Poprzedni temat «» Następny temat
[BG II] Minsc vs Valygar

Valygar czy Minsc?
Valygar
75%
 75%  [ 45 ]
Minsc
25%
 25%  [ 15 ]
Głosowań: 46
Wszystkich Głosów: 60

Autor Wiadomość
Skeleton 


Wiek: 32
Posty: 48
Podziękował 1 razy
Skąd: Poznań
Wysłany: 2006-11-25, 01:23   

Minsc odpada ze względu na swoje teksty. W BG jeszcze był fajną postacią, ze względu na swoją siłę i ciekawe odzywki (tam jeszcze inny lektor i brak okrzyków), w dwójce totalnie go rozwalili. Zmienił mu się wróg rasowy (rozumiem - w BG2 chyba nie można nigdzie spotkać ani jednego Gnolla, ale dlaczego od razu Wampir?! Co ma piernik do wiatraka?!). Pamiętam że panu M. dawałem dwie wekiery (kiedy jeszcze wlokłem go ze sobą), a Valygar niestety katany nie dostawał ze względu na użycie przeze mnie samego tego rodzaju mieczy. Kwestia sztyletowania - nie korzystałem. Kwestia chowania się w cieniu i zwiadu - nie korzystałem u żadnego z łowców, od zwiadu mam złodzieja, który przy okazji wyszukuje pułapki. Valygar spokojniejszy, więc obejmuje prowadzenie, a ze swoim ekwipunkiem tylko je utwierdza. Minsc w BG1 - TAK, Minsc w BG2 - WIELKIE NIE.

chise napisał/a:
Minsc początkowo strasznie rozśmiesza, po pewnym czasie zaczyna denerwować:>

Święta prawda!
Vrenth napisał/a:
[Valygar]nie ma inteligencji Lilacora

Lepiej bym tego nie ujął!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Bentley 
CtrlAltDelete


Wiek: 33
Posty: 11
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-11-27, 15:39   

hmm jeśli chodzi wyłącznie o walkę to glos na tego co "Wali po garach" :-P

gdyby chodziło o całokształt to jednak Minsc-jego teksty mimo wszystko to klasyka
_________________
"Nie walczy się o coś w co się nie wierzy"
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Bujgiej 
Łorsoł śmierdzi


Wiek: 29
Posty: 7
Skąd: Truskaw
Wysłany: 2006-11-27, 21:25   

Głosowąłem na Valygara, bo jakoś tak jak Minsciem tłukłem to nie był taki "pakerny" jak możnaby wnioskować po opisach i rozmowach z ta postacią.
A co do osobowosci mam mieszane odczucia... Minsc ma fajne teksty, ale przecież chodzenie z chomikiem w dupie nie jest zbyt klimatyczne - ale ma więcej rozmów z innymi postaciami i razem z Janem wymitają. Co do Valygara to przecież tak powinien wyglądać człowiek, który wie, że jego długowieczny ród skończy się wraz z nim, który ruszył przed siebie w określonym celu. Cel osiagnął i...co dalej? Pojawiły się wątpliwości, pojawiły się przemyslenia, refleksje i rozmowy...Troche rpzypomina mi jedna z moich postaci w Warhammerze. Postać, którą bardzo lubiłem :]
_________________
Now I'm gone
And it seems
That life had never existed
So we left the dark and cold
All I left behind are my tears
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Cannabis 


Wiek: 28
Posty: 157
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2008-06-26, 12:10   

Valygara, a czemu?
+możliwość sztyletowania
+lepsze staty
+dobry na dystans
+specjalne czary
+nie myśli za niego chomik ;)

No i w walce po prostu łoi Minsca.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Aeremar 
Szalony Berserker


Wiek: 28
Posty: 400
Podziękowania: 3/14
Wysłany: 2008-06-26, 18:11   

Postawiłem na Minsca, ale nie można ich porównywać. Minsc to typowy czołg, a Valygar jest bardziej łotrzykiem. [przyajmniej u mnie] Spełniają w drużynie różne zadania. Minsc idzie na pierwszy ogień, a Valygar to zwiadowca, który eliminuje magów.
_________________
Chuck Norris nie zmienia się w zabójce - to by go tylko osłabiło.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Yochloll 


Wiek: 25
Posty: 172
Podziękowania: 5/14
Wysłany: 2008-10-25, 19:09   

Wg Mnie lepszy jest Minsc. dlaczego? dlatego zbroja z Busek czerwonego smoka+lilakor+ul.przyspieszenie róchów=szybka rozwalka
_________________
Mogę być głupi ale ty zawsze będziesz głupszy!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Kinski 
Dziecię Bhaala
Zajebójca

Wiek: 38
Posty: 1352
Podziękowano 78 razy
Skąd: Białoruś
Wysłany: 2008-10-26, 14:21   

Aeremar napisał/a:
Minsca, ale nie można ich porównywać. Minsc to typowy czołg, a Valygar jest bardziej łotrzykiem. [przyajmniej u mnie] Spełniają w drużynie różne zadania. Minsc idzie na pierwszy ogień, a Valygar to zwiadowca, który eliminuje magów.

Jak to nie można? Obaj są zbrojnymi, łowcami o dobrym charakterze. Obaj mogą walczyć 2 broniami (nawet powinni ze względu na bazowe 2 punkty w tym stylu) lub z dystansu. Spełniają też podobne zadania - są zbrojnymi. W przypadku Valygara dochodzi cios w plecy (jako pierwszy megaatak). Mają też podobne staty.
Dlaczego Minsc jest "czołgiem"? Że niby może nosić pełną płytę? Te kilka pkt. KP nie robi różnicy, a mniej więcej od połowy gry w ogóle. W Tronie w ogóle to nie ma znaczenia...

Yochlol napisał/a:
Wg Mnie lepszy jest Minsc. dlaczego? dlatego zbroja z Busek czerwonego smoka+lilakor+ul.przyspieszenie róchów=szybka rozwalka

To prowokacja? Jakbyś mógł zauważyć, to Valygar może nosić Zbroję z Łusek Białego smoka. W dodatku walczy 2 broniami, więc będzie miał dodatkowy atak w 1 rundzie (przy UPR - 2). I podobnie jw. - KP nie odgrywa w Tronie większej roli (i w ogóle grze też - od stopnia trudności "hard").
Jeśli już mamy porównywać Minsca i Vala to raczej biorąc pod uwagę Minsca i walkę 2 broniami (ma 2 punkty i może machać wekierami, w Tronie dojdą inne biegłości, choćby sejmitary czy kto co woli). Walka bronią oburęczną zawsze będzie w tyle porównując ją do 2 broni...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Simi 


Posty: 633
Podziękowania: 20/9
Wysłany: 2009-11-20, 17:16   

Chyba jednak Valygar.
Minsc ma specjalizacje w dość nieprzydatnych broniach, węc i tak zawsze przestawiam go na miecz oburęczny.
Valygar od początku specjalizuje się w katanach, a mówcie co chcecie - Furia Niebios to jedna z najlepszych broni w grze, plus coś do drugiej łapki i Valuś wymiata.
Podziękuj autorce tego posta
 
 
Archerito 

Wiek: 34
Posty: 195
Podziękowania: 1/11
Wysłany: 2011-04-17, 09:20   

Jeśli chodzi o walkę to z przykrością stwierdzam że góruje Valygar. Raz że ma dużo lepiej rozdane punkty umiejętności, dwa że ma specjalizację która wg mnie jest dużo lepsza niż czysty łowca i wreszcie po trzecie jako bonus posiada kilka zaklęć maga i pomniejsze sztyletowanie. Jednak podkreślam że to tylko przez wzgląd na walkę gdyż pomijając ten aspekt milion razy wolę Minsca :)
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Jolan 
Dziecię Bhaala
Bendem go zjadł

Wiek: 23
Posty: 699
Podziękowania: 59/107
Wysłany: 2011-04-23, 10:37   

Skeleton napisał/a:
Zmienił mu się wróg rasowy (rozumiem - w BG2 chyba nie można nigdzie spotkać ani jednego Gnolla, ale dlaczego od razu Wampir?!

Następny co nie czyta banterów.Nigdy nie słyszałeś o naukach od starej wiedźmy co uczyła Minsca?

No stawiam na Valygara który sztyletuje Crom+furia/hindo a później atakuje furia+ostrze rodowe/hindo.
W sumie tytul to prowokacja i powinien być odwrócony.Pytanie brzmi czy Minsc może dorównać Valygarowi.
_________________
[Dzisiaj 22:47] Jolan: Hmm, w sumie w komentarz twórców było wiele o rozbudowie twierdzy. Co jeśli można dobudować zamtuz?
[Dzisiaj 22:49] Tuldor88: Wtedy będzie to już "ku***sko dobra twierdza" :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Archerito 

Wiek: 34
Posty: 195
Podziękowania: 1/11
Wysłany: 2011-04-23, 10:52   

Jolan napisał/a:
W sumie tytul to prowokacja i powinien być odwrócony.Pytanie brzmi czy Minsc może dorównać Valygarowi.


Tu się zgodzę... Takie pytanie byłoby bardziej logiczne.

Jolan napisał/a:
Następny co nie czyta banterów.Nigdy nie słyszałeś o naukach od starej wiedźmy co uczyła Minsca?


Powiem szczerze że mimo iż mam Minsca bardzo często a każdy banter czytam od deski do deski nie pamiętam tego który wspomina o zmianie wroga rasowego w porównaniu z BG. Mógłbyś rozwinąć tę myśl?
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Jolan 
Dziecię Bhaala
Bendem go zjadł

Wiek: 23
Posty: 699
Podziękowania: 59/107
Wysłany: 2011-04-26, 08:33   

Pamiętam wykłady, które otrzymaliśmy od szamana i wiedźm, o tym, że dobro i zło istnieją na tym świecie. Nie pamiętam jego imienia, ale pewnej nocy bardzo stary szaman--starszy niż ty-- opowiedział braciom z Loży o zagrożeniu ze strony wampirów, o tym w jaki sposób oszukują śmierć i jak kradną życie z dobrych ludzi by utrzymać przy życiu swe martwe ciała.~
Są to stwory najpodlejsze z podłych, ponieważ nie umierają tak jak natura nakazuje wszystkim pozostałym istotom, a poza tym biorą to co do nich nie należy. Minsc i Boo nienawidzą zła, a zwłaszcza zła, które nie chce umrzeć!

banter z Keldornem

UPSS
Z pokorą oznajmiam iż ten banter pochodzi z Banter packów
_________________
[Dzisiaj 22:47] Jolan: Hmm, w sumie w komentarz twórców było wiele o rozbudowie twierdzy. Co jeśli można dobudować zamtuz?
[Dzisiaj 22:49] Tuldor88: Wtedy będzie to już "ku***sko dobra twierdza" :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Archerito 

Wiek: 34
Posty: 195
Podziękowania: 1/11
Wysłany: 2011-04-26, 08:58   

Jolan napisał/a:
Z pokorą oznajmiam iż ten banter pochodzi z Banter packów


Wielkie dzięki. I sprawa się wyjaśniła...już się bałem że coś mnie ominęło xD A swoją drogą widzę tu pewną niekonsekwencję. Mianowicie w BG wrogiem rasowym jest gnoll pewnie z racji porwania Dynaheir przez te stworzenia. Kiedy zaczynamy BG2 Minsc ma już zmienionego wroga rasowego na wampira czyli logicznym jest że rozmowa z szamanem z Loży musiała odbyć się między BG a BG2. Tylko kiedy skoro nasz bohater ciągle podróżuje z <CHARNAME> a Loża z tego co pamiętam znajduje się w Rashemenie. Jedyne w miarę logiczne wyjaśnienie że po pokonaniu Sarvoka a przed śmiercią Dynaheir (gdyż Minsc wspomina że po jej śmierci nie ma co wracać a z drugiej strony gdyby od śmierci minął dłuższy czas to sądzę iż <CHARNAME> wiedziałby o tym i nie pytał głupio przy uwalnianiu Minsca gdzie jest Dynaheir) cała wesoła gromadka udała się do Rashemenu...w co naprawdę szczerze wątpię. Co Wy na to?
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
doman18 


Wiek: 33
Posty: 31
Podziękował 2 razy
Wysłany: 2011-04-30, 15:41   

@UP
Yyy chcesz szukać logiki w BG2?? No co ty?! Już sam fakt że Minsc jest łowcą a nie berserkiem jest nie logiczny albo Anemik jest kapłanem a nie paladynem. Albo to że w grze występują krasnoludzcy czarownicy. W ogóle też zarys fabularny postaci nie ma żadnego odzwierciedlenia w ich statystykach (najbardziej jaskrawy przykład to Edwin i jego INT). Jeżeli chodzi o mechanikę to gra leży i kwiczy natomiast jeżeli chodzi o fabułę to kiedyś znalazłem fajną stronkę o nielogicznościach w grach i na temat sagi BG był jeden z największych tematów. Niestety szukam teraz tej strony i nie mogę znaleźć.

Wracając do tematu to moim zdaniem Valuś z Furią i backstabem sprałby Minsca na kwaśne jabłko i nawet Boo by mu nie pomógł :wink: .
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Jolan 
Dziecię Bhaala
Bendem go zjadł

Wiek: 23
Posty: 699
Podziękowania: 59/107
Wysłany: 2011-04-30, 15:49   

doman18 napisał/a:
najbardziej jaskrawy przykład to Edwin i jego INT

Edwin jest inteligenty ,ale głupi(mała mądrość) i wszystko jasne.
Archerito napisał/a:
Wielkie dzięki. I sprawa się wyjaśniła...już się bałem że coś mnie ominęło xD A swoją drogą widzę tu pewną niekonsekwencję. Mianowicie w BG wrogiem rasowym jest gnoll pewnie z racji porwania Dynaheir przez te stworzenia. Kiedy zaczynamy BG2 Minsc ma już zmienionego wroga rasowego na wampira czyli logicznym jest że rozmowa z szamanem z Loży musiała odbyć się między BG a BG2. Ty

Raczej chodzi o to,że silnik nie pozwala na wybranie kilku wrogów rasowych.
W takim wypadku Minsc mógłby dalej mieć tego gnola,a później dostać wampira i później jeszcze innego
_________________
[Dzisiaj 22:47] Jolan: Hmm, w sumie w komentarz twórców było wiele o rozbudowie twierdzy. Co jeśli można dobudować zamtuz?
[Dzisiaj 22:49] Tuldor88: Wtedy będzie to już "ku***sko dobra twierdza" :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group