Poprzedni temat «» Następny temat
Solaufein NPC - opinie, uwagi
Autor Wiadomość
amanis

Posty: 177
Podziękowano 2 razy
Wysłany: 2009-03-06, 23:01   

W ogóle Soulafein był swietny jako postać nieprzyłączalna, cham , skurwiel, osobowość. a potem ten poeta,blee
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Vinci
Zasłużony


Posty: 2520
Podziękowania: 254/54

Wysłany: 2009-03-06, 23:06   

amanis napisał/a:
W ogóle Soulafein był swietny jako postać nieprzyłączalna, cham , skurwiel, osobowość. a potem ten poeta,blee
]

Wcale nie, już jako postać nie-przyłączalna zdradzał nam, że wierzy w Elistraee, a nie w Lolth i chce żyć na powierzchni, oderwać się od kultury drowów, żeby móc oglądać księżyc, poza tym - pomaga nam, więc jaki z niego sku*wiel i cham?

Ale z tą poezją itp. w modzie, to przesada, fakt.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
amanis

Posty: 177
Podziękowano 2 razy
Wysłany: 2009-03-06, 23:11   

O kurczak, a jam myślał że ten tekst o ksieżycowej Pani(sailor moon??:) to mod dodał. To trochę zmienia w mym patzreniu, ale mimo wszystko umiał odpyskować, poniżyć, drow z niego wyłaził. A potem o miłości wielka co niebo przemierzasz, bleee!!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5556
Podziękowania: 441/319
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2009-03-06, 23:23   

amanis napisał/a:
ale mimo wszystko umiał odpyskować, poniżyć, drow z niego wyłaził.

wyłaził bo musiał wyłazić - inaczej w Podmroku nie przetrwałby jednego dnia... Moim zdaniem (choć nie ma na ten temat wzmianki a dialogi zdają sie sugerowac inaczej) nie chciał przyglądać się czy współuczestniczyć w rzezi tych pokurczów, svinferbli...

co do wierszy - domorosłe tłumaczenie PL nie męczy Was takimi głodnymi wstawkami;)
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Durendal 
Rycerz Róży


Wiek: 33
Posty: 123
Podziękowania: 4/2
Skąd: Solamnia
Wysłany: 2009-03-06, 23:26   

Vinci napisał/a:
Ale z tą poezją itp. w modzie, to przesada, fakt.

Kiepski efekt daje ale w końcu to elf :razz: .

Poza tym domeny Eilistraee to pieśń, piękno, taniec (są też inne ale to nie istotne :razz: ) więc w sumie daleko nie odszedł od ogólnego zarysu.
_________________
Est Solarus Oth Mithas! (Mój Honor To Moje Życie!)

Podziękuj autorowi tego posta
 
 
amanis

Posty: 177
Podziękowano 2 razy
Wysłany: 2009-03-06, 23:36   

morgan napisał/a:
amanis napisał/a:
ale mimo wszystko umiał odpyskować, poniżyć, drow z niego wyłaził.

wyłaził bo musiał wyłazić - inaczej w Podmroku nie przetrwałby jednego dnia...


No wiem, ale ciekawie by było gdyby jednak Soulafein musiał sie zmagać ze swym dziedzictwem, ze "skazą krwi", gdyby musiał walczyć co dzień ze swoja słabością, z zewem krwi, z kuszącym złem. Było by to dość, realne.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Vinci
Zasłużony


Posty: 2520
Podziękowania: 254/54

Wysłany: 2009-03-06, 23:49   

amanis napisał/a:
No wiem, ale ciekawie by było gdyby jednak Soulafein musiał sie zmagać ze swym dziedzictwem, ze "skazą krwi", gdyby musiał walczyć co dzień ze swoja słabością, z zewem krwi, z kuszącym złem. Było by to dość, realne.


To nie jest dziecko Bhaala. Czy Drizzt się z czymś zmaga? Czy jeśli Twój ojciec byłby mordercą, to Ty byś się zmagał z tym samym, jeśli urodziłbyś się i czuł, że nie chcesz tego kontynuować? Solaufein się już taki urodził i już, nie chce być częścią tego wszystkiego.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
amanis

Posty: 177
Podziękowano 2 razy
Wysłany: 2009-03-06, 23:56   

MTak wychował się wśród drowów i taki dobry sie stał, a co z wpływem dzieciństwa na osobowość??
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Vinci
Zasłużony


Posty: 2520
Podziękowania: 254/54

Wysłany: 2009-03-07, 00:06   

amanis napisał/a:
MTak wychował się wśród drowów i taki dobry sie stał, a co z wpływem dzieciństwa na osobowość??


Wiesz, że jak ktoś się wychował wśród alkoholików, to nie oznacza, że sam nim zostanie? Nie wiem jak to się przekłada na liczby, ale wydaje mi się, że nawet większość nimi nie zostanie, ale załóżmy, że jest na odwrót i większość staje się taka, jak ich otoczenie - Solaufein jest tym małym odsetkiem, który się stara z tego wyrwać, zawsze się taki znajdzie, chociaż jest ich bardzo niewielu. Taka "czarna owca", a w tym wypadku to nawet biała ;) I wszystko się zgadza, większość kontynuuje "tradycje rodzinne", a ktoś się z tego wyrwał i akurat padło na Sola.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Torn 
Zasłużony


Wiek: 37
Posty: 391
Podziękowania: 59/60
Wysłany: 2009-03-07, 00:12   

amanis napisał/a:
Tak wychował się wśród drowów i taki dobry sie stał, a co z wpływem dzieciństwa na osobowość??

A co, każdy czarny wychowany w amerykańskim getcie musi od razu widać się używając "Yo" i przynajmniej raz w tygodniu rozwałkować jakiegoś pendraka z 44-ki, tak żeby być bardziej "Yo!"?
Bez przesady, wpływ jest, ale każdy wybiera własna drogę, szczególnie po przekroczeniu pewnego wieku - takoż Sola wybrał, a że jego wybór oznacza że nie bardzo już pasował do drowiego społeczeństwa, to i chciał się wyrwać na powierzchnię. No i OK, w modzie ma całkiem dobrą motywację i pasuje to do Sola którego poznajemy w niezmodowanym Baldurze - jest całkiem sporo NPCow, których motywacja do podróżowania z naszą grupą jest znacznie bardziej naciągana... ;P
Edit: ups, za późno, Vinci mnie wyprzedził :)
Ostatnio zmieniony przez Torn 2009-03-07, 00:13, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
amanis

Posty: 177
Podziękowano 2 razy
Wysłany: 2009-03-07, 00:12   

Dziecko alkoholika nie musi zostać alkoholikiem ale ZAWSZE ten alkoholizm pozostawia w dziecku głęboką zadrę, która rzutuje na CAŁE jego życie. Tak samo jest u drowów!!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Vinci
Zasłużony


Posty: 2520
Podziękowania: 254/54

Wysłany: 2009-03-07, 00:20   

amanis napisał/a:
Dziecko alkoholika nie musi zostać alkoholikiem ale ZAWSZE ten alkoholizm pozostawia w dziecku głęboką zadrę, która rzutuje na CAŁE jego życie. Tak samo jest u drowów!!


A Ty co? Psycholog? Zły punkt widzenia, ImHO. W takim dziecku zostaje raczej ślad w stylu "nienawidzę alkoholików", a nie "muszę pić tak jak moja matka i ojciec" i tak jest z Solaufeinem, bo on za swoim gatunkiem nie przepada.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
amanis

Posty: 177
Podziękowano 2 razy
Wysłany: 2009-03-07, 00:37   

Co do alkoholików i ich dzieci to jest o wiele bardziej złożone i nie polega na piję bądź nienawidzę pijaków.
Koniec tematu widze że do takiego nie dorosłeś.
A Soulafein nie nienawidzi drowów, a chce ich nawrócić ze złej ścieżki.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Vinci
Zasłużony


Posty: 2520
Podziękowania: 254/54

Wysłany: 2009-03-07, 00:48   

amanis napisał/a:
Co do alkoholików i ich dzieci to jest o wiele bardziej złożone i nie polega na piję bądź nienawidzę pijaków.


Ty uprościłeś to tylko do "piję" biorąc pod uwagę, to co wymyśliłeś Solaufeinowi i jakoś dotrzeć do Ciebie nie może, że może być inaczej, więc nie gadaj mi tutaj o złożoności takich spraw, kiedy sam dostrzegasz jedno wyjście.

amanis napisał/a:
Koniec tematu widze że do takiego nie dorosłeś.


Racja, koniec, myślę, że argumentów już nie masz, skoro przechodzisz z rozmawiania na temat do ataku mojej osoby, więc faktycznie nie ma o czym gadać.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
amanis

Posty: 177
Podziękowano 2 razy
Wysłany: 2009-03-07, 00:54   

No ale po co mam mnożyć wymyślone argumenty? Te które wydają mi się sensowne przedstawiłem.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group