Poprzedni temat «» Następny temat
Dolina muminków - sesja;)
Autor Wiadomość
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5549
Podziękowania: 427/305
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2008-09-21, 17:20   Dolina muminków - sesja;)

Jajcarska sesja RPG - dbajmy zatem o jej poziom...
Póki co wklejam zawartość Shouta:
x [Wczoraj 0:42] kol: Ta Dollina Muminków tak go zmieniła... ;)
x [Wczoraj 10:06] Lava Del'Vortel: <ziew> i co tam, krewetki? Ktos sie upil w nocy i widział białe muminki?
x [Wczoraj 10:37] Revan: ja sie upilem kawą
x [Wczoraj 10:56] Lava Del'Vortel: To Ty mogles najwyzej zobaczyc Bobka
x [Wczoraj 11:07] Revan: Bobka?:o
x [Wczoraj 11:15] Lava Del'Vortel: no z Muminków :P taki mały brązowy :D
x [Wczoraj 14:55] Vinci: xD
x [Wczoraj 15:23] Lava Del'Vortel: Wolisz być Paszczakiem? :P
x [Wczoraj 15:25] Vinci: On woli Bulme :P Ja zamawiam Włóczykija ;D
x [Wczoraj 16:31] Revan: Bulma? To chyba w Dragon Ballu byla ;p chyba ze mowisz o Buce :P
x [Wczoraj 16:37] Vinci: No, no, wyżej napisałem Buka(czy tam Buca), a teraz wyskoczyłem z Bulmą :P
x [Wczoraj 17:00] Lava Del'Vortel: ja będę hatifnatem!
x [Wczoraj 17:15] Vinci: No to skoro mamy aktorów, to myślę, że możemy otworzyć Muminkową Sesję RPG!
x [Wczoraj 20:32] EnSabahNur: Jestem Bardzo ciekaw, kiedy ukaże się spolszczenie do poradnika TDD?
x [Wczoraj 20:42] Philoos: Uchylę rąbka tajemnicy, że niedługo będzie dość szczegółowa solucja do TDD na stronie klanu
x [Wczoraj 22:14] EnSabahNur: a niedługo to jest...?;p
x [Wczoraj 23:10] Lava Del'Vortel: Gdzie się wszyscy podzialiście?
x [Wczoraj 23:19] EnSabahNur: jak gdzie? w BG graja
x [Wczoraj 23:30] Lava Del'Vortel: ta na komórce chyba :P
x [Wczoraj 23:31] Lava Del'Vortel: muminki ogladaja
x [Dzisiaj 0:08] Gawith: całkiem możliwe
x [Dzisiaj 0:08] Gawith: muminy to muminy ;)
x [Dzisiaj 0:13] Lava Del'Vortel: a Tobie co? Odcinki się skończyły? :P
x [Dzisiaj 1:32] EnSabahNur: bidula <glaszcze>
x [Dzisiaj 3:05] Vinci: No i gdzie jesteście?! :P
x [Dzisiaj 3:29] Wszelak: Kończymy pierwszy sezon Muminków Witek :P
x [Dzisiaj 13:00] kol: Vinci, ja też chcę byc Włoćzykijem! :)
x [Dzisiaj 14:19] Vinci: Dobra kol, to ja będę Dungeons Muminmaster. Revan będzie Migotkiem, Morgan zagra Małą Mi, a Gawith wcieli się w postać Paszczaka xD
x [Dzisiaj 14:20] Lava Del'Vortel: A Bobek?! Ja jestem Hatifnatem.... bede falował.... mogę też być Buką!
x [Dzisiaj 14:21] Vinci: No dobra, będziesz Buką, masz tą rolę!
x [Dzisiaj 14:22] Lava Del'Vortel: bede się szlajać i mrooooozić
x [Dzisiaj 14:27] Vinci: Dobra Lava, masz specjalną umiejętność chłodzenia wódki, zatwierdzam. OK, budzicie się wszyscy bez majtek, pod latarnią morską Włóczykija. Wokół pełno pustych butelek, suszy jak cholera, latarnia morska wciąż daje jak stroboskop - była niezła impreza. Nie możecie wstać, bo latarnia morska tak Wam da po oczach, ze puf!puf!puf! jak z kałacha i znowu leżycie na ziemi, zresztą i tak Wasz błędnik jeszcze się nie odnalazł.
x [Dzisiaj 14:30] Vinci: Musicie szybko znaleźć wodę, inaczej marnie widzę Wasz los. Co robicie?
x [Dzisiaj 14:31] Vinci: Jak ktoś napisze, że "odnajduje wode" to wylatuje xD
x [Dzisiaj 14:35] Lava Del'Vortel: Vinci! Ja jestem Hatifnatem! Mam umiejętność "hatifnatowego tańca"! http://pl.youtube.com/wat...feature=related
x [Dzisiaj 14:42] kol: Odnajduje alembik i używam skilla "Moc przodków", zaczynam pędzić!
x [Dzisiaj 14:48] Gawith: Paszczak rozejrzał się błędnym wzrokiem dookoła, oblizał się na widok alembika i wdał w dyskusję o rzeczach nadprzyrodzonych z zaprzyjaźnioną medną, mieszkającą u Migotka w... no, tam gdzie mieszkają mendy. Zawsze na kacu czuł się natchniony do dysput filozoficznych.
x [Dzisiaj 14:49] Lava Del'Vortel: Hatifnat zaczyna tańczyć i CZUĆ wszystko w okół!
x [Dzisiaj 14:49] Vinci: Lavo, jesteś Buką i nie kombinuj! :P Kol, dostajesz +20 punktów doświadczenia za inicjatywe mającą na celu uszczęśliwić wszystkich graczy.
x [Dzisiaj 14:50] Vinci: No dobra, niech Ci będzie, będziesz Hatifnatem.
x [Dzisiaj 14:52] Gawith: Paszczak przerwał dysputę i z przerażeniem spojrzał na wiszącą nad Revanem chmurkę z napisem NEW LEVEL. Kurwa, mendo, też to widzisz?
x [Dzisiaj 14:52] Vinci: Gaw, za bezsensowne pieprzenie dostajesz 1 nową umiejętność do wyboru z grupy "Ogłada". Lavo, zaczynasz czuć wszystko w okół, żałujesz, bo od Włóczykija strasznie śmierdzi :P
x [Dzisiaj 14:53] Vinci: Gaw, to wynik braku alkoholu, bądź wody, z większym prawdopodobieństwem na to pierwsze.
x [Dzisiaj 14:53] Lava Del'Vortel: Zaczynam wędrować i starać się WYCZUĆ wodę!
x [Dzisiaj 14:55] Vinci: Lavo, wódę czuć od wszystkich w okół po wczoraj :P
x [Dzisiaj 14:56] Vinci: Poza tym, to latarnia morska, wody dookoła od cholery -_-"
x [Dzisiaj 15:25] Lava Del'Vortel: Hatifnat zaczyna tańczyć swój taniec. Zbiera się na burzę!
x [Dzisiaj 15:35] Vinci: No dobra, zaczyna padać, początkowo jest to dla Was wielka ulga i łapczywie łapiecie każdą kroplę do ust, jednak burza przybiera na sile i zdążyła już uszkodzik Albemik Włóczykija, nie wygląda na szczęśliwego. Nie będzie starogardzkiej dopóki go nie naprawi. Panowie, przypominam, że Mała Mi wciąż leży bez majtek pod latarnią, co Wy na to? :P
x [Dzisiaj 15:55] kol: Sprzedaję kopa Małej Mi i idę dalej w las w poszukiwaniu nowego alembika, który być może zostawili tam Zaginieni Bimbrownicy. Kogo biorę ze sobą i co mnie tam spotka, kto to wie...
x [Dzisiaj 16:11] Lava Del'Vortel: Jako Hatifnat zaczynam zjadać błyskawice i zaczynam świecić i tańczyć!
x [Dzisiaj 16:34] morgan: łapy (i kopy) precz od Małej Mi, która wstaje i się przeciąga, po czym ubiera brakujące części garderoby, następnie kładzie się na boku
x [Dzisiaj 16:38] morgan: mówi piszcząc: ku*wa, aleście mnie wczoraj spili, zboczuchy jedne... idę spać, a bez wartych tego powodów nie budzić...
x [Dzisiaj 16:39] morgan: a i nie dobierać się
x [Dzisiaj 16:39] morgan: i zasypia
x [Dzisiaj 16:47] Wszelak: Nie wiem coście brali, ale ja też chce :)
x [Dzisiaj 16:50] Lava Del'Vortel: Hatifnat zaczyna CZUĆ Małą Mi...
x [Dzisiaj 16:57] Gawith: Z dziedziny ogłada wybieram... savoir vivre! Menda kiwa głową z aprobatą. Używam nowej umiejętności i łypię na Małą Mi, czekając, aż poda mi rękę, bo chcę się przywitać. Menda drapie się po tyłku.
x [Dzisiaj 17:00] Vinci: Włóczykij wyruszył w las, ciemny i straszny, w poszukiwaniu Zaginionych Bimbrowników, czy nikt mu nie będzie towarzyszył? (iść to nikt nie chce, ale pił to by każdy :P). Hatifnacie, gdy tak tańczyłeś i tańczyłeś potknąłeś się o kamień i upadłeś, doznałeś obrażeń, rzut kością 1k4, wynik rzutu: 3, straciłeś 3 PŻ. Mała Mi, czujesz się wyłuzdana i wykorzystana po wczorajszym wieczorze, nie przeszkadza Ci to w zaśnięciu na deszczu, chociaż miałaś wczoraj alko za darmo.
x [Dzisiaj 17:02] Vinci: Ze względu na kształt Hatifnata i to, że zaczyna czuć Małą Mi, dalsza część została ocenzurowana :P Poczekamy aż Hatifnat straci czucie. Paszczaku, umiejętność zatwierdzona, potrafisz już mówić: proszę, dziękuję i przepraszam.
x [Dzisiaj 17:03] Lava Del'Vortel: Hatifnat CZUJE się źle! Postanawia sprawdzić rzut obronny na reflex. Stara się wstać i wyruszyć w ciemny i straszny las.
x [Dzisiaj 17:03] Vinci: Wojtuś, dzisiaj w barze serwowali pięćsetkę tramalu, widać przegapiłeś :P
x [Dzisiaj 17:04] Gawith: Proszę... Prosze, kur*a, jak się chce to się wszystko da!
x [Dzisiaj 17:05] Vinci: Rzut na refleks udany, udało Ci się nie upaść jeszcze raz Hatifnacie :P Dołączasz do Włóczykija i razem idziecie w straszny i ciemny las. Po krótkiej wędrówce do Waszych uszu dobiegają pobekiwania, coś czai się za pobliskimi krzakami.
x [Dzisiaj 17:05] Gawith: Wojtuś chcesz się wcielić w rolę mendy? ;) Inne postaci zajęte. To mój chowaniec, jest spoko.
x [Dzisiaj 17:06] Vinci: Gaw, +10 PD za kulturę osobistą za słowo: "kur*a" (bonus jednorazowy :P)
x [Dzisiaj 17:07] Gawith: może by tak zrobić topic? ;)
x [Dzisiaj 17:09] Vinci: "Sesje RPG nie do końca serio" ? :P
x [Dzisiaj 17:09] Gawith: "Muminkowe role playing online" ;-)
x [Dzisiaj 17:10] Vinci: Ale w Dzielnicy Świątyń, czy w offtopie? :P Nie wiem ile to by pociągnęło :>
x [Dzisiaj 17:11] Vinci: Znaczy pod Miedzianym, a nie w offtopie ;)
x [Dzisiaj 17:16] Gawith: w rpg on line :D

Może Vinci spróbowałbyś to jakoś sensownie ubrać w jakieś kształty?
EDIT: Zdecydowałem sie wrzucić ją do MD - teraz są 3 mozliwośći:
1. Jeżeli humor bedzie przedni a całokształt będzie się prezentować zacnie - wrzucę ja do Świątyń
2. Jeżeli będzie przeciętna - zostanie tutaj lub poleci do Krypty (jesli stanie się mówiac delikatnie nieśmieszna)
3. Jeżeli poziom inwektyw będzie wzrastał poleci do innego miejsca;)
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Ostatnio zmieniony przez morgan 2010-08-27, 11:45, w całości zmieniany 2 razy  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Vinci
Zasłużony


Posty: 2492
Podziękowania: 241/52
Wysłany: 2008-09-21, 18:17   

morgan napisał/a:
Może Vinci spróbowałbyś to jakoś sensownie ubrać w jakieś kształty?


Nie oczekujcie wiele od Muminmastera :P

---------------------------------------------------------------------------------------------------

W poprzednim odcinku: Nasz grupka bohaterów budzi się bez majtek, pod latarnią morską Włóczykija, na potwornym kacu. Cała popita zniknęła wczorajszego dnia, chociaż niektórzy dali sobie radę bez niej, bądź zapijali wódę morską wodą, twardziele z tych Muminków, nie ma co. Ranek jednak przyniósł suszę bez wyjątków. Muminki musiały odnaleźć jak najszybciej wodę, albo wódę, inaczej czekał ich rychły koniec. Zapobiegawczy Włóczykij, który był już nie raz w takiej sytuacji, zaopatrzył się w alembik, za pomocą którego zaczął pędzić Starogardzką. Widok pędzącego wódkę Włóczykija, natchnął Paszczaka i jego chowańca - Mendę, która mieszka u Migotka, gdzieś w bliżej nieokreślonym miejscu, do rozmów na tematy egzystencjalne. Hatifnat dzięki swoim nadprzyrodzonym zdolnością wyczuł wodę nad morzem, cuda, cuda. Niedługo potem, swoim tańcem wywołał burzę, która uszkodziła alembika Włóczykija, niszcząc piękne plany porannej popijawy. Sklep nie wchodził w grę, bowiem najbliższego nie było. Koniecznym stało się znalezienie nowego, bądź wymiana uszkodzonej części, w przeciwnym wypadku Muminki mogłyby umrzeć z pragnienia. Mała Mi założyła swoje seksi stringi i z powodu wycieńczenia, zasnęła w kałuży, niektórzy twierdzą, że myła w ten sposób swoją cytrynkę po wczorajszych wojażach. Hatifnatowi było mało i chciał robić z nią brzydkie, fuj rzeczy. Ostatecznie jednak wyruszył z Włóczykijem na poszukiwania Zaginionych Bimbrowników, mistycznych bohaterów Muminków, którzy potrafili przywoływać spiryty, tudzież duchy bądź spirytus i mogli posiadać alembik potrzebny Włóczykijowi. Po krótkiej wędrówce, w głębi lasu, do ich uszu doszły mroczne i przerażające pobekiwania...

Migotek wciąż przebywał w pijackiej śpiączce...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Vinci
Zasłużony


Posty: 2492
Podziękowania: 241/52
Wysłany: 2008-09-21, 19:36   

Sesja właściwa:

Włóczykiju i Hatifnacie, stoicie na środku lasu, a z krzaków nieopodal dobiegają dziwne dźwięki. Napawają Was strachem i przerażeniem, to jakby beknięcia. Tak, dokładnie takie same jak gdy wypijecie piwko na jeden raz. Co robicie? Czy odważycie się sprawdzić co znajduje się za krzakami? A może cichaczem udacie się w inną stronę, albo wrócicie do pozostałych?

Mała Mi - śpisz, chociaż możesz się wybudzić w każdej chwili gdy chcesz, albo ktoś inny może Cię wybudzić.

Paszczaku i Mendo (na razie Gaw możesz kierować dwiema postaciami) wciąż dyskutujecie o pierdołach, będziecie tak stać i gadać sobie do ucha, czy może coś zrobicie albo będziecie mówić głośniej?

Migotek, podobnie jak Mała Mi, jest uśpiony.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
kol 
Przyjaciel Klanu
Fantazmaty i miazmaty


Wiek: 28
Posty: 2380
Podziękowania: 60/46
Skąd: Preußen
Wysłany: 2008-09-21, 19:47   

Staramy się zapamietać miejsce, skąd dolatują nas beknięcia (wyjątkowo ohydne dla uszu Włóczykija) i wracamy w pobliże latarni.

Musimy skompletować drużynę, ruszamy po Małą Mi i Migotka. Mam nadzieję, że się do nas przyłączą. Pytamy też Paszczaka i Mendę.
_________________
xui̯-ø
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Lava Del'Vortel 
Avatar Sune
Łasiczy Szperacz


Wiek: 28
Posty: 3078
Podziękowania: 200/66
Wysłany: 2008-09-21, 21:26   

Vinci napisał/a:
Włóczykiju i Hatifnacie, stoicie na środku lasu, a z krzaków nieopodal dobiegają dziwne dźwięki. Napawają Was strachem i przerażeniem, to jakby beknięcia. Tak, dokładnie takie same jak gdy wypijecie piwko na jeden raz. Co robicie? Czy odważycie się sprawdzić co znajduje się za krzakami? A może cichaczem udacie się w inną stronę, albo wrócicie do pozostałych?

Hatifnat powoli, tanecznym "krokiem" ukwiału zbliża się do krzaków. Dzięki posiłkowi z błyskawic staram się wezwać trochę światła. Zarazem staram się WYCZUĆ co to jest w tych krzakach.... (Mruczy Hatifnatową melodyjkę.)
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Gawith 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 30
Posty: 865
Podziękowania: 26/28
Wysłany: 2008-09-21, 22:04   

-Paszczak, weź się w garść! - wrzasnęła Menda, chodząc tam i z powrotem tuż przed naszym poczciwcem. - Nie możesz siedzieć tu w nieskończoność, musimy działać! Jak szybko nie znajdziemy wody, umrzesz z pragnienia, razem z resztą tej zapijaczonej bandy!
-Byłoby mi znacznie łatwiej, gdybyś tak cholernie głośno nie tupała! A poza tym nigdzie nie idę. Tu mi dobrze. Wzrok Paszczaka powędrował w stronę śpiącej słodko w kałuży Mi.
-Paszczak, Paszczak, co ja z tobą mam! Sytuacja jest bardzo poważna...
W tym momencie z lasu wyszedł Włóczykij, człowiek wyjątkowo Mendzie obrzydliwy. -Nie cierpię tego typa, powiedziała, wzdrygnąwszy się. Włóczykij nigdy nie zmieniał stroju i Menda podejrzewała, że nie dbał specjalnie o higienę. -Wstawaj, Paszczak! Zmywajmy się zanim on tu przylezie.
Paszczak zaklął perfidnie w myślach. Od dziecka miał problemy z asertywnością.
-Nie wolałabyś wrócić sobie do Migotka i spokojnie pospać?
-Nie ma mowy! Idziemy!
Menda ruszyła raźno przed siebie, odwracając się ostentacyjnie plecami do Włóczykija. Paszczak zwlekł się z trudem z podłoża, przesunął wzrokiem po krągłym udzie Mi wystającym z kałuży, poprawił swój prochowiec i z grymasem na twarzy ruszył za Mendą.
-Masz jakiś plan? - spytał bez entuzjazmu.
-Ech, Paszczak, ja zawsze mam plan...
_________________
Szarotki alpejskie som tuczące :D
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Vinci
Zasłużony


Posty: 2492
Podziękowania: 241/52
Wysłany: 2008-09-21, 23:08   

Włóczykiju, gdy wracasz na miejsce spotykasz tylko Małą Mi śpiącą w kałuży pod latarnią i Migotka, który również śpi w pobliżu. Paszczak gdzieś zniknął, można by myśleć, że poszedł szukać ziół, ale kto wie co ten stary botanik-amator wymyślił. Wygląda też na to, że Mała Mi i Migotka na wiele się nie zdadzą, przez ułamek sekundy przebiegła Ci przez głowę myśl o wrzuceniu ich do morza...

Hatifnacie CZUJESZ, że to coś za krzakami nie jest takie straszne, jak mogłoby się wydawać, więc decydujesz się jednak zajrzeć. Wciskasz swoją głowę w krzaki, a Twoim oczom ukazuje się wielka, tłusta wiewiórka z baniakiem spirytusu między łapkami. Ledwo widzi na oczy, ale zauważyła Cię. Uniosła łepek i wybełkotała:

-Beeeeeeeeek, co tak świecisz ty wyświechtany kawałku prześcieradła?! Żebym się już we własnym krzaku napić się nie mogła bo mi przychodzi takie upośledzone straszydło i mi przeszkadza!

Wygląda na to, że jest to spasiona, pijana, złośliwa wiewióra.

Paszczaku, razem z Mendą wymknęliście się z polany przed latarnią morską, unikając Włóczykija. Mam nadzieję, że się nie depilowałeś bo Menda co jakiś czas musi wracać do swojego naturalnego środowiska. Unikając Włóczykija trafiliście na niewielki zagajnik ze stadkiem muflświnów, na środku rosło wielkie drzewo z wydrążoną dziurą, jakby było to wejście do jakiegoś domu.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Lava Del'Vortel 
Avatar Sune
Łasiczy Szperacz


Wiek: 28
Posty: 3078
Podziękowania: 200/66
Wysłany: 2008-09-21, 23:37   

CZUJĘ, że mogę coś zrobić. Zaczynam falować. Jedną z łapek dotykam główki wiewiórki i staram się porazić ją prądem. Uważam zarazem na słój z alkoholem. Zaczynam też mruczeć!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Vinci
Zasłużony


Posty: 2492
Podziękowania: 241/52
Wysłany: 2008-09-21, 23:54   

-Łapy precz zbo...łohohohoho mrrrrrr - wymruczała wiewiórka -Dobre to było, elektromasaż, niezły jesteś. Słuchaj, tak sama tu siedzę, wiesz, głupio tak samej ze sobą pić. Znaczy się, piłam z paprotką, tylko ona jakaś cicha. Ty też za dużo nie gadasz, ale chociaż się ruszasz i mruczysz, noooo, więc...masz ochotę się napić spirytusiku?
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Lava Del'Vortel 
Avatar Sune
Łasiczy Szperacz


Wiek: 28
Posty: 3078
Podziękowania: 200/66
Wysłany: 2008-09-21, 23:58   

Kiwam się radośnie i macham mackami!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
kol 
Przyjaciel Klanu
Fantazmaty i miazmaty


Wiek: 28
Posty: 2380
Podziękowania: 60/46
Skąd: Preußen
Wysłany: 2008-09-21, 23:58   

Jestem zrozpaczony, biegiem wracam do Hatifnata, mam nadzieję, że zdążę mu pomóc. Obiegam wzrokiem Małą Mi, zdecydowanie powinna się ogolić tu i ówdzie.
Biegnę do lasu, czy zdążę...
_________________
xui̯-ø
Ostatnio zmieniony przez kol 2008-09-22, 00:34, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Vinci
Zasłużony


Posty: 2492
Podziękowania: 241/52
Wysłany: 2008-09-22, 00:23   

Hatifnacie, wiewióra wyciąga spod kity dwie szklanki.
-No kochaniutki, beeeeeeek, zobaczymy co potrafisz - powiedziała wiewióra po czym polała po pełniutkich szklaneczkach - Zdrowie! Duszkiem! - zapowiada się długi poranek.

Włóczykiju, biegniesz co sił w nogach. Na szczęście dobrze zapamiętałeś miejsce, w którym zostawiłem Hatifnata. Gdy dotarłeś na miejsce nie było go już, może bestia go pożarła, a może gdzieś poszedł. Zza krzaków dalej było słychać przerażające beknięcia i szatański bełkot, nawet jakby się nasiliły. Czy zaryzykujesz życiem i sprawdzisz co jest ich źródłem?
Ostatnio zmieniony przez Vinci 2008-09-22, 00:42, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
kol 
Przyjaciel Klanu
Fantazmaty i miazmaty


Wiek: 28
Posty: 2380
Podziękowania: 60/46
Skąd: Preußen
Wysłany: 2008-09-22, 00:28   

Suszy mnie nieziemsko, brak alkoholu jest odczuwalny, mąci mi mysli, jestem zdesperowany. Wyczuwam lekki zapach spirytusu. Kieruję się do źródła dźwięku, zaglądam...
_________________
xui̯-ø
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Lava Del'Vortel 
Avatar Sune
Łasiczy Szperacz


Wiek: 28
Posty: 3078
Podziękowania: 200/66
Wysłany: 2008-09-22, 00:31   

Hatifnat mruuuuczy....


(Hatifnat a nie Haftinat, heretycy :P )
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Vinci
Zasłużony


Posty: 2492
Podziękowania: 241/52
Wysłany: 2008-09-22, 00:55   

Włóczykiju, zaglądasz za krzaki i w tej chwili szczęka Ci opada - Hatifnat leży obok wielkiej, tłustej wiewióry, wymachuje łapkami i mruczy, widać jest szczęśliwy.

-Kogo niesie do cholery?! Aaa, to ten cep z latarni, jak byłem mała, to rzucałam w niego orzechami. Beeeeeek. Malutki... - popatrzyła na Hatifnata - ...znasz tego obdartusa?

Hatifnat oczywiście zamruczał.

-No dobra Włóczykiju, masz rekomendacje mojego nowego przyjaciela, ale jak w tym śmiesznym woreczku na patyku nie masz jakiejś zagrychy to możesz się stąd zabierać. Mile widziane orzechy, tylko bez robaków do cholery! Bez robaków! Białko bardzo mnie tuczy...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group