Poprzedni temat «» Następny temat
Jeszcze jeden projekt - Romanse dla kobiet
Autor Wiadomość
Ruffle_truffle 


Wiek: 30
Posty: 877
Podziękowania: 28/80
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2013-05-04, 18:18   Jeszcze jeden projekt - Romanse dla kobiet

Zasypuję się projektami, może nie wszystko uda mi się wykonać, ale za to być może ktoś inny się lekko zainspiruje. Anyway - kolejny projekt. Chyba najkrótszy i wymagający najmniej pracy. Prawdopodobnie będzie dostępny wraz z modem z Tekoto.

Ponieważ RPG to branża skierowana głównie dla mężczyzn, ale Baldur's Gate i D&D przyciągają również kobiety, postanowiłem stworzyć dwie własne postaci, z którymi białogłowy będą mogły romansować.

Anomen będzie dla kobiet neutralnych, a moje dwie - dla kobiety dobrej i złej.

Dla dobrej - Sir Arden. Paladyn o jednej z najbardziej przydatnych klas (łowca nieumarłych). Ponieważ wraz z świętym mieczem +5 i czarami będzie przepakowany, dostanie również bardzo niską zręczność i przeciętną kondycję.

Jego portret:



W założeniu ma być mniej irytujący niż Anomen, a nawet Keldorn (Zakon to, Zakon tamto - niech ktoś da tym małpom banana!)

Przyłączy się do nas podczas pierwszego ataku na siedzibę Bodhi.

Co do postaci złej - będzie to mroczny elf. Niestety, jeśli będziemy mieć Viconię w drużynie, zacznie romansować z nią, a nie z bohaterką.
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Kliwer 


Wiek: 29
Posty: 1386
Podziękowania: 140/205
Wysłany: 2013-05-04, 18:41   

Jakoś nie wydaje mi się, żeby się panie z tego paladyna ucieszyły. Znowu rycerz?

BTW: Moja dziewczyna wnioskuje po obrazku, że ten gość ma małego. Chyba można to potraktować jako opinię fachowca:p

A co do tego drowa: co zrobisz, jak będzie główny bohater z nią romansował? Tak jak z Haer'Dalisem i Aerie? Pojedynek?

I polemizowałbym, że łowca nieumarłych to dobra klasa... Mi się nigdy nie podobała. Odporność na wyssanie jest dobra, fakt, ale tylko to ma realne zastosowanie (a i tak bardziej w modach niż w podstawce). Moim zdaniem to przeciętniak. Rycerz z niską zręcznością to straszny standard (Ajantis, Keleborn). A rekompensowanie słabych statsów przegiętymi itemami jakoś mi nie leży i nie działa za fajnie (patrz- Sime z TS).

Takiego rycerzyka można ciekawie zrobić, ale trzeba zerwać ze stereotypami. Jakiś niestandardowy styl walki mu dać (a choćby 2 cepy). Niech nie będzie bez skazy i zmazy. Niech na przykład będzie chciwy i niech to krzyżuje się z jego pojęciem honoru. Albo niech będzie miał problemy z dwornym zachowaniem, bo jest nawróconym byłym najemnikiem i wciąż ma pociąg do dziwek, alkoholu, a może i lotosu. No, pokombinować trzeba. Bo kolejny Rolanda, Percival czy inny Zawisza nikogo, moim zdaniem, nie zaciekawi.

Z drowem jest problem podobny, bo trudno wyjść z kanonu. Pamiętam, że jak kiedyś graliśmy w Wiedźmina (stołowy RPG, swoją drogą przeciętny system) to nikt tytułowym zabójcą potworów nie chciał być. Dlaczego? Bo siłą rzeczy każdy kolejny był podobny do Geralta. Większość drowów jakie poznałem to albo zimne skurczybyki albo kopie Drizzta. Nie mówię, że się nie da, ale trzeba pokombinować.

Ale tam, nie chcę Cię zniechęcać. To tylko moje opinie i takie sobie gadanie. Twój mod i zrobisz co zechcesz.

EDIT: Acha, i nie powiedziałbym, że to najkrótszy projekt. To samo powiem, co przy Tekocie- bez sensu jest robić postać tylko do romansów. Powinna mieć bantery z każdym npc-em, rozmowy z główną postacią (nawet jak ta jest facetem i nie ma mowy o romansie) oraz kilka odzywek do questów i wątku głównego. To jest moim zdaniem minimum, żeby potraktować mod poważnie.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 30
Posty: 877
Podziękowania: 28/80
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2013-05-04, 19:42   

Dwa cepy to będzie miał mroczny elf kapłan/łowca. Wstawię jego biografię.

Ukryta Wiadomość:
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---


Będzie miał quest w Ched Nasad. Opowie nam też o mieście co nieco. Ale spotkać go będzie można na powierzchni, przy mini-queście.

Z wstępnych pomysłów - romans z Viconią będzie średnio rozbudowany (czyżby mhrocznej damie szybko się znudził taki romans? ;) Ale wstawię jej odzywki typu "Samcze, znajdź mi coś do jedzenia" z BG 1.

Głos - chyba przerobię ten drowi z Icewind Dale 2. Nie jestem za dobrym aktorem.

Co do paladyna - on będzie miał dość odmienne podejście do swojej profesji. Między innymi dręczyć go będą koszmary z przeszłości. Jego oddanie się walce z nieumarłymi powodować będzie, że jego chatakter okaże się z deka psychodeliczny. Coś a'la Imoen po testach. Cienie będą do niego powracać, ale jak na rycerza przystało, okaże się silnym chłopem.

Niemniej jednak romans przez pewien okres polegał będzie na wzajemnej opiece. On siłą fizyczną, ona psychiczną.

Co mnie to obchodzi, że ten wyimaginowany rycerz dla jakiejś dziewczyny ma małego? Z tego, co czytam, to ona by raczej ze złym kręciła.

Pozdro.
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Kliwer 


Wiek: 29
Posty: 1386
Podziękowania: 140/205
Wysłany: 2013-05-04, 19:50   

Nie o to chodzi. Twierdzę po prostu, że nam (facetom) trudno jest napisać dobry romans dla kobiet, bo piszemy jak pod nasze gusta. To jest, wybacz porównanie, trochę jak z pornografią- inna jest dla nas, inna dla nich.

Ten paladyn- pół-Boromir, pół-Conan, wygląda tak, jakbyśmy my chcieli wyglądać, a nie tak, jak większość pań wyobraża sobie idealnego faceta. Tak mi się wydaje.

Nie mówię, żeby tego nie robić. Ale dobrze zdać sobie sprawę z trudności i własnych ograniczeń.


BTW: popracowałbym nad stylem w biografii. Dwa razy "matka" w jednym zdaniu brzmi źle. A jest tyle ładnych synonimów, "matrona" na przykład. Albo matriarchini. Powiedziałbym, że trochę za kolokwialnie całość brzmi.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
porfirion 
Czciciel Azutha
osiełek


Posty: 703
Podziękowania: 127/87
Skąd: Zielona Gęś
Wysłany: 2013-05-04, 20:03   

Ruffle_truffle napisał/a:
Będzie miał quest w Ched Nasad

Chyba Ust Natha ;)

Cytat:
Dwa cepy to będzie miał mroczny elf kapłan/łowca.
(...)
Ale spotkać go będzie można na powierzchni, przy mini-queście.

No, takie coś wymaga sensownego wytłumaczenia. I chęć przyłączenia do drużyny, i pobyt na powierzchni, i... kapłan/łowca? Czyli że będzie dobry? Kolejny dobry, nawrócony drow? Dlaczego...???
//Tu mały EDIT: dobra, po przeczytaniu krótkiej biografii widzę, że nie jest tak źle jak myślałem ;)

Ogólnie w zarysie pomysły wyglądają na całkiem fajne - tylko żeby ostatecznie to wyszło naprawdę przekonująco, potrzeba zarówno sporo czasu, jak i pomysłów, wyczucia.
Aby dialogi były przemyślane - lepiej mniej, ale zgrabne, niż mnóstwo gadek-szmatek o niczym. No i aby drowy - relacje z Viconią - wyszły przekonująco, to chyba potrzeba wczucia się w psychikę drowów ;)


Btw. dlaczego dałeś biografię jako ukryty tekst? Wcześniej tylko widziałem coś takiego:

Ukryta Wiadomość:
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---


Czyżby taki sprytny sposób na zachęcenie do wypowiadania się w temacie? :razz:
_________________
If you want something done, do it yourself! - Jean-Baptiste Emanuel Zorg, Piąty element


Więcej dowiesz się o człowieku po godzinie gry, niż po roku rozmowy - Platon, Zeus: Pan Olimpu


We internecie...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Almateria 

Wiek: 98
Posty: 265
Podziękowania: 36/2
Wysłany: 2013-05-04, 20:10   

Kliwer napisał/a:
BTW: Moja dziewczyna wnioskuje po obrazku, że ten gość ma małego. Chyba można to potraktować jako opinię fachowca:p

No, skoro to twoja dziewczyna, to pewnie wie o czym mówi. ^^



Tak tylko piszę tu bo genialnie ukryłeś wiadomość więc nie da się jej przecyztać bez postowania. Dobra robota.
e: Okej, już. ^^ Czy drowy mogą w ogóle romansować? Myślałam, że u nich bdsm zastąpiło miłość.
Cytat:
Byłby chyba nawet zainteresowany uwiedzeniem jakiejś pięknej elfki i przeciągnięciem jej na mniej moralną ścieżkę.

Eughhhh czy mógłbyś to zrobić trochę bardziej creepy
Ostatnio zmieniony przez Almateria 2013-05-04, 20:13, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorce tego posta
 
 
Kliwer 


Wiek: 29
Posty: 1386
Podziękowania: 140/205
Wysłany: 2013-05-04, 20:12   

Byłem pewien, że ktoś złośliwie skomentuje :lol:
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Almateria 

Wiek: 98
Posty: 265
Podziękowania: 36/2
Wysłany: 2013-05-04, 20:13   

Było się nie podstawiać :P

Cytat:
Nie o to chodzi. Twierdzę po prostu, że nam (facetom) trudno jest napisać dobry romans dla kobiet, bo piszemy jak pod nasze gusta. To jest, wybacz porównanie, trochę jak z pornografią- inna jest dla nas, inna dla nich.

Znaczy jak piszecie romans dla kobiet to piszecie swojego wymarzonego faceta? ^^ I bez przesady z tą pornografią.
Podziękuj autorce tego posta
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5576
Podziękowania: 434/317
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2013-05-04, 20:29   

Kliwer napisał/a:
Twierdzę po prostu, że nam (facetom) trudno jest napisać dobry romans dla kobiet, bo piszemy jak pod nasze gusta. To jest, wybacz porównanie, trochę jak z pornografią- inna jest dla nas, inna dla nich.

I o to chodzi - w ogóle romanse to porażka (bo z jednej strony dostajemy teksto-potworzyce Sime czy Leinę (no i ileż można?) z drugiej personifikacje snów gimnazjalistów (czyli jeden dialog - najlepiej z wyznaniem dozgonnej miłości - i jechana). Ale niech sobie będą - skoro mają takich odbiorców, to już mówi się trudno. Ale - jak prawi (a prawi zacnie, więc polać mu) imć Kliwer - facet nigdy nie napisze odpowiedniego romansu dla kobiety! I tyle w temacie. Namów ze dwie koleżanki (mniej więcej dopasowane charakterologicznie) co by Ci napisały romans - względnie (mam przede wszystkim na mysli dla tej dobrej, choć i dla złej mix tekstów matki i sióstr Drizzta z innymi drowimi samcami ze sztuczydeł Salvatore'a oraz teksty tych złych z Sagi o ludziach lodu powinien dać radę - a na pewno prędzej niż pisane przez gościa) siegnij po harlequinowską klasykę (Penny Jordan - Ukryte Lata itd.);P
Ruffle_truffle napisał/a:
Dwa cepy to będzie miał mroczny elf kapłan/łowca.

Jakiego bóstwa? Rillifane'a?;>
porfirion napisał/a:
Kolejny dobry, nawrócony drow?

Nie wiem czy to był swiadomy zabieg porfiriona z niedopowiedzeniem, ale to przecież będzie nawrócony Drizzt (z zamianą sejmitarów/pałaszy na cepy) słowem: Ale to już było...
Może i jadę trochę, ale naprawdę - ImHO te sprawy (jakkolwiek by to nie zabrzmiało) wymagają damskiej ręki;)

Kliwer napisał/a:
BTW: Moja dziewczyna wnioskuje po obrazku, że ten gość ma małego. Chyba można to potraktować jako opinię fachowca:p

I przynajmniej konkretna panna, a nie taka co udaje nie wiem jaką - już ją polubiłem;) Choć z tą fachowością to jednak bym uważał - można to bardzo dwuznacznie odebrac;)

EDIT:
To jednak niezbyt rozsądny pomysł z tą ukrytą wiadomością - złapałem się na to co porfirion, dopiero po dodaniu posta dowiedziałem się, w czym rzecz

EDIT2: (Do Kliwra poniżej - choć jako nazwę własną powinno się chyba odmieniać z zachowaniem e - vide: Gulliwera nie Gulliwra)
Tak, we mnie to koleżanki w końcu podstawówki, początku ogóla wręcz wmuszały - nie wiem, może chciały, bym wyciągnął wnioski i odpowiednio skorygował swoje zachowanie? :hmm:
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Ostatnio zmieniony przez morgan 2013-05-04, 20:48, w całości zmieniany 3 razy  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Kliwer 


Wiek: 29
Posty: 1386
Podziękowania: 140/205
Wysłany: 2013-05-04, 20:30   

Znaczy, że jak facet pisze romans to w 9 na 10 przypadków realizuje w nim własne fantazje na temat relacji damsko-męskich. A jak projektuje postać gacha, to tak, jakim by sam chciał być i jak wyglądać, przeważnie bez znajomości damskiej psychiki. Przykłady? Skrzetuski (a powszechna jest przecież miłość pań do Bohuna, o ironio). Albo wspomniany już Conan, starczy parę opowiadań przeczytać, by zrozumieć o co chodzi.

"Wiedźmin pokiwał głową. Kryteria, na podstawie których kobiety oceniały atrakcyjność mężczyzn, nie po raz pierwszy stanowiły dla niego zagadkę"

I taka jest prawda.


EDIT (do Morgana): A "Saga o Ludziach Lodu" to dobra szkoła dla nas jest... Wiele pań to uwielbia. Ja nawet jeden tom przeczytałem... No- to jest właśnie Conan dla pań:p
Ostatnio zmieniony przez Kliwer 2013-05-04, 20:35, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Almateria 

Wiek: 98
Posty: 265
Podziękowania: 36/2
Wysłany: 2013-05-04, 20:34   

Znaczy wszyscy doszliśmy do wniosku, że romanse powinny być zakazane w grach bideo? ^^
Podziękuj autorce tego posta
 
 
Kliwer 


Wiek: 29
Posty: 1386
Podziękowania: 140/205
Wysłany: 2013-05-04, 20:37   

Jezusie, nie. Ja nawet, w przeciwieństwie do Morgana, nie twierdzę że facet nie może napisać romansu dla pań (bo i "harlekiny" faceci piszą). Chodziło mi tylko, by zasygnalizować, u zarania projektu, pewne potencjalne przeszkody i pułapki i się na nie przygotować. Abyście, panie, nie dostały kolejnego zadufanego Anomena czy zakompleksionego Vallagara.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 30
Posty: 877
Podziękowania: 28/80
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2013-05-04, 20:41   

Napiszę do Zireael. Może się zgodzi robić korektę tego modzika. A jeśli chodzi o moje, hm, preferencje, to chyba nie jest tak źle. Trochę skrobię na boku i potrafię się zdystansować do swoich wymagań. Jak wyjdzie - zobaczę, a może nawet i Wy.

Faktycznie, wkradło się powtórzenie w biografii. To moja "choroba" - czasem tekst muszę przeglądać ze trzy razy, żeby to wyłapać.

Nie ocenia się dzieła przed jego powstaniem :P Jakkolwiek by brzmiało to na początku.
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Almateria 

Wiek: 98
Posty: 265
Podziękowania: 36/2
Wysłany: 2013-05-04, 20:43   

Kliwer napisał/a:
nie twierdzę że facet nie może napisać romansu dla pań

No ja też nie! Tylko że będzie okropny i żadna kobieta w niego nie zagra. ^^
Podziękuj autorce tego posta
 
 
Kliwer 


Wiek: 29
Posty: 1386
Podziękowania: 140/205
Wysłany: 2013-05-04, 20:44   

No i właśnie tego się obawiam w przypadku omawianego projektu...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group