Poprzedni temat «» Następny temat
Perły filmowej sceny
Autor Wiadomość
Valsharess 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 35
Posty: 428
Podziękowania: 19/14
Wysłany: 2010-05-14, 03:20   Perły filmowej sceny

Zasady tematu według wzoru:

[imię nazwisko, ew. pseudonim persony], [uzasadnienie], [kilka tytułów filmów, którymi, bądź w których według was zabłysnął/ęła z podaniem rocznika filmu]... Przykład:


Johnny Depp, ponieważ ma cholerny talent do sprawiania, że nawet film, zdający się początkowo być gniotem, za jego sprawą zostaje wzniesiony ponad przeciętność, za pomysłowość, świeżość, charyzmę, za to że wprowadza ten nietypowy, niepowtarzalny wręcz klimat w każdą produkcję, w której się pojawi np. Żona astronauty/Astronaut's Wife (1999), Odważny/The Brave (1997), Co gryzie Gilberta Grape'a/What's Eating Gilbert Grape (1993) itd ;)

Proszę o trzymanie się wytycznych, jeśli chcecie porozmawiać o filmie, załóżcie temat. Tytuły filmów nie przypadkiem według wzoru w dwóch językach, akurat mnie się szybciej kojarzą w przekładzie na j. polski, ale nie każdemu.

Edit: chodzi mi o persony ogólnie ze świata filmu, może to obejmować również producentów, osoby odpowiedzialne za zdjęcia, efekty specjalne, grafikę, scenografię, kostiumy... sęk w tym aby również poznać ludzi, z których pracy nie zawsze zdajemy sobie sprawę, a jest niejednokrotnie dużym wkładem w całą produkcję.

Edit: Poprawka.

Zamieszczane fotografie nie powinny przekraczać 150/200 pixeli oraz wstawiać je proszę do lewej strony. Pomoże ustalić to systematykę w temacie i wprowadzi porządek, co ułatwi przeglądanie całego wątku. Nie potrzebne są tutaj moim zdaniem ogromne postery. Nie chodzi o to by się modlić do zdjęcia, obraz ma przybliżyć nam facjatę opisywanej osoby (o ile już jej nie znamy). Jeszcze raz nadmieniam, że w temacie tym kładziemy nacisk na treść, zamieszczane fotografie stanowić mają jedynie drobny, orientacyjny dodatek, nie odwrotnie.

Odnośnie poprawki, postaram się o taki zapis w głównym regulaminie jak wróci Morgan.
Tymczasem proszę o stosowanie się do tej zasady. Jeżeli ktoś jest zbyt leniwy by samemu kadrować zdjęcie, na Filmwebie w filmografii, skąd z resztą pochodzi wklejone przeze mnie zdjęcie Depp'a, są idealne rozmiary obrazka, którego adres wystarczy przekopiować.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Valsharess 2010-07-21, 17:09, w całości zmieniany 6 razy  
Podziękuj autorce tego posta
 
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5569
Podziękowania: 431/314
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2010-05-14, 13:52   

1. dotyczy to aktorów czy reżyserów - warto by rozgraniczyć chyba
2. Johny Depp, hmm, tak naprawdę to chyba zasługuje na osobny temat, bo równiez uwielbiam jego grę - ogólnie prawie każdy film ma u mnie z automatu lepsza ocenę, gdy gra - choćby Jeździec bez głowy / Sleepy Hollow - ot, totalnie zwykła, oklepana nawet historia, a jednak nasz racjonalista znamienicie podnosi range całego filmu. Zauważcie też w ilu przynajmniej poprawnych produkcjach grał - choćby Arizona Dream Kusturicy, niedawno napomknięty w SB Ed Wood, ja dobrze go wspominam i z Don Juan DeMarco (po części też dlatego, że mam bardzo dobre wspomnienia związane z tym filmem), czy Dziewiąte Wrota / The Ninth Gate - z wyjątkiem pięciu ostatnich minut całkiem niezła ekranizacja jednego z dwóch wątków Clubu Dumas A. Pereza-Revertego... Lata 90-te uzupełniają jeszcze (oprócz wspomnianych przez Val) Truposz /Dead Man Jarmusha, Donnie Brasco czy Fear and Loathing in Las Vegas, a takze rzecz, która jest dzicinna, ale i znana -czyli Edward Nożycoręki / Edward Scissorhands... W kolejnej dekadzie mamy miedzy innymi trylogię Piraci z Karaibów / Pirates of the Caribbean, Sweney Todd, Blow czy Finding Neverland...
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Katorg 
Wolny scriptor, ponury bard


Wiek: 24
Posty: 438
Podziękowania: 8/23
Skąd: Piasek
Wysłany: 2010-05-14, 15:34   



Edward Harrison Norton, Jr. , ponieważ jest chyba jednym z najbardziej utalentowanych aktorów w Ameryce. Praktycznie widać w każdym filmie w jakim wystapił , to iż naprawde cieżko pracuje by oddać przydzieloną mu postać. Wystąpił w takich filmach jak : Skandalista Larry Flynt (The People vs. Larry Flynt) , Lęk pierwotny (Primal Fear) , Podziemny krąg (Fight Club) - narrator , Czerwony smok (Red Dragon) ,Włoska robota (The Italian Job).

Zarzuce drugim , ciekawym aktorem.



Ken Watanabe , z tego powodu iż jest obecnie najlepszym japońskim aktorem. Świetnie potrafi odwzrowywać charyzmatyczne postacie ( Katsumoto). Filmy : Ostatni samuraj , Listy z Iwo Jimy , Batman : Początek.

EDIT: zmiana wielkości obrazków - Val
_________________
Jedną z najbardziej bolesnych form zdrady jest skazanie człowieka pracy na pracę bez sensu. - Ks. Józef Tischner

Ostatnio zmieniony przez Valsharess 2010-06-12, 17:49, w całości zmieniany 2 razy  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Valsharess 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 35
Posty: 428
Podziękowania: 19/14
Wysłany: 2010-05-14, 16:29   

morgan napisał/a:
1. dotyczy to aktorów czy reżyserów - warto by rozgraniczyć chyba

jak w opisie, reżyserzy, scenarzyści, aktorzy, aktorki etc ogólnie persony świata filmu. nie widzę potrzeby by temat rozdzielać bo musiało by powstać ich co najmniej 4, a po co? skoro niektórzy aktorzy mogą pochwalić się również dorobkiem reżyserskim. proponuję drobny EDIT w zasadach tematu: jeżeli piszemy o osobie, która w swym dorobku poza świetnie zagranymi rolami ma również filmy wyreżyserowane przez siebie, podkreślmy/dopiszmy tę informację, chyba, że podniecamy się wyłącznie jej grą aktroską. np
Johnny Depp (aktor, reżyser) lub zagrał w takich filach jak ... wyreżyserował filmy takie jak ... .
_________________
Podziękuj autorce tego posta
 
 
 
boro 


Wiek: 33
Posty: 541
Podziękowania: 27/24
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2010-05-14, 17:55   

to może i ja coś dopiszę.

Adam Sandler

Aktor komediowy, Scenarzysta, Producent. Ma trochę filmów na swoim koncie. Można go zobaczyć głównie w filmach własnej produkcji, między innymi: Dwóch gniewnych ludzi (Anger Management)z Jackiem Nicholsonem, Nie zadzieraj z fryzjerem (You Don't Mess with the Zohan), Billy Madison, Farciarz Gilmore (happy Gilmore), Super tata (Big Daddy), Klik: i robisz, co chcesz (Click), Mały Nicky (Little Nicky) i jeszcze kilkunastu, których szczerze powiedziawszy nie miałem okazji oglądać.
Pierwszy film jaki z nim widziałem to Stożkogłowi, ale tam to nawet 5 minut nie zagrał, następny to Billy madison i od tamtej pory jakoś spodobały mi sie filmy z nim.
Może nie jest to jakiś super wybitny aktor, ale filmy w jakich gra nie są pozbawione smaku i dobrego, pozytywnego humoru. Polecam filmy z nim, na pewno się pośmiejecie.
_________________
Behold the flesh and the power It holds

( °Д°) <You've got to be kidding me...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Cuttooth
Gwiazda Mystry

Wiek: 35
Posty: 535
Podziękowania: 119/43
Wysłany: 2010-05-15, 23:36   



Kevin Spacey, bo to niezły aktor jest. Przede wszystkim lubię go za znakomite "Kroniki portowe (the shipping news)". W zasadzie zagrał w tylu filmach, że ciężko wymienić wszystkie jego dobre role, ale wypadałoby wspomnieć chociażby o "Siedem (seven)", "Podejrzani (The Usual Suspects)", "Tajemnice Los Angeles (L.A. Confidential)", "American Beauty" czy "K-Pax". Facet bardzo charyzmatyczny, który zawsze zwraca na siebie uwagę, rewelacyjnie sprawdzający się w roli niedojdy (Kroniki Portowe czy American Beauty), jak i czarnych charakterów (Siedem).

Drugim gościem którego bardzo lubię jest Steve Buscemi, znany głównie z ról drugoplanowych. Reżyser, aktor znany ze współpracy z Tarantino i Coenami.



Jak widać dysponuje dość nienachalną urodą, co jest jego atutem, bo zapada w pamięć. Imo najlepsze jego role to Mr. Pink we "Wściekłych psach", jeden z bandytów w "Fargo", czy Donny w "Big lebowskim". Ma niestety na koncie kilka kiepskich ról w kiepskich filmach (przede wszystkim Armageddon i Con Air) mimo wszystko uważam go za jednego z najciekawszych aktorów rodem ze Stanów.

EDIT: zmiana wielkości obrazków - Val
Ostatnio zmieniony przez Valsharess 2010-06-12, 17:41, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Jvegi 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 27
Posty: 1432
Podziękowania: 40/38
Skąd: Z chomikowa
Wysłany: 2010-06-12, 12:12   



John Hughes
Scenarzysta, reżyser i producent. Jeden z najwybitniejszych twórców kina młodzieżowego. Napisał scenariusze do takich filmów jak Weird Science, Ferris Bueller's Day Off oraz oczywiście Breakfast Club. W latach 90-tych trochę się zeszmacił, tworząc 4 Keviny same w domu, Beethoveny, Flubbera i podobne pierdoły, no ale cóż, the man's gotta eat.
Szacunek i czapka z głowy.

A tutaj macie tribute do Hughesa na tegorocznych Oscarach.

BTw, to, że Weird Science ma tylko 6.6/10 na filmwebie to jest jakiś ponury żart.

EDIT: zmiana wielkości obrazka - Val
_________________
Ostatnio zmieniony przez Valsharess 2010-06-12, 17:45, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Leoncoeur 
Bibliotekarz


Wiek: 38
Posty: 783
Podziękowania: 37/29
Skąd: Praga
Wysłany: 2010-06-12, 14:01   



Sean Bean

Aktor nie doceniany choć tworzący bardzo wyraziste kreacje. Czy jako czarny charakter (Wyspa: Dr Merrick), czy jako pozytywny bohater (Troja: Odyseusz) potrafi umiejętnie kreować sympatię lub niechęć widza do swojej postaci. Szczególnie świetnie zagrał Boromira w LotR. Często grywa czarne charaktery i tym kojarzy się amerykańskiej widowni (lub tez kojarzył do Troi i LotR), grał Aleca Trevelyana w Goldeneye, grał Iana Howe w Skarbie Narodów, za każdym razie bardzo wyraziście. Nieodłącznie kojarzy się z tasiemcem telewizyjnym o losach majora Sharpa w czasie wojen napoleońskich, gdzie jego gra była na poziomie wyższym niż same filmy.

Ciekawostki:
  • Jego imię tłumaczy się dosłownie na "Jaś Fasola"
  • W ciągu ostatnich 10 lat zagrał w ponad 20 filmach
  • Zagorzały fan Sheffield United, ma nawet na ramieniu tatuaż ulubionej drużyny, stara się być na każdym meczu


EDIT: zmiana wielkości obrazka - Val
_________________
Ostatnio zmieniony przez Valsharess 2010-06-12, 17:47, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Valsharess 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 35
Posty: 428
Podziękowania: 19/14
Wysłany: 2010-07-21, 15:54   

Jvegi napisał/a:
Ten film popełnili Joss Whedon i Jean-Pierre Jeunet, więc zostaw ich w spokoju, zwłaszcza tego pierwszego.


niech zgadne Jvegi, bo popełnił Buffy? :>
_________________
Podziękuj autorce tego posta
 
 
 
Jvegi 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 27
Posty: 1432
Podziękowania: 40/38
Skąd: Z chomikowa
Wysłany: 2010-07-21, 16:19   

To też, ale przede wszystkim za Firefly'a i Serenity. Nie wiem co schrzaniło ten film, ale bardzo często w takich przypadkach winne jest studio po prostu.

A co do tematu:



Sylvester Stallone


Dwukrotnie nominowany do Oscara aktor i scenarzysta, a także reżyser i producent. Obok Arnolda Schwarzeneggera najbardziej kultowy mięśniak w amerykańskim przemyśle filmowym. Znany przede wszystkim za role Rocky'ego i Rambo, w filmach, które być może w oczach współczesnej gówniarzerii i niektórych rodziców, uznawane są za "głupie". Nie oglądali ich po prostu, bo są to filmy wybitne i głębokie ( pierwsze części obu serii znaczy).
O ile zarówno Arnold jak i Stallone zawdzięczają swoją kultowość raczej własnej aparycji i dobrym scenariuszom niż umiejętnościom aktorskim, to Sylvester, w przeciwieństwie do swojego "konkurenta", zawsze potrafił ( i nadal potrafi, co pokazał w ostatniej części Rocky'ego) w niezwykle subtelny sposób dodać element tragiczny do granych przez niego postaci, sympatyczność i "grację", bez uciekania się do one-linerów.

No i z tego co widziałem w wywiadach i makingofach ( przykład ), Stallone jest bardzo inteligentnym i elokwentnym człowiekiem. To zawsze dobra rzecz gdy wiesz, że aktor mimo braków w technice, reprezentuje sobą coś więcej niż mięśnie.
_________________
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Katorg 
Wolny scriptor, ponury bard


Wiek: 24
Posty: 438
Podziękowania: 8/23
Skąd: Piasek
Wysłany: 2010-07-21, 17:53   

Czas na coś z polskiej kinematografii



Zbigniew Zamachowski z tego powodu iż lubie go i z tego że naprawde niewiele ról spartolił (jedną czy dwie). Niektóre filmy ratowała tylko jego gra aktorska. Filmów dużoby wymieniać ale z ważniejszych to: Jaskier w "Wiedzminie" (mimo że książkowy był podobny do elfa , to ten zagrany przez Zamachowskiego był naprawde świetny) , Dudek w "Pułkowniku Kwiatkowskim" (z Kondratem połączony to świetna mieszanka) , Houdini "Demony Wojny wg Goi" , Wołodyjowski w "Ogniem i Mieczem" (imo najsłabsza rola w dorobku).



Wiktor Zborowski którego dorobek jest jeszcze większy od pana wyżej.Gość ma ciekawą barwe głosu co nadało jego rolom coś więcej. Z najważniejszych warto wspomnieć jego podkład pod Sarevoka , Vhaliora , Khelgara Żelazną Pięść. Z filmów to Longinus Podbipięta z "Ogniem i Mieczem" , Moryc Haber z obu częście "dezerterów CK".
_________________
Jedną z najbardziej bolesnych form zdrady jest skazanie człowieka pracy na pracę bez sensu. - Ks. Józef Tischner

Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Yarpen 
Bibliotekarz
Podrywacz znudzonych literatek


Wiek: 27
Posty: 346
Podziękowania: 21/15
Wysłany: 2010-07-22, 01:11   


Władysław Pasikowski za to, że jego filmy wychowywały ostatnie pokolenia chłopców stających się mężczyznami. Twórca jedynej chyba udanej formy polskiego kina akcji do której zaliczyć można takie tytuły jak Psy, Demony Wojny wg Goi, Reich (chociaż polecam również obyczajowe Słodko-gorzki), które mimo drobnego zapatrzenia się w Stany (spowodowanego bardziej popytem niż podażą) ma nietypowy dla tych produkcji polski klimat i co ważniejsze, bardzo często głębię, którą może nie każdy dostrzega przez wzgląd na rynsztokowy język bawiący gawiedź. Miłość, zdrada, przyjaźń, zaufanie, wojna, śmierć to tylko niektóre z poruszanych przez niego kwestii - przynajmniej mi, po obejrzeniu każdego spośród jego filmów, na końcu języka pozostawała kwestia przemyślenia tego co przed chwilą obejrzałem. Na koniec wspomnę, że otrzymał on swego czasu Zajdla za powieść Ja, Gelerth. Swój chłop. 8-)
_________________
"Yarpen przedstawiony jest jako kawał sukinsyna i prostaka, ale w gruncie rzeczy porządnego. Cechuje go rubaszny humor, potrafi jednak być poważny i szczery."
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Ichibanboshi 
BigN ftw


Wiek: 26
Posty: 14
Skąd: K - Koźle
Wysłany: 2010-07-28, 03:09   



Tony Leung

Wspaniały azjatycki aktor. Niezależnie od tego jaką ma postać zagrać, zagra ją wyśmienicie jakgdyby urodził się właśnie by odegrać tę rolę. Mnie osobiście już wkupił się w łaski gdy zobaczyłem mój pierwszy film z jego udziałem: Hero Zhanga Yimou. Jednakże wcześniej niż w Hero zagrał w filmie o tytule Infernal Affairs(nadmienię, że pewien reżyser w 2008 roku dostał Oscara za film Infiltracja, która była amerykańską kalką właśnie tego filmu, kóry w porównaniu do oryginału okazał się kiszką :) ). Sam film potrafi wryć się w głowę dzięki całej ekpie, która wyszła po prostu na wyżyny swych mozliwości, ale on po raz kolejny pokazał, że jest debeściak(co nie zmienia faktu, że pozostali aktorzy w dalszym ciągy wymiatają, zwłaszcza Ci, w których w wersji Scorsese wcielili się Damon i Nicholson), a był to już obraz umiejscowiony w całkiem innych realiach niż Hero. Filmem, który trzeba z nim obejrzeć to Fa yeung nin wa. W którym zagrał główno rolę wraz z:

Maggie Cheung
ZDJĘCIE

Wspaniała aktorka, której zresztą niesposób nie znać. Wyżej wymienione Hero oraz Spragnieni miłości aka In the mood for love aka Fa yeung nin wa + inne filmy Kir Wai Wonga przyniosły jej wystarczającą popularność, aby być rozpoznawalną, a no i jeszcze Policyjne Opowieści z Jackiem Chanem :) NIe ma się co tak naprawdę dziwić, jest świetną aktorką, która gra przekonywująco, a rolą w Fa yeung nin wa powala na kolana.

I na koniec kolejny Azjata, ale którego broń boże nie można pominąć ;)

Takeshi Kitano! Znany również jako Beat Takeshi.
ZDJĘCIE

Panie i Panowie, na filmy tego reżysera mogę iść w ciemno, bo wiem, że i tak wyjdę zadowolony. Dawniej myślałem o nim Tarantino KKW, ale nic bardziej mylnego. To jest po prostu Kurosawa XXI wieku. Kto widział tkaie filmy jak Hana-bi czy Lalki wie o czym mówię. Ten człowiek stworzył osobną kategorię kina dla samego siebie. Obrazy jakie tworzy w połączeniu z muzyką Joego Hisaishi(oni są nierozłączni, to tak jak Kawai i Oshii :) )powstaje już nie prosty film, a dzieło. Z zachodnich twórców podobne odczucia mam chyba jedynie gdy idę na film Burtona, gdize mogę spodziewać się wszystkiego, jednak to w dalszym ciągu nie jest to samo. Kitano kręci również wspaniale filmy o Yakuzie, takie jak Brother. NIe jest to film z ostrą muzą i krwią wylewającą się z ekranu, muzyka Hisaishiego nadaje niepowtarzalny klimat i nawet osoby, które zwykle nie oglądają kina lepszego niż to co leci w TV na polsacie nie zasypiają na tym filmie, a patrzą się jak zahipnotysowani w ekran. Nakręcił cąłe mnóstwo filmów i mam nadzieję, że zacznie ich więcej docierać do Polski(ostatnie to były Zatoichi i Takeshis).
Zakończenie Hana-bi nigdy nie wyjdzie mi z głowy, piękne.
_________________
Kikuzono ya aruki nagara no ko sakazuki
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Valsharess 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 35
Posty: 428
Podziękowania: 19/14
Wysłany: 2010-08-04, 10:56   



Leonardo DiCaprio
Aktor, producent, bardzo początkujący scenarzysta (ma na koncie jeden film "Za pięć dwunasta/The 11th Hour):
Zasługuje na zaistnienie w tym wątku, bo to świetny aktor jest. Nawet jeśli film wydaje się być mierny, broni go obecność Leonarda właśnie. Naturalny, wiarygodny cholernie utalentowany. Mówi się, że swoje umiejętności odsłonił tak naprawdę dopiero długo po Tytanicu, w którym wypadł blado i zniewieściale, kojarząc się jedynie z nastoletnim dzieckiem osadzonym w tej roli przypadkowo. A ja wam mówię (w tym wypadku piszę :P) g*** prawda, bowiem Leonardo ma na swoim koncie takie perły jak: Co gryzie Gilberta Grape'a/What's Eating Gilbert Grape (w którym to zagrał niepełnosprawnego umysłowo chłopca, tak autentycznie, że przypuszczano, iż naprawdę ma coś z głową), czy Chłopięcy świat/This Boy's Life, oba z roku 1993 powstałe dużo wcześniej niż wspomniany Tytanic. Z późniejszych filmów godnych uwagi warto wymienić: Złap mnie, jeśli potrafisz/Catch Me If You Can z 2002 roku, Infiltracja/The Departed, Krwawy diament/Blood Diamond oba z 2006 roku, W sieci kłamstw/Body of Lies z 2008 roku, Wyspa tajemnic/Shutter Island oraz Incepcja/Inception z 2010 roku.
Jeśli jakiś film, który waszym zdaniem warto wymienić pominęłam, śmiało piszcie, niestety nie wszystkie filmy widziałam.
_________________
Podziękuj autorce tego posta
 
 
 
Dead 
Bibliotekarz
Follower of Satan


Wiek: 28
Posty: 670
Podziękowania: 27/63
Wysłany: 2010-08-04, 13:12   

@Val
Też nie oglądałem wszystkiego, ale na pewno pominęłaś rewelacyjnego Aviatora (2004) w którym DiCaprio wciela się w Howarda Hughesa a Blanchett w Katherine Hepburn. Wg mnie, ten film bije na głowę wszystkie pozostałe z diCaprio (choć nie oglądałem jeszcze Incepcji).
_________________
Tawerna Bibliotekarzy
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group