Poprzedni temat «» Następny temat
[W I] Wady i zalety Wiedźmina
Autor Wiadomość
LoCo 
Specyficzny Mag


Wiek: 31
Posty: 82
Podziękował 1 razy
Skąd: Kuldahar
Wysłany: 2008-11-12, 18:19   

ja w wiedzmina dopiero zaczynam.. fallout mi przerwal troche rozrywke w Wiedzminie ale ponoc pierwsze uczucia sa najwazniejsze.

plusy:
Przedewszystkim grywalnosc, podoba mi sie mozliwosc kombinowania,
Questy - kilka ciekawych nie wymagajacych miecza
polska wersja jest calkiem realistycznie zrobiona. Np. Mikul to taki typowy matoł na straży:)

miusy:
poki co nie moge doczepic sie do jakis powazniejszych rzeczy. moze do tego jedynie, że gdy zagadamy do kogos to czasami kamerka jest np na brzuchu albo gdzies obok.
No i mimo ze podoba mi sie rzucanie miesem(w sensie przeklenstw) to jednak mojej mamie gdy byla w pokoju nie zbyt spodobalo sie w kolko powtarzane "gin skurwielu" tudziez inne mocne epitety. Jest to fajne ale z czasem zaczyna byc troche jakby przesadzone. Wydawac sie mogłoby ze momentami autorzy na sile bluzgi wrzucali w dialogi.
_________________

Podziękuj autorowi tego posta
 
 
L`f 
Uczeń Gonda


Wiek: 28
Posty: 1373
Podziękowania: 290/154
Wysłany: 2009-06-11, 20:58   

Dzisiaj sobie Wiedźminka z tym skończyłem. To taki fajny utrudniacz autorstwa Flasha z thewitcher.com. ;)

Nie powiem, różnica niesamowita, o ile na poprzednim trudnym było całkiem łatwo, to z tym drobnym utrudniaczem zaczynają się schody. ;> Na początku szok przeżyłem, kiedy - w podstawce - tragicznie prosta walka z Savollą trwała około kwadransa.

Wreszcie przydają się eliksiry. Podczas gdy w standardzie używało się ich cholernie rzadko, tutaj co najmniej Puszczyk + Jaskółka to podstawa. W późniejszych etapach gry także inne - wreszcie zacząłem używać Powoju, Dzierzby, Rosomaka, Zamieci i innych takich wynalazków. Niezbędne są też różnego rodzaju olejki (polecam zwłaszcza gatunkowe - na wampiry, trupojady i upiory oraz Brązowy Olej, Argentia też się przydaje), bez nich niektórych walk zwyczajnie nie da się wygrać.

W końcowych etapach gry całkiem nieopłacalny staje się Grom - przeciwnicy zadają tak duże obrażenia i mają tak wysoką celność, że giniemy w mgnieniu oka. ;>

Pamiętam moją frustrację, kiedy zacząłem pierwszy akt z tym modem - podejście do dwóch barghestów często kończyło się zgonem (jeśli wywołały Krwawienie). Ghule to już w ogóle inna sprawa - bez oleju i Jaskółki do takiego nie podchodziłem, no i zabijałem je pojedynczo - dwa atakujące ghule oznaczały przeważnie wczytanie gry. ;>

Późniejsze akty były już nieco prostsze, ale i tak często się Geraltowi ginęło. Absolutnym przegięciem były cztery graveiry w domu w Wyzimie Klasztornej - walka z tym czymś była tragedią. Może za trzydziestym razem mi się udało, poważnie. ^

Za to niektóre potworki, typu bazyliszki/kuroliszki/wampiry (w późniejszych aktach - bruxy i alpy) były za łatwe. Dobra, w Odmętach z bruxą w krypcie miałem problem, ale na Cmentarzysku Bagiennym można było wejść między sześć wampirzątek i ciachać grupowym - nawet za dużo krwi wiedźmin nie tracił.

Ogólnie od listy wad można teraz odliczyć poziom trudności i to, że przydaje się Quen. Jednak wciąż prawie do niczego nie nadają się petardy - użyłem tylko raz i to przy tamtych czterech graveirach. ;P

Ale moda polecam. Ponadto dodaje kilka innych przydatnych funkcji i zdarzeń - warto sobie to coś zainstalować. ;>
_________________
AshfncaeicaliuheangfkacgakfgegcalgfcalhfcamhlhKi~.!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Spolskee 


Wiek: 97
Posty: 15
Wysłany: 2009-06-30, 14:33   

Wada i zaleta są te same - świat wykreowany przez Sapkowskiego oraz system walki.
Co do pierwszego: świat przedstawiony w książkach jest ciekawszy, oraz posiada coś co sprawia, że czyta się " jeszcze trochę", "jeszcze kilka minut" - tego w grze nie ma. Wolałbym świat mniejszy, ale bardziej "pełny" oraz dopracowany( wiem, że stworzenie gry opartej na książkach Sapkowskiego jest bardzo trudnym zadaniem, a zachowanie klimatu stanowi jeszcze większy problem) . Czasami miałem wrażenie, że w kilku miejscach przekleństwa były zupełnie niepotrzebne, miały tylko przyciągnąć nastolatków.
System walki - prawda, jest w pewnym stopniu innowacyjny, ale pod koniec nuży.
W pewnym stopniu zawiodłem się także na fabule, ale być może dlatego, że za wiele od niej oczekiwałem.
_________________
Everybodys dying except the ones that are already dead
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Dark 
Akolita Tempusa


Wiek: 30
Posty: 991
Podziękowania: 28/58
Wysłany: 2009-09-28, 21:11   

Zalety: Świat, klimat oraz oczywiście bohater. Gra się ciekawie i przyjemnie. No i całkiem przyzwoita oprawa graficzna.
Wady: Wtórny i mało oryginalny wątek główny. Motyw amnezji występował już w o wiele lepszych grach, z lepszym efektem. Kolejną poważną wadą są wyskoki gry do systemu, pomimo patchy i innych uaktualnień jest to aż nazbyt częste zjawisko.
_________________
http://baldur.cob-bg.pl/grafika/bg1/BG1.jpg
Podziękuj autorce tego posta
 
 
 
kol 
Przyjaciel Klanu
Fantazmaty i miazmaty


Wiek: 30
Posty: 2380
Podziękowania: 60/46
Skąd: Preußen
Wysłany: 2009-11-13, 22:31   

Jestem świeżo po zakończeniu. Jedno mogę rzec - gra jest niezwykła i bije wszystkie inne RPG, w które grałem. To jedna z tych niezwykłych gier. Co w niej takiego urzekającego? Długo by wymieniać... dialogi napisane ze swadą, intertekstualność względem książek, Wyzima, pewien dystans Geralta do dziejących się wypadków, jego charakter, cała fabuła i otoczka w postaci zadań pobocznych, system rozwoju postaci oraz walka, dobra polonizacja, niepowtarzalne uniwersum, niezniweczone nadzieje gracza, który wiele oczekiwał, niezniweczone nadzieje czytelnika.

Ufff...
Ale bądźmy i obiektywni, parę rzeczy trzeba wytknąć:
- za dużo utopców
- wszystkie krypty to wariacja na temat jednego stylu architektonicznego
- nie mozna skakać...
- bodajże jedna kwestia, gdy Geralt niezależnie od gracza jest wcięty, jest podłożona normalnym głosem
- najlepsze kwestie to jednak są te wzięte żywcem z książki
- w miejscu, w którym dużo się pali, mogłoby się tyle nie palić w przeciągu kolejnych dni, zżerało nieźle to klatki...
- debilny motyw utraty pamięci, niepotrzebny

Gdybym miał oceniać rozdziały:
Prolog - nic niezwykłego, trochę cienki wstęp
1 - No nawet, ale brak wielu rzeczy, a poza tym trochę brzydko i ponuro, przydałoby się trochę czystego nieba.
2 - Oj, to jest to! Wgryzamy się w fabułę, miasto, stosunki! Naprawdę świetnie się wtedy bawiłem. Genialne zadanie z podejrzanymi!
3 - Rozwinięcie drugiego rozdziału, ze wszystkimi jego dominantami.
4 - Tego właśnie trochę brakowało, mały odpoczynek, czyste niebo. Ciekawe zadania.
5 - Trochę mi było żal, bo parę rzeczy się stało i...
Epilog - Niestety, twórcy RPG nie potrafią chyba wymyślić jakiegoś porządnego motywu działań głównych aktorów. Primo - Geralt, co oni tak ciągle o tych wiedźmińskich tajemnicach?! Robi się z tego przedmiot głównego zadania, a tak naprawdę to mnie mało obchodziły. Secundo - Jakub, przypomniał mi się pierwszy Fallout... Nieciekawie się wtedy zrobiło.

A co jest takim największym cymesem w grze? Na pewno przedstawienie świata i postaci. Gdy ktoś daje ci proste zadanie, kup coś czy przynieś, to nikogo to nie razi. Dlaczego? Ponieważ postacie są jakby bardziej "sobą, kimś z historią, komu wyświadczamy niepowtarzalną przysługę" niż NPC, którego sensem zycia jest przekazanie bohaterowi zadania. Tu Wiedźmin wyprzedza o milion lat świetlnych G3.

Poza tym - cały ten rozwój, fabuły itd. Cechą Wiedźmina nie jest to, że co nowy region, teren, a zwłaszcza rozdział, to zmienia się 95% spotykanych postaci. Tutaj mamy jakby pewien zbiór postaci, w którym się obracamy, w jego zmiennych konstelacjach. Jest to cudowne i niezwykłe. Również potwierdza to tylko jedno miasto (i bardzo dobrze, że jedno!).

Ech, część 2 musi być, to wiadomo. Nie wiadomo właściwie, dlaczego Geralt zmartwychwstał. Dlaczego nie stało się to samo z Yennefer? A filmik końcowy i wiedźmin-zabójca? Jest kilka tych pytań, i dobrze.

I w końcu RPG dla dorosłych, koniec z tą infantylnością, tak trzymać, panowie.

PS. Siemko jest najfajniejszy! ;]
Zresztą wszędzie jest pełno humoru i różnych smaczków, i co najlepsze, raczej takich... swojskich, to mi się wielce podobało.

Co do systemu wyborów - rzeczywiście są, może nie ich aż tak wiele, ale zdążymy swoje zrobić. Nie bardzo wiem, jak skutkują takie, a nie inne wybory (muszę zagrać drugi raz), więc tej kwestii nie pociągnę.

No nic, za drugim podejściem zrobię sobie wiedźmina na znaki.

Hélegorn napisał/a:
Po trzecie - jak na cRPG w tej grze za mało gracz ma do powiedzenia. Klasa postaci - narzucona. Osobowość bohatera - narzucona. Dialogi - bliżej im do filmu niż do rozmowy, na którą gracz ma wpływ.

A mnie się podobało narzucenie postaci, klasy i osobowości (ale w tym ostatnim mamy trochę swobody). A dlaczego? Bo wolę to niż odgrywanie jakiegoś woja w grze, która i tak nie ma zestawu zachowań, rozwiązań filozoficzno-światopoglądowych, które mi są bliskie w życiu. Skóra wiedźmina, jako że jedna, jest za to bardzo dobra. I Geralt jest po prostu kimś. Wolę decydować w naprawdę ważnych sprawach, niż wybierać, jak np. mam podziękować Marysi za miłą nockę? Miły, cyniczny, wrażliwy, lekceważący? Bez sensu coś takiego.
Według mnie - RPG to nie gatunek gier, gdzie tworzenie postaci jest obligatoryjne.

No i poza tym - Wiedźmina jest chyba pierwszą grą, w której wybory były czasami tak trudne. To nie gry Bioware'u, że masz dobrych i złych i wszystko wiesz. W Wiedźminie często decydowałem wedle moich prywatnych zapatrywań na różne sprawy, nie przejmując się "spójnością" Geralta, czyli odstępstwami od książki.
_________________
xui̯-ø
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
kol 
Przyjaciel Klanu
Fantazmaty i miazmaty


Wiek: 30
Posty: 2380
Podziękowania: 60/46
Skąd: Preußen
Wysłany: 2009-11-14, 12:04   

Dwie jeszcze sprawy:
1. Oprawa audiowizualna - bardzo dobra, wszystko wymodelowane przyzwoicie, z dbałością o szczegóły, fajne ekrany ładowania, malowane. Jesli się nie mylę, niebo też jest malowane? Te chmury... Muzyka jest po prostu piękna i idealnie pasuje do miejsca akcji. Poza tym muzyka bojowa nie irytuje tak jak w osławionym G3.

2. Minigierki. Walka na pięści zdecydowanie za łatwa, wystarczy robić uniki, kiedy trza i każdy jest nasz. Sami przeciwnicy natomiast nie osłaniają się przed naszymi ciosami; trochę to głupie.
Kościany poker - to jest to! Prawdziwe pieniądze i emocje! Świetnie się w to grało, choć jest jedna wada. Gracz rzuca pierwszy, potem komputer, dorzucamy do stawki, i rzucamy pierwsi - tu właśnie komp. ma nad nami przewagę, bo widzi wynik tego rzutu. I założmy, że po pierwszym rzucie mam dwie pary, po drugim toż samo, a komputer po pierwszym ma wyższe pary, to wtedy skubaniec rzuca tylko jedną kością w drugim rzucie, bo i tak wie, że wygra. Mimo to gra jest fajna!
_________________
xui̯-ø
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
kol 
Przyjaciel Klanu
Fantazmaty i miazmaty


Wiek: 30
Posty: 2380
Podziękowania: 60/46
Skąd: Preußen
Wysłany: 2009-11-22, 15:12   

Za sprawą Dark przypomniało mi się jeszcze jedno:
beznadziejne zdolności dot. podpalenia (naszego, a nie przeciwników przez Igni, bo ot akurat miało sens). Dawałem w nie talenty, a przydały się właściwie tylko w walce z Azarem oraz ifrytami na końcu, szkoda, szkoda...
_________________
xui̯-ø
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Katorg 
Wolny scriptor, ponury bard


Wiek: 26
Posty: 442
Podziękowania: 8/23
Skąd: Piasek
Wysłany: 2010-07-20, 14:23   

Minusy bo tego jest mniej

- System walki był konkretnie abstrakcyjny ale dało się przywyknąć.
- Niekiedy było aż za wielu wrogów na raz.

Plusy to tylko najważniejsze

- Oprawa audiowizualna poprostu jest genialna. Od czasów pierwszego gothica nie pamiętam czegoś bardziej klimatycznego.
- Klimat i postaci.
- Filmiki.
- Brak sekwencji QTE

kol napisał/a:
- debilny motyw utraty pamięci, niepotrzebny


Jakoś trza było uzasadnić zaczynanie od zera :wink:

kol napisał/a:
- najlepsze kwestie to jednak są te wzięte żywcem z książki


To raczej jest plus, dla kogoś kto nie czytał mogło to zachęcić.
_________________
Jedną z najbardziej bolesnych form zdrady jest skazanie człowieka pracy na pracę bez sensu. - Ks. Józef Tischner

Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Karanith 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 29
Posty: 1177
Podziękowania: 38/15
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-07-20, 14:32   

Katorg napisał/a:
Jakoś trza było uzasadnić zaczynanie od zera


Koleś pod koniec Sagi UMARŁ, a wcześniej przez wiele miesięcy musiał sobie radzić bez wiedźmińskich eliksirów i innych specyfików. To całkiem niezłe wytłumaczenie dla ogólnego osłabienia. Podejrzewam jednak, że zastosowano amnezję ze względu na graczy nieznających książek i parę innych drobiazgów, jak np. uzupełnianie bestiariusza.

Katorg napisał/a:
To raczej jest plus, dla kogoś kto nie czytał mogło to zachęcić.


A innych zniechęcić. Znam Sagę i opowiadania na pamięć, więc szlag mnie trafiał, gdy postacie co chwila rzucały cytatami, bardzo często zupełnie nietrafionymi (np. Talar cytujący Vilgefortza).
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Katorg 
Wolny scriptor, ponury bard


Wiek: 26
Posty: 442
Podziękowania: 8/23
Skąd: Piasek
Wysłany: 2010-07-20, 15:39   

Karanith napisał/a:
(np. Talar cytujący Vilgefortza).


Ooo jakoś to przegapiłem. Która to kwestia była?
_________________
Jedną z najbardziej bolesnych form zdrady jest skazanie człowieka pracy na pracę bez sensu. - Ks. Józef Tischner

Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Karanith 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 29
Posty: 1177
Podziękowania: 38/15
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-07-20, 16:47   

"Kroi się niezła haratanina. Ostra rzeźba na śmierć i życie, pardonu dawać się nie będzie. Jedni zwyciężą, drugich rozdziobią krucy" i jeszcze trochę. Talar odpowiada w ten sposób na imprezie tego Nilfgaardczyka, gdy Geralt prosi, go by zaczął mówić jak dawny Talar. Tekst jest oczywiście totalnie nie na miejscu i za cholerę nie pasuje do postaci.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
kol 
Przyjaciel Klanu
Fantazmaty i miazmaty


Wiek: 30
Posty: 2380
Podziękowania: 60/46
Skąd: Preußen
Wysłany: 2010-07-20, 17:56   

Ja pamiętam z sagi chyba o wiele mniej niż Ty, więc takie rzeczy mi nie przeszkadzały. Bardziej patrzyłem na styl języka, na to, jak pasuje do pierwowzoru książkowego. Chyba pasował dobrze, bo jednak nie miałem w tym względzie zastrzeżeń. Ciekawe, czy W2 będzie pod tym samym względem równie dobry.
_________________
xui̯-ø
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Karanith 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 29
Posty: 1177
Podziękowania: 38/15
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-07-20, 18:04   

kol napisał/a:
Chyba pasował dobrze, bo jednak nie miałem w tym względzie zastrzeżeń.


Ja też nie. Dialogi, poza cytatami (nie wszystkimi, część mnie pozytywnie zaskoczyła) były świetne.

kol napisał/a:
Ciekawe, czy W2 będzie pod tym samym względem równie dobry.


O ile tym razem jeszcze bardziej skupią się na subtelnym naśladowaniu języka książka, a nie na cytowaniu na potęgę, to może być nawet lepiej.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Leoncoeur 
Bibliotekarz


Wiek: 39
Posty: 783
Podziękowania: 37/30
Skąd: Praga
Wysłany: 2010-07-20, 22:31   

+
  • teksty
  • jeden z rozdziałów (3-4?) i Alina-Balladyna :)
  • fajne przedstawienie swiata
  • głębia niektórych postaci (shani, kurde, w książce tak średnio a w grze naprawde zaplusowala)
  • minigra: kości
  • mechanika walki
  • w koncu gra w której easter eggi dotycza naszej kultury czy realiow i jest wieksza radocha je wylapywać (Prawo i Sprawiedliwość :lol: ) :)
  • specyficzny humor i nawiazania do prozy Sapka
  • Pani Jeziora :love:


-
  • Gra się Geraltem (fuu!)
  • alchemia, jakos tak bez jaja, bo zbedna de facto
  • Gra się Geraltem (fuuuu!)
  • brak wyzwań, gra jest prosta pod wzgledem wysilku jak drut, żadnych wyzwan jak Demigorgon w BG, czy cos tam
  • Gra się Geraltem (fuuuuuu!!)
  • Gra się Geraltem (FUUUUUUUUUUUUUU!!!)
_________________
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
kol 
Przyjaciel Klanu
Fantazmaty i miazmaty


Wiek: 30
Posty: 2380
Podziękowania: 60/46
Skąd: Preußen
Wysłany: 2010-07-20, 22:54   

Grałeś na najwyższym poziomie trudności?

Przy okazji - Czy z kultem Lwiogłowego Pająka (?) jest związane jakieś zadanie czy po prostu sieczemy?

Jej, co do Wiedźmina jeszcze jedna poważna wada - ten edytor, który wypuścili, to rzecz całkiem chyba nieudana. Mody można zliczyć na palcach obu rąk. Ponadto wyszły tylko w postaci nowych przygód, a chciałoby się jakiegoś moda zmieniającego grę. Mnie ten edytor narobił nadziei zaraz po wydaniu, ale to ślepa uliczka jednak.
_________________
xui̯-ø
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group