Poprzedni temat «» Następny temat
Broń dwuręczna dla mnicha

Czy broń dwuręczna dla mnicha to dobry pomysł?
Bardzo dobry - włócznie, kije, łuki jak najbardziej.
20%
 20%  [ 1 ]
Średni - i tak te bronie w rękach mnicha dużo nie zdziałaja.
20%
 20%  [ 1 ]
Słaby - mnich i tak jest kozakiem co broni nie potrzebuje.
60%
 60%  [ 3 ]
Głosowań: 5
Wszystkich Głosów: 5

Autor Wiadomość
greegarak 

Wiek: 35
Posty: 436
Podziękowania: 43/57
Wysłany: 2014-11-03, 09:35   

dradiel napisał/a:
W tym wypadku nie będzie chodzić o mod 1PP.
Zamieszałem trochę.....


Dzięki za sprostowanie dradielu.

Czas na moje sprostowanie, bo wczoraj też minąłem się z prawdą.
Mnich u mnie (ten z obrazków powyżej) nie ma animacji kopniaków, jak mu się da pięści. Oczywiście ma tylko animacje pchnięć, zamachów itp.
Jak ctrl+7 zmienię ggo na Human-Monk to oczywiście ma, ale wtedy już zaczynają się problemy(wywala niekiedy do pulpitu).

Czyli tak jak zostało już powiedziane w tym topiku, mnich w wersji niezmodowanej nie będzie miał poprawnych animacji walką bronią dwuręczną.

Czyli kwestia ma się tak, poprawna animacja walki wręcz(plus kopniaki) mnicha albo walka bronią dwuręczną. Skłaniam się do drugiej opcji, bo bez kopniaków mogę się obejść.

I tak najistotniejszą kwestią, której jeszcze nie zbadałem to czy po zmodyfikowaniu animacji mechanika działań pięści mnicha działa tak samo. Głupio by było żeby mnich w zamian za możliwość broni dwuręcznej miał upośledzoną walkę wręcz- to by mi nie odpowiadało.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 31
Posty: 1707
Podziękowania: 130/135
Wysłany: 2014-11-03, 15:14   

Animacja nie powinna mieć wpływu na mechanikę wiec najpewniej ataki będą działać poprawnie, acz nie wiem na ki kij mnichowi kij (by o innych dwuręcznych zabawkach nie wspomnieć)
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
greegarak 

Wiek: 35
Posty: 436
Podziękowania: 43/57
Wysłany: 2014-11-03, 16:06   

Wyobraźnie jest nieograniczona.
Jeden woli naparzać golema kopniakami, drugi kijem.
Jak kopiesz golema to warto kupić se dobre buty, będzie mniej bolało jak wygniesz mu blachę by się nie ruszał.
_________________
http://athkatla.cob-bg.pl...details&p=66530
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 31
Posty: 1707
Podziękowania: 130/135
Wysłany: 2014-11-03, 19:39   

Niektórzy nie mogą sobie poradzić z mnożeniem bez kalkulatora, inni obliczają w pamięci całki i różniczki - nie każdy jest taki sam :smile:
Różnica między mnichem a klasycznymi postaciami walczącymi jest na tyle znacząca, że nic dziwnego, iż wojownik woli okładać golema korbaczem niż z pięści a mnich rezygnuje ze sztyletu i przerabia go na złom kopniakami. Nawet i w naszym nudnym, szarym świecie jest różnica między kimś wziętym z ulicy a kimś kto ćwiczy to i owo... myślę, że na takim teście chociażby: http://pl.wikipedia.org/wiki/Tameshi-wari byłoby to dosyć widoczne. A pamiętajmy, że nie tylko samo ćwiczenie ciała zajmuje mnicha z FR - mam na mysli oczywiście Ki.

Może się i czepiam, ale to nawyk z czasów gdy jeszcze mistrzowałem przy 'papierowych' D&D'kach - nijak nie podchodzą mi mody przerabiające mnicha na woja co walczy bronią albo maga w pełnej płycie. Każda klasa ma swoją specyfikę - nie róbmy z nich na siłę jednej paciaji :P
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Scol 


Wiek: 28
Posty: 716
Podziękowania: 98/112
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-11-04, 08:04   

Tuldor88 napisał/a:
Może się i czepiam, ale to nawyk z czasów gdy jeszcze mistrzowałem przy 'papierowych' D&D'kach - nijak nie podchodzą mi mody przerabiające mnicha na woja co walczy bronią albo maga w pełnej płycie. Każda klasa ma swoją specyfikę - nie róbmy z nich na siłę jednej paciaji :P


To ja się 'czepnę' twojego czepiania - nie każdy mnich w D&D walczył pięściami. Sporo z nich walczyło drągami, kamami, nunchaku czy shurikenami. Ba, mnich mógł nawet multiklasować bez problemów w kensaia, a mistrz oręża pozwalał na stososowanie dodadkowych ataków mnicha przy użyciu ulubionej broni.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Ruffle_truffle 

Wiek: 31
Posty: 837
Podziękowania: 31/82
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2014-11-04, 20:34   

Nie znam się, to się wypowiem. Ogólnie włócznia czy tam halabarda kompletnie do mnicha nie pasują według mnie. Jak dla mnie: kij, katana, strzałka, wakizashi, sejmitar nawet - jak najbardziej, ale włócznia?

Ja bym się skupił na tworzeniu broni orientalnych. Jakieś "szurikeny" itp. Zagłosowałem na środkową opcję (mało popularną z tego, co widzę).
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 31
Posty: 1707
Podziękowania: 130/135
Wysłany: 2014-11-04, 21:58   

Zgodnie z podręcznikiem mnich zachowuje swoje bonusowe ataki (a więc i pełną siłę wynikającą z klasy) kiedy walczy:
-bez broni
-kamą
-nunchaku
-lub 'siangham', koniec cytatu za podręcznikiem gracza.

Co to oznacza? Ano to, że może wziąć w łapę kij/inny badziew, ale nie będzie przy jego pomocy okładał tak mocno (ani szybko) jak przy użyciu ww broni.
Po co zatem ma brać w ręce broń jaka będzie miała mniejszy efekt niż kopniak? Zwykle tylko po to, by pokonać specyficznego przeciwnika (np wtedy gdy łapa mnicha ma umagicznienie +2 a do powalenia przeciwnika potrzeba +3 i wyżej).
Które z powyższych broni występują w BG? Żadne, nie ma kamy, nie ma nunchako, no na upartego można siangham przerobić na sztylet... nijak żadne z nich nie jest włócznią, dwurakiem czy inszym cholerstwem ^^ Katan i washizashi też bym nie ruszał - chyba, że ktoś chce z nich robić ninja :P

Co do shurikenów - tych mi faktycznie brakuje, ale je akurat można stworzyć dosyć prosto, starczy w strzałkach dać stosowanie tylko mnichowi i odpowiednio zedytować wygląd, oczywiście dalej pozostanie biegłość strzałkowata i animacja rzutu nie do końca taka jakbym chciał ale... to już nie na moje nerwy :smile:
No ale to już temat rzeka - można też stworzyc butelki i kufle - dla 'pijanego mistrza' byłoby jak znalazł http://www.cda.pl/video/1...-pl---Caly-Film :razz:
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Scol 


Wiek: 28
Posty: 716
Podziękowania: 98/112
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-11-05, 09:15   

d20srd napisał/a:
When using flurry of blows, a monk may attack only with unarmed strikes or with special monk weapons (kama, nunchaku, quarterstaff, sai, shuriken, and siangham).

^^
Lista specjalnych broni mnich jest jeszcze bardziej rozbudowana w dodatkach. Jestem na nie dla włóczni czy mieczy dwuręcznych, ale kija mi u mnicha brakuje.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Ruffle_truffle 

Wiek: 31
Posty: 837
Podziękowania: 31/82
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2015-12-12, 09:48   

Ja bym dodał garotę z mnożnikiem ciosu w plecy x2 (taka dwuręczna proca, którą można wykonać cios w plecy, którego mnich nie ma). Próbowałem ją stworzyć i w połowie się udało. Trzeba by tylko ustawić melee animation jak atak mnicha (cokolwiek zrobić?)
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
greegarak 

Wiek: 35
Posty: 436
Podziękowania: 43/57
Wysłany: 2015-12-12, 12:47   

Ruffle_truffle napisał/a:
Ogólnie włócznia czy tam halabarda kompletnie do mnicha nie pasują według mnie. Jak dla mnie: kij, katana, strzałka, wakizashi, sejmitar nawet - jak najbardziej, ale włócznia?
Ruffle_truffle napisał/a:
......dodał garotę z mnożnikiem ciosu w plecy x2 (taka dwuręczna proca...

Wg. mnie pasuje włócznia. Pamiętam orientalny film (chyba japoński) z lat 80-tych. Wyszkolony mnich pokonuje przeciwnika z włócznią. Zabiera mu tą włóczine i pokonuje 10-iu przeciwników. Finezja i kunszt.
NIe wiem skąd miała by być katana u mnich- to broń czysto samurajska. Podobnie z sejmitarami, to oręż z obrębu kultury arabskiej.
Czy garota podlega pod specjalizację procy?
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Ruffle_truffle 

Wiek: 31
Posty: 837
Podziękowania: 31/82
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2015-12-12, 16:32   

Nie, tylko wygląda jak proca (nawet fajnie jej jako dwuręcznej procy). Ogólnie miała podlegać pod umiejętność "styl walki bronią dwuręczną" (mnich może wydać na to punkt?)
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group