Poprzedni temat «» Następny temat
Grupa Wsparcia: Nałogowe Rozpoczynanie Gier Od Początku
Autor Wiadomość
Cecylio 


Wiek: 26
Posty: 199
Podziękowania: 7/36
Wysłany: 2016-08-18, 19:51   Grupa Wsparcia: Nałogowe Rozpoczynanie Gier Od Początku

Cześć! Nazywam się Cecylio i jestem uzależniony od ciągłego zaczynania gier od nowa. Zaczęło się niewinnie. Ot, młody chłopak zagrał sobie w grę Baldur's Gate, poznał czym są gry RPG... i się zaczęło. Tworzenie postaci, zbieranie drużyny, komponowanie buildów, i tak dalej. Zaczynam grę i po paru godzinach dochodzę do wniosku, że mogłem coś zrobić lepiej, że jednak ta umiejętność mi się nie przyda, a mogłem wziąć tę drugą.

Jedyne szczęście, że dotyczy to głównie gier pokroju BG, ID czy NwN. Najgorzej jest, gdy dopada mnie nuda i zwyczajnie nie chce mi się w nic grać. Wtedy na horyzoncie pojawia się Baldur's Gate i chwyta mnie w swoje łapska. Potrzebuję pomocy. Jestem nałogowym restarterem.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
greegarak 

Wiek: 34
Posty: 371
Podziękowania: 28/43
Wysłany: 2016-08-18, 20:37   

Cecylio napisał/a:
Potrzebuję pomocy. Jestem nałogowym restarterem.
W BG nie ma dylematu słabej postaci. Z każdego można zrobić bohatera, a jak nie to można dobrać silną drużynę. Gorzej jest z fabułą, mało wyborów zachęcających by zrobić coś inaczej (jakimś atunkiem są mody, ale nawet u nich brak często powiązań przyczynowo - skutkowych), dlatego sporym urozmaiceniem są towarzysze, a dobieranie tychże to kwestia przydatnosci (choć wszyscy są przydatni dla nałogowego gracza).
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 30
Posty: 1742
Podziękowania: 129/135
Wysłany: 2016-08-18, 21:19   

*odchrząknął i pokiwał głową* Dziękujemy Cecylio, że podzieliłeś się tym z nami. Pamiętaj tylko, że jeśli odpuścisz na etapie Nashkel nikt inny nie ocali zakładnika z namiotu Tazoka! A jeśli zostawisz kopalnię w kniei otulisko samą sobie biedni niewolnicy robić będa do śmierci niczym polak w arbaicie! Musisz się zawziąć i do końca sprawę doprowadzić, Moc poczuć w sobie musisz by spełnic zadanie swe jako mistrz Yoda rzecze ci!
*ekhm ekhm*
Kto nastepny chce zabrać głos w naszym kółku samopomocy?
:razz:
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Damianus_NT 
beamdog hater


Wiek: 27
Posty: 286
Podziękowania: 73/19
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2016-08-19, 04:26   

Cześć. Mam na imię Damian i jestem uzależniony od kulania postaci w nieskończoność.

Kiedy po raz pierwszy tworzyłem swojego bohatera w BG, nie rozumiałem jeszcze reguł jakie rządzą systemem DnD. Wspomnianą wiedzę niestety szybko uzupełniłem i wkrótce po tym zdiagnozowano u mnie powergaming.

Zaczęło się niewinnie... od kulania trwającego godzinę, oczekiwania na wypadnięcie dobrej ilości oczek. Z czasem jednak choroba postępowała; siła 18/90 stała się niewystarczająca. Kulałem więc dwie godziny, trzy godziny, czasami całe popułudnie... W końcu, pewnej nocy, zmęczony i obolały od siedzenia, pojąłem że kulam już dwa dni. Dwa dni, a ja ciągle nie opuściłem Candlekeep. Zrozumiałem w tedy że jest ze mną źle. Co gorsza, minęło już kilka lat, a ja nadal nie widzę poprawy.

Z kulaniem walczę już ponad dekadę. Kiedy próbuję jakichś śmiesznych buildów lub gram na BG:EE, nie jest jeszcze najgorzej; zazwyczaj 90 oczek wystarczy. Gorzej, kiedy gram na klasycznej, zmodowanej instalce. Zręczność 18, kondycja 18, inteligencja 16, mądrość 12 i charyzma 12, to minimalne statystyki w które celuję. Siła, obowiązkowo na 18/00. To automatycznie wyklucza średnio 99 na 100 rzutów. Ale kulam... ciągle kulam. I nie mogę przestać, nawet, jeśli po kilku godzinach wyrzucę jedno oczko poniżej założonego progu.

Jestem uzależniony. Pomóżcie.
_________________
Dni V - zwiastun (CoB)
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Kliwer 


Wiek: 29
Posty: 1388
Podziękowania: 141/205
Wysłany: 2016-08-19, 08:06   

Pierdzielicie chłopcy do imentu.

Po prostu w RPG-ach tworzenie postaci jest jednym z najprzyjemniejszych etapów gry :smile: Ja może aż tak często nie restartuję (chociaż i mi się zdarza, ostatnio doszedłem aż do Wieży Durlaga wojownikiem-iluzjonistą i zacząłem od początku tropicielem, tak samo w PoE- zacząłem drugie przejście barbarzyńcą, doszedłem do połowy gry i wyresetowałem się na barda) ale lubię się bawić w edytorach. Jakkolwiek np. w ogóle nie gram w NWN2 to dość często wchodzę sobie na internetowy edytor postaci i tworzę kolejnych osobników, rozwijam, dobieram atuty. Tak samo w Arcanum (aczkolwiek ich edytor jest wredny do odpalenie- trzeba korzystać z Internet Explorera i to w starej wersji, bez aktualizacji, no ale czego się dla dziadka nie robi).

Inna sprawa, że bardzo wiele cRPGów jest dobrych tylko gdzieś do połowy, potem się robią nudne, powtarzalne i znacznie mniej rozbudowane (nie dotyczy to BGT, tam w końcu dopiero etap BG2 jest naprawdę wspaniały). Za przykład niech posłuży takie IWD2. Naprawdę przyjemna gierka- mniej więcej do Klasztoru Czarnego Kruka, potem to szkoda gadać. Całe IWD2 przeszedłem tylko raz, ale do owego klasztoru doszedłem z 6-7 razy, potem nie miałem motywacji (puste plansze, kupy powtarzalnych przeciwników, żadnych ciekawych itemów, no dno). A czy trzeba wspominać np. Gothica 1-2 (chociaż ten drugi trzyma poziom prawie do końca)?


Co do kulania w BG to zajmuje mi to zwykle z 20 minut, ale nie ma co przesadzać. Wypracowałem sobie metodę patrzenia na wynik, tak by na pierwszy rzut oka móc ocenić, czy wystarczy, czy kulamy dalej :wink: Obecny tropiciel ma takie staty: S-18/53, Zr-18, Kon-18, Int-10, Mąd-14, Cha-16 (charyzma nie jest zbyt potrzebna, ale od dawna nie grałem postacią z rozwiniętą charyzmą i chciałem sobie przypomnieć różne zależne od reakcji dialogi w BG1, głównie na potrzeby quizu; 16 to jednak kurczę trochę mało, np. w prologu w Candlekeep nie dostałem żadnego bonusowego dialogu, chyba dopiero przy 18 są). Bardzo dobry wynik, a zaledwie 10 min tego turlania. W IWD teoretycznie powinno być to bardziej nieznośne, bo losujemy 6 postaci, ale tam przykładam dużą wagę tylko do statów mojej "głównej" postaci, u reszty zadowalam się wynikami lekko powyżej przeciętnej.

Za to prawdziwy bal to był w poleconym mi przez Sajoka Realms of Arkania. Na Croma, tam turlałem drużynę prawie 4 godziny. Najpierw turla się statystyki pozytywne (siłę, zręczność etc.), ale otrzymywane cyfry trzeba na bieżąco i na ślepo rozdysponowywać między cechami. Np. wypada ci 12 (czyli 1 poniżej maximum) i co? Dodać to do potrzebnej magowi inteligencji, czy dać w coś pobocznego i jeszcze liczyć, że wypadnie 13? Potem to samo jest ze statystykami negatywnymi (nekrofobia, klaustrofobia etc.) które chciałoby się mieć na jak najniższym poziomie. Potem trzeba rozwinąć swoje umiejętności i czary. Ma się bodaj 40 punktów umiejętności do wydania, ale każde przydzielenie punktów to jest tylko PRÓBA podniesienia danego skilla, może się udać albo nie. I może się zdarzyć, że z tych 40 podniesień realnie uzyskasz tylko 17 punktów umiejętności (ale może wyjść i 37, takie wyniki też się trafiały). A jak gdzieś coś się, na którymkolwiek etapie, poważnie spierdzieli no to apiać, od nowa. I tak 6 razy. To jest dopiero chore. A potem podobny bal jest przy każdym awansie. A że awans jest zwykle po jakiejś trudniejszej walce to trzeba by jeszcze dla ponownego losowania powtarzać całą walkę. Ja już miałem tego dość i jak wypadało tak wypadało, nie bawiłem się w ponawianie awansów, chociaż czasem serce bolało.

Cytat:

Siła, obowiązkowo na 18/00.


Ciekawe na cholerę, to już rzeczywiście jest mania nie uzasadniona. Przecież w BGT jest grimuar siły, który i tak czyni te wartości po ukośniku nieistotnymi. A w BG2 jest machina Luma. Owszem, spory kawał gry będzie się grało z tym 18/xx no ale bez przesady...
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Cecylio 


Wiek: 26
Posty: 199
Podziękowania: 7/36
Wysłany: 2016-08-19, 10:28   

My się tu śmiejemy, a ja dla odmiany zaczynam od nowa trylogię Dragon Age - nie wiem co mnie podkusiło, ale zakupiłem DLC do Inkwizycji (Intruz, czy jakoś tak, czytaj: wycięte zakończenie z gry) oraz Dziedzictwo do Dragon Age II (no bo przecież, do jasnej cholery, villain w Inkwizycji to POSTAĆ Z DLC :-x ). Tutaj jest łatwiej, ale jeszcze nie zacząłem, bo nie wiem kim :lol:

Wiecie, mnie to tak naprawdę nie przeszkadza, może trochę frustruje. Po kawałku próbuję wgryźć się w Baldur's Gate-y z różnej strony i w sumie to wielkie szczęście mieć taką grę. Dzięki modom takim jak BG1 NPC Project, można to ogrywać po sto razy, do końca świata i jeszcze dłużej. Może nie zawsze skończę "trylogię", ale jedynkę ze wspomnianym modem to już ze dwa razy - i poznałem te wszystkie bantery. Anegdotka: nie ukończyłem romansu z Dynaheir, bo zginęła z rąk Sarevoka, a ja wesoło ruszyłem do Pałacu Książąt (wcześniej odwiedzając świątynię)... ale moja "ukochana" czarodziejka nie miała mi już nic do powiedzenia. Hej, przynajmniej mój młody Paladyn zaliczył niezłego M.I.L.F.-a :mrgreen:
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 30
Posty: 1742
Podziękowania: 129/135
Wysłany: 2016-08-19, 18:37   

Damianus_NT napisał/a:
Jestem uzależniony. Pomóżcie.
Hmm... nie wiem jak z resztą cech ale pomyśl sobie ze grajac w BG1/BG2/BGT czy wyrzucisz 18/00 czy 18/01 nie ma większego znaczenia bo i tak po grimuarze obie rosną do 19? Od razu ci, eee ulży :razz:
Kliwer napisał/a:
A czy trzeba wspominać np. Gothica 1-2
Jedynka była ok az do chwili gdy po raz pierwszy odwiedzalismy 'miasto orków', potem faktycznie było gorzej. W dwójce z kolei mam odmienne wrażenia niż Ty - gra była najiekawsza do etapu zdobycia oka innosa, potem spadało na łeb na szyję.
Cecylio napisał/a:
przynajmniej mój młody Paladyn zaliczył niezłego M.I.L.F.-a :mrgreen:
Tia, poczekaj na BG2 i Jaheirę :razz:
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Damianus_NT 
beamdog hater


Wiek: 27
Posty: 286
Podziękowania: 73/19
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2016-08-19, 20:07   

Cytat:
Siła, obowiązkowo na 18/00.
Ciekawe na cholerę, to już rzeczywiście jest mania nie uzasadniona. Przecież w BGT jest grimuar siły, który i tak czyni te wartości po ukośniku nieistotnymi. A w BG2 jest machina Luma. Owszem, spory kawał gry będzie się grało z tym 18/xx no ale bez przesady...

Cytat:
Hmm... nie wiem jak z resztą cech ale pomyśl sobie ze grajac w BG1/BG2/BGT czy wyrzucisz 18/00 czy 18/01 nie ma większego znaczenia bo i tak po grimuarze obie rosną do 19? Od razu ci, eee ulży :razz:


No jak to? A wąpierze i inne maszkary wysysające cechę?
Jak mi zassie siłę 20 i ją zrzuci na 18, to wolę mieć 18/00 zamiast 18/97 :P
Nic nie poradzę na to, że mam growe OCD.
_________________
Dni V - zwiastun (CoB)
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Kliwer 


Wiek: 29
Posty: 1388
Podziękowania: 141/205
Wysłany: 2016-08-19, 21:09   

Cytat:

Kliwer napisał/a:
A czy trzeba wspominać np. Gothica 1-2
Jedynka była ok az do chwili gdy po raz pierwszy odwiedzalismy 'miasto orków', potem faktycznie było gorzej. W dwójce z kolei mam odmienne wrażenia niż Ty - gra była najiekawsza do etapu zdobycia oka innosa, potem spadało na łeb na szyję.


Z Nocą Kruka było ciekawiej. Do tej ukrytej doliny mogliśmy się tam bodaj w dwóch etapach dostać. Jak się wybrało ten późniejszy, to druga połowa gry nie była taka pusta.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Nobanion 
Avatar Sehanine
kotołak


Posty: 947
Podziękowania: 83/187
Wysłany: 2018-04-17, 11:38   

Muszę reanimować temat, bo potrzebuję zrozumienia. :oops:

Miałem odwyk od Baldura i zdradzałem go z serią gier Total War, co zapewne nie raz się jeszcze zdarzy, ale wczoraj nałóg wrócił i stało się - uzupełniłem biblioteczkę gier nowymi wersjami o Zapomnianych Krainach i po raz kolejny idę odnaleźć Basileusa w WoBGu... :shock:

Nie mówiąc już o tym, że inne gry kuszą, ba..., wczoraj odpaliłem NWN 1 pozytywnie się zdziwiłem :shock: , podobnie miało miejsce z innymi grami, nawet dorwałem się do chłodno przyjętej gry, co sympatycznie chwilę pograłem na 5 edycji D&D - nie rozumiem tego hejtu i na pewno ją skończę...Sword Coast Legends :razz:

To na razie tyle, myślę że potrzebuję porządnych czarów, by opanować to łaknienie :cwan:
_________________
Zapomniane Krainy, to nie świat, to stan umysłu :cwan:
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Bartek 
Przyjaciel Klanu

Posty: 269
Podziękowania: 19/9
Skąd: Psychedelia
Wysłany: 2018-04-19, 13:11   

Cytat:
nie rozumiem tego hejtu i na pewno ją skończę...Sword Coast Legends :razz:


No właśnie Noba, przeczytałem wiele recenzji, opinii, i mnie zniechęciło, a jednak coś ciągnie, aby w to zagrać. Może jakiś oddzielny temacik, bądź też rozwiń tutaj... jakieś przemyślenia???

Wracając do tematu...

Mam swoją 'trójcę świętą'... rozpoczynam, kończę, wracam, krótki "odwyk" i rehabilitacja, i tak w kółko na okrągło. Saga BG, Trylogia Wiedźmina, Kwadrologia Batman Arkham... (choć trzeciej części nie uznaję jako kontynuację).
I nie wódź nas na pokuszenie... i 'NIE' zbawiaj nas ode złego... nie ma sensu, bo gracze i tak ZAWSZE pragną czegoś nowego... :grin:
_________________
You Don't Create Trance, Trance Created You!
In 604 Trance We Trust and love to Dance!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group