Poprzedni temat «» Następny temat
Sceny filmów które wami poruszyły
Autor Wiadomość
LeGOlas


Wiek: 28
Posty: 183
Skąd: Poznań
Wysłany: 2007-12-06, 14:17   

Strumienie łez: (jak już tylu facetów się przyznało;))
1. Pasja- pierwsza była scena kiedy biją Jezusa w Świątyni, później już seriami przy biczowaniu i retrospekcjach
2. Se7en - od momentu kiedy Freeman odkrywa zawartość paczki
3. Zapach kobiety - tango... i wszystko jasne :)
4. Papież, który pozostał człowiekiem - cały film trzymałem się dzielnie, ale kiedy w ostatniej scenie zrobili najazd kamery na papieża w górach, poryczałem się jak bóbr
5. Braveheart - kiedy Wallace podczas egzekucji dostrzega w tłumie Marron
6. Ostatni samuraj - finałowa bitwa
żadnych polskich? trzeba to nadrobić...
6. Akcja pod Arsenałem - torturowanie Rudego i śmierć Alka (tak mu było? wielbiciele "Kamieni..." mnie wychłostają, ale zapomniałem;P)
7. Ogniem i mieczem - "błotna" szarża husarii

Kurczę, sporo tego było...cholera, jestem wrażliwszy niż myślałem ;)

EDIT: oznaczyłam spoilery - Val
_________________
Watch "Drow Band 07/08 Training Compilation" on YouTube!!!
Ostatnio zmieniony przez Valsharess 2010-05-07, 14:32, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Kinski 
Dziecię Bhaala
Zajebójca

Wiek: 37
Posty: 1364
Podziękowano 78 razy
Skąd: Białoruś
Wysłany: 2008-01-07, 17:56   

Dla odmiany, żadnych łez nie było. Jak można płakać? SKANDAL!

Złoty wiek - przecięcie oka brzytwą.
Nieodwracalne - ta kwadransowa scena gwałtu na Monice Belucci.
Gwałt - strzał w odbyt z magnum 44.
Apocalypto - dekadencja Majów.
Zagadka Kaspara Hausera - jak bohater podgląda świat.
Klan - pijany Maciuś (to ten, powiedzmy, inny umysłowo?)
Filmy o papieżu - mają tyle wspólnego, że wywołują wesołość. Wielkie dzieła to nie są, a robią z nich Bóg wie co...
Ostatnio zmieniony przez morgan 2010-05-01, 19:48, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Luinel 
Tańcząca w Snach


Wiek: 24
Posty: 185
Podziękowania: 10/8
Wysłany: 2009-08-28, 20:02   

Dawno nikt nie pisał... Czas odświeżyć temat :).
Ja generalnie beczę na połowie czytanych książek bądź oglądanych filmów, "chyba" za bardzo przeżywam...
Titanic - śmierć Jacka i późniejsze ujęcie starej już Rose, kiedy staje na przy dziobie statku
Romeo i Julia - końcówka
Braveheart - śmierć Murron, pomszczenie jej, no i sam koniec, kiedy Wallace umiera
Ostatni Mohikanin - w sumie od momentu poświęcenia się Duncana aż do samego końca. Pościg, śmierć Uncasa, samobójstwo Alice, pomszczenie syna przez Chingachgooka, to niezapomniane ostatnie ujęcie Nathaniela, Cory i tytułowego ostatniego Mohikanina, z pięknymi krajobrazami i cudowną muzyką w tle...
Gladiator - ostatnie ujęcia, śmierć Maximusa, i ta piękna piosenka...
Władca Pierścieni: Powrót Króla (chyba jestem dziwna, bo nikt wcześniej tego nie wymienił XD) - mowa Theodena do Rohirrimów przed bitwą na polach Pelennoru
Katyń - mordowanie polskich żołnierzy
Papież, który pozostał człowiekiem - przez ostatnie kilkanaście minut wylałam chyba hektolitry łez ;P
Pasja - biczowanie i śmierć Jezusa

Kurczę, jak tak to czytam, to wychodzi, że jestem jakaś niedorozwinięta emocjonalnie... ale trudno ;).

EDIT: proszę o spilerowanie, po to to jest, aby nie psuć komuś niespodzianek. Katyń i Pasja nie zedytowana, tematyka filmu jest oczywista - Val
_________________
When the cold of winter comes
Starless night will cover day
In the veiling of the sun
We will walk in bitter rain

But in dreams
I can hear your name
And in dreams
We will meet again
Ostatnio zmieniony przez Valsharess 2010-05-07, 14:07, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorce tego posta
 
 
kol 
Przyjaciel Klanu
Fantazmaty i miazmaty


Wiek: 29
Posty: 2380
Podziękowania: 60/46
Skąd: Preußen
Wysłany: 2009-08-28, 20:19   

Kinski napisał/a:
Złoty wiek - przecięcie oka brzytwą.

To był chyba Pies andaluzyjski, choć może w obu filmach jest ta scena.

Kinski napisał/a:
Nieodwracalne - ta kwadransowa scena gwałtu na Monice Belucci.

Niezła scena gwałtu jest jeszcze w Człowiek pogryzł psa -> http://www.filmweb.pl/f31...%C5%82+psa,1992

Najbardziej mnie poruszyły chyba sceny z Twin Peaks (sama końcówka, tyle myśli) oraz z Mullholand Drive, gdy fantazmat zaczął się kruszyć.

EDIT: pozwoliłam sobie na wprowadzenie drobnych spoilerów, zwłaszcza, że kochany Kolu cytowałeś fragmenty, które były w spoilerze - Val (tak, nudzi mi się)
_________________
xui̯-ø
Ostatnio zmieniony przez Valsharess 2010-05-07, 14:01, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
teneery 

Wiek: 25
Posty: 92
Podziękowania: 2/4
Skąd: Opolszczyzna
Wysłany: 2009-09-03, 17:15   

Przepłakałam pół Moulin Rouge.
Po raz pierwszy (jaki pamiętam) popłakałam się przy śmierci Musafy w "Królu Lwie"
"Patriota", gdy ta najmłodsza dziewczynka biegnie za Gibsonem i krzyczy, że będzie się odzywać, będzie rozmawiać, będzie mówić, jeśli tylko tatuś zostanie
Gladiator - to też tak przez jakieś pół filmu :cry:
Na "Marleyu i ja", choć myslałam, że już się zdążyłam pięćdziesiąt razy wypłakać przy książce
Przy paru komediach płakałam ze śmiechu :razz:
I to chyba nie wszystko, ale więcej filmów nie pamiętam.

EDIT: oznaczyłam spoilery - Val
Ostatnio zmieniony przez Valsharess 2010-05-07, 14:09, w całości zmieniany 2 razy  
Podziękuj autorce tego posta
 
 
kol 
Przyjaciel Klanu
Fantazmaty i miazmaty


Wiek: 29
Posty: 2380
Podziękowania: 60/46
Skąd: Preußen
Wysłany: 2009-09-03, 18:17   

Kinski napisał/a:
Nieodwracalne

Hmm, ze scney gwałtu najlepsze były dwie rzeczy: bicie głową Moniki o beton oraz kop w twarz, jaki jej gościu zaserwował. Ale to nie był zwykły kop, czegoś takiego nie obejrzycie w Hollywood. Po prostu było czuć siłę uderzenia, nigdy nie widziałem realistyczniejszego kopa w twarz niż w tym filmie. A jak pięknie plunęła krwią.
Druga dobra scena - gaśnica, kto oglądał, wie, o co chodzi.

Kinski napisał/a:
Gwałt

Mnie najbardziej poruszyły sceny erotyczne, tym bardziej że jedna była niezła, oj. Strzelanki niezbyt. Co do tego strzału - nawet nie pokazali, czy sadziła mu lufę w odbyt, a z takiego kąta, jak na filmie było widać, na pewno ustami by nic nie wyszło.

Filmy niczego sobie.

EDIT: oznaczyłam spoilery - Val
_________________
xui̯-ø
Ostatnio zmieniony przez Valsharess 2010-05-07, 14:16, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Luinel 
Tańcząca w Snach


Wiek: 24
Posty: 185
Podziękowania: 10/8
Wysłany: 2009-10-11, 19:55   

Uaktualniam poprzedni wpis:
Władca Pierścieni: Powrót Króla - ostatnio mnie naszła ochota i obejrzałam sobie ponownie wszystkie 3 części. Parę łez poleciało na rozmowie Pippina i Gandalfa o śmierci i o tym, co potem; ogólnie bardzo wzruszająca są też ostatnie sceny.
Moulin Rouge - cały film jakoś się trzymałam, ale pod koniec pękłam i trochę popłakać trzeba było. Szczególnie porusza mnie kilkakrotnie powtarzana kwestia "The greatest thing you'll ever learn is just to love and be loved in return".
Zakochana Jane - spotkanie Jane i Toma po latach
Ostatni Samuraj - finałowa bitwa.

EDIT: oznaczyłam spoilery - Val
_________________
When the cold of winter comes
Starless night will cover day
In the veiling of the sun
We will walk in bitter rain

But in dreams
I can hear your name
And in dreams
We will meet again
Ostatnio zmieniony przez Valsharess 2010-05-07, 14:33, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorce tego posta
 
 
Vinci
Zasłużony


Posty: 2495
Podziękowania: 241/53
Wysłany: 2009-10-12, 09:16   

Mną poruszył kiedyś tylko jeden film - Gladiator, kto oglądał, to pewnie się domyśla, w którym momencie (nie, nie wtedy, gdy odcina głowy :P).

Ale ostatnio robię się jakiś "mientki", chyba czas założyć rodzinę, zarezerwować miejsce na cmentarzu, zasiąść w bujanym fotelu z fajką w dłoni i czekać na śmierć, bo wzruszyłem się na The Hogfather, gdy Śmierć ratuje życie dziewczynki z zapałkami. O, nawet teraz gdy to sobie przypominam, czuję, że się wzruszam :P Świetny film tak swoją drogą, szczególnie, jeśli ktoś lubi Pratchetta.

EDIT: oznaczyłam spoilery - Val
Ostatnio zmieniony przez Valsharess 2010-05-07, 14:13, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Jvegi 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 27
Posty: 1432
Podziękowania: 40/38
Skąd: Z chomikowa
Wysłany: 2010-01-21, 03:29   

Scena ataku na samolot z The Incredibles

To jest chyba moja ulubiona scena nie tylko z tego filmu, ale w ogóle ze wszystkich filmów, zwłaszcza akcji, ever. Głos tej kobiety jest po prostu orgazmistyczny. Walić nielegalne źródła, w piątek kupuję DVD.

PS: Obraz jest słabej jakości, ale lepszego nie znalazłem.

EDIT: oznaczyłam spoilery - Val
_________________
Ostatnio zmieniony przez Valsharess 2010-05-07, 14:34, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
quintarus 


Wiek: 31
Posty: 41
Podziękował 3 razy
Wysłany: 2010-01-21, 12:43   

teneery napisał/a:
Po raz pierwszy (jaki pamiętam) popłakałam się przy śmierci Musafy w "Królu Lwie"


To był Mufasa :) Tez plakalem :)

Ostatnimi czasy plakalem na "Marleyu i ja", przede wszystkim dlatego, ze chyba wyobrazilem sobie ze to moj pies. Gdybym nie mial psa moze byloby mniej emocjonalnie :)

EDIT: oznaczyłam spoilery - Val
Ostatnio zmieniony przez Valsharess 2010-05-07, 14:11, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Dark 
Akolita Tempusa


Wiek: 29
Posty: 992
Podziękowania: 28/58
Wysłany: 2010-01-21, 17:08   

Forrest Gump - Jedna z ostatnich scen filmu. Forrest stoi przy grobie jedynej miłości swojego życia (Jenny) i wygłasza poruszający monolog.
Władca Pierścieni - Śmierć Theodena i Boromira, rozstanie nierozłącznych przyjaciół (Pippin i Merry).
Underworld - Scena, w której Selene usiłuje ratować umierającego Michaela.
Podziękuj autorce tego posta
 
 
 
Aeremar 
Szalony Berserker


Wiek: 27
Posty: 401
Podziękowania: 3/14
Wysłany: 2010-01-23, 00:42   

Ostatni Smok (scena finałowa)
Ostatni Mohikanin (scena finałowa)
7 Samurajów (scena finałowa, a także sceny śmierci kolejnych samurajów)
Szeregowiec Ryan (głównie piewrsza scena)
Czas Apokalipsy (zbyt dużo scen, by je wymieniać)
Byliśmy Żołnierzami (zrzucenie napalmu na amerykanów)
Gorączka (scena finałowa)
Leon Zawodowiec ](śmierć Leona)
Dystrykt 9 (kilka scen związanych z tragedią głównego bohatera )
Skazani na Shawshank (cały film)
Zielona Mila (sceny egzekucji)


Trochę już tego jest, ale pewnie dużo więcej mógłbym napisać.

EDIT: oznaczyłam spoilery - Val
_________________
Chuck Norris nie zmienia się w zabójce - to by go tylko osłabiło.
Ostatnio zmieniony przez Valsharess 2010-05-07, 14:35, w całości zmieniany 4 razy  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Katorg 
Wolny scriptor, ponury bard


Wiek: 24
Posty: 438
Podziękowania: 8/23
Skąd: Piasek
Wysłany: 2010-05-01, 19:44   

1. Pianista - moment kiedy wyciągają wszystkich z budynku i oznajmiją im że mają się pakować. Jedna żydówka zapytała co z nimi zrobią. Odpowiedz Niemca zapada na długo w pamięć...
2.Noc żywych trupów (1968 rok) - końcówka poprostu miażdzy mimo iż to zwykły horror z zombie.
3. Dr.House - odcinek w którym Foreman zaraża się od policjanta (Euphoria part 1&2)
4. Blue Velvet - scena w której koleś ukryty w szafie bodajże widzi gwałt we własnym domu.
5. Miś - nieśmiertelne sceny w kolzetach i z drogówką.

EDIT: prosze o spojlerowanie, notabene, przydałoby się to zrobić takze z pozostąłymi wypowiedziami, z wyj. ogólnych, jak: ostatnia scena itd.- m
Ostatnio zmieniony przez morgan 2010-05-01, 19:47, w całości zmieniany 2 razy  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Valsharess 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 35
Posty: 428
Podziękowania: 19/14
Wysłany: 2010-08-31, 21:27   

Rzym, sezon 1, epizod 7

Rozmowa na uboczu Pompejusza z Vorenusem, niedługo po tym jak Pompejusz został rozgromiony przez wojska Cezara. Cholernie wzruszająca scena. Wreszcie Pompejusz ma zainteresowanego rozmówcę (Pompejusz lubi opowiadać o swoich wojennych wyczynach), szkoda, że tym razem w takich okolicznościach. Naprawdę żal bierze jak się patrzy na jego totalną klęskę, do której sam się z bólem serca przyznaje. Żal też powoduje poczucie niewykorzystanego potencjału, który drzemał w Pompejuszu, a stygł wraz z upływem czasu, gdy ten siedział w Rzymie, eh Oglądam serial, któryś raz i ta scena zawsze powoduje, że oczy mi się robią dziwnie mokrawe, heh
_________________
Podziękuj autorce tego posta
 
 
 
Alvarez 
Dziecię Bhaala

Posty: 1949
Podziękowania: 253/73
Wysłany: 2010-08-31, 21:35   

Mnie bardzo poruszyła scena z filmu Tygrys i przyjaciele, gdy Tygrysek na przyjęciu zorientował się, że kuBuś, Prosiaczek, Pan Sowa i inni nie są prawdziwymi tygrysami, tylko przebranymi! Przebrali się, aby Tygryskowi nie było mu smutno, że nie ma rodziny. To było takie wzruszające :cry:
_________________
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group