Poprzedni temat «» Następny temat
[HoM&M I-V] Najlepsza część

Która część Herosów najbardziej Wam przypadła do gustu??
Heroes
0%
 0%  [ 0 ]
Heroes II
7%
 7%  [ 5 ]
Heroes III
80%
 80%  [ 51 ]
Heroes IV
7%
 7%  [ 5 ]
Heroes V
3%
 3%  [ 2 ]
Głosowań: 49
Wszystkich Głosów: 63

Autor Wiadomość
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5569
Podziękowania: 431/314
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2008-05-31, 15:32   

Mozna było (to przetłumaczyli bodaj jako gorące stołki) - trochęśmy (jak jeszcze nie było powszechnego netu) popykali w ten sposób w akademcu
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Mariuss
Przyjaciel Klanu


Wiek: 29
Posty: 345
Podziękowania: 2/4
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-05-31, 16:13   

H III oczywiście najlepsza część.
do HII mam ogromny sentyment. V i VI to ogromna porażka. Vtka nie posiada nic , poza dobrą grafiką , a to juz nie jest to samo co HIII i HII.
_________________
(były)Mistrz Próby Bhaala i Wielki Dyplomata, teraz, zaledwie proch na wietrze...
Przeczytałeś już wszystkie artykuły historyczne? Nie możesz znaleźć niczego ciekawego? Wejdź na Kącik Romana!, a spędzisz całą noc na czytaniu!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Aeremar 
Szalony Berserker


Wiek: 27
Posty: 401
Podziękowania: 3/14
Wysłany: 2008-05-31, 20:51   

Grałem w pierwsze 4 części i nie uważam, żeby 4 była porażką. Miała zalety i miała wady - jak każda gra. Mi się podobała, choć znacznie różniła się od poprzednich części, z których za najlepszą uważam II.
_________________
Chuck Norris nie zmienia się w zabójce - to by go tylko osłabiło.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5569
Podziękowania: 431/314
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2008-05-31, 21:26   

Aeremar napisał/a:
żeby 4 była porażką

Te wybory jednostek, te szkoły magii, stopniowanie umiejętności i ukośny rzut - to nie było to, co mi się podobało...
A same misje jakieś takie płytkie i nastawione na walkę
Aczkolwiek bohater angażujący się w walkę (i mogący zginąć) to akurat był dość udany manewr (jedyny chyba)
Reasumując IV była w moim odczuciu niezwykle słaba...
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Aeremar 
Szalony Berserker


Wiek: 27
Posty: 401
Podziękowania: 3/14
Wysłany: 2008-06-01, 11:52   

Co do szkół magii to się zgadzam, mogłyby być dużo lepsze, bohaterowie zresztą też.

Ale IV wniosła też w stosunku do poprzedniczki wiele dobrego:
-grafika i nie chodzi mi tutaj o lepsze wykonanie, bo tego akurat -ze względu na różnicę czasu w jakiej powstawały gry- porównywać nie można. Ale właśnie ukośny rzut, sam wygląd jednostek (np. gryfy) itd.
-dużo więcej ciekawych lokacji niezależnych na mapie
-bardziej złożony system zdobywania zamku
-(opcjonalnie) Potwory mogące się przemieszczać
-więcej jednostek
-wiele możliwości rozbudowy jednego zamku

Oczywiście jest to moje subiektywne zdanie i to co dla mnie jest plusem, dla innego będzie minusem, ale myślę HoM&M IV to ogólnie niezła gra, nie jestem wielkim fanem tej serii, ale w IV grałem najdłużej.
_________________
Chuck Norris nie zmienia się w zabójce - to by go tylko osłabiło.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Vinci
Zasłużony


Posty: 2495
Podziękowania: 241/53
Wysłany: 2008-06-01, 12:47   

Aeremar napisał/a:
to co dla mnie jest plusem, dla innego będzie minusem


Strzeliłeś w dziesiątkę, ale się ustosunkuje ;)

Aeremar napisał/a:
sam wygląd jednostek (np. gryfy)


Właśnie wiele jednostek straciło swój klimacik, gryf też, zamienili go w jakieś zwykłe duże ptaszysko feee, diabeł może i wyglądał dość ciekawie, ale moim zdaniem, to nie ten klimat, zamiast kosy jakieś...coś na ręce, można tak trochę tego wymienić.

Aeremar napisał/a:
bardziej złożony system zdobywania zamku


No właśnie, beznadzieja. Wojskowi niszczący bramy mieczem? ImHO to bez sensu. Wieżyczki to trochę ciekawsza sprawa, że można tam ustawić kogo się chce. Tylko wydaje mi się, że postawiona na wieżyczce jednostka staje się zbyt mocna.

Aeremar napisał/a:
(opcjonalnie) Potwory mogące się przemieszczać


Tak, biegające hordy wilków bez bohaterów, w dodatku mogące zbierać złoto i surowce. Ile razy musiałem łazić po mapie i szukać jakiś zaginionych jednostek wroga żeby zakończyć misje, bo komputer wyjątkowo często lubił sobie same jednostki wypuszczać.

Aeremar napisał/a:
wiele możliwości rozbudowy jednego zamku


Raczej ograniczenie możliwości w zdobywaniu jednostek, dziwna sprawa, ale w gruncie rzeczy nigdy na to nie narzekałem, a wybór między jedną jednostką, a drugą był nieraz trudny ;)

W moim ogólnym odczuciu 4 część nie była zła, grało mi się całkiem przyjemnie i czasem do niej wracam. Najbardziej spodobał mi się system rozwoju bohatera i wprowadzenie go do aktywnej walki, chociaż w porównaniu do części 3, moim zdaniem więcej jest wad niż zalet, nie przebiła swojej poprzedniczki, ale tego nie dokona już chyba żadna część, czy 4, czy piąta, czy 10, trójeczka miała swój klimat i była przełomowa :)
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Yochloll 


Wiek: 24
Posty: 172
Podziękowania: 5/14
Wysłany: 2008-12-04, 17:56   

Ja tam nie rozumiem co niektóre osoby mają do 4 czwórki gra jak kazda inna ,gdyby to była wasza pierwsza gra z seri HoMM to zapewne inaczj byście mówili :]. Ale i tak wg mnie najlepsza bezapelacyjna jest III. Chociaż muszę wam powiedzieć, że u kumpla widziałem jak pocina w Dzikie Chordy i to jest bardzo zajebieszczy dodatek w morde jeża :-P
_________________
Mogę być głupi ale ty zawsze będziesz głupszy!
Ostatnio zmieniony przez morgan 2009-01-27, 12:34, w całości zmieniany 2 razy  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5569
Podziękowania: 431/314
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2008-12-04, 20:03   

Yochol napisał/a:
gdyby to była wasza pierwsza gra z seri HoMM to zapewne inaczj byście mówili

myślę, że to mozliwe (ja akurat jestem nietypowy - pierwszą grałem H II, a najlpesza w mojej opinii jest 3, aczkolwiek dopiero z SoDem) - na szczęście jednak nią nie była... czy gra jak każda inna? kwestia gustu moim zdaniem momentami przekombinowali w innych z kolei nie chciało im się dostatecznie ruszyć głową...
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Aeraldo 
Nadworny grajek


Wiek: 25
Posty: 501
Podziękowania: 10/22
Skąd: Lublin
Wysłany: 2008-12-04, 21:03   

Trójka. Grałem we wszystkie, wyłączając piątkę. Do dwójki mam CHOLERNY sentyment. Ale sentyment nie jest oznaką jakości, więc wybieram Gorące Pośladki. grin
_________________
Life is too important to be taken seriously. - Oscar Wilde
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Bogusąd 


Posty: 80
Podziękowania: 17/6
Wysłany: 2009-03-08, 21:33   

Ja Grałam tylko w 4 i to jest mój sentyment ( wieczory spędzone przed komputerem ), ale nie mam zbyt wielkiego zdania na ten temat. Kiedyś zaczęłam grać w 3 ale jakoś przestałam.
Podziękuj autorce tego posta
 
 
 
Berg`inyon 


Wiek: 24
Posty: 380
Podziękowania: 3/24
Skąd: z Podmroku
Wysłany: 2009-03-13, 14:22   

Jak dla mnie zdecydowanie III. Grałem we wszystkie części prócz I, II nie jest taka zła, IV to taki trochę gniot, nie przypadła mi do gustu, V całkiem fajna, ale na moim sprzęcie trochę się przycina.

III lubię najbardziej, ponieważ jest najbardziej rozbudowana, prosta w obsłudze, łatwo się połapać itp. obecnie gram ze wszystkimi dodatkami. Moim zdaniem najlepszy dodatek, który powstał to nieoficjalny Wake of Gods, jest niesamowity, bardzo rozbudowuje grę i dzięki niemu staje się ciekawsza. Jest robiony przez fanów tej gry i jest co jakiś czas uaktualniany. Polecam.
_________________
Chcesz być czymś w życiu, to się ucz, Abyś nie zginął w tłumie; Nauka to potęgi klucz, W tym moc, co więcej umie.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Vorador 

Wiek: 34
Posty: 38
Wysłany: 2009-03-14, 17:40   

4 część jest najlepszą częścią sagi. Może ktoś się nie zgodzić ale wszystkie założenia, które towarzyszyły od Knights Bounty po H 1,2,3 ewoluowały. 4 ma najlepsze rozwiązania taktyczne, świetną fabułę oraz możliwość walki bohaterem, dochodzi też możliwość samodzielnego podróżowania jednostkami. Jednym słowem miód. Druga moja ulubiona część to dwójka która ma super klimat na trzecim miejscu jest część trzecia.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Vel`Dan 


Wiek: 24
Posty: 127
Podziękował 12 razy
Wysłany: 2009-03-14, 17:46   

H3 najlepsza. to jest pewne
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Soul Reaver
[Usunięty]

Wysłany: 2009-04-22, 20:23   

Bezapelacyjnie wygrywa trzecia część. Gra ma niesamowity klimat, dopracowaną (jak na swoje czasy) grafikę a przede wszystkim nieprawdopodobną grywalność. To jest jedna z tych gier które uruchamiasz na pięć minut a zanim się obejrzysz zarywasz nockę. Prawdziwa perła wśród strategii turowych.
 
 
Remik 
Asporny, apolityczny i awyznaniowy użytkownik


Wiek: 24
Posty: 589
Podziękowania: 14/30
Wysłany: 2009-04-22, 21:23   

Nie ma co- popieram poprzednika. Trzecia część rządzi! (choć osobiście większy sentyment mam do drugiej części, bo to była ta pierwsza dla mnie, ta "najlepsza" część herosów :wink: )
_________________
You will die!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group