Poprzedni temat «» Następny temat
Pytania dotyczące zawartości, zasad i sposobów gry, część I
Autor Wiadomość
Kliwer 


Wiek: 31
Posty: 1355
Podziękowania: 138/196
Wysłany: 2013-11-07, 13:47   

Z różnych modów pochodzą stosy przedmiotów. Nie wszystkie te mody i przedmioty od razu przewidywały BGT, a czasem jest to po prostu błąd- tak czy owak wciąż pozostaje sporo zbroi i bransolet, które nie mają wpisanego ograniczenia "kensai". Np. taka fajna kolczuga, do znalezienia w "nowych ruinach mostu F." (to z NTotSC). Tyle że, o ile dobrze zauważyłem, Driadiel regularnie te ograniczenia wprowadza, tak jak niby powinno być. W pierwszych wersjach WoBG-a to kensai mógł w ogóle przebierać w pancerzach. Teraz pozostało tylko kilka, ale to są zwykle bardzo dobre zbroje. Chociaż z każdym nowym patchem rośnie ryzyko, że jednak nam z grzbietu te zbroice pospadają :razz:

Co do odgrywania ról. Cała saga BG na to tak na prawdę nie pozwala. To znaczy, owszem, możemy odgrywać rolę- ale "dziecka Goriona". I tyle. Cała reszta to nasza wyobraźnia. Każdy cRPG ma pewną tolerancję na nasze widzimisię twórcze. W takim Arcanum można z powodzeniem odgrywać np. naukowca psychopatę- bo sama gra z nami współpracuje- reaguje na nasze zachowania, postawy, wypowiedzi i cechy, dostarcza nam questy w których możemy wybrać drogę. Albo niziołka-złodzieja. Albo jeszcze kogoś (bo jednak nie każdego). Z kolei w Dragon Age możemy odegrać jeden z sześciu archetypów postaci- na to nam gra pozwala. W Wiedźminie możemy odegrać tylko jeden- wiedźmina. A np. w Skyrimie tak na prawdę żadnego- gra w ogóle nie reaguje na naszą osobowość, profesję, cechy i wybory.
W BG, jak powiedziałem, zawsze jesteśmy "wychowankiem Goriona", co najwyżej "dobrym", albo "złym". Reszta odgrywania postaci dzieje się tylko w naszej głowie. Dla tego też niezbyt kładę na profesję w BG nacisk fabularny- ona się liczy tylko dla nas.

Choć oczywiście sam mam pewne upodobania. Nie wyobrażam sobie dłuższej rozgrywki kimś, kto nie walczy w zwarciu. Też zawsze lubiłem kensai. Zwykle go robiłem na jedną broń- bo tak mi się wydawało klimatycznie, tak "szermierczo". Napakowany berserker wpisuje się w moje upodobania, na szczęście. Wpisuje się w nie też bard, ale prawie nigdy nim nie gram, bo z samej rozgrywki nie czerpię przyjemności, a gra nie utwierdza mnie w odgrywaniu minstrela-zabijaki.
I jeszcze jedno: WoBG jest trudny. Miejscami nawet ekstremalnie trudny i pewna doza power-gamingu bardzo w tych momentach ułatwia. Z tej przyczyny, np. ostatnio zamiast grać kawalerem z wielkim mieczem, byłem berserkerem z dwoma mniejszymi- bo to się lepiej sprawdzało w praniu. Przydatność wpływała też miejscami na dobór towarzyszy- w podstawce na przykład prawie zawsze brałem Haer'Dalisa. Teraz się z nim pożegnałem, bo byli mocniejsi kandydaci.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
sphinxyro 

Wiek: 30
Posty: 25
Podziękowania: 2/8
Wysłany: 2013-11-07, 13:57   

dla mnie BG1 jest łatwiejsze mimo że niższy poziom postaci, bo w BG2 zaczyna się faktycznie sieczka, ale i na to jest sposób by było łatwiej:

wojownik/mag: styl walki dwiema brońmi + sejmitary, co do przedmiotów
- hełm chyżości (ulepszone przyśpieszenie ruchów cały czas)
- sejmitar Gepard +3 (dwa dodatkowe ataki na rundę)
- sejmitar Rakha

co daje nam 10 ataków na rundę cały czas, żłopiemy miksturki odporności, odpalmy kamienne skóry, rozproszenia magi itd i wrogowie w tym magowie padają szybciej niż puszczą jakiś czar.

Zresztą zawsze można upchać w księdze przyzywanie cieni/potworów/żywiołaków by wrodzy magowie zajmowali się nimi.
Kliwer ma rację Wojownik/Mag 9/10 najlepsza klasa w WoBG moim zadaniem

Dodatkowo zalecam do drużynie Aerie (proca + tarcza), Xan i jakiś dodatkowy zbrojny (w moim przypadku Chloe) i nie mam na obecną chwilę większych problemów (przed czarowięzami), jeśli chcecie złodzieja to Jana oczywiście.
Miksturki, różdżki, zwoje wiadome że są obowiązkowe i bierzmy je w dużych ilościach.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Kliwer 


Wiek: 31
Posty: 1355
Podziękowania: 138/196
Wysłany: 2013-11-07, 14:15   

sphinxyro, a co z postaciami niezbędnymi do dużych modów (Drizzt, Kachiki i Yoshimo, Hrothgar)? Olałeś te wątki? A jeżeli nie, to jak administrujesz składem, żeby wszystko poprzechodzić? Bo ja zawsze mam z tym problem. Przy czym o ile Kachiko, Yashimo i Hrothgara wytrzymuję, to Drizzt mnie do szału doprowadza- jest słaby, a do tego niewygadany.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
sphinxyro 

Wiek: 30
Posty: 25
Podziękowania: 2/8
Wysłany: 2013-11-07, 14:22   

IWD nie przechodzę (zbyt wiele razy przechodziłem w oryginale) , Tortured Souls tak samo.

Ja - Wojownik/Mag
Aerie - Kapłan/Mag
Xan - Czarownik
Chloe - Kensai
Jan - Złodziej
Drizzt - do RoT

Dlatego że gram obecnie fabularnie czyli robię to co mi się podoba.
Ale przy kolejnej grze będę już kombinował ze składem bo będę robił wszystko, czyli IWD i TS, ogólnie będę grał importowaną postacią na wyzwanie (nie fabularnie) na wyższym poziomie (tym ostatnim).

Ewentualnie Dradiel mógłby pozmieniać skrypty by postacie nie były wymagane cały czas tylko np mogłyby się pojawiać gdy jest taka potrzeba wtedy nikt nie miał by problemu z doborem dowolnej drużyny.
Swoją drogą nigdy nie lubiłem modów gdy na siłę mi wkładają kukły do drużyny, wykluczając TS.

Xana np bym nie brał ale chce z nim romans zrobić, z Chloe też nigdy nie grałem a widzę że ma sporo dialogów z Aerie, i chcę zobaczyć jak będą wyglądały dialogi Chloe + Imoen więc czysto fabularnie, dobrałem skład pod rozmowy.

Zresztą mam zaplanowane wszystko Imoen zastąpi mi Jana, w TB Sarevok zastąpi mi Chloe.
Ostatnio zmieniony przez sphinxyro 2013-11-07, 14:30, w całości zmieniany 2 razy  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
Kliwer
Kliwer 


Wiek: 31
Posty: 1355
Podziękowania: 138/196
Wysłany: 2013-11-07, 14:26   

Rozumiem. Ale brak Hrothgara to brak wycieczki do Halrui, a to bardzo fajny etap i w ogóle, moim zdaniem, jeden z ciekawszych modów (choć masakrycznie zabugowany, bez konsoli ani rusz).



EDIT: Uwaga, z koleżeńskiego obowiązku muszę wprowadzić poprawkę do opisu kensaia. Dradiel już poprawił większość zbroi i bransolet, tak więc przydatność naszego baldurowego wiedźmina spada na pysk.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
sphinxyro 

Wiek: 30
Posty: 25
Podziękowania: 2/8
Wysłany: 2013-11-07, 15:48   

Ja poprawiłem też trochę opisów i błędów, i dodałem trochę polskiego tekstu bo Dradiel się pomylił w kilku momentach mimo że w modzie jest opis po polsku to WoBG po angielsku np z brońmi Chloe, musiało przy instalacji moda dopisać angielskie opisy nie polskie, więc obecnie wyszukuję tego typu błędy.

Zastanawiam się też czy nie poprawić tarczy by wojownik/druid mógł je używać jak w oryginalnym BG2, to może znowu by Jaheira do drużyny wróciła co wy na to?

PS. Tutaj macie jeszcze pliczek odblokowujący dla elfa wieloklasowość pól elfów, klasę barda i paladyna.
rozpakowujemy i wrzucamy do folderu Override

CLSRCREQ.7z
Pobierz Plik ściągnięto 75 raz(y) 359 Bajtów

Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Kliwer 


Wiek: 31
Posty: 1355
Podziękowania: 138/196
Wysłany: 2013-11-07, 16:00   

Mi tam ci druidzi w skórzanych zbrojach się podobają. Jaheira daje radę z kijem, a znacznie później na dwa sejmitary. Moim zdaniem, jak już pisałem, druid ma lepsze czary, niż kapłan i czymś powinien to okupić.
Acz fakt, że Jaheira traci power na tych lekkich zbrojach... Dopóki nie dochrapie się kamiennej skóry ciężko ją wysyłać na zwarcie. Z drugiej strony w Kniei Otulisko są takie itemy dla druidów, że to wystarcza. Kapłan nie ma aż takiego pakietu.


EDIT: te odblokowywanie klas... Kiedyś mnie te ograniczenia denerwowały. Ale z drugiej strony pół-elf jest trochę gorszy od elfa (brak premii do walki mieczami), więc ma więcej możliwości. Dobrze było, jak było. I tak nigdy bym nie zagrał elfem-paladynem, bo to straszne pomieszanie w konwencji moim zdaniem. Ale co kto lubi. Tak czy owak dziękujemy :wink:
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
sphinxyro 

Wiek: 30
Posty: 25
Podziękowania: 2/8
Wysłany: 2013-11-07, 16:06   

do BG2 nie przechodzą Ci itemy z uber power BG1 pod druida, a wiem że na czystym BG w wojownika/druida można zrobić konkretnego tanka (są różne style gry), a tak dokładnie to chodzi mi o to że to trochę nielogiczne bo w takim razie kapłan/mag też nie powinien używać tarcz (też ma kamienną skórę) itd.

Dla samego siebie to mi się nie chcę poprawiać ; )

A co do odblokowywania klas to patrzyłem pod romans z Xanem czy innymi tego typu wymaganiami, które ograniczone są np do rasy i wtedy musimy wybrać czy klasa czy dialogi, nie lubię tego typu ograniczeń.

@Edit: może mi ktoś załączyć plik Baldur.ini z odblokowanymi filmikami, reinstall gry robię a nie zachowałem kopii.
Ostatnio zmieniony przez sphinxyro 2013-11-07, 16:17, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Kliwer 


Wiek: 31
Posty: 1355
Podziękowania: 138/196
Wysłany: 2013-11-07, 16:17   

Z tymi klasami i romansami to rozumiem.

Kapłanowi-magowi nic po tej tarczy tak na prawdę, bo i tak nie idzie na zwarcie, więc to nie ma znaczenia. A dla woja-druida to byłby duży plus. Kwestią sporną jest, czy ten plus mu się należy, czy nie. Moim zdaniem nie. Fakt, przedmioty druidyczne z BG1 dalej nie przechodzą, ale w BG2 druid ma już na tyle wysoki poziom, by to sobie zrekompensować czarami. Jeżeli coś poprawiać druidowi, to raczej tą chorą tabelkę wymaganych pedeków na awans (po 13 poz.)


Ale z tym druidem i tarczami to się mną nie sugeruj, bo może innym się spodoba.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Pavlus 
Przyjaciel Klanu
Erpegozjad


Wiek: 39
Posty: 1087
Podziękowania: 25/50
Skąd: Kaszuby
Wysłany: 2013-11-07, 16:48   

Mości Sphinxie, co Ty masz do Jaheiry, że ją z teamu usunąłeś? Tosz ona przy swej wieloklasowości radzi sobie świetnie mimo ograniczeń pancerza i broni (Zbroja Kresselacka i kij Arundela).

Kliwer mówisz tak o elfim paladynie, czyżbyś negował istnienie Aribeth z NWN?;>
_________________
Cytat:
[Dzisiaj 10:37] Cecylio: Potrzeba łopaty do śniegu, by się przekopać przez stosy echii czy szkolnych haremów.

- Nic dodać, nic ująć^^
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Scol 


Wiek: 29
Posty: 716
Podziękowania: 94/109
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-11-07, 17:07   

Kilwer, generalnie ładnie podsumowałeś klasy w WoBG, choć nie zgadzam się w kilku przypadkach:
Kensai - Jako że część czarów maga podnoszących KP można rzucić na dowolną osobę (np Duchowy pancerz) potrafi mieć dość ładne KP. Zanim nasz mag wbije 5 poziom może być jednak ciężko.
Podklasy Paladyna - Inkwizytor traci praktycznie wszystkie zdolności paladyna stając się po prostu słabszym wojownikiem, jego rozproszenie magii na żadnego maga nie zadziała (za mał poziom, nie wiem czy dwukrotność poziomu była by wystarczająca na magów w WoBG), a Prawdziwe widzenie można zostawić czarującym (wcześniej Ujawnienie niewidzialnych + Wykrycie Iluzji). Za to Kawaler i Łowca nieumarłych dostają sporo ładnych premii praktycznie nic nie tracąc.
Złodziej - Tutaj chciałem tylko dodać, że w WoBG traci on dostęp do UDP, co czyni go jeszcze słabszym. Brać tylko jako dwu/wieloklasowca.
Kapłan - Dostał w WoBG fajne zaklęcia na każdym poziomie, od 1-poziomowego Stopienia Pancerza do 7-poziomowego Roproszenia Mystry, zdecydowanie zasługuje na lepszą ocenę.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Kliwer 


Wiek: 31
Posty: 1355
Podziękowania: 138/196
Wysłany: 2013-11-07, 18:12   

Cytat:
czyżbyś negował istnienie Aribeth z NWN?


Owszem. Ogólnie nie podoba mi się, gdy nieludzie tak się wpasowują bez problemu w ludzką kulturę. Elfy powinny stanowić jakąś polityczną i artystyczną osobność. Wzniośle- jak u Tolkiena, czy paskudnie- jak u Sapkowskiego czy w Dragon Age. Wszystko jedno, byleby widać było ich indywidualność. W baldurach w ogóle jest za mało wątków rasowych.

Scol- generalnie masz rację, ale co do kapłana to bym się kłócił. Jego czary, jako uzupełnienie zbrojnego (dwu lub wieloklasowego) są bardzo silne. Ale czysty kapłan to jednak leszcz. Wciąż zna zbyt mało fajnych sztuczek, by pozwolić mu być tylko czarującym, a nic innego robić nie potrafi. Co do kensai to może i racja, chociaż nie przekonują mnie takie komba, które są w pełni zależne od innego członka drużyny.

Acha, co do paladynów. Co do inkwizytora zastanowiłem się, i masz rację. Ale Kawaler i Łowca Nieumarłych tracą sporo--> względem zwykłego wojownika. Dostają garść niezbyt kluczowych odporności, które łatwo można zastąpić czarami/przedmiotami i kilka czarów, które może rzucić kto inny. W zamian "tracą" możliwość osiągnięcia 5* w broni, co trudno czymś innym wyrównać.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
sphinxyro 

Wiek: 30
Posty: 25
Podziękowania: 2/8
Wysłany: 2013-11-07, 18:46   

@Kliwer
Cytat:

W baldurach w ogóle jest za mało wątków rasowych.

Baldury są w świecie Zapomnianych Krain z tego co się orientuje nie było w nich poważnych konfliktów rasowych, wykluczając Drowy.

Cywilizowane rasy w Zapomnianych Krain są jako tako w stałym sojuszu, a wrogów mają w postaci orków, trolli i innego ścierwa.
W dniach gromów np powstrzymano wymienione wyżej plugastwo dzięki współpracy elfów, ludzi i krasnoludów.

Oczywiście były konflikty ale nie jako tako na tle rasowym a terytorialnym, gospodarczym, oczywiście wiadomo też że zawsze trafią się oszołomy/fanatycy w każdej rasie.

O takie pół elfy nie są zbyt dobrze traktowani wśród elfów czystej krwi i mieszkają w większości w miastach, gdzie z kolei przez ludzi też nie są zbytnio dobrze traktowania jako że nie są ani ludźmi ani elfami.

Większość elfów czystej krwi nie mieszka w ludzkich miastach.

Nie jestem ekspertem Zapomnianych Krain to moja opinia na temat tego co trochę czytałem o zapomnianych krainach.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
dradiel 
Dziecię Bhaala
Jeździec Shaundakula

Posty: 1760
Podziękowania: 769/113
Wysłany: 2013-11-07, 19:01   

Sporo tych postów w kilka dni się pojawiło, ja pokrótce odniosę się jeszcze do sprawy walki z magami.

W zdecydowanej większości magowie sterowani są skryptami z SCS. Przyznaję walka z nimi do najłatwiejszych nie należy. Wymaga dobrego zapoznania się z możliwościami, które dają następujące zaklęcia: zbicie czaru, tajemne słowo, wyłom, wyrocznia, prawdziwe widzenie, przeszywająca magia, bicz ochronny Khelbena, przebicie tarczy, rubinowy promień odwrócenia, uderzenie czaru. Oryginalna gra nie wykorzystywała możliwości, które silnik gry dawał, wprowadzono tyle specjalistycznych zaklęć do walki z magami, a praktycznie ich wykorzystanie w grze było mizerne, SCS w końcu to zmienił, teraz moim zdaniem te zaklęcia zaczynają mieć sens.
To nie jest proste rzucenie rozproszenia magii, trzeba zwracać uwagę co przeciwnik na siebie rzuca i czym to skontrować. Rzucanie samych np. Wyłomów może nie mieć sensu, bo mag może się ochronić przed wyłomem. Najpierw trzeba mu zdjąć ochronę, która pozwoli skutecznie użyć wyłomu lub przeciążyć mu ochronę.
Przykładowo mag chroniony zaklęciem odbicie czaru wytrzyma rzucanych na niego 12 poziomów zaklęć, zwróćcie uwagę, że Wyłom nie zdejmuje bezpośrednio odbicia czaru, czyli podlega odbiciu. Rzucając wyłomy (zaklęcie 5 poziomu) dopiero 4 odniesie skutek, a trzema pierwszymi to my sami oberwiemy. W celu zdjęcia odbicia czaru używa się zaklęcia z 4 poziomu tajemne słowo.
Kwestia niewidzialności takiego maga też jest do rozwiązania, po to są np. wyrocznia i prawdziwe widzenie, poza tym niektóre zaklęcia zdejmujące ochrony działają obszarowo, wystarczy je rzucić w pobliże wrogiego maga, aby mu zbić osłonę, nawet jeśli jest niewidzialny i nie można bezpośrednio na niego rzucić zaklęcia.
Owszem jest to spore utrudnienie, ale tych czarów nie ma aż tyle, żeby nie można było zapoznać się z ich działaniem, aby skutecznie ich używać. Trzeba logicznie przemyśleć co w danej sytuacji i w jakiej kolejności rzucić.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Pavlus 
Przyjaciel Klanu
Erpegozjad


Wiek: 39
Posty: 1087
Podziękowania: 25/50
Skąd: Kaszuby
Wysłany: 2013-11-07, 19:27   

Oo, co ja widzę, Korgana można nawrócić? Na neutrala się go przerabia W cieniach czy w ToB?;>

Mam też pytanie do ludzi grających złymi teamami. Jak Wam się udało zachować realność takiego odgrywania badassa nie tracąc jednocześnie pierdyliona zadań? Ja widzę tylko drogę Amona Jerro z nwn2, ot cel uświęca środki, ale sam gościu miał jednak koniec końców dobre zamiary:P Ciekawi mnie ile poza Asasinations jest zadań, w których zła postać ma własną drogę.


I trzecia rzecz. Kwestia Must Have Kachiko i Yoshimo... W sumie grając na 10 lub 25% moim zdaniem można spokojnie odpuścić sobie TS jeśli ktoś już w niego grał i go przeszedł, sam exp nie jest aż tak wielki, a itemów w WoBG jest mnogość. W końcu wymóg posiadania dwóch dodatkowych npc poza Drizztem mocno usztywnia team. Ja osobiście więcej z nimi nie zagram mimo, że ich bardzo lubię i mi się miło czyta ich bantery, ale jednak wolność ograniczona do 2 postaci to nie to. Chyba, że Dradiel planujesz z czasem zrobienie myku odsyłania do Diademu tejże całej megamodowej trójcy, którą trzeba wlec za sobą:), a nawet czwórki, o Hrothgaerze zapomniałem:P. Można by wtedy lepiej rozplanować sobie i sam team i kolejność przechodzenia modów. Wiadomo za 1 razem bierze się cały modowy skład i jest ciekawie, ale grając po raz kolejny chciało by się mieć innych npc w drużynie nie tracąc przy tym masy zadań.
_________________
Cytat:
[Dzisiaj 10:37] Cecylio: Potrzeba łopaty do śniegu, by się przekopać przez stosy echii czy szkolnych haremów.

- Nic dodać, nic ująć^^
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group