Poprzedni temat «» Następny temat
[Opowiadanie] Krwiopijca inaczej
Autor Wiadomość
Allisha vel Moon


Wiek: 42
Posty: 41
Skąd: Sleepy Hollow
Wysłany: 2005-11-09, 20:26   [Opowiadanie] Krwiopijca inaczej

Krwiopijca inaczej, czyli ballada o lekkim zabarwieniu wampirycznym


Tłusty nietoperz powolnym, ociężałam i nieco nieskoordynowanym lotem zmierzał do celu. Światło ksieżyca poetycko rozświetlało mroki nocy wypełnionej bzyczeniem komarów i kakafoniczną orkiestrą świerszczy.
Nietoperz czknął lekko. Zatoczył się, uderzył z impetem mysim nosem w kamienną ścianę jedynej wieży jedynego w okolicy zamku. Koziołkując malowniczo w powietrzu, spadał w gęste różane chaszcze zarastajace zamek. Czerwone kwiaty zadrżały lekko, zatrzęsły i zamarły na moment. Po chwili dobiegł z nich bełkot:
- Cholela! A ostsegał tatuś, zeby nie spijać z alkoholików.
Wraz z głośnym beknięciem z krzaków wyłonił się grubiutki, rumiany wampir. Wygładził pozaciąganą i upstrzoną plamami szatę, o orientalnym, purpurowym i mało twarzowym wzorku. Wyglądał w niej jak fanatyczny guru sekty religijnej, niemal. Efekt psuły rumieńce i znaczna nadwaga.
Splunął krwią. Otarł usta i pomacał rozbity nos. Zachrzęściło. Językiem poruszył wybity niemal kieł.
- Zes zalaza!
Zaseplenił z mocą i splunął ponownie. Tym razem kłem.
Postękujac i klnąc cicho pod nosem wszedł do domu w tradycyjny sposób.
Zamkowe wnętrze lśniło czystością. Meble z pewnością wygodne, ale wyjątkowo źle skomponowane, poustawiane były w najdziwaczniejszy i mało przewidywalny sposób.
Z pstrokatej, seledynowo - różowej kanapy, z cichym miałknięciem i zręcznoscia tura zeskoczył kot. Był równie spasiony jak jego właściciel i ryży. Konkretniej popielato - ryży. Popielato nieco mniej. Mruknął głośno, otarł się o krótkie, krągłe nogi krwiopijcy. Posłał mu mrugające, żółte,jednookie spojrzenie. Drugie, zielone niegdyś oko spowijało bielmo.
Rumiany wampir pogłaskał zwierzę, po czym przeszedł do błyszczącego błękitną politurą barku zrelaksować sie nieco po traumatycznym entre.
Potrząsając shakerem rzucił przez ramie do kota:
- Wies Bucefal, ci ludzie zdecydowanie za duzo piją...
Westchnął, popił Krwawą Mary. Skrzywił sie lekko, dodał do drinka więcej pieprzu. Poczerwieniał. Kichnął potężnie i zakrztusił się..
- Yyyyyyy.....
Dochodził powoli do siebie.
- Wlóce lepiej do Pinacolady....
Po chwili, z nowym drinkiem w dłoni wkroczył tanecznym krokiem do salonu. Odstawił szklankę na drewnianą ławę o lwich nogach. Nucąc pijackim falsetem Deszczową Piosenkę, począł stepować bezgłośnie, obutymi w ciepłe, pomponiaste bambosze stopami.
Bucefał prychnął głośno mocno zdegustowany. Znał Postumusa od lat blisko dziesięciu i wciaż nie mógł przywyknąć do jego drobnych dziwactw.
Krwiopijca w tanecznym piruecie opadał na pasiasta kanapę. Lekko zasapany zerknął na złotego rolexa, błyszczacego na nadagarstku. 6.66! Chwycił leżący na kanapie pilot. Włączył pięćdziesięcio calowy, plazmowy, płaski niczym naleśnik telewizor najnowszej generecji. Z błogim uśmiechem zadowolenia jął oglądać powtórkę 2456 odcinka "Słodkiej limfy czyli ballady o krwi prawdziwej"......
_________________
a diabeł? do diabła z diabłem...

Ostatnio zmieniony przez chisette 2008-06-20, 01:08, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group