Poprzedni temat «» Następny temat
[Opinie i Uwagi] Racjonalizacja
Autor Wiadomość
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 30
Posty: 1740
Podziękowania: 129/135
Wysłany: 2014-05-19, 06:52   [Opinie i Uwagi] Racjonalizacja

Zachęcam do dyskusji, dzielenia się pomysłami i spostrzeżeniami.
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Ostatnio zmieniony przez Tuldor88 2015-07-18, 15:50, w całości zmieniany 2 razy  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Cahir 
Pan Świtu


Wiek: 35
Posty: 852
Podziękowania: 139/34
Wysłany: 2014-05-19, 09:15   

Wydaje mi się, że taki mod już istnieje (chyba na stronie G3), ale w tej chwili nie pamiętam nazwy - sprawdzę wieczorem.
_________________
Then they summoned me over to join in with them
To the dance of the death.
Into the circle of fire I followed them
Into the middle I was led
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Scol 


Wiek: 27
Posty: 721
Podziękowania: 98/112
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-05-19, 10:12   

Proponowane przez Ciebie zmiany można wprowadzić np. za pomocą moda Level 1 NPCs (jak i wiele innych). Raczej nie zmieniałbym nikomu klasu na zabójce magów, chyba że jako podkomponent moda rebalansującego tą podklasę.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5574
Podziękowania: 432/316
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2014-05-19, 15:01   

Nie wiem, czy zmiana klasy Mazzy określiłbym słowem racjonalizacja - to raczej wynaturzenie. Tym bardziej, że rację bytu straci sporo jej banterów (np. z Keldornem, Anomenem, jeszcze paru by się znalazło), a sama postać straci swą rację bytu i wyrazistość na rzecz niewiadomo czego - ona sama żyje tymi idami, ale wie, że ograniczeń rasowych nie przeskoczy. I się z tym pogodziła. Paradoks polega na tym, że gdyby ją przyjęli w swe szeregi - sama straciłaby część swego światopoglądu (Zakon wymaga przyjęcia ich ideologii w całości) ot, taki paradoks. Ja wiem, że w dzisiejszych czasach Murzyn może być radnym, posłem, a gdzie indziej nawet prezydentem i czymkolwiek innym, ale nie róbmy Gry hiperpoprawnej politycznie - paladyni są rasistami i tyle.
Minsca na pewno zmieniał jakiś mod (nawet z obiema opcjami, które proponujesz), Valygara chyba też.
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
picollo, Tuldor88
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 30
Posty: 1740
Podziękowania: 129/135
Wysłany: 2014-05-19, 17:23   

Cahir napisał/a:
Wydaje mi się, że taki mod już istnieje (chyba na stronie G3), ale w tej chwili nie pamiętam nazwy - sprawdzę wieczorem.
Jakbyś mógł będę wdzięczny, bo sam mam urwanie głowy. Przewertowałem listę modów na CoB i oto co wyszło:
Odnośnie Minsca znalazłem tego moda: Berserker Minsc http://baldur.cob-bg.pl/node/834 jaki na dobrą sprawę podmienia mu tylko klasę, eliminuje zaklęcia i edytuje zdolność (w taki sposób, że nawet nazwa się nie wyświetla :P) jest kompatybilny z TuTu ale z BGT już nie... opis też na ęgielski podmienia :smile:
Valygar - on na liście ma tylko jakieś pseudoromansowy badziew, nic co by mu zmieniało charakter i klasę na adekwatne
Mazzy - teoretycznie jest mod Mazzy the Paladin http://baldur.cob-bg.pl/node/994, teoretycznie nawet ciekawszego sortu bo zmiana klasy odbywa się przez zadanie, w praktyce przeglądam te pliki i tak średnio mi on wygląda...

morgan napisał/a:
Nie wiem, czy zmiana klasy Mazzy określiłbym słowem racjonalizacja - to raczej wynaturzenie. (...) Paradoks polega na tym, że gdyby ją przyjęli w swe szeregi - sama straciłaby część swego światopoglądu (Zakon wymaga przyjęcia ich ideologii w całości) ot, taki paradoks. Ja wiem, że w dzisiejszych czasach Murzyn może być radnym, posłem, a gdzie indziej nawet prezydentem i czymkolwiek innym, ale nie róbmy Gry hiperpoprawnej politycznie - paladyni są rasistami i tyle.
Nie przesadzałbym też z tymi aberracjami odnośnie klas postaci Morganie, ot do avarielki nikt się nie przyczepia (wieloklasowość kapłan/mag jest niedostępna dla elfów) a to co mazzy prezentuje obecnie to dramat :smile: Kim ona jest? Wojownikiem? To skąd ma specjalne moce (i to jesze takie jak przyśpieszenie, wtf? Gdzie to się urodziło? Co ona, dziecko Bhaala tfu Arvoren?) Paladyn? To dlaczego brak tego w karcie postaci? Coś pomiędzy? Eee... klasy półpaladyna-półwojownika-ćwierćmaga-ćwierćkapłana nie widziałem w żadnym opisie, zróbmy ją od razu bardem, będzie idealnie 'pomiędzy' wszystkim :razz: Co więcej czy bycie paladynem = bycie w zakonie Pierdzącego Serca? Nie sądzę, Nawet i protagonista będąc paladynem przystępować nie musi i może spokojnie działać bez patronatu (a że się xpeki marnują to inna para kaloszy :smile: ). Mazzy dołączyć by chciała, kto jednak powie iż rzeczony zakon by ją przyjął na 'dzień dobry'? Bez problemu można by to rozwiązać dajac babolcowi zadanie które będzie realizować 'po amelce'... Do Mazzy nawet bardziej by to pasowało, zresztą nie bez kozery wspominałem o podklasie kawalera
Kawaler napisał/a:
Ta klasa wojowników przedstawia najczęściej spotykany obraz rycerza... pełnego kurtuazji, będącego ucieleśnieniem honoru, odwagi i lojalności. Specjalizuje się on w walce z "typowo" złymi potworami, takimi jak demony i smoki.
Wypisz wymaluj 'błędny rycerz' na szlaku, pasuje nawet klimat miejsce i przeciwnik jakiego nasza droga kudłatonoga chciała utłuc, bo chyba 'Pan Cieni' za "typowo złego potwora/demona" może podchodzić :smile:

Scol napisał/a:
Proponowane przez Ciebie zmiany można wprowadzić np. za pomocą moda Level 1 NPCs
morgan napisał/a:
Tym bardziej, że rację bytu straci sporo jej banterów (np. z Keldornem, Anomenem, jeszcze paru by się znalazło)
Drugi cytat stanowi idealną odpowiedź na pierwszy - problem z modami zmieniającymi klasy polega na tym iż nie ruszają praktycznie niczego innego (ot czasem opis podmienią), by wyglądało to tak jak powinno trzeba by też i bantery dopasować a to miałem na uwadze. Jak robić to porządnie a nie po łebkach :wink:
Poza tym Scolu może i podklasa idealna nie jest ale istnieją bardziej wymagające balansu, a ta chyba najbardziej wpasowuje się w nurt postaci - tym się głównie kierowałem.

Standardowo dzięki Wam za feedback
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Cahir 
Pan Świtu


Wiek: 35
Posty: 852
Podziękowania: 139/34
Wysłany: 2014-05-19, 18:17   

Tuldorze mod, o którym pisałem to NPC Kitpack.
_________________
Then they summoned me over to join in with them
To the dance of the death.
Into the circle of fire I followed them
Into the middle I was led
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
Tuldor88
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 30
Posty: 1740
Podziękowania: 129/135
Wysłany: 2014-05-19, 19:21   

Podziękował Cahirze :smile: acz nie do końca o to mi chodziło - ten z tego co widzę w readme raczej dodaje nowe kity niż zmienia klasy na już istniejące (jakoś nie przepadam za tworzeniem nowych podklas bo to co oferuje BG2 z ToBem starczy w zupełności dla każdego i dalsze rozdrabnianie się to jak bóstwa 'od walki mieczem' 'od walki w czwartki' i 'od pojedynków' - za dużo tego :smile: ) Nawiasem mówiąc taki Minsc:
Cytat:
Minsc
Minsc is from Rashemen; therefore he is a Rashemaar Ranger. This component simply changes Minsc's title from Ranger to Rashemaar Ranger.
dalej pozostaje łowcą, dalej jest beznadziejny i jedyne co się zmienia to nazwa klasy :grin: Valagyra też kit nie rusza
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Gawith 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 30
Posty: 865
Podziękowania: 26/28
Wysłany: 2014-05-19, 20:56   

Jakaś myśl w tym jest. Trudno mi się odnoeść do Mazzy, bo jezeli w ogóle ja mialem w druzynie to sto lat temu i nie pamiętam, ale to co pisze morgan ma sens, wziąłbym to pod uwagę. Żeby nie pisać postaci od nowa, nie zmieniać jej charakteru.
Do Twojego postu dodam morganie jeszcze, że na zgniłym zachodzie baba może być facetem :p
EDIT: Aż tak daleko w to na pewno ingerować nie będę! Poza tym Korgan (i Montaron) byliby smutni :razz: - T

Z Valygarem pomysł mi się podoba, dobra podklasa i faktycznie pasi. U Minsca tym bardziej.

Także ten... z jakimiś porządnymi banterami to może być coś. Co prawda ingerujące dośc mocno na płaszczyxnie postaci (na oryginalne bantery chyba rzadko bywały zamachy ;) ale swój sens to ma. Ktorego mod bez tych banterowych zmian miałby mniej, bo samą podklasę to se każdy może sam edytowac w pięć minut ;)

GL!
_________________
Szarotki alpejskie som tuczące :D
Ostatnio zmieniony przez Tuldor88 2014-05-19, 21:11, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Jolan 
Dziecię Bhaala
Bendem go zjadł

Wiek: 22
Posty: 699
Podziękowania: 59/107
Wysłany: 2014-05-21, 19:46   

Ja się wciąż zastanawiam, dlaczego jeśli już ktoś chce "naprawiać" klasy, to zawsze to się sprowadza to wywalenia z gry łowców. Poza tym, zawsze to widziałem w ten sposób, że postać A lubi tarcze, więc twórca modów da bohaterowi A podklasę tarczownika. To wg mnie dziwne i niepotrzebne. Nie widzę potrzeby zmiany klasy/podklasy u żadnego z bohaterów.
_________________
[Dzisiaj 22:47] Jolan: Hmm, w sumie w komentarz twórców było wiele o rozbudowie twierdzy. Co jeśli można dobudować zamtuz?
[Dzisiaj 22:49] Tuldor88: Wtedy będzie to już "ku***sko dobra twierdza" :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 30
Posty: 1740
Podziękowania: 129/135
Wysłany: 2014-05-21, 19:51   

Hm, gdyby Valygar miał podklasę wojownika to też bym ja wywalił ^^ być moze łowcy cierpią najczęściej bo dano tą klasę tym do jakich definitywnie nie pasuje? (bo i co ma Minsc z łowcą wspólnego.. tylko tak na serio bez kaszanienia o Boo jako zwierzęcym towarzyszu :razz: ).
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Lava Del'Vortel 
Avatar Sune
Łasiczy Szperacz


Wiek: 28
Posty: 3087
Podziękowania: 206/69
Wysłany: 2014-05-21, 21:35   

Bo Rashemi (tak się zwie ludzi z Rashemenu, gdzieś ktoś chyba o to pytał) są związani z naturą i to dość ekstremalnie.

Cytat:
Rashemi think of themselves as inhabitants of a harsh and beautiful land ruled by spirits and rarely display the arrogance of other human ethnic groups.[2] Children are expected to earn their place in the world, rather than having it handed to them, and they view life as a series of challenges to face and defeat.


Praktycznie żyją w całkowitej harmonii z naturą, jej duchami...kamieniami, drzewami i innymi takimi. Jaaasne, można podciągnąć to pod barbarzyńców, ale ja bym się skłaniał ku łowcom jednak. Bardziej w nich widzę ludzi którzy uważają się za element Rashemenu, niż jakiś tam biegających z toporkami i pół dzikich.

Ogólnie to jakoś nie jestem pasjonatem tego pomysłu na dodatek. Nawet te dobrze wykonane jak level-1 NPCs są jakoś naciągane. Jeszcze ten Valygar... ale jakoś mi szkoda, bo wojownicy są w grze, a łowcy... w sumie Valygar ma coś z łowcy, jest takim trochę dzikusem, tylko ta nienawiść do magii trochę za duża i go tak zbliża do zabójcy magów.

Jest tak dużo ciekawych pomysłów na mody - na prawdę chcesz bawić się zmiany klas/podklas?
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
picollo, Torn, BlackWidow89
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 30
Posty: 1740
Podziękowania: 129/135
Wysłany: 2014-05-21, 21:58   

Hm, fragment z podręcznika Zapomniane Krainy? Wrzucę nieco większy by lepiej oddać kontekst :wink:

Szczególnie ciekawe są te podkreślone na czerwono zdanka, jak dla mnie wypisz-wymaluj berserkerzy i barbarzyńcy (prawie jak ci z dodatku do ID1 :razz: ), a siłą rzeczy barbarzyńca w skórach jaki spędza 'wolne chwile' polując na wielkie koty czy pływając w zamarzających rzeczkach musi być z przyrodą w pewnym sensie zżyty.. co nie robi z niego łowcy :smile:

I jak pisałem samo 1lvlNPC ingeruje tylko w klasę postaci nie zaś w opisy, bantery i interakcje (i nie dziwota - pozwala na dowolne zmiany więc nie idzie przewidzieć wszystkiego, u siebie mam jedną profesję wiec i mogę to lepiej dostosować by nie wyszło 'naciąganie' tak jak wtedy kiedy postać to np dziki mag a zwracają się do niego 'nekromanto' [to akurat przykład gdy ww. modem zmieniłem klasę Xzarowi w BG1] ^^)

EDIT: Szkoda że jest tak mało postaci posiadających klasę/podklasę łowców ale... wśród oryginalnych NPC nie mamy też ani jednego czarownika, ani jednego dzikiego maga czy mnicha, wiec jakoś to przeżyć idzie. Niestety nie czuję się na siłach by po Montym zrobić od razu innego z 'brakujących profecji' - muszę nieco poczekać by mi wena znów wróciła i w tym czasie zająć się innymi projektami, bo niedopracowanej słabizny puszczać nie chcę :)
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Ostatnio zmieniony przez Tuldor88 2014-05-21, 22:11, w całości zmieniany 3 razy  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Lava Del'Vortel 
Avatar Sune
Łasiczy Szperacz


Wiek: 28
Posty: 3087
Podziękowania: 206/69
Wysłany: 2014-05-21, 22:09   

Ale pamiętasz, że berserker jako wojownik to wymysł BG2 i gdy się ich tak nazywa w podręcznikach to nie mówią o tej podklasie? Barbarzyńca jeszcze by uszedł, ale nie berserker jako wojownik. Ale łowca (Edit: Wiem, zaś "łowca" to też wymysł BG a w podręcznikach mamy 'Tropiciela' o jakim nie wspomniano ani razu w całym tekście o Rashmenie -T) jak najbardziej może zostać u Minsca. Skoro mimo wszystko wychował się w Rashemenie to nie widzę powodu by np nie umiał się przekraść w dziczy (co nie znaczy, że musi chcieć to robić, może woli kopać tyłki bez ukrywania), czy mieć zwierzęcą empatię.

...a poza tym to nie powód, by robić KOLEJNEGO moda zmieniającego podklasy. Już w tym temacie się parę takich pojawiło.

EDIT bo też edytowałeś:
Chcesz rozbudować postać dialogowo... no ok, ale...serio? Zmienić postaci klasę i dialogi... no i każdy mod, który np wprowadza bantery (głównie nowi NPC) będzie dodawał wg tego, że jest łowcą... (bo ktoś mógł tam tak pisać, przecie jest wiele NPC)... wyjdzie z tego wielka mieszana kaszana.

EDIT bo znowu to zrobiłeś:
Nooooo.... nie wiem czy się zgodzę. Ich podklasy/klasy jakoś tak bardzo wszystkich nie rażą...ba--nawet prawie wszyscy w temacie Ci piszą, że są mody, które zmieniają + zmiany się nie do końca podobają. Zrobisz jak chcesz, ale zmiana klas + 3 dodatkowe rozmowy to naprawdę nie jest fajny czy oryginalny pomysł. A Valygara już chociażby sam rozbudowałem o te ileś tam rozmów.
Ostatnio zmieniony przez Tuldor88 2014-05-22, 16:14, w całości zmieniany 2 razy  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Li 
Przyjaciel Klanu
Lisior


Wiek: 30
Posty: 422
Podziękowania: 37/11
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-05-21, 23:12   

Lava Del'Vortel napisał/a:
Bo Rashemi (tak się zwie ludzi z Rashemenu, gdzieś ktoś chyba o to pytał)

Ale patrz na skan z podręcznika. W pl Rashemici jak byk.

Lava Del'Vortel napisał/a:
A Valygara już chociażby sam rozbudowałem o te ileś tam rozmów.

I Kulyok też, nieprawdaż?

Ogólnie, Tuldorze, nie wolisz się zajmować jakimiś bardziej nowatorskimi i mniej oczywistymi projektami? Taka zmiana klasy/podklasy... To jak z robieniem One-Day-NPC (nawet takich z banterami). Można, tylko po co? Komu przeszkadza, że Minsc czy Valygar jest łowcą, skorzysta z kitpacka i tyle. Po co to dublować? Dodatkowe bantery, szczególnie w ilości sztuk raptem kilku, nie obronią w żaden sposób takiego projektu.
_________________
https://www.facebook.com/...54437278982807/
Podziękuj autorce tego posta
 
 
 
Lava Del'Vortel 
Avatar Sune
Łasiczy Szperacz


Wiek: 28
Posty: 3087
Podziękowania: 206/69
Wysłany: 2014-05-21, 23:54   

Li napisał/a:
Ale patrz na skan z podręcznika. W pl Rashemici jak byk.

Może i tak... ale jakoś wolę Rashemi. Ładniej brzmi. Chociaż te podręczniki czasami też żyją własnym życiem. W sumie nie robi mi.

Li napisał/a:
I Kulyok też, nieprawdaż?

Kulyok? Gdzie? Tzn chyba w Xanie jest jakaś ścieżka... ale ja sam nie wiem. Ja mówię o takich osobnych rozbudowach jak La'Valygar, Yoshimo Friendship czy Imoen Friendship.

Tzn ostatecznie to się wypowiedziałem, że wg mnie to nie ma sensu i chyba więcej nic nie wniosę do rozmowy, więc oddaje głos innym.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group