Poprzedni temat «» Następny temat
[BG I] Fenomen BG I a "duch Baldur's Gate"
Autor Wiadomość
Zed Nocear 
Uczeń Gonda
Laureat Konkursu Modderskiego


Wiek: 50
Posty: 2073
Podziękowania: 259/49
Skąd: gród Vratislavia
Wysłany: 2011-04-18, 07:02   [BG I] Fenomen BG I a "duch Baldur's Gate"

Na czym polega fenomen popularności BG1? Obecnie bardziej popularne jest BG2, ale to BG1 było grą, dzięki której doszło do renesansu gier cRPG (nie licząc wcześniejszego Diablo, którego naśladowcy stworzyli nurt "action RPG").
W ostatnich dwóch latach wyszło kilka gier, promowanych na "duchowych spadkobierców Baldur's Gate". W szczegółach powoływano się między innymi na questy "takie jak w BG". A jak wyglądają questy w BG1 (nie licząc fabuły głównej)?
W prologu:
- przynieś zwój identyfikacji
- odszukaj i przynieś książkę
- przynieś mi pęk bełtów
- przynieś mi mój miecz
- zabij szczury
- przynieś odtrutkę dla krowy
No dobra, prolog to tylko zakamuflowany tutorial. Może dalej będzie lepiej (bardziej skomplikowane questy). Kolejny przystanek to PPD:
- zabij ogra i zwróć mi pas przebić
- zabij hobgobliny i przynieś mi pierścień tańczącego płomienia
- złote pantalony do wyprasowania (wreszcie coś oryginalnego)
- wybij pająki w moim domu w Beregoście i przynieś dowód
Reszta zdarzeń to nie questy w klasycznym rozumieniu. Udajmy się więc zgodnie z fabułą do Beregostu. Wreszcie jakieś spore miasteczko, to powinno sporo się dziać:
- zabij Bassilusa
- uspokój lub zabij Marla
- przynieś książkę "Moneta losu"
- zabij pół-ogry, które napadły Bjornina
- zabij Tasloi i przynieś płaszcz niewykrywalności
- zabij gnolle i przynieś Perdue jego miecz
- zabij hobgobliny i zwróć Zurlongowi buty ukrycia
- wieści od męża Mirianne (wreszcie coś mniej oczywistego, ale ten quest robi się sam)
- Garrick namawia do pomocy Sillke (j/w)

Niezwykłe, że mimo takiej mizerii pobocznych questów nie przeszkodziło BG1 stać się grą przełomową na rynku. W czym więc tkwi jej fenomen?

EDIT: Minimalna zmiana tytułu - \m/
_________________
"There are also some elements of the game that are not «broken» but could do with a tweak to make them just a little better in some way."
Ostatnio zmieniony przez morgan 2014-04-24, 15:12, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Zireael 


Wiek: 28
Posty: 720
Podziękowania: 13/42
Skąd: Ched Nasad
Wysłany: 2011-04-18, 08:06   

*drapie się po głowie* W swojej recenzji na Polterze sugerowałam, że to kwestia ilości dialogów...

A może to fakt, że większość graczy od tego zaczynała.

A może jeszcze co innego
"Jesteś głupcem, jeśli myślisz, że dam się zwieść twojej życzliwości! Idź precz, a tobie i twoim poplecznikom nie stanie się krzywda!"
"Przykro mi starcze, że tak to odbierasz..."
Ten dialog zostaje człowiekowi w głowie. Poszukiwanie mordercy Goriona... listy gończe za tobą... rozwikływanie kolejnych kawałków historii (jakim szokiem był list Goriona w Rozdziale 6? A pamiętnik Sarevoka? Albo jego słowa w podziemnym mieście?)

A może fakt, że warstwa graficzna i dźwiękowa była rewelacyjna jak na tamte czasy, a nasi towarzysze mają osobowość?

A może to, że nasi towarzysze mówią znanymi głosami (Viconia, Xan choćby, Kagain...)

Jeeej, nic tylko zgadywać. Naprawdę, to chyba było dużo czynników.
--------------------
A dwójka dołożyła do tego możliwość łatwego modowania... nic dziwnego, że stała się taką legendą.

Co do dwójki:
"Dziecię Bhaala się przebudziło. Czas na kolejne eksperymenty..."
"Na teren znów wdarli się intruzi, panie" - też zostaje w głowie. Zwłaszcza głos golema. Rewelacyjny po prostu. I Bodhi... i romanse.
Choć już nie ma tej otoczki tajemnicy, jaka była w jedynce. Imoen jako dziecko Bhaala też tak nie szokuje...
_________________
SiNafay Vrinn z 13tego domu Ched Nasad, prawdziwa córka Lloth!
Podziękuj autorce tego posta
 
 
picollo 

Posty: 578
Podziękowania: 64/98
Wysłany: 2011-04-18, 08:58   

Zed Nocear napisał/a:
Niezwykłe, że mimo takiej mizerii pobocznych questów nie przeszkodziło BG1 stać się grą przełomową na rynku. W czym więc tkwi jej fenomen?
Ja tak naprawdę zwykle nie robię questów pobocznych prawie. Zawsze mam poczucie, że trzeba się śpieszyć, żeby zrobić te poszczególne części głównej fabuły. I też mnie BG wciągnęło.

Ja myślę, że tu może jednak być kwestia zróżnicowanych NPC'ów. I doskonałej iluzji tego, że posiadają rozbudowany charakter. Wiem, że ich osobowość nie jest rozbudowana prawie w ogóle, ale pozory są bardzo dobre. Pamiętam sporą ilość postów, gdzie ludzie pisali :"Minsc w BG1 był fajny, a w dwójce zrobili z niego idiotę z chomikiem". Zdaje się, że w tym konkretnym przypadku działa zasada "lepiej głupio milczeć, niż się odezwać, i rozwiać wszystkie wątpliwości", ale takich mocnych emocji wobec NPC'ów z jedynki jest więcej.

Dopiero Torment pokazał, że warto bardziej rozwijać NPCów, ale w BG jak pisałem jest świetna iluzja, że ci NPC mają charaktery. I na to bym stawiał przede wszystkim.
_________________
był szalony jak stado zajęcy na wiosnę, kiedyś kazał nam ściąć cały zagajnik dębów, bo uroiło mu się, że go szpiegują... a potem doszedł do wniosku, że były jednak w porządku i rozkazał nam je pochować.
- czy wy wiecie ile czasu zajmuje zakopanie dębowego lasu?
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
kol 
Przyjaciel Klanu
Fantazmaty i miazmaty


Wiek: 30
Posty: 2380
Podziękowania: 60/46
Skąd: Preußen
Wysłany: 2011-04-18, 09:09   

Zed Nocear napisał/a:
W szczegółach powoływano się między innymi na questy "takie jak w BG"

Może wskażesz źródło?
Gry, o których piszesz, to zapewne DA1 oraz Drakensang, czyli ledwo dwie, River of Time nie liczę, bo ona: primo - mogła powołać się na swojego poprzednika i to wystarczało, secundo - w recenzjach pisano o klasycznym duchu RPG. Być może chodzi o duch BG, a może o opozycję względem action RPGów, np. Two Worlds 2 czy Risen.

Btw. są w necie jakieś recenzje BG1 z lat 90?
_________________
xui̯-ø
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
nowyU

Posty: 299
Podziękowania: 21/183
Wysłany: 2011-04-18, 13:34   

Zanim zacznie sie metlik musze tutaj sprostowac wypowiedz Zeda co jest niezwykle wazne zeby nie wypaczyc dyskusji!! (w poscie Zeda te misje zabrzmialy tak tendencyjnie ze w dyskusji moglibysmy pominac istotne okkolicznosci towarzyszace nam przy ich znalezieniu i wykonaniu, badz nie).

1. Po pierwsze co najwazniejsze wszystkie te zadania nie pchaja sie na nas jak w wiekszosci obecnych gier gdzie zadania poboczne same nas znajduja, a sa wynikiem naszego myszkowania (kwestie charyzmy pomijam). Chodzi mi glownie o to ze juz samo znalezienie jakiegos subquestu jest dla nas radocha :)

2. Sam quest nie jest wymogiem nie wykonanie a raczej nieukonczenie go ma dla nas wymierne kozysci (zawlaszczamy sobie zwoj, odtrutke, miecz czy pas itp.)

3. Zakonczenie zadania niesie czasem nieprzewidywalne skutki vide przynies plaszcz niewykrywalnosci

4. Zadanie moze byc roznie rozwiazane (najczesciej jesli juz mamy wybor to sa to dwa sposoby tzw. dobry i zly jak Garrick i Silke ale czasem mamy wiecej np corki Shalandara i statuetki, badz zadania dla Zlodzieji Cienia w BG)

5. Jednym z najwazniejszych pomijanych kwestiach jest fakt ze brak oficjalnego info o zadaniu nie neguje jego wykonania. Tzn bardzo czesto jest tak ze my zadanie rozwiazujemy a nie mamy pojecia ze ktos moglby go zlecic i oprcz tego dodatkowo wynagrodzic.

Generalnie mozemy przejsc gre nie wiedzac nic o tysiacach problemow jakie maja okoliczni mieszkancy a mozemy poprzez wlasna incjatywe okazac sie osobami, ktorzy pomoga potrzebujacym lub wykozystaja tychze ludzi dla wlasnej kozysci. Malo tego nasze obecne uczynki moga miec swoje reperkusje w przyszlosci. (np Aldeth z Knieji Otulisko).


edit: @down Nawet tego nie skomentuje!!!! :argh:
Ostatnio zmieniony przez nowyU 2011-04-18, 13:40, w całości zmieniany 2 razy  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Almateria
[Usunięty]

Wysłany: 2011-04-18, 13:38   

kol napisał/a:
Btw. są w necie jakieś recenzje BG1 z lat 90?

Znalazłam i ^^

I, umm, nie wiem, mi się BG21 totalnie nie podobało ^^"
 
 
Jolan 
Dziecię Bhaala
Bendem go zjadł

Wiek: 24
Posty: 699
Podziękowania: 59/107
Wysłany: 2011-04-18, 20:29   

Zed Nocear napisał/a:
Na czym polega fenomen popularności BG1?

Po prostu pojawiła się w najodpowiedniejszym czasie.Koniec kropka.
Zed Nocear napisał/a:
Niezwykłe, że mimo takiej mizerii pobocznych questów nie przeszkodziło BG1 stać się grą przełomową na rynku. W czym więc tkwi jej fenomen?

Jak sam zauważyłeś nie w questach pobocznych.Myśle ,że zadziałał tu najlepszy pomysł na fabule pt.Prowadzę śledztwo w sprawie kryzysu żelaza,mając nadzieje ,że znajdę zabójce mojego przybranego ojca lub odnajdę moje przeznaczenie.Przy tym wciąż gracz(chociażby ja ) zadawał sobie wciąż pytania ,już w pierwszym akcie
-Co to jest za gościu w pełnej zbroi?
-Po co zabił Goriona?(tutaj pytanie dodatkowe -Kim był Gorion)
-Kto stoi za kryzysem żelaza?
-Dlaczego ścigają mnie zabójcy?
-Co powinienem zrobić?
troszkę dalej
-Dlaczego Khalid się jąka?Czyżby Jaheira rzuciła na niego jakiś urok?
i pytanie na które nigdy nie odnalazłem odpowiedzi
-CZY BOO JEST NAPRAWDĘ MINIATURKĄ GIGANTYCZNEGO CHOMIKA?

Dla porównania weźmy takiego wiedźmina(bo akurat gram)
-Gdzie są ukradzione mutageny?
-Gdzie jest magister i Azar (bym mógł ich kopnąć w zadki)?
później tylko się człowiek zastanawia z której baby można wyciągnąć kartę


Questy poboczne w jedynce naprawdę są ubogie w porównaniu do dwójki(porównaj polowanie na ankhegi do zabójstw w dzielnicy mostowej)

Więc podsumowując-Gdzie fenomen?
Po prostu pojawiła się w najodpowiedniejszym czasie.
_________________
[Dzisiaj 22:47] Jolan: Hmm, w sumie w komentarz twórców było wiele o rozbudowie twierdzy. Co jeśli można dobudować zamtuz?
[Dzisiaj 22:49] Tuldor88: Wtedy będzie to już "ku***sko dobra twierdza" :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Jvegi 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 29
Posty: 1432
Podziękowania: 40/38
Skąd: Z chomikowa
Wysłany: 2011-04-18, 21:54   

Takie questy zawsze były normą. Poza paroma wyjątkami w postaci Falloutów ( w których też przecież nie brakuje schematycznych questów, tyle, że są dobrze zakamuflowane fabularnie), cRPGi były dungeoncrawlerami z dorzuconą bylejaką fabułą.

Baldur z kolei miał duży, otwarty świat w atrakcyjnym settingu, wypełniony postaciami mającymi coś do powiedzenia. Niezwykle dynamiczny i głęboki system walki, niespotykaną dotychczas interakcję z drużyną, wciągający wątek główny. Olśniewającą grafikę. Znakomicie zaprojektowane obszary. Jak na tamte czasy absolutna rewolucja.

A, że questy schematyczne? To jest właśnie cecha oldschoolowych crpgów. Wtedy to była norma, żaden wstyd. Standard został zachowany, ale gameplay i oprawa były rewolucją. Do tego podstawy dominacji fabuły. Podstawy, które rozwinęła dwójka, PT oraz oddzielnie Fallouty.

Można się kłucić, że pierwsze Mario Bros. jest słabsze niż Sands of Time, ale, żeby na tej podstawie podważać geniusz Nintendo?

Zresztą w tych "następcach" jak DA, ME, czy choćby TESach (zwłaszcza), schematyzm questów wcale nie poszedł tak bardzo do przodu, po prostu więcej uwagi przykłada się do ilości tekstu je upiększającego.
_________________
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Zireael 


Wiek: 28
Posty: 720
Podziękowania: 13/42
Skąd: Ched Nasad
Wysłany: 2011-04-19, 07:25   

Poprę Jolana w całej rozciągłości.... :D
_________________
SiNafay Vrinn z 13tego domu Ched Nasad, prawdziwa córka Lloth!
Podziękuj autorce tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
Jolan
Zed Nocear 
Uczeń Gonda
Laureat Konkursu Modderskiego


Wiek: 50
Posty: 2073
Podziękowania: 259/49
Skąd: gród Vratislavia
Wysłany: 2011-04-19, 09:12   

Jaskółko, odnoszę wrażenie, że nie specjalnie lubisz BG1. :grin: Jolan ma rację, ale samo wstrzelenie się w czas by nie wystarczyło, gdyby gra nie miała innych obiektywnych zalet.

Sądzę, że każdy wypunktował te zalety, które osobiście są dla niego najważniejsze. Dlatego po części zgadzam się z wami wszystkimi. Może kiedyś w wolnym czasie zrobię w pierwszym poście małe podsumowanie w formie listy argumentów.

Od siebie dodam dwie największe (dla mnie) zalety BG1:
1/ Gra daje swobodę eksploracji świata + intrygujący, konkretny wątek główny. Oba elementy są ważne. Na gry, które mają wyłącznie fabułę główną, nawet mistrzowsko napisaną, jak IWD/IWD2, narzeka się, że są liniowe i nudne. Z kolei gry, gdzie nic nie ogranicza gracza (Morrowind, Gothic3), wykazują ciekawy fenomen - gra jest wspaniała, tylko jakoś odechciewa się grać po pewnym czasie. BG1 osiągnął w tym zakresie złoty środek (a przynajmniej jest blisko).
2/ W BG1 wyraźnie się czuje, że przedstawiony świat nie jest tylko świeżą dekoracją z dykty do rozpisanej fabuły, ale stanowi fragment większej całości i daje złudzenie realizmu uniwersum gry. Jest w tym duża zasługa oparcia BG1 na D&D, ale chyba nie tylko. Formalnych questów jest niewiele, ale w grze spotykamy mnóstwo BN-ów, które w rozmowie informacjami kreują wrażenie złożoności świata gry, nawet jeśli nie dotyczą one bezpośrednio postaci gracza. Znajdowane książki też mają swój udział.

PS. Kol > Dobrze się domyślasz. Nie podam źródeł, bo cytuję dość niedokładnie recenzje przeczytane ponad rok temu. I faktycznie, listę questów celowo sformułowałem tendencyjnie, by obnażyć ich prymitywizm i wtórność. Rozwiązania, które wypunktował NowyU (cała otoczka towarzysząca questom), sprawiają, że w grze tak się nie rzuca to w oczy i wrażenie pozostaje pozytywne.
_________________
"There are also some elements of the game that are not «broken» but could do with a tweak to make them just a little better in some way."
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Alvarez 
Zasłużony

Posty: 1949
Podziękowania: 253/73
Wysłany: 2011-04-19, 16:12   

Zed Nocear napisał/a:
Niezwykłe, że mimo takiej mizerii pobocznych questów nie przeszkodziło BG1 stać się grą przełomową na rynku.

Questy pomimo wszystko się bronią, myślę, że jakaś w tym zasługa prologu, w którym za sprawą serii prostych zadań bohater zostaje wykreowany na kogoś zupełnie normalnego, który dodatkowo jedyne co posiada po opuszczeniu Candle to bagaż pytań. Ciężko, by zlecano mu coś bardziej wyszukanego niż zadania, które mógłby wykonać inny śmiałek albo nawet najzwyklejszy człowiek, przynajmniej w początkowej fazie (która się trochę rozgałęzia poprzez swobodną eksplorację świata). Z tego względu zadania nie pchają się do niego, nie krzyczą "Koniecznie Ty!!!" tak jak w BG2 a trzeba się o nie postarać samemu. Poza tym bohater na barkach dźwiga już jedną, nie dającą mu spokoju zagadkę i na tym powinien się skupić, zadania poboczne, w przeciwieństwie do BG2, są tu tylko dodatkiem do wątku głównego.
_________________
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Jolan 
Dziecię Bhaala
Bendem go zjadł

Wiek: 24
Posty: 699
Podziękowania: 59/107
Wysłany: 2011-04-21, 15:59   

Zed Nocear napisał/a:
W szczegółach powoływano się między innymi na questy "takie jak w BG

A co do tego to pewnie chodzi im o questy poboczne z dwójki albo te z głównej linii fabularnej jedynki.No na pewno nie o przynoszenie bełtów :razz:
Zed Nocear napisał/a:
Jolan ma rację, ale samo wstrzelenie się w czas by nie wystarczyło, gdyby gra nie miała innych obiektywnych zalet.

Miała w końcu jeszcze jaka taka fabule,bohaterów,lokacje,...
_________________
[Dzisiaj 22:47] Jolan: Hmm, w sumie w komentarz twórców było wiele o rozbudowie twierdzy. Co jeśli można dobudować zamtuz?
[Dzisiaj 22:49] Tuldor88: Wtedy będzie to już "ku***sko dobra twierdza" :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
tomashes 


Wiek: 25
Posty: 50
Podziękował 7 razy
Wysłany: 2011-07-30, 23:41   

Questy o ktorych byla mowa na poczatku, rzeczywiscie nudza. Jednak takie zadania jak z OzWM, Zlodzieje we Wrotach i oczywiscie glowny watek sa poprostu wyjatkowe, epickie itd. Dzisiaj w grach dostajemy tez duzo takich zapychaczy o jakich mowil Zed i do tego dochodza coraz to wieksze uproszczenia, odchodzenie od tej calej matematyki (ktora ma swoj urok ale trzeba to lubic) i narzucanie kim i jaki jest bohater (o zgrozo!) czego najlepszym przykladem jest Dragon Age, tu broni sie tylko polski Wiedzmin, ktory nadal jest trudnym eRPGiem, a granie kims innym w Wiedzminie niz Geraltem bylo by wrecz smieszne. Dlatego kocham Baldurka, ktory jest osadzony w typowym swiecie fantasy (nie jakims surrealistycznym Tormencie, ktory zreszta tez jest fajna gra), a nasza postac mimo iz wiadomo na koncu, ze ma boskie korzenie, moze byc dobra, zla, "srednia", moze wszystkich wybic albo wszystkim pomagac za friko. To jest urok Baldurka i tym przewyzsza nowe eRPGi. (Bo taki Morrowind czy Gothic, chociaz sa zupelnie inne tez bardzo lubie)
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
iselor


Posty: 25
Wysłany: 2015-02-02, 15:48   

A ja nigdy nie lubiłem i nigdy nie polubię pierwszego Baldura, którego uważam za grę co najwyżej przeciętną. Dla mnie to jest symulator chodzenia po lesie, ale jeśli mam ochotę chodzić po lesie, odpalam Morrowinda. Z tamtego okresu o wiele lepsze są szósta i siódma część Might and Magic, czy nawet Daggerfall. Renesans cRPG? Dla mnie to żart. Pierwszy BG miał co najwyżej taki wpływ na rozwój gatunku jak badania doktora Mengele na rozwój medycyny.
Dopiero drugi Baldurs Gate stał się tytułem wybitnym i niejako wiecznym w kategorii cRPG (co nie zmienia faktu że u mnie jest na miejscu tak mniej więcej ósmym). Między jedynką a dwójką jest przepaść jakościowa. Jedynka próby czasu nie przetrwała.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
greegarak 

Wiek: 35
Posty: 436
Podziękowania: 43/57
Wysłany: 2015-02-02, 17:21   

iselor napisał/a:
A ja nigdy nie lubiłem i nigdy nie polubię pierwszego Baldura
Emocje. Z brakiem logiki się nie dyskutuje na argumenty.

Można czegoś nie lubić i mieć powody, ale zakładać że się nie polubi - to rodzaj zaparcia.

Pierwsza postawa przeczy drugiej. Pierwsza- racjonalna, bo argumentuje swój niesmak, jest zaprzeczona przez postawę drugą, całkowicie irracjonalną - "nie polubię".

Fenomenem była/jest to fakt. Gra, która nie byłaby istotna dla gatunku, dawno by już zdechła i nikt by o niej nie pamiętał. A jest wręcz przeciwnie, dalej się o grze dyskutuje.
Ostatnio zmieniony przez greegarak 2015-02-02, 18:15, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group