Poprzedni temat «» Następny temat
[Opinie i Uwagi] Evil_Mod I
Autor Wiadomość
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 32
Posty: 1800
Podziękowania: 136/151
Wysłany: 2015-07-20, 13:31   

Będę musiał o tym pomyśleć, ci bardowie i im podobni nie są złą ideą ale nie chciałbym dublować za wiele rzeczy jeśli da sie to inaczej rozwiązać. Obecnie podnoszenie reputacji odbywa się na dwa sposoby:
questy + datki w świątyniach, przy czym gracz składa te datki licząc na to iż w dłuższej perspektywie mu się to opłaci (wysoka reputacja = niskie ceny i bonus do reakcji).
A w przypadku spadku reputacji mamy questy (tak stare zmienione jak i nowe... jest tego tyle, że zastanawiam się czy same questowe zmiany by nie starczyły - w końcu co za dużo to niezdrowo).
Bo i co takiego możemy zrobić by tą reputację stracić podczas zadań?
- handlować żywym towarem i (nie)chętne panny sprzedać do zagranicznego burdelu.. tfu 'zamtuzu'
- pomóc złodziejowi jaki pladruje cmentarz i wrobić niewinną kobietę zamiast oddać go w ręce sprawiedliwości przez co nieboraczke czeka szubienica
- dogadać się z kupcem od jakiego Brego nabył przeklęty miecz i zamiast donieść straży rozkręcić z nim intratny interes
- wspomóc dwóch głupkowatych drwali by mogli ściąć drzewo driady... a potem wymienić ja na skarby których strzegła
itd itp... wbrew pozorom na tych 'złych' questach o wiele prościej stracic reputacje niż na dobrych zyskać... stad właśnie chyba i same zadania by starczyły ale nie jestem do końca przekonany.
Damianus_NT napisał/a:
no dobra, to ja już może skończę z pomysłami :P
Nie kończ bo dobrze ci idzie ;) Dzieki za sugestie.
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 32
Posty: 1800
Podziękowania: 136/151
Wysłany: 2015-07-26, 15:54   

Kwestia modyfikatora reputacji za zabicie niewinnego/członka płomiennej pieści została przemnie rozwiązana w sposób następujący - modyfikator za zabicie BN wciąż istnieje ale został drastycznie obniżony by uniknąć sytuacji gdy 'nabijamy sobie' niską reputację przez ubicie kuriera na drodze bardziej niż wtedy gdy w queście mordujemy na zlecenie.

Poniżej szczegóły:
Obecna reputacja - Zabicie niewinnego - zabicie członka Płomiennej Pięści
1 ..... 0 ..... 0
2 ..... -1 ..... -1
3 ..... -1 ..... -1
4 ..... -1 ..... -2
5 ..... -2 ..... -2
6 ..... -2 ..... -3
7 ..... -2 ..... -4
8 ..... -2 ..... -5
9 ..... -3 ..... -5
10 ..... -4 ..... -6
11 ..... -4 ..... -6
12 ..... -5 ..... -7
13 ..... -5 ..... -7
14 ..... -5 ..... -8
15 ..... -6 ..... -8
16 ..... -7 ..... -9
17 ..... -8 ..... -9
18 ..... -9 ..... -9
19 ..... -10 ..... -10
20 ..... -10 ..... -10 (Czyli w klasycznym BG jeśli mieliśmy np 14 reputacji po zabiciu niewinnego robiło się z niej 9 (modyfikator -5) a w przypadku zabicia kogoś kto miał w pliku typ "płomienna pięść" 6 (modyfikator -8)
Obecna reputacja - Zabicie niewinnego - zabicie członka Płomiennej Pięści
1 ..... 0 ..... 0
2 ..... -1 ..... -1
3 ..... -1 ..... -1
4 ..... -1 ..... -1
5 ..... -2 ..... -2
6 ..... -2 ..... -2
7 ..... -2 ..... -2
8 ..... -2 ..... -2
9 ..... -2 ..... -2
10 ..... -2 ..... -2
11 ..... -2 ..... -2
12 ..... -2 ..... -2
13 ..... -2 ..... -2
14 ..... -2 ..... -2
15 ..... -2 ..... -2
16 ..... -2 ..... -2
17 ..... -3 ..... -3
18 ..... -3 ..... -3
19 ..... -3 ..... -3
20 ..... -3 ..... -3 (Jak widać teraz nieco się to zmieniło i uprościło:
-jeśli mamy reputację 2, 3 lub 4 to zabicie niewinnego/płomiennej pięści obniży ją o 1
-jeśli reputacja mieści się w przedziale od 5 do 16 za każde takie morderstwo dostaniemy modyfikator -2
-przy reputacji 17 i wyższej modyfikator wyniesie -3)

Zdaję sobie sprawę, że jak ktos się uprze to i tak znajdzie sposób na zbicie reputacji tłukąc BN na potęgę ale... teraz przynajmniej ma to ręce i nogi :)
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 32
Posty: 1800
Podziękowania: 136/151
Wysłany: 2015-07-26, 19:40   

Hm, tak z czystej ludzkiej ciekawości - co sądzicie o dwóch rzeczach:
- Upadłym Łowcy i
- Upadłym Paladynie
?
Które z mocy i zdolności powinni zachowywać a jakie tracić po 'zejściu z dobrej drogi'?
Łowca powinien chyba zachowywać wszystkie swoje zdolności, wszak przez to że już nie jest 'dobry' nie powinien tracić zdolności skradania się, rozumienia zwierzątek czy rzucania czarów (skoro Natura ich użycza np Druidom Cienia jacy mają charakter definitywnie nie-dobry to i upadłemu łowcy powinna i jedynym co go w takim razie powinno odróżniać jest stosunek ludzi..).
Co jednak z Paladynem któremu mocy użycza przecie bóstwo?
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Kliwer 


Wiek: 32
Posty: 1355
Podziękowania: 138/196
Wysłany: 2015-07-26, 19:51   

A ja bym zrobił tak.

1. Obniżył próg "upadnięcia", tak by nie wpadło się w to przypadkiem. (np. do 3).

2. Sprawił, że postać zmienia się w upadłego łowcę/paladyna, który jest ciekawą, pełnoprawną profesją! Niech ma własne, nowe moce etc. Technicznie to niech on się liczy jako wojownik (na potrzeby twierdzy w BG2). Wiem, że trochę z tym byłoby roboty, ale może warto? Tylko, broń Boże, nie dawać śmieciowych umiejętności przeciw dobrym postaciom...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
L`f 
Uczeń Gonda


Wiek: 29
Posty: 1373
Podziękowania: 288/150
Wysłany: 2015-07-26, 19:58   

Kliwer napisał/a:
Technicznie to niech on się liczy jako wojownik (na potrzeby twierdzy w BG2).

Nie wiem, czy to dobrze - niektórzy mogą chcieć przywrócić pierwotne zdolności klasowe upadłym, a ukończenie misji z twierdzy łowcy i paladyna to właśnie umożliwia. Lepiej po prostu dać mu możliwość wyboru między twierdzą klasową i twierdzą wojownika.
_________________
AshfncaeicaliuheangfkacgakfgegcalgfcalhfcamhlhKi~.!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 32
Posty: 1800
Podziękowania: 136/151
Wysłany: 2015-07-26, 20:08   

Emm, ale wiecie że EM1 dotyczy części 1? :razz:
Oczywiście komponent i w EM2 (do BG2) się znajdzie, niemniej na potrzeby BG1 również przydałyby sie zmiany.

Jak pisałem w przypadku Łowcy sądzę, że powinien zachowywać zdolnosci i póki co skłaniałbym się nad tym by w ogóle umożliwić mu (oraz wszystkim jego podklasom) wybór dowolnego charakteru oraz sprawić iz coś takiego jak 'upadek' przestanie w jego wypadku w ogóle istnieć - wtedy mielibyśmy po prostu dobrego/neutralnego/złego łowcę i tyle.

W przypadku Paladyna upadek już być MUSI i nie ma bata by było inaczej. Musi być też szansa na 'powrót do łask' - jak Elef słusznie zauważył finalna misja Zakonu to umożliwia. Chciałbym dodać też podobną na terenie BG1 gdybyśmy upadli ZANIM do amn się udamy.
Niemniej to najmniejszy problem, gorzej że Upadły paladyn =/= zła osoba. Dobitnie wskazuje na to zachowanie upadłych paladynów z dzielnicy mostów wśród jakich był co prawda jeden który chciał nas zatłuc ale drugi sie od tego odżegnywał a w wolnych chwilach nadal zajmował się przepędzaniem łotrzyków i przemytników. Paladyn może upaść bo np stał sie bardziej chaotyczny czy neutralny mimo iż wciąż dąży ku praworządności... upadek nie oznacza przejścia na 'stronę ciemnosci' (choć taka opcja też istnieje) dlatego nijak nie widzę sensu dawać mu zdolności przeciwnych jak np ochrona przed dobrem itp

EDIT:
Ze zmi8aną progów upadania będzie ciężko - z tego co czytam są chyba hardcoded ale może się mylę, jutro jeszcze przejrzę to i owo na iesdpie, moze mnie natchnie...
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
L`f 
Uczeń Gonda


Wiek: 29
Posty: 1373
Podziękowania: 288/150
Wysłany: 2015-07-26, 21:44   

Tuldor napisał/a:
Dobitnie wskazuje na to zachowanie upadłych paladynów z dzielnicy mostów wśród jakich był co prawda jeden który chciał nas zatłuc ale drugi sie od tego odżegnywał a w wolnych chwilach nadal zajmował się przepędzaniem łotrzyków i przemytników.

W istocie. O ile Anarg wyglądał na podłego, o tyle Reynald raczej porzucił obowiązki dla niejakiej Celestyny i nie wyszło mu to na dobre. Dość, że uznali to pewnie za chaotyczne, a na pewno niepraworządne. ;) Zrównywanie upadłego paladyna z antypaladynem to błąd.

Dobra, kończę z tym paskudnym offtopem, bo znowu zaczynam o BG II. :P

Tuldor napisał/a:
W przypadku Paladyna upadek już być MUSI i nie ma bata by było inaczej. Musi być też szansa na 'powrót do łask' - jak Elef słusznie zauważył finalna misja Zakonu to umożliwia. Chciałbym dodać też podobną na terenie BG1 gdybyśmy upadli ZANIM do amn się udamy.

Jest tylko jeden problem - na Wybrzeżu Mieczy paladynów jest znikoma ilość. Z pamięci potrafię wymienić jedynie Laurel i Bjornina, niemniej jednak nie ma tam żadnych zakonów czy innych zgrupowań.

Gdzie zatem paladyn mógłby odzyskać swój status? Najbliżej jest, moim zdaniem, Keldath Orlmyr, ale nie wiem, czy i to nie jest za daleko.
_________________
AshfncaeicaliuheangfkacgakfgegcalgfcalhfcamhlhKi~.!
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 32
Posty: 1800
Podziękowania: 136/151
Wysłany: 2015-07-26, 22:15   

Zgodnie z tym co podaje lore Zapomnianych Krain by odzyskać status musi znaleźć wysokopoziomowego kapłana jaki zgodzi sie rzucic na nas zaklecie "Pokuta" i co za tym idzie wyznaczyć jakieś doniosłe zadanie do wykonania.



Mniej więcej tak to wygląda w przypadku BG2 "Idź, zabij smoka i odzyskaj uświęcony miecz z jego leża".

W przypadku BG1 siłą rzeczy wyprawa byłaby mniej epicka, widzę dwie dostępne lokalizacje:
-Keldath w Beregoście (do niego by skierował Bjorn z gospody)
-lub kapłan Helma z Wrót Baldura (tam by nas wysłali w przypadku pytań o pomoc w Nashkel)
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Kliwer 


Wiek: 32
Posty: 1355
Podziękowania: 138/196
Wysłany: 2015-07-27, 09:43   

Tuldorku, to twój mod i na pewno będzie wspaniały ale... Jak wprowadzisz złego łowcę to nigdy go nie zainstaluję :mrgreen:

Świat AD&D, tamta rzeczywistość fantasy to coś zupełnie innego, niż dzisiejszy Faerun z 3-ciej i 4-tej edycji. Jest dużo bardziej tolkienowski i howardowski zarazem, wyraźniej podzielony na dobro-zło, nieco dzikszy, mniej plastikowy, może troszkę bardziej naiwny...

Łowca w tym systemie to profesja wyraźnie wzorowana na Strażnikach z Władcy Pierścieni- wędrowiec, trochę tajemniczy obrońca bezdroży przed zlymi mocami, zakapturzony i mrukliwy rycerz dziczy. Niech to i tak zostanie! Zwłaszcza, że twierdza łowcy w BG2 jest wyraźnie dla "dobrych".

Wiem, że D&D 3 wprowadziło szalony liberalizm, że każda profesja jest dostępna dla każdej klasy, że łowca może być zły etc... Błagam, nie idźcie tą drogą! To jest AD&D, to jest Baldurek- niech Baldurkiem zostanie, niech nie zamienia się w obrzydłego neverwintera... Niech Mazzy nie będzie paladynem, bo jej urok polega na tym, że by chciała, a nie może... Niech łowca pozostanie duchowym spadkobiercą Aragorna syna Arathorna z rodu Isildura.


Co do ostatniej poruszanej kwesti- myślę, że nie ma problemu, by paladyn odzyskiwał klasę w świątyni. W końcu święty wojownik etc. Z tym, że odzyskuje ją poprzez rzucenie czaru... to jest oczywiście debilizm i bym to zignorował. Nie wiem jak się to odbywa w BG2, ale myślę że wystarczy jakieś klimatyczne zadanko i szczera modlitwa :)

Łowca mógłby odzyskiwać klasę u driad albo druidów.

I pomyślcie o tym, by dopalić te klasy upadłe. Zrobić mrocznego rycerza i ponurego leśnikia jako pełnoprawne klasy. I oczywiście- niech będą źli! Nie wdawałbym się w te deliberacje nad tym, że ach, jestem dobry ale etos prawożądności mi nie do końca leży... To tylko wątek poboczny i nie ma po co tego niuansować.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
L`f
L`f 
Uczeń Gonda


Wiek: 29
Posty: 1373
Podziękowania: 288/150
Wysłany: 2015-07-27, 11:28   

Kliwer napisał/a:
Nie wiem jak się to odbywa w BG2, ale myślę że wystarczy jakieś klimatyczne zadanko i szczera modlitwa :)

W zasadzie nawet nie trzeba modlitwy. :P Wystarczy, że nie schrzanimy zadania z Tyrianną Jutrzenką - w zamian za wykonanie misji Zakon przywraca nam godność paladyna.

Kliwer napisał/a:
Łowca mógłby odzyskiwać klasę u driad albo druidów.

Łowca odzyskuje klasę u Mairyn, po ukończeniu swojej twierdzy.

EDIT: Ok, zakładam, że chodziło Ci o BG I - mój błąd. ;)

Kliwer napisał/a:
I pomyślcie o tym, by dopalić te klasy upadłe. Zrobić mrocznego rycerza i ponurego leśnikia jako pełnoprawne klasy. I oczywiście- niech będą źli! Nie wdawałbym się w te deliberacje nad tym, że ach, jestem dobry ale etos prawożądności mi nie do końca leży... To tylko wątek poboczny i nie ma po co tego niuansować.

Kliwrze, zgadzam się w całej rozciągłości z pierwszą częścią Twojego postu (o roli łowcy w systemie AD&D), za to też przyznałem Ci punkcik - ale nijak nie mogę się zgodzić z tym, że upadły paladyn i upadły łowca *muszą* być źli, nie mogę też tej kwestii pominąć.

Upadek następuje pod wpływem straty reputacji, to jest fakt czysto techniczny. Strata reputacji wynika ze spełniania złych uczynków, ale *nie musi* świadczyć o złym charakterze danej osoby. Dobrym przykładem jest wspomniany przeze mnie (i przez Tuldora) Reynald de Chatillon z BG II, który - mimo swego upadku - zwalcza przemytników i rzezimieszków, a widząc złe zamiary Anarga (swojego przywódcy) stwierdza, że nie może go popierać i odchodzi. To raczej zawieszenie z możliwością powrotu, a nie całkowite odcięcie się.

Upadek to po prostu wykluczenie z ogólnie pojętej wspólnoty łowców/paladynów, utrata statusu i łaski bóstwa, co naturalnie powinno oznaczać utratę slotów w kapłańskim zwoju. W przypadku paladynów strata nakładania rąk i odpędzania nieumarłych też jest uzasadniona, natomiast krycie się w cieniu łowcy to jednak zdolność fizyczna, więc to bym mu zostawił (o ile nie jest hardkodowe i się da - ale że upadek dokonuje się jednorazowo, to można mu chyba chwilę potem ten przycisk włączyć).

"Dopakowanie" upadłych klas rozwiązałbym trochę inaczej. Upadek sam w sobie nie powinien dawać żadnych bonusów, za to otwierałby drogę, by na te premie w jakiś sposób natrafić (nauczyć się ich?). W konsekwencji takiej drogi przemiany w EM2 można by umożliwić np. przemianę złego upadłego paladyna w antypaladyna (nie są to klasy równoważne), choć trzeba by to umiejętnie rozwiązać, bo podklas antypaladynów w innych modach już parę jest. Podobną ścieżkę można by zaplanować dla łowcy (byleby nie nazywać jego złego odpowiednika "anty-łowcą" :>).
_________________
AshfncaeicaliuheangfkacgakfgegcalgfcalhfcamhlhKi~.!
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
Kliwer
Kliwer 


Wiek: 32
Posty: 1355
Podziękowania: 138/196
Wysłany: 2015-07-27, 12:34   

Masz rację, przykłady to potwierdzają.

Można by tę upadłą klasę nazwać np. rycerz najemny. Zrobić z niego kogoś, kto nie wytrzymał wymogów paladyństwa, obecnie jego pobódki są różne, ale nie jest już świętym wojownikiem. Może być to rycerz-rozbójnik albo dobry rycerz wędrowny, niemniej moce objawione stracił (ale zamiast nich mógłby zystkać jakieś techniczne moce- dodatkowe gwiazdki na bronie, jakąś aktywowalną zdolność bojową etc.) I możliwość objęcia twierdzy wojownika jeżeli zrezygnuje z pokuty.

Co do upadłego łowcy to nie mam pomysłu jakby można tę klasę opisać i jakie jej dać umiejętności.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 32
Posty: 1800
Podziękowania: 136/151
Wysłany: 2015-07-27, 15:17   

Ok, co do tego łowcy faktycznie zbytnio sie na D&D 3/3.5 opierałem, może z uwagi na fakt iż te dwie znam najlepiej i najlepiej się w nich czuję. Argumenty mnie przekonały tedy niech zostanie dobry (choć nie wiem cóż by mu brakowało gdyby miał neutralność też dostępną) :wink:

Co do 'dopakowania' klas upadłego paladyna/łowcy będzie z tym ciężko - tak z uwagi na uwarunkowania techniczne jak i na dwie możliwości które z upadku wynikają... bo mozna upaść i stwierdzić:
-"a teraz mam to w du***, będę chlał w karczmie i chędożył dziewki, niech inni naprawiają świat" (podejście bardziej neutralne niż dobre) albo
-"o wy, jak mnie nie chcecie w społeczności to idę zabić wam ojców i zgwałcić córki, muahaha!" (podejście bardziej 'złe')
i nijak nie ma bata by zgadnąć w którą stronę postać idzie.
Gdyby szła tylko w drugą opccję dorobiłbym przeciwne zdolności i po problemie - upadły paladyn zostałby czarnym strażnikiem a łowca jakim innym mroczniakiem... nie chcę jednak tego robić skoro gracz ma wybór jak postać prowadzić.

Jedno jest pewne - chciałbym upadłemu łowcy przywrócić skradanie (czysto fizyczne i wytrenowane), zdolność zauraczania istot czy zaklęcia (jeśli się upieramy przy łowcy only good) tracić powinien. Co do paladyna - muszę zbadać czy po upadku traci bonus +2 do rzutów jaki ma standardowo... jeśli tak to i jego wypadałoby przywrócić. Gdy sprawdzam to CHYBA upadły ma możliwosć wydania kilku * tak jak woj ale nie dam głowy czy mi się nie mieni w oczach
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 32
Posty: 1800
Podziękowania: 136/151
Wysłany: 2015-08-02, 22:30   

Momentami mam wrażenie, że 90% osób na forum dodała tematy z mojejkomnaty do listy ignorowanych ale co mi tam...

Nie znalazłem sposobu, aby przyznać upadłemu łowcy sam tryb skradania, dlatego planuję to rozwiązać na jeden z dwóch sposobów:
a) Zostawić to tak jak jest i niech upadły łowca będzie 'ułomny' pod każdym względem
b) Sprawić by upadły łowca miał dokładnie takie same zdolności jak 'zwykły'... różnica polegałaby na nazwie klasy w karcie postaci

W obu wypadkach postanowiłem, że łowca jednak będzie mógł mieć - zgodnie z sugestią Kliwera - jedynie charakter 'dobry'...

By odzyskać status łowcy na etapie BG1 należy wykonać zadanie dla pewnej istoty z Kniei Otulisko.

W przypadku paladyna stwierdziłem, iz manipulacja przy tym spowoduje wiecej złego niz dobrego, dlatego upadły paladyn traci swoje moce tak jak w oryginalnej grze a możliwosć odzyskania swojego statusu otrzymuje we Wrotach a konkretniej w największej ich świątyni - w Wielkiej Komnacie Cudów (a co, niech nazwa grupy i kolorek mają coś do rzeczy :P Zaś na serio - zarówno w nashkel i w Beregoście mod dodaje coś związanego ze swiątyniami, dlatego postanowiłem dorzucić coś do światyni jaka jest najmniej lubianą przez moderów... bo nawet do helmickiej we wrotach UB cosik dodawało)
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
porfirion 
Czciciel Azutha
osiełek


Posty: 694
Podziękowania: 126/84
Skąd: Zielona Gęś
Wysłany: 2015-08-03, 10:24   

Tuldor88 napisał/a:
Momentami mam wrażenie, że 90% osób na forum dodała tematy z mojejkomnaty do listy ignorowanych ale co mi tam...

Albo niektórzy z zainteresowaniem czytajo, ale nic nie piszo, bo ni majo przemyśleń - jak na przykład ja :razz: Ale teraz coś napiszę.

Co do tego łowcy - szkoda że są takie ograniczenia silnika... Bo ta druga opcja (zostawienia zdolności), czyli takie po prostu zlikwidowanie faktycznej kary za upadek, wydaje mi się niezbyt uzasadniona. A obojętnie, które z rozwiązań przyjmiesz - czy planujesz coś nowego dorobić, np. że coś tam będzie można zrobić tylko upadłym łowcą, albo upadły będzie miał nowy wybór rozwiązania jakiejś sprawy itp.? A jeśli poszedłbyś w standardowy wariant utraty zdolności przy upadku (czyli de facto stanie się wojownikiem), to czy będzie jakiś sposób odzyskania statusu? (o ile da się to sensownie uzasadnić, bo o ile przy paladynach z zakonem czy świątynią to logiczne, to kto właściwie miałby nadawać czy też przywracać status łowcy?)

Tuldor88 napisał/a:
upadły paladyn traci swoje moce tak jak w oryginalnej grze a możliwosć odzyskania swojego statusu otrzymuje we Wrotach a konkretniej w największej ich świątyni - w Wielkiej Komnacie Cudów

Z jednej strony na pewno fajnie by było coś dodać do Komnaty Cudów, ale z drugiej akurat w tym przypadku wygląda mi to na wpychanie na siłę akurat tutaj. Nie znam się dobrze na świątyniach i bogach, ale tak na chopski rozum - to w końcu świątynia Gonda, boga gnomów i twórcy wynalazków, więc to jakoś mi zupełnie nie pasuje do paladynów (niby świątynia to świątynia i tyle, ale jednak taki Helm - o którym ma np. w odzywkach paladyn Bjornin - zdaje się o wiele lepiej pasować do paladynów).
_________________
If you want something done, do it yourself! - Jean-Baptiste Emanuel Zorg, Piąty element


Więcej dowiesz się o człowieku po godzinie gry, niż po roku rozmowy - Platon, Zeus: Pan Olimpu


We internecie...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
Tuldor88
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 32
Posty: 1800
Podziękowania: 136/151
Wysłany: 2015-08-03, 15:33   

porfirion napisał/a:
czy planujesz coś nowego dorobić, np. że coś tam będzie można zrobić tylko upadłym łowcą, albo upadły będzie miał nowy wybór rozwiązania jakiejś sprawy itp.?
Ciężko o to na etapie BG1 bo zadań w nim stricte dla klas nie ma wcale a nie chciałbym dorabiać ich na siłę - mod skupia się bardziej na rozbudowie tego co już jest i niewielkiej ilosci dodatków... obecnie muszę się hamować bo co lokacja aż mnie ciagnie do robienia 10 całkiem nowych zadań i jak nie przestanę to 'evil' będzie dodatkiem do masy innych questów :razz: Póki co dla upadłego łowcy/paladyna planuję tylko po jednym unikalnym zadanku...
porfirion napisał/a:
A jeśli poszedłbyś w standardowy wariant utraty zdolności przy upadku (czyli de facto stanie się wojownikiem), to czy będzie jakiś sposób odzyskania statusu?
... za wypełnienie którego czeka nas własnie nagroda powrotu do starego statusu - dzięki temu mając BGT nie musimy czekać do chwili gdy w BG2 wypełnimy questy w twierdzy danej klasy by móc znowu korzystać ze zdolności.
porfirion napisał/a:
(o ile da się to sensownie uzasadnić, bo o ile przy paladynach z zakonem czy świątynią to logiczne, to kto właściwie miałby nadawać czy też przywracać status łowcy?)
"Duchy natury" bo i im łowca zawdzięcza np zdolność rzucania zaklęć kapłańskich... w twierdzy w BG2 na wzgórzach Umar 'pracujemy' właśnie dla takiej duchowej istoty - kto powiedział, że jest jedynie jedna taka na cały Faerun :wink: Co nie zmienia faktu, że nie zamierzam jej wciskać na pierwszy plan by krzyczała 'chodź do mnie, mam coś dla ciebie' - będzie trzeba ją odnaleźć.
Samo zadanie też nawiąże do przekłamania z instrukcji do BG1: "Łowca musi być silny, mądry i znać naturę, by żyć pełnią życia." acz więcej nie zdradzę :smile:
porfirion napisał/a:
z drugiej akurat w tym przypadku wygląda mi to na wpychanie na siłę akurat tutaj. Nie znam się dobrze na świątyniach i bogach, ale tak na chopski rozum - to w końcu świątynia Gonda, boga gnomów i twórcy wynalazków, więc to jakoś mi zupełnie nie pasuje do paladynów
Grrr, true, no nic, w takim razie jednak będzie trzeba się ograniczyć do świątyni Helma w okolicach Pałacu... Lepsze to niz świątynia w zapyziałej wiosce(Nashkel) czy prowincjonalnym miasteczku (Beregost) choć ta druga posiada dosć sławnego kapłana... moze zresztą i dobrze wyjdzie - UB dodaje paladyna też do ww Wrotowej świątyni, niech się trzymaja razem... bo przecie dla jednego (potencjalnego) zadania nie będę nowej świątyni robił (zresztą chyba w paincie :lol: )
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group