Poprzedni temat «» Następny temat
Najlepiej dobrana muzyka do filmu
Autor Wiadomość
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5556
Podziękowania: 450/316
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2010-06-29, 11:36   Najlepiej dobrana muzyka do filmu

Temat dotyczy najlepiej dobranej muzyki filmowej, zarówno komponowanej na potrzeby filmu, jak i istniejącej już wcześniej a w obrazie tylko użytej. Nie dotyczy najlepszych soundtracków (do których jest osobny temat) a właśnie filmów, w których muzyka stanowi znakomite uzupełnienie obrazu.
Bardzo cenię muzykę Enio Morricone do niektórych filmów Sergio Leone (For a few dollar more, The Good, the Bad and the Ugly)
Na czele mojej listy jest również Forrest Gump - świetne zarysowanie tła dziejowego dzięki użyciu współczesnych opowiadanym wydarzeniom piosenkom.
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
nowyU

Posty: 308
Podziękowania: 19/199
Wysłany: 2010-06-29, 12:00   

No to Wladca, Matrix i Gwiezdne Wojny generalnie powinny otwierac ranking.

Ale osobiscie najbardziej pasuje mi muzyka z Twierdzy. Ten soundtrack napedza film w takim samym stopniu jak trio Cage-Connery-Haris. Film bez tej muzyki nie byl by tym samym filmem ;)

Co do Moricone to faktycznie ma sie czasem odczucie ze filmy zostale wypromowane wlasciwie przez jego muzyke.

PS. z ostatnich osciagniec to wspomnialbym jeszcze sciezke do filmu Zero, fakt faktem to wlasciwie jedna linia melodyczna ale kapitalnie podkresla zwroty akcji dziejace sie na ekranie.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Karanith 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 30
Posty: 1177
Podziękowania: 38/15
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-29, 12:29   

morgan napisał/a:
Temat dotyczy najlepiej dobranej muzyki filmowej, zarówno komponowanej na potrzeby filmu, jak i istniejącej już wcześniej a w obrazie tylko użytej.


W tym drugim przypadku nie można nie wspomnieć o filmach Tarantino. Najlepsze pod tym względem są chyba "Wściekłe psy" oraz pierwszy "Kill Bill". Podczas finałowej walki w tym drugim leci fragment Don't let me be misunderstood - choćbym sto lat siedział i myślał, to nie znalazłbym lepszego kawałka dla tej sceny.

Jeśli chodzi o muzykę skomponowaną na potrzeby filmu, to pierwsze, co przychodzi mi do głowy do ścieżka dźwiękowa z "Bravehearta", będąca jednocześnie najlepszym soundtrackiem w historii. Idealnie podkreśla, to co dzieje się na ekranie i myślę, że bez niej obraz Gibsona, choć wciąż świetny, nie wywoływałby aż takich emocji.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Cuttooth
Gwiazda Mystry

Wiek: 37
Posty: 537
Podziękowania: 126/45
Wysłany: 2010-07-01, 00:07   

Jak dla mnie to mistrzowskim jest duet Lynch-Badalamenti. Przede wszystkim początek Mulholland drive oraz Twin peaks.
Podoba mi się jak muzyka Badalamentiego podkreśla pewien niepokój i tajemniczość obrazów Lyncha. Genialny duet. W ogóle Lynch potrafi świetnie dobrać muzyke do swoich filmów, np. scena z "Dzikości serca", ta z muzyką Isaaca w tle (scena z youtube'a jest niestety obcięta, nie ma sceny wypadku, ale i tak można poczuć ten klimat)
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
kol 
Przyjaciel Klanu
Fantazmaty i miazmaty


Wiek: 31
Posty: 2380
Podziękowania: 60/46
Skąd: Preußen
Wysłany: 2010-07-01, 00:11   

Co do Lyncha - http://www.youtube.com/watch?v=o4N48d9eLsI
Kawałek z Inland Empire. Sam Lynch śpiewa. Potęga.
_________________
xui̯-ø
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Jvegi 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 29
Posty: 1432
Podziękowania: 39/38
Skąd: Z chomikowa
Wysłany: 2010-07-01, 15:33   

Jeśli chodzi o oryginalne SW to jest to muzyczny geniusz. Jak się tego słucha oddzielnie, to nadal brzmi znakomicie, ale połączona z filmem tworzy absolutnie wyjątkową jakość.
O Sergio Leone Morgan już mówił.
W Aliens muzyka jest dość oszczędna, ale jak już jest to... No to jest jedna z przyczyn dla których uważam drugiego obcego za najlepszy s-f action movie.

No i nie byłbym sobą, gdybym nie wspomniał o Breakfast Club. Dobra muzyka to podstawowy składnik w przepisie na znakomity film o siedzeniu w klasie.
_________________
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
torian 


Wiek: 30
Posty: 893
Podziękowania: 28/11
Wysłany: 2020-03-18, 23:53   

Tron Legacy/Daft Punk

Nie potrafię sobie wyobrazić lepszej ścieżki dźwiękowej dla filmu osadzonego w wirtualnej rzeczywistości i jeszcze ten wszechobecny mrok rozświetlany jaskrawymi ledami. Wszystko do siebie tak genialnie pasuje.

Daft Punk - The Son of Flynn
Daft Punk - End Titles
Daft Punk - Zero Unit

Przez dłuższy czas gdzieś w głębi łepetyny kołatało mi się że ja to skądś kojarzę i w końcu wiem, łudząco przypomina to soundtrack pierwszego Mass Effecta. Sprawdzałem nawet czy Daft Punk nie brał udziału w nagraniach ale nie. Chyba ktoś tu od kogoś lekko zżynał.
_________________
Filmweb
Lastfm
Lubimy czytać
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group