Poprzedni temat «» Następny temat
Wychowanek Goriona
Autor Wiadomość
Lava Del'Vortel 
Avatar Sune
Łasiczy Szperacz


Wiek: 28
Posty: 3092
Podziękowania: 210/70
Wysłany: 2012-02-17, 20:41   

hmmm korekty to raczej moich tekstów trzeba robić, więc raczej nie pomogę, ale z chęcią wysłucham jakież to zmiany i jak obecnie mod wygląda :)
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Sangsen 
...Powiedz mi o królikach


Wiek: 27
Posty: 17
Podziękował 20 razy
Wysłany: 2012-10-07, 15:04   

Mod wygląda zacnie, pytanie tylko czy jest kompatybilny z BWP? I kiedy (po jakim i przed jakim modem) najlepiej go zainstalować?
_________________
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Zireael 


Wiek: 27
Posty: 724
Podziękowania: 13/42
Skąd: Ched Nasad
Wysłany: 2012-10-14, 21:06   

Hmm, chyba muszę wreszcie ściągnąć...
_________________
SiNafay Vrinn z 13tego domu Ched Nasad, prawdziwa córka Lloth!
Podziękuj autorce tego posta
 
 
Renal

Posty: 0
Wysłany: 2013-07-29, 09:09   

Zastanawia mnie czy (tak patrzę na nazwę) nie fajne by było dodanie Goriona jako NPC? Np po upiorze wychodzi rozmowa Astral-Imoen-Główny o jego wskrzeszeniu. W końcu mamy 30 lvl kapłanów i człowieka który posiada całką niezłą dawkę boskiej mocy^^
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5576
Podziękowania: 434/317
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2013-07-29, 11:04   

Renal napisał/a:
czy (tak patrzę na nazwę) nie fajne by było dodanie Goriona jako NPC?

Niezbyt:
1. Późny etap gry (wg graczy to stanowi najpoważniejszą wadę Sarevoka, a przecież jest przyłączalny wcześniej, bo w Sferze), później zresztą znaleźć można zdaje się tylko Iylosa i Baltazara.
2. Szereg grubych problemów fabularnych (mamy rozmowę o nim z naszą drugą połówką, zapewne też musiałby mieć sporo do powiedzenia w naszych pogawędkach z Solar, nie mówiąc o tym, że prawdopodobnie stanie przeciwko nam, gdy wybierzemy ścieżkę boga)
3. Wskrzeszanie w FR nie jest jednak tak proste, jak gra stara się to nam wmówić. Choć i tam mieliśmy przypadki niemożności - Khalid, Yoshimo, że ograniczę się tylko do członków drużyny. Zresztą to tylko przywracanie ducha, a ciało Goriona pogrzebaliśmy na Nabrzeżnym szlaku i prawdopodobnie nawet doczesnych pozostałości nie zostało zbyt wiele.
4. Co ciekawe Gorion (ten z BG) miał tylko 9 poziom (choć aż 290 PŻ), co zresztą widać po czarach.
5. NPCów jest i tak za dużo
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Lava Del'Vortel 
Avatar Sune
Łasiczy Szperacz


Wiek: 28
Posty: 3092
Podziękowania: 210/70
Wysłany: 2013-07-29, 11:20   

O ile nie zgodzę się, że NPC jest za dużo, bo można samemu wybrać jakiego chcemy zainstalować, to zgodzę się na "NIE" wobec Goriona. Po pierwsze - dialogi uwzględniają jego śmierć. Po drugi, umniejsza to jego poświęcenie w części pierwszej gry (mamy efekt "co z tego, że ktoś oddaje za nas życie - wróci się go później do życia"). Po trzecie, fabuła część dalsza - co z Solarem? Nie tylko dialogi uwzględniają Goriona. Po czwarte - efekt "puff-pojawiam się znikąd" czyli NPC wychodzą nie wiadomo skąd i nie ma właściwie uzasadnienia fabularnego czemu się tak dzieje. Już przy oryginalnym Sarevoku mamy ten efekt. Po piąte, skoro mowa o Sarevoku - już mamy wielki powrót, a więc kolejny to dojenie zdechłej krowy. Po szóste, NPC w połowie ToB nie ma sensu, bo dołączałby na jakieś 2 godziny gry. Może trzy. Bo w tyle można skończyć ToB. Niektórzy mogą nawet szybciej.

...i dalej chyba nie ma już po co wymieniać czemu to jest zły pomysł.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Renal

Posty: 0
Wysłany: 2013-08-06, 09:35   

Okej, dobra jestem przekonany. Co do wskrzeszania to po prostu żyję w świecie d&d 3,5 gzie nie stanowiłoby to większego problemu. Tam żeby kogoś naprawdę ubić trzeba się napracować...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 30
Posty: 1740
Podziękowania: 129/135
Wysłany: 2013-08-06, 18:21   

Renal zauważ że baldursy działają na nieco starszej edycji - gdyby wskrzeszanie było jak pstryknięcie palcem to:
- W Candleceep wskrzesiliby Goriona w akcie 1 (po tym jak byśmy im go przecisnęli przez bramę :P)
- Zabicie Entara/Scara/innych" skomentowanoby wzruszeniem ramion ("wskrzeszą nam wielkiego księcia więc po co mianować nowego? A Płomienna Pięść? Ożywić zastępcę Eltana i tyle")
- Nikt by się nie przejmował Khalidem w lochach Irka (ciało jest? Jest... to ożywiamy, przecież go nie spalili)
- Nasz informator na Brynlaw zostałby wskrzeszony przez teamowego kapłana w 10s po śmierci z rąk zabójcy nasłanego przez Galwenę
- Nikt by nam nie dał pozycji "Łowcy z Imnesvile" bo... Merela by wróciła do życia

Przyklady mnożyć można w nieskończoność :) Tak po prawdzie to nawet na istniejące wskrzeszenia:
- Tazok
- Sarevok
mam alergię...
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Renal

Posty: 0
Wysłany: 2013-08-12, 08:46   

To jak w d&d 2.5 jest w ogóle ze wskrzeszaniem ludzi? BTW Nawet w 3.5 nie jest aż tak dobrze:
-Potrzebujesz całego ciała(albo potężnego kapłana)
-nie możesz czekać za długo, ale nie pamiętam czy dziesięciodzień czy miesiąc.
I większość przykładów niewskrzeszalności było by uzasadnione:
-Jak robisz zamach na Wielkiego Księcia używasz kamieni podchwytywania duszy albo specjalnych trucizn(nie wiem czy są, ale można zrobić - d&d^^)
-Na Khalidzie były przeprowadzane eksperymenty... sponiewierane ciało itd. potrzebujesz kapłana... tak 13 poziomu.
-Od śmierci łowczyni mija sporo czasu...
-Z dziećmi Bhaal'a w ogóle są problemy bo tam trzeba by chyba wskrzeszać ich jak Bogów itp.:P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Scol 


Wiek: 27
Posty: 722
Podziękowania: 98/112
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-08-12, 10:40   

Renal napisał/a:
-Jak robisz zamach na Wielkiego Księcia używasz kamieni podchwytywania duszy albo specjalnych trucizn(nie wiem czy są, ale można zrobić - d&d^^)

Jeśli chodzi Ci o zabójstwo Entara, to on akurat wg kanonu został wskrzeszony. :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group