Poprzedni temat «» Następny temat
Shanty
Autor Wiadomość
Leoncoeur 
Bibliotekarz


Wiek: 38
Posty: 783
Podziękowania: 37/30
Skąd: Praga
Wysłany: 2005-07-23, 15:25   

moze nie ulubiony tekst, ale cos w nim jest ;)

Cytat:

Szanta dziewicy

Mam ci pełną marzeń główkę
Morze myśli me rozmarza
Mam prześliczną małą łódkę
Tylko brak mi marynarza

W łódce małej i ciaśniutkiej
By rozszerzyć krąg podróży
Niech marynarz wetknie w łódkę
Jakiś maszt możliwie duży


Jestem bardzo młoda jeszcze
Obca morska mi robota
Ach, cudowne czuję dreszcze
Gdy mię uczy trzymać szota


I nie było wcale smutno
Gdy w około wody tafla
A marynarz podniósł płótno
Żagla wzwyż stawiając gafla


Aż się rozszalało morze
W górę! w dół ja ptakiem rybką
Sztorm och! błagam dobry Boże
By się skończył nie za szybko


Gdy ucichły w końcu fale
Drżąc zmęczona się rozmarzam
Nie jest takie smutne wcale
Ciężkie życie marynarza
_________________
Ostatnio zmieniony przez Leoncoeur 2005-07-23, 15:41, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Lorelai

Wiek: 38
Posty: 27
Skąd: skała nad Renem
Wysłany: 2005-09-23, 23:49   

myśle, ze dizsiejszym wieczorze oboiązkowo :) sentymentalizm mode on

A FEW DAYS
sł. A.Mendygrał, mel. "A Few Days"

O Panie, czemu w ziemi tkwię,
Hej raz, hej raz!
I macham szuflą cały dzień?
Hej, na morze już czas!

Mogę kopać tu dalej,
Few days, few days,
Mogę kopać przez dni parę,
Ale wracać chcę.

Tam każdy takie bajdy plótł,
Nie raz, nie raz,
Przekroczysz Jukon, złota w bród,
Hej, na morze czas.

Wykopię jeszcze parę dziur,
Hej raz, hej raz,
Wyciągnę płonnej skały wór,
Hej, na morze czas.

Za żonę tu łopatę mam,
Już dość, już dość,
A zysk, że jej używam sam,
Hej, na morze czas.

5. O Panie, nie jest to Twój raj,
O nie, o nie,
Nadzieję innym głupcom daj,
Ja na morze chcę.

Ref.: Chociaż już mi wystarczy,
Few days, few days,
Dam Ci jeszcze jedną szansę,
Potem wrócić chcę.

Mogę kochać się dalej,
Few days, few days,
Mogę kochać przez dni parę,
Ale wracać chcę.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Coincidence 
Bibliotekarz


Wiek: 31
Posty: 353
Wysłany: 2005-09-26, 11:53   

EKT-Gdynia - Emeryt

Leżysz wtulona w ramię i cichutko mruczysz przez sen,
Łóżko szerokie, ta pościel biała, za oknem prawie dzień.
A jeszcze niedawno koja, a w niej cuchnący rybą koc,
Fale bijące o pokład i bosmana zdarty głos.

To wszystko było - minęło, zostało tylko wspomnienie,
Już nie poczuję wibracji pokładu, gdy kable grają.
Już tylko dom i ogródek, i tak aż do śmierci,
A przecież stare żaglowce po morzach jeszcze pływają.

Nie gniewaj się kochana, że trudno ze mną żyć,
Że nie kupiłem mleka, zapomniałem gary zmyć.
Bo jeszcze niedawno statek mym drugim domem był,
Tam nie stało się w kolejkach, tam nie było miejsca dla złych.

Upłynie sporo czasu nim przyzwyczaję się,
Czterdzieści lat na morzu zamknięte w jeden dzień.
Skąd lekarz może wiedzieć, że za morzem tęskno mi,
Że duszę się na lądzie, że śni mi się pokład pełen ryb.

Wiem, masz do mnie żal - mieliśmy do przyjaciół iść,
Spotkałem kumpla z rejsu, on w morze wyszedł dziś.
Siedziałem potem na kei, ze łzami patrzyłem na port,
I dla mnie też przyjdzie taki dzień, że opuszczę go, a na razie
Podziękuj autorce tego posta
 
 
Dead 
Bibliotekarz
Follower of Satan


Wiek: 29
Posty: 670
Podziękowania: 27/63
Wysłany: 2005-09-26, 15:42   

Mechanicy Szanty - Sześć Błota Stóp

Sześć błota stóp, sześć błota stóp.
Dziewięć sążni wody i sześć błota stóp.

Sześć błota stóp, sześć błota stóp.
Dziewięć sążni wody i sześć błota stóp.

Uderz w bęben już bo nadszedł mój czas.
Wrzućcie mnie do wody, na wieczną wachtę trza, tam gdzie...

Sześć błota stóp, sześć błota stóp.
Dziewięć sążni wody i sześć błota stóp.

Ściągnijcie flagę w dół, uszyjcie worek mi,
Dwie kule przy nogach, ostatni ścieg bez krwi, no i...

Sześć błota stóp, sześć błota stóp.
Dziewięć sążni wody i sześć błota stóp.

Na wachcie więcej już nie ujrzycie chyba mnie,
Kończę ziemską podróż, do Hilo dotrę wnet, tam gdzie...

Sześć błota stóp, sześć błota stóp.
Dziewięć sążni wody i sześć błota stóp.

Ląd daleko jest, przed wami setki mil
A mnie pozostało do lądu kilka chwil, no i...

Sześć błota stóp, sześć błota stóp.
Dziewięć sążni wody i sześć błota stóp.

Sześć błota stóp, sześć błota stóp.
Dziewięć sążni wody i sześć błota stóp.

Sześć błota stóp, sześć błota stóp.
Dziewięć sążni wody i sześć błota stóp.
_________________
Tawerna Bibliotekarzy
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Lorelai

Wiek: 38
Posty: 27
Skąd: skała nad Renem
Wysłany: 2005-09-29, 10:59   

HISZPAŃSKIE DZIEWCZYNY

Żegnajcie nam dziś, hiszpańskie dziewczyny,
Żegnajcie nam dziś, marzenia ze snów,
Ku brzegom angielskim już ruszać nam pora,
Lecz kiedyś na pewno wrócimy tu znów.

I smak waszych ust, hiszpańskie dziewczyny,

W noc ciemną i złą nam będzie się śnił.
Leniwie popłyną znów rejsu godziny,
Wspomnienie ust waszych przysporzy nam sił.

Niedługo ujrzymy znów w dali Cape Deadman
I Głowę Baranią sterczącą wśród wzgórz,
I statki stojące na redzie przed Plymouth.
Klarować kotwicę najwyższy czas już.

A potem znów żagle na masztach rozkwitną,
Kurs szyper wyznaczy do Portland i Wight,
I znów stara łajba potoczy się ciężko
Przez fale w kierunku na Beachie, Fairlee Light.

Zabłysną nam bielą skał zęby pod Dover
I znów noc w kubryku wśród legend i bajd.
Powoli i znojnie tak płynie nam życie
Na wodach i w portach przy South Foreland Light.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Leoncoeur 
Bibliotekarz


Wiek: 38
Posty: 783
Podziękowania: 37/30
Skąd: Praga
Wysłany: 2005-09-29, 11:00   

Mordewind / Ave virgo Maria

Ośmiu Gotów i dwudziestu dwóch Norwegów
W odkrywczej wyprawie z Winlandii
...na zachodzie
Rozbiliśmy obóz obok dwóch skalnych wysepek

Dzień drogi na północ od tego kamienia
łowiliśmy ryby
...jeden dzień
Po powrocie znaleźliśmy dziesięciu ludzi
Czerwonych od krwi i martwych


Ave Virgo Maria chroń nas od złego
Ave Virgo Maria chroń nas od złego
Ave Virgo Maria
Ave Virgo Maria wybaw nas

Postawiliśmy dziesięciu ludzi nad morzem
Na straży naszych statków
Czternaście dni drogi od tej wyspy
Rok 1362

Ave Virgo Maria chroń nas od złego
Ave Virgo Maria chroń nas od złego
Ave Virgo Maria
Ave Virgo Maria wybaw nas!


do sciagniecia legalnie, zeby nie bylo ze pirace :>

a Hiszpanskie to moja ulubiona szanta :P
Lorelai napisał/a:
Ku brzegom angielskim już ruszać nam pora,
Lecz kiedyś na pewno wrócimy tu znów.

HEEYAAAAAAH!
_________________
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Dead 
Bibliotekarz
Follower of Satan


Wiek: 29
Posty: 670
Podziękowania: 27/63
Wysłany: 2005-09-29, 14:41   

Marco Polo

Nasz Marco Polo to dzielny ship
Największe fale brał
W Australii będąc widziałem go
Gdy w porcie przy kei stał

I urzekł mnie tak urodą swą
Że zaciągnąłem się
I powiał wiatr w dali zniknął ląd
Mój dom i Australii brzeg

Marco Polo w królewskich liniach był
Marco Polo tysiące przebył mil

Na jednej z wysp za korali sznur
Tubylec złoto dał
I poszli wszyscy w ten dziki kraj
Bo złoto mieć każdy chciał

I wielkie szczęście spotkało tych
Co wyszli na brzeg
Bo pełne złota ładownie są
I każdy bogaczem jest

Marco Polo w królewskich liniach był
Marco Polo tysiące przebył mil

W powrotnej drodze tak szalał sztorm
Że drzazgi poszły z rej
A statek wciąż burtą wodę brał
Do dna było coraz mniej

Ładunek cały trza było nam
Do morza wrzucić tu
Do lądu dojść i biedakiem być
Ratować choć żywot swój
_________________
Tawerna Bibliotekarzy
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Dun Dare
Bibliotekarz


Wiek: 28
Posty: 140
Skąd: Lublin/Wrocław
Wysłany: 2005-09-29, 17:06   

Ehh... Za dawnych czasów jeszcze podstawówki muzyki nauczał mnie Misztal Tomasz w "Szantymena" składzie będący. Pamiętam całe lekcje upływały na śpiewaniu "Pożegnania Liverpoolu" czy "Na jachcie z dziewczyną" :) Do dzisiaj podśpiewuje sobie "Pacyfika" :P

PACYFIK
sł. S.Klupś, mel. "The Rattlin Bob", Mechanicy Shanty


1. Kiedy szliśmy przez Pacyfik,
- Way-hey, roluj go,
Zwiało nam z pokładu skrzynki,.....
- Taki był cholerny sztorm.

Ref.: Hej, znowu zmyło coś,
Zniknął w morzu jakiś gość,
Hej, policz, który tam,
Jaki znowu zmyło kram.

2. Kiedy szliśmy przez Pacyfik,
- Way-hey, roluj go,
Zwiało nam z pokładu skrzynki,
Pełne śledzia i sardynki,
- Taki był cholerny sztorm.

Ref.: Hej, znowu zmyło coś,
Zniknął w morzu jakiś gość,
Hej, policz, który tam,
Jaki znowu zmyło kram.

3. Kiedy szliśmy przez Pacyfik,
- Way-hey, roluj go,
Zwiało nam z pokładu skrzynki,
Pełne śledzia i sardynki,
Kosze krabów, beczkę sera,
- Taki był cholerny sztorm.

Ref.: Hej, znowu zmyło coś,
Zniknął w morzu jakiś gość,
Hej, policz, który tam,
Jaki znowu zmyło kram.

4. Kiedy szliśmy przez Pacyfik,
- Way-hey, roluj go,
Zwiało nam z pokładu skrzynki,
Pełne śledzia i sardynki,
Kosze krabów, beczkę sera,
Kalesony oficera,
- Taki był cholerny sztorm.

Ref.: Hej, znowu zmyło coś,
Zniknął w morzu jakiś gość,
Hej, policz, który tam,
Jaki znowu zmyło kram.

5. Kiedy szliśmy przez Pacyfik,
- Way-hey, roluj go,
Zwiało nam z pokładu skrzynki,
Pełne śledzia i sardynki,
Kosze krabów, beczkę sera,
Kalesony oficera,
Sieć jeżowców, jedną żabę,
- Taki był cholerny sztorm.

Ref.: Hej, znowu zmyło coś,
Zniknął w morzu jakiś gość,
Hej, policz, który tam,
Jaki znowu zmyło kram.

6. Kiedy szliśmy przez Pacyfik,
- Way-hey, roluj go,
Zwiało nam z pokładu skrzynki,
Pełne śledzia i sardynki,
Kosze krabów, beczkę sera,
Kalesony oficera,
Sieć jeżowców, jedną żabę,
Kapitańską zmyło babę,
- Taki był cholerny sztorm.

Ref.: Hej, znowu zmyło coś,
Zniknął w morzu jakiś gość,
Hej, policz, który tam,
Jaki znowu zmyło kram.

7. Kiedy szliśmy przez Pacyfik,
- Way-hey, roluj go,
Zwiało nam z pokładu skrzynki,
Pełne śledzia i sardynki,
Kosze krabów, beczkę sera,
Kalesony oficera,
Sieć jeżowców, jedną żabę,
Kapitańską zmyło babę,
Beczki rumu nam nie zwiało
Pół załogi ją trzymało.
- Taki był cholerny sztorm.

Ref.: Hej, znowu zmyło coś,
Zniknął w morzu jakiś gość,
Hej, policz, który tam,
Jaki znowu zmyło kram.

Hej, znowu zmyło coś,
Zniknął w morzu jakiś gość,
Postawcie wina dzban,
Opowiemy dalej wam!

:P
_________________
Stalker.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Dead 
Bibliotekarz
Follower of Satan


Wiek: 29
Posty: 670
Podziękowania: 27/63
Wysłany: 2005-09-29, 17:41   

24 lutego

To dwudziesty czwarty był lutego,
Poranna zrzedła mgła,
Wyszło z niej siedem uzbrojonych kryp,
Turecki niosły znak.

No i...
Znów bijatyka, no i...
Znów bijatyka, no i...
Bijatyka cały dzień,
I porąbany dzień, i porąbany łeb,
Razem bracia, aż po zmierzch!

Już pierwszy skrada się do burt,
A zwie się "Goździk" i
Z Algieru Pasza wysłał go,
Żeby nam upuścił krwi.

No i...
Znów bijatyka, no i...
Znów bijatyka, no i...
Bijatyka cały dzień,
I porąbany dzień, i porąbany łeb,
Razem bracia, aż po zmierzch!

Następny zbliża się do burt,
A zwie się "Róży Pąk".
Plunęliśmy ze wszystkich rur -
Bardzo prędko szedł na dno.

No i...
Znów bijatyka, no i...
Znów bijatyka, no i...
Bijatyka cały dzień,
I porąbany dzień, i porąbany łeb,
Razem bracia, aż po zmierzch!

W naszych rękach dwa i dwa na dnie,
Cała reszta zwiała gdzieś,
No a jeden z nich zabraliśmy
Na starej Anglii brzeg.
_________________
Tawerna Bibliotekarzy
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Aiglon von Lupus 
Zasłużona


Wiek: 38
Posty: 458
Skąd: Miami, FL
Wysłany: 2005-09-29, 18:26   

OCEAN

Oceanie sinowłosy białe statki ku mnie wyślij.
Dwa kamyki moje myśli na otwartych dłoniach niosę.
Daj mi miejsce w głębi morza, szczyptę lądu szczyptę skały.
Tu zbuduję zamek biały, tutaj gniazdo swe założę.

Gdzieś daleko w stu stolicach żyją ludzie, biją w dzwony.
Niezliczone bataliony przyczajone na granicach.
Marszałkowie szklanoocy palą owce i dziewczęta.
Kto o kwiatach dziś pamięta. Szumią giełdy w głębi nocy.

W głębi morza zabłąkany nie chcę nic o ludziach słyszeć.
Biały kolor kolor ciszy, w moim zamku białe ściany
W moim zamku gdzieś w ogrodzie będę czytać wschodnie baśnie.
Zanim słońce w morzu zgaśnie żeby z morza powstać co dzień.

A gdy ludzie wypełnieni nienawiścią w jednej chwili
Zniszczą wszystko co stworzyli wielkim ogniem z wnętrza ziemi.
Znikną lady zniknie morze, nie wie nikt co będzie potem.
W białych światach ja z powrotem w łonie matki się ułożę.
W białych światach ja z powrotem w łonie matki się ułożę.

Added after 6 minutes:

i szanta do ktroej mam wielki sentyment (wyrznienie w shantach nad odra :P)

Tęsknota

sł./mel. D.Druzgała, Kogoto
W zachodzie słońca czekam skrzydłami mew rzeźbiona,
Mam sukienkę z wiatru, Żeglarzu to ja - Twoja żona.
A zwiesz mnie tęsknotą, choć wiele jeszcze innych imion mam,
Zawsze jestem z Tobą, gdy sztorm, gdy zmrok, gdy mgła.

Jestem wspomnieniem lądu, zielonych lasów i łąk,
Westchnieniem wszystkich bliskich, których nie ma i tych, którzy są.
Jestem oczekiwaniem na sprzyjający wiatr,
Błękitną wstęgą myśli, jestem jak roztańczony jacht.

Rozdarta między lądem i morzem, na dnie Twojego serca sny ułożę.
Ja pragnę tylko pomóc, towarzysząc Ci, więc nie odtrącaj nigdy
Tęsknoty...
_________________
"Gdybym chciała wysłuchać twojej opini kundlu, pociągnęłabym za smycz lub głośno zagwizdała"
Podziękuj autorce tego posta
 
 
 
Dead 
Bibliotekarz
Follower of Satan


Wiek: 29
Posty: 670
Podziękowania: 27/63
Wysłany: 2005-09-29, 18:38   

Press Gang

W dół od rzeki, poprzez London Street,
Psów królewskich oddział zwarty szedł.
Ojczyźnie trzeba dziś świeżej krwi
Marynarzy floty wojennej.

A że byłem wtedy silny chłop,
W tłumie złowił mnie sierżanta wzrok.
W kajdanach z bramy wywlekli mnie -
Marynarza floty wojennej.

Jak o prawa upominać się
Na gretingu nauczyli mnie.
Niejeden krwią wtedy spłynął grzbiet
Marynarza floty wojennej.

Nikt nie zliczy ile krwi i łez
Wsiąkło w pokład, gdy się zaczął rejs,
Dla chwały twej, słodki kraju mój,
Marynarzy floty wojennej.

Hen, za rufą cichy został ląd,
Jesteś tylko parą silnych rąk.
Dowódca tu twoim bogiem jest
Marynarzu floty wojennej.

Gdy łapaczy szyk formuje się,
W pierwszym rzędzie możesz ujrzeć mnie.
Kto stanie na mojej drodze dziś -
Łup stanowi floty wojennej!
_________________
Tawerna Bibliotekarzy
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Lara
Przyjaciel Klanu
Aen Saevherne


Wiek: 40
Posty: 420
Skąd: z Gdyni
Wysłany: 2005-09-29, 18:50   

MORZE, MOJE MORZE
sł. J.Wydra, mel.lud.

1. Morze, Bałtyckie Morze, wdzięczny ci jestem bardzo,
Boś ty mnie wychowało, boś ty mnie wychowało,
Szkołęś mi dało twardą.

2. Szkołęś mi dało twardą, uczyłoś łodzią pływać,
Żagle pięknie cerować, żagle pięknie cerować,
Codziennie pokład zmywać.

3. Codziennie pokład zmywać, od soli i od kurzy,
Mosiądze wyglansować, mosiądze wyglansować,
W ciszy, czy w czasie burzy.

4. W ciszy czy w czasie burzy, trzeba przy pracy śpiewać,
Bo kiedy śpiewu nie ma, bo kiedy śpiewu nie ma,
Neptun się będzie gniewać.

5. Neptun się będzie gniewać i klątwę brzydką rzuci,
Wpakuje na mieliznę, wpakuje na mieliznę,
Albo nam łódź wywróci.

6. Albo nam łódź wywróci i krzyknie - Hej partacze!
Nakarmię wami rybki, nakarmię wami rybki,
Nikt po was nie zapłacze.

7. Nikt po nas nie zapłacze, nikt nam nie dopomoże,
Za wszystkie miłe rady, za wszystkie miłe rady,
Dziękuję Tobie morze.
_________________
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Dead 
Bibliotekarz
Follower of Satan


Wiek: 29
Posty: 670
Podziękowania: 27/63
Wysłany: 2005-09-29, 19:50   

Morze, nasze morze
Bardziej patriotyczne ;)

Chociaż każdy z nas jest młody
Lecz go starym wilkiem zwą
Strażnikami polskiej wody
Marynarze polscy są.

Morze nasze morze
Będziem Ciebie wiernie strzec.
Mamy rozkaz cię utrzymać
Albo na dnie na dnie Twoim lec
Albo na dnie z honorem
Lec z honorem lec. (z honorem lec)

Żadna siła żadna burza
Nie odbierze Gdyni nam. (Gdyni nam!)
Nasza flota choć nieduża
Wiernie strzeże portów bram.

Morze nasze morze
Będziem Ciebie wiernie strzec.
Mamy rozkaz cię utrzymać
Albo na dnie na dnie Twoim lec
Albo na dnie z honorem
Lec z honorem lec. (z honorem lec)
_________________
Tawerna Bibliotekarzy
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Jay Jay
Zasłużony


Wiek: 29
Posty: 408
Skąd: Gród Grudziądz
Wysłany: 2005-09-29, 19:51   

CZARNY BRYG

1. W czarnym morzu czarna burza,
W czarnej burzy czarny bryg.
Czarne żagle w chmurach nuża,
Żywy stąd nie wyjdzie nikt.

Ref.: Heja bumbarasa...

2. W czarnym morzu czarna burza,
W czarne żagle wicher dmie.
Na spienionej morza fali
Stu piratów mordę drze.

3. Pod pokładem skarbów tyle,
Że zakrywa siedem ciał.
W każdej piersi utkwił sztylet,
Każdy w brzuchu szpadę ma.

4. Aż tu nagle obcy statek
Jak grom z nieba zjawia się,
A kapitan woła: "Łotry,
Na abordaż, albo śmierć!"

5. W czarnym morzu walka krwawa,
Każdy cios zadaje śmierć.
Aż tu nagle w trupich zwałach
Sam kapitan ostał się.

6. Porwał lont i do prochowni
Jak szalony zbiega sam.
W blasku dymu, w słupach ognia
Na dnie legł piracki skarb.
Psssssssssss. Bum!

7. Z tej powiastki morał taki,
Który każdy winien znać:
Gdzie się dwaj na morzu biją,
Rekin z tego żarcie ma.
Mniam, mniam, mniam. Bum!
_________________
no comment
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Dead 
Bibliotekarz
Follower of Satan


Wiek: 29
Posty: 670
Podziękowania: 27/63
Wysłany: 2005-09-29, 20:14   

Piętnastu Chłopa

Piętnastu chłopa na "Umrzyka Skrzyni",
- Ho-o-aj-ho! W butelce rum!
Pij za zdrowie, resztę czart uczyni.
- Ho-o-aj-ho! W butelce rum!

Z całej załogi jeden został zuch,
Choć wypłynęło sto czterdziestu dwóch.
W butelce rum!
W butelce rum!

Tom Evry dostał nożem po policzku,
A monsieur Tessain zadyndał na stryczku.

Z całej załogi jeden został zuch,
Choć wypłynęło sto czterdziestu dwóch.
W butelce rum!
W butelce rum!

Nóż dostał w grdykę Francuz i padł trupem,
Grosz zaśniedziały był ich całym łupem.

Z całej załogi jeden został zuch,
Choć wypłynęło sto czterdziestu dwóch.
W butelce rum!
W butelce rum!

Trup Bellamy'ego sczerniały i suchy,
Wisi pod Kingston, aż brzęczą łańcuchy.

Z całej załogi jeden został zuch,
Choć wypłynęło sto czterdziestu dwóch.
W butelce rum!
W butelce rum!
_________________
Tawerna Bibliotekarzy
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group