Poprzedni temat «» Następny temat
ToEE - pytania i porady
Autor Wiadomość
Drekorig


Wiek: 29
Posty: 136
Skąd: Katowice
Wysłany: 2005-06-02, 05:35   ToEE - pytania i porady

Od razu mówię, że ToEE przeszedłem i powinienem znać odpowiedź na większość gnębiących was pytań.
Ostatnio zmieniony przez morgan 2009-09-06, 07:55, w całości zmieniany 2 razy  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Philoos 
Zasłużony


Wiek: 34
Posty: 866
Podziękowania: 24/11
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-12-15, 23:21   

Nie wiem czy to kwestia bugu, ale nie mogę uaktywnić nawet zadania "Narzeczona dla gracza", w której należy poślubić niejaką Fruellę. Jej ojciec wyraża zgodę, ale sama zainteresowana nie ma nic do powiedzenia...
_________________
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Dead 
Bibliotekarz
Follower of Satan


Wiek: 29
Posty: 670
Podziękowania: 27/63
Wysłany: 2009-12-15, 23:30   

Chyba to zadanie się pojawia dopiero jak się zrobi questy związane z nawracaniem ludzi na św. Cuthberta. Jej ojcowi podobają się tylko religijni faceci. A z nawracaniem związane są chyba 2 questy (2 rodziny do nawrócenia).

Ale głowy nie dam, grałem dość dawno i nieuważnie.
_________________
Tawerna Bibliotekarzy
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Philoos 
Zasłużony


Wiek: 34
Posty: 866
Podziękowania: 24/11
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-12-15, 23:43   

Zadania z nawracaniem wykonałem, więc raczej nie o to chodzi. Jedyne zadanie do wykonania w Hommlet, które mi zostało to te z żebrakami pod Gospodą.

Edit: Możliwe Vinci, choć nie pamiętam które z tych zadań wykonywałem wcześniej - nawrócenie Marka czy ojca Fruelii. W każdym razie następnym razem zrobię je wg podanej przez Ciebie kolejności.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Philoos 2009-12-15, 23:47, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Vinci
Zasłużony


Posty: 2512
Podziękowania: 250/53
Wysłany: 2009-12-15, 23:43   

No to zadanie pojawia się, gdy chce się nawrócić tego jednego z nowej wiary, na starą. Wtedy ten kapłan fisiuje i chce kogoś w zamian. Ale jak się dobrze pogada z ojcem Fruelli, to i bez tego można wziąć questa. Tyle, że jest zabugowany, ja miałem to samo, dlatego najlepiej pójść do arcykapłana, gdy chcemy nawrócić tego gościa i niech nam zleci nawrócenie rodziny kuśnierza. W żadnym wypadku nie brać tego questa wcześniej (questa nawrócenia rodziny kuśnierza przed prośbą o konwersję Marka z nowej wiary, na starą), bo nie zgodzi się na zmianę wiary Marka (chyba tak ma na imię) jeśli wcześniej nawróciliśmy kuśnierza, tylko będzie chciał ojca Fruelli, a ten quest jest zabugowany i staniemy w miejscu. Trochę chaos, ale chyba idzie się skapnąć o co chodzi ;)
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Philoos 
Zasłużony


Wiek: 34
Posty: 866
Podziękowania: 24/11
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-12-29, 00:40   

Znowuż jestem w kropce. Tym razem po zabiciu Laretha (z Twierdzy na Bagnach) i wzięciu z komody jego dziennika, zgodnie z tym co wyczytałem, na mapie świata miała pojawić się lokacja Nulb. Tyle że u mnie to nie miało miejsca - ktoś miał/wie jak rozwiązać ten problem?

I jeszcze jedno - czy można inaczej niż poza usługą u kupców identyfikować mikstury (do zwojów można np. wykorzystać używanie mag. urządzeń).
_________________
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Vinci
Zasłużony


Posty: 2512
Podziękowania: 250/53
Wysłany: 2009-12-29, 09:17   

Philoos napisał/a:
Tym razem po zabiciu Laretha (z Twierdzy na Bagnach) i wzięciu z komody jego dziennika, zgodnie z tym co wyczytałem, na mapie świata miała pojawić się lokacja Nulb.


A przeczytałeś tę książkę? Trzeba ją przeczytać, nie wystarczy mieć jej w ekwipunku. Żeby ją przeczytać trzeba ją przeciągnąć na przycisk "użyj przedmiotu". Taka dłoń z seledynowym kwadratem, pod ekwipunkiem.

Philoos napisał/a:
I jeszcze jedno - czy można inaczej niż poza usługą u kupców identyfikować mikstury (do zwojów można np. wykorzystać używanie mag. urządzeń).


Jest taki atut, wydaje mi się, ale ogólnie szkoda na coś takiego wydawać.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
Philoos
Philoos 
Zasłużony


Wiek: 34
Posty: 866
Podziękowania: 24/11
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-01-14, 20:39   

Wie ktoś może jak przywrócić wyssaną cechę - mam zaklęcia jedynie 3. poziomu, kapłani św. Cuthberta nic na to poradzić nie mogą.
_________________
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Sorrow


Wiek: 34
Posty: 177
Wysłany: 2010-08-03, 14:46   

Jak nie dać się zabić na początku gry?
_________________
DeviantArt
Swords of the Gas Wasteland

"Let the houses burn
Let the forests burn
Let the faces and the books
Let the streets burn
Let the minds burn
Let the world
Let the world burn"
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Vinci
Zasłużony


Posty: 2512
Podziękowania: 250/53
Wysłany: 2010-08-03, 14:49   

Sorrow napisał/a:
Jak nie dać się zabić na początku gry?


Dziwne pytanie :P A kto/co Cię zabija? Na questach z miast można spokojnie dociągnąć do 3-4 poziomu i potem jest dosyć gładko. Tylko musisz dużo łazić i gadać. Wyszkol kogoś w retoryce, dyplomacji, blefie. ToEE można przejść praktycznie nie walcząc.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Sorrow


Wiek: 34
Posty: 177
Wysłany: 2010-08-03, 15:57   

Żaby, szkielety jaszczuroludzi, wielkie zwierzęta, itd. w queście z bandytami.

Genialnie. Czyli w zasadzie gra się sprowadza do gadaniny w miastach, która sprawi, że postaci staną się wielkimi wojownikami?
_________________
DeviantArt
Swords of the Gas Wasteland

"Let the houses burn
Let the forests burn
Let the faces and the books
Let the streets burn
Let the minds burn
Let the world
Let the world burn"
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Vinci
Zasłużony


Posty: 2512
Podziękowania: 250/53
Wysłany: 2010-08-03, 17:52   

Sorrow napisał/a:
Genialnie. Czyli w zasadzie gra się sprowadza do gadaniny w miastach, która sprawi, że postaci staną się wielkimi wojownikami?


Tego nie powiedziałem. Po co wyolbrzymiasz? Nabijesz parę lvli na questach fabularnych i będziesz automatycznie mocniejszy i będziesz mógł zabrać się za żaby. Twierdzę bandytów zostaw sobie na nieco później, bo te żaby są faktycznie dość mocne. Ta gra już taka jest, że na początku ciężko ją ugryźć i może zniechęcić, ale potem się rozkręca.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Sorrow


Wiek: 34
Posty: 177
Wysłany: 2010-08-03, 18:39   

Vinci napisał/a:
Sorrow napisał/a:
Genialnie. Czyli w zasadzie gra się sprowadza do gadaniny w miastach, która sprawi, że postaci staną się wielkimi wojownikami?


Tego nie powiedziałem. Po co wyolbrzymiasz? Nabijesz parę lvli na questach fabularnych i będziesz automatycznie mocniejszy i będziesz mógł zabrać się za żaby.

No dobra, początek gry, nie cała gra.

Co nie zmienia tego, że nie widzę usprawiedliwienia dla takiego projektu gry.

Gry są rozrywką. Chodzenie bandą żołdaków po wiosce, wchodzenie do domów obcych ludzi i rozwiązywanie ich osobistych problemów po to by stać się lepszymi wojownikami trudno nazwać rozrywką.
Nie tylko nie jest to interesujące, ale na dodatek nie ma sensu. Nie ma żadnego logicznego powiązania pomiędzy wyswataniem jakiegoś farmera a staniem się lepszym wojownikiem/magiem.

Vinci napisał/a:
Twierdzę bandytów zostaw sobie na nieco później, bo te żaby są faktycznie dość mocne. Ta gra już taka jest, że na początku ciężko ją ugryźć i może zniechęcić, ale potem się rozkręca.

Najzabawniejsze jest to, że w samej grze nic nie sugeruje, że pójście do twierdzy bandytów jest niewłaściwym rozwiązaniem. Tak w zasadzie to jest pierwszy quest, który otrzymuje drużyna.
_________________
DeviantArt
Swords of the Gas Wasteland

"Let the houses burn
Let the forests burn
Let the faces and the books
Let the streets burn
Let the minds burn
Let the world
Let the world burn"
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Vinci
Zasłużony


Posty: 2512
Podziękowania: 250/53
Wysłany: 2010-08-03, 18:50   

Sorrow napisał/a:
Gry są rozrywką. Chodzenie bandą żołdaków po wiosce, wchodzenie do domów obcych ludzi i rozwiązywanie ich osobistych problemów po to by stać się lepszymi wojownikami trudno nazwać rozrywką.
Nie tylko nie jest to interesujące, ale na dodatek nie ma sensu. Nie ma żadnego logicznego powiązania pomiędzy wyswataniem jakiegoś farmera a staniem się lepszym wojownikiem/magiem.


Możesz stać się lepszym dyplomatą/złodziejem. Doświadczenie, to doświadczenie. Mówisz, jakbyś pierwszy raz w erpega grał. Może zagraj sobie w Diablo, tam nie ma tego problemu ;)

Sorrow napisał/a:
Najzabawniejsze jest to, że w samej grze nic nie sugeruje, że pójście do twierdzy bandytów jest niewłaściwym rozwiązaniem. Tak w zasadzie to jest pierwszy quest, który otrzymuje drużyna.


Nieprawda, to zależy od tego z jakim charakterem drużyny zaczynasz. Chociaż i tak nie przypominam sobie drużyny, która na wstępie dostaje to zadanko, ale jest taka która ma za zadanie odzyskanie Fragarracha. Na 1lvlu samobójstwo, ale ja w tym nic złego nie widzę, że się przygotować trzeba.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Sorrow


Wiek: 34
Posty: 177
Wysłany: 2010-08-03, 19:41   

Vinci napisał/a:
Może zagraj sobie w Diablo, tam nie ma tego problemu ;)

Nie, dzięki. Wolę Fallout'a, Darklands, Jagged Alliance 2 albo Wasteland, przynajmniej tam autorzy nie starali się zrobić wszystkiego, by zniechęcić graczy do grania :] .

A propos Diablo. Blizzard jakoś się trzyma a Troika zeszła. I to na dodatek tak nieelegancko, że każda ich kolejna gra sprzedawała się o 45% mniej egzemplaży niż poprzednia. Może by nadal robili gry, gdyby nie robili takich numerów jak początek ToEE.
_________________
DeviantArt
Swords of the Gas Wasteland

"Let the houses burn
Let the forests burn
Let the faces and the books
Let the streets burn
Let the minds burn
Let the world
Let the world burn"
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group