Poprzedni temat «» Następny temat
[BG II] Magia ponad wszystko
Autor Wiadomość
Ari

Wiek: 30
Posty: 2
Skąd: Poznań
Wysłany: 2006-06-15, 18:37   [BG II] Magia ponad wszystko

Witam. W bg 1 magia i miecz miały mniej więcej równy poziom zniszczenia :) jednak uważam, że w bg 2 zdecydowanie bardziej opłaca sie grać magami. Dla maga walka z magiem może być wyrównana, a z wojem już ma z górki :), wojowinik natomiast zanim wygra z magiem musi się naęczyć , jesli wogóle ma jakieś szanse. Co sądzicie o tym ??
Ostatnio zmieniony przez L`f 2014-04-25, 18:21, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
hans olo

Wiek: 35
Posty: 100
Wysłany: 2006-06-15, 22:03   

Szczególnie wymiata kapłan/mag - to jest czarujaca forteca nie do złamania. Czry na każdą okazję. Postać niezwykle samowystarczalna. Ale i wojownicy maja potężne atuty, choc bardziej dostarczają im je przedmioty niż umiejętności zdobywane, ale taka natura woja. No i szala szczególnie wyrównuje się po zainstalowaniu trąbala. Trzeba też pamiętać, że odporności z czarów dzialają tylko przez jakiś czas a wojownicy dzięki ekwipunkowi do którego magowie często dostępu nie mają mogą skutecznie odpierać wiele rodzajow magicznych ataków.
_________________
Blizzard suxxxxx
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Elhan
Zasłużony

Wiek: 33
Posty: 196
Wysłany: 2006-06-15, 22:47   

Wystarczy wysłać Inkwizytora i pozamiatane 8) ( wiadomo o co chodzi, rozproszenie magi i prawdziwe widzenie działające 2 razy skuteczniej niż u magów).
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Vrenth


Wiek: 34
Posty: 26
Wysłany: 2006-06-16, 07:17   

z tym, jakoby wojownicy byli słabi zgodzić się nie mogę. weźmy choćby takiego berserkera (nawet bez szczególnych przedmiotów). wiem, że szał nie trwa wiecznie, ale odporny na magię jest (w sensie zauroczeń i innych ogłupiających). więc tylko jakieś żelastwo w łapkach (choćby cep i katana) i wrodzy magowie nie zauważą kiedy zginą. już nie mówiąc o BG1, gdzie obecnie mam KP -6 (pełna płytowa, pierścień ochrony +1, zręczność 18, pawęż +1) i mało kto jest w stanie mnie zranić.
_________________
moje oczy są oczami wariata kiedy spotykają się z twoimi oczami...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
sovellis 
Zasłużony


Wiek: 31
Posty: 862
Podziękowano 2 razy
Skąd: z brzydgoszczy
Wysłany: 2006-06-16, 09:40   

Jeśli chodzi o samowystarczalne klasy, to nie zgadzam się z magiem/kapłanem. Najbardziej samowystarczalną klasą jest w/m/z albo zawadiaka. Przechodząc w/m/z co prawda wolniej (dużo wolniej) awansujemy, ale przy solówie tp nie przeszkadza. Zawadiaką jest na początku prościej, ale później zaczynają się schody. Premie większe do ataku ma w/m/z i bądź co bądź, w mniejszym lub większym stopniu, łączy co najważniejsze klasę złodzieja z magiem. Wojownik to tylko taki dobry dodatek :D . Jeśli damy użycie dowolnego przedmiotu + 2* do oburęcznych mieczy= Karsomir :)
_________________
Odwaga jest miarą wartości człowieka.
---------------------------
Ex Balor BG1, Niedoszły Mroźny Dziad

Do nieba nie chodzę, bo jest mi nie po drodze teraz jestem tu,
Co ma być to będzie, niebo znajdę wszędzie, gdy zabraknie tchu...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Gandalf 
Mag Naszych Czasów


Wiek: 33
Posty: 236
Skąd: Białystok
Wysłany: 2006-06-16, 09:54   

Ja to tak uważam że Mag w BG2 jest niedopokonania przez Wojownika , wystarczy że mag pare czarów rzuci na siebie i zabezpieczy sie odpowiednio i wtedy może sie bawić z Wojownikiem , bo tamten nic mu nie zrobi praktycznie .

Kod:
już nie mówiąc o BG1, gdzie obecnie mam KP -6 (pełna płytowa, pierścień ochrony +1, zręczność 18, pawęż +1)


Ty myślisz że to dużo -6 KP moi wojownicy na końcu BG1 mieli po Ajantis miał -6 , to średnio jest mogłem wiecej u niego mieć , Khalid miał -8 , to jest elegancko , zawsze na przót go dawałem i wszystko czyścił , Kivan miał u mnie dośc mało -2 tylko , Yeslick też mało -3 , nie mogłem jakoś u nich podnieść za bardzo .
_________________
cRPG Forever "Baldur's Gate SAGA" <pease>
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Vrenth


Wiek: 34
Posty: 26
Wysłany: 2006-06-16, 10:25   

Blade napisał/a:
Ty myślisz że to dużo -6 KP moi wojownicy na końcu BG1 mieli po Ajantis miał -6 , to średnio jest mogłem wiecej u niego mieć , Khalid miał -8 , to jest elegancko , zawsze na przót go dawałem i wszystko czyścił , Kivan miał u mnie dośc mało -2 tylko , Yeslick też mało -3 , nie mogłem jakoś u nich podnieść za bardzo .

ja nie mówiłam że na końcu. ja mówię że właściwie od 2 rozdziału, więc mało co jest w stanie mnie zranić jakoś poważniej. dlatego praktycznie zbędny jest mi drużynowy mag.

a wracając do tematu, to grając berserkerem nie spotkałam maga, który by mi podskoczył. teoretycznie, oczywiście jest możliwe, że się uodporni na broń, natomiast do tego jednak potrzeba czasu. czasu, który wojownik zużywa na atakowanie.
_________________
moje oczy są oczami wariata kiedy spotykają się z twoimi oczami...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
hans olo

Wiek: 35
Posty: 100
Wysłany: 2006-06-16, 12:33   

Cytat:
Jeśli chodzi o samowystarczalne klasy, to nie zgadzam się z magiem/kapłanem....

Chodziło mi raczej o samowystarczalność w walce, bo rozbrajanie pułapek itp. to sprawa podrzędna. Do walki wysyła się miecze mordenkeina i potem też planetarka, dzięki domieszce kapłana można mu dać Crom Feyra, rzucić Tensera i do walki też się "nadawa". Nawet lepiej nie wspominać o czarach wyzwalających. Przecież jak sie czlowiek napakuje tymi czarami to w jednej rundzie można zadać tak ogromne damage, że to sie w pale nie mieści. Same wa sekwensery to już jest 5 MP. Do dużegozwykle daję 3 ogniste strzały, bo są bardziej mordercze, więc obrażenia dodatkowo rosną. Mag jest uzbrojony od stóp do głów choc tego nie widać, wojownik musi pierw cos sobie znaleźć (no w BG1 także i mag musi troche tych zwojów poszukać,ale w BG2 jak juz wspomniano troche inaczej to wyglada). Oczywiście domieszanie złodzieja jeszcze bardziej zwiększa możliwości postaci, lecz to sie wiąże z mniejszym wykorzystaniem każdej z klas.
_________________
Blizzard suxxxxx
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
sovellis 
Zasłużony


Wiek: 31
Posty: 862
Podziękowano 2 razy
Skąd: z brzydgoszczy
Wysłany: 2006-06-16, 16:59   

Woj z magiem nie ma szans... Wojownik nie ma wyłomu i już jest martwy. Magus rzuci na siebie kamienną skórę, lustrzane odbicia, czerwoną tarcze, klosz niewrażliwości, ulepszoną niewidzialność i wojownik NIE MA SZANS, bo czym się przebije przez taką ochronę? Wyłomu nie ma, nawet rozproszenie magii niewiele daje przy takiej ilości czarów ochronnych. Próbowaliście lać Gaaxa bez magii? Powodzenia chętnym :P
_________________
Odwaga jest miarą wartości człowieka.
---------------------------
Ex Balor BG1, Niedoszły Mroźny Dziad

Do nieba nie chodzę, bo jest mi nie po drodze teraz jestem tu,
Co ma być to będzie, niebo znajdę wszędzie, gdy zabraknie tchu...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Vrenth


Wiek: 34
Posty: 26
Wysłany: 2006-06-16, 18:06   

oczywiście, że jak damy magowi dużo czasu to będzie mógł to wszystko rzucić. i wtedy wiadomo że nic mu nie da rady. ale rozważając maga i wojownika spotykających się jednocześnie to ile mag zdoła czarów rzucić? kamienną od razu, potem jeszcze może coś zanim wojownik dojdzie do maga albo nawet dwa, ale potem już nic nie rzuci, bo kamienna się wyczerpie i zacznie obrywać. zresztą gdy mag rzuca kamienną, berserker rzuca rozwścieczenie i już jest odporny na magię (oprócz obrażeń, ale tu zakładam niskie KP i dużo HP woja, a pewnie także jakieś przedmioty dające odporności). problem może być tylko jeżeli mag rzuci od razu ulepszoną niewidzialność, ale w końcu i tak musi się ujawnić.
_________________
moje oczy są oczami wariata kiedy spotykają się z twoimi oczami...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Ascaephel
Zasłużony


Wiek: 36
Posty: 904
Podziękowania: 9/8
Skąd: Sejny
Wysłany: 2006-06-16, 19:34   

sovellis napisał/a:
. Magus rzuci na siebie kamienną skórę, lustrzane odbicia, czerwoną tarcze, klosz niewrażliwości, ulepszoną niewidzialność i wojownik NIE MA SZANS, bo czym się przebije przez taką ochronę?

- kamienna - przechodzą obrażenia od żywiołów, więc np. Cepem Bojowym Wieków pojedziemy maga po całości
- lustrzane - na UPR szybko zejdą
- rozmycie - na wysokim TraK0 niewiele znaczy
- tarcze - można olać, szybciej mag zginie niż wojownik od obrażeń od ognia
- ochrona przed magicznymi broniami - tu jest trudniej - albo wyłom z różdżki (ToB) albo użycie na magu zwoju ochrony przed magią (zielony) - wówczas mag jest bezsilny totalnie.
Do tego wszystkiego np. strzały rozproszenia magii z łuku i po sprawie.
Woj ma DUŻO możwliości w walce z magiem.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Komcio 
Zasłużony


Wiek: 109
Posty: 658
Wysłany: 2006-06-16, 19:38   

Cytat:
Woj z magiem nie ma szans... Wojownik nie ma wyłomu i już jest martwy.


Wyłom to nie wszystko. Na maga zawsze można rzucić zielony zwój odporności na magię... i koniec. Zza zwoju praktycznie mało co można wykombinować.

Jeśli wojak rzuci na siebie zwój, no to jest jeszcze do zabicia (oddechy smoka, przyzwańce, melfy czy ostrza).

Ale abstrahując od pojedynku - w grę można przejść każdą postacią. Z magią, czy bez. Sporo jest przeciez przedmiotów, które zapewniają odporności czy pozwolą rzucić jakieś zaklęcie (hełmik Vhailora bardzo przydatny choćby). Imho :)

edit.
No i jak wspomniał Asc - cholerne strzały rozproszenia :> brr...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Gandalf 
Mag Naszych Czasów


Wiek: 33
Posty: 236
Skąd: Białystok
Wysłany: 2006-06-16, 19:52   

Ej ja Gaxxa lałem Korganem tylko i z szałem jego i rozwaliłem go tak .
_________________
cRPG Forever "Baldur's Gate SAGA" <pease>
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Zireael 


Wiek: 28
Posty: 720
Podziękowania: 13/42
Skąd: Ched Nasad
Wysłany: 2006-06-17, 19:16   

Mimo wszystko mag jest dużo potężniejszy, jedynym problemem dla niego jest Irenicus. Wystarczy dać sobie czarownika z zaklęciami śmierci i nikt nam się nie oprze. :D
_________________
SiNafay Vrinn z 13tego domu Ched Nasad, prawdziwa córka Lloth!
Podziękuj autorce tego posta
 
 
Matheous 


Wiek: 28
Posty: 452
Podziękował 1 razy
Skąd: Bytek
Wysłany: 2006-06-17, 19:33   

Wszystko zalezy od ochronek maga i walki dystansowej woja. Jezeli woj poleci na maga z toporem, to nie doleci, bo w polowie drogi zlapie go Time Stop. A jezeli zacznie nawalac z luku, a mag nie ma ochronek, to zanim czarodziej sie skapnie, juz bedzie gryzl ziemie - zwykle ogniste strzaly pozwola na przelamanie Kamiennej, problemy beda przy Wiekszej Oponczy :P Ale tez runda przerwy, jakiej bedzie potrzebowal mag, bedzie jego zguba, bo jak woj juz DOLECI, to zadna ochronka nie pomoze.
Woj mzoe miec problem, jesli pozwoli magowi na rzucenie Akceleracji(zakladam, ze mag ma Szate Vekny) - mag moze wtedy blyskawicznie rzucic OpMB, kamienna skore i zmiazdzyc woja.
A Kinski i tak rozwalilby obu nawet oslepiona wiewiorka. Wszystko zalezy w koncu od taktyki, przedmiotow, poziomow i pola walki :)
_________________
For Ancelot,
The Ancient cross of war!
For the holy town of gods!
Gloria, gloria perpetua!
In this dawn of victory!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group