Poprzedni temat «» Następny temat
Jak *nie* powinno się prowadzić dyskusji
Autor Wiadomość
Hermesmaster
[Usunięty]

Wysłany: 2008-07-25, 17:17   Re: Refleksje [śmierć]

Nie ma śmierci.

Jako że dyskusja, którą zapoczątkowało to całkiem interesujące stwierdzenie przestała przejawiać choćby pozory sensu dobre kilka stron temu całość idzie AŁT.
Koniec zabawy, dzieci :>
Zostaje w archiwum ku przestrodze. chise
Ostatnio zmieniony przez chisette 2008-07-30, 17:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Vinci
Zasłużony


Posty: 2498
Podziękowania: 245/53
Wysłany: 2008-07-25, 17:51   

Hermesmaster napisał/a:
Nie ma śmierci.


Cholernie głęboka myśl :!: Chyba zmienię mój stosunek do śmierci :roll:

Jeśli już mowa o śmierci: Ludzie! Pamiętajcie, że za każdym razem, gdy piszecie na forum głupiego posta, Bóg zabija kotka! Miejcie to na uwadze następnym razem razz
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Hermesmaster
[Usunięty]

Wysłany: 2008-07-25, 17:55   

Vinci napisał/a:
Hermesmaster napisał/a:
Nie ma śmierci.


Cholernie głęboka myśl :!: Chyba zmienię mój stosunek do śmierci :roll:

Jeśli już mowa o śmierci: Ludzie! Pamiętajcie, że za każdym razem, gdy piszecie na forum głupiego posta, Bóg zabija kotka! Miejcie to na uwadze następnym razem razz


Vinci...to moje zdanie na temat śmierci. Nie ma czegoś takiego. W świecie gdzie jest ciągłe życie nie ma miejsca na śmierć.

I wejdz na gg jak możesz.
 
 
Gawith 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 30
Posty: 865
Podziękowania: 26/28
Wysłany: 2008-07-25, 19:56   

Cytat:
I wejdz na gg jak możesz.

xD

No tak , nie ma śmierci... mogę spać spokojnie. A nawet rzucić się pod samochód. Albo pod pociąg. Jestem bezpieczny.
_________________
Szarotki alpejskie som tuczące :D
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Hermesmaster
[Usunięty]

Wysłany: 2008-07-25, 21:25   

Gawith napisał/a:
Cytat:
I wejdz na gg jak możesz.

xD

No tak , nie ma śmierci... mogę spać spokojnie. A nawet rzucić się pod samochód. Albo pod pociąg. Jestem bezpieczny.


Chyba jesteś trochę ograniczony i nie postrzegasz świata tak jak ja. Jeśli się rzucisz pod samochód, pociąg czy co tam chcesz to będzie to znaczyło, że na tym świecie CI sie znudziło. Twoje życie, Twój wybór.
 
 
Vinci
Zasłużony


Posty: 2498
Podziękowania: 245/53
Wysłany: 2008-07-26, 01:07   

Hermesmaster napisał/a:
Chyba jesteś trochę ograniczony i nie postrzegasz świata tak jak ja.


Mocne słowa, ale może to Ty jesteś 'ograniczony' i wmawiasz sobie coś zamiast uwierzyć w śmierć. Możesz się jej tak panicznie bać, że próbujesz sobie wmówić, że jej nie ma, któż to wie ;)

Hermesmaster napisał/a:
Jeśli się rzucisz pod samochód, pociąg czy co tam chcesz to będzie to znaczyło, że na tym świecie CI sie znudziło. Twoje życie, Twój wybór.


I gdzie trafiasz? Do innego świata? Równoległego? Pojawiasz się jako kto? Jako ta sama osoba? Jesteś wyjątkowo skąpy w rozwijaniu swoich myśli, refleksji.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
darrion
Przyjaciel Klanu


Wiek: 30
Posty: 538
Podziękowania: 6/5
Skąd: far far away
Wysłany: 2008-07-26, 01:18   

Hermesmaster napisał/a:

Chyba jesteś trochę ograniczony i nie postrzegasz świata tak jak ja. Jeśli się rzucisz pod samochód, pociąg czy co tam chcesz to będzie to znaczyło, że na tym świecie CI sie znudziło. Twoje życie, Twój wybór.


może i wierzysz w reinkarnację, albo w raj, albo w nirvane albo jeszcze w cos innego, nie wiem nie wnikam, ale zakończenie życia na ziemi nazywamy śmiercią i o Tym jest ten temat a Ty ni z gruchy ni z pietruchy wpadasz z hasłem że śmierci nie ma...
_________________
MY ANIME LIST
deviant art
last fm
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Gawith 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 30
Posty: 865
Podziękowania: 26/28
Wysłany: 2008-07-26, 10:04   

Ja jestem ograniczony? To nie ja pieprzę głupoty na forum* bez żadnego uzasadnienia, rozwinięcia. Filozof się znalazł, nieograniczona jego mać.

Swoją drogą ciekawe kryteria oceniania sprawności umysłowej. Ma inne zdanie, hoho, ten to ograniczony. Żartem próbowałem Cię skłonić do rozwinięcia myśli. Nie dość, że tego nie zrobiłeś, to jeszcze wyjeżdżasz mi tu z ograniczeniem, trochę dystansu człowieku ;)

*No dobra, czasem się zdarza ;)
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
kol 
Przyjaciel Klanu
Fantazmaty i miazmaty


Wiek: 29
Posty: 2380
Podziękowania: 60/46
Skąd: Preußen
Wysłany: 2008-07-26, 10:34   

Jeśli np. człowieka nie postrzega się w kategorii jednostkowej, śmierci nie ma.
_________________
xui̯-ø
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Karanith 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 28
Posty: 1177
Podziękowania: 38/15
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-07-26, 10:53   

Gawith -> "nieograniczona jego mać", hehe. Dobre.

Kol -> niby jakiś konkret, ale mnie to nie mówi więcej niż mądrość Hermesmastera. Innymi słowy, proszę o rozwinięcie, bo takie jednozdaniowe posty w takim filozoficznym wątku są kapkę nie na miejscu.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
kol 
Przyjaciel Klanu
Fantazmaty i miazmaty


Wiek: 29
Posty: 2380
Podziękowania: 60/46
Skąd: Preußen
Wysłany: 2008-07-26, 11:00   

Popatrz na mój nick, napisany z małej litery, tak naprawdę nie jestem nikim konkretnym, takim co to pisze się z dużej. Gdybym teraz kopnął w kalendarz, każdy mógłby nazwać się kol, może nawet zresztą teraz. Duża litera mnie nie zdefiniowała, i dlatego, gdy powiem: żegnam, nic nie stracicie, ponieważ jestem, jakby to powiedzieć, do końca nieokreślony, kropla w oceanie.

Chyba do końca mi się nie udało wytłumaczyć, ale cóż...
_________________
xui̯-ø
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Hermesmaster
[Usunięty]

Wysłany: 2008-07-26, 12:20   

Vinci napisał/a:
Hermesmaster napisał/a:
Chyba jesteś trochę ograniczony i nie postrzegasz świata tak jak ja.


Mocne słowa, ale może to Ty jesteś 'ograniczony' i wmawiasz sobie coś zamiast uwierzyć w śmierć. Możesz się jej tak panicznie bać, że próbujesz sobie wmówić, że jej nie ma, któż to wie ;)

Hermesmaster napisał/a:
Jeśli się rzucisz pod samochód, pociąg czy co tam chcesz to będzie to znaczyło, że na tym świecie CI sie znudziło. Twoje życie, Twój wybór.


I gdzie trafiasz? Do innego świata? Równoległego? Pojawiasz się jako kto? Jako ta sama osoba? Jesteś wyjątkowo skąpy w rozwijaniu swoich myśli, refleksji.


"Ech amatorka, amatorka..."

Wszyscy jesteśmy ograniczeni jakbyś tego jeszcze nie zauważył :-/ . Widzisz, ja potrafiłem dojść do wniosku, że nie ma śmierci bo tak postrzegam tę kwestię.

Gdzie trafię? Odpowiedziałbym na to pytanie, ale znów mnie zbesztacie, że skąpo odpowiadam, więc tego zaniecham. Ale może trochę rozwinę mój pierwszy post w tym temacie.

Napisałem, że nie ma śmierci, gdyż uważam, że życie tak na prawdę prowadzi dusza, która to dusza jest nieśmiertelna i wieczna. Jeśli żyje się na ziemi, to ciało jest po to, żeby dusza mogła mieć swobodną interakcję z otoczeniem zewnętrznym. Mniej więcej coś takiego.

Gawith napisał/a:
Ja jestem ograniczony? To nie ja pieprzę głupoty na forum* bez żadnego uzasadnienia, rozwinięcia. Filozof się znalazł, nieograniczona jego mać.

Swoją drogą ciekawe kryteria oceniania sprawności umysłowej. Ma inne zdanie, hoho, ten to ograniczony. Żartem próbowałem Cię skłonić do rozwinięcia myśli. Nie dość, że tego nie zrobiłeś, to jeszcze wyjeżdżasz mi tu z ograniczeniem, trochę dystansu człowieku ;)

*No dobra, czasem się zdarza ;)


Ach, nazwano mnie filozofem. Od dawna o tym marzyłem...
A i owszem, nieograniczona. I nie uważam, żebym piperzył głupoty i to bez uzasadnienia. Czasem na uzasadnienie trzeba poczekać. I nazwanie kogoś tak czy owak czy wręcz krytyka na ogól jest budująca więc co się czepiasz?
 
 
Gawith 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 30
Posty: 865
Podziękowania: 26/28
Wysłany: 2008-07-26, 15:58   

Vinci w temacie Restrykcje dostępu (ograniczona) napisał/a:
L`f napisał/a:
Ja raczej nie mam problemów z natrętami na gg, może dlatego, że praktycznie cały czas jestem niewidoczny. ;)


A widziałeś kiedyś mnie widocznego? ;)

Dzisiaj miałem przeprawę z filozofem - humanistą, który zaczął przygodę z modami i wie więcej o śmieci od innych bo ma 'specjalne źródła' i nikomu nie może o nich powiedzieć, ale te 'specjalne źródła' WIEDZĄ CO SIĘ Z NAMI STANIE PO ŚMIERCI... :boje_sie:

razz


Miałem z panem filozofem podjąć polemikę na temat śmierci ale mi się nie chce. Może wieczorem przyjdzie mi wena po pijaku. Może pojawią się też światłe myśli i zagadnienie ciut się rozjaśni.

btw

Teraz zobaczyłem. Literówka jest w tym temacie. Ograniczona zamiast ograniczenia. Chyba, że słowo dotyczy ludzkości i że to duch Humanisty się odezwał niespodziewanie ustami morgana, wszak wszyscy jesteśmy ograniczeni ;) morgan. Może jakiś mały egzorcyzm, nie jesteś aby opętany? Nie miewasz wizji tego, co stanie się z Tobą po śmierci? ;)
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
L`f 
Uczeń Gonda


Wiek: 27
Posty: 1381
Podziękowania: 290/154
Wysłany: 2008-07-26, 18:12   

Będzie chaotycznie, bo nie jestem teraz w stanie odwołać się do kilkunastu postów jednocześnie. ;)

Hermesmastah napisał/a:
Chyba jesteś trochę ograniczony i nie postrzegasz świata tak jak ja.

Heh, to że nie postrzega świata, tak jak Ty jestem w stanie zrozumieć, w końcu nie jest on Tobą. Ale dlaczego miałby być z tego powodu ograniczony?

Cytat:
"Ech amatorka, amatorka..."

Na którym roku filozofii jesteś, że oceniasz kogoś, kto zwrócił uwagę na niezaprzeczalną i przesadną zwięzłość i lakoniczność wypowiedzi uniemożliwiającą zrozumienie podanej przez Ciebie tezy?

;)

Cytat:
Gdzie trafię? Odpowiedziałbym na to pytanie, (...)

NIKT nie odpowie pewnie na to pytanie. Możemy wierzyć, że zgaśniemy i nic, prócz prochów po nas nie zostanie, że staniemy przed sądem Chrystusa, że odrodzimy się na drugiej stronie globu jako Kokonota-de-Mederutiene Ka, czy że będziemy sobie biegać po łąkach wśród kwiatów niezapominajek i fruwających niebieskich krów.

Czy w cokolwiek innego. Jednak nikt nie jest w stanie odpowiedzieć, co NA PEWNO stanie się z jego Istotą po śmierci.

Cytat:
ale znów mnie zbesztacie, że skąpo odpowiadam

Nie będziemy mieli podstaw, by Ciebie besztać, jeśli nie odpowiesz skąpo.

Cytat:
Napisałem, że nie ma śmierci, gdyż uważam, że życie tak na prawdę prowadzi dusza, która to dusza jest nieśmiertelna i wieczna. Jeśli żyje się na ziemi, to ciało jest po to, żeby dusza mogła mieć swobodną interakcję z otoczeniem zewnętrznym. Mniej więcej coś takiego.

Możliwe, że w człowieku istnieje nieśmiertelna cząstka, jednak nikt nie może zaprzeczyć śmierci ciała, czyli ustaniu jego funkcji życiowych. Wszystko z tego świata umiera, nasze ciała też.

Więc ciekawy jestem, co rozumiesz przez 'nieistnienie śmierci'. A może chodziło Ci tylko o to, że człowiek całkiem nie umrze?

Cytat:
I nie uważam, żebym piperzył głupoty i to bez uzasadnienia. Czasem na uzasadnienie trzeba poczekać.

Póki co, nie uzasadniłeś tego, że 'śmierć nie istnieje'. Więc ludzie mają pełne prawo uważać to za wiarę w coś pozbawionego podstaw i niepełnego. Uzasadnij to, a być może inni zmienią nastawienie, gdy Twoja argumentacja ich zadowoli.

Cytat:
I nazwanie kogoś tak czy owak czy wręcz krytyka na ogól jest budująca

Zaprawa murarska też jest 'na ogół' budująca. Ale jeżeli kawał zaprawy spadnie na twarz murarza, to buduje chyba tylko znajomość języka łacińskiego u poszkodowanego.

W kwestiach poglądów szczerze *nienawidzę* uogólnień i generalizacji. Krytyka bez pokrycia, której bronią argumenty, których na tym forum aktualnie NIE MA, jest tylko pustym słowem, które nie buduje i motywuje, a może kogoś obrazić. Waż słowa, panie Mastah Mastaha Posłańców.

Cytat:
więc co się czepiasz?

Czepić to się może czepiak gałęzi, ewentualnie Gaw radzieckiego pociągu jadącego w kierunku Karakorum, który mu uciekł, a w tym wypadku, to chyba tylko nawiązał do Twej wypowiedzi, wobec której miał on odmienne zdanie.

Ale mogę się mylić. Poza tym zaraz pewnie zostanę oskarżony, że *czepiam się* słówek. ^^

I znowu miał być krótki post. Pfe.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Hermesmaster
[Usunięty]

Wysłany: 2008-07-27, 11:54   

Z powodu długiego postu kolegi powyżej nie chcę mi się go cytować ani w całości ani w kawałkach dlatego postaram się nieco odpowiedzieć używając mojej zawodnej pamięci.

To już nie można sobie zażartować cytatem? coście takie sztywniaki?

Nie jestem na żadnym roku filozofii. Miałem Wprowadzenie do filozofii na swoim kierunku studiów i można powiedzieć, że od tamtego czasu jestem na "ciągłym kursie filozoficznym".

Jeszcze raz podkreślam: dla mnie prawdziwie żyje nieśmiertelna dusza. To jest dla mnie prawdziwe życie. Życie duszy, nie ciała. To tak jakby dusza napędzała ciało i gdyby ją oddzielić zostaje "worek" mięsa i kości. Dodaj jeszcze, że tego co Wy nazywacie śmiercią ja nie mogę tak nazwać bo nie widzę ku temu powodów. Dla Was śmierć oznacza koniec. A dla mnie w ogóle nie ma końca, jest tylko początek i wieczne trwanie. Więc gdzie tu jakaś śmierć?

Zaprawdę powiadam Wam, że istnieją źródła informacji, które wiedzą co się dzieje z człowiekiem u kresu jego ziemskiej wędrówki i później. Więc nie mów NIKT ani NIGDY. Bo się zwyczajnie przejeżdżasz takim stwierdzeniem.

I o co Ci chodziło jak napisałeś do mnie: Mastah Mastah Posłańców? Znamy się czy co?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group