Poprzedni temat «» Następny temat
Fallout New Vegas
Autor Wiadomość
nowyU

Posty: 295
Podziękowania: 20/166
Wysłany: 2010-11-10, 14:12   Fallout New Vegas

Witam
Ponewaz zdaje sie nie wszyscy jeszcze zdali sobie sprawe wiec przypominam F3:NV jest juz dostepne w sprzedazy.
Malo tego pojawily sie juz gotowe mody jak chocby mod produkcji znanego chyba wszystkim Aurelinusa, co swiadczy ze zabawa w postapokalipse na nowo rozkrecila sie na dobre.

Dziwi mnie ze np. kol nie poruszyl juz tematu zwykle to on wciaga czy na nowo uzaleznia od nowosci typu Wiedzmin, DA czy wlasnie Fallout.
Rozumiem kazdemu potrzebne jest chwila wolnego ;)

Wracajac do tematu, ogolny entuzjazm, wysokie noty recennzentow (pomimo wtornosci silnika) jak rowniez ilosci sprzedanych kopii swiadcza ze odslona F3 wedlug Obsydianu bardziej trafila fanom do gustu.

Mnie osobiscie, ktoremu F3 przypadl do gustu, nawet bardzo, pomimo szczegolnego klimatu gry (do polowy to RPG w ktorym trzeba sie skradac, klamac, ogolnie rzecz pojmujac - kombinowac, w pewnym momencie przemienia sie w rasowego Quake, w ktorym miazdzymy wszystko ciezkim ogniem artyleryjskim doprawiajac co jakis czas mini wybuchem jadrowym) takie warianty gry pasuja :)

Tu (tj. F3:NV) zapowiada sie, ze oprcz powyzszych bedzie jeszcze masa zabawy z serii rozsterek moralnych, dochodza rozne mozliwosci poprowadzenia historii zaleznie od popieranych przez nas frakcji (choc mozliwosci lawirowania miedzy nimi sa dosc ograniczone) i wiele, wiele innych smaczkow zarezerwowanych dla milosnikow pierwszych czesci.

Dlatego otwieram ten temat i prosze o dzielenie sie wlasnymi przemysleniami.
pzdr

Nic nie pisałem, bo jeszcze nie grałem, i szybko raczej nie zagram ;) - kol
Ostatnio zmieniony przez kol 2010-11-10, 14:28, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Karanith 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 28
Posty: 1177
Podziękowania: 38/15
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-12-06, 19:57   

Ludzie, oto prawdziwy Fallout 3! Zapomnijcie o tym zakalcu od Bethesdy, bo Obsidian dokonał tego samego, co w przypadku The Sith Lords - stworzył kontynuację tak dobrą, że na poprzednią część można najwyżej patrzeć z politowaniem, a już na pewno się będzie chciało do niej wrócić. Kalifornijczycy stworzyli godnego następce pierwszych dwóch części, ze wskazaniem na Fallouta 2 - atmosfera jest zdecydowanie luźniejsza niż w oryginale, pojawiają się też westernowe motywy oraz znajome organizacje (NCR, Crimson Caravan, Great Khans, Gun Runners) i postaci. Powraca też muzyka Marka Morgana!

Nie ukończyłem jeszcze gry, ale już teraz mogę z całą pewnością powiedzieć, że fabuła F:NV ma najlepszą fabułę w serii, tzn. jedyną dobrą. Eksploracja sprawia ogromną frajdę, bo w przeciwieństwie do matołów z Bethesdy, twórcy z Obsidianu wypełnili świat ciekawymi lokacjami, porządnymi dialogami oraz naprawdę dobrymi questami. Smaczku dodaje "hardcore mode", który urealnia rozgrywkę, nie utrudniając jej przesadnie.

Bugów jest sporo, ale nie są zbyt upierdliwe.

Na razie to tyle, bardziej się rozpiszę po przejściu gry. Ale już teraz gorąco polecam!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Serafin 

Wiek: 28
Posty: 193
Podziękowania: 11/10
Wysłany: 2010-12-06, 23:47   

Warto dodać, że owo "utrudnienie" w wersji PL nosi swojską nazwę "Jestem Hardkorem" ;)

No i są traity (i nie trzeba ich wybierać:))
Ostatnio zmieniony przez kol 2010-12-07, 09:11, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Karanith 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 28
Posty: 1177
Podziękowania: 38/15
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-12-10, 22:24   

Skończyłem i utwierdziłem się w przekonaniu, że w branży ceerpegowej Obsidian nie ma sobie równych. Nie chce mi się pisać dłuższej recenzji, więc po prostu opiszę część moich przemyśleń.

Nie zmieniam zdania w kwestii fabuły, jest najlepsza w serii. Jasne, początkowo zdaje się jechać znanym schematem, bo najpierw kogoś szukamy, a potem... no właśnie, tu jest pewna nowość, bo główny wątek naprawdę pozwala nam ukształtować przyszłość świata przedstawionego. W pierwszych dwóch grach mogliśmy to robić wyłącznie poprzez zadania poboczne, a zakończenie fabuły zawsze było takie samo. Historia New Vegas jest nierozerwalnie związana z tarciami między najważniejszymi frakcjami, ich ambicjami i zmaganiami. Nie jest to może fabuła w moim guście, tzn. jest przede wszystkim za mało osobista, ale i tak dużo to lepsze niż nudne ratowanie świata z poprzednich części.

Pustynia Mojave to kawał dobrej roboty. Wypełniona jest masą interesujących lokacji, w których zawsze znajdzie się coś ciekawego do roboty. Podoba mi się też, że rozświetlone New Vegas, a zwłaszcza wieżę Lucky 38 widać chyba z każdego krańca mapy. Właśnie, słówko o tytułowym mieście. Nie jest co prawda taka niesamowitą lokacją, jak New Reno z dwójki, ale i tak daje radę. Nocą prezentuje się naprawdę nieźle, znajdzie się w nim też kilka questów, które zmuszą nas do zapomnienia o zasadach zwykłej ludzkiej przyzwoitości - jest ich jednak zdecydowanie za mało.

Mimo, że FNV został stworzony na wysłużonym silniku Obliviona, jego oprawa audiowizualna miażdży Fallouta 3. Przede wszystkim powracają znane z gier Black Isle ciepłe barwy, natomiast lokacje które przychodzi nam zwiedzić są z reguły ciekawiej zaprojektowane. Muzyka jest zdecydowanie lepsza i mam tu myśli zarówno nowe utwory, przygotowane specjalnie dla produkcji Obidianu (takie... "westernowe" z braku lepszego określenia), jak i ambientowe utwory autorstwa Marka Morgana. Koniec z nijakością i gromkopierdnością - no, może z paroma nierzucającymi się w uszy wyjątkami. Warto też wspomnieć o piosenkach "z epoki". W trójce zostały one dobrane tragicznie i stanowiły kolejny dowód na to, że Bethesda kompletnie nie rozumie Fallouta. Tym razem jednak utwory są zwyczajnie lepsze (Jingle Jangle Jingle!) i co więcej, jakimś cudem pasują do tego zdezelowanego świata. Jestem pod wrażeniem.

Wady? Żadne, z wyjątkiem dość częstych, ale mało upierdliwych bugów oraz zwyczajowego marudzenia, że wiele rzeczy można było zrobić lepiej. Najbardziej chyba nie podoba mi się, jak jasno postawiono sprawę NCR i Legionu. Ten drugi jest po prostu imperium zła, z którym nie sposób sympatyzować, a Republika to ostoja prawa i sprawiedliwości. Boli mnie przede wszystkim, że twórcy olali wątek przymusowego, a czasem wręcz brutalnego wcielania niepodległych osad w struktury państwowego molocha. Mniej czerni i bieli, więcej szarości.

To tyle, jeśli coś przypomnę sobie coś istotnego, to pewnie napiszę. Na zakończenie powtarzam - Fallout: New Vegas to prawdziwy Fallout 3 i jeśli tylko będziecie mieli okazję zagrać, to gorąco polecam.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
Dead, Valsharess
nowyU

Posty: 295
Podziękowania: 20/166
Wysłany: 2010-12-14, 08:39   

Co do sciezki dzwiekowej to calkowicie sie nie zgadam! Muzyka zarowno ta z radia jak i ta standardowa nie mowiac juz o kawalku lecacym w menu jest dla mnie "best of the best" :) I jesli nie wieszam psow na F3 (chociazby za takie glopoty jak Latarenka czy Statek Zeta) to wlasnie dzieki rewelacyjnie zaprojektowanej muzyce do tej gry. pamietam ze za pierwszym razem grajac znudzony juz troche standardowym podkladem wlaczam radio a tam Enklawa i jej skoczne patetyczne rytmy z jednej strony straasznie irytujace ale przeplatane z propaganda daja niesamowity mix, ktory naprawde chce sie sluchac (przynajmniej przez jakis czas). Radio RGN i Skiba w polskiej wersji to juz wogole rewelacja, a motyw gdy uzbrojony w sztucer zdejmujesz wrogow z dystansu z muzyka z lat 50 w tle jest poprostu niezapomniany.
Wracajac do tematu, wczoraj wlasnie po skonczeniu F3.GOTY (wsumie to brak jakiegos sensownego zakonczenia tego czegos juz Vanilia jakos to sensowniej spinala) pewien niesmak pozostal, rozpoczalem wiec, lekko znudzony, przygode z FNV. No coz klimat nie ten, radio nie to, srodowisko jakies nie to ;) a mimo to czuje ze po 3 godz. juz jestem uzalezniony.
Jak znajde kolejne powody dla ktorych warto/nie warto zagrac w FNV to dorzuce.
pzdr

PS. Karanith masz racje nie gralem w F i F2. Muzyka z BG i BG2 tez miala rozne odcienie a kazda trafila w moje gusta. Uwazam ze do kazdej czesci powinna byc unikalna dla niej sciezka dzwiekowa. Natomiast musze Ci przyznac racje co do FNV radio moze nie jest rewelacyjne ale sam podklad muzyczny strasznie mnie juz wzial, choc poczatkowo jakos mi nie podchodzil :)
Ostatnio zmieniony przez nowyU 2010-12-15, 08:52, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Karanith 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 28
Posty: 1177
Podziękowania: 38/15
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-12-14, 16:59   

Akurat na temat preferencji muzycznych nie będę się rozwodził z dwóch względów. Po pierwsze, jest to przede wszystkim kwestia osobistych preferencji i nie ma tu miejsca na argumenty. Po drugie, jeśli dobrze pamiętam, to nie grałeś w F i F2, więc po prostu nie zdajesz sobie sprawy, jakim idiotyzmem było zastąpienie ambientowych utworów Marka Morgana gromkopierdną ścieżką dźwiękową rodem z jakiegoś fantasy. Nie twierdzę, że to coś złego - ot, zwyczajnie nie jesteś w stanie tego zrozumieć. Dla ciebie muzyka Fallouta to nie ambient, tylko patos i Billie Holiday.

Dodam też, że grając w FNV raczej nie słuchałem radia. Po prostu w niektórych lokacjach stoją szafy grające i stare radioodbiorniki z których lecą piosenki, takie jak Jingle Jangle Jingle, Lazy Day Blues, Sing Sing Sing oraz Big Iron

nowyU napisał/a:
Radio RGN i Skiba w polskiej wersji to juz wogole rewelacja


Wierzę na słowo. Grałem tylko w wersję angielską, więc nie wiem, jak wypadł Skiba, ale na pewno nie mógł być bardziej irytujący od Three Doga z oryginału.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
nowyU

Posty: 295
Podziękowania: 20/166
Wysłany: 2011-01-12, 11:02   

Karanith; Skiba byl OK, kiedys gralem na orginale i srednio mi sie podobal. Ogolnie spolszczenie F3 stalo na solidnym poziomie (pomimo ze to Cenega).

Jak juz obiecywalem napisze pare slow n/t FNV.

Nie zakonczylem jeszcze rozgrywki ale kilkadziesiat solidnych godzin gry mam juz za soba (30lvl wbity co troche ostudzilo moja chec dalszej gry ale tylko troche) i musze przyznac ze gra daje rade.

1. Co do muzyki musze podtrzymac swoja opinie: radio w FNV jest dla mnie nie zjadliwe, podklad z menu i w grze OK szybko wpada w ucho nie ma rewelacji ale fajnie sie przy tym zwiedza ale brak solidnego radia klasy RGN troche boli.

2. Fabula :) tutaj nie ma najmniejszej dyskusji. W F3 czujemy sie jakbysmy zwiedzali oceanarium wszystko ladnie ale nic nigdzie tak naprawde sie nie dzieje a jak juz sie cos dzieje to w 90% przypadkow sztywno, pompatycznie i na ogol bez wiekszego sensu. Gre ratuja tylko zadania dodatkowe.
W FNV swiat wyciaga do nas reke ale tez nie czeka az ja uscisniemy, poprostu wszystko sie gdzies toczy i choc pewne pnkt. zwrotne sa uzaleznione od naszych decyzji to i tak calosc toczy sie dalej a nikt tak naprawde sie na nas nie oglada.
Poczatkowo moze i faktycznie cos tam sie z nudow zwiedza ale z czasem sytuacja geo-polityczna zaczyna nas porywac i o nudzie juz nie ma mowy.

3. Spoleczenstwo jest ogolnie jakies takie ludzkie :) Reputacja jest bardzo dobrym pomyslem, dzieki niej mozemy sie okreslic kogo tak naprawde chcemy odgrywac. Na jednych spolecznosciach nam zalezy na innych nie ale w swoim postepowaniu musimy byc konsekwentni. Z drugiej strony, niekonsekwencja wobec duzych frakcji nie jest az takim problemem gdyz mamy wiele sposobnosci by poprawic swoj wizerunek.

4. Co mnie najbardziej cieszy w FNV to fakt ze z max. poziomem nie zostajemy polbogiem siejacym groze ustawiajacych wszysstkich zgodnie ze swoim widzimise.
Fakt mozemy wpasc do kasyna i wyrznac caly personel co do nogi. Ale z armiami czy wiekszymi potworami juz sobie tak nie powalczymy. Oczywiscie save-game zawsze daje taka mozliwosc ale mnie osobiscie to nie bawi.
Niby mam 30lvl niby jestem naszprycowany chmia, wstrzepiono mi cala game wspomagaczy, mam najlepsza bron w lapie a mimo to:
-kilka strzalow z d.. w glowe i po zabawie. Szpon jak cie dopadnie w swoje lapska w kilka sekund (dwa, trzy ciosy) przerobi cie na szaszlyk. Wpadniesz w rejon ostrzału artyleryjnego sekunda nieuwagi i latasz w czesciach.

Mankamentem sa wspoltowarzysze, nadal praktycznie niesmiertelni, bardzo wytrzymali w walce a nawet jak sie uda ich pokonac to po wstaja jak gdyby nigdy nic. Zeby choc torbe trzeba bylo uzyc...

5. Natomiast najbardziej irytujaca rzecza byly sztuczne blokady jakich w F3 bylo niewiele. Tam swiat byl otwarty tutaj rozne gory nie do przejscia blokuja mozliwosc wyboru drogi. Z drugiej strony nie dochodzi do groteskowej sytuacji gdy natrafiamy na niewidzialna zapore i pojawia sie info: "nie mozesz dalej isc w tym kierunku" -dramat.

Ogolnie FNV w swoim wykonaniu drazni i denerwuje (te ograniczenia na poczatku bardzo mnie irytowaly) do tego dosc czeste CTD ... ile k... polecialo? Nie zliczylbym.
A mimo to, gram nadal i nie spoczne poki nie skoncze.
Fabula i dialogi! To jest to co sprawia ze gra jest rewelacyjna. DO tego rozbudowane mozliwosci rozbudowy ;) czy wazenia (takie troche jakby z Wieska sciagniete) dodaja klimatu. Normalnym raczej jest ze szperacz-poszukiwacz musial umiec kozystac z polproduktow aby przetrwac. A przeciez czlowiek nie bedzie jadl surowego miesa chyba ze w extremalnych warunkach tak to albo je ugotuje albo usmazy i takie zachowanie ma sens.

Generalnie ktos z wieksza doza rozsadku podszedl do tej wersji F3 i postaral sie urealnic rozgrywke :)
*Pomijajac takie bugi jak fakt ze czas polowicznego rozpadu trwa ok 130 lat , gra sie toczy ponad 200 po wojnie a promieniowanie nadal jest wszechobecne.

PS. nastepnie jakies 2,3 lata przerwy i zagram sobie jeszcze raz na modach Aurelinusa i ze wszystkimi mozliwymi dodatkami (akurat przed wyjsciem F4) ;)
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Karanith 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 28
Posty: 1177
Podziękowania: 38/15
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-01-12, 13:54   

nowyU napisał/a:
Mankamentem sa wspoltowarzysze, nadal praktycznie niesmiertelni, bardzo wytrzymali w walce a nawet jak sie uda ich pokonac to po wstaja jak gdyby nigdy nic. Zeby choc torbe trzeba bylo uzyc...


To tylko dowodzi, jak ważny jest tryb Hardcore, który powinien być tak naprawdę trybem domyślnym. Towarzysze są w nim jak najbardziej śmiertelni, więc jak Boons albo Rex padną, to już nie wstaną. Wskaźniki głodu i pragnienia oraz waga amunicji zmuszają nas do lepszego zarządzania ekwipunkiem. Jeśli wybieramy się na dłuższą wycieczkę i nie mamy ochotę na ciągłe wracanie się do miasta, to lepiej mieć ze sobą zapas befsztyków i oczyszczonej wody. Oraz stimpaków, bo Nawet jeśli natrafimy na zadupiu na jakiś materac, to na wiele się nam on nie przyda, bo sen nas nie leczy. To ostatnie było dla sporym szokiem, tzn. gdy zdałem sobie sprawę, że w "normalnym" trybie godzina pod kołderką kuruje nas z lepszym skutkiem niż kilka super stimpaków.

nowyU napisał/a:
Natomiast najbardziej irytujaca rzecza byly sztuczne blokady jakich w F3 bylo niewiele. Tam swiat byl otwarty tutaj rozne gory nie do przejscia blokuja mozliwosc wyboru drogi.


Cóż, otwarty i nudny. Poza tym, nie zapominajmy o nieprzebytych górach gruzu w samej stolicy. Jasne, Freeside wygląda podobnie, ale nie było to nigdy tak upierdliwe.

nowyU napisał/a:
do tego dosc czeste CTD ... ile k... polecialo? Nie zliczylbym.


Chyba miałem farta, bo swoje mogłem policzyć na palcach jednej ręki - nie było więc dużo gorzej niż w przypadku takiego BG2 czy też, cholercia, Fallouta 3.

Ale hej, to wszystko w gruncie rzeczy drobiazgi. Cieszy mnie, że podobają ci się najważniejsze elementy gry i w gruncie rzeczy dobrze się bawisz ;)
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
nowyU

Posty: 295
Podziękowania: 20/166
Wysłany: 2011-01-12, 14:37   

No widzisz tu mnie masz, jak wlaczylem tryb hardcore na poczatku to od razu mialem przeciazenie i w zasadzie to mnie od razu zdemotywowalo do dalszej gry w tym trybie.
Teraz wiem ze nastepnym razem tylko hardkor wchodzi w gre, z tym ze jak juz mowilem na modzie Aurelinusa, sa tam pewne usprawnienia no i plecaki zeby na poczatku jakos sie pozbierac ze wszystkim.

Ostatecznie staram sie nie porownywac F3 z FNV w zasadzie sa to dosc rozne gry. Z tego co piszesz tryb Hardcore napewno bardzo by pomogl F3 (licze ze mod w tym przypadku rowniez poprawi znacznie sytuacje).
Obie gry mi sie bardzo podobaly z tym ze doceniam fabularna przewage FNV nad poprzednikiem.

Najwazniejsze elementy gry daja rade i to bardzo :)

PS. tak mysle ze tryb Hardcore powinien byc swoistym standardem w obecnych grach a jak by jeszcze zaadoptowac system zapisu z D2 to dopiero by bylo wyzwanie :)
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
kol 
Przyjaciel Klanu
Fantazmaty i miazmaty


Wiek: 29
Posty: 2380
Podziękowania: 60/46
Skąd: Preußen
Wysłany: 2011-01-18, 12:12   

Chłopaki, tu macie zapowiedź fajnego oda do FNV, warto nań poczekać, na razie jest w fazie produkcji. Filmik: http://www.youtube.com/wa...player_embedded

Dodaje bullet time, widok przez wizjery i inne jeszcze bajery.
_________________
xui̯-ø
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
nowyU

Posty: 295
Podziękowania: 20/166
Wysłany: 2011-01-21, 10:52   

Zeby dopelnic swoja wypowiedz musze przyznac sie iz przesluchalem w koncu sciezke dzwiekowa z pierwszych Falloutow -Marka Morgana. (byla udostepniona gdzies za darmo, zupelnie legalnie, jak ktos chce linka to pw do mnie)

Teraz w koncu rozumiem dlaczego starzy fani mieli problem z zaakceptowaniem F3 i pochodnej. To jest zupelnie inna muzyka, klimat tych utworow generuje zupelnie inne odczucia i nastroj. W koncu jestem wstanie zrozumiec co mieliscie (Karanith) na mysli ze muzyka w F3 jest "do bani". No wiec nie jest ale to zupelnie nie ten klimat. Mozliwe ze w F:NV jak sie mowi czasem przebzmiewaja echa tej muzyki ale mi trudno to skojarzyc choc wiem ze teraz napewno bym to wychwycil.
Natomiast klimat jaki buduje muzyka Marka Morgana zupelnie nie pasuje do nowych odslon Fallouta. Zbyt to wszystko jest beztroskie (tj. te nowe gry).

Na koniec powiem tylko tyle Mark Morgan zrobil naprawde rewelacyjna robote :)
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Aeraldo 
Nadworny grajek


Wiek: 26
Posty: 501
Podziękowania: 10/22
Skąd: Lublin
Wysłany: 2013-05-24, 02:14   

Jeżeli ktoś z Was waha się, czy może nie odpalić gry raz jeszcze, miałbym w zanadrzu kilka argumentów. Po przejściu New Vegas po raz miliard trzeci, jako wyjadacza Baldurka naszło mnie pewne pytanie - parę lat minęło od premiery, ciekawe co się dzieje na falloutowej scenie moderskiej?

To, co znalazłem przeszło moje oczekiwania. Mamy wszystko, czego do szczęścia potrzeba - lokacje, bronie, stacje radiowe, NPC, questy, poprawioną mechanikę. Za chwilę zarzucę linkami, a tymczasem opiszę pokrótce kilka przykładowych modów, które jak dla mnie zmieniają rozgrywkę o 180 stopni.

(Swoją drogą instaluje się je z dziecinną łatwością dzięki aplikacji FMM - wystarczy wybór paczki w menu i następuje automatyczne wgranie zawartości do gry, z możliwością późniejszego usunięcia/deaktywacji bez naruszania reszty plików.)

1. Project Nevada - spore zmiany w mechanice, min. sprint zamiast bezużytecznego trybu chodzenia, bullet time, ulepszony celownik w snajperkopodobnych broniach, widok dostosowany do hełmów, balans rozwoju postaci i walki (nietrudno zabić, nietrudno zginąć), system cyberimplantów, nowe przedmioty...
Ktoś odwalił kawał dobrej roboty przy tej modyfikacji, zdecydowanie polecam. Przenosi rozgrywkę na inny poziom.

2. More Perks - nazwa mówi sama za siebie - wprowadzone zostaje ponad 100 (!) perków i traitów, pomysłowych i zbalansowanych. To nie kolejne procenciki do obrażeń. Żeby nie być gołosłownym:

- Roach Lover (level 6) (rank 2) (Passive) (ID: D2EE15) (Req: +5 Endurance)
Perhaps you should start washing your feet. Everyday at random, groups of radroaches crawl beneath your feet.
- Destiny Gambler (level 2) (rank 1) (Passive) (ID: D2EE02) (Req: Wild Wasteland Trait)
Your journey ahead is full of surprises. Let the dice of destiny decide your fate.
- Pipboy Upgrade (level 14) (rank 1) (Toggle) (ID: D2EE44) (Req: +50 Medicine and +50 Science) You decided to add extra functionality to your pipboy. The pipboy will announce when there is an enemy nearby and inject chems automatically during combat.

3. Willow companion - dodaje bardzo rozbudowanego NPC, z masą dialogów, questów, możliwością romansu i porządnym udźwiękowieniem. Do tej pory najlepszy mod NPC na jaki trafiłem, dziewczę osobowością dorównuje Veronice.

4. NV Bounties - mod questowy, pozwala nam wcielić się w łowcę nagród. To właściwie łańcuszek questów, ale zgrabnie związanych ze sobą postacią zleceniodawcy. Na uwagę zasługuje warstwa fabularna (w tym nawiązania do Koszmaru z Ulicy Wiązów czy The Good the Bad and the Ugly ). Mod ma też część drugą, też niezłą i dosyć wymagającą jak na realia Fallouta - można grać w nie równolegle, ale niektóre wyzwania są nie do przejścia dla postaci poniżej 30 lvl.

5. World of Pain - ten mod to już czysty powergaming. Jeżeli brakowało wam porządnych strzelanin w wersji niezmodowanej, tu znajdziecie ukojenie. Mod dodaje 114 lokacji do odkrycia w grze, masę questów i The Underground - kompleks lokacji dorównujący wielkością jednej trzeciej mapy. Dodatkowo zaludnia Wasteland i zawiera nowe bronie. Wadą jest brak udźwiękowienia, przez co czuć ingerencję w świat gry, za to magię czystą dla mnie stanowi, że zajmuje... niespełna 4mb.

Skąd pobrać?
Wiodącą stroną na scenie jest Nexus, ale ma ograniczenie wielkości pobieranego pliku. Brakujące większe mody pobierałem stąd lub szukałem na zagranicznych witrynach - 5 minut roboty.
_________________
Life is too important to be taken seriously. - Oscar Wilde
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
AL|EN
Dead 
Bibliotekarz
Follower of Satan


Wiek: 29
Posty: 670
Podziękowania: 27/63
Wysłany: 2013-05-24, 02:39   

Brzmi zachęcająco...
Zawsze F:NV przechodzę na PS3. Posiadam wersję na PCta, ale nie ma ona żadnych DLC. Warto z modami pomimo ich braku? Może się skuszę, mimo, że mój komp wyciągnie co najwyżej mierną jakość grafiki.
Kiedyś grałem w FINO z modpackiem aureliniusa i ten jego modremix zupełnie odmienił jakość rozgrywki na plus :) Ale bugów to było co nie miara...
_________________
Tawerna Bibliotekarzy
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
AL|EN 


Wiek: 36
Posty: 371
Podziękowania: 21/90
Wysłany: 2013-05-25, 21:21   

Po przeczytaniu twojego posta nabrałem wkońcu ochotę na przejscie tej gry poraz pierwszy. Czy daloby radę przygotować taką mini-listę, która zawiera ważne nieoficjalne poprawki, polepszenie mechaniki gry, usprawniacze grafiki, ulepszacze HUD'a, trochę dodatkowych zadań oraz itemów ?

Odkryłem, że mam tam konto założone przez tym jak zaczęli wymagać kasy więc jak coś to mogę ściągnąć jakiegoś ważnego moda i dać alternatywnego linka.
_________________
If you wanna make enemies try to change something...

Big World Setup - instalator modów
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Aeraldo 
Nadworny grajek


Wiek: 26
Posty: 501
Podziękowania: 10/22
Skąd: Lublin
Wysłany: 2013-05-27, 08:31   

@Grzeb - Czy można grać bez dodatków? Tak, chociaż masz wtedy lvl cap ustawiony na 30. Ale innych konsekwencji nie widzę, nikt nie podaje DLC w wymaganiach. Może jedynie Mission Mojave, ale i ten ma osobne wersje dla czystej podstawki.
Mimo wszystko polecam ich ściągnięcie - ruscy zrobili wersję ze wszystkimi dodatkami, która zajmuje połowę tego co sama podstawka. (~5gb, Fallout New Vegas - Ultimate Edition [RePack] [R.G. Shift] ) Do odnalezienia w internetach.

@Alien - Mogę zrobić listę modów, z którymi sam gram i które polecam. Nie mam czasu na opisywanie wszystkich, ale znajdziesz to akurat łatwo na nexusie.

obowiązkowe do odpalenia reszty:
FOMM
Script Extender

Project Nevada
World of Pain
Mission Mojave
Weapon Mods Expanded
NPC Project - Freeside
New Vegas Bounties I i II
More Perks
Perk Every Lvl
Willow
Niner
Conelrad
_________________
Life is too important to be taken seriously. - Oscar Wilde
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
AL|EN
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group