Poprzedni temat «» Następny temat
Rozważania nad Tronem Bhaala
Autor Wiadomość
picollo 

Posty: 575
Podziękowania: 63/97
Wysłany: 2010-06-02, 12:10   Rozważania nad Tronem Bhaala

Postanowiłem zapoczątkować dyskusję nad tym, co w ToB warto zmienić, co rozbudować. Na początek kilka moich przemyśleń po zapoznaniu się z dyskusjami na ten temat na zachodnich forach.



1)Illasera
- Rozbudowanie trochę rozmowy z Illaserą. Wymagałoby to bardzo dokładnego przemyślenia co Illasera może powiedzieć, a czego gracz nie powinien się dowiadywać zaraz na początku Tronu.
Można by zastanowić się, czy Illasera nie mogłaby powiedzieć trochę na temat przeszłości <CHARNAME>, bardzo ciekawym motywem byłoby, żeby gracz w tym momencie dowiedział się, że poluje na niego organizacja, która wie o nim wszystko.
-pomysłem wartym przemyślenia jest umożliwienie graczowi skoczenia do sfery kieszeniowej przed zmierzeniem się z Illaserą, w celu zebrania drużyny przed walką z nią (walką, która bez Ascensiona jest banalnie łatwa, a z utrudniaczami strasznie trudna dla nowej postaci). Tylko, czy to nie zaburzy całego konceptu ToB? Wszak po pewnych ważnych wydarzeniach i uzyskaniu odpowiedniej siły otwierają się poszczególne próby.

2)Sfera Kieszeniowa
-Czy wszystkie próby naprawdę muszą kończyć się walką? Jestem sobie w stanie wyobrazić, że przynajmniej trzy (pierwsze) próby kończą się pokojowo. Spotkanie z Cyricem byłoby niezwykle trudno zakończyć pokojowo, a spotkanie z Bhaalem wydaje się niemal niemożliwe do pokojowego załatwienia, ale przynajmniej trzy pierwsze próby, czemu nie?

3) Coś nad czym teraz pracuję, rozwinięcie wątku Zrujnowanej świątyni Bhaala.
Kiedy uciekamy z Saradush, od kupca, którego można uratować dowiadujemy się o ruinach świątyni w okolicy. Swiątyni oczywiście Bhaala. Jak się dowiadujemy później, Piątka zamierzała ożywić Bhaala, ale Melissana w tym przeszkodziła. Bhaal upomina się, że jego kapłanka nie zaczęła inkantacji. W trakcie gry wygląda to wszystko tak, że Yaga-Shura niszczy Saradush, Illasera nas atakuje, ale reszta Piątki siedzi bezczynnie na tyłkach, czekając aż ich zabijemy. Czemu nie uznać, że Melissana przekazała Piątce wiedzę, jak ożywić Bhaala? Gracz pokonał Sendai, ma zamiar ruszać pokonać Draconisa z tatą, a tu Melissana (a któżby inny) zjawia się, że Piątka zaczęła pieśni mające ożywić Bhaala. <CHARNAME> musi ruszać na północ, by powstrzymać Piątkę przed ożywieniem tatuśka. Który
a) sprawi, że Piątka nie będzie tylko czekać, ale i coś zrobi.
b) Doda jeszcze jednego questa do ToBu (Zapewne bardzo H&S ale cóż, i tak bywa)
c) Mogłoby dodać fajny motyw z Sarevokiem, i odzyskaniem jego zbroi, ale to mogłoby być dość trudne do zrobienia)

Na razie tyle, nie będę rzucał zbyt dużo rzeczy na raz, bo znaczna część i tak zniknie gdzieś w toku dyskusji.

Czekam na opinie, pomysły (co jeszcze byście zmienili, jak byście rozwiązali to, co już opisałem), i wszelkie inne uwagi.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
kol 
Przyjaciel Klanu
Fantazmaty i miazmaty


Wiek: 28
Posty: 2380
Podziękowania: 60/46
Skąd: Preußen
Wysłany: 2010-06-02, 12:18   

Ja chciałbym jakiegoś mocno gadanego zadania w Saradush. Podoba mi się też pomysł ze zbroją Sarevoka - trzeba by wymyślić tylko, jak ona tam się znalazła.
_________________
xui̯-ø
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Almateria
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-02, 12:56   

Ja bym bardzo chciała, żeby Tronu nie było, bo to tylko h&s z zerową liczbą questów. ^^ Więc właściwie można go napisać od nowa. W lepszy sposób.

Cytat:
że przynajmniej trzy (pierwsze) próby kończą się pokojowo.

Może nie pierwsza. ^^" Nawet nie jestem pewna, o co w niej chodziło.
Byłem zły ale mnie zabili zanim byłem złejszy
*ostre zabijanie*
Będziesz złejszy bo kary

Znaczy, możecie zmienić też wszystko, co mówią na coś, co ma sens. ^^
 
 
picollo 

Posty: 575
Podziękowania: 63/97
Wysłany: 2010-06-03, 08:34   

kol napisał/a:
Ja chciałbym jakiegoś mocno gadanego zadania w Saradush

Saradush generalnie jest dość zapchanym miejscem, i ciężko byłoby dodać coś zupełnie nowego. Czytałem gdzieś pomysły dodania możliwości dogadania się z Gromnirem. Miałoby to najpierw wymagać jakiegoś porozumienia się z żołnierzami w koszarach.
Chyba jest tu dość spory potencjał na gadanego questa. Jak na alternatywną drogę dostania się do Gromnira, powinno być to dość spore zadanie. Może moglibyśmy rozwiązywać sprawę jakiegoś szpiega Yaga-Shury, czy może szerzej jego piątej kolumny?
kol napisał/a:
Podoba mi się też pomysł ze zbroją Sarevoka - trzeba by wymyślić tylko, jak ona tam się znalazła.

To akurat nie byłoby chyba tak trudno uzasadnić. Potrzebny byłby miecz, który możemy jeszcze w lochach Irka uzyskać, który byłby jakimś katalizatorem esencji. Sarevok posiada sporą wiedzę na temat Bhaala, i zapewne dotyczących jego rytuałów. Dlaczego nie uznać, że po wygraniu walki Sarevok może przymusić jednego z kapłanów, żeby rytuałem przywołać tę zbroję? Ja sam to widzę w ten sposób, że ta zbroja nie była wykuta w zwyczajny sposób, a raczej jest to połączenie normalnego pancerza, i Bhaalowej odmiany jakiegoś kapłańskiego zaklęcia "zbroja wiary", czy coś takiego. W każdym razie odprawienie tego rytuału, i posiadanie miecza umożliwiłoby przywołanie zbroi, i ulepszenie miecza.
Troszkę trudniejsze byłoby tu chyba ograniczenie techniczne. Z tego, co pamiętam, animacja Sarevoka w zbroi przewiduje chyba tylko używanie jednoręcznego miecza. Trzebaby więc zablokować możliwość używania innych broni, niż miecze. Chyba nie ma czysto takiej możliwości, więc chyba trzeba dać nieusuwalny miecz, który zająłby wszystkie 4 miejsca na broń. Tylko, czy to nie ograniczy zbyt Sarevoka? Może ktoś lepiej ode mnie obeznany z takimi ograniczeniami mógłby się wypowiedzieć na ten temat?
Almateria napisał/a:
Cytat:
że przynajmniej trzy (pierwsze) próby kończą się pokojowo.

Może nie pierwsza. ^^" Nawet nie jestem pewna, o co w niej chodziło.


To mniej więcej udowadnianie, że za zbrodnię jest kara.

Ja tu widzę dość sporą możliwość wytłumaczenia Gavidowi (chyba tak się ten jegomość nazywał), że my potrafimy zapanować nad esencją (on pod wpływem esencji zamordował kogoś w wiosce, i go za to kmiotki na widły wzięły). Moim zdaniem ujdzie.
_________________
był szalony jak stado zajęcy na wiosnę, kiedyś kazał nam ściąć cały zagajnik dębów, bo uroiło mu się, że go szpiegują... a potem doszedł do wniosku, że były jednak w porządku i rozkazał nam je pochować.
- czy wy wiecie ile czasu zajmuje zakopanie dębowego lasu?
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Zireael 


Wiek: 26
Posty: 724
Podziękowania: 13/42
Skąd: Ched Nasad
Wysłany: 2010-06-03, 09:54   

Odzyskanie zbroi Sarevoka - jestem za.
Co do pierwszej próby - zgadzam się z Almaterią.

Co jeszcze bym chciała? Powrót do zniszczonego Saradush. Możliwość dogadania się z częścią rodzeństwa (Gromnir, Sendai, Baltazar). Z Abazigalem i Yaga-Shurą chyba gadać się nie da.

Skakanie do sfery kieszeniowej przed Illaserą - nie. Zaburza całego trąbala.

EDIT: Pisane wczoraj, przed ostatnim postem piccola. Tylko się nie wysłało wtedy. Co do animacji - dać mu jego stary miecz, +3 i parę tych mocy to on miał, mało co w ToB jest lepsze...
_________________
SiNafay Vrinn z 13tego domu Ched Nasad, prawdziwa córka Lloth!
Podziękuj autorce tego posta
 
 
Aeraldo 
Nadworny grajek


Wiek: 25
Posty: 501
Podziękowania: 10/22
Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-06-03, 12:31   

Brakuje mi pewnej rzeczy, ale to właściwie w całym Baldurku, nie tylko w TB - tzn wpływu statystyk na questy i możliwość realnego ich wykorzystania (a la Torment). Oczywiście wpływ mógłby mieć tylko CHARNAME, bo co to za problem zebrać team, w którym każda postać będzie miała w czymś 18...
_________________
Life is too important to be taken seriously. - Oscar Wilde
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
picollo 

Posty: 575
Podziękowania: 63/97
Wysłany: 2010-06-04, 07:32   

Zireael napisał/a:
Co jeszcze bym chciała? Powrót do zniszczonego Saradush.


Gadałem o tym z Morganem jakiś czas temu. Główną sprawą, która stoi tu na przeszkodzie, to mapka nowej lokacji. Trzeba by przygotować mapkę trochę uszkodzonego Saradush, albo wręcz miasta całkowicie obróconego w ruinę. Zadeklarowałem, że powinno być to dość proste, ale ciągle mam poczucie, że to, co zrobiłem, to jeszcze nie to. Jeśli znacie kogoś, kto byłby w stanie zrobić odpowiednią edycję Saradush, pokażcie mu ten temat ;)
Chyba, że uznamy, że jak w Suldenasellar, miasto jest oblężone, włóczą się po nim wojska Yaga-Shury, ale w ogóle po nim tego nie widać. Wtedy będzie dużo prościej, ale chyba niezbyt przekonywująco.
Zireael napisał/a:
Możliwość dogadania się z częścią rodzeństwa (Gromnir, Sendai, Baltazar). Z Abazigalem i Yaga-Shurą chyba gadać się nie da.

Ciekawe, bo ja n.p. uważam, że z Abazigalem, przekonanym o wyższości smoczej rasy w ogóle dogadać się nie da, a Yaga-Shura prezentujący chyba dość niski poziom umysłowy wydaje mi się ciut lepszym kandydatem do negocjacji.
Sendai, tak, można by się z nią dogadać, tu wydaje mi się to prawdopodobne, a dogadać się z Balthazarem pozwalają Ascension, i Wheels of Prophercy, więc tej części nie ma chyba po co dublować.

Zireael napisał/a:
EDIT: Pisane wczoraj, przed ostatnim postem piccola. Tylko się nie wysłało wtedy. Co do animacji - dać mu jego stary miecz, +3 i parę tych mocy to on miał, mało co w ToB jest lepsze...
No właśnie to jest ciut trudniejsze. Sarevok musiałby mieć swój miecz oznaczony jako nieusuwalny. Jeśli chcielibyśmy robić ten rytuał, ulepszony miecz pojawi się w Inventory, ale nie jako założony, tak samo zbroja. Niej jestem pewien, czy jest komenda skryptowa, która pozwalałaby kazać założyć zbroję i miecz Sarevokowi.
Aeraldo napisał/a:
Brakuje mi pewnej rzeczy, ale to właściwie w całym Baldurku, nie tylko w TB - tzn wpływu statystyk na questy i możliwość realnego ich wykorzystania (a la Torment). Oczywiście wpływ mógłby mieć tylko CHARNAME, bo co to za problem zebrać team, w którym każda postać będzie miała w czymś 18...

Tia, mi też się marzyło granie pół-orkiem z inteligencją 3 i oglądanie dialogów jak w Falloutach :D
I myślę, że niekoniecznie trzeba by tu limitować te dialogi tylko do CHARNAME. Jeśli w tych dialogach byś miał równoczesne odpowiedzi z użyciem różnych statystyk, to i tak trzeba by dokonać wyborów. A jeśli wpływ miałby tylko CHARNAME, to wszyscy maxowaliby statsy tylko CHARNAME.
_________________
był szalony jak stado zajęcy na wiosnę, kiedyś kazał nam ściąć cały zagajnik dębów, bo uroiło mu się, że go szpiegują... a potem doszedł do wniosku, że były jednak w porządku i rozkazał nam je pochować.
- czy wy wiecie ile czasu zajmuje zakopanie dębowego lasu?
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Lava Del'Vortel 
Avatar Sune
Łasiczy Szperacz


Wiek: 28
Posty: 3037
Podziękowania: 196/66

Wysłany: 2010-06-04, 08:51   

Cytat:
No właśnie to jest ciut trudniejsze. Sarevok musiałby mieć swój miecz oznaczony jako nieusuwalny. Jeśli chcielibyśmy robić ten rytuał, ulepszony miecz pojawi się w Inventory, ale nie jako założony, tak samo zbroja. Niej jestem pewien, czy jest komenda skryptowa, która pozwalałaby kazać założyć zbroję i miecz Sarevokowi.

Komendy nie ma, ale jest efekt zaklęcia, drogi przyjacielu! Problem jest taki, że zniknie to co dotychczas miał na sobie, chyba, że zrobisz pierw, że wszystko rzuca na ziemię.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
picollo
picollo 

Posty: 575
Podziękowania: 63/97
Wysłany: 2010-09-08, 17:03   

Kilka z rzeczy o których tu pisaliśmy, przerobiłem na funkcjonujące rzeczy. Lada moment będę miał pierwszą w miarę funkcjonalną alfę.

Szukam testerów. To, co na razie powstało odnosi się do początku ToB-u. Testy nie będą wymagały przechodzenia całego ToBu, tylko jego części. Poza tym chętnie przywitałbym od beta testerów jakieś sugestie dotyczące pewnych dialogów, i może pomysłów jak jeszcze rozbudować to, co jest. Ale nie chcę tu pisać zbyt dużo. Chętnych zapraszam na PW po szczegóły.
_________________
był szalony jak stado zajęcy na wiosnę, kiedyś kazał nam ściąć cały zagajnik dębów, bo uroiło mu się, że go szpiegują... a potem doszedł do wniosku, że były jednak w porządku i rozkazał nam je pochować.
- czy wy wiecie ile czasu zajmuje zakopanie dębowego lasu?
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5463
Podziękowania: 419/299
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2010-09-09, 12:11   

No proszę, gratuluję (lub uczynię to gdy juz puścisz w lud - żeby nie zapeszyć)... Mam nadzieję, że premierując podasz więcej szczegółów na temat zmian. Niestety w moim przypadku betatesty sa wykluczone. W każdym razie - jeśli chcesz możesz sie zgłosić do Lavy, bo opiekuje się betatestami - może Ci wynaleźć trochę niepublicznego miejsca na rozważania o nich, może też zna kogoś, kto by chciał posprawdzać.
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica

http://baldur.cob-bg.pl/grafika/bg1/BG1.jpg[/img] [img]http://baldur.cob-bg.pl/grafika/bg2/BG2.jpg

Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
picollo 

Posty: 575
Podziękowania: 63/97
Wysłany: 2010-09-10, 12:31   

Jak pisałem, pierwsza część pomysłów jest w fazie testów, pomyślałem więc, że można by pomyśleć nad kolejną porcją pomysłów.

1) Przywoływanie NPC-ów.
Troszkę mnie zawsze irytowało, że możemy ot tak przywołać sobie dowolnego dawnego NPC-a, i każdy bez wyjątku zgadza się do nas przyłączyć.
Pomyślałem sobie, że można to rozwiązać troszkę inaczej. Opiszę na przykładzie Keldorna, którego zacząłem już pisać.

Chcemy przywołać Keldorna. Duszek mówi nam, ze przeniesie nas do niego, i sami będziemy mogli przekonać go, by do nas dołączył. Trach, lecimy na miejsce. Lądujemy w zaułku Athkatli wśród tłumu mieszczan. Ci zaczynają drzeć się, że coś się tu pojawiło, ktoś rozpozna <CHARNAME>, ktoś inny rzuci, że to Dziecko Bhaala. Panika. Przybywa paladyn, Keldorn właśnie. Wraz z nim rozmawiamy z tłumkiem. Możemy ludków przestraszyć, zabić, lub przekonać, że nie jesteśmy groźni. Po załatwieniu tej sprawy, przekonujemy Keldorna, żeby ruszył podróżować z nami. Jeśli nie zabiliśmy ludków, Keldorn przyłączy się do drużyny. Wracamy do Sfery Kieszeniowej. I tak ze wszystkimi.

2) Saradush. W zasadzie tę część zostawiłbym w takiej formie, jak jest.
Ewentualnie można by spróbować zrobić to, o czym pisałem wcześniej, tzn. alternatywna droga dostania się do Gromnira. Pertraktacje z żołnierzami.
Jeśli w tawernie w Saradush nie zabijemy najmitów, którzy zaczepiają karczmarkę, będzie można zacząć współpracę z żołnierzami.
Ci generalnie powinni przeciwdziałać panice w mieście, i sabotażowi.
Powiedzmy więc, ze pomaganie im w tej działalności pozwoli nam dostać się do Gromnira.

Niech to będzie n.p. Zabicie kilku Dzieci Bhaala, które szczególnie dużo problemów generują. Itd.

3)Kiedyś pisałem o Shar-Teel, Elhastrze (dobrze pamiętam to imię?) w świątyni Yaga-Shury. Doszedłem do wniosku, że stworzenie jej, jako NPC-a byłoby jak tworzenie One-Day NPC. Tego chyba nikt nie lubi, bo mają bardzo mało contentu, i zero questów. Myślałem o tym, żeby Shar-Teel dodać jako One-Quest NPC. Jeden z kilku NPC-ów, którzy przyłączaliby się na dość krótki czas- jeden, np. w jakiś cwaniaczek w Saradush, który przyłączy się do nas do czasu wydostania się z miasta. Taki NPC miałby z założenia sporo wtrąceń, i ułatwiałby wykonanie questa, ale... no właśnie, po krótkim czasie odłączałby się, bo to, co miał zrobić, zrobił. Jakie macie nastawienie do takiego pomysłu? Ma to w ogóle sens? W SoA takie coś średnio by pasowało, bo tam można zacząć questa, i iść robić innego, więc, żeby nie było dysonansu, trzeba by zrobić dużo więcej wtrąceń. ToB jest liniowy, i tę liniowość można obrócić na naszą korzyść. NPC będzie miał sporo tekstu, ale w tej części, w której występuje.
_________________
był szalony jak stado zajęcy na wiosnę, kiedyś kazał nam ściąć cały zagajnik dębów, bo uroiło mu się, że go szpiegują... a potem doszedł do wniosku, że były jednak w porządku i rozkazał nam je pochować.
- czy wy wiecie ile czasu zajmuje zakopanie dębowego lasu?
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Almateria
[Usunięty]

Wysłany: 2010-09-10, 12:55   

ad 2) Ale ci żołnierze byli wszyscy źli, zaczepiali karczmarki, zabijali wszyskich i wogóle.
 
 
picollo 

Posty: 575
Podziękowania: 63/97
Wysłany: 2010-09-10, 13:23   

Almateria napisał/a:
ad 2) Ale ci żołnierze byli wszyscy źli, zaczepiali karczmarki, zabijali wszyskich i wogóle
To nie znaczy, że swoich racji mieć nie mogą. Nie wykluczam, że wszyscy byli źli.
Ale patrząc z tego punktu widzenia, to i Złodzieje Cienia, i Bohdi tak naprawdę byli źli.
Zresztą jeśli komuś moralność żołnierzy się nie podoba, to nikt do współpracy nie będzie zmuszał :P .
_________________
był szalony jak stado zajęcy na wiosnę, kiedyś kazał nam ściąć cały zagajnik dębów, bo uroiło mu się, że go szpiegują... a potem doszedł do wniosku, że były jednak w porządku i rozkazał nam je pochować.
- czy wy wiecie ile czasu zajmuje zakopanie dębowego lasu?
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Gloran 
Gnomiczny Gnom


Wiek: 28
Posty: 4
Podziękował 1 razy
Skąd: Głogów
Wysłany: 2010-09-10, 13:43   

Pomysły numer jeden i dwa mi się podobają. Trzeci nie za bardzo, bo wolę mieć stałą drużynę przez całą grę. Lepiej byłoby skoncentrować się na czymś innym ale to tylko moja drobna, osobista sugestia. :)
_________________
"Ludzie tak bardzo lubią oszukiwać się wzajemnie, że wymyślili rząd, by robił to za nich. "
Alora NPC - ukończono 72% tłumaczenia.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Naorden 
Guardian of the last burning candle


Wiek: 22
Posty: 223
Podziękowania: 17/13
Skąd: stąd
Wysłany: 2010-09-11, 23:54   

1)Pomysł z przywoływaniem NPC'ów bardzo mi się podoba, w oryginale chyba nie bardzo chciało się twórcom poświęcać temu więcej czasu, tylko po prostu dać możliwość sprowadzenia tych towarzyszy.

2)Myślę, że w tej kwestii wystarczy powiedzieć, że alternatywy zawsze i wszędzie mile widziane ;)

3)To mi się wydaje już trochę mniej potrzebne... Bo jednak do drużyny na ogół bierze się postacie, z którymi chce się spędzić całą grę i które się potem przydadzą, a nie marnować PDki na jakiegoś epizodycznego kmiotka :P
_________________
Valhalla - Deliverance
Why've you ever forgotten me
Podziękuj autorce tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group