Poprzedni temat «» Następny temat
Poezja Witolda Zimmera
Autor Wiadomość
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5556
Podziękowania: 441/319
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2010-02-07, 16:09   Poezja Witolda Zimmera

Coś Wam zapewne nieznanego - kilka lat temu ukazał sie tomik wierszy Hiperestezja. Ich autorem był Witold Zimmer - chciałem kilka spośród nich przyblizyć:

*** (Niech zniknę ja)
Niech zniknę ja
i moje pragnienia,
niech zniknę ja
i moje marzenia,
niech zniknę ja
i wszystko co moje,
niech zniknę ja
i już się nie boję.

*** (Za...)
Za ten przygniatający
do fotela strach,
tak daleko,
jak daleko jest do gwiazd,
na kolanach obolałych klęczy
umysł z ciałem,
człowiek mój,
za ten ból,
myśli są tak czarne,
porośnięte mchem drzewo,
zastygły staw,
ławka, na ławce siedzący ból,
droga, na drodze drżący idzie strach,
czy to ten sam człowiek?
z głową wtuloną w ramiona
patrzy depresyjnie w omszałą wody toń,
jest sam,
wtóruje jego posępnym myślom
cichy wiatr,
coś śpiewają,
coś smutnego,
coś, czego się boją.

*** (Ta łza)
Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

*** (Bliżej śmierci)
Bliżej śmierci
niż życia,
bliżej ciemności
niż jasności,
bliżej samotności
niż miłości,
wszystko co jest bliższe
nie znajduje się tu.
To jest gdzieś
bardzo daleko.
Tego nie dojrzysz
póki nie przejdziesz.
Po drugiej stronie egzystencji
każdy choć raz
myślą czy słowem
był.
Bez osłony,
bez wentyla własnego bezpieczeństwa
tonę, gubię się,
więc mam ochotę postawić wszystko
na jedną kartę.
Utkwione za moja sprawą
ich oczy we mnie
głęboko.
Pocę się,
wyjść jest za łatwo,
za trudno jest potem wrócić.
Czuję się mdło,
ma mi się na wymioty.
To co obejmuje mój ludzki mózg,
usunąć nabrzmiałe w nim rany i lęk,
to wydaje mi się
nie do pokonania.
Nie mogę tego mówić do was,
nie słowami.
To jest za trudne,
usycham.
Dziękuję za troskę,
nigdy nikt wejść w to nie mógłby,
nigdy nie wejdzie i nie poczuje
nieludzki strach,
paraliż kończyn, ból wewnętrzny.
Karty gwarancyjnej nie ma na nic,
kto zapewni, że się zmieni.
Nieraz jestem obojętny
jak anorektyk na jedzenie.
Tak jeszcze gdyby móc pozostać,
to jeszcze coś,
jeszcze jakiś narkotyczny trans
sen zamykający zmysły.
Wszystko i wszędzie takie ospałe
i uderzenie, znowu przerażająco nie do wytrzymania
drżący ból.
Tak sekunda do sekundy
składa się życie,
koszmarny już nawet jest sen,
nie ma ucieczki . . .
Nie ma przed tym ucieczki.
Jestem załamany.
Półśrodki,
żeby było potem
jeszcze gorzej
i z dnia na dzień
gorzej się staje.
Światła nie widzę,
Okropnie,
Okropnie, czuję się
jak zombie,
tylko, że z duszą jestem
i tylko z tym sam smutny zmagam się.
Nic sensu nie ma
i być może mieć już nie będzie.
Boję się bólu swojego,
bardziej jednak życiowego
niż bólu śmierci.
Boję się bólu matki,
ale tylko ja w sobie cierpię,
nie ma pożytku.
Czasem zatracam świadomość,
boję się ich wzroku, rozmowy,
boję się uczucia,
tej pierwszej rozmowy kobiecej,
jej bliskości.
Wyparłem się ich,
żeby nie bolało,
ale one nie wyparły się mojego świata,
są obok i bolą.
Zresztą teraz boli już wszystko.
Skończyć mogę w środkach,
albo wolny jak ptak.
Nie rozumiejąc tego
spróbujcie chociaż uwierzyć,
że ten wybór boli jak . . .
To nie jest do opisania.
Ludzie sami tak bliscy jak i dalecy,
przez to płaczę.
Są momenty kiedy jestem zdecydowany,
potem przechodzi
i znowu,
znowu jest trudno.
Jeśli już coś,
to módlcie się
i nie potępiajcie mnie.
Wiemy wszyscy,
że są rzeczy
w których jesteśmy sami.
Człowiek którym jestem,
jest niecały.
Tego nie można naprawić.
Boję się tylko łez bliskich, ich bólu,
ale tu nie ma miejsca dla mnie.
Jestem w ciemności,
choć chciałem świecić.
Jestem w nienawiści,
choć chciałem kochać
. . . i jeszcze
jeszcze boję się,
że nawet Bóg
nie przyjmie mnie.
Byłem marny,
umarłem marnie.
Nie jako człowiek,
nie jako zwierzę,
jako nic.
Wy czuliście inaczej,
ale zmysły moje są tylko moje.
Nie ma dwóch takich samych ludzi
i nie ma dwóch takich samych bólów.
Nie wiem co jest właściwe,
ale budzimy się w świecie,
żeby żyć,
a nie żeby trwać.
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Ostatnio zmieniony przez morgan 2010-09-08, 22:02, w całości zmieniany 3 razy  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
Dark
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5556
Podziękowania: 441/319
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2010-07-21, 23:56   

Druga porcja wierszy Witolda Zimmera. Ukazały się w debiutanckim tomiku pt. Puerylizm

*** (Imię moje)
Imię moje,
niech byłoby Twoim,
niech byłabyś mną,
ale czy zniosłabyś to,
gdy przyszedłby po Ciebie,
bez pytania tak,
ten co ciągle jeszcze,
być chce mną,
choć dlaczego nie wiem,
Zabiłabyś się,
nie byłoby nas,
bo ja zabiłbym siebie,
zostałby tylko on,
więc niech lepiej,
jest jak jest.

--------------------

*** (Że jesteś)
Że jesteś,
że jesteś,
że głowę mi głaskałaś,
że dotyk palcy,
ból mi koił,
że nie odpychałaś,
że nie odrzucałaś,
że orzeszka,
że słodyczy,
w serce lałaś,
puch mi dłonie Twoje,
łąka kwietna spodnie Twoje,
ust dotknięcie koi, koi,
oczu szafir niebo wznosi,
czekać będę,
czekać boli,
lecz On lepszym być dla Ciebie,
bo ja tylko w kapeluszu smutek noszę,
w płaszczu serce z krwi,
czerwone,
lęk mi oczy duże robi,
w oczach dużych łza się kroczy,
moje wszystko to kochanie,
Tyś mi powiedziała Kocham,
zapytałem jak?,
Powiedziałaś,
Właśnie tak,
Tak jak kochać się powinno,
za to,
Że jesteś,
Że jesteś,
Wybacz mi to,
Zakochanie.

-------------------

*** (Błyszczy mi)
Błyszczy mi,
Kropla na rzęsie,
Błyszczy mi,
kropla – Ty,
czas przeplatam,
miłość Ci we włosy
wplatam,
choć Ty nie wiesz nic
o tym,
czas przeplatam,
warkocz smutków
rozplatam,
sam ze sobą,
bajki dla ukojenia
sobie opowiadam,
widzę,
biało za oknami,
widzę,
białość mi miłość,
białość mi Ty,
w światłach
latarni ulicznych
widzę,
jak idziemy
i nie ma nic,
światło – my,
Błyszczy mi kropla,
na rzęsie,
to nie Ty…
. . . . . . . . . . .
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
Dark
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5556
Podziękowania: 441/319
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2010-09-10, 21:45   

Zgodnie z obietnicą, kilka ciepłych jeszcze wierszy, tomik będzie się nazywać (N)e(u)rotica

*** (Na wprost Ciebie stoję)
Na wprost Ciebie stoję,
widzisz, jeśli dobrze się przyjrzysz,
jak wygląda w moich oczach
Twoje odbicie,
Miłość jest spojówką,
na szafirowo płonie…
jak niebo
i drobinka ta czarna,
tam zły diabeł skacze,
ten co lęk przynosi,
nie damy mu się, nie damy,
choć odwilż teraz głęboka
i mogą łzy z dachów kapać,
białość spokoju samobójczo
ginie,
a raczej też zabójczo,
bo temperatura zbrodniczo
do góry idzie,
bo temperatura zbrodniczo
do góry idzie
i mogą łzy z dachów naszych oczu
kapać.

*** (ja - odwilż szara)
Położyłem
swoje oczy na
białej płachcie śniegu,
dojrzałem podobieństwo
tej białości,
do Ciebie,
byłem też i ja
w swej niedoskonałości,
byliśmy więc,
Ty – śnieg,
ja – odwilż szara.

*** (Dotknęłaś mię)
Dotknęłaś mię,
i już biedactwo myślisz,
że wiesz…,
coś o człowieku,
a jeśli wyznałbym Tobie,
że ja nie człowiek,
tylko demon,
już boisz się,
a nie zdążyłem,
powiedzieć Ci,
że samobójca.
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
Dark
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group