Poprzedni temat «» Następny temat
Mass Effect
Autor Wiadomość
kol 
Przyjaciel Klanu
Fantazmaty i miazmaty


Wiek: 31
Posty: 2380
Podziękowania: 60/46
Skąd: Preußen
Wysłany: 2009-12-27, 14:21   Mass Effect

Przymierzam się do zakupu gierki. Czy ktoś grał? Jakieś wrażenia?
_________________
xui̯-ø
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Almateria
[Usunięty]

Wysłany: 2009-12-27, 17:17   

Kup, dobra jest. ^^
 
 
Simi 


Posty: 633
Podziękowania: 20/9
Wysłany: 2009-12-27, 17:40   

Jeśli Ci tylko komp uciągnie, bierz w ciemno.
Gra świetna, choć malkontenci marudzą, że to nie RPG, tylko strzelanka (a tak naprawdę udane połączenie jednego z drugim).

Plusy:
- fabuła naprawdę bardzo dobra,
- dynamiczna akcja,
- nowe uniwersum,
- świetna grafika - mimika twarzy, sposób poruszania się postaci bez zarzutu,
- muzyka tyż pikna,
- interakcje z innymi postaciami jak w RPG-u typu KOTOR,
- zakończenie naprawdę mistrzowskie, niczym w dobrym filmie,
- gra w ogóle bardzo filmowa,
- pornooo :lol: (no niestety nie ma, za to romans, plus trochę delikatnej erotyki).

Minusy:
- liniowa jednak,
- nie można przeklikać filmików,
- jazda łazikiem - początkowo bawi, potem niekoniecznie,
- eksploracja planet, jak wyżej,
- lekko przesadzono z bluzgami w polonizacji (zresztą bardzo dobrej).

Ogólnie jak dla mnie numer dwa na mojej prywatnej liście growych przebojów.
Podziękuj autorce tego posta
 
 
Gawith 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 32
Posty: 867
Podziękowania: 28/28
Wysłany: 2009-12-27, 19:23   

A co jest pierwsze? :)
_________________
Szarotki alpejskie som tuczące :D
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
kol 
Przyjaciel Klanu
Fantazmaty i miazmaty


Wiek: 31
Posty: 2380
Podziękowania: 60/46
Skąd: Preußen
Wysłany: 2010-01-24, 02:07   

Zakupiłem gierkę, we wtorek bądź środę przyjdzie zapewne.
Ciągnęło mnie do tej gierki. Wiedźmin (najlepszy RPG, w jakiego kiedykolwiek grałem) rozbudził głód czegoś naprawdę mocnego. Zawiódł mnie Drakensang - dziecinny, niemrawy, system mocno rozbudowany, na którego naukę czasu nie mam, ogólnie gra bez charakteru (acz w końcu pewnie przejdę i może coś odszczekam) - więc padło na tę grę. Za 34 zł nówka.

W "CD-Action" ME2 dostał 10/10.
_________________
xui̯-ø
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
kol 
Przyjaciel Klanu
Fantazmaty i miazmaty


Wiek: 31
Posty: 2380
Podziękowania: 60/46
Skąd: Preußen
Wysłany: 2010-01-31, 18:55   

Trochę gry już za mną.

Jeśli chodzi o rpgowatość, to Wiedźmin spokojnie utrzymuje się na swojej pozycji.
Natomiast ME ma kilka fajnych cech. Przede wszystkim dialogi. Każda postać ma własny zbiór gestów, min, i to sporawy! Świetnie to wygląda.
Co do towarzyszy - sztampa i nuda, jeden Wrex ratuje trochę sytuację.
Liara to taka Aerie, ta guarianka trochę jak Nalia - słabo wypadają. Ludzkich towarzyszy całkowicie olałem, po to są kosmici, aby ich poznawać.
Wykreowany świat - też trochę nudnawy, nie ma jakiejś iskry.
Walka - podejście FPS-owe jak najbardziej pochwalam! Jest ciekawie, choć w czasie walki czasami jest niezły burdel, bo i towarzysze plączą się pod nogami.
Zadania - wątek główny niezły (jeszcze nie byłem na Noverii i Feros). Za to zadania poboczne, których większość wykonałem, są beznadziejne - począwszy od beznadziejnego modelu jazdy MAKO, a skończywszy na schematyczności lokacji.
System rozwoju postaci dość jasny, bez większych problemów weń wszedłem.
_________________
xui̯-ø
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
kol 
Przyjaciel Klanu
Fantazmaty i miazmaty


Wiek: 31
Posty: 2380
Podziękowania: 60/46
Skąd: Preußen
Wysłany: 2010-02-02, 23:25   

Właśnie skończyłem, nie żałuję ani jednej złotówki wydanej na tę grę! Zmieniam avik i zbieram stówę na Mass Effect 2!

Czegoś takiego na pewno nie czułem od ukończenia Wiedźmina. ME ma parę wad, czyli przede wszystkim cholernie nudne misje poboczne oraz system moralności (zbyt prostacki i opierający się na błędnych założeniach), ale i tak dawałem się wciągnąć na jakieś sesje z grą do 4 nad ranem, heh.

Towarzysze nabierają charakteru przy kolejnych konwersacjach i tak źle, jak się z początku wydawało, nie jest. Który jest moim ulubionym, widać. Bardzo mi się podoba FPS-owy charakter, inaczej zresztą tego nie można było zrobić - system jak w Kotorze byłby oznaką stagnacji. Wyczekiwany powiew świeżości nadszedł.

Gry osadzone w kosmosie mają jedną przewagę, zdecydowaną, nad innymi RPG-ami - bogactwo obrazu i formy. Czego to graficy nie wymyślą! Jakich barw i świateł nie zobaczymy!

Ponadto czuć, że gra jest bardzo dopracowana - co prawda teraz już umiem wyłapać poszczególne animacje mimiki i stweirdzam, że osobnych to raczej nie ma, ale i tak lepszych nigdym jeszcze nie widział.

Obawiałem się trochę tej gry - bo Wiedźmin lepszy, bo już mało, niby, RPG, a więcej FPS, bo właśnie ten podział na dobro i zło. Ale nie było zbytnio czego.

Ciekawie rozwiązano dialogi - w przeciwieństwie do np. BG nie widzimy na ekranie całych wypowiedzi, z których mozemy wybrać, a tylko główne tematy tychże, tak więc każdy dialog jest po trosze, przez cały czas, zaskoczeniem, bo co dokładnie Shepard, słowo do słowa, nie wiadomo. W związku z tym parę razy się przejechałem, bo clou wypowiedzi było ujęte tak, że nie łapałem kontekstu i czasem mówiłem to, czego później żałowałem. Ogólnie radzę, aby wyłączyć napisy, jest bardzo... żywo.

Wadą jest również rozwiązanie kwestii pieniędzy - jest ich zdecydowanie za dużo, dostajemy za prawie wszystkie akcje, otwarcie jakiegoś pojemnika czy zabicie wroga i już kasiorka leci... Pod koniec gry miałem ze 2 mln kredytów...

Polonizacja dobra, zawodzi trochę Dorociński, ale przyzwyczaiłem się doń; najgorzej brzmiał, gdy miał odgrywać czułego... Reszta zagrał świetnie. Oczywiście nie ustrzeżono się błędów w tekście.

Grafika - szkoda, że nie ma wygładzania krawędzi. Widać też, że niektóre elementy wykonano naprawdę perfekcyjnie - twarze postaci, pancerze, bronie, ale czasami trafimy na jakąś teksturę, że szkoda gadać... Szczególnie na ubraniach postaci pobocznych.

Co do zadań - nie jest źle, ale mogłoby być lepiej. Oczywiście najwięcej emocji wzbudza wątek główny i od niego niestety trochę reszta odstaje. Większość zadań wykonywałem jako ten zły i czasami dostarczało mi to silnych emocji, np. gdy
egzekucjonowałem jedną asari strzałem w tył głowy, a ona sama jeszcze klęknęła...

Wątek romantyczny okazał się całkiem niezły. Tak samo muzyka, choc nie wiem, dlaczego twórcy uznali, że muzyka przyszłości to jakieś spazmy syntezatora... Wiedźmin tu się lepiej sprawdził. Gra jest dobrze zoptymalizowana, dociągnąłem dwa patche, 400 MB razem, chodziło jako marzenie, ze dwa razy miałem tylko błędy skutkujące ponownym rozruchem gry.


Gorąco polecam tę grę, 9/10 wg mnie.
_________________
xui̯-ø
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Almateria
[Usunięty]

Wysłany: 2010-02-03, 00:24   

kol napisał/a:
Polonizacja dobra, zawodzi trochę Dorociński, ale przyzwyczaiłem się doń; najgorzej brzmiał, gdy miał odgrywać czułego... Reszta zagrał świetnie. Oczywiście nie ustrzeżono się błędów w tekście.

I to, co zrobili Wrexowi, jest okropne. ._.

A, i dwójka jest fajna. ^^
 
 
kol 
Przyjaciel Klanu
Fantazmaty i miazmaty


Wiek: 31
Posty: 2380
Podziękowania: 60/46
Skąd: Preußen
Wysłany: 2010-02-03, 01:42   

Wrex był spoko, o wiele chyba lepszy niż Garrus czy Tali...

Cieszę się, że pojawił się mój ulubiony lektor, który odgrywał Bezimiennego z Gothików ;)
_________________
xui̯-ø
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
kol 
Przyjaciel Klanu
Fantazmaty i miazmaty


Wiek: 31
Posty: 2380
Podziękowania: 60/46
Skąd: Preußen
Wysłany: 2010-02-03, 12:38   

Grze trochę braknie pazura, jeśli idzie o dialogi i odzywki naszych bohaterów, wszystko jest trochę sztywniackie. Ale jedna odzywka Sheparda rozbawiła mnie do łez:

gdy jesteśmy na asteroidzie pędzącej ku Terrze Novie, komandor w którejś z rozmów mówi coś takiego: - Idę rozj*bać tę górę w pizdu!
Bez kontesktu nie takie śmieszne, ale w grze... :lol:
_________________
xui̯-ø
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Joneleth
Zasłużony
Warchoł


Wiek: 31
Posty: 383
Podziękowania: 6/2
Skąd: Gród Kraka
Wysłany: 2010-02-03, 17:58   

kol napisał/a:
zawodzi trochę Dorociński, ale przyzwyczaiłem się doń; najgorzej brzmiał, gdy miał odgrywać czułego...

Szczerze powiedziawszy, oryginalny Shepard też emocjami nie grzeszy. Jak miałem iść do wyrka z kobitką, to gadał do niej takim tonem, jakby 30 lat ze sobą w małżeństwie byli i wysyłał ją po browara do monopolowego.
kol napisał/a:
Polonizacja dobra

Tekst jest przetłumaczony poprawnie, dubbing jest żenujący. To co zrobiono z Wrexem, woła o pomstwę do nieba. Jak to ktoś kiedyś określił - tłumacz jest od tłumaczenia, a jak chce pokazać swoją kreatywność, to niech pomaluje sobie majtki w paski. Całkowicie, powtarzam - całkowicie zmieniono charakter Kroganina. Na gorszy.
Zresztą z tego co widzę po zaspoilerowanej wypowiedzi Sheparda, to w pierwszym DLC nic nie zmienili. Ja gram zawsze z lokalizacją kinową i takich tekstów tam nie uświadczyłem...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
kol 
Przyjaciel Klanu
Fantazmaty i miazmaty


Wiek: 31
Posty: 2380
Podziękowania: 60/46
Skąd: Preußen
Wysłany: 2010-02-03, 23:50   

Joneleth napisał/a:
Zresztą z tego co widzę po zaspoilerowanej wypowiedzi Sheparda, to w pierwszym DLC nic nie zmienili. Ja gram zawsze z lokalizacją kinową i takich tekstów tam nie uświadczyłem...

No to żałuj, bo to był jeden z lepszych tekstów pośród tych niemrawych, nastawionych tylko na zdobywanie informacji. W angielskiej wersji były tylko wariacje słowa "f*ck"?

Hmm, rozumiem, że tekst tłumaczenia kinowego jest inny niż pełnego? Że też chciało im się to dwa razy robić. Możesz napisać, jaki Wrex był w oryginale?
Może i go zmieniono, ale wciąż pozostaje najbardziej wyrazisty; może jeszcze Ashley, ale ona się rozkręca później, hehe.

Edit:
Cytat:
Tekst jest przetłumaczony poprawnie, dubbing jest żenujący. To co zrobiono z Wrexem, woła o pomstwę do nieba. Jak to ktoś kiedyś określił - tłumacz jest od tłumaczenia, a jak chce pokazać swoją kreatywność, to niech pomaluje sobie majtki w paski

To co w końcu jest nie tak? Dubbing czy tekst?
_________________
xui̯-ø
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Joneleth
Zasłużony
Warchoł


Wiek: 31
Posty: 383
Podziękowania: 6/2
Skąd: Gród Kraka
Wysłany: 2010-02-04, 00:09   

kol napisał/a:
W angielskiej wersji były tylko wariacje słowa "f*ck"?

Przekleństwa generalnie pojawiały się bardzo rzadko.
kol napisał/a:
Możesz napisać, jaki Wrex był w oryginale?

Najlepiej przemówią filmiki.
Wrex PL
Wrex ANG
kol napisał/a:
Hmm, rozumiem, że tekst tłumaczenia kinowego jest inny niż pełnego?

Tak, zreszta się nie dziwię - tłumacz pozwolił sobie na dużą swobodę przy tlumaczeniu. Ja wiem, że tłumaczenie powinno być nie tylko wierne, ale i piękne, ale w tej sytuacji przesadził.
Cytat:
Dubbing czy tekst?

Dubbing. Polski oczywiście.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
kol 
Przyjaciel Klanu
Fantazmaty i miazmaty


Wiek: 31
Posty: 2380
Podziękowania: 60/46
Skąd: Preußen
Wysłany: 2010-02-04, 00:22   

Joneleth napisał/a:

Przekleństwa generalnie pojawiały się bardzo rzadko.

W przypadku Sheparda zachowano to. Może ze dwa, trzy razy zaklął. To chyba również zależy od stylu gry, hmm.

Co Wrexa w angielskiej wersji - bez przekleństw, to chyba najwidoczniejsze.
A ja przekleństwa lubię (vide moje ostrzeżenie, hehe), więc zostanę przy polskim dubbingu.

Co do tekstu i dubbingu - tekst+dubbing = jedno. Tekst+angielski podkład = drugie. Zabrakło tego rozróżnienia wcześniej, dlatego był mały sajgon.

---
Ale dajmy pokój polonizacji - jakimi klasami graliście i jakich towarzysz braliście?
Ja skromnie zacząłem żołnierzem na karabinach szturmowych. Łaziłem z Wrexem oraz Tali, dla jej Techniki. Co prawda mogłem wziąć miast niej Garrusa bądź Kaidana, ale ten pierwszy miał braki w elektronice na początku, a ten drugi wydawał mi się najgłupszą postacią ze wszystkich towarzyszy.
_________________
xui̯-ø
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Joneleth
Zasłużony
Warchoł


Wiek: 31
Posty: 383
Podziękowania: 6/2
Skąd: Gród Kraka
Wysłany: 2010-02-04, 11:50   

kol napisał/a:
A ja przekleństwa lubię (vide moje ostrzeżenie, hehe), więc zostanę przy polskim dubbingu.

Ja do przekleństw też nic nie mam, samemu mi się zdarza (i to nierzadko) puścić wiązankę, ale nie lubię, gdy tłumacz poprzez swoją pracę, reinterpretuje (nadinterpretuje?) postać. To Bioware, producent gry, okresla charakter gry, nie ludzie od przekładu.
kol napisał/a:
jakimi klasami graliście i jakich towarzysz braliście?

Cóż, ja dwukrotnie grałem poczciwym żołnierzem, nie bardzo chce mi się babrać biotyką, czy techniką. Za pierwszym razem podróżowałem w towarzystwie Liary (dla biotyki) i Tali (dla techniki). Za drugim razem przeszedłem grę u boku Wrexa i Garrusa. Było całkiem fajnie.

Zawiodły mnie w ME romanse, totalnie bezpłciowe. Raz skończyłem w wyrku z Ashley, raz z Liarą i obydwie sytuacje były dla mnie sztuczne. Zresztą sam wybór postaci do romansu był, moim zdaniem, kiepski. Z jednej strony cukierkowa aż do przesady Liara, z drugiej Ashley, która też mi do gustu nie przypasowała. Najfajniejsza dla mnie była Tali, cieszę się, że w dwójce będzie można z nią poflirtować. ;)

Ostatnio jeszcze przechodziłem grę z drugim DLC - Pinnacle Station. Zapodam minimini recenzję, którą naskrobałem na innym forum:
Jak się przedstawia Pinnacle Station? Cóż, mamy stację kosmiczną, na której przeprowadzane są symulacje bitew. Są cztery rodzaje symulacji:
a) Hunt - musimy zabić jak najwięcej przeciwników w określonym czasie. Każdy zlikwidowany wróg dodaje nam kilka sekund do puli czasu, jednak im więcej ich zabijemy, tym ilość otrzymywanych bonusowych sekund jest mniejsza
b) Time Trial - mamy określoną ilość przeciwników na arenie, celem jest zabicie ich jak najszybciej
c) Survival - jak sama nazwa wskazuje, trza przetrwać jak najdłużej
d) Captured - musimy zdobyć kilka punktów na planszy, a potem bronić je przez kilkanaście sekund
Początkowo każdy tryb ma dostępne po dwie areny (w sumie osiem). Jak je przejdziemy (czyli będziemy najlepsi - oczywiście nie zabrakło tabeli wyników), dostajemy jeszcze po jednej arenie do każdego trybu. Jak zaliczymy te trzy - mamy dostęp do specjalnej misji, która jest tak naprawdę symulacją survival ze znacznie wydłużonym czasem, który musimy przetrwać.
I to wszystko. Tak, cały DLC polega na totalnej rozwałce rodem z CS-a, w której grają boty. Fabuły tutaj praktycznie nie ma, ponadto dochodzi do idiotyzmów Shepard musi pokonać Sarena, a zgadza się wziąć udział w ostatniej symulacji, w której może zginąć, bo nie ma zabezpieczeń
Porażka.
Co jeszcze? Aren jest raptem cztery. Tropikalna, wulkaniczna, podziemna (które występują w pierwszych 11 symulacjach) i przypominająca bazę kosmiczną (którą 'zwiedzimy' w ostatniej symulacji). Porażka nr 2.
Jakieś jeszcze atrakcje? Ano są. Po przejściu finałowej misji, dostajemy swój domek na planecie, w której możemy uzupełnić medi-żel, granaty i zakupić sprzet poprzez komputer. Ale super! ; O

Ocena:
2/10
Plusy:
-można postrzelać
Minusy:
-cała reszta

Co do Bring Down the Sky, to ten DLC wygląda już lepiej. Fabularnie nienajgorzej, fajny wybor na sam koniec, no i na PC jest za darmo. Szału ni ma, ale i tak się wybija na tle beznadziejnego wykonania misji pobocznych w podstawce.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group