każdy w Twoich dialogach mówi w bardzo podobnym stylu. To też niedobrze.

Na koniec parę luźnych przemyśleń. Narzuciłeś sobie wysoki próg, umieszczając jako punkt centralny modu dobrego drowa. Niestety, dobre drowy w modach są tendencyjne (stanowią jakieś 90% drowów z modów, podczas gdy w oryginalnej grze trafiamy wyłącznie na dwóch - Solaufeina i Drizzta) i nad tym nie ma co zbytnio dywagować. Nie oznacza to jednak, że nie da się zrobić interesującego dobrego drowa - tylko że to zainteresowanie trzeba wzbudzić bogatym, silnym charakterem, zamiast jakąś prostą odmiennością. Paradoksalnie może to sprawić, że naprawdę dobrze napisany "dobry drow" może być dużo bardziej cenny niż postać, która wyróżnia się nietypowym pochodzeniem, rasą, czy czymkolwiek innym. Ale jest to o wiele trudniejsza sztuka.

Aha, jeszcze jedno - czy Twoja decyzja o zmianie imienia drowki jest ostateczna? Bo jeśli tak, warto by było zmienić nazwę tematu. :>
_________________
AshfncaeicaliuheangfkacgakfgegcalgfcalhfcamhlhKi~.!
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Ruffle_truffle 

Wiek: 31
Posty: 821
Podziękowania: 31/82
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2015-08-02, 07:10   

Nie umiem pisać dialogów. Mogę próbować, aczkolwiek chyba po prostu nie umiem. Mnie się wydaje, że jest dobrze, a ktoś lepiej obeznany wskazuje mi niejeden błąd. Może warto pozostać przy podklasach? Co do jej hipokryzji - podczas pisania pewnie po prostu zapomniałem, co wcześniej mówiła.

Ewentualnie wziąć pod uwagę zmianę elfki na towarzyszkę z BG1. Tylko wtedy dużo roboty pójdzie na marne.

Naszyjnik ma być zdejmowalny.

Póki co projekt idzie w zamrożenie (wycofanie się, by przemyśleć elfkę w BG1).



Ja nie mam inteligencji 18. Te cechy wylosowałem. Może w jedynce będzie nieco łatwiej ją umiejscowić?

Edit: Nawet poezja zmierza ku lakoniczności. W sumie w moim przypadku jest to raczej zwykła prostota, ale powyższe cytaty Viconii nie sprawiają na mnie jakiegoś, nie wiem, "wrażenia". Zostaje BG1 i kilka zaledwie kwestii.

P.S. Nie chciałem dodawać nowych kwestii do "Kontaktu z inną sferą", bo unikam pisania kwestii do Baldur's Gate jak ognia (tym razem się skusiłem, ale nie wiem jak z razem następnym).
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 31
Posty: 1707
Podziękowania: 130/135
Wysłany: 2015-08-02, 10:34   

L`f napisał/a:
Kurczę... no właśnie nie będzie pasował do czystego BG II. Gdyby Belaree była postacią do BG I, to wtedy byłby nawet ok, dałoby się też przymknąć oko na różnice w stylu grafiki.

Niemniej jednak w BG II wszyscy mają ujednolicone kadrowanie i pozę, tj. mniej lub bardziej en face. U Twojej drowki mamy prawie pełen profil. Będzie pasowała jedynie do innych NPCów z modów, bo akurat mody dodają najróżniejsze portrety - ale nie do przyłączalnych z czystego BG II.
Myślę Elefie, że to żaden problem. Profil czy z przodu - nie ma co cudować. Ważniejsze (przynajmniej moim zdaniem) jest to, by nie raziła kolorystyka a ta jest raczej ok. Wiem wiem "od jakiegoś czasu dbasz o to by mody nie wyróżniały się od oryginału" ale to już lekka przesada - bo rozumiem, że wolałbyś ten tutaj: https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/99/c8/be/99c8beeedda5bee5a2e50842affdf68b.jpg :razz:
A tak na serio, portret jest ok, choć ta wygląda ładniej http://www.4artgarden.com...ow-Portrait.jpg
L`f napisał/a:
To mi całkiem nie leży - cała ta zmowa milczenia, całe to nieogarnięcie naszej NPCki. Drowy właśnie chętnie uczą swoje dzieci o rywalach Lloth, podobnie i o innych "dobrych" istotach - i od małego wpajają do nich nienawiść.
Z tym się zgadzam i to już zdaje się pisałem - nawet jeśli nikt by jej w Domu nie uczył o innych bóstwach z drowiego panteonu to ciężko uwierzyć iż przez kilkadziesiąt lat nie była świadkiem żadnego złożenia ofiary ku czci Lolth - a ulubionymi ofiarami jakie się składa na ołtarzu po czym przebija pajęczym sztyletem są właśnie powierzchniowe elfy bądź innowiercy.
Co do upadku Domu - sądzę, że Ruffle chodziło o to, iż matrona starała się trzymać ja z dala od informacji o dobrych bóstwach ale mimo to 'w eter' poszło, że pierwsza córka to jakaś miękka, dobrotliwa istotka o delikatnym serduszku... niemniej w takim razie zastanawia mnie dlaczego matka opiekunka po prostu Beli nie zabiła - bo to jak wygląda 'rodzina' wśród Drowów dobitnie pokazuje sytuacja z rytuałem przyzwania demona w światyni: Córka pozwala matce umrzeć by sama zostać Matką Opiekunką... a Matka po otrzymaniu informacji o zdradzie córki skazuje ją na śmierć. Tak mniej wiecej to u Drowów wygląda, wiec gdyby sama matula nie miała żadnych związków z innymi bóstwami raczej by Belę dla dobra rodu pozbawiła główki.
Ruffle_truffle napisał/a:
Ewentualnie wziąć pod uwagę zmianę elfki na towarzyszkę z BG1. Tylko wtedy dużo roboty pójdzie na marne.
Nie ma co jej do BG1 przerzucać z uwagi na sam portret Ruffle :smile: Poza tym jeśli zamierzasz zrobic z niej NPC do czystego (bez BGT) BG1 to dopiero sobie zafundujesz zmian w kodowaniu ^^ Jeśli już byś chciał to w ten sposób załatwic to raczej właśnie z myślą o BGT bym ja tworzył - czyli jeśli mamy ją w teamie w BG1 jest przenoszona do Amn... w takim wypadku edycji wymaga dialog przyłączeniowy + można część banterów uwarunkować by wyświetlały sie przed ubiciem sarevoka
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
L`f 
Uczeń Gonda


Wiek: 28
Posty: 1373
Podziękowania: 290/154
Wysłany: 2015-08-02, 12:52   

Ruffle_truffle napisał/a:
Nie umiem pisać dialogów. Mogę próbować, aczkolwiek chyba po prostu nie umiem. Mnie się wydaje, że jest dobrze, a ktoś lepiej obeznany wskazuje mi niejeden błąd. Może warto pozostać przy podklasach? Co do jej hipokryzji - podczas pisania pewnie po prostu zapomniałem, co wcześniej mówiła.

E tam, nie ma co się od razu zniechęcać. Potraktuj to jako feedback i okazję do polepszenia swojego warsztatu. Nikt się nie rodzi mistrzem, a akurat zdolności literackie można w znacznym stopniu podszlifować. :P Im więcej piszesz i czytasz, tym więcej widzisz i tym więcej dostrzegasz błędów i niedociągnięć, tak w swoich tekstach, jak i w cudzych. To ciągły proces.

To, że osoby postronne wyłapują więcej błędów, jest naturalne. Sami z perspektywy kogoś innego możemy na własną twórczość spojrzeć tylko w bardzo ograniczonym stopniu, dlatego opinie innych osób są tak pomocne. Mamy tendencję do przegapiania nielogiczności, które ktoś inny może dostrzec.

Sam tak mam w dialogach z mojego modu - dana rozmowa wydaje mi się w porządku, a Kirara dostrzeże w niej jakąś bzdurę, której sam nie mogłem dojrzeć (chociaż wielokrotnie dany dialog czytałem), a która po wskazaniu wydaje się ewidentna. ;) Tak samo jest z tą hipokryzją choćby - sam przeoczyłeś, co się zdarza, ale dostrzegł ktoś inny. Zawsze warto dać swoją twórczość do sprawdzenia.

Ruffle_truffle napisał/a:
Ewentualnie wziąć pod uwagę zmianę elfki na towarzyszkę z BG1. Tylko wtedy dużo roboty pójdzie na marne.

Jeśli robisz ją jako czarowniczkę, w dodatku z przedmiotem obniżającym odporność i takimi zdolnościami, to chyba nie ma zbytnio sensu. Ewentualnie, jak pisał Tuldor - do BGT, ale to z kolei sporo roboty, bo trzeba pisać zawartość i do BG I, i do BG II.

Ruffle_truffle napisał/a:
Naszyjnik ma być zdejmowalny.

To bym go trochę zmienił, bo obecnie będzie używany jednorazowo, jak np. mikstura. Zakładany podczas walki z czymś odpornym na magię, uaktywniany i zamieniany na jakiś mocniejszy, który nie blokuje wrodzonej odporności na magię drowki.

Tuldor napisał/a:
Myślę Elefie, że to żaden problem. Profil czy z przodu - nie ma co cudować.

No i to zależy - jedni gracze będą mieli na to wywalone, innym może przeszkadzać, że coś się wyróżnia stylem/pozą i nie dba o integralność. Kwestia wyczucia odbiorcy. Sam nie lubię dziwnego kadrowania czy kompletnie niespójnego stylu, a takich dziwacznych portretów w modach jest na pęczki (Yikari, Hubelpot, Kelsey, któraś Branwen - to tylko wierzchołek góry lodowej). Może dlatego tak zwracam na to uwagę.

Inna sprawa, że portret nie jest aż tak istotnym elementem NPCa, a co bardziej wyczuleni mogą go sobie łatwo podmienić. Jeśli zatem fajny NPC ma skopany portret, to nie jest to NPC do wyrzucenia - po prostu podmienia mu się pliczki i heja.

Ten drugi portrecik, który zarzuciłeś, jest bardzo ładny - raz, że nie ma jakiejś głupiej pozy (typu z boku, spod brody, pochylona głowa), dwa - jest ładnie narysowany i będzie nawet fajnie wyglądał w BG. Wystarczy tylko odpowiednio wykadrować.

Tuldor napisał/a:
Wiem wiem "od jakiegoś czasu dbasz o to by mody nie wyróżniały się od oryginału"

No właśnie - od jakiegoś czasu. :P Sam przez dłuższy czas mało się tym przejmowałem, wybierałem jakieś bzdurne portrety dla randomowych NPCów, a o jakiejkolwiek spójności stylu nawet nie miałem pojęcia. Myślę, że - paradoksalnie - na moje obecne nastawienie do modowania wpłynęła ogólna tendencja w moddingu, gdzie ludzie zaczęli się chyba podświadomie przerzucać, kto wymyśli większe i bardziej niepasujące do gry dziwactwo. Zwycięzca był uznawany za "najbardziej oryginalnego moddera". :P

Inna sprawa, że gra z takimi modami nijak ma się do gry w Baldura, dlatego staram się w możliwie dużym stopniu sugerować Baldurem, zaś w możliwie małym - innymi modami i jakimiś własnymi wynurzeniami. Myślę, że to po prostu kwestia narzucenia sobie odpowiednich standardów jakości, żeby możliwie dużo graczy było zadowolonych.
_________________
AshfncaeicaliuheangfkacgakfgegcalgfcalhfcamhlhKi~.!
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Ruffle_truffle 

Wiek: 31
Posty: 821
Podziękowania: 31/82
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2015-08-02, 13:46   

Alternatywny portret mi się podoba, chociaż wolę mniej, ech, "cukierkowe".

Co do jedynki - pierwotny portret w czystym BG moim zdaniem nieźle się komponuje z innymi:



Może stworzę do jedynki taki, a do dwójki skorzystam z podesłanego. No i w jedynce byłaby magiem, a w dwójce czarownikiem.

@Tuldor88 miał rację, to tylko kwestia oświetlenia. W innym światłocieniu wyglądałaby jak bogini. Co do półprofilu - wiedziałem, że to niezbyt pasuje do innych portretów, ale i tak nie znajdowałem nic lepszego, a kolorystyka rzeczywiście jest podobna.

Nad dialogami muszę popracować, nie ćwiczyłem dawno słowa pisanego.

Zastanawiam się, czy nie dać po prostu temu naszyjnikowi obniżenia odporności 3x na dzień plus jeszcze jakiś znaczący bonus i żeby nie był do zdjęcia, a odporność na magię ustanowiona byłaby na 0.

Zaklęcia:

Niemal wszystko takie samo, tylko jeszcze Głuchota na 2 levelu, Ognista strzała na 3, Tajemne słowo i Wielkie osłabienie zamiast Pajęczego pomiotu na 4, a zamiast obniżenia odporności - yyyyy... Stożek zimna.

Cechy jak w jedynce (powyższe posty).
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Ruffle_truffle 

Wiek: 31
Posty: 821
Podziękowania: 31/82
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2015-08-09, 16:13   

Tak, to już zmiana ostateczna. Imię: Belaree.

Na życzenie. :P Wprowadziłem zmianę w nazwie tematu. - L`f

I postanowiłem, mimo wszystko, robić ją najpierw pod BG1.

@Tuldor88 - przeczytałem poradnik Lavy, nie widzę wielu różnic w kodowaniu do jedynki i dwójki.

Ponieważ jedynka jest mniej rozbudowana, byłaby niezłym przedsmakiem do dwójki. Nie wiem, czy robić ją jako gadułę, by nie wyróżniała się z tłumu po zainstalowaniu NPC project-u, czy raczej robić ją pod czysty oryginał.

W tym drugim przypadku wystarczyłoby, aby Viconia mówiła do niej "odejdź ode mnie, ty gnido!", a inne postaci po swojemu (np. Ajantis: "Pani, jesteś najpiękniejszą z dam").

-1 do reputacji to nie jest wielka strata, ale jest ona raczej konieczna. I nawet mimo odzywek postaci - zostałaby zachowana. Cała postać jest już w miarę gotowa. Zastanawiam się tylko gdzie ją umiejscowić. Myślałem nad Knieją Otulisko. Nie byłaby damą w opałach, lecz cieszącą się z życia na powierzchni "nawróconą" mroczną elfką, która chce odszukać i zniszczyć plagę pająków nękającą knieję. Zadaniem koniecznym do wykonania stałoby się zniszczenie tego ścierwa z pająkami w trzeciej bodajże lokacji kniei. Po załatwieniu sprawy, drowka oznajmia, że nie ma za wiele do robienia na powierzchni i może z nami podróżować, jeśli tego chcemy.

Głos z IwD II - kobieta czarownik (muszę go jakoś z tamtej gry wyłapać).

Zastanawiam się nad jej poziomem. Myślę, że dobrze byłoby, gdyby potrafiła rzucać czary 3 poziomu. Klasa: czysty mag (w jedynce).
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Ostatnio zmieniony przez L`f 2015-08-09, 18:05, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 31
Posty: 1707
Podziękowania: 130/135
Wysłany: 2015-08-09, 16:49   

Twa wola :smile:
Lepiej tworzyć ją bardziej wygadaną - NPC project jest dosyć popularny i raczej bym do niego równał. Pomysł z polowaniem na "ulubieńców Lolth" dobry, acz jeśli masz zamiar wrzucic ją na lokację w jakiej znajdujemy Zgubę Pajaka (AR2100, druga lokacja z kniei otulisko) to niewielu ja weźmie do teamu z uwagi na późny etap dołączenia.
Na Twoim miejscu zastanowiłbym się nad lokacją AR3000 - tą na jakiej druid prosi nas o odzyskanie zwoju od ettercapa jaki zeżarł paru tasloi, też jest tam cała masa pajęczaków: http://baldur.cob-bg.pl/b...strych_klow-bg1
Wtedy byłaby dostępna praktycznie od początku i istnieje szansa ze ktos ją weźmie ;)
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
porfirion 
Czciciel Azutha
osiełek


Posty: 694
Podziękowania: 128/87
Skąd: Zielona Gęś
Wysłany: 2015-08-09, 17:11   

Ruffle_truffle napisał/a:
Nie wiem, czy robić ją jako gadułę, by nie wyróżniała się z tłumu po zainstalowaniu NPC project-u, czy raczej robić ją pod czysty oryginał.

Chyba jestem jednym z nielicznych (jedynym?), który nie grał z NPC Projectem, więc w sumie nie wiem, na ile gadatliwi (choćby w porównaniu do standardu z BG2) są wtedy przyłączalni, natomiast uważam, że bantery w czystej jedynce są stanowczo za rzadko i zbyt ogólnie (skoro przy takiej częstotliwości może nawet wcale nie dojść do tych oczywistych konfliktów Kivan/Viconia, czy Khalid+Jaheira/Xzar+Montaron). Więc przynajmniej trochę więcej jest konieczne (choć oczywiście przegadanie też niewskazane - zawsze umiar, złoty środek itp. ;))

Ruffle_truffle napisał/a:
Zastanawiam się tylko gdzie ją umiejscowić. Myślałem nad Knieją Otulisko.

Nie wiem, czy to dobry pomysł... O ile nic się nie zmieniło od dłuższego czasu, to nie jestem chyba osamotniony w opinii, że NPC dołączający w Kniei lub we Wrotach mają podstawową wadę, że pojawiają się za późno. Tak na dobrą sprawę to przypominam sobie tylko jedną grę, w której nastawiłem się, że nie będę miał Imoen i Branwen/Viconii tylko Corana i Yeslicka - i specjalnie leciałem jak najszybciej do bandytów i kniei, by ich przyłączyć (tak, to z reguły już przed obozem bandytów czyściłem całą dostępną w III rozdziale mapę).
To, że chce zniszyć plagę pająków, chyba nie musi bezwzględnie oznaczać, że spotykamy ją w samej kniei, a na jej obrzeżach (tj. okolice Pomocnej Dłoni). A z innej strony, można by ją jakoś powiązać z tymi pająkami na lokacji na wschodzie (tam, gdzie są Czerwoni Magowie) - to co prawda od kniei Otulisko kawałek, ale chyba dałoby się jakoś uzasadnić jej chęć dalszych poszukiwań pająków właśnie w kierunku Otuliska.

Alternatywnym rozwiązaniem mógłby być oczywiście komponent z TWM odblokowujący Knieję Otulisko (poza kopalnią) od samego początku gry - ale, rzecz jasna, nie każdy gra z TWM (a i nie każdy grający z nim ten komponent instaluje).

Ruffle_truffle napisał/a:
Głos z IwD II - kobieta czarownik (muszę go jakoś z tamtej gry wyłapać).

W razie potrzeby oczywiście dźwiękami służę - wystarczy PW do mnie :)
Dla BG1 to taki zestaw będzie w sam raz (pewnie nawet dźwięków będzie za dużo i trzeba będzie wybrać tylko co lepsze) - gorzej, jeśli byś planował pod BG2, bo chyba w IwD brak części bardziej "wyrafinowanych" kwestii np. do stracenia czaru itp. Chyba że pamięć mi teraz płata figle... Ale zdaje się, że pomysł postaci pod BG2 to i tak odległa przyszłość, więc na razie raczej nie ma to znaczenia.

Ruffle_truffle napisał/a:
Zastanawiam się nad jej poziomem. Myślę, że dobrze byłoby, gdyby potrafiła rzucać czary 3 poziomu. Klasa: czysty mag (w jedynce).

Poziom to dopasować trzeba do miejsca spotkania - jeśli jednak w Kniei Otulisko, to taki poziom 5 (by były czary 3 poziomu) chyba już może być, ale jeśli gdzie indziej i spotykamy ją wcześniej, to byłby stanowczo za duży - więc pewnie trzeba by, jak z oryginalnymi postaciami, zrobić parę plików CRE i dopasować do poziomu Charname'a.
A czysty mag - z punktu mechaniki to chyba jest sporo gorszy od specjalistów przez jeden slot mniej na poziom (w BG1 i tak tych slotów za wiele nie jest). No ale pewnie fabularnie to może być istotne, a nie można tak wszystkiego pod machanikę :P Zresztą chyba w czystej grze nie ma czystego maga do przyłączenia, prawda? ;)


EDYT: ok, ja tu se smaruję posta i nawet nie paczam, że mnie częściowo Tuldor uprzedził, zwłaszcza z tym pomysłem na Las Ostrych Kłów :P
_________________
If you want something done, do it yourself! - Jean-Baptiste Emanuel Zorg, Piąty element


Więcej dowiesz się o człowieku po godzinie gry, niż po roku rozmowy - Platon, Zeus: Pan Olimpu


We internecie...
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Ruffle_truffle 

Wiek: 31
Posty: 821
Podziękowania: 31/82
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2015-08-09, 17:21   

Dzięki. Co nieco poczytałem o tworzeniu NPC i zrobiłem dwie wersje elfki (poziom drugi i piąty). Wasze rady wykorzystam (myślę, że lokacja z czerwonymi magami będzie lepsza, jeszcze raz dzięki).

Co do NPC projectu - chyba warto by było napisać parę kwestii. Nawet ten mod nie jest jakimś super-hiper rozbudowanym gadulstwem (przesada jest według mnie zua). Także postaram się napisać to czy owo, może nie będzie to zupełna grafomania, ech.

Zrobiłem też przymiarki do naszyjnika (w jedynce będzie taki, w dwójce dodatkowo zapewni obniżenie odporności 3x na dzień).

Naszyjnik negacji: Drowie wyrzeczenie

Ten naszyjnik jest darem dla Belaree od jej bogini - Eilistraee, Mrocznej Panny, patronki wyciemniałych elfów żyjących na powierzchni. Drowka może korzystać z jego mocy, kiedy zechce. Założenie naszyjnika sprawia, że jej niewrażliwość na magię spada do zera, w zamian dając jej pewne błogosławieństwa.

PARAMETRY:

Specjalne:
Noszący naszyjnik jest odporny na każde magiczne i naturalne działanie, które w jakikolwiek sposób wpływa na swobodę ruchów. To dotyczy także zaklęć spowalniania i przyspieszania ruchów.
Noszący naszyjnik otrzymuje karę -50% do współczynnika niewrażliwości na magię
Ochrona przed pająkami

Waga: 1

Może używać:
Belaree


Inventory: IMISCAE
Ground: GAMUL02
Description: CMISCAE
Protection: Free Action [163]
Stat: Magic Resistance Modifier [166]
Protection: from Creature Type [100]

Ikony do dodania. Efekty wybierane tak, by pasowały i do BG, i do BG2.
Elfka ma kilka zwojów z niskiego poziomu, sztylet +1, dwie mikstury leczenia i jako jedyna będzie niemal nietykalna w tym lesie, choć ettercap już ją może zeżreć, więc poprosi o pomoc w czystkach z pająków.
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 31
Posty: 1707
Podziękowania: 130/135
Wysłany: 2015-08-09, 17:57   

Ekhm, czy ta "Ochrona przed pająkami" nie będzie lekką przesadą ;) ? O ile w BG2 pająki faktycznie nam buty mogą czyścić o tyle w BG1 są dosyć groźne i zapewnienie odporności na atak pająka miecznika (5 ataków) czy ten przeprowadzany przez pajączka astralnego/przenikajacego (ah ta śliczna trucizna) będzie przegięciem.

Zapewnij jej odporność na truciznę 100%
+ bonus do obrażeń i trafienia przeciwko pajęczakom (tak jak to robi amulet z wilczej jagody, tylko zmień typ z wilkołaków na pająki). Opcody:
-Spell Effect: THAC0 vs. Creature Type Modifier [178]
-Spell Effect: Damage vs. Creature Type Modifier [179]

W BG1 przyda się a w BG2 też będzie użyteczne (dzięki odporności na trucizny)
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Ruffle_truffle 

Wiek: 31
Posty: 821
Podziękowania: 31/82
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2015-08-10, 09:31   

Po namyśle postanowiłem zmienić ją na mistrza poznania, bo to w końcu elf. Czysty mag ma za mało slotów w bg1. Obniżę niektóre cechy, w zamian podnosząc mądrość (wymagana, choć dodaje tylko bonus do wiedzy). Myślę nad konfliktem także z Edwinem i magami komunistami (przeciwny charakter i specjalizacja).

Edit:

Jest. Zrobiłem wersję level drugi i level piąty. Prześlę jednego screena.



Cechy są wysokie. Takie udało mi się wylosować. Niewrażliwość na magię w jedynce dla maga będzie raczej klątwą, chociaż jak już rzuci na siebie ochrony, to może próbować działać z założonym naszyjnikiem.
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Ruffle_truffle 

Wiek: 31
Posty: 821
Podziękowania: 31/82
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2015-08-18, 06:42   

Zrobię retusz portretu w photoshopie. Rozmycie gaussowskie z wyostrzaniem krawędzi. Może też wykadruję inaczej (cycki, che che).
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Ruffle_truffle 

Wiek: 31
Posty: 821
Podziękowania: 31/82
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2015-08-23, 09:00   

Napisałem do Pierwszej Damy Pajęczych Otchłani z prośbą o napisanie dialogów (sam tekst, bez tagowania). W zamian: współautorstwo, podziękowania i punkty/sztony. Mam nadzieję, że @Zireael przeczyta moją wiadomość.

Co do Eilistraee i ludzkiego niewolnika:

"Oddaje jej się cześć pieśnią i tańcem, jeśli tylko jest to możliwe, w lasach na powierzchni w rozświetloną księżycem noc. Sprawiają jej wielką przyjemność bardowie uczący się nowych pieśni, artyści przy pracy oraz wszyscy czyniący dobro. Pośród wyznawców są drowy o dobrym charakterze, pragnący uciec przed złem Podmroku, czczącym Lolth matriarchalnym społeczeństwem i chcący odzyskać miejsce w świecie powierzchni, a także ludzie, gnomy, elfy, zmiennokształtni (dzieci księżyca) i pół-elfy."

Poza tym chyba nie znacie historii Buddy :P

Jeśli chodzi o naszyjnik, to w dwójce będzie dawał (oprócz tego, co w BG1):

- ochronę przed pająkami (zamiast +3 do trafienia/obrażeń)
- obniżenie odporności 3x na dzień
- ochronę przed trucizną
- odporność na ogień/zimno

Dużo bonusów, bo -50% do odporności na magię i ostra konkurencja z innymi naszyjnikami.

Ale dwójka to odległa przyszłość. Portret zostanie bez zmian (mój znajomy stwierdził, że pasuje taki, jaki jest - przynajmniej do jedynki).
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group