Poprzedni temat «» Następny temat
Cicerone po Athkatli - przeczytaj koniecznie
Autor Wiadomość
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5556
Podziękowania: 441/319
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2008-04-15, 22:34   Cicerone po Athkatli - przeczytaj koniecznie

Gość!
Może jeszcze nie wiesz, ale przybyłeś do Athkatli, Athkatli Klanu Children of Bhaal - spytasz co to za Klan? Mógłbym opowiadać Ci i kilka dziesięciodni o jego historii, o ludziach, którzy go współtworzyli i współtworzą, ale chyba lepiej, jeśli poznasz ich sam i sam odkryjesz dzieje Klanu...
Jeśliś spragniony wiedzy - dokądkolwiek skierujesz swe kroki - tam znajdziesz odpowiedzi (niekoniecznie na swoje pytania - może po prostu nie wiedziałeś jeszcze, ze chcesz je zadać, na swoje oczywiście też, o ile będziesz pytać w odpowiednich miejscach)... A ja spróbuję ci pomóc znaleźć drogę w tym całkiem tłocznym mieście...
Tak więc, Gość, witaj w Athkatli!
Jam jest Rampah, ach, proszę, nie patrz na mój ubogi strój - kiedyś żyłem inaczej, cieszyłem się szacunkiem, miałem dom i rodzinę, a służba, władze i kapłani prześcigali się w usłużności... Nic nie może jednak wiecznie trwać - straciłem wszystko... Było to wynikiem tak i moich zaniedbań, jak i działań wrogów...
Patrzysz nań i widzisz człowieka w łachmanach, jednakże na jego twarzy wciąż można dostrzec ślady dostojeństwa, podobnie, jak dumy w jego oczach; upływ czasu nie potrafił zatrzeć również pewnej wyniosłości w jego postawie... Mówi powoli, jakby starannie dobierając słowa, czasem jednak nieoczekiwanie zaczyna mówić szybko, gorączkowo, niemal bezładnie, a jego głos zmienia się z przygaszonego w przesycony ożywieniem... W każdym razie, jest jedną z nielicznych istot potrafiących bez lęku czy poczucia niższości spojrzeć Ci w oczy...
No, tak, ale nie zwracałem twojej uwagi, by zdobyć słuchacza o umarłych dniach... Chciałbym móc cię oprowadzić po Athkatli...
Pytasz się, co bym chciał w zamian, ano, nie pogardziłbym kufelkiem czy dwoma Wiecznomiodu, czy chociaż tych szczyn z Calimshamu, co mają czelność zować je piwem... No i złociszem, tudzież srebrnikami kilkoma, co bym miał na potem...

Skoro się zgadzasz - pozwól za mną - w DZIELNICY RZĄDOWEJ, w pierwszej kolejności wypadłoby odwiedzić Budynek Rady, gdzie będziesz mógł zgłosić wszelkie zastrzeżenia (chwalić też nie zabronili, jakby było za co) odnośnie Forum czy Strony, stylu i ogólnej działalności Klanu... Ustawiono tu też, jak widzisz, portal - podobno pozwala przenieść się do całkiem niedawno zajętych przez Klan Wrót Baldura...
Kolejnym miejscem jest Świątynia Waukeen. Tu mieszczą się 'oficjalne' Sale zamieszkałego w Athkatli Pomiotu Bhaala... Powiem ci w tajemnicy, że miastem tym od dawna nie rządzi Rada Sześciu, kto w takim razie dzierży tu władzę, pytasz... Ano plugawy Pomiot plugawego Bhaala - jeśli choć co dziesiąta opowieść o jego czynach jest prawdą - wyjątkowy z niego był plugawiec - jednak i to nic zważywszy na czyny jego potomstwa... Ale do rzeczy - znajdziesz tu trzy Sale, nad którymi pieczę ma Philoos... W Sali Audiencji możesz m.in. przywitać się z Klanowiczami, czy przypomnieć Im o swoim istnieniu... Z kolei w Sali Tortur masz prawo zbadać swoje pochodzenie - pod okiem wyczulonych na najmniejszy ślad czy znak Esencji Mistrzów Próby Bhaala, którzy na podstawie kilku prostych pytań osadzą, czyś jego Dziecię... Ostatnia - Sala Sojuszników - jest przeznaczona dla sprzymierzeńców Bhaaląt w wielkim dziele niesienia słów Elminstera, Alaundo i innych, czyli mówiąc dokładniej rozsławianiu w świecie Wybrzeża Mieczy, Amn i Tethyru...

Cóż, czas ruszyć w miasto - najpierw odwiedźmy BRAMY - stąd możesz dotrzeć zarówno do Wybrzeża Mieczy i samych Wrót Baldura, jak i do reszty Amn czy Tethyru... Możesz także wyruszyć do tak słynnych miejsc jak np. Pola Umarłych czy Świątynia Czarnej Dłoni albo Riatavin czy Westchar... A w każdej z tych wędrówek znajdziesz pomoc w rozwiązywaniu problemów i wszelką poradę... W pierwszej kolejności znajdziesz ją u Alvareza, Kinskiego, L'fa i Vinciego, ale inni też mogą pomóc. Pokrótce to tyle, możemy od razu przejść do następnej dzielnicy...

Którą jest, opanowana przez wyznawców Mystry, DZIELNICA MOSTÓW... Nie sądzę byś znał wcześniej Athkatlę, wiedz jednak, że kiedyś w tym dużym budynku mieszkał sam Saerk Farrahd, jeden ze znaczniejszych mieszkających w mieście kapłanów, jednocześnie obeznany też z rzemiosłem wojennym. Co się z nim stało, pytasz? Ano zabił go ten młodzian od tych szaleńców, Delrynów... A ci tutaj skrzętnie wykorzystali sytuację i zajęli to bez pytania kogokolwiek o zgodę, ba, nawet nazwę zmienili na Scriptorium Mystry... Ale wejdźmy do środka... Pozwól ze mną tutaj - ci zgięci wpół ludzie przykuci wydawałoby się do stołów to skrybowie - grupa Gwiazdy Mystry - zajmujący się pożytkowaniem danego od Mystry talentu - pieczołowicie przekładający na nasz język różne dodatki do tej najwspanialszej gry w całym universum... Jeśli ten dziwny język nie jest ci obcy - możesz nawiązać kontakt z morganem i zgłosić chęć angażu, bo chodzą słuchy, że w tej chwili zmagają się z dwoma (CtB i NeJ) olbrzymimi, jak oni to zowają, projektami... Aha i należy ci się wyjaśnienie - grupa ta dzieli się na Mistrzów, bakałarzy i adeptów...
Kolejnym Budynkiem jest Copiarium Mystry - tutaj znajdziesz mniejsze tłumaczenia zarówno Gwiazd, jak i ludzi z nimi nie związanych. A ostatnim - choć prawda, że nie dla wszystkich dostępnym - Sanktuarium Mystry - tutaj z kolei dokonuje się poprawy przetłumaczonych zwojów. Podziękuj Pani Tajemnic za Magię Splotu, dzięki której tak wiele w naszym świecie cudów... Niech Matka Wszelkiej Magii będzie dla ciebie łaskawa...

Zejdźmy teraz, Gość, tu - do DOKÓW, aczkolwiek uważaj, proszę, na odór tych wszystkich ryb - potrafi chyba zabić... Dzielnicę zajęli wyznawcy Gonda, którzy, o tempora, o mores, śmieli wyrzucić stąd kapłanów Oghmy... Wiem, że inaczej się to przedstawia, heh, świadkiem co prawda nie przydarzyło się być, ale myślę, że mam rację, jednak wrócę do wątku - bo prawdę mówiąc pewności nie miałem i podpytywałem tu i ówdzie - jedni twierdzą, że zabrali swoje książki i gdzieś się wynieśli - pewnikiem do elfów, drudzy z kolei, że zmógł ich smród z tych gnijących tu zawsze ryb, z kolei pewien mag klarował mi, że za sprawą Gonda, bądź Jego uczniów, nastąpiły zmiany w uniwersum i byt wspomnianych kapłanów stał się nieoznaczony, czy ci kuglarze zawsze muszą być tacy niezrozumiali? Z kolei jeden paladyn bodaj stwierdził, że najzwyczajniej w świecie zeszli do podziemia, nieważne zresztą - nie ma ich tu, a Światynię nazwano Pracownią Gonda Cudotwórcy - tutaj najpilniejsi jego Uczniowie w pocie czoła starają się ulepszyć i urozmaicić rozgrywkę, tworząc nowe - zaraz jakie ja słowo słyszałem? kompenty?? - tak, jako prawisz - komponenty i modu... - nie - modyfikując (że też takie słowa w ogóle wymyślają - po co im one?) zastane... W każdym razie prace tam trwają w najlepsze - jeśliś zorientowany w samej idei - nie omieszkaj zgłosić się do Pierwszego Ucznia Gonda - L`fa... Tutaj także możesz zapoznać się z najświeższymi informacjami na temat Tajemnic Wybrzeża Mieczy. Znajdziesz tu także całkiem niezłą szkołę modowania.
W kolejnym budynku - podobnoż rezydowali tu harfiarze, ale czego to ludzie nie wymyślą - mieszkał tam Galvarey i choć miał on ci zawsze sporo gości, to nie wierz w opowieści plotkarzy, o jakichś nadzwyczajnościach - mieści się obecnie Warsztat Gonda - znajdziesz tu komnaty L'fa, Lavy, picolla, Yarpena i Zireael...
Teraz, Gość, proponowałbym odwiedzić pewną karczmę - najlepszą w obrębie całego miasta - mimo, iż zapewnienie Grubego, o czystości tej speluny, którą ujmuje następujacymi słowy: Nie, panie, nigdy tu nie było szczurów, to zwykły łeż, ma ona swój niepowtarzalny klimat - bo przyznam szczerze, że trochę mi już zaschło w gardle, a i tobie przydałoby się trochę odpocząć... Jeszcze tu wrócimy, a więcej opowiem ci o niej, kiedy przyjdzie czas na Slumsy...

Teraz czas zwiedzić DZIELNICĘ ŚWIĄTYŃ...
Pierwszą na naszym szlaku będzie Akademia Tempusa... Co to za zgiełk dobiega aż tu, pytasz, ano - to Tempusowi Akolici - wciąż tylko walczą - zarówno z wrogami jak i ze samymi sobą - mór i zaraza na nich, nawet nie można w ciszy przejść się ulicami... W chwili obecnej, jeśli się orientuję, odbywają się walki w Sojuszu, jednak Klan coraz intensywniej przygotowuje się do Drugiej Edycji Ligi BG, jak można wyczytać na tym ogłoszeniu - ale, jak widzisz miejsce to nie należy do moich ulubionych... Wiem jeszcze tyle, że opiekę nad harcownikami sprawuje Elaine, cóż to za bakałarz, spytasz - a o tym już opowiem w następnym miejscu... Ach, Gość, chodźmy dalej, bo uszy puchną, że też tego nie zabronią...
Drugą Świątynią są Kwatery Tymory, gdzie urzędują Wielcy Mistrowie Podziemi, a rządy tam sprawuje Li, choć niestety biedaczka nie może obecnie sprawować swego urzędu... Znajdują się tu trzy pomieszczenia - pierwszym jest Dormitorium Zapomnianych Krain, gdzie możesz porozmawiać na temat Zasad, Podręczników, jak i wszystkiego, co dotyczy tychże Krain... W Sali Wielkich Mistrzów z kolei można wymienić się swoimi doświadczeniami z Sesji i porozmawiać o nich ogólnie... Jednak tak naprawdę w Koszarach jest tylko jedno miejsce, które trzeba odwiedzić - Magiczny Portal - wciąż jeszcze wydobywa się z niego ciemny dym, a otoczenie aż pulsuje magią i energią po słynnych Sesjach Klanu, mimo, że od ostatniej już sporo czasu upłynęło, bo trzeba stwierdzić, że obecnie nie dzieje się tam zgoła nic, ale może to być cisza przed burzą... Chodźmy jednak dalej...

Tak, Gość, ładnie tu, fakt to niezaprzeczalny - to PROMENADA WAUKEEN - najlepiej od razu udajmy się do Targu Przygód... Cóż to jest, spytasz - ano, najlepszy i największy sklep na południe od Waterdeep - przybywają tu istoty dosłownie zewsząd - zresztą nawet teraz można zauważyć kilkoro - ten tu jest z Easthaven - widać to po skórach w jakich paraduje, tamta z Sigil, tamten znowu z Neverwinter - zasadniczo z naszego świata oraz jakaś apokalipsa. Są także inni, w przypadku których nawet nie rozpoznaję miejsc pochodzenia, lecz rezydują oni w Norze Siedmiu Dolin - w każdym razie możesz porozmawiać o miejscach z których pochodzą... Mając to za sobą pójdźmy do ostatniego z miejsc w tej dzielnicy - to Namiot Cyrkowy - tu, ujmując to pokrótce, spotkać możesz cuda i dziwy ze światów, co do których nigdybyś nie pomyślał, że istnieją - np. ten gryf przyplątał się tu z Erathii, ale ja więcej o tym powiedzieć ci nie będę w stanie, przykro mi... Miejsce to jest domeną Vinciego - niech więc on ci będzie przewodnikiem... Mogę za to - jeśli pójdziemy stąd wreszcie, bo smród przewierca mózg na wylot - te gnomy powinny tu częściej sprzątać, tyle powiem - opowiedzieć ci jeszcze jakąś legendę, jeśli puścisz staremu, zmęczonemu życiem człowiekowi jeszcze jedna kolejkę? Tak, to świetnie...
Jeszcze raz dziękuję - potrafię docenić łaskawość... Przyda się też dać chwilę odpoczynku moim starym kościom... Dawnom już nie pił Wiecznomiodu - muszę przyznać, że zacnie się z tobą zwiedza - ojciec zawsze mi powtarzał - przestawaj z dobrymi, ale ja go wyśmiewałem - bo myślałem, że pieniądze to wszystko... Pewnie w obyciu nijak mi się z tobą równać, ale zastanawiam się, czy wiesz, że Wiecznomiód ma działanie halucynogenne - tak przynajmniej kiedyś prawił mi jeden kupiec gdzieś z daleka - hen aż zza Wrót Zachodu... No, ale wszystko, co piękne kiedyś się kończy - chodźmy w takim razie...

Zwiedzanie SLUMSÓW dobrze będzie zacząć od kolejnej wizyty w rządzonym przez Valsharess Miedzianym Diademie, tym razem jednak opowiem ci więcej o tym miejscu... Jeśliś spragniony napitku - wszelakiego - zawsze kieruj swe kroki tu (nie zapomnij postawić kolejki stałym bywalcom - możesz się od Nich niejednego dowiedzieć) - no i jak to zwykle bywa - w takich miejscach - weź kufel w dłoń i pożegluj w stronę interesującej Cię sali - jest ich tu kilka... Podziel się opowieścią z Animatorami, Wędrowcami czy Bractwem tudzież Plotkarzami... Możesz także odwiedzić Trubadurów czy Gladiatorów... Jeśli nie możesz spać - wejdź tutaj... No, ale nie czas teraz na przyjemności...
Teraz czas odwiedzić miejsce, gdzie prowadzone są nieco odmienne dyskusje - witaj, Gość, w najdziwniejszej konstrukcji w Athaktli, którą Klan dopiero co oddał do użytku publicznego - tutaj pod czujnym okiem Simi prowadzi się nieco bardziej, że tak to określę, górnolotne tudzież wzniosłe dyskusje, momentami nieomal dyskursy o dziejach czy filozofii; znajdują się tu także dwa pomieszczenia dotyczące literatury - pierwszym z nich jest Biblioteka - z którą rywalizować mogą tylko te znajdujące się w świątyniach Oghmy, Pana Wiedzy - możesz tu wymienić poglądy na temat niemal całej literatury, drugim natomiast Scriptorium, w którym możesz podzielić się z innymi swoją twórczością wszelaką - czy to poezją, czy prozą, a także każdą inną ubraną w słowa - lub też zaprezentować publicznie swoje tłumaczenia...
Zupełnie odmiennym miejscem jest Dom Jansena... Często można usłyszeć tam dziwne słowa: systym czy jakoś tak, łindoz, kąp - co to w ogóle znaczy? - in... inst... instla... wybacz, nie pomnę... W dzielnicy jednak niespecjalnie to kogokolwiek dziwi - te gnomy - to zawsze tylko rzepa, albo dziwactwa... Mają tu publiczny pokój - nazywa się jakoś, jak teknopracownia Jana - możesz tu przyjść z każdym problemem dotyczącym, jak to Janseny mówią, tekniki, czy sprzętu... Kiedyś to się jeszcze dziwniej nazywało, ale nigdy nie potrafiłem spamiętać... Ależ tu cuchnie rzepą - proszę, chodźmy już stąd, chodźmy dalej...

Tutaj, w DZIELNICY CMENTARNEJ, nie ma właściwie nic - po prostu zagospodarowano Niższe Grobowce - powrzucano tam jakieś przestarzałe śmieci - słowem, nie ma czym sobie głowy zaprzątać... Lepiej wróćmy do gospody - bo tak oto skończyło się nasze wędrowanie... W takim razie możemy wrócić do Miedzianego...

Słowem chcesz, Gość, bym opowiedział ci coś więcej o Dzieciach Bhaala... No więc, z całym tym Pomiotem są tylko problemy - ostatnio rozpytują o nich jacyś ludzie z Tethyru, że niby jest tam jakieś miasto dla nich, czy coś... Nie wzbudziło to powszechnego entuzjazmu - bo tu urządzili się całkiem nieźle - wystaw sobie, że nazywają się Klanem i, moim zdaniem, działają na szkodę prawomyślnych obywateli... Jest jednak druga strona medalu - powinienem ci chyba powiedzieć, jak dalekosiężne są plany Pomiotu...
Głos starego stopniowo stawał się w coraz większym stopniu bełkotliwy, coraz bardziej też Ci ciążył, później Cię gdzieś przeniósł - rozglądasz się, a tam niemal na środku sali pewna, wykonana w dużej części z nietłukącego szkła, maszyna - człowiek w środku wyraźnie Ci ubliża, - przecież tego tak nie zostawisz - no to, do roboty - szukamy czegoś do rozbicia tafli - no i proszę, jakiś umierający czeladnik wie co nieco na ten temat... No i znajdujesz (przy okazji też parę kartek niewątpliwie pisanych ręką szaleńca), uderzasz ile trzeba, a potem wpadasz w szał wyładowując furię na tym chorym nieudaczniku, któremu czas spędzony wewnątrz z pewnością mocno zaszkodził... Wędrując w poszukiwaniu wyjścia trafiasz do smoka, z którym tak nieciekawie prowadzisz dialog, że aż sczerwieniał ze złości, a Ty zdajesz sobie sprawę, że stoisz w zwykłym ubiorze bez jakiejkolwiek broni, z całkowitą pustką w głowie i paraliżem kończyn... I wiesz, że to już koniec - właśnie serwuje Uderzenie Skrzydeł... Nagle wszystko zaczyna blednąć, a Ty słyszysz głos jak przez mgłę:
Jeszcze cię dopadnę, śmiertelniku!
Budzisz się z okrzykiem na ustach i przeszywającym bólem czaszki... No tak - nieco skołowany wielogodzinnym wykładem (i kilkunastoma kuflami Wiecznomiodu) umysł (i ciało) - po prostu zmorzył sen, stary też gdzieś się zwinął...
Uwagę Twoją przykuwają dwie przymocowane do blatu sztyletami (końce ich rękojeści znajdują się w miejscu gdzie musiały być Twoje oczy, kiedy spałeś) notatki (pismo na nich wygląda jakoś znajomo):

Białe prostokąty - nowe posty. Lum
Avatar - pod - nowe PW. Kto na forum - lewa. Lum

Drżącymi rękoma wyciągasz zwój, na którym na bieżąco umieszczałeś informacje o najważniejszych rzeczach z monologu starego... Charakter notatek tłumaczysz sobie zmęczeniem i spożytymi trunkami, jednakże sposób ich zapisu napawa Cię jakimś rodzajem lęku - bowiem, mimo iż zakrawa na pisany Twoją ręką, niektóre słowa są tak obce, że aż boli samo na nie patrzenie - jesteś również pewien, że i stary podobnych nie użył...

DZIELNICA RZĄDOWA: - Klan, dzieła Pomiotu Bhaala, sprawy bieżące
BUDYNEK RADY - strona, forum, skargi, ogłoszenia
ŚWIĄTYNIA WAUKEEN - powitania, rekrutacja, sojusznicy

BRAMY: - wszystko o Sadze Baldur's Gate i modach do Niej
BALDUR'S GATE I - BG I i Opowieści z Wybrzeża Mieczy
MODYFIKACJE DO BALDUR'S GATE I:
NTotSC - Northern Tales of the Sword Coast, Dark Side of the Sword Coast
Inne - pozostałe
BALDUR'S GATE II - BG II: Cienie Amn i Tron Bhaala
MODYFIKACJE DO SAGI BALDUR'S GATE II:
Big Picture - 'duże' mody - Big Picture, The Darkest Day, Tortured Souls, Shadows over Soubar, Check the Bodies, Region of Terror, Neverending Journey
BGT/TuTu - tytułowe konwentery, wraz z modami do nich
NPC (i pochodne) - przyłączalni bohaterowie
Wyzwania - wszelkiej maści 'utrudniacze' rozgrywki
Zadania - mody dodające nowe zadania
Podklasy - j.w.
Przedmioty - mody je dodające
Inne - pozostałe

MOSTY: - SoM (Tłumacze)
SCRIPTORIUM MYSTRY - projekty tłumaczeniowe Gwiazd Mystry
COPIARIUM MYSTRY - pozostałe tłumaczenia i sprawy z nimi związane
SANKTUARIUM MYSTRY - korektornia

DOKI: - FoG (Modderzy)
PRACOWNIA GONDA - gotowe mody i różne dyskusje na tematy z nimi związane
WARSZTAT GONDA - siedziby Modderów z prezentacją ich dzieł oraz szkoła modowania

DZIELNICA ŚWIĄTYŃ: - czyli krótko mówiąc Świątynie Hazardu Wszelakiego;)
AKADEMIA TEMPUSA - gra przez sieć
KWATERY TYMORY - RPG, sesje

PROMENADA WAUKEEN - sporo o innych grach
TARG PRZYGÓD - gry oparte na D&D
NORA SIEDMIU DOLIN - inne cRPG
NAMIOT CYRKOWY - pozostałe gry

SLUMSY: - dyskusje, helpdesk
KULA SFER - dysputy różnorakie, a także twórczość własna
MIEDZIANY DIADEM - rozrywka;), off-top (kontrolowany;)
DOM JANSENA - problemy związane z techniką - systemy, komputery itd.

DZIELNICA CMENTARNA - archiwum
NIŻSZE GROBOWCE - doczesne pozostałości
Ostatnio zmieniony przez Marlong 2013-05-11, 10:54, w całości zmieniany 13 razy  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
triber
Gawith 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 31
Posty: 867
Podziękowania: 29/28
Wysłany: 2010-08-04, 00:09   

Przeczytałem sobie toto, chyba po raz pierwszy - bardzo fajnnie zrobione. Zwłaszcza końcówka ;)
Myślę, że ten temat, albo chociaż link do niego, winien się ujawniać nowym uzytkownikom zaraz po rejestracji.
Naprawdę dobra robota.
_________________
Szarotki alpejskie som tuczące :D
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5556
Podziękowania: 441/319
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2010-08-04, 00:27   

W chilldren na pasku jest przycisk Athkatla...
Gawith napisał/a:
winien się ujawniać nowym uzytkownikom zaraz po rejestracji.

wiem, że można tak ustawić regulamin, aler nie wiem jak ustawić coś innego...
Ponadto nie przesadzałbym z oceną wartości tego "dzieła", w części miejsc się zdezaktualizowało... Acz dzięki
Rozważałbym ewentualnie zaliczenie tego do ważnych ogłoszeń, ale są już dwa i to raczej wystarczy...
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Gawith 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 31
Posty: 867
Podziękowania: 29/28
Wysłany: 2010-08-04, 00:43   

Cytat:

W chilldren na pasku jest przycisk Athkatla...

Kliknąłem w ten przycisk po raz pierwszy ;)
Chodzi o to, że gdy ktoś się rejestruje to zazwyczaj z problemem, coś ju nie działa, czegoś nie może przejść. Względnie chce poczytać o nowych modach. Wpada, poczyta, zapyta i idzie sobie pograć. A jak pogra to więcej nie wraca. Tak myślę.
A tu mamy fajny tekst wskazujący od razu różne miejsca, czytając taka nowa osoba od razu klika, a nóz zainteresują ją tytuły tematów w działach niebaldursowych, którymi de facto forum zyje, a nóż się wypowie, póxniej zajrzy i zostanie.
Może jestem dziwny ale mi się ta Athkatla nie rtzucała w oczy, tzn widziałem ją ale nie klikałem. Tym bardziej nie kliknie ktoś kto wpadł na chwilę mając problem z grą.
Może byłoby inaczej gdyby tekst się wyświetlał po rejestracji.
Tak to widzę.
_________________
Szarotki alpejskie som tuczące :D
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5556
Podziękowania: 441/319
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2010-08-04, 00:49   

Sugeruję czytanie ze zrozumieniem;>
Nawet gdybym chciał, nie jestem w stanie tego ustawić, bo nie wiem jak. Marlong pewnie będzie wiedział, ale się byczy obecnie na wczasach.


EDIT: Skoro uważasz, ze to takie ważne - dałem jako ważne ogłoszenie... Za jakiś czas najwyżej zdejmę
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Gawith 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 31
Posty: 867
Podziękowania: 29/28
Wysłany: 2010-08-04, 01:12   

Czytam ze zrozumieniem, że Ty nie możesz to nie znaczy że własnie np. Marlong też nie. Przedstawiam tylko propozycję i sugeruję, że można by się koło tego zakręcić, jesli byłaby chęc w narodzie ;)
Przeciez nie oczekuję że napiszę i zaraz admini polecą wcielać to w życie :p
_________________
Szarotki alpejskie som tuczące :D
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5556
Podziękowania: 441/319
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2010-08-04, 11:13   

Zaktualizowałem - proszę też o informowanie o wszelkich nieścisłościach (bo nie mogę wykluczyć, że sie nie zdarzyły).
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
czechu4don

Posty: 1
Wysłany: 2011-03-04, 04:00   

Naprawde Swietnie napisane... :smile:
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Skord

Posty: 6
Podziękował 5 razy
Wysłany: 2012-12-26, 16:44   Podziękowania.

Morgan, bardzo dziękuję za wszystkie informacje. To bardzo dobry przewodnik po świecie i komnatach Klanu. Jak widzisz, potrzebowałem aż 3 lat żeby odpowiedzieć. Zawsze jednak lepiej późno niż wcale. Bywałem tu dosyć rzadko - długie podróże po świecie wraz z drużyną ;-), ale mam zamiar nadrobić stracone chwile w tym miejscu.

Pozdrawiam

Skord.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group