Poprzedni temat «» Następny temat
[WII] Wady i zalety Wiedźmina 2
Autor Wiadomość
Karanith 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 30
Posty: 1177
Podziękowania: 38/15
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-05-24, 15:43   

Bzdura. We wczesnych etapach jedynki musisz stanąć po stronie Wiewiórek lub Zakonu podczas napadu na bank oraz zasadzki w lesie. W obu grach opcja neutralności pojawia się raczej pod koniec, tyle że w dwójce nie jest to powiedziane wprost.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Nero 
Vanguard


Wiek: 31
Posty: 487
Podziękowania: 16/16
Skąd: Trzciel/Poznań
Wysłany: 2011-05-24, 16:07   

O ile dobrze kojarzę zadania z zasadzką w lesie nie trzeba było wcale wykonywać, więc wiążące są tylko akcja w banku i w Odmętach. Co do reszty, wypowiem się jak przejdę grę, bo na razie próbuję zdjąć klątwę w II akcie.
_________________
Turian Councilor: Ah yes, Reapers. We have dissmised that claim.

Some time later

TC: Shepard! The Reapers are attacking!
Shepard: <trollface> Ah yes, Reapers...

Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Nero 
Vanguard


Wiek: 31
Posty: 487
Podziękowania: 16/16
Skąd: Trzciel/Poznań
Wysłany: 2011-05-25, 18:42   

Ukończyłem Wieśka.

Względy techniczne nie będą uwzględnione, bo nie przysłoniły mi fabuły. A ta jest świetna. Spiski, zasada 'nie ufaj nikomu' itp., to jest coś co lubię.

Domyślałem się, że za wszystkim stoją albo czarodziejki albo Nilfgaard. Okazało się jednak, że te pierwsze to tylko zasłona dymna przed planowaną inwazją Czarnych. Chyba dobrze zrobiłem, oszczędzając Helsenta (chociaż sukinkot zasługiwał na śmierć), bo tylko on wspólnie z Radowidem mógłby się przeciwstawić inwazji na Północ, podczas gdy w Aedirn i Temerii nie ma króla. Chociaż nie byłbym pewny, czy Temeria jeszcze istnieje, skoro nie pomogłem Vernonowi uwolnić bękarta Foltesta, tylko poleciałem za Triss. No i nie udało mi się zabić Detmolda, ale odbiłem to sobie na tej czarodziejce, która pomogła mi przy kejranie.
EDIT: Postanowiłem pomóc Roche'owi odbić dzieciaka. I chyba takie rozwiązanie mnie bardziej usatysfakcjonuje. Detmond zginął, a Triss i tak żyje dzięki pomocy Letho. A Radowid obszedł się smakiem.

Podobały mi się postacie drugoplanowe i co niektóre questy poboczne.

Ucieszyłem się widząc Yarpena w mieście krasnoludów. Za to cholernie żal mi było chłopców z Niebieskich Pasów.
Questy - 'Na kacu' i 'W piwie prawda' wymiatają (piosenka kumpli Odrina rlz)

Nie podobał mi się rozrzut poziomu walk między bossami a zwykłymi pachołkami. O ile pachołków można rozwalić, żłopiąc eliksiry przed walką, o tyle na bossów trzeba mieć sposób, a i tak nie zawsze.

Chyba nigdy nie polubię walk z kejranem, draugiem i smokiem. Bydlaki wielkie, wytrzymałe i przywalają, a arena walki mała. W porównaniu z nimi Letho to pikuś.

I mam swoje podejrzenia co do fabuły trzeciej części.

Zapewne udamy się do Nilfgaardu w poszukiwaniu Yennefer, po drodze załatwiając sprawę Dzikiego Gonu.

Generalnie gra zacna. Po sesji spróbuję przejść po stronie Iorwetha
_________________
Turian Councilor: Ah yes, Reapers. We have dissmised that claim.

Some time later

TC: Shepard! The Reapers are attacking!
Shepard: <trollface> Ah yes, Reapers...

Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Karanith 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 30
Posty: 1177
Podziękowania: 38/15
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-05-28, 22:33   

Darmowe DLC dla wszystkich.

Jak komuś się nie chce wysyłać maili, to tutaj znajdują się bezpośrednie linki.

Można by dać do newsów.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Illasera Prędka 

Wiek: 28
Posty: 226
Podziękowania: 2/35
Wysłany: 2011-05-30, 09:35   

A propos tych DLC wie ktoś jak poradzić sobie na W7 z komunikatem "Brak uprawnień do zaktualizowania gry"? Oczywiście jestem administratorem komputera.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Jolan 
Dziecię Bhaala
Bendem go zjadł

Wiek: 25
Posty: 699
Podziękowania: 58/107
Wysłany: 2011-05-30, 09:43   

Nie wiem czy jest coś takiego na 7,ale możesz spróbować- klikasz drugim przyciskiem na ikonę W2 i uruchom jako administrator?

@down

No to plik pobrany,spróbowałeś tak zrobić?

@Wiadomość do wszystkich

Jak ja mu pomogłem?
_________________
[Dzisiaj 22:47] Jolan: Hmm, w sumie w komentarz twórców było wiele o rozbudowie twierdzy. Co jeśli można dobudować zamtuz?
[Dzisiaj 22:49] Tuldor88: Wtedy będzie to już "ku***sko dobra twierdza" :P
Ostatnio zmieniony przez Jolan 2011-05-30, 12:40, w całości zmieniany 2 razy  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
Illasera Prędka
Illasera Prędka 

Wiek: 28
Posty: 226
Podziękowania: 2/35
Wysłany: 2011-05-30, 10:02   

Tu chodzi o plik pobrany a nie o Wiedźmina. Pliku pobranego nie mogę uruchomić jako administarator.

*Jolan: Skubany, wcześniej nie otwierałem z folderu i nie działało, teraz, no kurde, dzięki!

Otworzę taki wątek tu bo to chyba w miarę odpowiednie miejsce. Która ścieżka Iorwetha czy Roche'a jest dla Was ciekawsza, bardziej EXPo, frajdo i kaso dajna? (Spoilery nt. ścieżki Iorwetha, nie przeszedłeś a chcesz i przeczytasz - zepsujesz sobie zabawę) Moim zdaniem ścieżka Iorwetha jest o niebo ciekawsza. Wolę bronić zamek niż atakować, Fajne zbroje ma dla nas ten elf, można pogadać z Yarpenem, rozwiązać zagadkę sukkuba przy której te cholerne upiory nie wypadają zbyt ciekawie. Do tego wolę ciąć harpie niż zgnilce a i na te mogę się wybrać przez mgłę. Są też wady tej ścieżki - przechodzenie przez mgłę w towarzystwie Fillipy jest mniej ciekawe niż przemierzanie jej na własną rękę. Największy plus jednak za Koszmar Baltimore'a i całą tę akcję z otruciem córki Vallentrathenmertha ^^ (fajny był koleś i te jego Zerrikanki).
A jakie jest Wasze zdanie?
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Nero 
Vanguard


Wiek: 31
Posty: 487
Podziękowania: 16/16
Skąd: Trzciel/Poznań
Wysłany: 2011-06-21, 23:04   

Ukończyłem po stronie Iorwetha.

Zdecydowanie lepszy jest akt II po stronie elfa niż po stronie Roche'a. U Henselta w obozie to nudno jakoś, a w Vergen to randomowy krasnolud potrafi strzelić czasami taką odzywkę, że ciężko się nie zaśmiać, nie wspominając już o Yarpenie i tym drugim krasnoludzie (nie pamiętam imienia).

Generalnie co ważniejsze moje wybory z obu ścieżek:

Ścieżka Roche'a:
- pozwoliłem żyć Henseltowi - wiem, że kanalia, jakich mało, ale wojna domowa to nic przyjemnego. Z perspektywy wojny z Nilfgaardem to chyba słuszny wybór.
- olałem Triss i pomogłem Vernonowi ratować dzieciaka Foltesta. Raz, że polubiłem Temerię, dwa - mogłem dopaść Detmolda.
- oddałem dzieciaka Temerczykom - nie ufam Radowidowi.
- Sheala efektownie wybuchła - należało się jej.
- smok oszczędzony - Geralt nie zabija smoków.
- Letho oszczędzony - kto daje wódkę za darmo nie może być zły.

Efekty - Temeria ma perspektywy na niepodległość (chociaż pewno się tam pozabijają baronowie), Aedirn wchłonięte przez Kaedwen, Radowid dostał pstryczka w nos, Kapituła nie powstała.

Ścieżka Iorvetha:
- olałem elfki w płonącej wieży i zabiłem Loredo
- książę Pen... Stennis zabity przez chłopów - nie chciał pomóc Dziewicy i jeszcze ani nie zaprzeczył ani nie potwierdził, że stał za otruciem, mimo że dowody wskazywały na niego.
- olałem Triss i pomogłem Filippie (mimo że z niechęcią), żeby odczarować Saskię
- Sheala nie żyje
- Saskia odczarowana
- Letho żyje

Efekty - Temeria podzielona między Redanię i Kaedwen, Aedirn pogrążone w rewolcie chłopów, Górne Aedirn pod władzą Saskii, Kapituła nie powstała.

Przy okazji - szkoda, że nie można zabić Filippy . Należało się zdzirze.
_________________
Turian Councilor: Ah yes, Reapers. We have dissmised that claim.

Some time later

TC: Shepard! The Reapers are attacking!
Shepard: <trollface> Ah yes, Reapers...

Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Karanith 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 30
Posty: 1177
Podziękowania: 38/15
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-06-21, 23:17   

Nero napisał/a:
Należało się zdzirze.

...jako i inne wierne, tak i Ś. Filipę spotwarzono, że przychodzi na zdradę królestwa, że judzi do tumultów i sedycyi, że lud burzy i przewrót knuje. Wilmeryusz, heretyk i sekciarz, arcykapłanem samozwańczo się mianujący, Ś. ująć kazał, do więzienia ciemnego i przykrego wtrącił i tam trapił chłodem i smrodem, wołając, by one grzechy na się kładła i by te wydała, które uczyniła. I pokazał Ś. Filipie naczynia różne do męczenia Wilmeryusz i groził bardzo, Ś. zaś jeno w gębę mu plunęła i w sodomii go obwiniła. Kazał ją heretyk z szat zwlec i nagą wołowymi żyłami siec bez zmiłowania i pod paznokcie trzaski bić. I zasię pytał i wzywał, by wiary swej i Bogini się wyrzekła. Ale jeno rozśmiała się Ś. i poradziła jemu, aby się oddalił. Dał ów tedy Ś. na katowni ciągnąć, po wszystkim ciele żelaznemi osękami i haki ostremi drapać i boki jej świecami smalić. Ale choć tak mordowana, Ś. w ciele śmiertelnem nieśmiertelną cierpliwość pokazowała. Aż kaci oni osłabli i z wielkim strachem odstąpili, ale Wilmeryusz groźnie onych upomniał i kazał, by dalej męczyli a rąk mocno przykładali. Jęli tedy Ś. Filipę blachami rozpalonemi palić, członki ze stawów wybijać i piersi niewieście targać kleszczami. I w tych mękach ona, nic nie wyznawszy, dokonała.

Co ma wisieć nie utonie, ewentualnie: kto nie eksplodował, tego będą kaźnić.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
kol 
Przyjaciel Klanu
Fantazmaty i miazmaty


Wiek: 31
Posty: 2380
Podziękowania: 60/46
Skąd: Preußen
Wysłany: 2011-08-31, 14:06   

Wiedźmin 2 za mną. Ewidentnie jest to jedno z największych przeżyć w mojej karierze gracza. W2 zachwyca na wielu poziomach, ale gdybym miał określić to jednym słowem, powiedziałbym: epicki.

Najważniejsza jest bez wątpienia fabuła, to ona napędza to, czym ludzki umysł z niebywałą wręcz chęcią się zajmuje, tj. interpretacją. Co do tej fabuły mam wrażenia pozytywne, ale jest parę skaz. Przede wszystkim zabrakło mi w I akcie głębszych relacji z Rochem i Iorwethem, wybór między nimi powinien mieć również na uwadze ich osobowości, charaktery, a coś takiego dzieje się dopiero w II połowie II aktu. Brakuje również balansu w rozgrywce pomiędzy zadaniami głównymi a włóczeniem się za zadaniami pobocznymi, trochę też za mało więzi między nimi. Dysproporcja polega głównie na tym, że akt I i II oferują równoważną do głównego wątku ilość zadań pobocznych, natomiast akt III przypomina raczej prolog, choć gracz oczekuje znowuż tej równowagi ze względu na nazwę - akt. Ogólnie uważam, że jest zbyt mało zadań pobocznych i nie ma np. takiego fajnego zadania jak w W1 – idź i upij się z przyjaciółmi. W W2 brakuje trochę miasta – miasto jest prawie zawsze tym, co grę ożywia, wplątuje gracza w mnóstwo różnych powiązań i zadań. Drugą sprawą dotyczącą fabuły, a może i całego uniwersum, jest moim zdaniem pewne jego wypalenie – wątek Dzikiego Gonu jest rzeczywiście nową jakością, ale męczący jest doprawdy ten wciąż będący bardzo blisko dyskurs ludzie vs nieludzie. Cieszę się, że ustąpi on w końcu czemuś świeższemu i o wiele bliższemu. Irytujące stają się powoli kolejne klisze tego uniwersum – sługa, który czytając jakąś wiadomość od króla, wymienia jego tytuły, a ktoś w metafizycznym pędzie wskazania wagi chwili obecnej każe mu te tytuły pominąć. Druga poza to ta dotycząca polityki – wszyscy chcą politykować, a gdy mają dość, mówią, że chcą wrócić do zwyczajnego życia...
Mieszane uczucia mam co fabuły drugiego aktu po stronie Roche'a – na początku mamy tyle do zrobienia i znalezienia, ze wydaje się to niemożliwym, przytałacza gracza. Oczywiście potem się trochę to uspokoi i bardzo nawet ciekawie rozwinie się ta paralela: 3 lata temu – teraz, i cała ta otoczka wokół Sabriny, choć chyba można było zrobić to jeszcze wyraźniej. Tym nie mniej – na plus. Zauważyłem też, że było chyba trochę mniej „smaczków” - nawiązań do innych tekstów kultury i historii niż w W1, szkoda.
PS. W recenzjach pisano, że zakończenie jest słabe. Na pewno nie jest ono tego kalibru, co to z W1 – ten szok, gdy amulet się u Jakuba znalazł – ale konstrukcja intrygi pozostała dla mnie aż do obrad czarodziejów tajemnicą, której nie mogłem rozgryźć. Gdy karty zostały odkryte – o matko, co za diabelski umysł to pomyślał?! Genialne!

Uniwersum
Napiszę trochę o uniwersum zarówno o kontrukcie tekstowym, jak i graficznym. Muszę na wstępie zaznaczyć, ze mój zapał do książek Sapkowskiego dawno temu już wygasł i grając w W2 oczekuję przede wszystkim dobrej historii i dobrej gry, a nie zgodności z książką i mnóstwa nawiązań. Za to przydałoby się więcej zmiennych z W1. Jeśli idzie o tekst (książki, wypowiedzi, opisy), jest całkiem dobrze, ale przydałoby się może jeszcze więcej książek do poczytania, takich po prostu popularnych. Kwestie są bardzo dobrze napisane, milion lat świtlnych przed panami z Bethesdy. Jednak nie czułem jakiejś ekscytacji, żadne charakter niczym nie zaskoczył, prócz może Świszczącej Zośki. Brak zauważalnych idiolektów.
Natomiast grafika to mistrzostwo, to z jej powodu ta gra jest tak epicka, że wszystkie Dragon Age'e świata się chowają. Podzieliłbym ją na kilka kategorii: 2D obrazki, ikony, ikony, tekstury, modele, ukształtowanie terenu, dodając parametry jakości oraz artyzmu. Epickość jest w głównej mierze zasługą tekstur (oczywiście i tych wszystkich efektów jak SSAO czy światło) i ukształtowania terenu, które jest wręcz genialne i niesamowicie wręcz zacheca do eksploracji – jeśli kiedyś CDP Red zrobi grę z otwartym światem – kupuję od razu. Natomiast różne obrazki czy stroje postaci są naprawdę niebywałe – w żadnej grze nie widziałem takiej inspiracji średniowieczem czy renesansem (choć mogę się mylić, nie jestem historykiem sztuki). Z nieudawanym zacięciem śledziłem każdy detal tych strojów, są one sukcesem artystycznym i jakościowym. Jeśli mówimy o grafice, trzeba wspomnieć drugi styl obecny w W2 – czyli skonstruowanie menusów i różnych ekranów. Nie są one szczególnie wygodne dla pada, ale doceniam ich styl – płaski i z ostrymi kątami prostymi, w tej szarej stylistyce połączonej z zielonożółtymi tłami 3D, które przypominają wnetrza żył/tętnic. Ta oszczędność stylu fajnie dopełnia przepych grafiki 3D.
Trzeci style obecny w omawianej grze to komiksowe wspomnienia Geralta – na pierwszy rzut oka całkowicie obce wcześniejszym stylom, ale wprowadza na pewno nową jakość do W2, głównie poprzez dorzucenie składnika opowieści werbalnej, co stawia granice przekazowi, ale czyni go też bliższym nam. Czy natomiast to się podoba – kwestia gustu, ja doceniłem tę innowację, którą zastosowano zamiast jakiejś typowej fantasysztampy.
Podsumowując – wielkie brawa dla artystów, którzy musieli mieć sporo natchnienia w czasie tworzenia gry, bardzo rzadko spotyka się tak konsekwentne i ciekawe kontrukcje, brawo.

Technikalia
Parę słów muszę nadmienić o technikaliach, a po drodze może i o mechanice rozgrywki. Bardzo mi się podoba natywna obsługa pada na grze pctowej. Natomiast widać, że ekrany np. umiejętności czy ekwipunku nie są dostowane do pada, na tym może gra ucierpieć po premierze na X360. Ruch pada względem elementów interfejsu w przeciwieństwie do myszy, jest linearny, natomiast mysz to ruch nielinearny. Na wielu ekranach (a może i na wszystkich) jest po prostu tak, że kursor jest niewidzialny, natomiast czasami trudno połapać się w przechodzeniu „aktywności” (czyli podświetlenia wskazującego na aktywny element) pomiędzy elementami ekwipunku czy rozwoju postaci, tam to szczególnie.
Wiąże się z tym sprawa rzemieślnictwa, które w W2 jest naprawdę spore i godne podziwu, że komuś się chciało to rozbudować. W grach wydanych w ostatnich latach tylko chyba Drakensangi mogą poszczycić się równie rozbudowanymi mechanizmami. Jednocześnie jest to lep na graczy – etapy schemat – składniki – złoto – wykonanie służą podkręcaniu ekscytacji w graczu, i robią to bardzo dobrze. Tym niemniej istnieje skaza w tym mechanizmie – na początku jest po prostu chaos – pułapek robić sam nie mogę, ale petardy już tak, coś jest zarówno składnikiem alchemicznym, jak i rzemieślniczym, ogólnie nie czaiłem na początku tego zbyt dobrze, a szkoda.
Przejdźmy do walki. Jest chyba lepsza niż w W1, na pewno więcej wymaga od gracza, bowiem eliksiry pijemy tylko przed walką, więc trzeba poczynić decyzje taktyczne. Jednakże na początku jest trochę trudno i przeciwnik po prostu wygrywa poprzez liczebność, no ale po przedłużonym dwa razy przewrocie nikt już nas nie oflankuje ;) Niestety balans nie jest do końca zachowany – generalnie im dalej, tym łatwiej, ale muszę przyznać, że dzięki temu czuje się, że Geralt jest takim koksem, hehe.
Muszę również wspomnieć o nowym silniku – Red Engine. Cudowne ustrojstwo, podobne najbardziej chyba UE3, ale rzeczywiście ograniczenie ładowań jest niesamowite, gra się bardzo płynnie i bez zbędnego czekania, oczywiście czasem pojawia się ekran ładowania, ale zazwyczaj przy przejściu z dużego do dużego obszaru.

Podsumowanie
Jedno mogę powiedzieć na pewno – W2 nie był dla mnie takim wstrząsem jak W1. W1 przede wszystkim zbudował solidną i poplataną sieć powiązań pomiędzy bohaterami, teraz miałem wrażenie, że tego zabrakło, chciałoby się na początku bliżej poznać tego Roche'a czy Iorwetha. Brakuje też relacji z Jaskrem, Zoltanem i Triss, które były budowane na częstych rozmowach dotyczących przeszłości i biężacych wypadków, a czasami wręcz niczego ważnego, ot pierdół jakichś, heh.
Jak jednak napisałem na wstępie – gra jest najbardziej epickim dziełem RPG, jakie powstało w ostatnich latach. Doceniam też to, że twórcy chcieli opowiedzieć konkretną historię i zrobili to, jak najlepiej umieli podług wymagań tej historii, nie dorzucili na siłę elementów, który służyłyby tylko temu, żeby gra była jeszcze fajniejsza. Jest to bardzo zwarta opowieść wykonana perfekcyjnymi środkami, i jaka taka zasługuje na szczególne uznanie.
_________________
xui̯-ø
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
picollo
Simi 


Posty: 633
Podziękowania: 20/9
Wysłany: 2012-01-24, 18:20   

WADA!!!!! Zasadnicza! Wgrać tego cholerstwa nie mogę. Żadne sztuczki nie pomagają. Będę musiała kupić nową nagrywarkę. :curious: A niech ich... :?


No, dzięki za rady, tylko skąd ja wezmę pena o takiej pojemności. Tak, czy siak żeby pograć będę musiała dodatkową kasę wyłożyć.
Ostatnio zmieniony przez Simi 2012-01-24, 19:02, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorce tego posta
 
 
Jvegi 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 30
Posty: 1432
Podziękowania: 39/38
Skąd: Z chomikowa
Wysłany: 2012-01-24, 18:33   

Nie kopiuje ci plików z płytki w pewnym momencie? Jeśli o to chodzi to to powszechny problem jest, a winien temu napęd. Trzeba zgrać pliki z płyty na innym kompie i zainstalować ręcznie. Zło.

A tematycznie to W2 nie skończyłem. Odechciało mi się. Liniowe, niezbalansowane i nie najlepiej zaprojektowane. Wiem, że się nie zgadzacie, ale takie mam wrażenie po dwóch podejściach.

EDIT, Kol---
|
\/
Nie trzeba robić obrazu płyty i dokładnie o tym napisałem w tym poście :cwan:
EDIT: Strzałka mi nie wyszła... :sad:
_________________
Ostatnio zmieniony przez Jvegi 2012-01-24, 19:02, w całości zmieniany 2 razy  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
kol 
Przyjaciel Klanu
Fantazmaty i miazmaty


Wiek: 31
Posty: 2380
Podziękowania: 60/46
Skąd: Preußen
Wysłany: 2012-01-24, 18:51   

Co do problemu - jeśli wiesz, że to wina Twojego napędu, zgraj płyty na innym na pendrajwa i zainstaluj z niego. Nie pamiętam, czy trzeba robić sobie obrazy płyt.
_________________
xui̯-ø
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Thunder


Posty: 18
Podziękował 1 razy
Wysłany: 2012-02-01, 23:57   

Grafika - świetna, Fabuła też w sumie fajna, ale jako sama gra, jest o wiele mniej klimatyczna niż jedynka, a szkoda, bo możliwości mieli duże (odnoszę wrażenie, że zbytnio skupili się na nowym silniku do gry, a za mało na fabule i "smaczkach"). Poziom trudności i system walki też jest zupełnie zmieniony - ot, w jedynce można było stanąć pośrodku 7 - osobowej grupy utopców i zafundować im cios grupowy, albo nawet całą serię, tymczasem w II najważniejsze to nie dać się otoczyć (co akurat odpowiada warunkom prawdziwej walki) poza tym gatunków potworów jest znacznie mniej. Gra traci też moim zdaniem niepowtarzalny klimat, którym obdarzała gracza I część (częściowo poprawiają to patche, dodające różne humorystyczne zadania i kwestie) Np. Zadanie "wór pełen piór"
Ale grafikę ma fenomenalną, a akcja toczy się szybko, nawet czasem aż za szybko.(gra, niestety, bardzo szybko się kończy).
Innymi słowy, gra jest epicka, ma świetne lokacje i dobrą fabułę, choć niektóre rzeczy są denerwujące... :smile:
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Illasera Prędka 

Wiek: 28
Posty: 226
Podziękowania: 2/35
Wysłany: 2012-04-17, 21:25   

Czy ktoś poza mną ma problem z aktualizacją Wiedźmina 2 do enhanced edition?

To przykre ale czego bym nie robił to nie chce mi się zainstalować, próbuję wypakować domy ślnie pliki, próbuję tu: C:\Program Files (x86)\Wiedźmin 2\Downloads\Wiedźmin 2 (błąd - brak możliwości zaznaczenia jakiejkolwiek wersji językowej, kratki są szare, niczego nie da zaznaczyć, a jest to konieczne, to samo dla Wiedźmin 2 bez Downloads/Wiedźmin 2, to samo C:\Program Files (x86)\Wiedźmin 2). Próbuję uruchomić z Launchera, wtedy przerywa mi instalację. Manualnie nie mam pojęcia gdzie te wszystkie pliki powrzucać (37 jest ich a Norton uparcie mi je usuwa). Jakiś pomysł jak się z tym uporać? Na zabugowanej stronie thewitcher.com nie mogę się zalogować żadnym z 3 e-maili...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group