Poprzedni temat «» Następny temat
[Opinie i Uwagi] Evil_Mod I
Autor Wiadomość
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 30
Posty: 1740
Podziękowania: 129/135
Wysłany: 2014-05-11, 23:36   [Opinie i Uwagi] Evil_Mod I

Zachęcam do dzielenia się pomysłami i spostrzeżeniami. Wątek dotyczy oczywiście zmian jakie zachodzić będą w zadaniach pierwszej części Sagi Baldur's Gate (BG1+OzWM)
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5576
Podziękowania: 434/317
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2014-05-11, 23:42   

Od razu nasuwa się mi pytanie
Cytat:
* Kompatybilny z BGT
* Evil_Mod dla BG1

Będzie działało także z BG I czy tylko z BGT (jeśli planujesz by z obiema wersjami, to od razu powiem, że łatwiej zrobić łączny BG I-II dla BGT i osobny dla samego BG z OzWM).
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 30
Posty: 1740
Podziękowania: 129/135
Wysłany: 2014-05-11, 23:52   

Początkowo będą to wersje pod BGT (tyle, że podzielone na dwie mniejsze części, by móc je wydać szybciej i potem jeno ewentualne bugi eliminować podczas pisania kolejnej porcji), być może w przyszłości przekonwertuję to tak by na czystym BG1 działało ale to raczej kwestia dalsza niż bliższa.
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Cahir 
Pan Świtu


Wiek: 36
Posty: 893
Podziękowania: 145/36
Wysłany: 2014-05-12, 21:03   

Ostatnio w jednym z podręczników do FR 3ed. (Dragons of Faerun konkretnie) czytałem o genezie zniszczenia szkoly Ulcastera bodajże w Lost Empires of Faerun. Można by z tego zrobić ciekawe rozwinięcie questu.
Fragment o tym zawarty jest przy opisie magicznego artefaktu - tarczy o nazwie Kuraltaar the Demonshield. A brzmi on tak:

Dragons of Faerun napisał/a:
Despite Kuraltaar’s quiet history, two events of historical import - both of which involve the destruction of a school of wizardry—weigh deeply on its future fate. In the Year of Crimson Magics (1026 DR), the mage Ulcaster, a conjurer of note, established a school of conjuration on the ruins of Hilather’s tower that attracted would-be mages from up and down the Sword Coast. For eight decades, Ulcaster and his senior apprentices secretly attempted to replicate Hilather’s earlier work on the site. Just as they were on the brink of success, the school was destroyed in the Year of the Solemn Halfling (1106 DR) in a spell-battle with Calishite mages who feared the school’s growing power. Ulcaster vanished during the fray, and his fate remains unknown. Today, some whisper that the wizards of Calimshan jealously guard the secret of binding genies and other beings of power into physical objects, and that they will visit the fate of the Ulcasterian school on any who presume to unlock their secrets.


Dragons of Faerun napisał/a:
To conjurers trained in the tradition of the Ulcasterian school, the recovery of a Demonshield holds the promise of finally unlocking the secrets of Hilather’s Workbook. Despite its relative obscurity, if the shield is taken from Iryklathagra’s hoard and word of its recovery spreads, conjurers from across Faerûn will try to acquire it. Thalantyr of Beregost, a conjurer of great repute and perhaps the greatest living scholar of Ulcaster’s work, will seek to acquire the Demonshield as the cornerstone on which to refound the Ulcasterian school. Rivals of Thalantyr will seek Kuraltaar for their own ends, and Calishite mages who guard their secrets jealously will not tolerate study of Hilather’s legacy. Whoever holds Kuraltaar will be the target of numerous attacks from summoned servitors, including aerial servants, fiends, and elemental-kin, and the devastation wrought by those who escape their bindings is apt to be immense.
_________________
Then they summoned me over to join in with them
To the dance of the death.
Into the circle of fire I followed them
Into the middle I was led
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5576
Podziękowania: 434/317
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2014-05-12, 21:05   

Ten wątek (upadku szkoły Ulcastera) jest poruszany w NeJu (choć nie całkiem podręcznikowo), wiec trzebaby uważać (jeśli ideą jest zważanie na inne mody), by nie powstały nielogiczności itd.
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Cahir 
Pan Świtu


Wiek: 36
Posty: 893
Podziękowania: 145/36
Wysłany: 2014-05-12, 21:10   

morgan napisał/a:
Ten wątek (upadku szkoły Ulcastera) jest poruszany w NeJu (choć nie całkiem podręcznikowo), wiec trzebaby uważać (jeśli ideą jest zważanie na inne mody), by nie powstały nielogiczności itd.


Uh, nie grałem w NeJa, nie miałem pojęcia. A czy to nie jest czasem mod przenoszący IwD do BG? Jak to się ma do Ulcastera? A może mody mi się pomyliły...
_________________
Then they summoned me over to join in with them
To the dance of the death.
Into the circle of fire I followed them
Into the middle I was led
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Gawith 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 30
Posty: 865
Podziękowania: 29/28
Wysłany: 2014-05-12, 21:10   

Można by np. dodać opcję jakąś z co raz silniejszymi łowcami nagród, jacy za nami podążają. Ot, np. wkręcenia, przy wysokiej charyźmie, że dziecie bhaala to nie my, ale ktoś z druzyny, kogo - za udział w zyskach - pomożemy zaciukać. Później dany zabójca (powiedzmy, że ten w Naskhel po zabiciu Mulaheya) dziekuje nam za współpracę, bierze głowę tego, kogo poświęciliśmy i mówi, że ze zleiety, ceniodawcą widzi się za miesiąc, ale zaprasza nas do współpracy dalszej. I cyk, już jest, zaczajamy się na kogoś na drodze, mordujemy niewinnych na zlecenie bogatych, doprowadzamy do spalenia na stosie kobiety, by zły wladyka mógł przejąc jej ziemię, itp itd, możliwości jest milion.

A na koniec nasz współpracownik dowiaduje się, że zrobilismy go w konia i wraca z kolegami, względnie morduje go łącznik Sarevoka i zamiast niego w umówionym miejscu pojawiają się jacyś siepacze.

Niegłupi pomysl, nie?
_________________
Szarotki alpejskie som tuczące :D
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5576
Podziękowania: 434/317
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2014-05-12, 21:15   

Gawith napisał/a:
charyźmie

charyzmie?
Cahir napisał/a:
A czy to nie jest czasem mod przenoszący IwD do BG? Jak to się ma do Ulcastera?

Tzw. NeJ1 (czyli pierwsza część tej modyfikacji - są razem w jednej instalce, jako wątek główny) to przeniesienie (podrasowanego) IwD do BG II, w NeJ2 to
podróż w czasie do szkoły Ulcastera, na zlecenie kumpla Hrothgara - Alv ma to lepiej obcykane ode mnie, więc jak coś może służyć szczegółami)
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Li 
Przyjaciel Klanu
Lisior


Wiek: 30
Posty: 422
Podziękowania: 37/11
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-05-13, 01:39   

morgan napisał/a:
charyzmie?

tak właśnie ^^

Gawith napisał/a:
Można by np. dodać opcję jakąś z co raz silniejszymi łowcami nagród, jacy za nami podążają. Ot, np. wkręcenia, przy wysokiej charyźmie, że dziecie bhaala to nie my, ale ktoś z druzyny, kogo - za udział w zyskach - pomożemy zaciukać. Później dany zabójca (powiedzmy, że ten w Naskhel po zabiciu Mulaheya) dziekuje nam za współpracę, bierze głowę tego, kogo poświęciliśmy i mówi, że ze zleiety, ceniodawcą widzi się za miesiąc, ale zaprasza nas do współpracy dalszej. I cyk, już jest, zaczajamy się na kogoś na drodze, mordujemy niewinnych na zlecenie bogatych, doprowadzamy do spalenia na stosie kobiety, by zły wladyka mógł przejąc jej ziemię, itp itd, możliwości jest milion.

A na koniec nasz współpracownik dowiaduje się, że zrobilismy go w konia i wraca z kolegami, względnie morduje go łącznik Sarevoka i zamiast niego w umówionym miejscu pojawiają się jacyś siepacze.

Niegłupi pomysl, nie?

To mi się podoba. Aczkolwiek jeśli chodzi o wątek współpracy z niedoszłym zabójcą, to jakby zabrał głowę rzekomego dziecka Bhaala do Sarevoka to Sarevok by go osobiście zaciukał gołymi rękami. Więc raczej by już nie wrócił. Przynajmniej dla mnie Sarevok jest typem mordującym w afekcie takich, co przynoszą złe wieści/zawodzą w wykonaniu powierzonego zadania.
_________________
https://www.facebook.com/...54437278982807/
Podziękuj autorce tego posta
 
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 30
Posty: 1740
Podziękowania: 129/135
Wysłany: 2014-05-13, 06:47   

Również sądzę, że Sarevok zrobiłby z takim posłańcem coś co widać w intrze na szczycie Wieży Żelaznego Tronu ("karczek") :razz: Poza tym łowcy raczej mieli opis Charname więc wkręcenie takiego iż nie chodzi o niego a o Minsca/Alorę raczej odpada :smile:

Co do tarczy - teoretycznie by sie to zorganizować dało ale jak wspomniał Morgan wolałbym uniknąć niezgodności, dlatego zamiast sięgać wstecz można by zorganizować coś innego - np miast zapewnić spokój duchowi Ulcastera można by mu zapewnić bliskie spotkanie trzeciego stopnia z naszym drogim Basiliusem...
Wolałbym się raczej skupić na rozwijaniu alternatyw do tego co już jest niż dobudowywaniu kolejnych zadań :wink:
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
nowyU

Posty: 295
Podziękowania: 20/172
Wysłany: 2014-05-13, 10:15   

Ja mam tylko uwagę żeby nie wymyślać na siłę złych rozwiązań dla samej idei :)
1. Postępowanie złe raczej wtedy gdy jest ono opłacalne (oportunizm vide postępowanie Jarlaxa którego mimo wszystko da się lubić)
2. Zło które czasami robi nam psikusa i może okazać się w długofalowym efekcie dobre (oddanie Geralta przez matke na wiedzmina, historia Achai ;) )
3. Zło które pozwala przetrwać i egozim.

parafrazując powyższe na podstawie obserwacji naszego świata

jestem sk... bo dzięki temu mam władze i kase
jestem sk.... bo to moja obrona przed sk... świata
jestem sk.... bo ktoś musi, aby dobrym ktoś inny mógł być


Bycie złym bo tak (jak w kreskówkach hahahah jestem zły) jest zwyczajnie głupie i ... nudne.

pozdr
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 30
Posty: 1740
Podziękowania: 129/135
Wysłany: 2014-05-13, 10:47   

Tego też mam zamiar sie trzymać Nowy :smile:
- Po co oddawać pierścień babce Pod Pomocną Dłonią, jeśli możemy go opchnąć 'byłej' tego który go Joli sprezentował za nieco złota?
- Dlaczego stara dobra gnomka ma otrzymać pas przebic jakiego jej ukradł ogr? Czy nie lepiej samemu sie z niego cieszyć a jej 'sprezentować' inny który miał (i zgarnąć nagrodę zanim go zapnie :razz: ) ?
Itd itp...
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
nowyU
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5576
Podziękowania: 434/317
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2014-05-13, 11:24   

Litości, to przypomina słowa Jokera z The Dark Knight: If we don't deal with this now... soon... little Gambol here won't be able to get a nickel for his grandma. - mam na myśli te rozwiązania questów, jak danie samych pozawijanych papierków zamiast cuksów dzieciakom na halloween, kiedy pukają do drzwi i krzyczą trick or treat?. Bądź trochę ambitniejszy, Tuldorze.

W ogóle zastanawia mnie po co tej byłej ten pierścień - wyobraża sobie, że nagle rzuci tamtą i wróci do niej?

nowyU - odpowiadając truizmem na zaprezentowane przez Ciebie truizmy.
Nigdy nie znamy całej otoczki sprawy. Przykładając to do tych realiów - prawie każdy quest można rozpisać w ten sposób, by przyniósł w jakiejś tam perspektywie wymierne korzyści. Nikt nie każe zabijać tego czy owego dla sportu (choć już np. - siegając po styl dra Lectera - podroby mogą być za takie uznane). Nie proponowałem wyrżnięcia kleru za dobre słowo. Zresztą, nie wyobrażam sobie być złym (i czynić zła na zlecenie) bez pytaania - co ja z tego będe miał - to przeciez jest podstawa działania ogółu jednostek (poza tymi z poważnymi aberracjami psychicznymi). To tyle jeśli chodzi o truizmy, by nie popadac w nie więcej, lepiej trzymać się propozycji questów i odnosić do nich.

EDIT: Taka śmiesznostka - wyobraziłem sobie kultowy skecz Monty'ego Pythona - Parrot sketch - z kotem (którego po ubiciu bierzemy ze sobą - możliwość takiego rozwiązania tylko dla ludzi o wysokiej zręczności) i Petrine...
Wiem, że sama sytuacja śmieszna nie jest, ale przypomnienie skeczu już tak.
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 30
Posty: 1740
Podziękowania: 129/135
Wysłany: 2014-05-13, 13:37   

Po co pierścień? Hmm...
Na pamiątkę?
By zrobić 'nowej' na złość?
Ciężko stwierdzić, może schowała w 'oczku' lek na trypra? Nigdy nie znamy całej otoczki sprawy jakoś rzekł :razz:
Co zaś do samych zadań - rzuciłem luźną propozycję odnośnie zleceń, które są kwintesencją złożoności, prawdziwą esencją tego co w RPG się spotykać powinno, są tak wielowątkowe, że aż trudno je ogarnąć.. wybacz, że nie dostosowałem do nich dodatkowej opcji :razz: Ot stwierdziłem, że zawsze może być lepiej ale nie należy przedobrzyć i 'przegiąć pałę' w drugą stronę, by się nagle nie okazało, iż opcje 'dla złych' są 10 razy dłuższe i 15 razy bardziej rozbudowane od standardu :wink:
A tak odchodząc od drobnych złośliwostek w temacie - Nowy może i napisał coś co dla ciebie i dla mnie jest oczywiste, ale sam wiesz, co się spotyka w modach więc cieszę się że jednak się z tym podzielił - tym bardziej że mi nie siedzi w głowie i nie wie co planuję :razz:

Edit: Dzięki za poprawienie przy 'typrze' Morganie
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Dead 
Bibliotekarz
Follower of Satan


Wiek: 29
Posty: 670
Podziękowania: 27/63
Wysłany: 2014-05-13, 22:37   

Chętnie pograłbym w moda dającego możliwości:
1) zgwałcenia niektórych BNek. Np Silke, nimfy więzionej przez Ragefasta, Oficer Vai, kobiety zamienionej w kamień w ogrodzie Mutamina, żony Józefa z Nashkel, może nawet Alory i innych ;)
2) rozkopania grobów. Szczególnie tych w Nashkel.
3) desekracji i zniszczenia świątyń. W Beregoście, w Nashkel, w Baldur's Gate... I widoczne efekty ich zniszczenia - np pojawienie się Cieni, czy innego zła w miasteczkach pozbawionych świątyni.
Czy Evil Mod brałby pod uwagę takie "złe" alternatywy?
_________________
Tawerna Bibliotekarzy
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
Żelazko
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group