Poprzedni temat «» Następny temat
4. Edycja Dungeon & Dragons - opinie
Autor Wiadomość
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5556
Podziękowania: 441/319
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2009-05-29, 02:08   4. Edycja Dungeon & Dragons - opinie

Tak sobie niezbyt trzeźwo myślę na temat tego co napisał Torn nt. 4 edycji AD'n'D, jak również to, co zdarzyło się mi zaczytać/zasłyszeć tu i ówdzie...
Wiem, że będziecie sie trzymać 3 edycji (a właściwie 3,5), która moim zdaniem jest już przekombinowaną i nieco tracącą na klimacie (ale wychowałem się na 2 ed. więc to po części zrozumiałe), ale ta 4 to jakiś zbiór pierdół i herezji... No i koszmar...
Torn napisał/a:
Proste - po wywaleniu Splotu i zabiciu Mystry

Jak to k**** bez Mystry, co to za świat w ogóle? Zabicie Midnight przez Cyrica (doczytałem właśnie i przekonało mnie to, że ktoś chyba musiał mieć mieć krosty na mózgu, żeby to wymyśleć; BTW czy ostał się po 3-4 edycji jakiś bóg, którego Cyric nie zabił?;P) i skasowanie jej portfolio to przecież kompletnie pop**rdolony pomysł...
Tak samo kombinacje z klasami umiejętnosciami - tragedia - moim zdaniem ktoś (np. z Warhammera) zabawił sie w Konrada Wallenroda;P i dąży do zniszczenia D&D, bo naprawdę innego rozwiązania nie widzę...
Był kiedyś film G. Tornatore - The Legend of 1900, gdzie główny bohater po wygranych zawodach z twórcą Jazzu powiedział: Fuck jazz too! - to samo hasło odniósłbym do 4 edycji D&D - Fuck the Fourth Edition too!
Naprawdę życie byłoby prostsze i sensowniejsze bez 4 edycji, inna sprawa - czy my jesteśmy forum D'n'D? Skoro jako Klan zajmujemy się opartym na 2 edycji Baldurem to nie bardzo rozumiem sens grzebania się w edycji 4...
Kolejna sprawa to - poniekąd to co pisaliście, Pentheo i Tornie - granie ma tylko wtedy sens, kiedy odczuwa sie z tego przyjemność... Dla mnie Abeir-Toril bez Mystry to tak jak dla katola Ziemia bez katolickiego Boga, jak dla starozytnego Greka Olimp bez Zeusa - czyli coś co nie ma prawa istnieć... Bo może w 5 edycji Cyrik skasuje Ao, a przy okazji i Toril...

Do moderacji (i zaopiniowania - tak, Tornie, na Twoją opinię też oczekuję;) - jeśli oczywiście uznasz za sensowne poświęcenie czasu na to zagadnienie): Jak zaznaczyłem na wstępie post powstał pod wpływem wzburzenia, jesli uważacie ten pomysł/propozycję za głupi/pozbawiony sensu - skasujcie/zarchiwizujcie - ja w każdym razie powtórzę:
Fuck the Fourth Edition too!
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Li 
Przyjaciel Klanu
Lisior


Wiek: 31
Posty: 422
Podziękowania: 37/11
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-05-29, 14:03   

morgan napisał/a:
BTW czy ostał się po 3-4 edycji jakiś bóg, którego Cyric nie zabił?;P

Ao. :P ^^

morgan napisał/a:
Wiem, że będziecie sie trzymać 3 edycji (a właściwie 3,5), która moim zdaniem jest już przekombinowaną i nieco tracącą na klimacie (ale wychowałem się na 2 ed. więc to po części zrozumiałe), ale ta 4 to jakiś zbiór pierdół i herezji... No i koszmar...
Torn napisał/a:
Proste - po wywaleniu Splotu i zabiciu Mystry

Otóż to. Ja mam podręczniki do 3 edycji, od niej zaczęłam swoją przygodę z ddkami - ALE szczerze mówiąc już 3 edycja mi zajeżdżała troszkę czymś... nie wiem jak to określić: może istotnie przekombinowanym, posługując się Twoim określeniem? Sporo rzeczy dla mnie było dziwnych, zbyt ograniczonych, a ja lubię prowadzić 'po swojemu', budować pewien klimat i nastrój, którego to budowanie uniemożliwiały czy bardzo ograniczały pewne zasady spisane w podręczniku... Reguły dnd ogólnie są zbyt sztywne, jak sądzę. To już lepiej się grało w Wiedźmina, który nie był taki rygorystyczny, no i ponieważ nie wszystko było opisane, nikt ci w trakcie gry nie mógł wyskoczyć z ALE NIE MOŻESZ TEGO ZROBIĆ!!! TO JEST SPRZECZNE Z ZASADAMI I/LUB REALIAMI!!!

Porażka...
morgan napisał/a:
Dla mnie Abeir-Toril bez Mystry to tak jak dla katola Ziemia bez katolickiego Boga, jak dla starozytnego Greka Olimp bez Zeusa - czyli coś co nie ma prawa istnieć... Bo może w 5 edycji Cyrik skasuje Ao, a przy okazji i Toril...

O, to wyżej o Ao napisałam jeszcze nie doczytując końcówki Twego posta. Widzę że się tu zgadzamy. Piąta edycja będzie obejmowała plany pozbycia się Ao...
A jak już wszystko skasuje to będzie szósta edycja, z Cyrikiem w roli Ao! I wszystko wtedy będzie inne, a co tam... co to za problem kupić 10-15 podręczników, z których większość kosztuje między 70 a ponad sto złotych?
_________________
https://www.facebook.com/...54437278982807/
Podziękuj autorce tego posta
 
 
 
Riklaunim
Bibliotekarz

Wiek: 36
Posty: 183
Podziękowano 3 razy
Wysłany: 2009-05-29, 14:25   

3.5 E jest fajne na niskich poziomach. Powyżej to w grach cRPG wychodzi rzeźnia, a w PnP wychodzi wojownik X/runiczny sedes Y/mistyczny pomywacz Z/... :)

4E - czas odświeżyć poradniki i zbierać na tym kasę + mieć tematy na kolejne newsy i arty ;)
_________________
Biblioteka cRPG - Baldurs Gate
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Torn 
Zasłużony


Wiek: 37
Posty: 391
Podziękowania: 59/60
Wysłany: 2009-05-29, 14:52   

morgan napisał/a:
Naprawdę życie byłoby prostsze i sensowniejsze bez 4 edycji, inna sprawa - czy my jesteśmy forum D'n'D? Skoro jako Klan zajmujemy się opartym na 2 edycji Baldurem to nie bardzo rozumiem sens grzebania się w edycji 4...

W sumie, dość oczywistym jest, że na forum ogólnie obowiązuje AD&D 2.5ed, bo na tych zasadach i tym opisie świata bazuje Baldur, ale w Kwaterach Tymory dyskutuje się o tym w co ludzie grają, a bądźmy szczerzy - w AD&D "papierowo", nie gra już nikt - dziadki, takie jak my ;P, pamiętające AD&D, generalnie już nie grają, z kolei młodziki (w wieku Vinciego i poniżej), mają spore problemy z przypomnieniem sobie nawet 3ed, bo ta obowiązywała w czasach, gdy oni jeszcze sikali w pieluchy(no, może nieco(;>) przesadzam, ale warto zauważyć, że jeśli mnie pamięć nie myli, 3.0(nie 3.5 i późniejsze, tylko zwykłe 3.0) w tym roku, będzie obchodzić dekadę swojego istnienia...), stąd wybierają nowsze edycje i trudno im się dziwić... Cóż, czas nie stoi w miejscu, a świat idzie do przodu.

Co do zaś samej opinii o 4ed, to w zasadzie mógłbym to zamknąć w jednym zdaniu - "jednym z designerów jest Philip Athans." - trzeba jeszcze coś dodawać? :roll: :razz:
A poważnie - setting 4ed FR, można rozpatrywać na dwa sposoby, jako kontynuację FR, gdzie ocena musi być w zasadzie niska, bo to nie jest kontynuacja, a twórcy najprawdopodobniej(czas pokaże) sami sobie strzelili w piętę - niepowtarzalnym i przyciągającym do settingu graczy, elementem FR, był tzw. "realmslore" - cała ta otoczka historyczna, powodująca, że niemal każdy napotkany kamień przydrożny, miał 2000 lat zapisanej historii, rozrzuconej po kilkunastu podręcznikach źródłowych - mimo że wszyscy na ilość tych podręczników narzekali, to i tak kupowali, żeby poznać kolejne elementy układanki - nawet mody do BG udowadniają, że historia FR, jest lubiana, bo *aż* dwa mody dodające paladynów boga nieżywego od czasów Netherilu(no dobra - wielki powrót w 4ed, ale jako że Baldur jest na 2ed, to cóż...), to z punktu widzenia spójności świata przedstawionego, co najmniej o trzy za dużo. ;P
A wywalenie teraz, całego tego "realmslore" przez twórców 4ed, bo "designerzy już się gubią w ilości materiału źródłowego"(cytat niedokładny, ale tak to mniej więcej przedstawili panowie Athans i Cordell w jednym z wywiadów), jest IMHO porównywalne do wywalenia smoków z Dragonlance, czy portali z Planescape - z settingu nie zostało już nic, co warte byłoby zagrania *akurat w ten*, a nie w dowolny inny z tysięcy dostępnych...
I tak dochodzimy, do oceny FR 4ed, jako zupełnie nowego settingu, nie mającego nic wspólnego z Zapomnianymi - patrząc na to z takiej perspektywy, moja ocena jest taka, że setting osiąga górne stany średnie - pograć można, ale nic szczególnego sobą nie reprezentuje - ot kolejna kopia Warhammera, tyle że Chaos zastępują Shade... Niestety, ale FR4ed przegrywa z młotkiem, bo ten ma kilkadziesiąt lat doświadczenia w byciu Dark Fantasy settingiem, a FR gra w tej lidze od niedawna. Koniec końców, nie widać żadnych powodów, by męczyć się z tym zupełnie nowym settingiem, skoro jest znany i lubiany "młotek" i w zasadzie taka jest moja opinia o FR 4ed.

Co do zaś samych zasad 4ed, mogę sobie pozwolić na nieco inną ocenę, niż "papierowi" gracze - mi się podoba, bo powinna się łatwo implementować na komputerach, co oznacza tyle, że przyszłe cRPGi rozgrywające się w multiwersum D&D, będą bardziej zgodne z zasadami... Niemniej, gdybym był jeszcze "papierowym" graczem, to bym chyba klął, bo za równo jako gracz, jak i jako MG, ciężko jest od człowieka oczekiwać bycia komputerem, a 4ed się średnio do czegokolwiek poza cRPGami nadaje... Na szczęście, to nie mój problem, a z racji jakości przyszłych gier komputerowych, ja jestem za. :razz:
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group