Poprzedni temat «» Następny temat
Dialogi Drizzta
Autor Wiadomość
Kliwer 


Wiek: 29
Posty: 1386
Podziękowania: 140/205
Wysłany: 2014-07-19, 10:35   Dialogi Drizzta

Witam szlachetną brać forumową! Dobrze was wszystkich widzieć po długiej przerwie :smile:

A teraz ad rem.


WoBG to wspaniały projekt. Ale z dawna cierpi na pewne pomniejsze choroby, których przyczyna leży w niedoskonałości niektórych modów oraz ich wzajemnego na siebie oddziaływania. Jedną z rzeczy, która mi zawsze najbardziej przeszkadzała, jest osoba Drizzta Do'Urdena z RoT. Jest to postać, którą musimy dźwigać ze sobą przez znaczną część BG2, w przeciwnym bowiem razie stracimy dostęp do bardzo rozbudowanego i całkiem przyjemnego megamoda. Nie byłoby to aż takie złe, bo Drizzt jest postacią silną, zwłaszcza po zmianach WoBG (wielkie mistrzostwo w sejmitarach, czary łowcy, odporność na magię), ale pod względem fabularnym strasznie przykrą. Jest to bowiem milcząca kukła, nie odzywająca się do nikogo, nie inicjująca dialogów, podobna raczej do jednondniowych NPC-ów, aniżeli to porządnie zrobionej postaci. Przykrość z jego posiadania dodatkowo zwiększa fakt, że nie możemy go ani na chwilę odłączyć, bo odejdzie na zawsze i figa z questu.

Rozwiązanie problemu nasuwa się samo. Trzeba Drizztowi podopisywać dialogi. Zabrałem się za to i prezentuję surowy materiał mojej pracy. Problem jest taki, że moja wiedza na temat komputerów, programowania i modowania równa się zeru absolutnego. W związku z tym dialogi napisałem, ale uczynienie z nich moda przekracza moje kompetencje.

Kwestia organizacyjna. Projekt został przedstawiony mistrzowi Dradielowi i zyskał jego wstępną akceptację. Ów sławny mąż napisał, iż modowaniem tych dialogów zajmie się własnoręcznie. Ale nieprędko, dopiero po zakończeniu prac nad IWDII. W związku z tym chciałbym, żeby nieniejszy temat spełnił dwie funkcje.

1. Komentowanie i ulepszanie dialogów. Co dwie głowy to nie jedna i tak dalej. Piszcie, czy dialogi się wam podobają. Czy też to knoty, których nie chcecie mieć w WoBG? Co w nich poprawić, co jest niezgodne z lore? Może powyłapujecie przy okazji błędy gramatyczne, interpunkcyjne etc. co ułatwi mi pracę?

2. Jak powiedziałem, Dradiel zajmie się tym, ale nie za szybko. W związku z tym może komuś zachce się zrobić to szybciej? Innymi słowy, poszukuję modera, chętnego surowy tekst przekuć w moda. Wiem przy tym, że moderzy rzadko celują w pracę na cudzym materiale, więc nie nalegam.



I kilka założeń ogólnych projektu:

1. Dialogi pisałem, mając na myśli WoBG- potraktowany jak całość i jak spójną grę. W związku z tym dialogi odnoszą się tak do BG2, jak i do obszarów IWD. Jest też garść banterków (dokładnie- 3), dotyczące bohaterów przyłączalnych dodawanych przez mody (Kachiko, Xan).
Pomimo to minimalnym wysiłkiem można wyodrębnić materiał, nadający się do pracy pod czystym BG2 z RoTem.

2. Osierdziem projektu są batery z przyłączalnymi NPC-ami. Jest ich co następuje:

-po 3 bantery z Korganem, Viconią, Haer'Dalisem i Anomenem;
-po 2 z każdą inną postacią przyłączalną z postawki BG2;
-1 z Sarevokiem;
-1 z Kachiko;
-2 z Xanem.

3. Pozostałą część projektu stanowią wtręty Drizzta, dotyczące aktualnej lokacji/sytuacji oraz bardzo niewielka ilość dialogów z dziecięciem Bhaala. Te ostatnie mają formę nadzwyczaj prymitywną (wypowiedź Drizzta--->odpowiedź bochatera---->wypowiedź Drizzta, end.), ale, jak myślę, umożliwiają pewną dozę odgrywania ról. Moim zdaniem większą, niż ma to miejsce w oryginalnym BG2.

Kontrowersyjne mogą się wydać bardzo rozbudowane kwestie, które może powiedzieć nasz protagonista. Śpieszę z uzasadnieniem. W większość cRPG-ów jest tak, że wszystkie fajne wywody, wszystkie kozackie kwestie padają z ust NPC. Nasze alter ego skazane jest na odpowiedzi krótki i zwięzłe, monosylabowe nieledwie. U mnie budzi to uczucie, że nasza postać jest mocno nijaka, a cała fajność dzieje się poza nią. W tym krókim modziku chciałem dać nam namiastkę elokwencji.

4. Zważywszy, że nieprędko projekt zostanie przeniesiony do świata cyfrowego, pewne rzeczy pewnie trochę rozbuduję. Przydałoby się o kilka więcej wtrętów w Tronie Bhaala. Nie zaszkodziłby też jakiś jeden, bardziej rozbudowany dialog z Charname. Myślałem też o komentarzach, które Drizzt mógłby wypowiadać na niektórych lokacjach z różnych modów, tak oby podnieść uczucie spójności świata. Ale wiele więcej robić nie zamierzam. Moim celem nie jest tworzenie wielkiego wspaniałego NPCa na modłę Xana albo Kivana. Chcę tylko znormalizować Drizzta, by wyraźnie nie odstawał. Przede wszystkim zdecydowanie nie zamierzam pisać jakichkolwiek dialogów dla pozostałych postaci z drużyny Drizzta (Wulfgar etc.)

No, koniec gadulstwa. Zapraszam do lektury. Będę wdzięczny za wszelkie komentarze, uwagi, spostrzeżenia i sugestie.

Ponadto, powiedzmy to raz jeszcze, zapytuję, czy nie znajdzie się chętny moder do ogarnięcia tego wcześniej niż Dradiel?


Pozdrawiam wszystkich.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 30
Posty: 1740
Podziękowania: 129/135
Wysłany: 2014-07-19, 11:03   

Hmm, gdy o Drizzta chodzi to być może najlepszym rozwiązaniem byłoby po prostu umozliwienie zostawienia go w danej lokalizacji tak jak ma to miejsce z klasycznymi NPC w BG2?
Im mniej trzeba tego Nad-Emo z różowymi oczami oglądać tym lepiej, szkoda ze twórcy moda zmuszają do ciągania ze sobą tej fabularnej aberracji o zoofilskim pociągu do niewinnej pantery :razz:

BEGIN DRIZZTP //nie wiem jakie nazwy mają pliki dialogowe w oryginalnym modzie więc to tylko przykład

IF ~Global("DrizztWyrzucony","LOCALS",0)~ THEN BEGIN Driwy00
SAY ~Dialog Drizzta po kliknięciu 'odłącz' na karcie postaci~
++~Dialog Charname by jednak został w drużynie.~ GOTO Driwy01
+~!AreaCheck(„AR2900”)
!AreaCheck(„AR2901”)
!AreaCheck(„AR2902”)
!AreaCheck(„AR2903”)
!AreaCheck(„AR2904”)
!AreaCheck(„AR2905”)~+~Zaczekaj tu na mnie chwilę.~ GOTO Driwy02

IF ~~ THEN BEGIN Driwy01
SAY ~Dialog Drizzta "oh ah jak się cieszę że znowu będziemy razem tłuc moby"~
IF~~ THEN DO~JoinParty()~ EXIT
END

IF ~~ THEN BEGIN Driwy02
SAY ~Dialog Drizzta "to ja tu sobie poczekam i zabawię sie z jadeitową panterką jak nikt nie będzie patrzył"~
IF~~ THEN DO~SetGlobal("DrizztWyrzucony","LOCALS",1)
LeaveParty()~ EXIT
END

IF ~Global("DrizztWyrzucony","LOCALS",1)~ THEN BEGIN Driwy03
SAY ~Dialog Drizzta "już mnie potrzebujesz i będziesz loffciał jak wrócę?"~
++~Dialog Charname by jednak dołączył ponownie do drużyny.~ DO~JoinParty()~ EXIT
++~Zaczekaj tu na mnie jeszcze chwilę.~ EXIT
END

Po zaimplementowaniu tego będzie można zostawić Emo by poczekał w dowolnym miejscu innym niż piekło z irenicusem.
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Kliwer 


Wiek: 29
Posty: 1386
Podziękowania: 140/205
Wysłany: 2014-07-19, 12:09   

Owszem, opcja zostawienia go na jakiś czas powinna być. Ale to tylko częściowo rozwiązuje problem. I tak trzeba go będzie sporo dźwigać ze sobą.

Ja też nie jestem fanem tej postaci. Ale jak już jest, to niech będzie choć trochę rozbudowana. To całkiem silna postać, a jego charakter może być całkiem ciekawy, o ile nie będzie się zbyt niewolniczo trzymać kanonu (zwłaszcza potwornych wprost "dzieł" imć pana Salvatore). Ja w dialogach zawsze staram się udostępnić wariant obrugania go :smile: To uprzyjemnia jego obecność.

EDIT: A, i jest jeszcze jedna kwestia. Rozbudowa Drizzta może być pretekstem do załatwienia paru innych rzeczy.

1. Uspójnienie WoBG i ożywienie pewnych jego fragmentów (np. dość niemego IWD). Drizzt byłby taką klamrą, która reaguje nie tylko na zwykłe lokacje, ale też na te z modów.

2. Danie graczowi poczucia, że ktoś zauważa jego osiągnięcia. Starałem się to osiągnąć poprzez dialogi, w których Drizzt zwraca uwagę na zdobycie przez bohatera twierdzy.

Poza tym lubimy czy nie lubimy, ale Drizzt to ważna postać dla lore świata. Głupio tak z nim podróżować, gdy nikt nie dostrzega, że mamy u boku żywą legendę.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
L`f 
Uczeń Gonda


Wiek: 27
Posty: 1381
Podziękowania: 290/154
Wysłany: 2014-07-19, 13:48   

Kliwer napisał/a:
Ja też nie jestem fanem tej postaci. Ale jak już jest, to niech będzie choć trochę rozbudowana. To całkiem silna postać, a jego charakter może być całkiem ciekawy, o ile nie będzie się zbyt niewolniczo trzymać kanonu (zwłaszcza potwornych wprost "dzieł" imć pana Salvatore).

Jest tylko jeden problem - Drizzt jest postacią wykreowaną przez R.A. Salvatore'a. Moim zdaniem odejście od charakteru, jaki stworzył dla niego pisarz, zupełnie mija się z celem - to tak, jakbyś tworzył totalnie inną postać.

Napisz mi jeszcze, bo to moim zdaniem bardzo ważne - jak właściwie wyglądają według Ciebie charakter, usposobienie i motywacje Drizzta?

Kliwer napisał/a:
Kontrowersyjne mogą się wydać bardzo rozbudowane kwestie, które może powiedzieć nasz protagonista. Śpieszę z uzasadnieniem. W większość cRPG-ów jest tak, że wszystkie fajne wywody, wszystkie kozackie kwestie padają z ust NPC. Nasze alter ego skazane jest na odpowiedzi krótki i zwięzłe, monosylabowe nieledwie. U mnie budzi to uczucie, że nasza postać jest mocno nijaka, a cała fajność dzieje się poza nią. W tym krókim modziku chciałem dać nam namiastkę elokwencji.

W przypadku postaci, wobec której mamy dużą dowolność w procesie tworzenia, nie powinno się przesadzać w opcjach dialogowych protagonisty - zwłaszcza jeśli wszystkie odpowiedzi do wyboru byłyby przesycone jakąś emocją bądź przesadnie 'kozackie'. Owszem, można dać od czasu do czasu podobny wariant, ale pamiętaj, żeby nie doprowadzić do całkowitego odróżnicowania stylu Twoich dialogów od oryginalnych. Protagonista w BG może być wykreowany od podstaw na setki sposobów - narzucanie mu jakiegoś typu charakteru byłoby błędem.

Kliwer napisał/a:
Problem jest taki, że moja wiedza na temat komputerów, programowania i modowania równa się zeru absolutnego. W związku z tym (...) uczynienie z nich moda przekracza moje kompetencje.

Cóż, wiedza na temat komputerów i programowania w ogóle nie jest wymagana do zakodowania prostych pogaduszek, co do wiedzy o modowaniu - jej przyswojenie wymaga przede wszystkim czasu i zdolności logicznego myślenia. Jeśli masz i jedno i drugie, polecam trochę o tym poczytać, tym bardziej, że nie jest to wybitnie trudne, raczej schematyczne.

Tutoriale o pisaniu dialogów znajdziesz także na CoB, jeden Zeda Noceara i drugi mój.

Dialogi będą zakodowane tak szybko, jak będziesz chciał (i mógł), a przy okazji satysfakcja z przygotowania takiego modu będzie znacznie większa. Oczywiście jeśli miałbyś jakieś problemy, służymy pomocą (w odpowiednim dziale w Dokach).

Kliwer napisał/a:
Ponadto, powiedzmy to raz jeszcze, zapytuję, czy nie znajdzie się chętny moder do ogarnięcia tego wcześniej niż Dradiel?

Na chwilę obecną mogę zaoferować się z doraźną pomocą przy błędach w kodzie i kodowaniem dialogów jako takim - mam trochę za dużo na głowie, żeby coś jeszcze sobie dokładać.

Choć trochę niepokoi mnie fakt, że nie lubisz Drizzta i książek Salvatore'a (pierwsze wynika z drugiego, jak sądzę), a mimo to napisałeś ponad pięćdziesiąt stron wypowiedzi z udziałem mrocznego. Nie wiem, czy dobrze w takim razie odtworzysz w swoich dialogach charakter drowa, czy będzie to jakaś luźna wariacja na temat jego postaci, cóż - więcej opinii napiszę w kolejnym poście (i po Twojej odpowiedzi).
_________________
AshfncaeicaliuheangfkacgakfgegcalgfcalhfcamhlhKi~.!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Kliwer 


Wiek: 29
Posty: 1386
Podziękowania: 140/205
Wysłany: 2014-07-19, 14:45   

Cytat:
Jest tylko jeden problem - Drizzt jest postacią wykreowaną przez R.A. Salvatore'a. Moim zdaniem odejście od charakteru, jaki stworzył dla niego pisarz, zupełnie mija się z celem - to tak, jakbyś tworzył totalnie inną postać.


Jest i nie jest. Oryginalnie tak, ale oderwał się poniekąd od owego pisarza, przechodząc do podręczników RPG-owych i opisów świata. Innymi słowy uważam, że nie jest błędem wykorzystanie tylko tego, co w owych podręcznikach można znaleźć (a tam opisy są na tyle ogólne, że można wiele rzeczy sobie dointerpretować).

Poza tym, pozwolę sobie zauważyć, każde realia świata wykreowanego na potrzeby RPG tak dla mistrzów gry jak i dla twórców gier komputerowych mają być tylko punktem wyjścia, pakietem motywów, które można zmieniać, przestawiać, rozszerzać i przycinać. Sama Baldur's Gate w wielu miejscach bardzo poważnie ingeruje w założenia podręcznikowe. I nie ma w tym nic złego. (Przykładowo wojna między Amn a Wrotami Baldura byłaby w zasadzie nie możliwa- za duża odległość, za duża dysproporcja sił etc.). Wreszcie samo RoT (o DS nie wspominając) podchodzi do postaci Drizzta i jego historii nad wyraz luźno.

Niemniej ja wcale tak zwanego kanonu w czambuł nie odrzucam. Kiedyś czytałem kilka książek o tej postaci, odświeżyłem je sobie i poganiałem trochę po różnego rodzaju tematycznych "wiki-". Moim zdaniem wystarczy.


Cytat:
Napisz mi jeszcze, bo to moim zdaniem bardzo ważne - jak właściwie wyglądają według Ciebie charakter, usposobienie i motywacje Drizzta?


Ogólnie rzecz ujmując celem jest stworzenie postaci niekłopotliwej. Inaczej trzeba by mu było dodać konflikty ze złymi NPC-ami (w tym prawie na pewno niektóre zakończone walką), jakieś ostre reakcje na przyjmowanie niektórych zadań etc. To mija się z celem. Drizzt ma grzecznie siedzieć w każdej drużynie i w każdych warunkach, bo jego podstawową rolą jest ciągnięcie wątku moda. Niezależnie od tego pozwalam mu czasem mocniej zapyskować i twardo (choć tylko werbalnie) zasygnalizować swoje stanowisko. A w najbardziej kontrowersyjnych momentach będzie po prostu ślepy, głuchy i niemy, tak jak dotąd.

A teraz krótki szkic jego osobowości, którą przyjąłem.
-Uchodzi za milczka, odzywa się tylko jak ma coś do powiedzenia. Odpowiada często krótko, z pewną dozą cynizmu.
-Jest to postać inteligenta, ale nie przesadnie dobrze wykształcona. To samouk. Jego refleksyjna natura powoduje, że wchodzi w długie rozmowy na tematy filozoficzne, choć uprawia ją trochę "na chłopski rozum". Specjalistom daje się przegadać.
-Nigdy nie daje się prowokować. Osoba towarzysza jest dla niego święta.
-Poszukuje mądrości u tych, których uważa za mądrych (Cernd, Aeri), choć nie zawsze się z nimi zgadza.
-W kwestii zwalczania zła jest trochę bezwzględny. Ma skłonność do mocnych osądów i zdecydowanego niszczenia tego, co za prawdziwe zło uważa (zwłaszcza drowy). Zasadniczy i pryncypialny w kwestii poglądów.
-Ma wieczne problemy z poczuciem własnej przynależności. Nieustannie poszukuje swojego ja, jest na tym punkcie bardzo przeczulony. Prowadzi to do swoistego egocentryzmu i przesadnej skłonności do melancholii. Zakompleksione emo, jak to mówią.
-Ma sentyment do elfów z powierzchni. Trochę chciałby do nich przynależeć, a trochę czuje się jak profan, gdy próbuje.
-To tropiciel i obrońca kniej. Ale raczej sympatyzuje z ludźmi i ich cywilizacją. Na pewno nigdy by nie zabił człowieka dla ochrony drzewa.

To tak z grubsza. Ciekawych szczegółów odsyłam do lektury projektu. Jeżeli macie jakieś wątpliwości co do spójności jego psychiki (bo ja mam) to proszę o zgłaszanie.



Cytat:
rotagonista w BG może być wykreowany od podstaw na setki sposobów - narzucanie mu jakiegoś typu charakteru byłoby błędem.


Nie chcę narzucać typu charakteru. Wręcz przeciwnie, staram się dać możliwość odegrania wielu różnych postaw. Przeważnie daję też opcję mrukliwego zbycia zahaczki. Chodzi o możliwość wypowiedzenia jakiejś dłuższej kwestii i postawienia własnych tez, a nie tylko potwierdzania i zaprzeczania tez współrozmówcy. A styl oryginału? Wiele modów w niego ingeruje. BG1 NPC project ma zupełnie inny styl, niż podstawka. Ale i tak uwielbiam ten mod. Wiele innych modów wprowadza wprost koszmarne wypowiedzi (takie słowa jak np. "wow"). Nie idę tak oczywiście tak daleko, staram się trzymać pewne standardy. Ale bez przesady.



Cytat:
Cóż, wiedza na temat komputerów i programowania w ogóle nie jest wymagana do zakodowania prostych pogaduszek, co do wiedzy o modowaniu - jej przyswojenie wymaga przede wszystkim czasu i zdolności logicznego myślenia. Jeśli masz i jedno i drugie, polecam trochę o tym poczytać, tym bardziej, że nie jest to wybitnie trudne, raczej schematyczne.


Jak to się przeciągnie to może tak i zrobię. Ale czasu niestety nie mam. Owszem, chcę jeszcze pododawać dialogi, pokorygować już napisane, ale modowanie... informatyka... a ble :razz: Ale może kiedyś się tym zajmę.


Cytat:
czy będzie to jakaś luźna wariacja na temat jego postaci


Oczywiście, że będzie to luźna wariacja, od razu wyszedłem z takiego założenia. Powody w zasadzie wymieniłem powyżej. Staram się odinfantylnić tę postać. Wszystko na prawach adaptacji. Jak to jest w przypadku filmów. Można zrobić "ekranizację książki" (Władca Pierścieni), a można zrobić "film na motywach" (Conan Barbarzyńca). Ja celuję w ten drugi nurt. Poza tym nawet w obrębie tego pierwszego dopuszczalne są całkiem istotne zmiany (trzymając się przykładu: charakter Denethora albo Faramira).

Problem byłby wtedy, gdyby Drizzt już miał jakąś bazę dialogową. Ale to co jest w RoT ma w zasadzie wyłącznie informacyjną naturę i nie sygnalizuje żadnej osobowości (poza tym, że jest dobry...).

Chętnie pogadam o konkretach. Np. czy w którychś dialogach nie dochodzi do niespójności psychologicznej. Poza tym będę wdzięczny, gdzie warto jeszcze wrzucić dialogi (to, co sam z siebie chcę jeszcze dodać jest w pierwszym poście napisane).

Dzięki za komentarz i pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony przez Kliwer 2014-07-19, 15:01, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 30
Posty: 1740
Podziękowania: 129/135
Wysłany: 2014-07-19, 15:01   

Kliwer napisał/a:
Jego refleksyjna natura powoduje, że wchodzi w długie rozmowy na tematy filozoficzne
Błagam... nie... powiedz, że to nie będzie kolejny NPC z 50 wypowiedziami "Charname/Aerie/Keldorn/itp co sądzisz o życiu?". Proszę...
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Kliwer 


Wiek: 29
Posty: 1386
Podziękowania: 140/205
Wysłany: 2014-07-19, 15:08   

Cytat:
Błagam... nie... powiedz, że to nie będzie kolejny NPC z 50 wypowiedziami "Charname/Aerie/Keldorn/itp co sądzisz o życiu?".


Przede wszystkim to nie jest i nie ma być, jak mówiłem, rozbudowana postać. Więc o 50-sięciu wypowiedziach nie ma mowy. Najdłuższe i najbardziej przegadane są rozmowy z Aerie i Cerndem. Ale te postacie i w oryginale są nudne (zwłaszcza Cernd). Wszystko, jak myślę, w klimacie.
Są też rozmowy o pierdołach. O lekturach. O piciu. Dużo o tym, jak to Drizzt jest sławny i jaki jest jego stosunek do tego.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
bunio

Posty: 67
Podziękowania: 2/4
Wysłany: 2014-07-19, 19:19   

W sumie to osobiście wolałbym gdyby po prostu jakimś sposobem udostępnić zawartość przygód z jego dodatku bez obecności samego Drizzta.
Choć pomysł na projekt zły nie jest i trzymam kciuki.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
Tuldor88
Kliwer 


Wiek: 29
Posty: 1386
Podziękowania: 140/205
Wysłany: 2014-07-19, 19:49   

He he. Ja się nawet zgadzam. Tylko czy technicznie nie jest to bardziej skomplikowane? Co prawda mod aż tak silnie nie odnosi się do NPC-ów jak, dajmy na to, TS, ale tamta fabuła nie ma cienia sensu bez Drizzta. Chyba żeby jakoś zrobić z niego questodaja, który gdzieś stoi i daje zlecenia... Ale to robota dla technicznych fachowców, nie dla mnie.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
bunio

Posty: 67
Podziękowania: 2/4
Wysłany: 2014-07-19, 20:32   

Bo nie oszukujmy się, ale wszyscy ciągamy Drizzta tylko i wyłącznie z powodu questów które dodaje i praktycznie dla każdego jest cierniem w tyłku, bo trzeba go trzymać przez 3/4 BG2.

Tak na zdrowy rozum to pewnie trzeba by zmienić wszystkie triggery z questu tak, aby wyzwalały się nawet bez obecności drowa. Pytanie też o sam sens dialogów, bo pewnie oberwałoby się mu. Nie przeszedłem jeszcze tego wątku więc ciężko mi się wypowiadać.

Innymi słowy:
1. Trzeba dotrzeć do tekstów z dodatku.
2. Otworzyć skrypty dodatku i edytować je. (nie mam pojęcia ile tego jest i w jakiej formie to działa w BG)
3. Trzeba przejrzeć teksty i przemyśleć poprawki, by całość miała sens.

Teoretycznie wiele roboty nie ma (pomijając punkt 3), choć nie wiem jak bardzo nieprzyjemne dla użytkownika jest edytowanie rzeczy w BG. Jeszcze nigdy się nie bawiłem w tym.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 30
Posty: 1740
Podziękowania: 129/135
Wysłany: 2014-07-19, 20:48   

bunio napisał/a:
Teoretycznie wiele roboty nie ma
Zależy od tego jak mod jest zakodowany - to co napisałes może być prawdą ale wątpię, w innym wypadku tej roboty jakiej "nie ma" jest "w pi*du i jeszcze trochę" :) Niestety nie mam czasu (ani sił) na zabawy czymś takim a podejrzewam, że i dradiel nie dysponuje nadmiarem wolnego (wszak dla każdego doba ma tylko 24h).
Zawsze możecie przejrzeć poradniki na forum i sami zerknąć w pliczki :smile:

Cenzura czuwa. - L`f
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Ostatnio zmieniony przez L`f 2014-07-19, 20:49, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
dradiel 
Przyjaciel Klanu
Jeździec Shaundakula

Posty: 1559
Podziękowania: 698/106
Wysłany: 2014-07-19, 21:07   

bunio napisał/a:

Teoretycznie wiele roboty nie ma (pomijając punkt 3), choć nie wiem jak bardzo nieprzyjemne dla użytkownika jest edytowanie rzeczy w BG. Jeszcze nigdy się nie bawiłem w tym.


Gdyby to było takie proste i szybkie do wykonania, to dawno by już to ktoś zrobił.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
bunio

Posty: 67
Podziękowania: 2/4
Wysłany: 2014-07-20, 00:08   

Tyś jest specem.
Nie znam bg od strony modowania, tylko tak łopatologicznie sobie gdybam, za to robiłem serwery multi do nwn1 i 2, więc pi razy drzwi wiem mniej więcej o co chodzi.

W każdym razie szkoda.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Radnon 
Purpurowy Smok


Wiek: 31
Posty: 23
Podziękowania: 3/1
Skąd: Płock
Wysłany: 2014-07-20, 22:07   

Do kwestii technicznych nie będę się odnosił, bo na modowaniu nie znam się kompletnie, ale do Twoich fabularnych założeń Kliwer chciałbym kilka słów komentarza dodać.

Po pierwsze rozumiem oparcie się tylko na materiałach podręcznikowych (swoją drogą dobrze jakbyś wspomniał których, bo Drizzt inaczej został przedstawiony na przykład w Heroes Lorebook a inaczej w trzecioedycyjnym Opisie Świata), choć w przypadku postaci przede wszystkim literackiej jest to dość mocno ograniczające podejście. Niemniej w porządku.

Po drugie Drizzt wcale tak sławny w regionie, gdzie rozgrywa się akcja Baldura nie jest. W Srebrnych Marchiach czy Dolinie Lodowego Wichru jak najbardziej, ale na południu słyszeli o nim pewnie tylko nieliczni. Jeszcze mniej będzie go natomiast w stanie rozpoznać.

Co do samych założeń charakterologicznych:
- Drizzt jest bardzo dobrze wykształconą osobą. Drowy pod względem wiedzy nie różnią się zbytnio od swoich powierzchniowych krewniaków a nasz drow dodatkowo należał do jednego z głównych rodów arystokratycznych. Poza tym po odzyskaniu Mithrilowej Hali przez długi czas utrzymywał bardzo zażyłe stosunki z Alustriel (coś w rodzaju intelektualnego romansu). Ktoś taki raczej nie będzie szukał porad życiowych u dość naiwnej elfki, chociaż ze względu na swoją otwartość pewnie będzie zainteresowany jej spojrzeniem na świat. Jeżeli już miałby u kogoś szukać jakiś nowych dróg myślenia to może u Jaheiry (ze względu na jej życiowe doświadczenia) lub Nalii (tutaj z kolei wrażliwość na los innych i pewna doza tolerancji).

- W czasach gdy toczy się gra Drizzt nie ciągnie jeszcze zbytnio do innych elfów. Znacznie bliżej mu do krasnoludów i ich kultury. Swoją drogą jest to jeden z ciekawszych motywów u tego bohatera, który dodatkowo łamie nieco schemat.

- Drizzt bardzo mocno wierzy w możliwość odkupienia każdej istoty i dopiero po wielu latach i utracie wszystkich przyjaciół stał się bezwzględny wobec zła. To ostatnie w czasach Baldura jeszcze nie nastąpiło.

To takie ogólne uwagi bez zagłębiania się w książki i głębsze filozoficzne przemyślenia serwowane przez Salvatore. Generalnie wydaje mi się, że warto zachować przynajmniej pewien szkic postaci, żeby potencjalny gracz czuł, że ma w drużynie Drizzta a nie jakiegoś randomowego BNa z jego portretem i imieniem.
_________________
Charakter kształtuje los człowieka
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
picollo, L`f
Kliwer 


Wiek: 29
Posty: 1386
Podziękowania: 140/205
Wysłany: 2014-07-21, 11:41   

Cytat:
Po drugie Drizzt wcale tak sławny w regionie, gdzie rozgrywa się akcja Baldura nie jest. W Srebrnych Marchiach czy Dolinie Lodowego Wichru jak najbardziej, ale na południu słyszeli o nim pewnie tylko nieliczni. Jeszcze mniej będzie go natomiast w stanie rozpoznać.


Moim zdaniem przeczą temu założenia sagi BG. I w pierwszej i w drugiej części przedstawiany nam jest jako wielka sława. W Podwodnym Mieście zagadka impów czyni z niego jednego z uniwersalnych bohaterów Krain.


Cytat:
- Drizzt jest bardzo dobrze wykształconą osobą. Drowy pod względem wiedzy nie różnią się zbytnio od swoich powierzchniowych krewniaków a nasz drow dodatkowo należał do jednego z głównych rodów arystokratycznych.


Oczywiście można tak to interpretować. Ale zbierając podstawowe informacje (Podręcznik D&D, jego biografia z gry, parę książek) wcale nie trzeba. To mężczyzna, pochodzący z matriarchalnego świata. Siłą rzeczy kształcony raczej na wojownika niż arystokratę. Potem spędził długie lata w Dolinie Lodowego Wichru, gdzie łatwiej o Yeti niż o książkę. Owszem, jest inteligenty i ciekawy, więc sporo czyta, jak może. To właśnie mam na myśli mówiąc "samouk". Jego przygotowanie porównałbym, dajmy na to, do Norwida. A do jego lektur w Srebrnych Marchiach nawet odnosi się jeden z dialogów (pierwszy z Aerie).

Cytat:
- W czasach gdy toczy się gra Drizzt nie ciągnie jeszcze zbytnio do innych elfów. Znacznie bliżej mu do krasnoludów i ich kultury. Swoją drogą jest to jeden z ciekawszych motywów u tego bohatera, który dodatkowo łamie nieco schemat.


Jakakolwiek chronologia została przez oba drizztowe mody zburzona (i DS i RoT), próby jej odbudowania uważam za bezcelowe. Co więcej, sama saga BG do kalendarza krain odwołuje się nadzwyczaj luźno. Więc bym się tam nie upierał.


Cytat:
- Drizzt bardzo mocno wierzy w możliwość odkupienia każdej istoty i dopiero po wielu latach i utracie wszystkich przyjaciół stał się bezwzględny wobec zła. To ostatnie w czasach Baldura jeszcze nie nastąpiło.


J.w.


Cytat:
To takie ogólne uwagi bez zagłębiania się w książki i głębsze filozoficzne przemyślenia serwowane przez Salvatore. Generalnie wydaje mi się, że warto zachować przynajmniej pewien szkic postaci, żeby potencjalny gracz czuł, że ma w drużynie Drizzta a nie jakiegoś randomowego BNa z jego portretem i imieniem.


Jak najbardziej zgoda. Tak jak widzę, to nie różnimy się co do założeń. W stosunku do Twoich postulatów odrzucam tylko trzymanie się chronologii, bo nie uważam tego za istotne. Poza tym pewne wydarzenia interpretuję trochę inaczej. To głównie po to, by Drizzta, jak to napisałem, urealnić. By był bardziej życiowy, z krwi i kości. By miał wady (niedouczenie, skrytość, bezwzględność), a nie tylko same zalety. No i by mógł coś ciekawego powiedzieć. Korganowi pozwalam go spić. Mazzy pozwalam go usadzić. Z drugiej strony Drizzt przegaduje Cernda w temacie druidycznych pryncypiów.

Dziękuję za Twoje uwagi. To, że na razie nie jestem przekonany nie znaczy że ich nie cenię :smile: Przydały by się jakieś konkrety, co do samych dialogów, bo tam jest pewnie więcej rzeczy kontrowersyjnych, aniżeli w samych założeniach.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group