Poprzedni temat «» Następny temat
[BG II] Wpadki twórców
Autor Wiadomość
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5576
Podziękowania: 434/317
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2008-07-29, 22:18   

Shinigami napisał/a:
Jeśli chcesz mieć viki i keldorna + repa na poziomei 20 to zainstaluj odpowiednie komponenty EoU

Będzie to off-top (mody BG2), ale co tam - komponent E-o-U nie działa w sposób nalezyty - owszem do 20 repu jak najbardziej - tyle miałem, potem dostałem za coś (WWW?) 1 - Viki (jak zwykle przy zwiększeniu repy zająknęła się na ten temat - znamy, pamiętamy;), następnie zakon pierdzacego serca też +1 (czyli jakby liczyć 20+ - 22) a Viki nagle odjechała mi z tekstem, że odchodzi (stały przy odejściu z powodu repy) - no to ql i znowu tak samo - jest tak za kazdym razem - wzmiankowałem gdzies o tym,ale teraz temat sam się napatoszył, jaki stad płynie wniosek nie odpowiem, ale z obserwacji wynikać mogą (przynajmniej) 2 możliwości:
20 repy wyłaca działanie tego komponentu (ustala on, ze to max charyzmy, więcej być nie moze itd.)
20 repy wcale nie musi być górnym pułapem - nie znam silnika, ale być moze zlicza on bez informowania o tym w KP dodatkową repę - b. mało prawdopodobne

Co do dżinna w lochach - ten bug pojawiał mi sie tylko w 'klasykach' CDP - w pierwszych wersjach (4 CD SoA, zazwyczaj bez patcha;) nigdy czegoś takiego nie miałem... Zresztą to nie jedyne błędy z klasyki - po prostu przzy komasowaniu coś musieli lekko zmajstrować i stąd te efekty
Shinigami napisał/a:
Biff się pojawia jeśli brakuje jakiegoś npc do poprowadznei dialogu ma to zapobiec sypnięciu się gry

Rozumiem, ze kiedy gawedzą min. 2 NPCe, bo jak gram solo (a trochę tego było) nigdy go nie trafiłem (moze zbyt klasycznie prowadzę dialogi)

Co do polemiki charakter dobry - zły - najwazniejsza róźnica wystepuje w przypadku kapłana - dobry otrzymuje na 3 poziomie Święte uderzenie (Viki dostała go niejako wbrew 'przepisom') - jeden z moich ulubionych - nie ma na niego mocnych (wśród złych, a tak sie składa, że przynajmniej 90% naszych wrógów ma taki charakter - ot, przypadek), przekletej sferze nijak sie z tym równać
Bonusy w piekle, hmm, polemizowałbym - nawet bardzo, moim zdaniem te ze ściezki dobra lepsze (podniety wyj***nymi w kosmos statami dobre sa na gry od 2. do ok. 10, potem przychodzi refleksja, ze to nie wszystko) - ImHO najlepszy bonus to odpornośc na bronie o umagicznieniu mniejszym niz 2 (zwłaszcza np. dla maga) - mimo, ze w ToBie pełno mocniej umagicznionych, takich tez nie ma tak znowu mało - dorzucasz OpMB i hulaj dusza, piekła nie ma (przez najbliższe 4 rundy;>)
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
zwykly_noob

Posty: 8
Wysłany: 2008-07-29, 22:25   

Gawith, zaczynałem od zbierania info od rożnych graczy co jest nie tak, bla bla, potem bawiłem się w infinity explorery itp, ale nic nie daje tak dobrego obrazu jak wypróbowanie all możliwości po prostu grając, wystarczy tylko jakiś punkt zaczepny.

I jeszcze raz apeluje Panowie, zresztą chyba już mod to napisał, że temety na solucje, mody i multi są z pewnością gdzie indziej i tam mozna zapewne drążyć all do woli.

Rzeczą, o której chciałem jeszcze dzisiaj napisać jest płaszcz odzwierciedlenia, którego możemy zdobyć w podwodnym mieście, po kolejnej zdradzie havariana. Na początek jego opis:

Płaszcz odzwierciedlenia
Choć ten błyszczący płaszcz wygląda zwyczajnie, jest on czasem opisywany jako "utkana woda". Jego prawdziwa magia ujawnia się, kiedy właściciela zaatakuje się bezpośrednio magią, gdyż całe zadane obrażenia otrzymuje rzucający czar.

PARAMETRY:

Specjalne:
Odbija wszystkie obrażenia od zaklęć do źródła. Dotyczy to zaklęć ofensywnych takich jak Magiczny pocisk, ale nie unieruchamiających (nie zadających obrażeń) np. Unieruchomienie osoby.


Opis zgadza się jeśli chodzi o BG2 SoA. Natomiast znam sporo graczy, którzy łapią się jeszcze na to, że po zainstalowaniu ToB płaszcz ten traci moc odbijania zaklęć, a zostaje mu jedynie zdolność absorbcji, a to z powodu, że black isle niestety nie zmieniło opisu artefaktu, przez co potrafi on zmylić. Dlatego warto przed importowaniem postaci z savea lub pliku sprawdzić, czy ma ona w equipmencie tarczę baldurana, a nuż się kiedyś przyda.


Morgan co do bonusów w piekle masz trochę racji ale jeśli grasz wojem to siła i kondycha( hp) mogą się przydać. Pozdrawiam.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Torn 
Zasłużony


Wiek: 36
Posty: 391
Podziękowania: 59/60
Wysłany: 2008-07-30, 14:42   

Hehe, faktem jest, że w BGII jest "trochę" przedmiotów, których opis nie współgra z rzeczywistością, ale akurat Zagłada Hindo wymaga sprostowania:
zwykly_noob napisał/a:
Postaram się niedługo uchwycić na screenie jak zawodzenie banshee zabija valygara z hindo w łapie.

I nie powinno to dziwić, mimo iż opis jest poprawny. Dlaczego?
Na początek, trochę teorii. Jak wszyscy dobrze wiemy, BG jest oparty na AD&D 2nd Edition. Z tego wynikają pewne konsekwencje, na przykład takie, że twórcy używają pewnych pojęć oczywistych dla każdego znającego AD&D, bez objaśniania ich znaczenia. Tak jest właśnie z "śmiertelną magią".
W AD&D, termin ten oznacza pewne "efekty", tak potężne, że nie tylko zabijają na miejscu, ale również obdarzają ciało lub duszę pewną skazą(różnego typu), uniemożliwiającą przywrócenie do życia "normalnymi"(hehe, normalnymi dla AD&D ;) ) metodami.
Do takich efektów w AD&D zalicza się m.in.:
1) Śmierć poniesioną w wyniku działania niektórych klątw i (magicznych) chorób.
2) Śmierć poniesioną w wyniku bezpośredniego oddziaływania Negatywnej Energii(wyssanie energii wampirów czy siły cieni )
3) Śmierć od niektórych tzw. spell-like innate abilities potężnych potworów(wyssanie duszy demilisza, czy (jeśli mnie pamięć nie myli) zionięcie smoka cieni).
4) Śmierć od niektórych spelli, takich jak n.p. Zaklęcie Śmierci, Palec Śmierci, Symbol:Śmierć, Słowo Mocy:Giń, Zawodzenie Banshee czy śmiertelny efekt niespełnienia Geas(co prawda Geas nie można dopisać sobie do księgi, ale jest co najmniej kilka razy wspominany w BG).
Tyle teorii jeśli chodzi o AD&D(więcej się nam nie przyda), teraz jak to się ma do BG.
A no tak:
:arrow: Jeśli grasz na poziomie trudności Nowicjusz lub Łatwy to nijak, możesz o tym zapomnieć.
:arrow: Jeśli grasz na "Core Rules" lub wyszym, to dzięki Zagładzie Hindo, twój NPC co prawda przeniesie się na tamten świat, ale w sposób "za szarzenia(sp?) portretu", a nie zniknięcia portretu (w tym wypadku - Valygara) z prawego panelu. Dzięki temu, krótka wizyta w świątyni, czy użycie odpowiednich czarów i/lub itemów pozwoli go przywrócić do życia.
To jest właśnie to, co daje ochrona przed śmiertelną magią i zapewniam cię, że to działa. Wystarczy tylko wczytać SW1H71 do dltcep i zajrzeć na zakładkę Equipping Effects, by znaleść tam 5 efektów typu protection from opcode o następujących wartościach parametrów:
:arrow: 13 (Death:Instant Death)
:arrow: 55 (Death: Kill Creature Type)
:arrow: 134 (State: Petrification)
:arrow: 209 (Death: Kill 60HP)
:arrow: 238 (Death: Disintegrate)
(wszystkie wartości decymalnie, opisy opcode'ow w/g dltcep)
Czyli jednak jest. razz
P.S. Powitać, bo to mój pierwszy post na tym forum. :)
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
zwykly_noob

Posty: 8
Wysłany: 2008-07-30, 22:46   

Torn właśnie to próbowałem powiedzieć, różnice opisu i działania przedmiotów w BG2, czyli tzw nierzetelność opisu. bo zauważ, że tam w opisie broni pisze tak: "niewrażliwość na wszystkie formy magii śmierci", co można bardzo różnie interpretować, ale 99% interpretacji będzie "jestem nieśmiertelny", co oczywiście jest błędnym założeniem. A od czarów śmierci natychmiastowej, w BG2 ginie się już bodaj grając na poziomie zwykłych zasad AD&D2( oczywiście z hindo w łapie). A gracze znani sa z tego, że nie lubują się w graniu w z podręcznikami. I mimo, że hindo spełnia podstawowe założenia to jednak bez odpowiedniego nazwijmy to "obycia" z zasadami, część ludzi może mieć niespodziankę, choć wielu nawet nie zauważa kiedy ginie od banszi trzymając tę katanę.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
LoCo 
Specyficzny Mag


Wiek: 30
Posty: 82
Podziękował 1 razy
Skąd: Kuldahar
Wysłany: 2008-08-04, 11:15   

wpadką twórców są też kanaly w dzielnicy świątyń, a dokładniej wchodzenie i wychodzenie. Jesli wejdziemy wejściem kolo budynku strzeżonego i za chwile wyjdziemy ta sama drogą wyjdziemy koło paladynów:)
_________________

Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Zireael 


Wiek: 27
Posty: 724
Podziękowania: 13/42
Skąd: Ched Nasad
Wysłany: 2008-11-28, 18:41   

Te kanały tak mają że wejścia i wyjścia są różnie. Najbardziej się usmiałam w BG1 jak miałam któryś miecz dwuręczny z opisem : "2-handed".
_________________
SiNafay Vrinn z 13tego domu Ched Nasad, prawdziwa córka Lloth!
Podziękuj autorce tego posta
 
 
BlackWidow89 


Wiek: 29
Posty: 59
Podziękowania: 3/4
Wysłany: 2011-03-14, 20:59   

Ja się ostatnio zastanowiłam nad inną 'wpadką'... skoro nasza siostrzyczka Imoem też posiada Esencję Bhaala( może nie jest jej dużo, ale jednak), to czemu ginie w ten sam sposób, co zwykły śmiertelnik? Dzieci Bhaala nie można przywrócić do życia przecież(wskrzeszeniem czy innym zmartwychwstaniem)... a naszło mnie po pewnym banterze Sarevoka i Imoem w ToBie, w którym ona pyta się go, jak to jest umrzeć ;] dobrze myślę?
Podziękuj autorce tego posta
 
 
Zireael 


Wiek: 27
Posty: 724
Podziękowania: 13/42
Skąd: Ched Nasad
Wysłany: 2011-03-15, 08:10   

BlackWidow89 napisał/a:
Ja się ostatnio zastanowiłam nad inną 'wpadką'... skoro nasza siostrzyczka Imoem też posiada Esencję Bhaala( może nie jest jej dużo, ale jednak), to czemu ginie w ten sam sposób, co zwykły śmiertelnik? Dzieci Bhaala nie można przywrócić do życia przecież(wskrzeszeniem czy innym zmartwychwstaniem)... a naszło mnie po pewnym banterze Sarevoka i Imoem w ToBie, w którym ona pyta się go, jak to jest umrzeć ;] dobrze myślę?


Nad tym się już kiedyś zastanawiano. Odpowiedź: Fridge Brilliance albo Story and Gameplay Segregation... (jak nie wiesz, co to znaczy, sprawdź na TVTropes)
_________________
SiNafay Vrinn z 13tego domu Ched Nasad, prawdziwa córka Lloth!
Podziękuj autorce tego posta
 
 
picollo 

Posty: 578
Podziękowania: 63/98
Wysłany: 2011-03-15, 08:36   

BlackWidow89 napisał/a:
Ja się ostatnio zastanowiłam nad inną 'wpadką'... skoro nasza siostrzyczka Imoem też posiada Esencję Bhaala( może nie jest jej dużo, ale jednak), to czemu ginie w ten sam sposób, co zwykły śmiertelnik? Dzieci Bhaala nie można przywrócić do życia przecież(wskrzeszeniem czy innym zmartwychwstaniem)... a naszło mnie po pewnym banterze Sarevoka i Imoem w ToBie, w którym ona pyta się go, jak to jest umrzeć ;] dobrze myślę?


Zi ma po części rację. Ale czytałem też o jeszcze innym pomyśle. Każde z Dzieci Bhaala miało mieć jakieś niezwykłe zdolności (jak Sfera Kieszeniowa CHARNAME, czy to, że Abazigal będący Dzieckiem Bhaala jest w pełni wyrośniętym smokiem, kiedy od Czasu Niepokoju minęło znacznie więcej lat, niż potrzeba, żeby smok dorósł- CHARNAME ma w tym samym czasie koło 20)
Więc można też założyć, że mocą Imoen jest właśnie to kurczowe trzymanie się esencji ;)
Teoria średnia, mnie nie do końca przekonuje, ale też się przewijała w dyskusjach, i pomyślałem, że warto ją też przedstawić.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
BlackWidow89 


Wiek: 29
Posty: 59
Podziękowania: 3/4
Wysłany: 2011-03-15, 21:47   

Pal licho dorosły Abazigal-smok, czy np. Charname-elf, który ma ~20 lat i już jest dorosły, a nie trzeba moim zdaniem interesować się rpgami, wystarczy przeczytać np trylogię Tolkiena, aby wyczuć, że elfy nie dośc, że dłużej żyją, to potrzebują tych lat więcej, by dojrzeć, czy się zestarzeć, ale dorosły syn Abazigala, Draconis, to już chyba mała przesada.
A co do mocy Imoem z tego, co pamiętam, to w ToBie są chyba 2 rozmowy z charname, w których Imoem mówi nam, że zyskała moce Bhaala, tj tych kilka zaklęć, które mieliśmy w umiejetnościach specjalnych( póki Irek nam duszy siłą nie odebrał, co za tym idzie straciliśmy te malutkie moce) i że czuje, że statsy się jej polepszyły( czy coś w tym stylu)... pierwszy raz miałam ją w drużynie w dalszych rozdziałach, więc nie mam pewności, czy nie jest to kwestia jakiegoś modu, czy też zostało to zaplanowane przez twórców dodatku; świadczy to chyba o tym, że Imoem tej swojej Esencji nie trzyma się kurczowo, a właściwie się, hmmm... rozwija, dojrzewa w niej?
Podziękuj autorce tego posta
 
 
Rob 

Wiek: 32
Posty: 190
Podziękowania: 6/11
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-03-15, 21:58   

Nieścisłości w różnicy wieku można by wyjaśniać tym, że Bhaal płodził swoich potomków przez bardzo długi okres czasu. Ktoś się orientuje, ile trwał Czas Niepokojów vel Kłopotów? Bo jeśli 5 lat, to rzeczywiście niefajnie i wyszła głupotka, ale jeśli np. 100 czy 200, to zmienia nieco postać rzeczy :wink:
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Almateria
[Usunięty]

Wysłany: 2011-03-15, 23:22   

Jeden rok. ^^
 
 
Rob 

Wiek: 32
Posty: 190
Podziękowania: 6/11
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-03-15, 23:31   

No to sroga bzdura - jedyne wyjaśnienie to takie, że Bhaal przewidział własną śmierć długo przed Czasem Kłopotów i że dużo wcześniej zaczął płodzenie potomstwa. W sumie dlaczegóż by nie miał przybierać ludzkiej postaci i zstępować pośród swoich wyznawców? To wyjaśniałoby Abazigala, ale też i Sendai (wysoko postawiona w hierarchii drowów kapłanka), Baltazara (guru w klasztorze nie zostaje się chyba ot tak)...ale też i Sarevoka, co do którego było zaznaczone, że był trochę starszy od charname.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Zireael 


Wiek: 27
Posty: 724
Podziękowania: 13/42
Skąd: Ched Nasad
Wysłany: 2011-03-16, 08:16   

Rob napisał/a:
No to sroga bzdura - jedyne wyjaśnienie to takie, że Bhaal przewidział własną śmierć długo przed Czasem Kłopotów i że dużo wcześniej zaczął płodzenie potomstwa. W sumie dlaczegóż by nie miał przybierać ludzkiej postaci i zstępować pośród swoich wyznawców? To wyjaśniałoby Abazigala, ale też i Sendai (wysoko postawiona w hierarchii drowów kapłanka), Baltazara (guru w klasztorze nie zostaje się chyba ot tak)...ale też i Sarevoka, co do którego było zaznaczone, że był trochę starszy od charname.


Bo tak też było - obejrzyj intro do BG2 i dialog Cernda o Bhaalu.
_________________
SiNafay Vrinn z 13tego domu Ched Nasad, prawdziwa córka Lloth!
Podziękuj autorce tego posta
 
 
picollo 

Posty: 578
Podziękowania: 63/98
Wysłany: 2011-03-16, 09:32   

Cytat:
dialog Cernda o Bhaalu.

Który dialog? Bo nie kojarzę.

Ale wyliczmy wszystko.
Alaundo żył w latach -22 to 76 DR
żródło

przepowiednie zaczął koło roku 0 spisywać.

Bhaal zginął w roku 1358 DR (Czas Niepokojów) żródło

BG zaczyna się w roku 1369 (źródło- plik YEARS.2da w zasobach gry)

Na razie wyszła mi nieścisłość, że noworodek, który miał być złożony w ofierze, żeby ożywić Bhaala, czyli CHARNAME, miał w momencie ofiary przynajmniej 10 lat. :/
Ale nic to, myślimy dalej nad Smokami

Niestety nie mogę znaleźć informacji, kiedy Bhaal został bogiem, wiem tylko ,że musiało to być
po roku -359 DR, kiedy to Borem z Jeziora stał się bóstwem (Bhaal i spółka zabili go w czasie dążenia do boskości) źródło
Ale to nic nie daje.

Potrzebujemy jeszcze informacji, jak szybko dojrzewa smok

I wyjdzie nam, że potrzeba przynajmniej 150 lat, żeby smok mógł się doczekać potomstwa (ale jest to jakaś minimalna granica) źródło

Więc w teorii wszystko się zgadza, ale pozostaje strasznie dużo niewiadomych, z kluczową, która ustawiłaby znacznie więcej rzeczy. Kiedy Bhaal został bogiem?

Możemy założyć, że po Alaundo, a w każdym razie musiał o nim wiedzieć. nie słyszymy, że Bhaal osobiście zjawił się u Alaundo, więc trzeba założyć, że było to po śmierci A. najpewniej kilkaset lat. Zakładam tutaj koło 300. Mamy więc rok~375 kiedy Bhaal może się dowiedzieć o przepowiedniach (a każdorazowe przesunięcie daty zostania bogiem jeszcze bardziej przesuwają to w przód.
Z drugiej strony Abazigal rodzi się najpóźniej koło 1200 roku. Zostaje nam 800 lat. Bardzo dużo, ale to tylko daty graniczne. Spokojnie rozrzut możemy zredukować o jakieś 200 lat i nie stracimy znacząco na precyzji. A trzeba jeszcze doliczyć, co następuje:

-Ao raczej nie chciał, żeby przepowiednie o Czasie Niepokoju się rozprzestrzeniły. Mało szkodliwe by było, gdyby wszyscy bogowie zdążyli się do Czasu Niepokoju przygotować, wiedząc wcześniej, co się stanie.

-Bhaal musiał znaleźć przepowiednię (przeszkodą jest punkt poprzedni)

-Musiał się dowiedzieć, że jest tam coś o nim, i zrozumieć, co właściwie się ma stać.

-Musiał wymyślić jakiś plan, jak temu zapobiec.

-Musiał wreszcie zacząć płodzić te dzieci.

Kupa roboty, a Bhaal zdaje mi się nie siedział przez te kilkaset lat (800, 600, inna liczba, to nie ma znaczenia), i nie planował, jak zalać ziemię swoimi potomkami, bogowie mają też inne obowiązki.

Podsumowując, nie bardzo mnie to przekonuje. Płodzenie dzieci zaczęło się najpewniej kilkadziesiąt lat przed czasem 0. I Smok nie ma prawa być dorosły, i mieć dorosłego dziecka. I podobnie jest z drowią kapłanką religii innej, niż powszechnie wyznawana. Żeby zdobyć taką potęgę u drowów, trzeba kupę czasu.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group