Poprzedni temat «» Następny temat
Koniec BGiF
Autor Wiadomość
Nieprzejaśniony

Posty: 1
Wysłany: 2014-08-07, 05:29   

Ale K4thos, czy nie lepiej by było -- to pytanie do Hélegorna -- zanonimizować forum, tj. skryć nazwy wszystkich użytkowników za jedną wspólną nazwą "Użytkownik" (czy też "Użyszkodnik", jak pewnie Hélegorn by wolał), aby forum stało się -- przynajmniej w zamyśle -- czysto merytoryczne, tak jak, nie przymierzając, 4chan? Chodzi o to, aby na BGiF nie zaglądać już po to, aby śledzić jakieś minione sytuacje czy dysputy między forumowiczami, ale po prostu po to, by "consult", doszukiwać się poszczególnych, konkretnych informacji dotyczących Baldur's Gate. To jest, o to, aby czytelnicy mogli pozyskiwać z tematów informacje, ale nie wiedząc, czyjego były autorstwa. Jeśli jakiś post czy seria postów przypadnie im do smaku, będą oczywiście mogli wyszukać resztę tego autora, ale nie wiedząc (nie z łatwością), że autorem był np. (z całym szacunkiem dla jego twórczości) Kinski. Jeśli forum w istocie miałoby stać się repozytorium wyłącznie wiedzy "Baldurowej", nie zaszkodziłoby to.

Wymagałoby to tylko jednego polecenia, resetującego nazwy wszystkich użytkowników (jeśli forum miałoby być faktycznie read only -- w przeciwnym razie, zmiany szablonów w kilku miejscach), i jednego search & replace na eskporcie bazy, zamieniającego nazwy we wszystkich nazwanych znacznikach "quote".
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5556
Podziękowania: 438/316
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2014-11-11, 20:43   

Nieprzejaśniony napisał/a:
czy nie lepiej by było -- to pytanie do Hélegorna -- zanonimizować forum, tj. skryć nazwy wszystkich użytkowników za jedną wspólną nazwą "Użytkownik"

nie, to byłoby głupie
Nieprzejaśniony napisał/a:
aby forum stało się -- przynajmniej w zamyśle -- czysto merytoryczne

właśnie wówczas na pewno takim by się nie stało - jednak pewni Użytkownicy mieli swoją renomę i ich porady można było traktować jako pewne, anonimizując sprawi się, że nie będzie możliwości weryfikacji, kto daną np. poradę napisał ergo czy jest wiarygodna.

Po drugie to jednak spora część życia niektórych Użytkowników - dla niektórych BGiF ma wartość sentymentalną. Do tego kwestia tego, że skoro sobie sami postawili pomnik (niezależnie od jego jakości - materiału, z jakiego go wykonali czy podłoża, na jakim go wznieśli), zasługują na upamiętnienie.

Choć te rozważania okażą się być bezprzedmiotowe, jeśli Hel bazy nie postawi
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group