Poprzedni temat «» Następny temat
1 or 2
Autor Wiadomość
Drekorig


Wiek: 28
Posty: 136
Skąd: Katowice
Wysłany: 2005-05-13, 06:36   

OK - tylko że są pewne osoby, które faworyzują D&D (zwłaszcza drugą edycję) ponad wszystko inne. I takie osoby po prostu mają problemy ze znalezieniem się w tym nieco dziwnym systemie kreowania postaci w Falloucie.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Pharaun

Wiek: 34
Posty: 87
Skąd: Wrocek
Wysłany: 2005-05-13, 11:56   

BG i Fall mają swoje wady i zalety. U tej pierwszej można wymienić m.in. wspaniałą opowięść, choć trzeba przyznać, że gracz nie ma praktycznie żadnego wpływu na to jak się on skończy (wyjątek stanowi opcja wyboru czy chcemy zostać bogiem czy nie). W Falloucie za to właściwie każda nasza decyzja wywiera jakiś wpływ na otaczający nas świat. A nasze czyny pociągają za sobą poważne reperkusje, choćby wspomniane wyżej kopalnie Reddings czy reaktor Gecko.

Tych gier nie da się tak poprostu porównać. W każdej z nich przedstawiony jest całkowicie inny świat. Każda posiada swój niepowtażalny klimat, choć muszę przyznać, że Fallout był dla mnie bardziej rzeczywisty, prawdziwy, namacalny. Gdy podróżuje się po zniszczonych wojną atomową Stanach Zjednoczonych odczuwa się, że jest się częścią tego zrujnowanego świata. I tego właśnie brakuje Baldurkowi. Nie zmnienia to jednak mojego stosunku do tej gry, gdyż jest ona wspaniałym przeżyciem dla każdego gracza cRPG. Po prostu, Fall i BG są to dwie wspaniałe gry przy, których bardzo miło spędziłem czas i dla których żywię same pozytywne uczucia.

A co do niskiej rozdziałki w Falloucie. To zagrajcie, w któregoś z Final Fantasy, bo choć fabuła jest w nich liniowa a grafa cieńkia (są wyjątki), to opowieści jakie w nich serwują chłopcy z Squaresoftu są niesamowiete i niepowtażalne. A w FF8 i FF9 (ten drugi na playstation) grafa choć w 640x480 pikseli to wyglądem i efektownością bije BG na konala i to bez dwóch zdań.
_________________
Zanim zaczniesz krytykować innych, zatrzymaj się, spójrz wstecz i oceń sam siebie według własnej miary ... wnioski przyjdą same.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Thishen
Zasłużony


Wiek: 30
Posty: 426
Podziękowania: 1/5
Skąd: Piernikowo
Wysłany: 2005-05-13, 23:46   

Ja tez nie moglem poczatkowo wytrzymac tur, ale da sie przyzwyczaic. Klimat fallouta jest b. fajny, ale dosc przygnebiajacy :P Ale gra swietna, przejsc trzeba :) A humor nie jest cholerny, tylko cholernie fajny IMO :] No ale kazdy ma swoj gust (mam wreazenie ze kazda dyskusja sie sprowadza do takeigo stwierdzenia :D)
A mimo malej rozdzielczosci w Fallach to milo sie oglada animacje, np. spalenia miotaczem, rozwalenia bozarem lub specjalne filmiki smierci bossow :) Nie ma to jak porzadna krwawa laznia
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Matheous 


Wiek: 27
Posty: 453
Podziękował 1 razy
Skąd: Bytek
Wysłany: 2005-05-14, 11:49   

@Monument Rydzyk;)
Drogi Ojcze Rydzyku:P
No wiec. moze i Fallout przewyzsza BG pod kazdym wzgledem, ale jak wiadomo grywalnosc gry nie jest wypadkowa kazdej jej cechy. Dla mnie fallout moze miec wypasiony klimat, super extra system i moze miec 20 drog wyboru, ale i tak jest imo gorszy od BG2. Koniec i kropka. Torment pod kazdym wzgledem przewyzsza kazda gre cRPG jaka wymyslisz, a stawiam go na rowni z BG2-a nie wyzej. Po prostu grywalnosc to inna bajka. Tetris jest liniowy jak ja pierdziele, a parenascie lat temu wszyscy sie w niego zagrywali;) Albo platformowki-liniowe, cianka grafa, a radosci daja wiecej niz wszystkie Descenty, AvP etc. Kuniec i krupka:P
@Thishen
No tak, niektore zarty sa fajne(Harold and drzewko rox). Ale czasem mnie po prostu dobijaly, wybijaly z rytmu i klimatu etc. No bo furfa jak tu sie wczuwac, jak jedna babka z Den daje ci ultra eq za to ze nazywasz sie Buffy, a drugi kolo gada po hiszpansku w stylu Animaniakow... Ech...
_________________
For Ancelot,
The Ancient cross of war!
For the holy town of gods!
Gloria, gloria perpetua!
In this dawn of victory!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Monument


Wiek: 28
Posty: 103
Wysłany: 2005-05-14, 12:32   

ultra eq? Metal armor + 10mm pistol? lol, ty chyba nie wiesz co to ultra eq...

Aha, graywalność w Fallu, też jest lepsza, bo mozna tam zrobic bardziej różnorodną postac, co robi z niej gre pzry ktorej BG2, to slaby liniowiec.

Innymi slowy, ja bym osobiście Tormenta postawil na równi z falloutem, a BG2 dal niżej

P.S: pisalem przecie, że klimatow nie należy porownywać, o są to poprostu inne gry z innym otoczeniem i inna musyką...
_________________
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Pharaun

Wiek: 34
Posty: 87
Skąd: Wrocek
Wysłany: 2005-05-16, 12:18   

Czy my czasem za bardzo od tematu nie odbiegamy? Wszakże temat głosi coby pokonferować o tym, który z Falloutów jest the best, a nie która z gier cRPG prym wiedzie i głosi jedyną właściwą prawdę o wszechrzeczy. Jeśli więc czujecie potrzebę prowadzenia wyjątkowo ożywionej konwersacji, której wynik zadecyduje jakąż to grę cała ludzkość powinna kochać i wielbić niepodzielnie to temat taki zawsze można stworzyć. Wtedy to każdy z was będzie miał okazję się wypowiedzieć oraz swe racje światu przedstawić.

A co do Falloutów to pod względem fabuły i klimatu prym wiedzie część pierwsza, zaś jeśli chodzi o rozbudowanie świata przedstwionego w grze to jednak jedyneczka ustępuje swej następczyni i to w znaczącym stopniu. Ja osobiście najpierw przeszedłem w dwójkę a dopiero potem ukończyłem część pierwszą. I efekt był jak najbardziej pozytywny, choć fakt że w jedynce można było uzyskać zaledwie 21 poziom doświadczenia bardzo mnie zasmucił. Nie ma to jednak tak dużego, gdyż obie części były niemalże rewolucyjne biorąc pod uwagę fakt, że na rynku gier cRPG w tamtym czasie praktycznie nic się nie działo.

Jednakże mówiąc szczerze muszę przyznać, że w moim rankingu część druga nieznacznie wysuwa się na prowadzenie.
_________________
Zanim zaczniesz krytykować innych, zatrzymaj się, spójrz wstecz i oceń sam siebie według własnej miary ... wnioski przyjdą same.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Joneleth
Zasłużony
Warchoł


Wiek: 30
Posty: 384
Podziękowania: 6/2
Skąd: Gród Kraka
Wysłany: 2005-07-01, 22:25   

Osobiście uważam, że druga część jest lepsza. Jest bardziej rozbudowana, gra się w nią dłużej, a długa gra to jest to, co najbardziej lubie :D. Jedynka też jest grą świetną, ale za krótką jak na mój gust, no i z ograniczeniem czasowym (sporym, ale jednak...). Tak samo wydaje mi się, że dwójka była trudniejsza (a jak nie, to na pewno Enklawa była trudna :P). W jedynce nie było w zasadzie jakiś trudniejszych bitew... Podsumowując w moim rankingu Falloutów, lepsza jest dwójka, która nieznacznie wyprzedza swoją poprzedniczke :).
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Tom_Infernus 
Zasłużony


Wiek: 35
Posty: 299
Podziękowano 2 razy
Skąd: Stavanger
Wysłany: 2005-07-02, 00:47   

Czyli wszystko tak jak powinno być w kontynuacjach :)
Jedynka jest dobra, ale dwójka bije ją na głowę - wielkość świata i jego rozbudowanie w stosunku do jedynki robią z dwójki grę zaje....fajną :P
_________________
"Gdy nie dajesz rady, a walczysz dalej... - wtedy zaczyna się Kyokushin!"

www.fireangels.org
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Matheous 


Wiek: 27
Posty: 453
Podziękował 1 razy
Skąd: Bytek
Wysłany: 2005-07-02, 10:58   

@Tom-walki karate w San Fran tak ci sie podobaly?;);););););););););)

@Joneleth-Master byl latwy? Czy ja wiem... Jak ci sie go nie udalo przekonac do samobojstwa, to tymi swoimi obrotowami siekal calkiem niezle... No i mutanty atakujace z drugiej strony:P
A Enklawa tez jest latwa, jesli sie wszystko wygada. Richardsona superstimami lub dynamitem w kieszeni, Horrigana wiezyczkami i przekabaconym kapitanem jakimstam... To jest w Falloucie ciekawe ze tam kazda lokacja jest latwa bo mozna sobie przejscie wygadac;P A nie, w Raidersach w f2 nie mozna:P
A Fallout i tak nie dorasta BG do piet;)
@Eskel-to nie przypadek, ja po prostu zawsze mam racje ;)
_________________
For Ancelot,
The Ancient cross of war!
For the holy town of gods!
Gloria, gloria perpetua!
In this dawn of victory!
Ostatnio zmieniony przez Matheous 2005-07-02, 21:32, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Eskel

Wiek: 26
Posty: 37
Skąd: Tam gdzie pod jedną gruszką wysikał się Kościuszko
Wysłany: 2005-07-02, 21:05   

Pomimo że lubię falla że zapobiegł mojemu samobójstwu z powdu nudów w zeszłę wakacje to muszę się zgodzić z Matheos'em (po raz kolejny - przypadek :D :?: :?: ) ... BG bije falla na głowę ... na dwie głowy ....
_________________
Minsc was poprowadzi i z wrogiem sobie poradzi!!!! Boo zajmie się szczegółami!!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Thishen
Zasłużony


Wiek: 30
Posty: 426
Podziękowania: 1/5
Skąd: Piernikowo
Wysłany: 2005-07-03, 12:01   

Matheous napisał/a:

@Joneleth-Master byl latwy? Czy ja wiem... Jak ci sie go nie udalo przekonac do samobojstwa, to tymi swoimi obrotowami siekal calkiem niezle... No i mutanty atakujace z drugiej strony:P

No Master byl cienias, jak sie mialo w poblizu 20 poziomu, ten pakerny pancerzyk i duzo punktow akcji ;)
Cytat:
A Enklawa tez jest latwa, jesli sie wszystko wygada. Richardsona superstimami lub dynamitem w kieszeni, Horrigana wiezyczkami i przekabaconym kapitanem jakimstam...

Mnie Horrigan od razu zaatakowal (bo wczesniej wiezyczki przestawilem), tamci kolesie przy wejsciu tak samo. Gdy glowny boss sie meczyl z wiezyczkami, ja z Gaussa rozwalilem obstawe, a potem rzeczonego bossa :] A nie walilem z bozara, bo prawie cala amunicje zuzylem na tych, ktorych nie musialem zabijac (ale chcialem, dla expa :D)
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Mala Mi
[Usunięty]

Wysłany: 2005-08-14, 19:57   

gralam tylko w jedynke i....bylo naprawde git :mrgreen:
 
 
jarek_z
[Usunięty]

Wysłany: 2005-08-14, 20:34   

Cytat:
No Master byl cienias, jak sie mialo w poblizu 20 poziomu, ten pakerny pancerzyk i duzo punktow akcji

Thishen chyba mylisz Mastera z Katedry z Porucznikem z Military Base.
Katedre zawsze rozwalam w jeden skuteczny sposób - zjeżdżam na 4 piętro i ustawiam zegar.

Co do F1 i F2 gry są dobre, przedewszystkim klimatyczne jak sam ... Chociaz w F2 irytuje mnie czasami dziwne reakcje BN. F2, jak chce, to potrafi być wkurzający.
 
 
Matheous 


Wiek: 27
Posty: 453
Podziękował 1 razy
Skąd: Bytek
Wysłany: 2005-08-14, 21:58   

@Thishen-ROTFL jak ja konczylem F1 to mialem 15 poziom ^^ I wystarczylo.
Mastera udalo mi sie pokonac raz, gdy jemu nie trafil sie ani razu critical(wtedy ledwo zadaje jakies obrazenia ^^) a mi sie trafil za ponad 330... Poza tym zawsze wygadac, bo inaczej to duuupaaa.
@jarek_z-tego wlasnie nie lubie w dwojce. Pelno bugow i bezsensow... Ech.
_________________
For Ancelot,
The Ancient cross of war!
For the holy town of gods!
Gloria, gloria perpetua!
In this dawn of victory!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
jarek_z
[Usunięty]

Wysłany: 2005-08-15, 08:59   

Cytat:
Pelno bugow i bezsensow

Może bugów juz nie, w końcu jest pełno nieoficjalnych poprawek, które sprawiają, że gra sie jeszcze lepiej.
Co do tego "jajcarstwa" autorów, które mogą zrozumieć tylko autorzy, to troche bezsens. Za dużo takich rzeczy tam powkładali. Czasami gra staję sie nieczytelna i tak naprawde nie wiem co jest grane.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group